rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Absolutnie fundamentalny tom dla całej serii. Tym razem niemalże całkowy brak ''bieżącej akcji'', ale za to otrzymujemy ogrom informacji o losach potomków Tengela Złego w Norwegii i Taran- Gai, w tym tak intrygujących i tajemniczych postaci z poprzednich tomów jak Dida i Wędrowiec w Mroku. Do tego prawdziwa bomba na zakończenie. Rewelacyjna część, pomimo lekkiej irytacji idealizowaniem postaci demonów, Lucyfera i jego świty..

Absolutnie fundamentalny tom dla całej serii. Tym razem niemalże całkowy brak ''bieżącej akcji'', ale za to otrzymujemy ogrom informacji o losach potomków Tengela Złego w Norwegii i Taran- Gai, w tym tak intrygujących i tajemniczych postaci z poprzednich tomów jak Dida i Wędrowiec w Mroku. Do tego prawdziwa bomba na zakończenie. Rewelacyjna część, pomimo lekkiej irytacji...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Świetna powieść s-f o Marsie, ale bez Marsjan tylko o ludziach. Pochwała ludzkiej (oczywiście głównie amerykańskiej)zaradności, sprytu i umiejętności przetrwania w każdych warunkach i pomimo piętrzących się przeciwności.
Wiedza autora na temat różnych dziedzin nauki zadziwia(chylę czoła), ale jednak dla czytelników nie mających umysłów, ani zainteresowań technicznych (jak ja) miejscami książka może wydawać się trudna i nurząca, pomimo starań Weira, aby niwelować te ''niedogodności'', które musiałem uwzględnić przy końcowej punktacji, uproszczeniami i dużą dawką poczucia humoru.
W moim przypadku zdecydowanie lepiej czytało mi się sceny rozgrywające się na Ziemi oraz w przestrzeni kosmicznej, zwłaszcza pasjonujące końcowe rozdziały, niż żmudne i drobiazgowe opisy działań podejmowanych przez głównego bohatera na powierzchni planety, aczkolwiek zapewne dla wielu właśnie te fragmenty decydują o fenomenie i sile wyrazu całej powieści.
Z uwagi na oszałamiającą popularność książki nie będę pisał truizmów w stylu ''dla fanów s-f pozycja obowiązkowa'', ale myślę, że warto ją przeczytać i to jak najszybciej, aby zdążyć przed ekranizacją, która wejdzie do kin już na jesieni.

Świetna powieść s-f o Marsie, ale bez Marsjan tylko o ludziach. Pochwała ludzkiej (oczywiście głównie amerykańskiej)zaradności, sprytu i umiejętności przetrwania w każdych warunkach i pomimo piętrzących się przeciwności.
Wiedza autora na temat różnych dziedzin nauki zadziwia(chylę czoła), ale jednak dla czytelników nie mających umysłów, ani zainteresowań technicznych (jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

''Bractwo Mandylionu'' to mój pierwszy kontakt z twórczością Wojciecha Dutki. Wrażenia jak najbardziej pozytywne.
W powieści nie tylko śledzimy losy III i IV krucjaty, ale podróżujemy z głównym bohaterem – angielskim Normanem od jego rodzinnego Gloucester, przez m. in. Flandrię, Niemcy, Szwajcarię, pogrążony w kryzysie władzy Konstantynopol, rozsmakowaną w intrygach i spiskach Wenecję, aż po ogarnięte herezją katarów Prowansję i Langwedocję (kolejność nie chronologiczna ;)).
W książce odnajdujemy elementy kultury rycerskiej średniowiecza, spiski, zdrady, bitwy, wielkie miłości, zbrodnie i tragedie. Nie zauważyłem, aby autor stosował jakieś wariacje historyczne, których tak nie lubię, a którymi posługują się nierzadko współcześni pisarze (vide cykl ''Imperator'').
Język powieści jest prosty, książkę czyta się wartko, brak miejsca na nudę. Wahałem się pomiędzy oceną 6 a 7. Ostatecznie zaznaczyłem pierwszą z tych opcji, ale tak naprawdę optymalna byłaby ocena 6,5 ;).
Na pewno sięgnę po ''Krew Faraonów'' tego autora.

''Bractwo Mandylionu'' to mój pierwszy kontakt z twórczością Wojciecha Dutki. Wrażenia jak najbardziej pozytywne.
W powieści nie tylko śledzimy losy III i IV krucjaty, ale podróżujemy z głównym bohaterem – angielskim Normanem od jego rodzinnego Gloucester, przez m. in. Flandrię, Niemcy, Szwajcarię, pogrążony w kryzysie władzy Konstantynopol, rozsmakowaną w intrygach i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jak dotychczas najsłabsza z części sagi, słabsza nawet od tomu czwartego. Gdyby nie ciekawe zakończenie byłyby trzy gwiazdki. Nie zmienia to jednak faktu, że sięgnę po tom szósty ;).

Jak dotychczas najsłabsza z części sagi, słabsza nawet od tomu czwartego. Gdyby nie ciekawe zakończenie byłyby trzy gwiazdki. Nie zmienia to jednak faktu, że sięgnę po tom szósty ;).

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo udana próba zmierzenia się z tematyką podróży w czasie, paradoksów temporalnych etc. w naszej literaturze. Bardzo dobrze zaplanowana i przemyślana narracja powieści, prowadzona początkowo dwutorowo, sprawia, iż od książki trudno się oderwać. Autor kreuje ciekawą historię, konsekwentnie prowadząc różne wątki i układając je ostatecznie w pętlę czasową, w której nie dostrzegłem nielogiczności lub niekonsekwencji.
W jednej z dostępnych w internecie recenzji ze zdumieniem wyczytałem zarzut, jakoby akcja była przewidywalna (i to - o ile dobrze pamiętam - ''aż do bólu''). Trudno się z tym zgodzić. O ile bowiem faktycznie dość szybko czytelnik domyśla się wzajemnych zależności pomiędzy Maksymem i Bezimiennym, o tyle okazuje się to jedynie ''czubkiem góry lodowej'' i ostateczne wyjaśnienie dla mnie było jednak sporym zaskoczeniem, mimo, że motyw podróży w czasie jest jednym z moich ulubionych w literaturze i filmie od wielu lat.
Niewątpliwie podkreślenia wymaga oryginalna oprawa graficzna książki. Sama powieść zaś jest relatywnie krótka, co z pewnością powinno zachęcić zwolenników raczej krótkiej formy pisarskiej, niż opasłych lub kilkutomowych sag.
Zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję.

Bardzo udana próba zmierzenia się z tematyką podróży w czasie, paradoksów temporalnych etc. w naszej literaturze. Bardzo dobrze zaplanowana i przemyślana narracja powieści, prowadzona początkowo dwutorowo, sprawia, iż od książki trudno się oderwać. Autor kreuje ciekawą historię, konsekwentnie prowadząc różne wątki i układając je ostatecznie w pętlę czasową, w której nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jednak rozczarowanie.
Na początku lektury towarzyszyło mi wręcz uczucie zdegustowania. Zamiast dobrej fantastyki była opowiastka z realiów życia amerykańskich nastolatków, z irytującą główną bohaterką, idealnym herosem ''bez skazy, ni zmazy'', czarno - białymi postaciami oraz typowymi kliszami z życia amerykańskich szkół średnich, jak rywalizacja o tzw. ''popularność'' etc.
Czytałem jednak dalej z uwagi na wątek mitologiczny. Później było już lepiej, ale tylko na tyle, aby ocenę ''słaba'' zamienić na ''przeciętna''.
Zupełnie nie rozumiem aż tak wysokiej średniej ocen tej książki oraz tylu wręcz entuzjastycznych opinii. Najwyraźniej nie ja byłem ''targetem'' tej historii ;). Historia raczej dla entuzjastów powieści i filmów w stylu sagi ''Zmierzch''.
Mimo to zapewne sięgnę po kontynuację, aby poznać zakończenie wątku fantastycznego (ale dopiero za jakiś czas).

Jednak rozczarowanie.
Na początku lektury towarzyszyło mi wręcz uczucie zdegustowania. Zamiast dobrej fantastyki była opowiastka z realiów życia amerykańskich nastolatków, z irytującą główną bohaterką, idealnym herosem ''bez skazy, ni zmazy'', czarno - białymi postaciami oraz typowymi kliszami z życia amerykańskich szkół średnich, jak rywalizacja o tzw. ''popularność''...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wspaniała, uniwersalna i ponadczasowa powieść, stanowiąca kanon literatury światowej, której akcja rozgrywa się w realiach Egiptu XIV wieku p. n. e. Pełna głębokich i z reguły gorzkich rozważań na temat natury ludzkiej, władzy, wojny i fatum ciążącego nad losem człowieka.
Książka jest tak słynna, że nie ma sensu opisywać fabuły, tym bardziej, że jej zarys przewija się w wielu opisach i recenzjach, przy czym w moim przypadku zasięg terytorialny opisywanej historii, nie ograniczający się jedynie do Teb i dworu królewskiego w Achetaton, jak się spodziewałem, lecz ukazujący nadto ówczesne realia Babilonii, królestw Amurru i Mitanni, kraju Hatti czy Krety w rozkwicie kultury minojskiej, stanowił pozytywne zaskoczenie.
Jak zwykle w przypadku powieści historycznej dużą wagę przywiązuję do zgodności z faktami naukowymi i pod tym względem nie spotkał mnie zawód, przy czym od razu należy wziąć poprawkę na okoliczność, iż Waltari, tworząc swoją powieść, dysponował wiedzą według stanu na lata 40 XX wieku, gdy tymczasem, po 67 latach od daty pierwszego wydania powieści, pewne kwestie są przez historyków przedstawiane odmiennie, niż przed laty (np. w powieści Tutanchamon jest tylko zięciem Echnatona, gdy tymczasem przeprowadzone kilka lat temu badania genetyczne wykazały niezbicie, iż ten cieszący się współcześnie nieproporcjonalną do znaczenia za życia sławą młody król był nie tylko zięciem ale i - o tempora, o mores ;) - synem faraona - heretyka).
Sposób narracji i tłumaczenie na język polski dla współczesnego czytelnika mogą trącić nieco myszką, ale ten archaiczny język powieści bardzo tutaj pasuje i nadaje książce specyficzny, niezapomniany klimat. Bohaterowie np., niczym w Biblii, nie uprawiają miłości, czy seksu, lecz ''zażywają ze sobą rozkoszy'', z kolei kobiety nie mają po prostu pięknych ciał, lecz ''smukłe członki'' etc. ;).
Po lekturze powieści zamierzam włączyć do swego języka kilka charakterystycznych sformułowań, jakie pojawiają się na kartach powieści, a które bardzo mi się spodobały. Gdy ktoś będzie zawracał mi głowę niepotrzebną gadaniną zamierzam odpowiedzieć niczym Kaptah ''Twoja mowa jest dla moich uszu niczym brzęczenie much'', z kolei mojej kobiecie być może oświadczę się, zadając jej pytanie, czy ''stłucze ze mną dzban?'' ;). Tego typu językowych smaczków w powieści jest znacznie więcej.
Reasumując - dla fanów powieści staroegipskiej absolutny kanon, dla sympatyków powieści historycznej lektura obowiązkowa, zaś dla wielbicieli czytania książek w ogóle pozycja ze wszech miar warta polecenia.

P. S. Jako ciekawostkę należy wskazać okoliczność, iż na okładce najnowszego wydania powieści nakładem Książnicy widzimy słynną świątynię w Abu Simbel, która w czasach, w których rozgrywa się akcja powieści jeszcze .... nie istniała ;).

Wspaniała, uniwersalna i ponadczasowa powieść, stanowiąca kanon literatury światowej, której akcja rozgrywa się w realiach Egiptu XIV wieku p. n. e. Pełna głębokich i z reguły gorzkich rozważań na temat natury ludzkiej, władzy, wojny i fatum ciążącego nad losem człowieka.
Książka jest tak słynna, że nie ma sensu opisywać fabuły, tym bardziej, że jej zarys przewija się w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Pierworodni Stephen Baxter, Arthur C. Clarke
Ocena 6,8
Pierworodni Stephen Baxter, Arthur C. Clarke

Na półkach:

I tak oto moja przygoda z ''Odyseją czasu'' dobiegła końca. Tom trzeci cyklu łączy walory dwóch poprzednich części - z jednej strony, jak p/w w ''Burzy słonecznej'' mamy dużą dawkę twardej s-f, kiedy to ludzkość na Ziemi, Marsie i w przestrzeni kosmicznej Układu Słonecznego zmaga się z nowym zagrożeniem ze strony Pierworodnych - bombą kosmologiczną Q, z drugiej zaś powracamy do klimatów alternatywnej rzeczywistości Mira z ''Oka czasu'' i dowiadujemy się o losach bohaterów (nie tylko ludzkich) pierwszego tomu cyklu. Tom trzeci uważam za godne zwieńczenie trylogii, przy czym zakończenie zawiera wyraźną furtkę, umożliwiającą ewentualną kontynuację. Ciekawe tylko, czy Baxter po śmierci Clarke'a byłby zainteresowany wykreowaniem ciągu dalszego tej historii oraz czy miałby po temu pomysły i możliwości. Nawet jeżeli tak się nie stanie cały cykl, w tym ''Pierworodnych'' gorąco polecam, aczkolwiek głównie rzecz jasna wielbicielom science fiction.

I tak oto moja przygoda z ''Odyseją czasu'' dobiegła końca. Tom trzeci cyklu łączy walory dwóch poprzednich części - z jednej strony, jak p/w w ''Burzy słonecznej'' mamy dużą dawkę twardej s-f, kiedy to ludzkość na Ziemi, Marsie i w przestrzeni kosmicznej Układu Słonecznego zmaga się z nowym zagrożeniem ze strony Pierworodnych - bombą kosmologiczną Q, z drugiej zaś...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Burza słoneczna Stephen Baxter, Arthur C. Clarke
Ocena 7,2
Burza słoneczna Stephen Baxter, Arthur C. Clarke

Na półkach:

Drugi tom ''Odysei czasu'' nie pochłonął mnie aż tak bez reszty, jak pierwszy (o czym świadczy m. in. długość czasu lektury książki). Dość wyraźnie różni się bowiem od ''Oka czasu'' klimatem i strukturą. Autorzy odeszli od dominujących w pierwszym tomie motywów teorii czasu i podróży w czasie oraz alternatywnych wizji historii na rzecz ''twardego'' science fiction. Powieść skupia się na heroicznych zmaganiach ludzi ze śmiertelnym kosmicznym zagrożeniem w postaci sprokurowanej przez tajemniczą rasę Pierworodnych burzy słonecznej. Jest pełna ''technicznych'' detali z zakresu astronomii, fizyki, matematyki, mechaniki etc., czym na pewno zadowi fanów ''hard'' science fiction, ale w moim przypadku miejscami było to nużące. Brakowało mi również rzeczywistości Mira, w której głównie rozgrywała się akcja pierwszego tomu. Reasumując, tom drugi podobał mi się mniej od ''Oka czasu'', niemniej jednak zasługuje na solidną ''siódemkę''.

Drugi tom ''Odysei czasu'' nie pochłonął mnie aż tak bez reszty, jak pierwszy (o czym świadczy m. in. długość czasu lektury książki). Dość wyraźnie różni się bowiem od ''Oka czasu'' klimatem i strukturą. Autorzy odeszli od dominujących w pierwszym tomie motywów teorii czasu i podróży w czasie oraz alternatywnych wizji historii na rzecz ''twardego'' science fiction. Powieść...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bezpośrednio po zakończeniu lektury ''Rycerzy Królestwa'' sięgnąłem po drugi tom cyklu, opisujący wcześniejsze losy głównego bohatera powieści - francuskiego rycerza Zakonu Joannitów Morgennesa. Fakt, że tom drugi, wydany w Polsce po prostu pod tytułem ''Rycerz Morgennes'' stanowi prequel pierwszego, nie nastrajał mnie zbyt optymistycznie, jako że wolałbym, aby narracja cyklu była prowadzona chronologicznie, jednak na tyle byłem ciekaw jego wcześniejszych dziejów, jak i losów innych bohaterów ''Rycerzy Królestwa'', że postanowiłem po niego sięgnąć.
W przeciwieństwie do pierwszego tomu, którego krótką recenzję także zamieściłem w tym serwisie, w tym przypadku autor już konsekwentnie postawił od początku na konwencję stricte fantastyczną, wręcz bajkową. Świadczy to niewątpliwie o dużej wyobraźni potomka noblisty, jednak nie do końca pozytywnie wpłynęło na klimat powieści, który w mojej ocenie ewidentnie psują motywy czysto bajkowe (baśniowe), jak np. bieg Morgennesa po grzbietach lecącego stada ptaków z towarzyszącym mu przyjacielem na plecach i klatką z kurą pod pachą!
Powieść jest o blisko 100 stron obszerniejsza, niż pierwszy tom cyklu i niestety miejscami napotykamy dłużyzny (np. wczesne lata bohatera we Francji, czy szkolenie na dworze dygnitarza cesarza Bizancjum w Konstantynopolu). Dopiero, kiedy akcja powieści ponownie przenosi nas do Ziemi Świętej i Egiptu Fatymidów znów robi się ciekawie.
Niestety należy wytknąć autorowi liczne niekonsekwencje i brak logiki w zakresie chronologii zdarzeń oraz umiejscowienia ich w czasie, m. in. co do określenia wieku głównego bohatera. W powieści spotykamy kilka wskazówek mówiących o wieku Morgennesa, które jednak niestety zupełnie ze sobą nie korespondują i uniemożliwiają w istocie określenie jego wieku. A już prawdziwym kwiatkiem, obrazującym ''dosyć luźne'' podejście autora do sygnalizowanych kwestii, jest scena, w której Dodin Dziki w roku 1169 opowiada Morgennesowi zdarzenie z przeszłości, mówiąc, że było ono ''przed trzydziestu laty, około roku 1146 r.''
Reasumując, w mojej ocenie książka słabsza, niż tom pierwszy, aczkolwiek nie pozbawiona pewnych atutów, jak m. in. ciekawe przedstawienie, co miało już miejsce także w ''Rycerzach Królestwa'', świata muzułmańskiego, często przez nas postrzeganego jako jednolitego i zjednoczonego w walce z Krzyżowcami, tymczasem składającego się z wielu rywalizujących ze sobą, a niekiedy wręcz zaciekle zwalczających się, nurtów.
Pomimo przeciętnej oceny i dosyć mało entuzjastycznej recenzji ''Rycerza Morgennesa'' aktualnie ponownie wróciłem do świata wykreowanego przez Davida Camusa, sięgając po tom trzeci cyklu, zamykający losy jego bohaterów - ''Miecz królów Jerozolimy''.

