Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cud w Andach

Tłumaczenie: praca zbiorowa
Wydawnictwo: Muza
7,99 (140 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
20
9
35
8
38
7
29
6
8
5
9
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Miracle in the Andes
data wydania
ISBN
978-83-7495-069-5
liczba stron
306
słowa kluczowe
Andy, rozbitkowie, samolot, cud, góry
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Shelby

Trzynastego października 1972 roku samolot lecący z Urugwaju do Chile, na którego pokładzie było 45 osób, w tym przede wszystkim członkowie studenckiej drużyny rugby, rozbił się w Andach. Trwającą 72 dni gehennę przeżyło 16 osób - kilka zginęło na miejscu, większość zmarła wkrótce wskutek odniesionych ran i wycieńczenia, a także pod lawiną śnieżną, która zasypała szczątki samolotu. Miejsce...

Trzynastego października 1972 roku samolot lecący z Urugwaju do Chile, na którego pokładzie było 45 osób, w tym przede wszystkim członkowie studenckiej drużyny rugby, rozbił się w Andach. Trwającą 72 dni gehennę przeżyło 16 osób - kilka zginęło na miejscu, większość zmarła wkrótce wskutek odniesionych ran i wycieńczenia, a także pod lawiną śnieżną, która zasypała szczątki samolotu. Miejsce tragedii było tak niedostępne, że ekipy ratownicze po bezskutecznych próbach wkrótce zaprzestały poszukiwań. Żywności zabrakło po kilku dniach. Kiedy w oczy ocalałych zaczęła zaglądać śmierć głodowa, musieli podjąć najtrudniejszą w życiu decyzję...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (394)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2069
onika | 2016-11-24
Przeczytana: listopad 2016

To miała być przyjemna, wakacyjna wycieczka. Grupa młodych ludzi, zawodników urugwajskiego Klubu Rugby Starych Chrześcijan leciała wraz z rodzinami i przyjaciółmi na pokazowy mecz do Chile. Na pokładzie wyczarterowanego samolotu było w sumie 45 osób (pasażerowie i członkowie załogi). Samolot jednak nie doleciał do Chile. Złe warunki pogodowe, które już na wstępnie opóźniły lot fairchilda, spowodowały, że samolot rozbił się w Andach. Kadłub rozpadł się na dwie części, a siła uderzenia była tak wielka, że wyrwała i zgniotła fotele pasażerów. Katastrofę przeżyło 28 osób. Jednak ostatecznie ocalało tylko 16 mężczyzn.

Nie czytałam książki „Alive” P.P. Reada, nie widziałam również filmu zrealizowanego na jej podstawie, a w 1972 roku moi rodzice nawet się nie znali i raczej o założeniu rodziny i dzieciach jeszcze nie myśleli, jednak Katastrofa Andyjska była jednym z tych faktów, które po prostu tkwiły w mojej świadomości.

„Cud w Andach” to opowieść Nando Parrado, którą pomógł spisać...

książek: 912
Artur Schodziński | 2015-03-26
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2015

Żyję w cieniu Andów. Wielokrotnie na własnej skórze przekonałem się jak bardzo są nieprzewidywalne.
Książka jest wstrząsającą relacją walki o życie, walki o jeszcze jeden oddech.
Nando Parado pozwolił mi być świadkiem tej tragedii. Marzłem razem z nimi, kładłem się między nimi we wraku samolotu, czułem odruch wymiotny patrząc na ludzkie mięso.
Słuchałem jej ze ściśniętym sercem i łzami w oczach, w których odbijały się ośnieżone szczyty Andów.
Po lekturze inaczej spojrzysz na życie i zaczniesz delektować się nim.

książek: 902
eduko7 | 2015-04-06
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 03 kwietnia 2015

Dramatyczna walka o przetrwanie. Jak daleko jesteśmy w stanie posunąć się w tej walce? Na to pytanie uczciwie nie jest w stanie odpowiedzieć sobie ten, kto nie stanął w obliczu takich dylematów, jakie życie postawiło przed uczestnikami katastrofy w Andach.
Trudna książka, gdyż dotyczy trudnych tematów. Dodatkowo przygnębiająca jest myśl, że ta katastrowa zdarzyła się w rzeczywistości.

książek: 754
mclola20 | 2015-12-12
Na półkach: E- book, 2015, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2015

tak wiele dobrych rzeczy chciałoby się napisać na temat tej książki, ale nie wiem czy jakiekolwiek oddadzą to jak bardzo ta książka jest genialna:) wciąga od pierwszych stron a głębszy oddech można wziąć dopiero wtedy kiedy się czyta epilog. Ja sama osobiście odpłynęłam na dobre, czułam się tak jakbym tam była na górze razem z nimi i razem z nimi marzła. Film oglądałam bardzo dawno temu więc szczegółów nie pamiętałam i chyba też dzięki temu czytało się super. No po prostu arcydzieło. Zaliczam książkę do ulubionych i polecam każdemu.

książek: 3405
Monika | 2012-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2012

Znacie to wrażenie, gdy budzicie się rano i pierwszą Waszą myślą jest stwierdzenie faktu, że ten koszmar, to nie był sen, to dzieje się naprawdę, a Wy w tym tkwicie po same uszy?
Ci młodzi chłopcy zagubieni w Andach czuli podobnie.

Nando, który tam był i który opowiedział nam w tej książce tę historię to dla mnie człowiek zupełnie wyjątkowy. Wiem, że on nie chce być postrzegany w ten sposób, ale ja właśnie tak go widzę.

Myślę, że Ci, którzy otarli się o śmierć zupełnie inaczej witają kolejny wschód słońca.

Książka piękna, refleksyjna, drastyczna i do bólu prawdziwa...bo to zdarzyło się naprawdę.

Polecam wszystkim.

książek: 664
Scarlett | 2010-12-01
Na półkach: Przeczytane, Hall of fame
Przeczytana: 01 grudnia 2010

Czekając dziś na spóźniający się tramwaj i narzekając w myślach na siarczysty mróz, nie mogłam przestać myśleć o przeczytanym ostatnio "Cudzie w Andach". Siła, z jaką opowieść ta zawładnęła moim umysłem (i sercem też), niezmiennie doprowadza mnie do ciężkiej konsternacji. Dawno już żadna książka nie zrobiła na mnie tak piorunującego wrażenia.

Wspomniany "Cud..." to opowieść człowieka, który dokonał niemożliwego. Nando Parrado - jeden z ocalałych z głośnej katastrofy lotniczej, do której doszło w 1972 r. w Andach, dzieli się z czytelnikiem wszystkim tym, co było jego udziałem w trwającej 10 tygodni gehennie. Samolot rozbił się w samym sercu gór, w środku zimy. Osoby, które przeżyły, dowiedziały się wkróte, że ekipy ratownicze odwołały poszukiwania. Można wyobrazić sobie ich rozpacz i niedowierzanie, gdy dowiedzieli się, że już postawiono nad nimi krzyżyk. Nad wciąż żywymi ludźmi.
Fernando bez owijania w bawełnę pisze o heroicznej walce z górami, o batalii o każdy następny dzień...

książek: 608
joaśka | 2016-04-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Niesamowita, bardzo poruszająca książka. Czytając ją przez kilka dni, codziennie: w pracy, pośród zgiełku, bieganiny i zwykłych obowiązków, myślałam o tej historii: o sile ludzkiego ducha, o woli życia, przetrwania, o wartości i sensie życia i śmierci, o istocie człowieczeństwa, o potędze natury, o Bogu, o miłości, o granicach ludzkiej wytrzymałości i łamaniu tych granic, o cierpieniu i życiu po traumie. Największą wartością tej książki jest dla mnie to, że nie wzbudza taniej sensacji, (choć niewątpliwie to tego typu historia), ale pobudza do myślenia, skłania do głębszych refleksji. Często literatura faktu przyciąga naszą uwagę, żeby "przeżyć" coś ekstremalnego, poczuć jak to jest, zadziwić się, zszokować, jak to możliwe? Ta książka pozwala na tego rodzaju doznania, ale daje też o wiele więcej. Skłoniła mnie do refleksji, nadała dystansu do codziennych trosk. I dlatego osobiście bardzo polecam. Piękna książka, prawdziwa, poruszająca.

książek: 783
biomycha85 | 2014-12-20
Przeczytana: 2012 rok

Książka, która ukazuje, jak wiele zrobi człowiek, by walczyć o swoje życie, wbrew normom, regułom i rozsądkowi, który podpowiada, że nie ma już o co walczyć.

książek: 1098
Marta | 2014-03-29
Na półkach: Przeczytane

Ehhh ciągle wybieram książki, które powodują we mnie wewnętrzne rozedrganie! Po troche przynudnawym wstępie uderzyła mnie całą swoją brutalną rzeczywistością. Kiedy uzmysławiam sobie, że książka jest na faktach kolana uginaja się z trwogi. Człowiek jest zdolny do wszystkiego a pokłady naszej wszechmocy drzemią w nas ukryte! Czytając tą książkę mogę powiedzieć jestem człowiekiem i brzmi to dumnie! Mogę wszystko!

książek: 931
Robert | 2012-10-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2012
Przeczytana: 29 września 2012

Minęło blisko dwa tygodnie odkąd ukończyłem czytać tę książkę. Podsunęła mi ją znajoma - obeznana w tematach czytelniczych. Książkę czyta się niemal jednym tchem - no może za wyjątkiem opisu tego czasu przed wypadkiem. Potem jednak trudno się oderwać od literek - pomimo wszelkich okropności, brutalności i nieszczęścia, jakie odnajdujemy na kartkach tej książki, które bardzo odważnie odzwierciedlają to co przeżyli bohaterowie.
Minęło blisko dwa tygodnie - i nadal jestem wstrząśnięty. W tych okropnościach ludzie potrafią nadal rozmawiać o Bogu, sensie życia, miłości....
Tej książki nie muszę kupować, nie chcę w prezencie - ona już wyryła się w moim sercu wyraźnie i na zawsze...

zobacz kolejne z 384 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd