Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: , ,

Poruszenie tematu, który budzi tak wiele kontrowersji, bez wywoływania skandalu, bez bicia piany, ale i bez niepotrzebnego słodzenia, jest niełatwym zadaniem. Harrisowi się udało. Oczywiście to tylko moje zdanie, ale autor z precyzją sapera rozprawił się z tematyką problemów współczesnego kościoła. Mamy tu symonię, cudzołóstwo i molestowanie, ale mamy też głęboką wiarę, pomoc krzywdzonym i ubogim, mamy całą gamę uczuć od zagubienia, poczucia samotności i niezrozumienia po nienawiść, pragnienie zemsty. Mamy tu świat w pigułce, wielkie idee i problemy światowej wagi mieszają się z przyziemnymi kłopotami jak bolące stawy, niestrawność czy bezsenne noce.
Wszystko to prowadzi do pokazania, że Kościół to tylko ludzie, i bez względu na kolor szat wszyscy cały czas walczą pomiędzy dobrem a złem.
Harris z jednej strony odziera z patosu, trywializuje, ale też nie piętnuje. Pokazuje po prostu rzeczy taki, jakimi są, a ocenę zostawia czytelnikowi.

Poruszenie tematu, który budzi tak wiele kontrowersji, bez wywoływania skandalu, bez bicia piany, ale i bez niepotrzebnego słodzenia, jest niełatwym zadaniem. Harrisowi się udało. Oczywiście to tylko moje zdanie, ale autor z precyzją sapera rozprawił się z tematyką problemów współczesnego kościoła. Mamy tu symonię, cudzołóstwo i molestowanie, ale mamy też głęboką wiarę,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Po odrzuceniu wycinków prasowych, cytatów z innych książek, przytoczeń wywiadów prasowych pozostajemniej niż 100 (z 284). Autorka z namaszczeniem cytuję samą siebie i swoje poprzednie książki. Całe zdania lub nawet akapity powtarzają się w tej książce jak wytarte frazesy, jakby autorce brakowało słów. Całą książka jest na poziomie tych głupawych filmików na YT w stylu ' top 10 niesamowitych historii w 10 minut."
Przeczytałam ją do końca tylko dlatego, bo porzucanie książki w połowie wywołuje we mnie wewnętrzny sprzeciw.
Nie warto, bo najzwyczajniej w świecie nie jest to książka napisana przez autorkę, a jedynie zebrane, jako tako uporządkowane materiały, które dopiero mogłyby posłużyć do napisania książki.

Po odrzuceniu wycinków prasowych, cytatów z innych książek, przytoczeń wywiadów prasowych pozostajemniej niż 100 (z 284). Autorka z namaszczeniem cytuję samą siebie i swoje poprzednie książki. Całe zdania lub nawet akapity powtarzają się w tej książce jak wytarte frazesy, jakby autorce brakowało słów. Całą książka jest na poziomie tych głupawych filmików na YT w stylu ' top...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Kryminał, thriller na hollywoodzkim poziomie, ale w polskich realiach. Postacie z krwi i kości, akcja trzymająca w napięciu. To lubię. Skandynawskie kryminały mają poważną konkurencję.

Kryminał, thriller na hollywoodzkim poziomie, ale w polskich realiach. Postacie z krwi i kości, akcja trzymająca w napięciu. To lubię. Skandynawskie kryminały mają poważną konkurencję.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Nie lubię pisać źle o książkach, zwłaszcza o klasykach ale "Folwark" to jak na razie jeden z dwóch największych zawodów jakich doznałam na 'klasykach'. Przenośnia mało błyskotliwa, wszystko zbyt dosłowne, ani ironii ani głębi. Zupełnie czegoś innego się spodziewałam :(

Nie lubię pisać źle o książkach, zwłaszcza o klasykach ale "Folwark" to jak na razie jeden z dwóch największych zawodów jakich doznałam na 'klasykach'. Przenośnia mało błyskotliwa, wszystko zbyt dosłowne, ani ironii ani głębi. Zupełnie czegoś innego się spodziewałam :(

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Dobra powieść jest jak rzeka, której nurt niesie nas przez kolejne strony. Nie wiemy ani skąd, ani dokąd biegnie ta rzeka, nie wiemy nawet co czeka nas za jej zakrętem. Płynie swobodnie i lekko, jakby od niechcenia, żeby za chwilę zamienić się w rwący potok wypełniający wyschłe koryta naszej wyobraźni. Płynie przez krainy tego świata i wszystkich innych, mówi wieloma językami. Bezwiednie rzucamy szalupę naszej świadomości na jej niespokojne fale i dajemy się im ponieść. Płyniemy naszą łódką ciekawi, co przyniesie kolejny łuk rzeki, nad rzeką zwisają gałęzie drzew rosnących u brzegu. Ich owoce mają bajeczne kształty i kolory, a smakują uczuciami; jedne są cierpki i kwaśne, inne są gorzkie, a jeszcze inne mają słodko – mdły smak wspomnień. Do niektórych podpływamy rwąc kiście krągłych jagód radości i żartu, zatrzymujemy się na dłużej liżąc soczyste jabłka nostalgii. Rzeka płynie jednocześnie wieloma strumieniami, rozdziela się i łączy niepostrzeżenie, mniejsze strumyki wpadają do większych, tu i ówdzie wybija nowe źródełko, które łączy się z wielką rzeką. Ta rzeka nie zanika nawet kiedy wpada do morza naszych myśli, zostaje tam na zawsze. „Kronika ptaka nakręcacza” jest jak ta rzeka.

Dobra powieść jest jak rzeka, której nurt niesie nas przez kolejne strony. Nie wiemy ani skąd, ani dokąd biegnie ta rzeka, nie wiemy nawet co czeka nas za jej zakrętem. Płynie swobodnie i lekko, jakby od niechcenia, żeby za chwilę zamienić się w rwący potok wypełniający wyschłe koryta naszej wyobraźni. Płynie przez krainy tego świata i wszystkich innych, mówi wieloma...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dopiero po przeczytaniu tej książki przeczytałam tytułową Lolitę, ani jednej, ani drugiej nie żałuję.

Dopiero po przeczytaniu tej książki przeczytałam tytułową Lolitę, ani jednej, ani drugiej nie żałuję.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Wierzę w karła i talię kart. Dżoker jest wszechobecny.

Wierzę w karła i talię kart. Dżoker jest wszechobecny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Niesamowity klimat, jak zawsze zresztą :D

Niesamowity klimat, jak zawsze zresztą :D

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Absolutny hit, książka wstrząsnęła moim światopoglądem i to w tym pozytywnym znaczeniu, pozwoliła spojrzeć na wszystko z innej perspektywy

Absolutny hit, książka wstrząsnęła moim światopoglądem i to w tym pozytywnym znaczeniu, pozwoliła spojrzeć na wszystko z innej perspektywy

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Muszę przyznać, że gdyby nie pewien zbieg okoliczności nigdy bym takiej książki nie przeczytała. Miałam wrażenie, że to książka z serii "piękne, proste życie czy flegma i flaki z olejem okraszone banałem".
Na szczęście przeczytałam książkę i mole się zaskoczyłam.

Muszę przyznać, że gdyby nie pewien zbieg okoliczności nigdy bym takiej książki nie przeczytała. Miałam wrażenie, że to książka z serii "piękne, proste życie czy flegma i flaki z olejem okraszone banałem".
Na szczęście przeczytałam książkę i mole się zaskoczyłam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to