Fanfik

Cykl: Fanfik (tom 1)
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
7,17 (316 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
37
8
86
7
85
6
48
5
13
4
18
3
8
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365369413
liczba stron
400
język
polski
dodał
L_Settembrini

Coś mu mówiło, że może jednak powinien więcej rozmawiać ze swoim dzieckiem. Nie bardzo wiedział, jak w ogóle podjąć rozmowę. W końcu wymyślił: – Czytałaś ostatnio coś ciekawego? Zdziwione spojrzenie sennych oczu. – Tak, mprega o Fiyero. – Słucham? – To był crossover – dodała Tosia z pewnym ożywieniem. – Z uniwersum Avengersów. Fiyero był tam superbohaterem i przyjaźnił się z Tonym Starkiem. –...

Coś mu mówiło, że może jednak powinien więcej rozmawiać ze swoim dzieckiem. Nie bardzo wiedział, jak w ogóle podjąć rozmowę. W końcu wymyślił:
– Czytałaś ostatnio coś ciekawego?
Zdziwione spojrzenie sennych oczu.
– Tak, mprega o Fiyero.
– Słucham?
– To był crossover – dodała Tosia z pewnym ożywieniem. – Z uniwersum Avengersów. Fiyero był tam superbohaterem i przyjaźnił się z Tonym Starkiem.
– To jakaś książka? – spytał Marcin, bardzo starając się wykazać zainteresowanie tematem.
– Nie, fanfik.
– To znaczy?
– To takie opowiadanie w obrębie fandomu – odpowiedziała cierpliwie Tosia. – Albo dwóch.
– Kto je napisał?
Tosia wzruszyła ramionami.
– Nie wiem. Jakaś dziewczyna ze Stanów.
– Czytasz po angielsku? – spytał Marcin z rozpaczą.
– No chyba – mruknęła Tosia pod nosem. – Po polsku trudno znaleźć dobry slash o Wicked.
– Aha – odparł Marcin. – To dobrze – dodał bez przekonania. – Przynajmniej poznajesz język."

Szesnastoletnia Tosia dochodzi do wniosku, że nie chce już być grzeczną dziewczynką. W zasadzie... czy ona w ogóle chce być dziewczynką? A może nigdy nią nie była?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5500

Gdy życie jest bardziej fiction niż fun

„Ale to już było!” „Znów fabuła książki to odgrzewany kotlet!” - często słychać narzekania czytelników, którzy preferując konkretny gatunek książek, po raz kolejny trafiają na tytuł, który jest lustrzanym odbiciem tego, co czytali niedawno. Zgodzę się, że czasem pisarzom brakuje polotu, pomysłu i mniej lub bardziej świadomie powtarzają wielokrotnie wykorzystane schematy. Czytelnicy doceniają świeżość, dlatego wysoko oceniają lektury oryginalne i niesztampowe. Choćby takie jak „Fanfik”, który pokazuje młodzieżową odsłonę literatury w innowacyjnym stylu. Niby autorka pisze o dojrzewaniu, o odkrywaniu siebie i szukanie swojego „ja”, ale czyni to w sposób tak niekonwencjonalny, że trudno nie zachwycić się jej debiutem.

Pewnego wrześniowego dnia na korytarzu jednego z liceów spotykają się dziewczyna i chłopak. Nie znają się. Ona zaczyna drugą klasę i ma problemy natury psychologicznej, on jest „nowym” w tej szkole i nie ma jeszcze rozeznania w położeniu sal. Wiele osób pomyśli, że właśnie zaczyna się romantyczna znajomość, rodzi się uczucie i pojawią się motyle w brzuchu. Otóż nie! Tych dwoje młodych ludzi zaprzyjaźni i zżyje się ze sobą, ale ich relacja będzie specyficzna. Zmieni ich życie oraz spojrzenie na otoczenie, pozwoli im poznać siebie. Jednym słowem przewróci ich świat do góry nogami, a czytelnikom dostarczy nie lada emocji. Właśnie dlatego każdy, kto jest znudzony zwyczajnym i oklepanym podejściem do problemów nastolatków powinien po tę książkę sięgnąć.

„Fanfik” jest...

