-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać357 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Biblioteczka
2026-03-24
2026-03-23
„Zostań, jeśli kochasz” miało naprawdę świetny pomysł wyjściowy, bo motyw zawieszenia duszy między życiem a śmiercią bardzo mnie zaciekawił. Niestety wykonanie nie do końca mnie przekonało. Najsłabiej wypadli dla mnie Mia i Adam oraz ich relacja, bo oboje byli zbyt płytko i momentami sztucznie napisani. Nie do końca pasowały mi też liczne wspomnienia, które często niewiele wnosiły i wybijały z rytmu czytania. Zwróciłam też uwagę na bardzo duże skupienie na muzyce. Z jednej strony było to zrozumiałe, ale z drugiej przez to bohaterka wydawała mi się dość odległa i mało autentyczna. To całkiem przyzwoita, krótka powieść, ale moim zdaniem zdecydowanie niewykorzystująca swojego potencjału. Wbrew opiniom wielu osób mnie akurat w ogóle nie wzruszyła.
„Zostań, jeśli kochasz” miało naprawdę świetny pomysł wyjściowy, bo motyw zawieszenia duszy między życiem a śmiercią bardzo mnie zaciekawił. Niestety wykonanie nie do końca mnie przekonało. Najsłabiej wypadli dla mnie Mia i Adam oraz ich relacja, bo oboje byli zbyt płytko i momentami sztucznie napisani. Nie do końca pasowały mi też liczne wspomnienia, które często niewiele...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-22
Początkowo książka bardzo mi się spodobała i szybko wciągnęłam się w fabułę, ale z czasem coraz bardziej traciła w moich oczach. Historia ma ciekawy pomysł i czyta się ją całkiem dobrze, głównie dlatego, że jest krótka, nieskomplikowana i można ją pochłonąć w jeden wieczór. Niestety im dalej, tym bardziej przeszkadzały mi liczne absurdy, zbiegi okoliczności i chaotyczne prowadzenie kilku pozornie niezwiązanych ze sobą wątków, przez co trudno było znaleźć punkt zaczepienia. Dodatkowo liczne retrospekcje momentami mnie irytowały, a portrety psychologiczne bohaterów wydały mi się zbyt płytkie. Szczególnie zabrakło mi emocji w sposobie opisywania ich traumatycznych przeżyć, bo wszystko było przedstawione dość sucho i bez większej głębi. Przez to nie poczułam sympatii do postaci, a cała opowieść straciła na autentyczności. Mam wrażenie, że mogła z tego wyjść naprawdę świetna powieść psychologiczna, ale ostatecznie wyszło coś dość nierównego. Sam koniec w pewnym sensie mi się podobał, bo był niebanalny i intrygujący, choć jednocześnie trochę naciągany. Ostatecznie to dość ciekawa, lekka historia, ale zdecydowanie zbyt płytka, by zostawić po sobie większe wrażenie.
Początkowo książka bardzo mi się spodobała i szybko wciągnęłam się w fabułę, ale z czasem coraz bardziej traciła w moich oczach. Historia ma ciekawy pomysł i czyta się ją całkiem dobrze, głównie dlatego, że jest krótka, nieskomplikowana i można ją pochłonąć w jeden wieczór. Niestety im dalej, tym bardziej przeszkadzały mi liczne absurdy, zbiegi okoliczności i chaotyczne...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-05
Wysłuchałam audiobooka, bo dowiedziałam się w lutym o swojej diagnozie. Bardzo przystępnie przekazany ogrom wiedzy. Łatwym językiem koleżanki o trudnym temacie. Polecam. Oswoiło mnie to z chorobą.
Wysłuchałam audiobooka, bo dowiedziałam się w lutym o swojej diagnozie. Bardzo przystępnie przekazany ogrom wiedzy. Łatwym językiem koleżanki o trudnym temacie. Polecam. Oswoiło mnie to z chorobą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-02-28
Ta część duchowa kompletnie do mnie nie trafiła, niektóre osobiste historie też nie. Ale nadal dowiedziałam sie z niej sporo.
