Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Komisarz Balicka nie ma łatwo. Na dzień dobry, dostaje parę strzałów i siniaków. Kto, po co i dlaczego, tego nie wiedzą najstarsi górale. Ale poobijana Olga próbuje między innymi tę zagadkę rozwiązać...
❗️ MOJA OPINIA: Komisarz Olga Balicka? Kobieta-legenda. Uprowadzona, poobijana, a i tak szybciej ogarnia śledztwo niż ja własne życie. Daje slowo jak kiedyś przypadkiem dostalam w oko i mialam limo, to unikalam społeczności. Balicka się pudruje i bierze się do pracy.
Śledztwo pełne fałszywych tropów sprawia, że co pięćdziesiąt stron zmieniasz zdanie, kto jest winny, po czym autorka z satysfakcją rozwala twoją teorię na kawałki. A w tle mroczny wątek dzieciństwa i pytanie, czy zło się rodzi, czy jest efektem tego, co ludzie robią innym ludziom — czyli niby kryminał, a jednak emocjonalny cios prosto w serce.
Nie wiem jak wy, ale ja naprawdę miałam dobre dziecinstwo i część rzeczy opisanych w książce, byla dla mnie zbyt mocna... Wolwowicz wie jak uderzyć i bije a potem my zostajemy z jakąś myślą z tyłu głowy, czymś co na pewno nie ułatwi spokojnego zasypiania...

Komisarz Balicka nie ma łatwo. Na dzień dobry, dostaje parę strzałów i siniaków. Kto, po co i dlaczego, tego nie wiedzą najstarsi górale. Ale poobijana Olga próbuje między innymi tę zagadkę rozwiązać...
❗️ MOJA OPINIA: Komisarz Olga Balicka? Kobieta-legenda. Uprowadzona, poobijana, a i tak szybciej ogarnia śledztwo niż ja własne życie. Daje slowo jak kiedyś przypadkiem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Gdy Jess (NIE)przypadkiem spotyka na ulicy mężczyznę podejrzanego o zamordowanie jej matki, jej świat w jednej chwili zamiera. To właśnie jego kobieta od dawna uznaje za winnego jej największej tragedii i straty. Ku jej niedowierzaniu mężczyzna twierdzi, że jest niewinny — i że potrafi to udowodnić.
Od tego momentu wszystko, w co Jess do tej pory wierzyła, zaczyna się chwiać. Wspomnienia, fakty i przekonania, które wydawały się niepodważalne, nagle przestają być tak oczywiste. Kobieta wie jedno: jeśli chce odzyskać spokój i zamknąć bolesny rozdział swojego życia, musi poznać prawdę — niezależnie od ceny, jaką przyjdzie jej za to zapłacić.
Pytanie tylko, czy odkrycie prawdy przyniesie ukojenie… czy otworzy rany, które nigdy nie powinny zostać rozdrapane?
❗️MOJA OPINIA: Oj tak! Tego mi było trzeba!
To nie tylko książka o tajemnicy sprzed lat, ale przede wszystkim historia o rodzinnych sekretach, skomplikowanych relacjach i zależnościach, które przez lata pozostawały ukryte. Autorka pokazuje, że to, co staramy się zakopać jak najgłębiej, często wraca do nas w najmniej spodziewanym momencie, burząc spokój i zmuszając bohaterów do zmierzenia się z przeszłością.
Narracja prowadzona z różnych perspektyw czasowych oraz punktów widzenia kilku bohaterów pozwala czytelnikowi stopniowo odkrywać kolejne warstwy tej historii. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć motywacje postaci, ich wybory oraz emocje, a także silniej się z nimi związać, chociaż nie zawsze ich popieramy. Każda nowa perspektywa wnosi coś istotnego i sprawia, że całość staje się jeszcze bardziej wielowymiarowa.
Choć tempo powieści nie jest szybkie ani nastawione na ciągłą akcję, zupełnie mi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie — taki sposób prowadzenia fabuły buduje napięcie i niepewność. To jeden z tych typów historii, w których nie do końca wiadomo, komu można zaufać, a każdy nowo odkryty fakt potrafi diametralnie zmienić nasze spojrzenie na wydarzenia i bohaterów, podważając wcześniejsze przypuszczenia.
Jestem na tak!

Gdy Jess (NIE)przypadkiem spotyka na ulicy mężczyznę podejrzanego o zamordowanie jej matki, jej świat w jednej chwili zamiera. To właśnie jego kobieta od dawna uznaje za winnego jej największej tragedii i straty. Ku jej niedowierzaniu mężczyzna twierdzi, że jest niewinny — i że potrafi to udowodnić.
Od tego momentu wszystko, w co Jess do tej pory wierzyła, zaczyna się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka wydana po raz pierwszy w 2011 roku dostała nowe życie dzięki serialowi, który można oglądać na HBO, ja jestem zwolnlenniczką trybu najpierw Książka potem ekranizacja więc podreptałam i zakupiłam swój egzemplarz.
To co mnie uderzyło, to prawda, która bije z opowiesci Sebastiana. On się nie wybiela i nie zwala wszystkiego na swojego guru. Bogdan Kacmajor guru sekty, sam uważał się za Boga, uzdrowiciela i cudotwórcę. Oczywiście z perspektywy osób, które teraz siedzą i czytają tę recenzję wydaje się to totalnie absurdalne. Gość 170cm wmawia kilkudziesięciu osobom, że jest Bogiem i jest w stanie nimi sterować nawet nie manipulować, bo to za małe słowo.
Ale pomyślcie, o tych momentach kiedy czuliście się zupełnie sami a pewnie większość z nas takie momenty miała, pomyślcie o momentach samotności, to takie chwile wykorzystują ci, którzy doskonale wiedzą jak to robić.
To jest lektura, która pozostawia nas z myślą, że nie można oceniać, na pewno nie jest to coś co po zamknięciu książki zostanie daleko za wami, ale w mojej opinii mówienie o wkluczeniach, hejtach i tym co może dalej to powodować jest ultra istotne.

Książka wydana po raz pierwszy w 2011 roku dostała nowe życie dzięki serialowi, który można oglądać na HBO, ja jestem zwolnlenniczką trybu najpierw Książka potem ekranizacja więc podreptałam i zakupiłam swój egzemplarz.
To co mnie uderzyło, to prawda, która bije z opowiesci Sebastiana. On się nie wybiela i nie zwala wszystkiego na swojego guru. Bogdan Kacmajor guru sekty,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To nie jest najlepszy moment w życiu Martyny, traci pracę w korporacji i nie do końca wie co dalej. Na początku postanawia wyjechać na wieś do opuszczonego gospodarstwa dziadków, uprzątnąć je i sprzedać by zapewnić sobie jakieś finansowe zabezpieczenie dopóki nie znajdzie nowej pracy. Nie spodziewa się jednak kilku rzeczy: tego w jakim stanie jest dom i ogród, dzikich lokatorów i... spotkania dawnego znajomego.
Hubert pracuje w lokalnej przychodni, gdy spotyka Martynę powracają wspomnienia sprzed lat...
❗️MOJA OPINIA: Czy wy też macie wrażenie, że tegoroczna zima trwała całe lata? Książka Agaty Czykierdy- Graboskiej cała pachnie latem, świeżo skoszoną trawą i kwiatami, jak mi tego było trzeba!
Och jaka ta lektura jest przyjemna! Ależ jest ciepła.
Choć bohaterowie mają swoje problemy a ich życie nie jest usłane różami to z każdej strony tej historii aż tryska optymizm dzięki czemu czytałam ją z ogromną frajdą. Złapała mnie za serce i spowodowała, że wróciłam wspomnieniami do wakacji u dziadków, do pierwszych zauroczeń, beztroski, ale też pierwszych rozczarowań.
Wszystko nas kształtuje, te trudne momenty i burze również, ale warto pamiętać, że nawet po tych najciemniejszych, najtrudniejszych momentach wychodzi słońce i również o tym jest ta książka.
Jeśli w zimne dni, szukacie ciepła i uśmiechu to sięgnijcie po tę książkę i zanurzcie się w tej historii.

To nie jest najlepszy moment w życiu Martyny, traci pracę w korporacji i nie do końca wie co dalej. Na początku postanawia wyjechać na wieś do opuszczonego gospodarstwa dziadków, uprzątnąć je i sprzedać by zapewnić sobie jakieś finansowe zabezpieczenie dopóki nie znajdzie nowej pracy. Nie spodziewa się jednak kilku rzeczy: tego w jakim stanie jest dom i ogród, dzikich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Trojaczki rodzą się wyjątkowo rzadko (średnio raz na około 8000 porodów) a właściwie identyczne to wyjątkowa unikalność. Pheobe, Eliza i Rose są jednak właściwie jednakowe, przynajmniej z wyglądu. Mają złociste włosy i zielone oczy. Z biegiem lat staje się jednak jasne, że ich charaktery wyjątkowo się różnią.
Pech chce, że mimo odmiennych marzeń i innego podejścia do życia zakochują się w tym samym chłopaku. To komplikuje wszystko a jego obecność rzuca długi cień na siostrzaną więź.
Z dnia na dzień z roku na rok pogłębiają się pęknięcia między nimi, czy siostry odnajdą drogę zanim będzie za późno?
❗️MOJA OPINIA: Macie rodzeństwo? Ja mam dziesięć lat starszego brata i zawsze cieszyłam się z tego faktu, chociaż co oczywiste zdarzały i zdarzają się nam spory.
"Ten, którego kochały" nie jest moją ulubioną książką autorki, co zupełnie nie zmienia faktu, że i tak bardzo mi się podobała i pewnie na jakiś czas jeszcze ze mną zostanie. Autorka nie daje nam prostych odpowiedzi i nie powiela schematów, nie ma tu złej i dobrej siostry, nie ma czerni i bieli, jest za to wiele odcieni szarości, smutku i nadziei, czyli tak jak w życiu, raz na wozie, raz...
Każda z bohaterek kocha inaczej, każda z nich jest inna a ich dorastanie przez, które z nimi przechodzimy również nie jest jednowymiarowe. Życie to nie tylko realizacja marzeń, ba! mam wrażenie, że to głównie godzenie się z tym, że części z nich nie uda nam się zrealizować. Czasem po prostu trzeba powiedzieć pas, odpuścić i o tym również jest ta książka.
Paige Toon ma taki dar, by nie spłycać swoich opowieści, nawet tych, które z pozoru płytkie się wydają. To nie jest historia o tym, że trzy siostry i on jeden, to tekst o tym, jak znaleźć siebie gdy wszyscy mają inne plany na Twoje życie.
Ta opowieść ma w sobie czułość i delikatność, jakąś dziwną wrażliwość i choć czasem (często) nie rozumiałam zachowań głównych postaci to i tak czytając ostatnie zdanie się uśmiechnęłam i mam nadzieję, że jeśli po nią sięgnięcie to również Was z tym uśmiechem zostawi.

Trojaczki rodzą się wyjątkowo rzadko (średnio raz na około 8000 porodów) a właściwie identyczne to wyjątkowa unikalność. Pheobe, Eliza i Rose są jednak właściwie jednakowe, przynajmniej z wyglądu. Mają złociste włosy i zielone oczy. Z biegiem lat staje się jednak jasne, że ich charaktery wyjątkowo się różnią.
Pech chce, że mimo odmiennych marzeń i innego podejścia do życia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ekskluzywny hotel Loret, to właśnie tu wielu gości spędza luksusową, walentynkową kolację. Ma być romantycznie a jest tragicznie, bo wlasnie tego dnia dochodzi do zaginięcia córki właścicieli. Dziewczynka znika bez śladu i mimo wielu poszukiwań nie udaje się jej odnaleźć...
Mija rok. Hotel znowu odwiedza zło, pozornie zamknięte sprawy i głęboko schowane tajemnice wychodzą na wierzch. Czy w tym gronie jest ktoś bez winy?
❗️MOJA OPINIA: Przyznaję się bez bicia, nie czytalam wielu książek Maxa Czornyja a jeśli już to te "biograficzne", ale nie tego rodzaju i nie w tym klimacie. To może być plusem, bo mam autora "na świeżo" bez jakiś naleciałości.
Przede wszystkim to książka, którą czyta się bardzo szybko. Rozdziały są krótkie, dużo się dzieje i właściwie cały czas miałam wrażenie jakby to był ping pong - Bang Bang! Kolejny rozdział i teraz szykuj się czytelniku na kolejny plot twist.
I właśnie to jest w tej książce fajne – można sobie spokojnie typować winnych, zmieniać zdanie co kilka rozdziałów i czuć się jak domowy detektyw… który i tak najpewniej się pomyli, co jest oczywiste, bo autor myli tropy jak tylko może a może, bo pióro mu na to pozwala.
Jest trochę brutalności, dużo dziwnych ludzi i sporo frajdy z lektury. Ja jestem na tak!

Ekskluzywny hotel Loret, to właśnie tu wielu gości spędza luksusową, walentynkową kolację. Ma być romantycznie a jest tragicznie, bo wlasnie tego dnia dochodzi do zaginięcia córki właścicieli. Dziewczynka znika bez śladu i mimo wielu poszukiwań nie udaje się jej odnaleźć...
Mija rok. Hotel znowu odwiedza zło, pozornie zamknięte sprawy i głęboko schowane tajemnice wychodzą...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Mam mocno mieszane uczucia co do tej lektury. Po pierwsze przedstawia świat "warszafki", o którym nie mam pojecia pomimo tego, że tu mieszkam. Świat celebrytów, wierzowców i imprez zakrapianych nie tylko alkoholem. Może dlatego, że mi do tego tak daleko czytałam to jak historię o czymś czego nie jestem w stanie pojąć.
Historia Sandry nawet mnie poruszyła i zainteresowała, bylam ciekawa jak dalej potoczą się jej losy, ale żeby nie zdradzać zbyt wiele, w pewnym momencie się to zmieniło. Szkoda.
"Czort" to książka bardzo brutalna, opisy przemocy są przerażające i powodują ciarki oraz poczucie lęku, przynajmniej ja nie byłam w stanie części przeczytać bez próby wyrównania oddechu i uspokojenia bicia serca, części nie przeczytałam w całości.
Wydaje mi się, że "Czort" ma bardzo duży potencjał, pomysł na fabułę jest ciekawy, mocny i z całą pewnością wywołujący emocje, ale gdzieś po drodze coś się stało i nie do końca ten potencjał został wykorzystany..⭐️⭐️⭐️-/5 Karol Górski "Czort"
🔎FABUŁA: Sandra chciała się wyrwać ze swojego rodzinnego miasta i ruszyć w świat. Marzyła o świetle reflektorów, popularności i tym co jest z nią związane, przez chwilę nawet wydawało jej się, że ma świat u stóp, ale potem...
Gdy poznała Pawła jej życie powoli zamieniło się w piekło a zamiast blasku fleszy otrzymała mrok i chęć zemsty, która wypalała ją od środka.
Tymczasem w Warszawie co kilka dni mordowane są młode dziewczyny, co je łączy i kim jest sprawca?
❗️MOJA OPINIA: Mam mocno mieszane uczucia co do tej lektury. Po pierwsze przedstawia świat "warszafki", o którym nie mam pojecia pomimo tego, że tu mieszkam. Świat celebrytów, wierzowców i imprez zakrapianych nie tylko alkoholem. Może dlatego, że mi do tego tak daleko czytałam to jak historię o czymś czego nie jestem w stanie pojąć.
Historia Sandry nawet mnie poruszyła i zainteresowała, bylam ciekawa jak dalej potoczą się jej losy, ale żeby nie zdradzać zbyt wiele, w pewnym momencie się to zmieniło. Szkoda.
"Czort" to książka bardzo brutalna, opisy przemocy są przerażające i powodują ciarki oraz poczucie lęku, przynajmniej ja nie byłam w stanie części przeczytać bez próby wyrównania oddechu i uspokojenia bicia serca, części nie przeczytałam w całości.
Wydaje mi się, że "Czort" ma bardzo duży potencjał, pomysł na fabułę jest ciekawy, mocny i z całą pewnością wywołujący emocje, ale gdzieś po drodze coś się stało i nie do końca ten potencjał został wykorzystany..

Mam mocno mieszane uczucia co do tej lektury. Po pierwsze przedstawia świat "warszafki", o którym nie mam pojecia pomimo tego, że tu mieszkam. Świat celebrytów, wierzowców i imprez zakrapianych nie tylko alkoholem. Może dlatego, że mi do tego tak daleko czytałam to jak historię o czymś czego nie jestem w stanie pojąć.
Historia Sandry nawet mnie poruszyła i zainteresowała, ...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Zywkly dzień, jak wiele innych, kllejna uwaga, kolejne słowa, które bolą i strach przed reakcją męża... Czy znowu ukarze ją milczeniem, albo pogardliwym spojrzeniem?
Ciara podejmuje desperacki krok, nie ma planu, nic nie ma - kilkadziesiąt euro w torebce i rzeczy, które zabrała ze sznurka na pranie. Tyle. Ale ma też dwie córki i wie jedno: musi je chronić, nie może pokazać, że to co łączy ją i ich ojca jest normalne...
Jak odnaleźć siebie bez wsparcia? Co robić gdy nie ma się nic?
❗️MOJA OPINIA: Która z nas kiedykolwiek usłyszała "jesteś jak...", albo "nie robisz", "nie umiesz"... pytanie na ile takie słowa mają potwierdzenie a na ile są czymś co ma nas zranić.
Ta książka to nie jest łatwa lektura, czytałam ją długo, bo walka głównej bohaterki była na tyle trudna, że nie dało się przeczytać jej bez emocji. Czy w teorii nie jesteśmy jako kobiety słabsze ? Czy w rzeczywistości nie jest zupełnie inaczej ?
Zaczynanie życia od nowa musi być bardzo trudne. To nie jest coś o czym marzymy i co chcemy robić zwykle jest to przymus ale takie książki dają znać i dają siłę, bo serio z czym my sobie nie damy rady ?

Zywkly dzień, jak wiele innych, kllejna uwaga, kolejne słowa, które bolą i strach przed reakcją męża... Czy znowu ukarze ją milczeniem, albo pogardliwym spojrzeniem?
Ciara podejmuje desperacki krok, nie ma planu, nic nie ma - kilkadziesiąt euro w torebce i rzeczy, które zabrała ze sznurka na pranie. Tyle. Ale ma też dwie córki i wie jedno: musi je chronić, nie może...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dwadzieścia lat. Tyle minęło od zaginięcia Julie Novak. Jej ciało nigdy nie zostało odnalezione a jak wiadomo - nie ma ciała nie ma zbrodni. Jednak tym zaginięciem interesują się kolejni podcaterzy, próbując zarobić na tragedii. Świat się zmienia, kiedy dwoje z nich trafia na pewien ślad. Ojciec zaginionej stara się pomóc ze wszystkich sił, ale czy przy jego demencji będzie w stanie ?
❗️MOJA OPINIA: Ciężko czytało mi się tę książkę, jakoś nie mogłam się polubić z bohaterami, związać z tą opowieścią. Jednocześnie muszę być uczciwa bo fabuła i pióro to jest sztos.
Mamy tu przedstawioną tragedię, to jak zaginięcie dziecka wpływa na całą rodzinę i ten wątek oczywiście się pojawia, bohaterowie żyją tą tragedią i próbują sobie z nią radzić. Mimo upływu czasu... Ale czy ja czułam to jako czytelnik? Cóż nie do końca.
Na pewno książka ma swój klimat i mimo tego, że tempo bardziej przypomina malucha niż lamborghini, to z całą pewnością jest ciekawa.

Mnie nie pochłonęła bez reszty i nie straciłam dla niej głowy, ale bankowo więcej będzie czytelników za tym, że to świetna lektura niż takich jak ja którzy dają mini minus.

