Buntownicy bez granic

Okładka książki Buntownicy bez granic autora Marc Vachon, 9788374951463
Okładka książki Buntownicy bez granic
Marc Vachon Wydawnictwo: Muza reportaż
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Rebelle sans frontieres
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374951463
Tłumacz:
Małgorzata Tryc-Ostrowska
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Buntownicy bez granic w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Buntownicy bez granic

Średnia ocen
7,0 / 10
45 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Buntownicy bez granic

avatar
70
45

Na półkach:

Marc Vachon sierota porzucany przez liczne rodziny od najmłodszych lat doświadczający trudów życia nie miał łatwo.
W wieku dorastania popadał w coraz to większą ruinę zaczynał kraść by mieć pieniądze na narkotyki ale nie robił tego nieświadomie cały czas czuł że on nie pasuje do ludzi którymi się otacza.
Pewnego razu postanawia z tym wszystkim skończyć i wyjeżdża z dala od problemów, i tak odkrywa w sobie żyłkę do niesienia pomocy ludzia poszkodowanym przez wojny i kataklizmy.
Tak naprawdę uświadomiłem sobie że nasza planeta to jedno wielkie cierpienie nawiedzane przez najróżniejsze choroby, głód a jak gdyby tego było mało dochodzi do tego ludobójstwo, podziały religijne i polityczne.
Zdecydowanie pomoc humanitarna skazana jest na porażkę z tak wielkim przeciwnikiem jest po prostu zbyt mało osób oddanych sprawie którzy naprawdę ratują ludzkie życie nie prosząc się o medale.

Marc Vachon sierota porzucany przez liczne rodziny od najmłodszych lat doświadczający trudów życia nie miał łatwo.
W wieku dorastania popadał w coraz to większą ruinę zaczynał kraść by mieć pieniądze na narkotyki ale nie robił tego nieświadomie cały czas czuł że on nie pasuje do ludzi którymi się otacza.
Pewnego razu postanawia z tym wszystkim skończyć i wyjeżdża z dala od...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1383
657

Na półkach: ,

To z pewnością nie jest arcydzieło jeśli chodzi o język czy styl. Z pewnością jednak jest to jedna z najszczerszych książek jakie czytałam. Jeśli zastanawiacie się jak to jest z tą pomocą humanitarną, to właśnie ta książka odpowiada na wiele pytań. Co prawda dotyczy raczej końca XX wieku, ale wiele spostrzeżeń autora i jednocześnie głównej postaci tych wspomnień jest aktualnych do dzisiaj.

To z pewnością nie jest arcydzieło jeśli chodzi o język czy styl. Z pewnością jednak jest to jedna z najszczerszych książek jakie czytałam. Jeśli zastanawiacie się jak to jest z tą pomocą humanitarną, to właśnie ta książka odpowiada na wiele pytań. Co prawda dotyczy raczej końca XX wieku, ale wiele spostrzeżeń autora i jednocześnie głównej postaci tych wspomnień jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
26
26

Na półkach: ,

Tam daleko to nie potrzeba słać pieniędzy, które pewnie po drodze stopnieją jak śnieg kąsany promieniami prowizji i podatków. Tam trzeba wiedzy, chociaż by o tym że jak robisz kupę do rzeki to ktoś w jej dole zachoruje. No i jeśli korzystasz z wody to skąd wiesz czy tam w górze rzeki też ktoś czegoś nie zrobił. Tam to potrzeba edukacji i tyle. Ale oni chyba wolą teraz migrować, bo kto by chciał siedzieć w dziczy jeśli w telefonie może zobaczyć jak my żyjemy.

Tam daleko to nie potrzeba słać pieniędzy, które pewnie po drodze stopnieją jak śnieg kąsany promieniami prowizji i podatków. Tam trzeba wiedzy, chociaż by o tym że jak robisz kupę do rzeki to ktoś w jej dole zachoruje. No i jeśli korzystasz z wody to skąd wiesz czy tam w górze rzeki też ktoś czegoś nie zrobił. Tam to potrzeba edukacji i tyle. Ale oni chyba wolą teraz...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

140 użytkowników ma tytuł Buntownicy bez granic na półkach głównych
  • 74
  • 64
  • 2
34 użytkowników ma tytuł Buntownicy bez granic na półkach dodatkowych
  • 25
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Buntownicy bez granic

Więcej
Marc Vachon Buntownicy bez granic Zobacz więcej
Marc Vachon Buntownicy bez granic Zobacz więcej
Marc Vachon Buntownicy bez granic Zobacz więcej
Więcej