Buntownicy bez granic

304 str. 5 godz. 4 min.
- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Rebelle sans frontieres
- Data wydania:
- 2007-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2007-01-01
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374951463
- Tłumacz:
- Małgorzata Tryc-Ostrowska
Prawdziwa historia mężczyzny, który pracował jako wolontariusz dla organizacji humanitarnej "Lekarze bez Granic".
Młody chłopak odnosi zwycięstwo nad własnym przeznaczeniem i zwraca się ku najuboższym.
Misje w wielu krajach w stanie wojny: Bośni, Ruandzie, Sudanie, Afganistanie, Mozambiku itp.
Marc Vachon, Kanadyjczyk, od najmłodszych lat tułał się po kolejnych rodzinach zastępczych. Wychowany bez miłości wpadł w złe środowisko. Dzięki organizacji "Lekarze bez Granic" wyszedł na prostą, zakładał obozy dla uchodźców, pomagał potrzebującym oraz z bliska obserwował współczesne konflikty zbrojne na świecie i niesioną tam pomoc.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Buntownicy bez granic w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Buntownicy bez granic
Poznaj innych czytelników
140 użytkowników ma tytuł Buntownicy bez granic na półkach głównych- Chcę przeczytać 74
- Przeczytane 64
- Teraz czytam 2
- Posiadam 25
- Ulubione 3
- Reportaże 2
- Historie prawdziwe 1
- Przeczytane: 2013 - 52 książki 1
- Na mojej półce 1
- Afryka/Azja 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Buntownicy bez granic
Marc Vachon sierota porzucany przez liczne rodziny od najmłodszych lat doświadczający trudów życia nie miał łatwo.
W wieku dorastania popadał w coraz to większą ruinę zaczynał kraść by mieć pieniądze na narkotyki ale nie robił tego nieświadomie cały czas czuł że on nie pasuje do ludzi którymi się otacza.
Pewnego razu postanawia z tym wszystkim skończyć i wyjeżdża z dala od problemów, i tak odkrywa w sobie żyłkę do niesienia pomocy ludzia poszkodowanym przez wojny i kataklizmy.
Tak naprawdę uświadomiłem sobie że nasza planeta to jedno wielkie cierpienie nawiedzane przez najróżniejsze choroby, głód a jak gdyby tego było mało dochodzi do tego ludobójstwo, podziały religijne i polityczne.
Zdecydowanie pomoc humanitarna skazana jest na porażkę z tak wielkim przeciwnikiem jest po prostu zbyt mało osób oddanych sprawie którzy naprawdę ratują ludzkie życie nie prosząc się o medale.
Marc Vachon sierota porzucany przez liczne rodziny od najmłodszych lat doświadczający trudów życia nie miał łatwo.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW wieku dorastania popadał w coraz to większą ruinę zaczynał kraść by mieć pieniądze na narkotyki ale nie robił tego nieświadomie cały czas czuł że on nie pasuje do ludzi którymi się otacza.
Pewnego razu postanawia z tym wszystkim skończyć i wyjeżdża z dala od...
To z pewnością nie jest arcydzieło jeśli chodzi o język czy styl. Z pewnością jednak jest to jedna z najszczerszych książek jakie czytałam. Jeśli zastanawiacie się jak to jest z tą pomocą humanitarną, to właśnie ta książka odpowiada na wiele pytań. Co prawda dotyczy raczej końca XX wieku, ale wiele spostrzeżeń autora i jednocześnie głównej postaci tych wspomnień jest aktualnych do dzisiaj.
To z pewnością nie jest arcydzieło jeśli chodzi o język czy styl. Z pewnością jednak jest to jedna z najszczerszych książek jakie czytałam. Jeśli zastanawiacie się jak to jest z tą pomocą humanitarną, to właśnie ta książka odpowiada na wiele pytań. Co prawda dotyczy raczej końca XX wieku, ale wiele spostrzeżeń autora i jednocześnie głównej postaci tych wspomnień jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTam daleko to nie potrzeba słać pieniędzy, które pewnie po drodze stopnieją jak śnieg kąsany promieniami prowizji i podatków. Tam trzeba wiedzy, chociaż by o tym że jak robisz kupę do rzeki to ktoś w jej dole zachoruje. No i jeśli korzystasz z wody to skąd wiesz czy tam w górze rzeki też ktoś czegoś nie zrobił. Tam to potrzeba edukacji i tyle. Ale oni chyba wolą teraz migrować, bo kto by chciał siedzieć w dziczy jeśli w telefonie może zobaczyć jak my żyjemy.
Tam daleko to nie potrzeba słać pieniędzy, które pewnie po drodze stopnieją jak śnieg kąsany promieniami prowizji i podatków. Tam trzeba wiedzy, chociaż by o tym że jak robisz kupę do rzeki to ktoś w jej dole zachoruje. No i jeśli korzystasz z wody to skąd wiesz czy tam w górze rzeki też ktoś czegoś nie zrobił. Tam to potrzeba edukacji i tyle. Ale oni chyba wolą teraz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyjątkowe spotkanie z MSF i innymi organizacjami humanitarnymi. Realistyczne, emocjonalne i na swój sposób również brutalne - zmuszające do refleksji o "papce" jaką karmią nas media.
Wyjątkowa historia wyjątkowego człowieka. Polecam
Wyjątkowe spotkanie z MSF i innymi organizacjami humanitarnymi. Realistyczne, emocjonalne i na swój sposób również brutalne - zmuszające do refleksji o "papce" jaką karmią nas media.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyjątkowa historia wyjątkowego człowieka. Polecam
Książka dość dobra. Przyjemnie się czyta. Pisana jest z perspektywy chłopaka z "marginesu", który zaangażował się w działalność charytatywną i uczestniczył w wilku konfliktach zbrojnych z ramienia organizacji międzynarodowych. Pokazuje prawdziwe oblicze misji, zarówno tych rządowych jak i pozarządowych. Sukcesy i rozczarowania. Polecam.
Książka dość dobra. Przyjemnie się czyta. Pisana jest z perspektywy chłopaka z "marginesu", który zaangażował się w działalność charytatywną i uczestniczył w wilku konfliktach zbrojnych z ramienia organizacji międzynarodowych. Pokazuje prawdziwe oblicze misji, zarówno tych rządowych jak i pozarządowych. Sukcesy i rozczarowania. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPerfekcyjna pozycja ze stosu wyprzedaży. Mało kto wie z jak prostych i skutecznych czynności składa się pomoc humanitarna. Tam nie trzeba cudów - wystarczy dobra wola.
Perfekcyjna pozycja ze stosu wyprzedaży. Mało kto wie z jak prostych i skutecznych czynności składa się pomoc humanitarna. Tam nie trzeba cudów - wystarczy dobra wola.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiszę tę opinię ze sporej perspektywy czasowej, przeczytałam tę książkę kilka lat temu. Jest to surowa opowieść, żadnego sentymentalizmu, żadnego rozczulania się, żadnego moralizowania ani nawoływania do przemiany świata. Przygnębiająca relacja, ponieważ jej bohater przekonał się (a teraz my razem z nim),że tzw. zwykli ludzie są traktowani jak pionki w grze przez tzw. wielkich tego świata. Żądza władzy, manipulacja, oszustwa, morderstwa, zaniechanie, wzniecanie wzajemnej nienawiści i konfliktów na tle religijnym (to tylko pozory, bo tak naprawdę są to rozgrywki polityczne) - przed tym najbiedniejszych nikt nie obroni, choć są tacy, którzy próbują, jak Marc Vachon. W skali światowej - nie ma ratunku, zło wżarło się zbyt głęboko. W skali jednostkowej - nie wolno tracić nadziei.
Piszę tę opinię ze sporej perspektywy czasowej, przeczytałam tę książkę kilka lat temu. Jest to surowa opowieść, żadnego sentymentalizmu, żadnego rozczulania się, żadnego moralizowania ani nawoływania do przemiany świata. Przygnębiająca relacja, ponieważ jej bohater przekonał się (a teraz my razem z nim),że tzw. zwykli ludzie są traktowani jak pionki w grze przez tzw....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po tę książkę, bo kurzyła się na półce. Na początku czytałam ją z zaciekawieniem. Potem z lekkim oporem. O czym? Biografia. Pisana tak samo. Bohater? Ciekawy, a zarazem nudny. Chcąc być lekarzem, który ma być kimś pomocnym w krajach Trzeciego Świata. Rozczarowałam się. To nie moja bajka. Oczywiście ta książka.
Sięgnęłam po tę książkę, bo kurzyła się na półce. Na początku czytałam ją z zaciekawieniem. Potem z lekkim oporem. O czym? Biografia. Pisana tak samo. Bohater? Ciekawy, a zarazem nudny. Chcąc być lekarzem, który ma być kimś pomocnym w krajach Trzeciego Świata. Rozczarowałam się. To nie moja bajka. Oczywiście ta książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOceniam na 10 gwiazdek zwłaszcza ze względu na tematykę, która jest mi bardzo bliska.
Polecam gorąco!
Oceniam na 10 gwiazdek zwłaszcza ze względu na tematykę, która jest mi bardzo bliska.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam gorąco!
Marc Vachon opisuje swoje życie, życie niezmiernie ciekawe, niebanalne, trudne, godne podziwu.
To opowieść rozpoczynająca się od niezliczonej liczby rodzin zastępczych przekazujących sobie małego Marca z rąk do rąk. Później następuje okres buntu, narkotyków, alkoholu, gangów, żeby wreszcie dojść do działalności charytatywnej. Marc był tam, gdzie inni woleli nie jeździć. Mozambik, Irak, Pakistan, Sudan, Bośnia i wiele, wiele innych miejsc, w których kosztem snu i zdrowia walczył o życie innych budując studnie, szpitale, latryny. Historia piękna, opowiedziana bez patosu, z serca, szczerze.
Polecam.
Marc Vachon opisuje swoje życie, życie niezmiernie ciekawe, niebanalne, trudne, godne podziwu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo opowieść rozpoczynająca się od niezliczonej liczby rodzin zastępczych przekazujących sobie małego Marca z rąk do rąk. Później następuje okres buntu, narkotyków, alkoholu, gangów, żeby wreszcie dojść do działalności charytatywnej. Marc był tam, gdzie inni woleli nie jeździć....