„Ale to już było!” „Znów fabuła książki to odgrzewany kotlet!” - często słychać narzekania czytelników, którzy preferując konkretny gatunek książek, po raz kolejny trafiają na tytuł, który jest lustrzanym odbiciem tego, co czytali niedawno. Zgodzę się, że czasem pisarzom brakuje polotu, pomysłu i mniej lub bardziej świadomie powtarzają wielokrotnie wykorzystane schematy. Czytelnicy doceniają świeżość, dlatego wysoko oceniają lektury oryginalne i niesztampowe. Choćby takie jak „Fanfik”, który pokazuje młodzieżową odsłonę literatury w innowacyjnym stylu. Niby autorka pisze o dojrzewaniu, o odkrywaniu siebie i szukanie swojego „ja”, ale czyni to w sposób tak niekonwencjonalny, że trudno nie zachwycić się jej debiutem.

Pewnego wrześniowego dnia na korytarzu jednego z liceów spotykają się dziewczyna i chłopak. Nie znają się. Ona zaczyna drugą klasę i ma problemy natury psychologicznej, on jest „nowym” w tej szkole i nie ma jeszcze rozeznania w położeniu sal. Wiele osób pomyśli, że właśnie zaczyna się romantyczna znajomość, rodzi się uczucie i pojawią się motyle w brzuchu. Otóż nie! Tych dwoje młodych ludzi zaprzyjaźni i zżyje się ze sobą, ale ich relacja będzie specyficzna. Zmieni ich życie oraz spojrzenie na otoczenie, pozwoli im poznać siebie. Jednym słowem przewróci ich świat do góry nogami, a czytelnikom dostarczy nie lada emocji. Właśnie dlatego każdy, kto jest znudzony zwyczajnym i oklepanym podejściem do problemów nastolatków powinien po tę książkę sięgnąć.

„Fanfik” jest niesztampowy i szokuje zwłaszcza osoby o ortodoksyjnych poglądach. Jest w nim coś, co szybko uświadamia, że nie każdy nastolatek jest z identycznej formy odlany i ma te same dylematy. Człowiek w tym wieku jest istotą wyjątkowo wrażliwą i skomplikowaną, ale też bez względu na poglądy, pochodzenie czy przekonania chce zachwycić się wolnością. Trudno czasem pokazać u progu dorosłości swoją prawdziwą twarz, trudno obalić mity o swojej osobie. Wymaga to sporej odwagi, ale nie jest niemożliwe. Debiut Osińskiej uczy tolerancji, uczy szacunku do innych. Zaskakuje, dodaje odwagi, by zrzucić narzuconą sobie maskę i pokazać światu swoje prawdziwe wnętrze. Ta powieść jest lekka i trudna zarazem. Autorka odważnie i stanowczo pisze o problemach nastolatków, nie boi się podejmowania trudnych i kontrowersyjnych kwestii, nie zamiata pod dywan spraw z pogranicza dobrego smaku i tabu. Uczy, by nie oceniać po pozorach, by nie narzucać sztampowych wzorców innym, ale pozwolić każdemu być sobą, nawet gdy ten stan jest dla wielu podejrzany i budzący kontrowersje.

Historia Tosi jest zarazem śmieszna i wzruszająca, naładowana humorem i powagą, pełna scen, które mocno zaskakują. Autorka przekonuje, że bezpieczniej i nudniej jest zaszyć się w tłumie, a trudniej i ciekawej odkryć swoje prawdziwe oblicze przed światem. Powieść skierowana do młodzieży nie znudzi i starszych czytelników. Jej atutami są ciekawa fabuła, dobry warsztat literacki i świeże pióro, które doskonale nakreśla nietypowe problemy ludzi młodych. Ta powieść zaskoczyła mnie zwyczajnym i prostym podejściem do trudnego tematu, dojrzałością, jakiej niekiedy próżno szukać w tym gatunku książek. Okładka łudząco przypomina szatę graficzną książek Małgorzaty Musierowicz,ale proza Osińskiej jest inna, odmienna i równie atrakcyjna. Warto poświęcić jej swój czas, dlatego zachęcam by poznać Tosię, jej drugie ja oraz Leona i ciocię Idalię oraz zobaczyć jak z słodkiej dziewczyny rodzi się całkiem inna postać.

