-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać359 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać27 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać132
Biblioteczka
2026-03-30
2026-03-30
To już, niestety, ostatnie spotkanie z Zaprzysiężonymi. Choć ta część wypada nieco słabiej na tle poprzednich, wciąż uważam ją za udaną wyprawę. Tym razem drużynie przewodzi Krucza Kość, a Orm i jego nieodłączny towarzysz Finn pojawiają się jedynie epizodycznie.
Akcja prowadzi nas przez Fryzję, Irlandię, Szkocję oraz mniejsze wyspy, aż po tereny dzisiejszej Laponii. W porównaniu z wcześniejszymi tomami jest tu mniej walk, a więcej opowieści snutych przy ognisku przez młodego Olafa, co momentami spowalnia tempo narracji. Zaprzysiężeni przemierzają kolejne miejsca w poszukiwaniu tytułowego Krwawego Topora, a sama podróż pozostaje główną osią fabuły.
Zakończenie, jak zwykle, przynosi satysfakcję i domyka całość w odpowiedni sposób. Mimo drobnych niedociągnięć polecam cały cykl wszystkim fanom przygodowych historii osadzonych w realiach epoki wikingów.
To już, niestety, ostatnie spotkanie z Zaprzysiężonymi. Choć ta część wypada nieco słabiej na tle poprzednich, wciąż uważam ją za udaną wyprawę. Tym razem drużynie przewodzi Krucza Kość, a Orm i jego nieodłączny towarzysz Finn pojawiają się jedynie epizodycznie.
Akcja prowadzi nas przez Fryzję, Irlandię, Szkocję oraz mniejsze wyspy, aż po tereny dzisiejszej Laponii. W...
2026-03-23
Ze wszystkich „polskich Reacherów” ta powieść jest, moim zdaniem, najbardziej reacherowska. Tak mogłaby wyglądać książka napisana przez Lee Childa, gdyby jego bohater trafił autostopem do Polski. Niestety, przejmuje też wszystkie wady pierwowzoru.
Mamy tu całe mnóstwo bzdur, absurdów, naciąganych zbiegów okoliczności i sytuacji, które kompletnie przeczą logice. Nawet Remek Mróz nie przesadza aż tak bardzo. Do tego dochodzi nieomylny, wszystkowiedzący superbohater, radzący sobie w każdej sytuacji i obdarzony niewyczerpanym szczęściem.
Kolejnym problemem jest objętość. Książka jest niemożebnie rozwleczona, aż trzy razy byłem przekonany, że to już koniec, a tymczasem autor miał wobec czytelnika inne plany. Przy niemal 600 stronach spokojnie można by skrócić ją o połowę bez straty dla fabuły.
Początek jeszcze da się czytać, ale z każdą kolejną stroną lektura staje się coraz bardziej męcząca. W pewnym momencie musiałem ją nawet odłożyć i sięgnąć po coś innego, bo zwyczajnie nie mogłem się zmusić do dalszego czytania.
Szkoda, bo widać, że autor ma warsztat — tym bardziej boli, że coś tutaj wyraźnie nie zagrało.
Ze wszystkich „polskich Reacherów” ta powieść jest, moim zdaniem, najbardziej reacherowska. Tak mogłaby wyglądać książka napisana przez Lee Childa, gdyby jego bohater trafił autostopem do Polski. Niestety, przejmuje też wszystkie wady pierwowzoru.
Mamy tu całe mnóstwo bzdur, absurdów, naciąganych zbiegów okoliczności i sytuacji, które kompletnie przeczą logice. Nawet Remek...
2026-03-12
Już od pierwszego zdania lektorka skutecznie odebrała tej książce wszelkie atuty. Słuchało mi się jej naprawdę źle, co mocno wpłynęło na odbiór całości. Zupełnie nie trafia do mnie też porównanie do „Homeland” — choć serial oglądałem dość dawno, tutaj nie czuć nawet namiastki podobnego klimatu.
Sama powieść okazała się sensacją pozbawioną akcji. Wszystko wydaje się wtórne, brakuje świeżości i polotu, a napięcie, które powinno być siłą tego typu historii, praktycznie się nie pojawia. Fabuła nie jest szczególnie skomplikowana, a zakończenie nie zaskakuje. Mniej więcej od połowy słuchałem już tylko po to, żeby dotrwać do końca i mieć ją za sobą.
Niestety, to spotkanie z twórczością autorki nie było dla mnie udane i raczej nie sięgnę po jej kolejne książki.
Już od pierwszego zdania lektorka skutecznie odebrała tej książce wszelkie atuty. Słuchało mi się jej naprawdę źle, co mocno wpłynęło na odbiór całości. Zupełnie nie trafia do mnie też porównanie do „Homeland” — choć serial oglądałem dość dawno, tutaj nie czuć nawet namiastki podobnego klimatu.
Sama powieść okazała się sensacją pozbawioną akcji. Wszystko wydaje się wtórne,...
2026-02-27
Strasznie dużo zachwytów, pozytywnych opinii i wysokich ocen, a to przeciętniak jakich wiele. W niczym nie zaskakuje, jest bardzo schematyczny, z modnym ostatnio wątkiem pedofilskim. Na plus krótkie rozdziały, wartka akcja i to, że mimo wszystko nie nudzi — czyta się błyskawicznie. Jednocześnie równie szybko ulatuje z pamięci.
Sporo tu scen naciąganych, wręcz niewiarygodnych, a bohaterowie są strasznie papierowi i nie wzbudzają najmniejszych emocji. Zachowują się wręcz tak, jakby ich nie było. Niby cykl jest o Zuzannie Nowackiej, a tak naprawdę pozostaje ona gdzieś w tle wydarzeń. Do tego zakończenie również nie robi większego efektu „wow”.
Podsumowując — średniaczek, jakich obecnie wiele. Kompletnie niczym nie wyróżnia się wśród zalewu polskich kryminałów. Czuć, że to debiut autora, do tego wydany chyba własnym sumptem, bo widać, że nikt nie pochylił się nad tekstem i nie podpowiedział, jak napisać naprawdę dobry kryminał. Osobiście chyba odpuszczam tego autora — na naszym rodzimym podwórku jest zbyt wiele lepszych pozycji i twórców.
Strasznie dużo zachwytów, pozytywnych opinii i wysokich ocen, a to przeciętniak jakich wiele. W niczym nie zaskakuje, jest bardzo schematyczny, z modnym ostatnio wątkiem pedofilskim. Na plus krótkie rozdziały, wartka akcja i to, że mimo wszystko nie nudzi — czyta się błyskawicznie. Jednocześnie równie szybko ulatuje z pamięci.
Sporo tu scen naciąganych, wręcz...
2026-02-18
Kolejny cykl, do którego wracam po ponad dwudziestu latach. Niestety jestem mocno zawiedziony — to nie tylko najsłabsza część o Taicie, ale mam wrażenie, że to w ogóle najsłabsza książka Smitha, jaką czytałem (a właściwie czytałem i słuchałem), a z większością jego bogatego dorobku zdążyłem się już zapoznać. Całość jest strasznie przegadana i rozciągnięta do bólu, jakby autorowi płacono od strony. Niektóre wątki wydają się zupełnie zbędne. Do tego dochodzi mnóstwo magii, za którą w tego typu literaturze zwyczajnie nie przepadam. Owszem, trafiają się tu świetne fragmenty — takie, których słucha się z zapartym tchem, gdy akcja pędzi jak szalona — ale można je policzyć na palcach jednej ręki. Na dodatek Wiktor Zborowski jako lektor swoim głosem wręcz mnie usypiał. Może kiedyś jeszcze wrócę do Taity i dam mu kolejną szansę, ale raczej późno niż prędko.
Kolejny cykl, do którego wracam po ponad dwudziestu latach. Niestety jestem mocno zawiedziony — to nie tylko najsłabsza część o Taicie, ale mam wrażenie, że to w ogóle najsłabsza książka Smitha, jaką czytałem (a właściwie czytałem i słuchałem), a z większością jego bogatego dorobku zdążyłem się już zapoznać. Całość jest strasznie przegadana i rozciągnięta do bólu, jakby...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-02-16
Pierwsze spotkanie z tym autorem i już wiem, że na pewno nie ostatnie. Trudno jednak o jednoznaczną ocenę – fragmenty, od których nie mogłem się oderwać, przeplatają się z nieco młodzieżowymi wątkami: imprezy, kluby, alkohol, narkotyki, niezbyt przekonujące perypetie miłosne czy fochy zakochanych. Mam wrażenie, że część z tych elementów można było spokojnie ograniczyć bez większej szkody dla fabuły. Niektóre wątki wydają się też mocno naciągane – pojawia się sporo zbiegów okoliczności i szczęśliwych przypadków. Mimo to książkę czyta się dobrze. Autor ciekawie poprowadził historię, pokazując akcję z drugiej strony – oczami seryjnego mordercy. Na plus również mocne, zaskakujące zakończenie. Z pewnością wkrótce sięgnę po kolejny tom.
Pierwsze spotkanie z tym autorem i już wiem, że na pewno nie ostatnie. Trudno jednak o jednoznaczną ocenę – fragmenty, od których nie mogłem się oderwać, przeplatają się z nieco młodzieżowymi wątkami: imprezy, kluby, alkohol, narkotyki, niezbyt przekonujące perypetie miłosne czy fochy zakochanych. Mam wrażenie, że część z tych elementów można było spokojnie ograniczyć bez...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Tym razem niestety spory zawód. Dwie poprzednie książki autora zrobiły na mnie znacznie lepsze wrażenie – nawet mimo mojej niechęci do „czerwonej” części Łodzi. Tutaj dostajemy raczej kompilację informacji znanych z innych publikacji o mieście w realiach II wojny światowej, zresztą sam autor odwołuje się do nich w posłowiu.
W tle próbuje się toczyć wątek kryminalny, ale sprawia wrażenie doklejonego na siłę. Niewiele się w nim dzieje, napięcie praktycznie nie istnieje, a całość nie angażuje. Dodatkowe epizody, jak choćby wątek zakazanej gry w piłkę nożną, również nie wnoszą wiele do fabuły i sprawiają wrażenie przypadkowych.
Zakończenie rozczarowuje najbardziej: zamiast kulminacji dostajemy po prostu informację, kto stoi za wydarzeniami, bez większego budowania napięcia czy satysfakcjonującego dojścia do rozwiązania. Brakuje zwrotów akcji, a bohaterowie są ledwie naszkicowani i trudno się z nimi związać.
Na plus mogę zaliczyć jedynie warstwę historyczną – ciekawie zebrane, choć dość skondensowane informacje o Łodzi z tamtych lat. To jednak za mało, by całość zapadła w pamięć. Reszta niestety szybko ulatuje.
Tym razem niestety spory zawód. Dwie poprzednie książki autora zrobiły na mnie znacznie lepsze wrażenie – nawet mimo mojej niechęci do „czerwonej” części Łodzi. Tutaj dostajemy raczej kompilację informacji znanych z innych publikacji o mieście w realiach II wojny światowej, zresztą sam autor odwołuje się do nich w posłowiu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tle próbuje się toczyć wątek kryminalny, ale...