-
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Czytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać92
Biblioteczka
2013
2013
2013
2013
2008
Wstrząsająca. Żadna inna książka nie wzbudziła we mnie takich emocji, a na pewno żadna inna nie wpływała niepokojąco na moją psychikę. W ciągu tych paru dni, w których miałem z nią do czynienia, łapałem się na tym, że np. stojąc na przystanku zastanawiam się, czy nie rozwalić głowy stojącemu obok facetowi - ot tak, żeby zrobić coś ciekawego, a przy okazji zobaczyć, co ma w środku...
Bardzo dosadne studium mentalności dzisiejszego wielkomiejskiego społeczeństwa. Zapewne nie dla każdego - jest tu mocno, krwawo i brutalnie, w tak chory i przekonujący sposób, że momentami naprawdę robi się niedobrze.
Można ją znienawidzić, oburzać się, można też się nią zachwycić - najprawdopodobniej będzie to mieszanka tych uczuć, ale nie sądzę, by ktokolwiek mógł pozostać wobec tej książki obojętny.
Wstrząsająca. Żadna inna książka nie wzbudziła we mnie takich emocji, a na pewno żadna inna nie wpływała niepokojąco na moją psychikę. W ciągu tych paru dni, w których miałem z nią do czynienia, łapałem się na tym, że np. stojąc na przystanku zastanawiam się, czy nie rozwalić głowy stojącemu obok facetowi - ot tak, żeby zrobić coś ciekawego, a przy okazji zobaczyć, co ma w...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1999
2009
2000
2012
2012
2012
2013
2013
Pokręcona, narkotyczno-deliryczna narracja z pogranicza snu i majaków, przewodni motyw polityczno-patriotyczny - pewnie to ambitne jest... ale mi ta książka kojarzyć się będzie głównie z paroma wiązkami bluzgów, które u mnie wywołała po którejś tam z rzędu nieudanej próbie kontynuowania lektury. Miałem nawet ochotę wywalić ją przez okno. A wcale nie wziąłem jej do ręki przypadkowo - wręcz przeciwnie, czekałem na nią, bo znałem wcześniej niemal cały dorobek Pilcha, a jego styl raczej lubiłem.
Jeżeli kogoś niespecjalnie interesują pokrzywione refleksje na temat naszej niedoli narodowej, salony, anty-salony, oraz sympatie i antypatie osobiste autora, to chyba lepiej sobie odpuścić.
Pokręcona, narkotyczno-deliryczna narracja z pogranicza snu i majaków, przewodni motyw polityczno-patriotyczny - pewnie to ambitne jest... ale mi ta książka kojarzyć się będzie głównie z paroma wiązkami bluzgów, które u mnie wywołała po którejś tam z rzędu nieudanej próbie kontynuowania lektury. Miałem nawet ochotę wywalić ją przez okno. A wcale nie wziąłem jej do ręki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to