Dwadzieścia lat. Tyle minęło od zaginięcia Julie Novak. Jej ciało nigdy nie zostało odnalezione a jak wiadomo - nie ma ciała nie ma zbrodni. Jednak tym zaginięciem interesują się kolejni podcaterzy, próbując zarobić na tragedii. Świat się zmienia, kiedy dwoje z nich trafia na pewien ślad. Ojciec zaginionej stara się pomóc ze wszystkich sił, ale czy przy jego demencji...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jaki jest wasz ulubiony aktor? Do mojej czołówki z całą pewnością należy Bruce i chyba trudno mi się dziwić. Moim ulubionym świątecznym filmem jest "Szklana pułapka" a "Ze śmiercią jej do twarzy" nadal mnie bawi.
Wiedziałam, że sięgnę po tę książkę i chociaż bardziej spodziewałam się biografii to i tak lektura sprawiła mi dużo frajdy. Bo to właśnie nie do końca jest biografia to raczej rajd po filmach, w których grał Bruce Willis i spojrzenie na niego jako aktora i człowieka przez ten pryzmat.
Pewne jest to, że teraz na bank muszę obejrzeć wszystkie jego filmy poraz kolejny.
"Nic mnie nie powstrzyma. Byłem atakowany przez terrorystów, asteroidy, krytyków filmowych, krytyków muzycznych, krytyków kulinarnych, prawników rozwodowych oraz łysinę, ale nic nie zdoła mnie powstrzymać. A to dlatego, że nazywam się Bruce Willis" - jak go nie uwielbiać?
Dla mnie z całą pewnością jest postacią bardzo barwną, kimś kto potrafi zagrać właściwie wszystko a raczej potrafił, bo teraz przy wsparciu rodziny walczy z chorobą i wiecie co? Mam wrażenie, że nawet w tych ciężkich momentach może mówić: "Yippe- ki - yey! Mother%#&*" w końcu to Bruce.

Jaki jest wasz ulubiony aktor? Do mojej czołówki z całą pewnością należy Bruce i chyba trudno mi się dziwić. Moim ulubionym świątecznym filmem jest "Szklana pułapka" a "Ze śmiercią jej do twarzy" nadal mnie bawi.
Wiedziałam, że sięgnę po tę książkę i chociaż bardziej spodziewałam się biografii to i tak lektura sprawiła mi dużo frajdy. Bo to właśnie nie do końca jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kasandra Lit ceni sobie prywatność a nawet więcej, ona nawet nie lubi opuszczać swojego mieszkania, ma ku temu powody, bo za jego drzwiami jest ktoś kto już raz zrobił jej krzywdę i wciąż jej zagraża...
Gdy w pracy otrzymuje zlecenie napisania artykułu o ośrodku na mazurach nie ma wyboru, musi tam jechac i zmierzyć się ze swoimi demonami...
Szybko okazuje się, że mazurskie lasy skrywają więcej niż ktokolwiek chciałby wiedzieć.
❗️MOJA OPINIA: Bartosz Szczygielski to jeden z tych autorów, na których nigdy się nie zawiodłam więc zupełnie nie rozumiem czemu miałam aż tak długą przerwę od jego historii. Z całą pewnością nie było to zbyt mądre, ale nowy rok przyniósł oświecenie a ja w końcu przeczytałam "Po zmroku".
To jest to! Mamy tajemnicę, dziwną społeczność, jeszcze dziwniejszą główną bohaterkę i to nieokreślone "coś" , co powoduje, że bez reszty dajemy się wciągnąć w lekturę. Tego potrzebowałam!
Ciężko jest obecnie napisać coś nowego i nietuzinkowego a Szczygielskiemu po raz kolejny się to udało, dostajemy książkę aż klaustrofobiczną, gęstą, lepką niczym skóra w gorące letnie dni... To thriller, który mimo spokojnego tempa łapie czytelnika za gardło i nie puszcza do samego końca.
Ja polecam Wam wszystkie książki autora więc tę oczywiście również!

Kasandra Lit ceni sobie prywatność a nawet więcej, ona nawet nie lubi opuszczać swojego mieszkania, ma ku temu powody, bo za jego drzwiami jest ktoś kto już raz zrobił jej krzywdę i wciąż jej zagraża...
Gdy w pracy otrzymuje zlecenie napisania artykułu o ośrodku na mazurach nie ma wyboru, musi tam jechac i zmierzyć się ze swoimi demonami...
Szybko okazuje się, że mazurskie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Gdyńskie niebo przecina światło tajemniczego obiektu, to "coś" wpada do wód portowego basenu.
Za jakiś czas Witolda Jastrzębskiego, byłego pilota a obecnie szeregowego pracownika kopalni, odwiedza jego dawny przyjacie - obecnie komendant milicji, to oczywiście musi zwiastować kłopoty, ale propozycja, którą dostaje Witold kusi...
Mężczyzna rusza do Gdyni by wyjaśnić zagadkę, nad którą pochylało się już wielu, tropy prowadzą w różne zakamarki, dość niewygodne dla władzy a im dłużej Witold szuka, tym bardziej dokopuje się do mrocznejszych faktów...
❗️MOJA OPINIA: Muszę przyznać, że od jakiegoś czasu polubiłam książki osadzone w latach powojennych i czasach dla mnie dość dawnych więc ta pozycja spełniła wszystkie moje wymagania. Nie wiem jak to się stało, bo oprócz "archiwum X" nie przepadam za klimatami UFO i innych niezidentyfikowanych obiektów a jednak po "Obręcz" sięgnęłam I mocno przypadła mi do gustu.
Książka jest oparta na autentycznych wydarzeniach co może dziwić, biorąc pod uwagę co się tam wyprawia. Autor w lekki, ale uważny sposób oddaje realia tamtych czasów, tworząc idealne tło dla swojej historii, którą opisuje z biglem i śmiałością. Malo tu miejsca na nudę i na pewno nie będziecie się nudzić podczas lektury.

Gdyńskie niebo przecina światło tajemniczego obiektu, to "coś" wpada do wód portowego basenu.
Za jakiś czas Witolda Jastrzębskiego, byłego pilota a obecnie szeregowego pracownika kopalni, odwiedza jego dawny przyjacie - obecnie komendant milicji, to oczywiście musi zwiastować kłopoty, ale propozycja, którą dostaje Witold kusi...
Mężczyzna rusza do Gdyni by wyjaśnić...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Pięcioro ludzi, którzy nigdy nie powinni się poznać, a jednak los sprawił, że stali się sobie bliscy.
Wszystko dlatego, że każde z nich było prześladowane – śledzone, nękane uporczywymi wiadomościami i telefonami. Trudne doświadczenia sprawiają, że zaczynają się wspierać i tworzą nieoczywistą więź.
Gdy jedna z kobiet zostaje zamordowana przez swojego byłego chłopaka, na pozostałych pada cień strachu. Coraz wyraźniej czują, że ich życie również może być zagrożone. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy otrzymują anonimowe pogróżki. Wiedzą już, że muszą wyprzedzić osobę, która chce ich skrzywdzić — w przeciwnym razie za dziesięć dni ktoś z nich zginie…
❗️MOJA OPINIA: Są autorki, które są dla mnie pewnikiem dobrej zabawy i emocji. Do takich właśnie należy C.L. Taylor, która kolejny raz udowodniła, że umie pisać, mylić tropy i wywoływać ciarki na plecach czytelnika. A ja to lubię, jak nie wiem co!
Poruszenie tematu stalkingu jest ważne i trudne jednocześnie, mam nadzieję, że nie doświadczyliście nigdy tego rodzaju strachu, kiedy na myśl o wyjściu z domu czujecie niepokój, kiedy ktoś nie szanuje jakichkolwiek granic... To jest naprawdę straszne a często policja, sądy nie robią nic by pomóc ofiarom tego procederu.
"Każdy twój ruch" to lektura, która w mocny I dosadny sposób pokazuje strach, bezbronność, ale nie do końca bezradność, bo bohaterowie, nie chcą stać bezczynnie, wręcz przeciwnie biorą sprawy w swoje ręce I mimo tego jak trudna jest zaplanowana przez nich misja walczą z przeciwnościami nie zważając na ból. Czy popełniają błędy i czasem zachowują się irracjonalnie? Oczywiście, ale życie w ciągłym stresie zdecydowanie to tłumaczy i sprawia, że są prawdziwsi.
Podsumowując, jeśli szukacie książki, która was wciągnie i sprawi że nie będziecie chcieli jej odłożyć to "Każdy twój ruch" zdecydowanie jest taką pozycją.

Pięcioro ludzi, którzy nigdy nie powinni się poznać, a jednak los sprawił, że stali się sobie bliscy.
Wszystko dlatego, że każde z nich było prześladowane – śledzone, nękane uporczywymi wiadomościami i telefonami. Trudne doświadczenia sprawiają, że zaczynają się wspierać i tworzą nieoczywistą więź.
Gdy jedna z kobiet zostaje zamordowana przez swojego byłego chłopaka, na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Sambor Malczewski wraz ze swoim psem Terrorem, po wielkiej burzy przeszukują las, zwierzę szybko coś wyczuwa i z uparciem kieruje swojego pana w jednym kierunku - powojennego schronu. Tam wkrótce odnajdują ludzkie szczątki, szybko okazuje się, że należą do rodziny, która zaginęła bez śladu dwadzieścia lat wcześniej.
Gdy wkrótce dochodzi do kolejnego makabrycznego morderstwa na mieszkańców niewielkiego runowa pada strach...
❗️MOJA OPINIA: "Schron" to kolejny mroczny i ciężki thriller spod pióra autora, ja nie wiem skąd się biorą jego pomysly na fabułę, ale to musi być bardzo ciemne i straszne miejsce, bo jest naprawdę niepokojąco...
Moss zagląda w te części ludzkiego umysłu, o których ja nawet nie chcę myśleć, pokazuje jak wielkie może być zło, które tkwi w niektórych i robi to nie za bardzo dając nadzieję na zwycięstwo dobra... Ja na pewno nie czułam się komfortowo podczas lektury, wręcz przeciwnie byłam poddenerwowana i podminowana, przygotowana do tego, że kolejny rozdział może przynieść coś co mnie znowu zaskoczy i wywoła ciarki.
To nie jest lekka lektura na poprawę humoru. „Schron” zostawia po sobie ciężki klimat i sporo myśli, które wracają już po zamknięciu książki. Jeśli się nie boicie sięgnijcie po tę książkę...

Sambor Malczewski wraz ze swoim psem Terrorem, po wielkiej burzy przeszukują las, zwierzę szybko coś wyczuwa i z uparciem kieruje swojego pana w jednym kierunku - powojennego schronu. Tam wkrótce odnajdują ludzkie szczątki, szybko okazuje się, że należą do rodziny, która zaginęła bez śladu dwadzieścia lat wcześniej.
Gdy wkrótce dochodzi do kolejnego makabrycznego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Z czym Wam się kojarzy zawód szpiega? Z Jamsem Bondem? Niebezpiecznymi zadaniami i narażaniem zycia? A co z tymi, którzy próbują szpiegom przeszkodzić? Zdemaskować i nie pozwolić na przekazanie informacji, których nie powinno się przekazywać?
To nie zawsze musi być ekscytujace ba! często jest po prostu czekaniem, obserwowaniem i jeszcze raz czekaniem. Między innymi to przedstawia autor podczas licznych rozmów z kobietami, które dzięki wielu godzinom obserwacji były w stanie wspomóc milicję w zdobywaniu informacji na temat "obiektu".
Nie da się nie lubić kobiet, z którymi dyskutuje Awłasewicz. Pyta je o wjele rzeczy, bez robienia z nich superbohaterek, ale też bez traktowania ich jak dodatku do męskich historii. To są "równe babki", konkretne, inteligentne, uparte i po prostu dobre w tym, co robią. Ba ! Może nawet najlepsze.
Każda z ich opowieści, każda odpowiedź na pytanie była ultra ciekawa i fascynująca, książka bez wątpienia mnie porwała i czytałam ją z wielkim zainteresowaniem. Po skończeniu zostaje respekt dla ludzi działających w cieniu i takie poczucie: „okej, świat jest dużo bardziej skomplikowany, niż się wydaje”.
Serdecznie Wam tę lekturę polecam!

Z czym Wam się kojarzy zawód szpiega? Z Jamsem Bondem? Niebezpiecznymi zadaniami i narażaniem zycia? A co z tymi, którzy próbują szpiegom przeszkodzić? Zdemaskować i nie pozwolić na przekazanie informacji, których nie powinno się przekazywać?
To nie zawsze musi być ekscytujace ba! często jest po prostu czekaniem, obserwowaniem i jeszcze raz czekaniem. Między innymi to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nicole Frank, budzi się po poważnym wypadku samochodowym. Cudem przeżyła, jednak straciła pamięć i nie potrafi odtworzyć wydarzeń feralnej nocy. Zdezorientowana i pełna lęku próbuje zrozumieć, kim naprawdę jest i co doprowadziło do tragedii. Wie, że coś jest nie tak, że to nie był jej pierwszy wypadek...
Jej pragnienie, by odkryć kim chce prowadzi ją w bardzo mroczne przestrzenie, takie, w których nie chciałaby być...
Granica między prawdą a iluzją stopniowo się zaciera, a rozwiązanie zagadki okazuje się znacznie bardziej mroczne, niż można się spodziewać...

Zaskoczę was niemiłosiernie, bo lubię autorkę i mam całą kolekcję jej książek. Tym razem nie wciągnęła mnie od początku, mój rozpęd był równie długi jak dłużyła mi się książka, bo tak na początku musicie się przygotować na dłużyzny. Nie ma tu miejsca na akcje! Nie ma, zero!
Ale potem - ojej - potem jest grubo. Nie wiadomo skąd nadejdzie strzał, a plot twisty szerzą sie niczym karaluchy w opuszczonym, ale wciąż ciepłym budynku
Czy nie lubimy głównej bohaterki - owszem, czy gubimy ślady- jak najbardziej!
Lisa nie lubi jeńców, jak już pisze, to po to by nas porwać i znowu jej się to udało!

Nicole Frank, budzi się po poważnym wypadku samochodowym. Cudem przeżyła, jednak straciła pamięć i nie potrafi odtworzyć wydarzeń feralnej nocy. Zdezorientowana i pełna lęku próbuje zrozumieć, kim naprawdę jest i co doprowadziło do tragedii. Wie, że coś jest nie tak, że to nie był jej pierwszy wypadek...
Jej pragnienie, by odkryć kim chce prowadzi ją w bardzo mroczne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Piękna jest ta książka, tak ciepła, przepelniona miłością, potrzebą bliskości i nadzieją, że aż wzruszająca.
Każdy z nas dźwiga jakiś bagaż, z kim byśmy nie porozmawiali, to każdy ma to coś co uwiera I boli. Nie ma ludzi bez problemów, zmartwień czy bolączek i wiem nie odkryłam Ameryki, ale uwaga! będzie kolejna wielka myśl - po burzy zawsze wychodzi słońce i również o tym jest ta książka.
Emilia żyjąca w przemocowym związku, bo przemoc psychiczna to też przemoc, próbuje się wyrwać z trudnej sytuacji. Autorka poświęca tej bohaterce dużo uwagi, czułości i zrozumienia, ale też nie robi z niej rannego ptaszka, wręcz przeciwnie, czuć w niej siłę. Choć jej droga jest długa i pełna lęku to jednak cały czas idzie do przodu, pokonuje małe przeszkody i osiąga małe- wielkie zwycięstwa.
To także książka o rodzinie z wyboru, o tym że czasem przyjaciele mogą być bliżsi niż więzy krwi.
Piękna jest to historia, w którą wsiąknięcie po pierwszym zdaniu i od której nie będziecie mogli się oderwać. Przeczytałam ją w jeden dzień, ale na pewno szybko o niej nie zapomnę.
A przy okazji jest tak pięknie wydana, że dopełnia to całości jej uroku. Polecam, polecam, polecam!

Piękna jest ta książka, tak ciepła, przepelniona miłością, potrzebą bliskości i nadzieją, że aż wzruszająca.
Każdy z nas dźwiga jakiś bagaż, z kim byśmy nie porozmawiali, to każdy ma to coś co uwiera I boli. Nie ma ludzi bez problemów, zmartwień czy bolączek i wiem nie odkryłam Ameryki, ale uwaga! będzie kolejna wielka myśl - po burzy zawsze wychodzi słońce i również o tym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

PETARDA!
Ależ to jest debiut, panie i panowie!
Jeżeli to naprawdę pierwsza książka Kaliny to czekam na więcej.
Nie wiem czy to celowy zabieg autorki, ale pokazanie nam niektórych z ofiar na początku lektury, danie nam poczucia, że to dobrzy ludzie, powoduje, że jeszcze mocniej trzymałam kciuki za rozwiązanie śledztwa a głównie za to, żeby winni lub winny został ukarany.
To poczucie chęci wyrównania rachunków trwało ze mną do końca lektury. Jaka ja bylam ciekawa rozwiązania tej zagadki, to mała glowa! Nie będę Wam spoilerować, bo odebrałabym Wam przyjemność z tej lektury, ale uwierzcie mi na słowo- warto po tę książkę sięgnąć.
Bohaterowie ze sobą rozmawiają i się komunikują, co w większości pozycji jest nie do osiągnięcia, są jacyś, mają wady, popełniają błędy, ale tak silnie dążą do osiągnięcia celu, że nie da się nie trzymać za nich kciuków.
"Ukojenie" to na bank jedna z top książek tego roku w moim prywatnym rankingu. Naprawdę nie mogę się doczekać powrotu Stefanii Tfu! STEFY! na kartki papieru, mam nadzieję, że autorka nie będzie nam kazała długo na to czekać!

PETARDA!
Ależ to jest debiut, panie i panowie!
Jeżeli to naprawdę pierwsza książka Kaliny to czekam na więcej.
Nie wiem czy to celowy zabieg autorki, ale pokazanie nam niektórych z ofiar na początku lektury, danie nam poczucia, że to dobrzy ludzie, powoduje, że jeszcze mocniej trzymałam kciuki za rozwiązanie śledztwa a głównie za to, żeby winni lub winny został...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Lubicie mroczne historie? Podcasty truecrime, czy seriale kryminalne? Ja bardzo!
Autorka książki sama ma podcast, w którym opisuje mroczne i tajemnicze historie. Teraz część z nich w krótkich zwięzłych formach przedstawia w swojej książce i moim zdaniem to działa.
Książka podzielona jest na sekcje i w każdej z nich znajdziemy kilka rozdziałów o danej tematyce. Opowieści o egzorcyzmach, opętaniach, ludziach którzy słyszeli głosy zmuszające ich do konkretnych zachowań, to tylko wierzchołek góry historii, które są zawarte w książce.
Te opowieści robią wrażenie, wzbudzają niepokój, poczucie, że każdy z nas ma swoją ciemniejszą, bardziej mroczną stronę, której lepiej nie wypuszczać na światło dzienne.
Dla fanów kryminalnych historii i emocji ta książka może być idealna.

Lubicie mroczne historie? Podcasty truecrime, czy seriale kryminalne? Ja bardzo!
Autorka książki sama ma podcast, w którym opisuje mroczne i tajemnicze historie. Teraz część z nich w krótkich zwięzłych formach przedstawia w swojej książce i moim zdaniem to działa.
Książka podzielona jest na sekcje i w każdej z nich znajdziemy kilka rozdziałów o danej tematyce. Opowieści o...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Sloane Carrick zna się na ślubach, w końcu jako redaktorka magazynu „Bride”, w którym codziennie opisuje bajkowe ceremonie. Szkoda tylko, że sama w miłość nie wierzy, odkąd została porzucona przed ołtarzem.
Przypadek sprawia, że musi być druhną na ślubie pewnej kobiety a kolejny przypadek (oczywiście!) sprawia, że drużbą jest pewien wyjątkowo przystojny rugbysta. Ale jakby przypadków było mało, Wilder, bo tak ma na imię przystojniak, jest synem właściciela magazynu, w którym pracuje Sloane, szok i niedowierzania!
Jasne jest, że tych dwoje coś do siebie ciągnie, ale on to znany podrywacz a ona nie potrafi zaufać, co z tego będzie? Na bank nie zgadniecie! 😅
MOJA OPINIA: TAKIEJ KSIĄŻKI POTRZEBOWAŁAM! Luźnej, przewidywalnej, ale jednocześnie uroczej i ciepłej.
Po ostatnich dość trudnych lekturach, mocnych reportażach i thrillerach miałam wielką ochotę na coś lekkiego jak piórko i zabawnego, taka jest ta pozycja.
Autorka potrafiła mnie przekonać do głównych bohaterów i choć oczywiście jest to typowy rom-kom to w tym przypadku jest to duży plus.
To idealna lektura na poprawę humoru, na oddech od codzienności, na leniwy wieczór z kubkiem czegoś dobrego — i na każdy moment, kiedy potrzebujesz historii, która po prostu sprawi ci frajdę.
Ja wysłuchałam jej z wielką przyjemnością i naprawdę wprowadziła mnie w dobry nastrój.

Sloane Carrick zna się na ślubach, w końcu jako redaktorka magazynu „Bride”, w którym codziennie opisuje bajkowe ceremonie. Szkoda tylko, że sama w miłość nie wierzy, odkąd została porzucona przed ołtarzem.
Przypadek sprawia, że musi być druhną na ślubie pewnej kobiety a kolejny przypadek (oczywiście!) sprawia, że drużbą jest pewien wyjątkowo przystojny rugbysta. Ale jakby...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to