Bezpośrednio po zakończeniu lektury ''Rycerzy Królestwa'' sięgnąłem po drugi tom cyklu, opisujący wcześniejsze losy głównego bohatera powieści - francuskiego rycerza Zakonu Joannitów Morgennesa. Fakt, że tom drugi, wydany w Polsce po prostu pod tytułem ''Rycerz Morgennes'' stanowi prequel pierwszego, nie nastrajał mnie zbyt optymistycznie, jako że wolałbym, aby narracja...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka rozpoczyna się jak solidna powieść historyczno - przygodowa. Razem z głównym bohaterem - rycerzem Zakonu Joannitów Morgennesem budzimy się 04 lipca 1187 r. na polu bitwy pod Hittin po druzgocącej klęsce zadanej chrześcijańskim wojskom Królestwa Jerozolimskiego przez armię Saladyna, aby odtąd śledzić jego dalsze losy w Ziemi Świętej okresu krucjat.
Już w pierwszej części powieści autor wprowadza do fabuły kilka intrygujących postaci oraz motywów fantastycznych (np. tajemnicza dziewczyna z sokołem, ''Starzec z gór'' i asasyni, ''biali templariusze''), które nadają książce ciekawy klimat. Z biegiem czasu jednak Camus coraz bardziej odchodzi od konwencji powieści historyczno - przygodowej z elementami fantastycznymi na rzecz fantastyki w czystej postaci, zaś końcowe rozdziały powieści, w tym kulminacyjna scena w podziemiach świątyni jerozolimskiej, to już prawdziwa ''fantastyczno - rockendrolowa jazda beż trzymanki'' ;). Nie mam nic przeciwko elementom fantastycznym w powieści historyczno - przygodowej (w udany sposób zastosował tę konwencję choćby w ''Trylogii husyckiej'' Sapkowski), ale w tym wypadku, zwłaszcza w końcowych rozdziałach, autor chyba nieco przeszarżował ;).
Wahałem się, czy wystawić ocenę 5 czy 6 gwiazdek. Ostatecznie, zważywszy na tematykę wypraw krzyżowych, zderzenia kulturowego Zachodu i Islamu, która jest jedną z moich ulubionych, jeśli chodzi o powieść historyczną, książkę oceniam jako dobrą i, pomimo zasygnalizowanych zastrzeżeń, godną polecenia.

Książka rozpoczyna się jak solidna powieść historyczno - przygodowa. Razem z głównym bohaterem - rycerzem Zakonu Joannitów Morgennesem budzimy się 04 lipca 1187 r. na polu bitwy pod Hittin po druzgocącej klęsce zadanej chrześcijańskim wojskom Królestwa Jerozolimskiego przez armię Saladyna, aby odtąd śledzić jego dalsze losy w Ziemi Świętej okresu krucjat.
Już w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Oko czasu Stephen Baxter, Arthur C. Clarke
Ocena 6,8
Oko czasu Stephen Baxter, Arthur C. Clarke

Na półkach:

Czy jako miłośnicy historii nigdy nie marzyliście o tym. aby w wehikule czasu przenieść się w przeszłość i spotkać bohaterów znanych z kart dziejów, takich jak Aleksander Macedoński lub Czyngis Chan i poznać prawdziwy przebieg historycznych wydarzeń, ewentualnie w określony sposób je ukierunkować?
Tymczasem taki los spotyka bohaterów tomu I ''Odysei czasu'' klasyka literatury s-f Arthura C. Clarke'a i Stephena Baxtera ''Oko czasu'' - troje brytyjskich żołnierzy sił ONZ z pogranicza pakistańsko - afgańskiego oraz troje astronautów powracających na Ziemię ze stacji orbitalnej z 2037 r., a także dwóch młodych dziennikarzy, w tym przyszłego noblistę Rudyarda Kiplinga, towarzyszących oddziałowi brytyjskich żołnierzy z fortu Jamrud w 1885 r., z tą różnicą, iż nie jest to wynikiem ich marzeń, ani świadomego działania, lecz tajemniczego uskoku w czasie, który sprawia, iż Ziemia staje się Mirem - zlepkiem ''plastrów czasu'', poskładanym z fragmentów różnych epok, gdzie ludzie z XXI wieku spotykają naszych dalekich przodków w łańcuchu ewolucji, tygrysa szablozębnego, armie Aleksandra Wielkiego i Czyngis Chana, a jednocześnie nie odnajdują najmniejszego śladu po egipskich piramidach, czy greckich polis, gdy tymczasem w okolicach Chicago, niczym na samotnej, odciętej od reszty globu wyspie, rozwija się cywilizacja przemysłowa z połowy XIX wieku. Nad wszystkim zaś bezgłośnie unoszą się w powietrzu zagadkowe, idealne kule, z których największa znajduje się w Świątyni Marduka w Babilonie.....
Czym są tajemnicze kule, kto lub co stoi za zagładą dotychczas znanego nam świata, czy jest to proces odwracalny, czy nasi bohaterowi muszą zaczynać wszystko od nowa? Na odpowiedzi musimy zaczekać do 2 kolejnych tomów ''Odysei''.
Doskonała powieść dla miłośników książek traktujących o podróżach w czasie, teoriach czasu oraz pasjonatów historii, zwłaszcza starożytnej i alternatywnej. Opisy zwyczajów panujących w XIII wiecznej Mongolii pod rządami Czyngis Chana, czy też macedońskiej armii z IV wieku p. n. e w żadnym razie nie nużą, jest ich tyle, ile trzeba! Polecam z pełnym przekonaniem. Na zachętę dodam, iż na str. 248 znajduje się wzmianka o Polsce ;). Na pewno sięgnę po kolejne części: ''Burza słoneczna'' i ''Pierworodni''.

Czy jako miłośnicy historii nigdy nie marzyliście o tym. aby w wehikule czasu przenieść się w przeszłość i spotkać bohaterów znanych z kart dziejów, takich jak Aleksander Macedoński lub Czyngis Chan i poznać prawdziwy przebieg historycznych wydarzeń, ewentualnie w określony sposób je ukierunkować?
Tymczasem taki los spotyka bohaterów tomu I ''Odysei czasu'' klasyka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo dobra powieść o jednej z czterech najsłynniejszych kobiet w historii starożytnego Egiptu (przynajmniej w moim rankingu) - ukochanej małżonce Ramzesa II - Nefertari.
Ciekawie nakreślony szkic obyczajowości i zwyczajów panujących na dworze władców Egiptu w początkowym okresie panowania XIX dynastii. To historia o miłości, zazdrości, żądzy władzy oraz przeszłości kładącej się cieniem na teraźniejszości. Autorka zasadniczo trzyma się faktów, aczkolwiek niekiedy od nich odstępuje, bądź ''kondensuje'' wydarzenia w krótszym czasie, niż miały one faktycznie miejsce. Zdając sobie z tego sprawę autorka zamieściła notę historyczną, która ''łagodzi'' powyższe wady.
Jest to druga powieść Michelle Moran po ''Nefertiti'', przy czym ponieważ postać słynnej żony Echnatona wciąż jest wspominana na kartach omawianej książki wskazane jest zachowanie chronologii przy ich lekturze. Co prawda mi się to nie udało, ale na pewno kiedyś to nadrobię(II wydanie ''Nefertiti'', w takiej samej szacie graficznej, jak ''Heretycka królowa''już jest na półce).
W zasadzie jedyną wadą powieści Michelle Moran jest to, że jest po prostu .... zbyt krótka ;). Stwierdzenie, że jest to ''książka dla kobiet'' jest zbyt daleko idące, ale faktycznie, jeśli ktoś liczy na opisy bitew (mimo, że z bohaterką docieramy pod Kadesz, praktycznie nie widzimy samej bitwy), wojskowego rynsztunku, czy dramatycznych pojedynków będzie zawiedziony. Książka zawiera natomiast dużo staroegipskiej terminologii określającej m. in. nazwy przedmiotów, miesięcy, pór roku i głównych świąt religijnych, jest przy tym zaopatrzona w słowniczek i stosowną tabelę, a także drzewo genealogiczne niektórych przedstawicieli XVIII i XIX dynastii.
Dla miłośników historii i kultury Starożytnego Egiptu oraz książek Christiana Jacqa pozycja wręcz obowiązkowa ;).

Bardzo dobra powieść o jednej z czterech najsłynniejszych kobiet w historii starożytnego Egiptu (przynajmniej w moim rankingu) - ukochanej małżonce Ramzesa II - Nefertari.
Ciekawie nakreślony szkic obyczajowości i zwyczajów panujących na dworze władców Egiptu w początkowym okresie panowania XIX dynastii. To historia o miłości, zazdrości, żądzy władzy oraz przeszłości...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka krótka to i recenzja taka będzie ;).
O ile powieści, których akcja umiejscowiona jest w realiach starożytnego Egiptu ukazało się dotychczas całkiem sporo, o tyle literatury pięknej dotyczącej jeszcze starszej cywilizacji starożytnej Mezopotamii wydaje się być, jak na lekarstwo. Dlatego zwróciła moją uwagę niewielka objętościowo powieść ''Tylko bogowie żyją wiecznie'', reklamowana jako ''powieść przedstawiająca fascynujące dzieje ostatnich królów sumeryjskich'', która w istocie okazuje się opisem dziejów biblijnego Abrahama.
Nie można autorowi odmówić szerokiej wiedzy z zakresu mitologii sumeryjskiej, jak również realiów starożytnego Sumeru epoki III dynastii z Ur oraz krajów ówczesnego Bliskiego Wschodu (bohater trafia również do Egiptu), ale jednak powieść nie do końca wykorzystuje literacki potencjał tematu, począwszy od niewielkiej objętości (wydanie niemalże kieszonkowe i tylko 268 stron). Liczyłem jednak na trochę więcej starożytnej Mezopotamii, a mniej Biblii, aczkolwiek koncepcja autora zagłady Sodomy i Gomory jako efektu wojny sumeryjskich bogów całkiem ciekawa ;).
Podsumowując - niewykorzystany potencjał, ale nie jest źle. Daję zatem 3 gwiazdki, aczkolwiek bardziej adekwatnie byłoby chyba 2,5. Mimo wszystko zapewne sięgnę po kolejną powieść autora z tego z cyklu ''Boski plan'', traktującej, jak wynika z notki wydawniczej, o ostatnim królu Babilonu.

Książka krótka to i recenzja taka będzie ;).
O ile powieści, których akcja umiejscowiona jest w realiach starożytnego Egiptu ukazało się dotychczas całkiem sporo, o tyle literatury pięknej dotyczącej jeszcze starszej cywilizacji starożytnej Mezopotamii wydaje się być, jak na lekarstwo. Dlatego zwróciła moją uwagę niewielka objętościowo powieść ''Tylko bogowie żyją...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Tego, komu spodobał się ''Rzym'' Saylora z pewnością nie trzeba zachęcać do sięgnięcia po jego kontynuację w postaci jeszcze bardziej imponującego objętościowo ''Cesarstwa''.
Zdecydowanie nie ma rozczarowania, aczkolwiek rzucają się w oczy dwie różnice w porównaniu z pierwszą z w/w powieści, o których zresztą wypowiada się w krótkiej notce na końcu sam autor. Tym razem akcja powieści ma znacznie bardziej zwartą strukturę, albowiem nie rozkłada się na blisko 1000 lat, lecz dotyczy losów przedstawicieli ''zaledwie'' czterech, kolejnych pokoleń gens Pinaria w latach 14 - 141 n.e. Po wtóre ''Cesarstwo'' zawiera mniej zdarzeń natury legendarno - mitologicznej, fabuła bowiem z reguły dotyczy zdarzeń potwierdzonych historycznie, aczkolwiek oczywiście autor pozostawia sobie pole do własnej interpretacji faktów i ich uzupełniania, na szczęście zasadniczo w zgodzie z faktami historycznymi.
Podobnie jak w ''Rzymie'' bohaterowie z rodu Pinariuszy pojawiają się w otoczeniu wielkich polityków i władców epoki, ale również i sławnych filozofów, mistyków, poetów czy architektów tego czasu. Analogicznie, jak w pierwszym tomie epopei napotykamy historie nie tylko najistotniejszych zdarzeń politycznych, ale również wznoszenia najbardziej charakterystycznych budowli Imperium Romanum, spośród których wiele dotrwało do naszych czasów, albowiem to miasto Rzym jest tak naprawdę głównym bohaterem książki.
Lektura ''Cesarstwa'' podobnie, jak ''Rzymu'' dla mnie - dawnego fana historii Imperium Romanum, zawłaszcza okresu schyłku Republiki i pryncypatu - stanowiła intelektualną rozrywkę polegającą m. in. na rozpoznawaniu we wprowadzanych do fabuły bohaterach postaci historycznych (zwróćcie uwagę, że np. w rozdziale, w którym jest opisywana uroczystość dnia togi Nerona w pewnym momencie w komnacie przebywa jednocześnie aż 5 cesarzy - Klaudiusz i czterech późniejszych władców Rzymu !), czy znaków nadchodzących zdarzeń, znanych z historii.
Dlatego polecam ''Cesarstwo'', aczkolwiek być może pisarstwo Saylora nie jest dla każdego. Na innym forum, gdzie wątek dotyczący książek jest tylko jednym z ''pobocznych'' spotkałem się np. z bardzo niepochlebną oceną (co prawda dotyczącą ''Rzymu'', a nie ''Cesarstwa'') osoby, która określała się lub była określana, jako znawca historii Rzymu, a która wręcz stwierdziła, iż historia Potycjuszy i Pinariuszy jest ''powieścidłem dla jego żony'' ;).
Mnie jednak drugi sprint przez historię by Steven Saylor usatysfakcjonował

Tego, komu spodobał się ''Rzym'' Saylora z pewnością nie trzeba zachęcać do sięgnięcia po jego kontynuację w postaci jeszcze bardziej imponującego objętościowo ''Cesarstwa''.
Zdecydowanie nie ma rozczarowania, aczkolwiek rzucają się w oczy dwie różnice w porównaniu z pierwszą z w/w powieści, o których zresztą wypowiada się w krótkiej notce na końcu sam autor. Tym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

''Piramidy Napoleona'' godnie kontynuują dobre tradycje powieści historyczno - awanturniczo - przygodowej. Drogi Czytelniku, jeśli lubisz niesamowite przygody w stylu Indiany Jonesa, a jednocześnie fascynują Cię tajemnice starożytnego Egiptu - jest to pozycja dla Ciebie!
Mamy zatem zabójczo przystojnego (zapewne) Amerykanina w wieku Chrystusowym, zgłaszającego bliżej nieokreślone aspiracje naukowe w zakresie raczkującej ówcześnie wiedzy o elektryczności (aczkolwiek wielokrotnie informowanego na kartach powieści przez ludzi nauki, że jednak nie jest ''prawdziwym'' naukowcem), którego ciekawość świata zapędziła do rewolucyjnej Francji pod rządami Dyrektoriatu, nie stroniącego od wina i kobiecych wdzięków (które jakże chętnie go nimi obdarzają!), regularnie pakującego się w kłopoty, z których dzięki sprytowi, bystrości umysłu, a niekiedy dzięki ulubionej rusznicy i indiańskiemu tomahawkowi, a przede wszystkim diabelnemu szczęściu, wychodzi tylko po to, aby pakować się w kolejne.
Ważna informacja dla sympatyków historii - pisząc ''Piramidy....'' autor jej nie zgwałcił, jak to niekiedy niestety się zdarza w powieściach historycznych (tak, jak choćby uczynił to Conn Igguldem w sadze o Cezarze ''Imperator''). Mamy zatem główne fakty z wyprawy Napoleona na podbój Egiptu w 1798 r. jak np. bitwa pod Piramidami czy bitwa u ujścia Nilu, plejadę nazwisk historycznych dowódców armii Bonapartego, czy uczonych, którzy towarzyszyli armii w czasie wyprawy. Drobne odstępstwa od prawdy historycznej autor zaopatrzył stosowną notą na końcu powieści.
Miłośnicy egipskich starożytności znajdą w niej z kolei sporo informacji i ciekawostek matematycznych na temat Wielkiej Piramidy oraz ciekawe teorie na temat jej budowy i przeznaczenia, wykraczające poza dotychczasową, oficjalną wiedzę naukową na ten temat (chociaż oparte ponoć na przekazach Herodota i Diodora Sycylijskiego!).
Oczywiście konwencja powieści musi skutkować uproszczeniem tzw. ''głębi psychologicznej'' postaci etc. Ale chyba sięgając po powieść przygodową jesteśmy na to przygotowani.
W efekcie moce cztery gwiazdki! Książka idealna na wakacie, zwłaszcza w kraju Faraonów. Na pewno sięgnę po kontynuacje o tytule ''Klucz z Rosetty''.

''Piramidy Napoleona'' godnie kontynuują dobre tradycje powieści historyczno - awanturniczo - przygodowej. Drogi Czytelniku, jeśli lubisz niesamowite przygody w stylu Indiany Jonesa, a jednocześnie fascynują Cię tajemnice starożytnego Egiptu - jest to pozycja dla Ciebie!
Mamy zatem zabójczo przystojnego (zapewne) Amerykanina w wieku Chrystusowym, zgłaszającego bliżej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przyzwoita pozycja dla osób zainteresowanych tematem, uwzględniająca aktualny stan wiedzy, dotyczący m. in. przeprowadzonych niedawno badań genetycznych, które rozwiały wszelkie dotychczasowe wątpliwości, co do tego, czy w 1918 r. stracono wszystkie dzieci Mikołaja II.
W książce dobrze opisane jest tło historyczne ostatnich miesięcy carskiej rodziny, aczkolwiek autorowi, znanemu, jak podają wydawcy, brytyjskiemu historykowi, przytrafiło się kilka błędów merytorycznych, sygnalizowanych w polskim wydaniu.
Na pewno zaletą opracowania od strony historycznej jest bogaty wykaz źródeł i bibliografii.
Przyznam, że liczyłem na trochę więcej informacji ''obyczajowych'' z życia carskiej rodziny, zwłaszcza jeśli chodzi o córki Mikołaja II, wspomnień i relacji osób, które miały z nimi styczność etc.
Generalnie polecam.

Przyzwoita pozycja dla osób zainteresowanych tematem, uwzględniająca aktualny stan wiedzy, dotyczący m. in. przeprowadzonych niedawno badań genetycznych, które rozwiały wszelkie dotychczasowe wątpliwości, co do tego, czy w 1918 r. stracono wszystkie dzieci Mikołaja II.
W książce dobrze opisane jest tło historyczne ostatnich miesięcy carskiej rodziny, aczkolwiek autorowi,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Świetna powieść, podobnie, jak jej filmowa ekranizacja, ale nie dla każdego i na pewno nie na poprawę samopoczucia.
Jedna z najbardziej pesymistycznych, wręcz depresyjnych książek, jakie przeczytałem.
Rzecz o niespełnieniu, zwątpieniu, poczuciu zagubienia, szamotaninie uczuć i emocji. O niemożności porozumienia się nawet pomiędzy kochającymi się ludźmi. O próbie odnalezienia miłości, kończącej się śmiercią i szaleństwem.
Powieść zaczyna się niczym klasyczna historia podróżniczo - przygodowa w pejzażach północno - zachodniej Sahary, aby błyskawicznie przenieść się na płaszczyznę zagmatwanych, często destrukcyjnych międzyludzkich relacji i niezrozumiałych motywów postępowania bohaterów.
Powieść jest podzielona na 3 części. Muszę przyznać, że - analogicznie, jak w przypadku filmu Bertolucciego - nie lubię ostatniej części, naznaczonej desperacją i szaleństwem bohaterki.
Dlatego nie jestem w stanie wystawić oceny maksymalnej.

Świetna powieść, podobnie, jak jej filmowa ekranizacja, ale nie dla każdego i na pewno nie na poprawę samopoczucia.
Jedna z najbardziej pesymistycznych, wręcz depresyjnych książek, jakie przeczytałem.
Rzecz o niespełnieniu, zwątpieniu, poczuciu zagubienia, szamotaninie uczuć i emocji. O niemożności porozumienia się nawet pomiędzy kochającymi się ludźmi. O próbie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to