Benardeta Łagodzic-Mielnik  

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1233)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 486

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona na tak.

Autorka reklamowana jest jako nowa Musierowicz ale mi przypomina raczej amerykańskich autorów typu Rainbow Rowell lub John Green. Powiedziałabym nawet, że książka ta jest właśnie napisana w takim amerykańskim modnym teraz stylu. Nie jest to krytyka tylko obserwacja.

Fanfik jest niejednoznaczny i zaskakujący.Jest to opowieść o rodzinie, przyjaźni i szukaniu własnej tożsamości. Nie jest to romans. Myślę, że oceniłabym tą pozycję na 10 gwiazdek gdyby jednak była to bardziej standardowa historia licealnej miłości. Jest to moja osobista preferencja, może i politycznie niepoprawna oraz niemodna ale tak właśnie czuję.

Momentami czułam lekkie zniecierpliwienie skalą dramatyzmu ale może już zapomniałam jak to było jak miałam 16-17 lat. Teraz mi się wydaje, że aż tak wszystkiego nie przeżywałam. Pewnie moi rodzicie myślą inaczej. Jak ja byłam w liceum to dużo kułam, więc pod tym względem Fanfik wydał mi się bardzo prawdziwy.

Ogólnie Fanfik...

książek: 1277
Wybredna Maruda | 2016-11-25
Przeczytana: 25 listopada 2016

Czasem zdaję sobie sprawę, jak wiele powtarzających się motywów znajduje się we współczesnej literaturze młodzieżowej. BA! Żeby był w niej tylko ten problem! Głównym minusem zalewających nasz rynek pozycji jest brak realności i wydarzenia, które są przesłodzone i nijak nie mają się do prawdziwego życia czytelnika.

Fanfik jest debiutem literackim Natalii Osińskiej, więc, jakby się uprzeć, ze względu na debiut i polskie korzenie sięgać po tę pozycję nie powinnam. I aż sama się dziwię, że tak często ciągnie mnie ostatnio do łamania mych własnych schematów. Okładka nie bez powodu kojarzy nam się z serią Musierowicz, bo mianem jej nowej wersji nazywana jest Pani Natalia. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że ta książka ma w sobie wszystko, czego brakuje we współczesnej literaturze dla młodzieży!

Tosia jest teoretycznie nastolatką jak każda inna dziewczyna w tym wieku. Ma problemy w szkole, nie dogaduje się z rodziną, wciąż nie jest zadowolona z tego, jak wygląda jej życie....

książek: 879
nothingcold | 2016-11-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, E-booki, 2016
Przeczytana: 14 listopada 2016

ZNAKOMITY DEBIUT

Wrzuciłam kilka nowych książek na czytnik i bezmyślnie kliknęłam w jeden z tytułów - ot, żeby zerknąć na pierwszą stronę. W oczy od razu rzuciło mi się, że:


„Tosia wymiotowała w szkolnej toalecie.”


Tak właśnie zaczyna się „Fanfik”, tak też zaczęła się moja z nim przygoda - bo nie mogłam powstrzymać się przed przeczytaniem kolejnego zdania. I tego następującego po nim. I jeszcze jednego. I połowy książki. O pierwszej w nocy stwierdziłam, że wypadałoby jednak upolować odrobinę snu. Rano, nie zawracając sobie głowy równie trywialnymi czynnościami co jedzenie śniadania, połknęłam pozostałe mi rozdziały. Od tamtego momentu chodzi mi po głowie jedno zasadnicze pytanie: czy autorka ma już w planach kolejną książkę?


„Nad umywalkami przez całą szerokość ściany ciągnęło się duże lustro. Tosia umyła rozdygotane ręce i przepłukała usta, unikając wzrokiem swojego odbicia. Był to nawyk, nad którym się już nawet nie zastanawiała. Nie lubiła patrzeć na siebie i już....

książek: 1010
Lenalee | 2017-01-23
Przeczytana: 23 stycznia 2017

Czym tak naprawdę skusił mnie wobec siebie „Fanfik”? Co sprawiło, że sięgnęłam po książkę, która na pierwszy rzut oka niczym szczególnym mnie do siebie nie przyciągnęła? Po części z pewnością moje zainteresowanie tą powieścią wiąże się z jej tytułem – tematyka fanfików nie jest mi obca, kiedyś przez wiele lat sama je pisałam, teraz jednak pozostaję jedynie ich wierną czytelniczką – oczywiście w zależności od fandomu, w którym się obecnie znajduję. Dawniej na fanfiki patrzono z góry, teraz jednak coraz bardziej stają się one codziennością jako kreatywna forma wyrażania siebie, co naprawdę bardzo mnie cieszy. Po drugie, nie ukrywam, w tym roku chciałabym dać większą szansę polskim autorom, czego w 2016 niestety nie zrobiłam. Polska twórczość ma w sobie bardzo wiele do zaoferowania i ucieczka przed nią jest kompletnie niepotrzebna. Czy w tym przypadku jednak było warto się na tę powieść skusić?

Świat szesnastoletniej Tosi obraca się wokół trzech rzeczy: zapracowanego ojca, który...

książek: 299
Katarzyna Matus | 2017-01-13
Na półkach: Przeczytane

Początkowo myślałam, że autorka wywodzi się z grupy dyskusyjnej ESD, na której od dawna Małgorzata Musierowicz jest krytykowana za nieporuszanie tematów współcześnie trapiących młodzież. Okazało się, że ktoś jeszcze wpadł na pomysł, żeby wykorzystać konwencje pani MM do napisania fanfiction uwzględniając problemy nastolatków jakie ostatnio są nagłaśniane.

Mam mieszane uczucia odnośnie tej książki. Mimo kontrowersyjnych kwestii jakie porusza jest napisana dość gładko i grzecznie (momentami nawet z humorem). Myślę, że kiedy ludzie wywodzący się z pewnych ruchów i środowisk dojdą do władzy ta książka stanie się lekturą szkolną. Problem jest tylko taki, że jeśli ma być to książka edukacyjna to autorka mogła pokusić się o wyjaśnienia tematu od strony naukowo - medycznej. W powieści są wzmianki dotyczące tego, że Tosia jest osobą androgyniczną, ale jestem przekonana, że wiele osób czytając "Fanfik" będzie miało przeświadczenie, że bohaterem jest transseksualista. Są to dwa różne pojęcia...

książek: 581
Crimelpoint | 2017-04-25
Przeczytana: 24 kwietnia 2017

Każdy mówił, że jest to nietypowa młodzieżówka, że porusza inne tematy. Właśnie przez to nastawiłam się, że otrzymam naprawdę dobrą książkę. Jednak odrobinę się nią rozczarowałam.

Owszem, książka ta porusza poważne i nietypowe tematy. Jest nieprzewidywalna, ale też bardzo prawdziwa. Porusza tematy, z którymi tak naprawdę spotykamy się na co dzień, ale jest tutaj też kilka motywów, których na każdym kroku nie zobaczymy.

Jednak najbardziej wkurzała mnie główna bohaterka. Nie mogłam jej znieść. Z czasem Leon też zaczął mnie irytować, bo zwyczajnie nie rozumiałam ich zachowania. Brakowało mi tutaj czegoś, co sprawiłoby, że bym ich zrozumiała. Przez to wydawali mi się po prostu dziwaczni.

Fabuła jest w porządku, ale czasem mi się ta książka dłużyła i miałam jej dość.

książek: 182
harpijka | 2016-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2016

Ależ mnie zaskoczyła ta powieść - nie sądziłam, że coś takiego - o takiej tematyce! - może powstać po polsku, w Polsce, akurat TERAZ! W jednej trzeciej książki zaczęłam uśmiechać się z radosnym niedowierzaniem i tak już mi do końca zostało. Dlaczego - to już sam czytelnik musi odkryć.
Książka ma parę niedomagań warsztatowych (niezręcznych kolokacji - do naprawienia w redakcji). Ujmuje jednak wiarygodną (brr) ilustracją lęków, obsesji, niezręczności wieku nastoletniego. Jak dobrze, że jest on już od tylu lat za mną - co za koszmar, tak dobrze tu oddany! Zapewne niejeden czytelnik pamięta, jak w wieku 14 czy 16 lat, idąc ulicą czy szkolnym korytarzem był przekonany, że ludzie śmiejący się za jego plecami drwią właśnie z niego - z jego ciuchów, sposobu chodzenia, krostek na twarzy. Kto takich ciar na plecach i mdłości spowodowanych obsesyjnym skupieniem na sobie, nieśmiałością, brakiem pewności siebie nie pamięta, nie dla niego ta książka. Czytałam przeżycia Tośki jak zaczarowana,...

książek: 560
Monika | 2017-06-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2017

"Zgodnie z zaleceniem MEN-u
Każdy uczeń oraz rogal,
Aby nie marnować tlenu,
Ma być czymś na kształt pieroga.
Sama słodycz, garnir z krost,
Jedna waga, jeden wzrost,
Pulchne lico, grzbiet garbaty,
W środku pulpa i opiaty."

"Witold wypluł szpilki w dłoń i zmierzył go z wysoka zimnym spojrzeniem.
- To o tobie mówią, że znudziło ci się być dziewczyną?
- Nigdy nie byłem dziewczyną - wyjaśnił chętnie Tosiek. - To było jedno wielkie nieporozumienie.
Witold prychnął i wbił kolejną szpilkę.
- Nigdy nie będziesz prawdziwym facetem, wiesz o tym, prawda?"

Tosia czy Tosiek? Czytelniku sam przeczytaj i zdecyduj czy ta historia się tobie podoba. Czy spotkałeś się z taką sytuacją?

Spokojnego czytania.

książek: 353
LoboBathory | 2016-12-09
Przeczytana: 09 grudnia 2016

Myślałam, że jestem już za stara, żeby zrywać noc nad książką. Zdarza mi się wciąż zrywać noc z powodu fanfiction, ale to inna liga, z którą literatura mainstreamowa wciąż nie może konkurować. Chyba, że Osińska coś pod tym względem zmieni, bo po takim debiucie wiele się można spodziewać.

(Z miejsca przyznaję, że mój entuzjazm może być podrasowany faktem, że czytałam „Fanfik” jako odtrutkę na Ćwieka, więc wypadł jeszcze lepiej na zasadzie kontrastu. Albo to po prostu świetna książka).

Sięgnęłam po „Fanfik” kierowana zawodową ciekawością. Czuję jednak, że nie wykorzystam go w pracy – i bardzo dobrze. Uwielbiam to, jak elementy kultury fanowskiej pojawiają się przypadkowo i sporadycznie, jak nikt ich nie wyjaśnia i nie tłumaczy, bo powinny być zrozumiałe same przez się. Przez to właśnie czuję, że to właśnie, cóż, kultura. Nie tłumaczy się mpregów, tak jak nie tłumaczy się tego, że je się nożem i widelcem. Każdy wie, co to mpreg.

Kultury fanowskiej w „Fanfiku” tyle, co kot...

książek: 11
Didu | 2016-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2016

Momentami wzruszająca do łez a momentami bardzo dowcipna. Przeczytałam od deski do deski bez przerw większych niż na zrobienie herbaty, bo inaczej chyba się nie da:) Nieoczywista. Jest w tej narracji dużo ciepła i wiary w dobro w człowieku, ale z drugiej stronie nie ma przesadnego lukrowania. Do tego rzecz dzieje się w poznańskim liceum i częściowo w dzielnicy znanej już z literatury:) Czekam na kolejną część! 14 grudnia w Modzie na czytanie w Wawie będzie spotkanie z autorką - ja idę:)
https://www.facebook.com/events/719445441539313/

zobacz kolejne z 1223 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najciekawsze książki LGBTQ dla młodzieży

W ostatnich latach na rynku książki pojawia się coraz więcej tytułów skierowanych do młodzieży, w których bohaterowie reprezentują mniejszości seksualne. Z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii przedstawiamy kilka książek, po które, naszym zdaniem, warto sięgnąć.


więcej
Najlepsze życzenia dla Johna Greena!

Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje. Autor tych słów, John Green, obchodzi dziś 40. urodziny. Z tej okazji pisarzowi życzymy wszystkiego najlepszego, a tym z Was, którym podobała się najsłynniejsza powieść Greena „Gwiazd naszych wina”, polecamy książki, które również mogą Wam przypaść do gustu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd