Ludzie przemocy

Okładka książki Ludzie przemocy autorstwa Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Okładka książki Ludzie przemocy autorstwa Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Maj SjöwallPer Wahlöö Wydawnictwo: Amber Cykl: Martin Beck (tom 10) kryminał, sensacja, thriller
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Martin Beck (tom 10)
Tytuł oryginału:
Terroristerna
Data wydania:
2012-08-16
Data 1. wyd. pol.:
2012-08-16
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324143665
Tłumacz:
Ewa Chmielewska-Tomczak
Osiemnastolatka oskarżona o napad na bank.
Bogaty producent fi lmów pornografi cznych zamordowany w mieszkaniu kochanki.
Martin Beck ma jak zwykle ma głowie kilka spraw. I jak zwykle najbardziej złości go to, że co chwila utyka w labiryncie policyjnej biurokracji.
Lecz teraz czeka go naprawdę niewdzięczne zadanie: chronić amerykańskiego senatora podczas dyplomatycznej wizyty w Sztokholmie. A są wszelkie podstawy, żeby podejrzewać, że niepopularny polityk będzie celem zamachu…
Średnia ocen
6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ludzie przemocy w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ludzie przemocy

Średnia ocen
6,4 / 10
60 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ludzie przemocy

avatar
7672
7649

Na półkach:

Nie wciągnęła mnie.

Nie wciągnęła mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1104
1104

Na półkach: , ,

44/130/2024
Wyzwanie LC kwiecień 2025 - Autor / Tytuł na W
Ostatnia z tej klasycznej serii, podwójnie ostatnia, bo i chronologicznie i według mojego czytania (albowiem ja chronologicznie nie czytałam). Posępna, jak zawsze. Społeczeństwo przemocowe i obojętne, władza obojętna, policja nieudolna i obojętna, wszystko schodzi na psy. A jednak udało się zapobiec jednemu morderstwu i schwytać sprawców dwóch innych. A także schwytać 3/4 grupy planującej to zabójstwo udaremnione. Więc bardzo przyzwoicie.
Trzeba przyznać, że w powieści jest moment obelżywy dla ZSRR, mianowicie wspomina się, że z wizytą Chruszczowa poradzono sobie świetnie (w kontekście zapewnienia mu bezpieczeństwa),ale teraz problem jest poważniejszy, bo przyjeżdża senator z USA. Senator ważniejszy od Nikity???
"Policzki Buldozera przybrały nagle różowy odcień harmonizujący z koszulą i podkreślający monstrualny krawat ze złotymi syrenkami i tancerkami hula hula (...)."
"Wtedy wszyscy byli w ruchu, mężczyźni wychodzili do pracy, dzieci do szkoły, a panie domu zabierały się do sprzątania albo pracy w ogrodzie." Szwecja, 1974.
"Żwawy jak zarżnięty wieprz."
"(...) z Ystad do Swinemuende, które teraz znajdowało się w Polsce i trochę dziwnie nazywało. Swinouscie czy jakoś tak."

44/130/2024
Wyzwanie LC kwiecień 2025 - Autor / Tytuł na W
Ostatnia z tej klasycznej serii, podwójnie ostatnia, bo i chronologicznie i według mojego czytania (albowiem ja chronologicznie nie czytałam). Posępna, jak zawsze. Społeczeństwo przemocowe i obojętne, władza obojętna, policja nieudolna i obojętna, wszystko schodzi na psy. A jednak udało się zapobiec jednemu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
281
39

Na półkach:

choć lubię komisarza Becka, to niezwykle męczyłem się przy tej książce. niestety mniej więcej od połowy serii autorzy coraz bardziej dawali upust swoim poglądom politycznym. i o ile lubię idealizm, to irytuje mnie naiwność autorów, ich tendencyjność i polityczna głupota. widać to zwłaszcza teraz, z perspektywy czasu. bo jaka była Szwecja w książkach Sjöwall i Wahlöö? była chylącym się ku upadkowi reżimem, gdzie nie szanowało się ludzi, królowała przemoc i rządzili reakcyjni kapitaliści. cały zachód był zły, za to demoludy? o panie - tu jest wolność, mleko, miód i swobody społeczne... autorzy wybaczają nawet swojej, w moim odbiorze lekko upośledzonej bohaterce zabójstwo premiera...
ideologiczny koszmarek. pierwsze książki z serii miały fajny klimat, ciekawych bohaterów i były fajną lekturą. czym dalej, tym coraz słabiej to wyglądało...

irytowało mnie to okrutnie. bo z lektury wynika, że praca policji w ówczesnej Szwecji polegała na pałowaniu hipisów, pozbawianiu ludzi prawa do demonstracji i przemocy tępych funkcjonariuszy.

nic nie tłumaczy tej naiwności, bo w latach siedemdziesiątych wiadomo było jak strasznym zbrodniarzem był Stalin czy Mao (którego portret wisi w mieszkaniu komisarza Becka...).

szkoda fatalnego końca tak zacnie rozpoczętej serii...

choć lubię komisarza Becka, to niezwykle męczyłem się przy tej książce. niestety mniej więcej od połowy serii autorzy coraz bardziej dawali upust swoim poglądom politycznym. i o ile lubię idealizm, to irytuje mnie naiwność autorów, ich tendencyjność i polityczna głupota. widać to zwłaszcza teraz, z perspektywy czasu. bo jaka była Szwecja w książkach Sjöwall i Wahlöö? była...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

192 użytkowników ma tytuł Ludzie przemocy na półkach głównych
  • 97
  • 93
  • 2
41 użytkowników ma tytuł Ludzie przemocy na półkach dodatkowych
  • 25
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Ludzie przemocy

Inne książki autora

Okładka książki The Martin Beck Stories Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Ocena 8,0
The Martin Beck Stories Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Okładka książki Ciemna strona. Szwedzcy mistrzowie kryminału. Zbrodnia, tajemnica, suspens Tove Alsterdal, Cilla Börjlind, Rolf Börjlind, Åke Edwardson, Inger Frimansson, Eva Gabrielsson, Anna Jansson, Åsa Larsson, Stieg Larsson, Henning Mankell, Magnus Montelius, Håkan Nesser, Dag Öhrlund, Malin Persson Giolito, Maj Sjöwall, Sara Stridsberg, Johan Theorin, Per Wahlöö, Katarina Wennstam, Veronica von Schenck
Ocena 6,5
Ciemna strona. Szwedzcy mistrzowie kryminału. Zbrodnia, tajemnica, suspens Tove Alsterdal, Cilla Börjlind, Rolf Börjlind, Åke Edwardson, Inger Frimansson, Eva Gabrielsson, Anna Jansson, Åsa Larsson, Stieg Larsson, Henning Mankell, Magnus Montelius, Håkan Nesser, Dag Öhrlund, Malin Persson Giolito, Maj Sjöwall, Sara Stridsberg, Johan Theorin, Per Wahlöö, Katarina Wennstam, Veronica von Schenck
Okładka książki Zabójca policjanta Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Ocena 6,9
Zabójca policjanta Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Okładka książki Zamknięty pokój Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Ocena 6,7
Zamknięty pokój Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Per Wahlöö
Per Wahlöö
Pisarz i dziennikarz szwedzki. Miejsca urodzenia i śmierci są sprzecznie podawane w opracowaniach: jako miejsce narodzin podaje się Lund i Göteborg, jako miejsce śmierci zaś Lund, Malmö i Sztokholm. Znany przede wszystkim ze stworzonego razem z żoną Maj Sjöwall cyklu powieści kryminalnych z bogatym tłem obyczajowym, znanego jako Roman om ett brott (dosłownie "Powieści o przestępstwie", na język polski tytuł ten tłumaczono też jako "Opowieści z życia policji"),opublikowanego w latach 1965-1975. Ich głównym bohaterem był Martin Beck, oficer wydziału zabójstw policji w Sztokholmie. W powieściach tych para autorska Sjöwall i Wahlöö dawała też wyraz swoim skrajnie lewicowym przekonaniom politycznym, krytykując szwedzki socjaldemokratyczny model państwa. Per Wahlöö był też autorem powieści kryminalnych napisanych na własną rękę, z których na język polski została przetłumaczona Ciężarówka (Lastbilen, 1962).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mężczyzna, który przychodził w niedzielę Thomas Kanger
Mężczyzna, który przychodził w niedzielę
Thomas Kanger
Prolog Czas wilka „Był teraz innym człowiekiem. Miał uporządkowane życie. Kto by wtedy przypuszczał? Zdarzał się, że wracał myślami w przeszłość. Coraz rzadziej, bo lepiej nie grzebać w tym, co było. Czasem mu się to jednak zdarzało, Ciekawe, co się z nią stało i czy kiedykolwiek się dowie?”( s.8.) Thomas Kanger, Mężczyzna, który przychodził w niedzielę, przekł. M. Rey – Radlińska, Wyd. Czarne, Wołowiec 2009. Seria ze strachem proponuje Czytelnikowi, m. in. Wielkanoc z tygrysem D. Foksa czy J. Seghersa, Zbyt piękną dziewczynę. W przypadku T. Kangera i „Mężczyzny, który...” uwagę CZYTELNIKA przykuwa okładka, wyrazista w swym rysunku z dziką bestią (wilkiem) o szponiastych pazurach i przerażoną ofiarą. T. Kanger -to dziennikarz szwedzki, autor kilku kryminałów, których bohaterką jest piękna Elina Wiik, funkcjonariuszka policji. Od pierwszych stron Czytelnik wie, że ma do czynienia z bardzo dobrym kryminałem, napisanym przez mało znanego autora, który jednak nie ustępuje czołówce skandynawskiej, od H. Mankella poczynając, przez C. Lackberg czy Nessera, na Larssonie kończąc. Mistrzowska narracja biegnie dwoma ścieżkami (jest wątek dawnego śledztwa, w sprawie śmierci dziewczyny odnalezionej w lesie, które lada moment może zostać przedawnione i drugi …). Wszystkie zawiłe supły (jak przystało na kryminał) zostaną rozwiązane bez zbędnej zwłoki na oczach czytającego. Zaskakuje akcja, zaskakuje sprawność narracyjna autora, zaskakuje rozwiązanie. Letnią przygodę ze szwedzkim kryminałem warto kontynuować wraz z T. Kangerem. Zawodowiec. 7/10
zoe - awatar zoe
ocenił na77 miesięcy temu
Zabójca policjanta Per Wahlöö
Zabójca policjanta
Per Wahlöö Maj Sjöwall
14/180/2022 Jakiś wyjątkowo ponury ten tom mi się wydaje. W sensie diagnozy społeczeństwa szwedzkiego. Sjowall i Wahloo generalnie byli ponurakami w tych kwestiach, ale w „Zabójcy policjanta” chyba przeszli samych siebie. Brak kasy. Brak pracy. Przestępczość. Przemocowa policja. Nawet zatruwanie środowiska spalinami się pojawia. „Państwo prawa. To określenie tak się potem zdewaluowało, że wielu Szwedów nie chciało go wymawiać, a inni śmiali się do rozpuku, kiedy ktoś wypowiadał je na poważnie.” Hmm, to tak jak u nas. „Może miało to związek z systemem społecznym, który z jego punktu widzenia wydawał się zupełnie absurdalny, może ze starszym pokoleniem, które tylko planowało i planowało swój materialny sukces, do niczego nie dochodząc. Które rwało sobie włosy z głowy nad deklaracjami podatkowymi i innymi niezrozumiałymi dokumentami, którymi władze ich dosłownie bombardowały. Ludzie, którzy nie spali po nocach, próbując policzyć, czy dadzą radę spłacić wszystkie raty, a jednocześnie żyli w ciągłym strachu przed wzrastającym bezrobociem i codziennie faszerowali się środkami pobudzającymi, by móc pracować, biorąc zarazem jeszcze więcej tabletek uspokajających, żeby przynajmniej wieczorem zrelaksować się przez chwilę przed telewizorem, zanim przyjdzie czas na tabletki nasenne i kilka godzin wypełnionego sennymi koszmarami wypoczynku.” Ale że jak, że w Szwecji?? Ale też pojawiają się zabawne wstawki. „Słyszałem tylko, że ubiegał się o patent na nocnik z błyszczącym brzegiem i wykrywacz nikotyny, który miauczał po zanurzeniu w zatrutym kapuśniaku.” Mimo ogólnego pesymizmu bijącego z książki polecam. Chociaż wygląda na to, że mordercę znaleźli całkiem przypadkiem. Czy garnitur w diagonalny wzór to w jodełkę? I dlaczego według autorów w Rumunii nie było prostytutek? Na mózg im się chyba rzucił ten komunizm. A propos, to wiele razy pojawia się Rugia, promy na Rugię i generalnie motyw wycieczki do NRD. Na Rugię właśnie.
AgaGaga - awatar AgaGaga
oceniła na74 lata temu
Zamknięty pokój Per Wahlöö
Zamknięty pokój
Per Wahlöö Maj Sjöwall
Para autorska Maj Sjöwall i Per Wahlöö to można powiedzieć 'rodzice' skandynawskiego kryminału. W latach 60. i 70. napisali cykl dziesięciu powieści o komisarzu Martinie Becku z policji sztokholmskiej, wyróżnia te pozycje realistyczny opis pracy stróżów prawa. Ta książka, ósma z cyklu, jest jedną z lepszych. Zaczyna się, tak, że dostajemy szczegółowy opis napadu na bank, w trakcie ginie człowiek zastrzelony przez sprawcę, który skutecznie umyka z pieniędzmi. Sprawę prowadzi grupa pod kierunkiem prokuratora Olsena, nazywanego Buldożer Olsen, ze względu na energię i dynamikę, ale to marny śledczy, więcej tam krzyku niż sprawnej policyjnej roboty. W innej sprawie komisarz Martin Beck wracający do pracy po postrzale, dostaje, niejako w ramach rekonwalescencji, do rozwiązania zagadkę śmierci niejakiego Svärda, emerytowanego tragarza. Facet został zastrzelony w swoim mieszkaniu, w którym drzwi i okna były solidnie zamknięte od wewnątrz, ale w pomieszczeniu nie znaleziono broni. Jest to klasyczny, znany w literaturze kryminalnej, przypadek zagadki 'zamkniętego pokoju'. Śledztwo w sprawie przeprowadzono niechlujnie, uznano, że było to samobójstwo. Niemniej Martin Beck, działając powoli i metodycznie dochodzi do prawdy, rozwiązując zagadkę zamkniętego pokoju i wykrywając sprawcę morderstwa. Śledztwo Becka jest jedynym 'normalnym' w książce, poza tym mamy komedię omyłek i splot nieprawdopodobnych zdarzeń. I tak atak grupy policyjnej na mieszkanie gdzie mają się ukrywać groźni przestępcy to prawdziwy '13 posterunek', ale nie bez konsekwencji: paru stróżów prawa zostaje postrzelonych. Dalej, sprawca napadu na bank znajduje przypadkowo broń, którą użyje w przestępstwie. Potem w wyniku niezwykłego zbiegu okoliczności, bardzo ostrożny drobny przestępca i przemytnik, niejaki Mauritzen wpada w ręce policji, co ma swoje konsekwencje. W innym zdarzeniu, policjanci zupełnie przypadkowo znajdują pistolet, z którego strzelano w banku, w wyniku czego Bogu ducha winny człowiek zostaje oskarżony o napad i morderstwo, a prawdziwy sprawca cieszy się wolnością. Wreszcie rozwiązanie sprawy zamkniętego pokoju przez Martina Becka – jedyna nieprzypadkowe zdarzenie w tym szaleństwie – nikogo nie interesuje, bo wygląda nader nieprawdopodobnie. Szwedzka para wykpiwa w tej książce tradycyjny schemat kryminału: zbrodnia – śledztwo – wykrycie sprawcy. Przy czym śledztwo winno być oparte na logice i dedukcji (jak u Sherlocka Holmesa czy Agathy Christie) a sprawca powinien ponieść zasłużoną karę. U Sjöwall i Wahlöö nie ma logiki czy dedukcji, królują za to chaos, przypadek i niekompetencja policji. W efekcie jedni sprawcy cieszą się wolnością, a inni odpowiadają za przestępstwa, których nie popełnili. To zatem taki antykryminał. Szalenie odświeżająca rzecz na tle standardowych książek z gatunku.
almos - awatar almos
ocenił na81 rok temu
Panna młoda w śniegu Jan Seghers
Panna młoda w śniegu
Jan Seghers
Druga część cyklu u mnie wypada jako ostatnia z dostępnych na naszym rynku, co nie zaburza szczególnie odbioru, gdyż każdy tom to nowe zdarzenie i śledztwo, a jedynie komisarz Robert Marthaler przedstawiony zostaje na różnym etapie swego życia. Jeśli chodzi o prywatne relacje śledczego, to fabuła jest stonowana głownie przez fakt, że trudno mu nawiązać kontakt z Teresą po jej przyjeździe do Frankfurtu. Co jednak nie oznacza, że będzie czekał z założonymi rękami i przy nadarzającej okazji udaje mu się nawet znokautować pewnego mężczyznę. (...) W "Pannie młodej w śniegu" brutalne zabójstwo młodej kobiety na jej posesji rozpoczyna grę upozowanych ofiar i ich kata. Oprawcy nie zależy tylko na pozbawieniu życia, ale odgrywaniu wyrafinowanych scen. Czy sprawca posługujący się swoimi rytuałami jest tak dobry w zacieraniu śladów, czy to prowadzący śledztwo bagatelizują pewne szczegóły, pomijają ważne wątki i wciąż są tak daleko w tyle? I to podejście organów ścigania, gdy nie można poskładać całości z dostępnych fragmentów, gdy wymyka się istota naszym spostrzeżeniom zostaje reguła: należy poczekać do następnego morderstwa. Być może będzie więcej śladów, informacji, jacyś świadkowie i bum! Mamy go! Tutaj też w pewnym momencie, dość niefortunnym momencie dla komisarza Marthalera jak i sprawy, akcja wyhamowuje. Odczuwamy spadek adrenaliny aż do pojawienia się kolejnej ofiary. [Hurraa!] Możemy w końcu oczekiwać przełomu w sprawie. Więcej danych i profil sprawcy skrystalizował się. Policja znała już środowisko i wzór według którego postępował sprawca. A może znali samego mordercę? (...) Całość: https://nakanapie.pl/recenzje/rytual-mordercy-panna-mloda-w-sniegu
Aksamitt - awatar Aksamitt
ocenił na71 rok temu
Zajazd „Jerozolima” Martha Grimes
Zajazd „Jerozolima”
Martha Grimes
„Jest Pan albo niezwykłym detektywem, albo okropnym romantykiem.” W piątym tomie przygód inspektora Scotland Yardu udajemy się w okolice Newcastle. Richard Jury spędza tam świąteczny czas. Podczas zwiedzania okolicy poznaje tajemniczą kobietę. Jury jest zafascynowany Helen Minton i chętnie umawia się na kolejne spotkanie. Kiedy na nie przybywa, okazuje się, że Helen nie żyje. Wszystko wskazuje na samobójstwo. Jednak Jury w to nie wierzy i dyskretnie rozpoczyna prywatne śledztwo, które zaprowadzi go w kręgi angielskiej arystokracji. Wbrew początkowym planom swoje święta Jury spędzi wiejskiej posiadłości rozwiązując sprawę dwóch morderstw. W wigilijnej kolacji będą mu towarzyszyć starzy znajomymi: Melrose Plant i jego ciotka Agatha, ale także zabójca... 🧐☠️ „W tym domu siadanie do kolacji nie przedstawia kłopotu, martwi mnie raczej podnoszenie się zza stołu.” Raczej nie jestem osobą, która w okresie świątecznym szuka korespondujących z nim lektur. „Zajazd Jerozolima” trafił mi się przypadkiem, akurat teraz, jako kolejny jednego z ulubionych cykli. Sięgnęłam po tę lekturę, ponieważ wiedziałam, że to „pewniak”, który zagwarantuje miłe spędzenie kilku wolnych świątecznych dni. Oczywiście czytanie go w tym czasie tylko „podkręciło” klimat tej historii. Bo po co rozmawiać przy świątecznym stole o polityce, skoro można o morderstwie 😉 „Zajazd Jerozolima” okazał się najlepszym tomem tego cyklu. Może właśnie dzięki temu klimatowi 😉, bo przecież wszystkie poprzednie również bardzo mi się podobały. I tak jak wcześniej mamy tu galerię niesamowitych postaci, w tym, jak to u Grimes, świetnie sportretowanych postaci dziecięcych. Fabuła jest dynamiczna, a sprawa kryminalna ciekawa, dzięki czemu czyta się szybko i płynnie. Zawsze przy okazji książek autorstwa Marhy Grimes zastanawiam się jak to się dzieje, że Amerykanka potrafiła napisać tak bardzo angielskie kryminały. Świetne to jest...tak po prostu doskonałe! Bez udziwnień, proste, w odpowiednim klimacie i tempie poprowadzone historie, których nie powstydziliby się najlepsi angielscy autorzy kryminałów. Jak zawsze polecam ten mało znany (a szkoda!) amerykańsko-angielski cykl kryminalny 🤩
CzyTa - awatar CzyTa
oceniła na84 lata temu
Letarg Thomas Enger
Letarg
Thomas Enger
Wróciłem po ponad 10 latach do kryminału Engera z okropną okładką, bo wtedy bardzo mi się podobał, a że na rynku nowych kryminałów jest nieciekawie, to dlaczego nie? Bohaterem książki jest dziennikarz śledczy, Henning Juul, który właśnie wraca do pracy w gazecie internetowej po dłuższym pobycie w szpitalu. Juul to człowiek po ciężkich przejściach zdrowotnych i rodzinnych, nie oszczędził mu autor żadnej traumy, chyba jeszcze nie spotkałem w kryminałach bardziej zdołowanego bohatera. A intryga kryminalna zaczyna się od zabójstwa studentki szkoły filmowej. Dziewczyna przed śmiercią została okrutnie okaleczona, wygląda to wszystko na mord rytualny, głównym podejrzanym jest jej chłopak – Pakistańczyk z pochodzenia, ale Juul nie wierzy w jego winę. Juul kręci się wokół sprawy, przepytuje kolegów i koleżanki zamordowanej, jej rodzinę. Okazuje się, że zamordowana dziewczyna napisała scenariusz filmowy, który może być kluczem do rozwiązania zagadki jej śmierci. W trakcie swojego prywatnego śledztwa nasz bohater wchodzi w konflikt ze swoją przełożoną w redakcji, a jego stosunki z policją też bywają dosyć napięte. Z drugiej strony Juul jest znakomitym obserwatorem, ma oko do szczegółów i świetną pamięć, robi nieoczywiste rzeczy, na przykład udaje się na miejsce zbrodni o tej samej porze dnia, w której została popełniona. Poza tym świetnie rozmawia z ludźmi, daje im się wygadać. W efekcie zdobywa bardzo dużo informacji, więcej niż policja. Prawdę mówiąc, stróże prawa wyglądają przy nim blado, to także nie ułatwia z nimi relacji. W trakcie prywatnego śledztwa Juul pakuje się w różnego rodzaju kłopoty, na przykład parokrotnie cudem unika śmierci albo przypadkowo odnajduje zwłoki, po prostu ma talent do niebezpiecznych sytuacji. Przy okazji bywa nierozważny i irytujący. Z drugiej strony to fascynująca postać: w pewnej sytuacji grozi mu natychmiastowa śmierć, ale się jej nie boi – tyle w życiu przeszedł, że odejście może być dla niego wybawieniem. Pod koniec słuchania uświadomiłem sobie, że w książce w gruncie rzeczy niewiele się dzieje, ale świetnie to napisane, zdarzają się też piękne zdania: „Henning lubi ciszę, ale teraz ściany krzykiem domagają się dźwięku”. Audiobook jest doskonale czytany przez Andrzeja Mastalerza, ten aktor wydaje się stworzony do interpretacji mrocznych kryminałów skandynawskich, szkoda tylko, że tak mało audiobooków nagrywa.
almos - awatar almos
ocenił na74 miesiące temu

Cytaty z książki Ludzie przemocy

Więcej

Żydzi mają prawo do swojego kraju, a Palestyńczycy mają prawo walczyć o swój. To, że chodzi o ten sam kraj, nie należało do sprawy. Tak uważała Szwecja.

Żydzi mają prawo do swojego kraju, a Palestyńczycy mają prawo walczyć o swój. To, że chodzi o ten sam kraj, nie należało do sprawy. Tak uważała Szwecja.

Per Wahlöö Ludzie przemocy Zobacz więcej
Więcej