Ta część duchowa kompletnie do mnie nie trafiła, niektóre osobiste historie też nie. Ale nadal dowiedziałam sie z niej sporo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Przeczytałam całość i mam dość mieszane odczucia. Książka czyta się bardzo szybko i lekko, ale niestety pod względem fabuły i emocji trochę mnie rozczarowała.
Największym problemem był dla mnie wątek Scotta i Kipa. W serialowej wersji ich relacja podobała mi się zdecydowanie bardziej, natomiast w książce miałam wrażenie, że autorka zrobiła wszystko, żeby trudno było naprawdę polubić Scotta. Sama relacja bohaterów też rozwija się dość nagle. Panowie właściwie zakochują się w sobie trochę znikąd i brakowało mi solidnego emocjonalnego fundamentu ich związku.
Styl jest bardzo prosty, momentami aż zbyt. Dialogi nie zrobiły na mnie dużego wrażenia i szczerze mówiąc czytałam fanfiki napisane na wyższym poziomie. Przez to część scen wydawała mi się dość płaska emocjonalnie.
Na plus na pewno sceny romantyczne. Są przyjemne i naprawdę gorące, więc pod tym względem książka spełnia swoją rolę.
Ogólnie było to dla mnie raczej guilty pleasure niż coś, co zostanie ze mną na dłużej. Czyta się szybko, ale spodziewałam się trochę więcej głębi w relacji bohaterów.
Przeczytałam całość i mam dość mieszane odczucia. Książka czyta się bardzo szybko i lekko, ale niestety pod względem fabuły i emocji trochę mnie rozczarowała.
Największym problemem był dla mnie wątek Scotta i Kipa. W serialowej wersji ich relacja podobała mi się zdecydowanie bardziej, natomiast w książce miałam wrażenie, że autorka zrobiła wszystko, żeby trudno było...
2026-02-11
Książka to nie tylko zagadki, ale też opowieść o przygodach detektywa Logico, które są zabawne i trochę szalone. Bohater ma talent do znajdowania trupów w najmniej spodziewanych miejscach, a po drodze spotyka mnóstwo barwnych, nietypowych postaci. Opisy ludzi, miejsc i przedmiotów są pełne sarkazmu, co dodaje całości uroku.
Zagadki podzielone są na cztery poziomy trudności i każdą rozwiązuje się w podobny sposób, więc czasem może się to wydawać monotonne, ale rozłożone w czasie naprawdę wciągają. Murdle to super alternatywa dla tradycyjnych krzyżówek i łamigłówek i na pewno sięgnę po kolejne części.
Książka to nie tylko zagadki, ale też opowieść o przygodach detektywa Logico, które są zabawne i trochę szalone. Bohater ma talent do znajdowania trupów w najmniej spodziewanych miejscach, a po drodze spotyka mnóstwo barwnych, nietypowych postaci. Opisy ludzi, miejsc i przedmiotów są pełne sarkazmu, co dodaje całości uroku.
Zagadki podzielone są na cztery poziomy trudności...
2026-02-05
Ta książka wzbudziła we mnie ogromny szacunek. Rzadko trafia się powieść tak krótka, a jednocześnie poruszająca tak wiele ważnych tematów politycznych, obyczajowych, społecznych, psychologicznych i zdrowotnych. Co więcej, jest zaskakująco aktualna i wiem, że zapamiętam ją na długo.
Przeraża samą wizją okrutnego więzienia i bezsensownym okrucieństwem świata przedstawionego. Dezorientuje ogromną niewiadomą. Nie wiemy, co stało się ze światem, kto ustalił zasady ani dlaczego te wszystkie osoby są zamknięte. Główna bohaterka, która nie zna naszego świata i poznaje go wyłącznie z opowieści, próbuje zrozumieć go na swój własny sposób. Jest w niej ogromna siła i determinacja. Miała dla mnie coś z Katniss. Z każdą stroną rosła nadzieja, że pojawi się jakaś informacja, która odpowie choć na jedno z wielu pytań.
Z jednej strony doceniam to, że czytelnik wie dokładnie tyle samo, co bohaterka. Z drugiej nie ukrywam, że brak jakiegokolwiek dookreślenia świata momentami uwierał mnie odrobinę za bardzo. Nie mogłam przestać zastanawiać się, czy autorka celowo zostawiła wszystko w niedopowiedzeniu.
To powieść, która nie kończy się ani dobrze, ani źle. Kończy się po prostu ludzko, bez odpowiedzi i bez puenty. Zostawia jednocześnie pustkę i poczucie, że zobaczyliśmy coś bardzo ważnego. Najbardziej jednak boli samotność i uświadomienie, jak bardzo potrzebujemy innych ludzi, bliskości i dotyku, by zachować człowieczeństwo.
Piękna i smutna opowieść. Polecam.
Ta książka wzbudziła we mnie ogromny szacunek. Rzadko trafia się powieść tak krótka, a jednocześnie poruszająca tak wiele ważnych tematów politycznych, obyczajowych, społecznych, psychologicznych i zdrowotnych. Co więcej, jest zaskakująco aktualna i wiem, że zapamiętam ją na długo.
Przeraża samą wizją okrutnego więzienia i bezsensownym okrucieństwem świata przedstawionego....
2026-02-01
Bardzo długo męczyłam tę książkę i niestety zupełnie mi się nie spodobała. Akcja jest wolna, dialogi wypadają słabo, a co najgorsze, sama historia ostatecznie mnie rozczarowała. Początek zapowiadał się naprawdę obiecująco. Tajemnicze zdjęcia osobliwych dzieci, historia dziadka, realia II wojny światowej, zagadki, ukrywane listy i sekrety sprzed lat. Wszystko osadzone we współczesności, a jednocześnie mocno zakorzenione w przeszłości, co sprawiało wrażenie czegoś możliwego i dawało tej powieści wyjątkowy klimat.
Niestety mniej więcej w połowie książka skręca w stronę banalnej i momentami wręcz infantylnej fantastyki. Magiczne sztuczki, pętle czasowe, potwory i upiory kompletnie mnie nie przekonały. Wtedy zrozumiałam, że to po prostu literatura młodzieżowa i chyba nie jest już dla mnie. Duża część fabuły sprowadza się do opisywania, jak główny bohater spędza czas z osobliwymi dziećmi, co było dla mnie zwyczajnie nudne. Czytałam dalej głównie po to, żeby dotrwać do końca.
Tajemnicza wyspa okazała się mało ekscytująca, a bohaterowie sprawiali wrażenie sztucznych i nadmuchanych, jakby zostali stworzeni na siłę. Wiele kwestii pozostało niewyjaśnionych, chociażby skąd wzięła się pętla czasu i dlaczego ktoś lub coś poluje na osobliwych. Być może odpowiedzi pojawiają się w kolejnych tomach, ale ta część nie zachęciła mnie na tyle, by sięgać po kontynuację.
Szczerze mówiąc, spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Bardziej klimatycznego i mniej schematycznego.
Bardzo długo męczyłam tę książkę i niestety zupełnie mi się nie spodobała. Akcja jest wolna, dialogi wypadają słabo, a co najgorsze, sama historia ostatecznie mnie rozczarowała. Początek zapowiadał się naprawdę obiecująco. Tajemnicze zdjęcia osobliwych dzieci, historia dziadka, realia II wojny światowej, zagadki, ukrywane listy i sekrety sprzed lat. Wszystko osadzone we...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-02-03
Ta książka kompletnie do mnie nie trafiła. Ilość nieszczęść, tragedii i śmierci upchniętych w fabule jest tak duża, że zamiast wzruszać, zaczyna nużyć i irytować. Odniosłam wrażenie, że autorka na siłę próbuje wymusić emocje u czytelnika, dokładając kolejne dramaty tam, gdzie wcale nie były potrzebne. Końcowy plot twist bardziej mnie zniesmaczył niż poruszył, był przewidywalny i pozbawiony jakiejkolwiek wyjątkowości.
Główny bohater to postać kompletnie nierealna, wyidealizowana do granic możliwości, bez skaz i bez cienia autentyczności. Ona z kolei bywa momentami irytująca, a ich relacja oparta jest głównie na schemacie oszukiwania i ukrywania prawdy, który ma chyba sztucznie podtrzymywać zainteresowanie czytelnika. Odniosłam wrażenie, że autorka sama nie wierzyła, iż sama akcja wystarczy, by utrzymać uwagę.
Choć książkę czyta się lekko i do pewnego momentu dość szybko, to im dalej, tym gorzej. Ilość nieszczęść spadających na bohaterkę jest tak niewiarygodna, że trudno brać tę historię na poważnie. Motywacje postaci, zarówno Becketta, jak i Elli, są dla mnie niezrozumiałe, a niektóre decyzje fabularne, zwłaszcza dotyczące dzieci, wydają się mocno przesadzone.
Całość jest przewidywalna, ckliwa, kiczowata i bardzo sztampowa. Liczyłam na coś więcej, a dostałam historię opartą na znanych schematach, bez świeżości i emocjonalnej głębi. Szkoda, bo poza lekkim stylem trudno mi znaleźć tu jakiekolwiek większe plusy. Nie polecam.
Ta książka kompletnie do mnie nie trafiła. Ilość nieszczęść, tragedii i śmierci upchniętych w fabule jest tak duża, że zamiast wzruszać, zaczyna nużyć i irytować. Odniosłam wrażenie, że autorka na siłę próbuje wymusić emocje u czytelnika, dokładając kolejne dramaty tam, gdzie wcale nie były potrzebne. Końcowy plot twist bardziej mnie zniesmaczył niż poruszył, był...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-01-10
To świetnie zbudowany thriller, częściowo inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Autorka sięga po lęki i sytuacje, które mogłyby spotkać każdą kobietę, po tę codzienną, cichą niepewność, z którą funkcjonujemy na co dzień. Poruszany temat drażni, nie daje o sobie zapomnieć i zostaje w głowie długo po zakończeniu lektury. Jestem pewna, że jeszcze długo nie da mi spokoju. Największym szokiem było dla mnie posłowie. Świadomość, że opisywane rzeczy dzieją się na porządku dziennym, jest po prostu przerażająca.
Chapeau bas dla autorki za odwagę i przybliżenie tak ważnego, niewygodnego tematu. Nie wszystko mi się jednak podobało. Sztuczne dialogi i momentami zbyt pompatyczny styl są wyczuwalne, ale to cechy charakterystyczne dla tej autorki i zdążyłam się już do nich przyzwyczaić. Mimo tych zastrzeżeń jedno trzeba jej oddać. Skutecznie namieszała mi w głowie. Ani przez chwilę nie czułam się bezpiecznie i właśnie to w tym thrillerze działa najmocniej.
To świetnie zbudowany thriller, częściowo inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Autorka sięga po lęki i sytuacje, które mogłyby spotkać każdą kobietę, po tę codzienną, cichą niepewność, z którą funkcjonujemy na co dzień. Poruszany temat drażni, nie daje o sobie zapomnieć i zostaje w głowie długo po zakończeniu lektury. Jestem pewna, że jeszcze długo nie da mi spokoju....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-01-10
Ta książka zostawiła mnie z wyraźnym poczuciem niedosytu. Przede wszystkim zabrakło mi szczegółów, zwłaszcza tego, co naprawdę działo się w głowie autora w kluczowych momentach jego historii. Brakuje też perspektywy rodziny, ich reakcji, emocji, prób pomocy lub bezradności. To wszystko sprawia, że opowieść pozostaje niepełna. Oczywiście jest to opowieść jednego człowieka i ma do tego pełne prawo, ale momentami bardzo brakowało mi szerszego spojrzenia. Chciałabym zobaczyć więcej scen z codzienności sekty, pełniejsze portrety innych jej członków oraz głębszą analizę mechanizmów funkcjonowania grupy i tego, jak dokładnie wyglądał proces wychodzenia z niej. Zwłaszcza że nowa edycja zapowiadana była jako uzupełniona o nowe refleksje, a tych refleksji w moim odczuciu wciąż jest za mało.
Mam ogromny problem ze stylem i sposobem narracji. Całość sprawia wrażenie chaotycznej, nieskładnej, momentami wręcz niechlujnej, jak wypracowanie dziecka. Zdania nie wynikają z siebie, myśli są pourywane, brakuje logicznych przejść. Co więcej, przez całą książkę autor bez cienia zażenowania opisuje cuda, magiczne zdarzenia, duchy, uzdrowienia i objawienia, ani przez moment nie poddając ich krytycznej refleksji. Mam silne poczucie, że w momencie pisania Keller naprawdę wierzył w to, że widział kolorowe duchy, świecące napisy na ścianach czy że rozmawiał ze swoim duchem. Narracja momentami przypomina senny, chaotyczny ciąg zdarzeń. Ktoś gdzieś pojechał, wrócił, znów wyjechał, potem pojawiają się kradzieże w sklepach, nagli ludzie, epizody bez kontekstu i bez pogłębienia. W żadnym momencie nie pojawia się nawet cień zwątpienia. Duchy są realne, Kacmajor ma magiczne zdolności, a wszystko zostaje przyjęte bez refleksji.
Końcówka książki jest dla mnie szczególnie trudna, a momentami wręcz niezamierzenie groteskowa. Opisując swój powrót na łono Kościoła katolickiego, autor w zasadzie powiela wcześniejsze schematy. Zamiast sekty Niebo pojawia się prawdziwe chrześcijaństwo, zamiast duchów przywoływanych przez Kacmajora mamy duchy wywoływane przez egzorcystów, zamiast codziennych wieczerzy w Majdanie codzienną mszę, a zamiast analizy wizji koronkę do Miłosierdzia Bożego. Mechanizm pozostaje ten sam, zmienia się jedynie dekoracja. Brakuje tu jakiejkolwiek autorefleksji nad własną podatnością oraz nad powtarzaniem tych samych wzorców zależności i podporządkowania.
Nie lubię oceniać takich książek, bo to czyjeś życie, trauma i doświadczenie. Tym bardziej uderza mnie smutna konkluzja. W Polsce na początku XXI wieku osoba wychodząca z niebezpiecznej sekty zamiast profesjonalnej pomocy psychologicznej trafia na procedury egzorcyzmów, które są okrutne, głupie i potencjalnie bardzo szkodliwe. I to jest chyba najbardziej przygnębiający wymiar tej historii
Ta książka zostawiła mnie z wyraźnym poczuciem niedosytu. Przede wszystkim zabrakło mi szczegółów, zwłaszcza tego, co naprawdę działo się w głowie autora w kluczowych momentach jego historii. Brakuje też perspektywy rodziny, ich reakcji, emocji, prób pomocy lub bezradności. To wszystko sprawia, że opowieść pozostaje niepełna. Oczywiście jest to opowieść jednego człowieka i...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-12-01
Wahałam się nad oceną tej książki. Z jednej strony czytało mi się ją szybko i całkiem przyjemnie, z drugiej – liczyłam na zupełnie inny kierunek fabuły. Miałam nadzieję, że akcja skupi się wyłącznie na dwójce głównych bohaterów i dostaniemy intensywną, psychologiczną grę między nimi – takie starcie charakterów, które trzyma w napięciu do ostatniej strony. Tymczasem całość bardziej przypomina scenariusz filmowy, co zresztą wprost wybrzmiewa pod koniec powieści.
Pomysł sam w sobie może i jest niezły, ale wykonanie pozostawia trochę do życzenia. Momentami autentycznie się męczyłam, żeby dotrwać do końca, mimo że autor wrzuca co jakiś czas efektowne zwroty akcji. Przy tak niewielkiej liczbie bohaterów rozwiązanie zaczyna nasuwać się samo gdzieś w połowie lektury, więc napięcie wyraźnie siada.
Gdyby nie zakończenie, musiałabym ocenić tę książkę jako mierną. Po mozolnym początku, który bronił się jedynie ciekawym założeniem, autor postawił jednak na zabawę formą i finał pełen wydarzeń – bardzo filmowy, sensacyjny, aż momentami oderwany od logiki, co najwyraźniej było zamierzone. Mnóstwo tu nawiązań do świata kina, a sam koniec wypada właśnie jak spektakularna scena z dużego ekranu.
Jako lekka rozrywka – nie jest to najgorszy wybór. Ale jeśli ktoś szuka prawdziwego, trzymającego w ryzach kryminału, raczej się zawiedzie. Ja bawiłam się świetnie do momentu… nazwijmy to symbolicznie – wyjścia z auta. Później niestety zaczyna się równia pochyła.
Nie polecam.
Wahałam się nad oceną tej książki. Z jednej strony czytało mi się ją szybko i całkiem przyjemnie, z drugiej – liczyłam na zupełnie inny kierunek fabuły. Miałam nadzieję, że akcja skupi się wyłącznie na dwójce głównych bohaterów i dostaniemy intensywną, psychologiczną grę między nimi – takie starcie charakterów, które trzyma w napięciu do ostatniej strony. Tymczasem całość...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020
2020
2020
2020
2020
2020
2010
„Wiatr” to dokładnie ten rodzaj thrillera, jakiego szukam. Motyw Wietrznicy, kamerki i poszukiwań bohaterów wciąga od pierwszych stron i buduje emocje na naprawdę wysokim poziomie. Momentami czułam wręcz fizyczny niepokój, przyspieszony oddech i napięcie, które trudno znaleźć u innych autorów tego gatunku. To największa siła tej książki. Gęsty, duszny klimat i narastające poczucie zagrożenia.
Fajnym smaczkiem są polskie wstawki. Kocham Podhale, więc czytanie fragmentów, w których bez problemu rozpoznawałam konkretne miejsca, parkingi czy okolice, było dla mnie dodatkowo przyjemne i bardzo immersyjne.
Niestety końcówka zupełnie do mnie nie trafiła. Wstawki filozoficzno egzystencjalne oraz samo zakończenie wyraźnie spowalniają akcję i odbierają historii impet. Mam wrażenie, że ostatnie 30 stron można by spokojnie pominąć i książka tylko by na tym zyskała.
Mimo tego to bardzo wciągająca i płynnie napisana historia, którą czyta się niemal jednym tchem. Nie dorównuje „Szczelinie”, ale nadal jest to solidny, klimatyczny thriller z kilkoma naprawdę mocnymi momentami. Gdyby nie finał, ocena byłaby wyższa.
„Wiatr” to dokładnie ten rodzaj thrillera, jakiego szukam. Motyw Wietrznicy, kamerki i poszukiwań bohaterów wciąga od pierwszych stron i buduje emocje na naprawdę wysokim poziomie. Momentami czułam wręcz fizyczny niepokój, przyspieszony oddech i napięcie, które trudno znaleźć u innych autorów tego gatunku. To największa siła tej książki. Gęsty, duszny klimat i narastające...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to