-
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2
Biblioteczka
2026-03-17
2026-03-15
Lubicie ciekawostki medyczne?
Historia medycyny jest niesamowita, czasami dziwna, przerażająca, odrażająca… no cóż postęp wymaga ofiar, eksperymentów i odważnych naukowców/ lekarzy.
📖
„W starożytnych Indiach lekarze używali głów mrówek i chrząszczy do zszywania ran”.
📖
„Kiedyś wierzono, że strach matki może wpłynąć na wygląd jej dziecka”.
„Obłędna historia medycyny” to książka, która w niezwykle przystępny i zabawny sposób opowiada o tym, jak ludzie przez wieki próbowali leczyć różne choroby, często z mizernym skutkiem, ale za to z ogromną fantazją. To pozycja, która łączy naukę z humorem, dzięki czemu nawet najbardziej makabryczne szczegóły dawnych praktyk medycznych stają się fascynujące, a nie odpychające. Na szczególną pochwałę zasługuje układ książki. Autorzy podzielili treść na krótkie rozdziały i sekcje tematyczne, co sprawia, że można ją czytać zarówno „na raz”, jak i po kawałku. Dzięki jasnej strukturze łatwo się w niej odnaleźć, a każda strona to nowe, zaskakujące odkrycie.
Ogromnym atutem są również liczne ciekawostki i anegdoty od zabiegów wykonywanych przez starożytnych Egipcjan, po średniowieczne sposoby na ból głowy i początki chirurgii. Autorzy nie tylko opisują fakty, ale też umiejętnie pokazują, jak absurdalne (a czasem genialne) potrafiły być pomysły dawnych medyków. Nie sposób też nie wspomnieć o ilustracjach, które nadają książce charakteru. Są barwne, humorystyczne i świetnie oddają ducha tekstu.
Na końcu książki znalazł się również świetnie przygotowany słowniczek pojęć, który stanowi doskonałe uzupełnienie treści. Zawiera wyjaśnienia trudniejszych słów, takich jak antybiotyk, balsamista, rentgen i wiele innych terminów związanych z medycyną. Dzięki temu młodsi czytelnicy mogą od razu zrozumieć znaczenie nowych wyrazów, a starsi- uporządkować swoją wiedzę. Ten dodatek sprawia, że książka jest nie tylko zabawna i ciekawa, ale też naprawdę edukacyjna i przemyślana w każdym detalu. To idealna lektura dla wszystkich ciekawych świata. Zwłaszcza tych, którzy lubią, gdy nauka podana jest z przymrużeniem 😜.
Lubicie ciekawostki medyczne?
Historia medycyny jest niesamowita, czasami dziwna, przerażająca, odrażająca… no cóż postęp wymaga ofiar, eksperymentów i odważnych naukowców/ lekarzy.
📖
„W starożytnych Indiach lekarze używali głów mrówek i chrząszczy do zszywania ran”.
📖
„Kiedyś wierzono, że strach matki może wpłynąć na wygląd jej dziecka”.
„Obłędna historia medycyny” to...
2026-03-14
Książka „Podróż na wyspę szczęścia” autorstwa niesamowicie emocjonalnego pisarza- You Yeong Gwang -robi ogromne wrażenie swoim spokojem, pięknym językiem pełnym metafor oraz mądrością płynącą z licznych refleksji. To opowieść, która zatrzymuje czytelnika na chwilę i skłania do zastanowienia się nad własnym życiem.
Już na pierwszych stronach pojawiają się myśli, które długo zostają w pamięci. Autor pisze między innymi:
„Bóg ukrył w człowieku ekscytację, aby ten mógł rozpoznać odpowiadające mu zajęcie, gdy tylko na nie trafi”.
A także:
„Gdy w ludzkim świecie ktoś naprawdę czegoś pragnie, aniołowie w niebie zaczynają działać, przygotowując się na dzień, w którym to marzenie może się spełnić”.
Piękna jest również metafora życia jako prezentu:
„Widzisz, życie jest jak prezent, który ktoś ci podarował. Przez to, że skrywa się pod wieloma warstwami opakowania, dopóki go nie rozpakujesz, nie wiesz, co znajduje się w środku”.
Motyw podróży ma w tej historii ogromne znaczenie. To właśnie w drodze bohaterowie uczą się wdzięczności, odkrywają sens relacji i przekonują się, że często otrzymujemy od losu dokładnie tyle, ile naprawdę potrzebujemy.
Głównym bohaterem jest Paul – niewidomy chłopiec, syn alkoholika, który każdego dnia walczy o przetrwanie w Zamku Zbłądzenia. Jego życie wydaje się pozbawione nadziei, aż do chwili, gdy poznaje Hala – starszego, beznogiego mężczyznę. To właśnie on opowiada Paulowi o mitycznej wyspie, gdzie mieszka Bogini Szczęścia obdarzona mocą spełniania życzeń. Pełen nadziei chłopiec wyrusza wraz z nim w niezwykłą podróż.
Ta opowieść o dorastaniu przypomina baśń, która pod płaszczem fantastycznej przygody skrywa cichą, ale głęboką mądrość o ludzkim życiu. Autor prowadzi czytelnika przez historię pełną symboli, nadziei i wewnętrznych przemian, pokazując, że najważniejsze podróże odbywają się nie tylko w świecie zewnętrznym, ale przede wszystkim w ludzkim sercu.
W tej niezwykłej drodze splatają się wątki odpowiedzialności, wytrwałości oraz siły rodzącej się z bliskości i wzajemnego wsparcia. To opowieść o odwadze marzenia, o wierze w sens drogi, nawet gdy prowadzi ona przez ciemność i niepewność. Wielowarstwowa narracja sprawia, że książka przemawia zarówno do młodszych czytelników, którzy odnajdą w niej magię przygody i świat wyobraźni, jak i do dorosłych, dla których stanie się subtelną przypowieścią o nadziei, sensie życia i nieustannym poszukiwaniu szczęścia.
Koreańska literatura coraz częściej mnie zachwyca: jej wrażliwość, symbolika i subtelna mądrość mają w sobie coś naprawdę wyjątkowego. To jedna z tych historii, które czyta się sercem, pozostawia po sobie ciepło, refleksję i cichą wiarę, że warto podążać za swoimi marzeniami. Dlatego z całego serca polecam ten tytuł.
Książka „Podróż na wyspę szczęścia” autorstwa niesamowicie emocjonalnego pisarza- You Yeong Gwang -robi ogromne wrażenie swoim spokojem, pięknym językiem pełnym metafor oraz mądrością płynącą z licznych refleksji. To opowieść, która zatrzymuje czytelnika na chwilę i skłania do zastanowienia się nad własnym życiem.
Już na pierwszych stronach pojawiają się myśli, które długo...
2026-03-09
🌏
„Kochana planeto!” autorstwa Soledady
Romero Mariño to książka, która w bardzo przystępny sposób porusza ważny temat dbania o naszą planetę. Autorka pokazuje młodym czytelnikom, że troska o środowisko nie musi być trudna ani skomplikowana – wystarczy zacząć od małych, codziennych działań.
Ogromnym atutem tej publikacji jest jej duży format oraz piękne, przyciągające wzrok ilustracje @roledesma 🫶. Dzięki nim książka świetnie sprawdza się podczas zajęć w przedszkolu czy w młodszych klasach szkoły podstawowej. Nauczyciel może swobodnie pokazywać ją całej grupie, a obrazki są dobrze widoczne nawet dla dzieci siedzących dalej. Kolorowe ilustracje przyciągają uwagę i zachęcają do aktywnego udziału w rozmowie.
Warto również podkreślić, że książka zawiera konkretne przykłady działań, które pomagają dzieciom zrozumieć, jak mogą dbać o środowisko na co dzień, np.:
1. Gasimy światła.
2. Nosimy ze sobą wielorazową butelkę.
3. Nie używamy plastikowych słomek.
4. Chodzimy na zakupy z bawełnianą torbą…
24 ekopoziomy-cenne sposoby, na to, jak zatroszczyć się o nasz wspólne środowisko.
Po przeczytaniu kolejnych stron łatwo rozpocząć krótką dyskusję lub wspólnie zastanowić się, jak wprowadzić przedstawione pomysły w życie w klasie czy w domu. Dzięki temu dzieci nie tylko słuchają, ale również uczą się myśleć i proponować własne rozwiązania.
„Kochana planeto!” to bardzo wartościowa pomoc dydaktyczna. Pokazuje najmłodszym, że każdy z nas ma wpływ na otaczający świat i że nawet drobne działania mogą przynieść coś dobrego dla naszej planety.
Kategoria wiekowa: 6+
Polecam z całego 💚.
🌏
„Kochana planeto!” autorstwa Soledady
Romero Mariño to książka, która w bardzo przystępny sposób porusza ważny temat dbania o naszą planetę. Autorka pokazuje młodym czytelnikom, że troska o środowisko nie musi być trudna ani skomplikowana – wystarczy zacząć od małych, codziennych działań.
Ogromnym atutem tej publikacji jest jej duży format oraz piękne, przyciągające wzrok...
2026-03-12
Niektóre słowa najłatwiej napisać, ale najtrudniej wypowiedzieć.
„Korespondentka” Virginii Evans to piękna i bardzo intymna powieść o pamięci, samotności, przebaczeniu i o tym, że na zmiany nigdy nie jest za późno.
To niezwykle subtelna i poruszająca powieść o sile słów, pamięci i emocjach, które potrafimy ukrywać nawet przed samymi sobą. Główna bohaterka, to matka, żona, siostra, przyjaciółka, prawniczka- Sybil Van Antwerp, od lat porządkuje swoje życie poprzez pisanie listów do rodziny, przyjaciół, dawnych znajomych, a nawet do osób, których nigdy nie poznała osobiście. Ten epistolarny rytuał jest dla niej sposobem na utrzymanie kontroli nad rzeczywistością oraz na wyrażanie uczuć, których nie potrafi wypowiedzieć na głos.
Na pierwszy rzut oka życie Sybil wydaje się poukładane: ma stabilną pozycję zawodową, rodzinę i jasno określone role społeczne. Jednak gdy powracają listy związane z jej przeszłością, bohaterka zostaje zmuszona do konfrontacji z traumą, którą przez lata próbowała zagłuszyć codziennością. Najbardziej intrygującym elementem historii jest list, który Sybil pisze przez wiele lat – list do osoby, do której nigdy nie miała odwagi go wysłać. To właśnie on staje się symbolem niewypowiedzianych emocji, żalu i potrzeby przebaczenia. Sybil jest więc bohaterką dynamiczną -zmienia się, dojrzewa i stopniowo odzyskuje zdolność do szczerości… wobec siebie samej.
Autorka prowadzi narrację w bardzo intymny sposób. Dzięki formie listów czytelnik ma wrażenie, że zagląda w prywatny świat bohaterki – jej myśli, lęki i nadzieje. Styl Virginii Evans jest spokojny, refleksyjny i pełen empatii. Nie znajdziemy tu dynamicznej akcji; zamiast tego dostajemy powolne, emocjonalne odkrywanie prawdy o sobie i własnej przeszłości.
Jednym z największych atutów powieści jest jej uniwersalność. „Korespondentka” porusza tematy, które dotyczą wielu ludzi: trudne relacje rodzinne, niewypowiedziane słowa, poczucie winy i proces przebaczenia zarówno innym, jak i samemu sobie.
Książka pokazuje też niezwykłą moc słowa pisanego: list może być formą terapii, sposobem na uporządkowanie uczuć i próbą pojednania, potrafi leczyć, wyjaśniać i zbliżać ludzi, ale może też ujawniać prawdy, które przez lata były ukryte.
„Korespondentka” to powieść dla czytelników, którzy cenią literaturę psychologiczną i refleksyjną. To historia cicha, ale bardzo emocjonalna, która zostaje w pamięci jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony. Pokazuje, że nigdy nie jest za późno, aby zmierzyć się z własną przeszłością i spróbować naprawić to, co wydawało się już nieodwracalne.
Niektóre słowa najłatwiej napisać, ale najtrudniej wypowiedzieć.
„Korespondentka” Virginii Evans to piękna i bardzo intymna powieść o pamięci, samotności, przebaczeniu i o tym, że na zmiany nigdy nie jest za późno.
To niezwykle subtelna i poruszająca powieść o sile słów, pamięci i emocjach, które potrafimy ukrywać nawet przed samymi sobą. Główna bohaterka, to matka, żona,...
2026-03-08
Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o życiu w sposób niezwykle czuły, prawdziwy i pełen emocji. W tej historii znajdziecie mnóstwo pięknych, mądrych myśli, które zostają z czytelnikiem na długo.
✨
„Życie jest pełne niespodzianek. Czasami to, co wydaje się końcem, jest początkiem czegoś nowego”.
✨
„Każdy ma swoją definicję szczęścia”.
✨
„Pamiętaj, miłość przychodzi wtedy, gdy najmniej się jej spodziewasz. Nie warto jej szukać na siłę. Żyj pełnią życia, a reszta jakoś przyjdzie”.
To powieść niezwykle życiowa, słodko- gorzka, wciągająca i pełna emocji. Historia o tym, że los potrafi zaskakiwać, a miłość przychodzi wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy.
Do tego lekki, przyjemny styl autorki sprawia, że przez książkę się płynie, a piękna okładka przyciąga wzrok tak bardzo, że trudno się od niej oderwać.
Jeśli lubicie historie o życiu, uczuciach i ludziach, którzy uczą się na nowo kochać i wierzyć w jutro. Ta książka zdecydowanie powinna znaleźć się na Waszej liście do przeczytania. 💛
Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o życiu w sposób niezwykle czuły, prawdziwy i pełen emocji. W tej historii znajdziecie mnóstwo pięknych, mądrych myśli, które zostają z czytelnikiem na długo.
✨
„Życie jest pełne niespodzianek. Czasami to, co wydaje się końcem, jest początkiem czegoś nowego”.
✨
„Każdy ma swoją definicję szczęścia”.
✨
„Pamiętaj, miłość...
2026-03-06
Jako nauczyciel pracujący na co dzień z młodzieżą wiem jedno- dotarcie do uczniów z klasyczną listą lektur bywa wyzwaniem. Dlatego „Zemsta na lekturach. Megapowtórka przed egzaminem ósmoklasisty” to dla mnie prawdziwe odkrycie i bardzo potrzebna pozycja na rynku edukacyjnym.
Zanim ktoś wyrwie z głowy wszystkie włosy, naostrzy noże i topory, a listę lektur obowiązkowych (tfu!) spróbuje zmieść z powierzchni ziemi razem z całym zastępem wieszczy, warto usiąść wygodnie, wyciągnąć popcorn i podejść do tematu na luzie. Ta książka właśnie do tego zachęca. Pokazuje, że o szkolnych lekturach można mówić prosto, z humorem i po ludzku.
Publikacja obejmuje wszystkie teksty wymagane na egzaminie ósmoklasisty, czyli od „Akademii Pana Kleksa” Jana Brzechwy i komiksowego „Kajka i Kokosza. Szkoły latania” Janusza Christy, przez „Hobbita”, „Opowieść wigilijną” czy „Małego Księcia”, aż po klasykę polskiej literatury: Mickiewicza, Słowackiego, Kochanowskiego czy Fredrę. Dzięki temu uczeń dostaje w jednym miejscu czytelną, uporządkowaną i przystępną powtórkę najważniejszych treści.
Ogromnym atutem książki jest jej forma. Treści są przeplatane humorem, krótkimi komentarzami i modnymi grafikami - stylizowanymi na popularne memy💪. Język jest lekki, momentami młodzieżowy, ale na szczęście nie przesadzony – autorzy unikają modnych słówek, które starzeją się po jednym sezonie. Dzięki temu książka pozostaje zrozumiała zarówno dla uczniów, jak i dla nauczycieli czy rodziców.
Z perspektywy osoby, która czytała wszystkie te lektury od deski do deski😁, ta publikacja jest świeżym i naprawdę zabawnym sposobem na przypomnienie sobie treści. Z kolei dla uczniów działa jak swoisty „translator” – przekłada szkolne teksty na język bliższy ich codziennemu doświadczeniu.
To świetne narzędzie do powtórki przed egzaminem, ale też sposób na oswojenie lektur, które często budzą w uczniach opór jeszcze zanim otworzą książkę. „Zemsta na lekturach” pokazuje, że klasyka nie musi być nudna – wystarczy tylko opowiedzieć o niej w odpowiedni sposób.
Z czystym sumieniem polecam tę książkę zarówno uczniom przygotowującym się do egzaminu ósmoklasisty, jak i nauczycielom, którzy chcą pokazać młodzieży, że literatura może być nie tylko obowiązkiem, ale też dobrą zabawą.
Jako nauczyciel pracujący na co dzień z młodzieżą wiem jedno- dotarcie do uczniów z klasyczną listą lektur bywa wyzwaniem. Dlatego „Zemsta na lekturach. Megapowtórka przed egzaminem ósmoklasisty” to dla mnie prawdziwe odkrycie i bardzo potrzebna pozycja na rynku edukacyjnym.
Zanim ktoś wyrwie z głowy wszystkie włosy, naostrzy noże i topory, a listę lektur obowiązkowych...
2026-03-04
Drugi tom przenosi nas nad staw, gdzie Fiko wraz z dziadkiem wybiera się nakarmić kaczki. Chłopiec wrzuca do wody pachnącego rogala, lecz ku jego zaskoczeniu ptaki wcale nie są zachwycone. To początek kolejnej ważnej lekcji – tym razem o tym, że dobre intencje nie zawsze oznaczają dobre skutki.
Historia w lekki i dowcipny sposób tłumaczy, dlaczego dokarmianie kaczek pieczywem może im szkodzić i co tak naprawdę jest dla nich odpowiednie. Znów pojawia się motyw „supermocy” Fika, która pomaga mu zrozumieć potrzeby zwierząt i naprawić swój błąd. Dzięki temu młodzi czytelnicy uczą się odpowiedzialności i empatii.
Kartonowe wydanie sprawia, że książeczka świetnie sprawdzi się nawet w rękach najmłodszych. To wartościowa, pięknie zilustrowana propozycja, która łączy świetną zabawę z rzetelną wiedzą przyrodniczą oraz stanowią świetny punkt wyjścia do rozmów o empatii i odpowiedzialności.
Autorzy serii:
Marek Maruszczak – dziennikarz i doktor językoznawstwa, autor wielu książek, wykładowca Uniwersytetu Dzieci, obecnie projektant gier wideo.
Katarzyna Jurewicz – ilustratorka i tatuatorka aktywnie zaangażowana w działania prozwierzęce. Wolontariuszka fundacji Albatros, edukatorka i miłośniczka natury, która poprzez swoje ilustracje promuje empatię i odpowiedzialność wobec zwierząt.
Drugi tom przenosi nas nad staw, gdzie Fiko wraz z dziadkiem wybiera się nakarmić kaczki. Chłopiec wrzuca do wody pachnącego rogala, lecz ku jego zaskoczeniu ptaki wcale nie są zachwycone. To początek kolejnej ważnej lekcji – tym razem o tym, że dobre intencje nie zawsze oznaczają dobre skutki.
Historia w lekki i dowcipny sposób tłumaczy, dlaczego dokarmianie kaczek...
2026-03-04
Jak rozmawiać z dzieckiem o odpowiedzialności wobec zwierząt? Najlepiej przez historię, która bawi i uczy jednocześnie. W tej kartonowej książeczce autorstwa Marka Maruszczaka mali czytelnicy razem z Fiko odkrywają, że dobre intencje to dopiero początek prawdziwej troski o czworonogi.
Tom 1. „Fiko i piesek”
Pierwszy tom to ciepła i pełna humoru historia o pierwszym spotkaniu z nieznajomym pieskiem. Fiko w parku zauważa kudłatego czworonoga i – jak to dziecko – od razu chce się przywitać. Niestety zwierzak w popłochu ucieka przed „wielką ręką z nieba”. Ta prosta scena staje się punktem wyjścia do bardzo ważnej rozmowy o tym, jak zachowywać się wobec obcych psów.
Największą siłą książeczki jest pokazanie perspektywy zwierzęcia. Dzięki swojej „supermocy” rozumienia zwierząt Fiko zaczyna dostrzegać, że to, co dla niego jest miłym gestem, dla psa może być przerażające. W naturalny i przystępny sposób dzieci uczą się, że warto zapytać opiekuna o zgodę, podejść spokojnie i pozwolić psu powąchać dłoń.
Ogromnym atutem są także walory edukacyjne – na końcu znajdziemy listę zasad dotyczących kontaktu z czworonogami oraz ciekawostki (np. o niezwykłym węchu psów). Całość dopełniają cudowne, przyjazne ilustracje. To mądra, zabawna i bardzo potrzebna książeczka z serii Fiko i przyjaciele, która zachęca do rozmów między dzieckiem a dorosłym.
Jak rozmawiać z dzieckiem o odpowiedzialności wobec zwierząt? Najlepiej przez historię, która bawi i uczy jednocześnie. W tej kartonowej książeczce autorstwa Marka Maruszczaka mali czytelnicy razem z Fiko odkrywają, że dobre intencje to dopiero początek prawdziwej troski o czworonogi.
Tom 1. „Fiko i piesek”
Pierwszy tom to ciepła i pełna humoru historia o pierwszym...
2026-03-03
Dzisiejsza premiera książki „Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz” autorstwa Tomasza Plaskota to jedno z tych wydarzeń wydawniczych, obok których nie sposób przejść obojętnie. To nie jest jedynie kolejna publikacja o niemieckim obozie koncentracyjnym – to przejmujące świadectwo człowieka, który znalazł się w samym centrum pseudomedycznego terroru stworzonego przez Josef Mengele w Auschwitz.
Piekło widziane z bliska
Rozmowa z László Kissem, jednym z nielicznych żyjących świadków eksperymentów medycznych, stanowi rdzeń tej książki. Autor oddaje głos człowiekowi, który jako więzień widział funkcjonowanie obozowego „szpitala” od środka: baraki dla nieuleczalnie chorych, bloki eksperymentalne, pobieranie krwi od bliźniąt, sterylizacje promieniami rentgena, pseudonaukowe operacje i aborcje przeprowadzane w nieludzkich warunkach.
Największą siłą tej publikacji jest jej bezpośredniość. Kiss to długoletni wykładowca akademicki nauk ścisłych – relacjonuje wydarzenia z chłodną precyzją, która paradoksalnie potęguje grozę opisywanych scen. Nie ma tu literackiej przesady. Jest fakt, pamięć i doświadczenie. A nad wszystkim unosi się dramatyczne napięcie między nadzieją a świadomością wszechobecnej śmierci.
📖
Cytowane w książce słowa:
„Człowiek zawsze, nawet w najbardziej dramatycznych chwilach, stara się mieć nadzieję, że wszystko będzie dobrze” wybrzmiewają jak gorzka puenta ludzkiej natury – zdolnej do nadziei nawet w miejscu, w którym systemowo odebrano ludziom godność.
Dlaczego warto czytać takie książki?
W czasach, gdy historia bywa upraszczana, relatywizowana lub wypierana ze zbiorowej świadomości, takie świadectwa mają wartość nie tylko literacką, ale przede wszystkim moralną i edukacyjną.
1. Ostatni świadkowie odchodzą.
Pokolenie ocalałych z Zagłady znika. Wraz z nim bezpowrotnie tracimy możliwość zadawania pytań, dopowiadania szczegółów, konfrontowania się z żywym doświadczeniem. Wielu wątków poruszanych w tej książce nie da się już rozwinąć, pozostaje zapis rozmowy, który staje się dokumentem epoki.
2. To ochrona pamięci.
Historia rodziny Kissów i społeczności żydowskiej na Węgrzech to część większej tragedii europejskich Żydów. Każda indywidualna biografia przywraca twarz anonimowym liczbom. Za statystyką stoją konkretni ludzie, konkretne dzieci, rodzice, rodzeństwo.
3. To przestroga.
Eksperymenty Mengelego nie były dziełem szalonego lekarza działającego w próżni były elementem systemu. Książka pokazuje, jak ideologia może zniszczyć fundamenty etyki, nauki i medycyny. W „duchu wychowawczym SS nie było miejsca na litość ani miłosierdzie” – to zdanie powinno wybrzmiewać jako ostrzeżenie przed każdym systemem, który odbiera człowiekowi człowieczeństwo.
4. To lekcja odpowiedzialności.
Czytanie takich relacji nie jest łatwe. Wymaga emocjonalnej gotowości i uważności. Ale właśnie dlatego jest potrzebne – uczy empatii, krytycznego myślenia i szacunku dla prawdy historycznej.
Książka, która zostaje w czytelniku
Publikacja Tomasza Plaskoty nie epatuje tanim dramatyzmem. Jej siłą jest świadectwo – surowe, bolesne, momentami niemal nie do udźwignięcia. To lektura, która zostawia ślad i zmusza do refleksji nad kondycją człowieka, granicami nauki i odpowiedzialnością za pamięć.
Bo kiedy odchodzą ostatni świadkowie, naszym obowiązkiem staje się pamiętać za nich.
Dzisiejsza premiera książki „Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz” autorstwa Tomasza Plaskota to jedno z tych wydarzeń wydawniczych, obok których nie sposób przejść obojętnie. To nie jest jedynie kolejna publikacja o niemieckim obozie koncentracyjnym – to przejmujące świadectwo człowieka, który znalazł się w samym centrum pseudomedycznego terroru...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-02
Są historie, które przypominają, że nawet w najciemniejszych czasach światło może płynąć z … książek. 📖✨
„Wojenny Klub Książki” pióra Kate Thompson to opowieść o sile słowa w świecie pełnym strachu.
1943. Wyspa Jersey u wybrzeży Anglii znajduje się pod niemiecką okupacją. Gdy nazistowskie władze zaczynają palić książki uznane za zagrożenie dla reżimu, bibliotekarka Grace La Motté oraz jej przyjaciółka, listonoszka Beatrice (Bea) Gold, podejmują coraz bardziej ryzykowne działania. Ukrywają zakazane książki i przechwytują listy, ryzykując zesłanie do obozu koncentracyjnego na kontynencie.
To właśnie w tej rzeczywistości szczególnie wybrzmiewają słowa:
„Okupacja to nie bajka o bohaterach, nie ma w niej szczęśliwych zakończeń. Jedyne, co ze sobą przynosi, to niepewność, głód i desperację ludzi usiłujących przetrwać”.
Życie na Jersey jest pełne strachu i niedostatku. Bohaterki nie są pomnikowymi herosami, są zwykłymi kobietami, które próbują zachować godność i człowieczeństwo w świecie zdominowanym przez terror.
W odpowiedzi na brutalność okupacji Grace i Bea zakładają Klub Książki. Dla jego członków staje się on schronieniem i namiastką wolności. Każda rozmowa o zakazanej literaturze to akt odwagi, a każdy gest solidarności może mieć poważne konsekwencje.
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera drugi cytat:
„Książki pomogą ci przetrwać brak pieniędzy, ale pieniądze nie pomogą ci przetrwać braku książek".
Choć wojna przynosi głód i niepewność, literatura daje bohaterom coś równie ważnego jak jedzenie-nadzieję, sens i wspólnotę. Wśród bibliotecznych półek rodzą się przyjaźnie, fascynacje i poczucie jedności.
Książki stają się formą cichego oporu wobec okupanta oraz sposobem na zachowanie wolności ducha. Autorka pokazuje wyraźny kontrast: pieniądze pomagają przetrwać fizycznie, ale literatura pomaga przetrwać duchowo. W świecie, w którym brakuje jedzenia i bezpieczeństwa, bohaterki odnajdują w książkach przestrzeń wolności – coś, czego okupant nie jest w stanie odebrać.
Podsumowują: powieść pokazuje, że w czasach wojny człowiek potrzebuje nie tylko fizycznego przetrwania, ale także duchowej siły. Okupacja odbiera bezpieczeństwo i stabilność, lecz literatura pozwala ocalić człowieczeństwo. Klub Książki staje się symbolem nadziei w świecie, w którym, jak podkreśla autorka, nie ma miejsca na bajkowe zakończenia.
Zachęcam do lektury.🫶📖🫶
Są historie, które przypominają, że nawet w najciemniejszych czasach światło może płynąć z … książek. 📖✨
„Wojenny Klub Książki” pióra Kate Thompson to opowieść o sile słowa w świecie pełnym strachu.
1943. Wyspa Jersey u wybrzeży Anglii znajduje się pod niemiecką okupacją. Gdy nazistowskie władze zaczynają palić książki uznane za zagrożenie dla reżimu, bibliotekarka Grace...
2026-02-28
📖
„Ludzie zawsze lubili opowiadać sobie o nawiedzonych domach” – i właśnie od takiej atmosfery zaczyna się ta niezwykle klimatyczna opowieść dla młodszych czytelników.
🏚️ Tajemnica starego domu
„Pogaduchy” to historia bliźniąt, Majki i Michała, którzy spędzają wakacje u dziadków. Z pozoru spokojny letni czas szybko zamienia się w detektywistyczną przygodę, gdy dzieci zaczynają interesować się popadającym w ruinę domem z sąsiedztwa. Zardzewiała furtka, zarośnięty ogród, samotny żółty samochodzik i tajemnicza postać za brudną szybą – wszystko buduje nastrój lekkiego dreszczyku, idealnego dla młodego odbiorcy.
Autorka doskonale oddaje klimat dziecięcej ciekawości: tego momentu, gdy strach miesza się z ekscytacją, a wyobraźnia podsuwa coraz to nowe scenariusze.
📖
„Gdy pojawia się dwoje jak jedno, nieświadomi tego trafia w sedno”.
👧👦 Bohaterowie, z którymi łatwo się utożsamić
Majka i Michał są wiarygodni i naturalni – ciekawi świata, odważni, ale też niepozbawieni obaw. Ich relacja jako rodzeństwa dodaje historii autentyczności i ciepła. Ważną rolę odgrywają także dorośli – zwłaszcza babcia i jej koleżanki, których tytułowe „pogaduchy” stają się kluczem do rozwiązania zagadki.
🧟 Strach czy tylko wyobraźnia?
Książka sprytnie bawi się motywem nawiedzonego domu. Czy w starym budynku rzeczywiście straszy? A może to tylko plotki i niedopowiedzenia? Autorka pokazuje, jak łatwo rodzą się legendy i jak wielką rolę odgrywa ludzka skłonność do snucia opowieści.
📖
„Zawsze najtrudniej jest odkryć to, co jest zwyczajne. Albo raczej to, co powinno być zwyczajne”.
To wartościowa lekcja dla młodego czytelnika: nie wszystko, co tajemnicze, musi być nadprzyrodzone.
✍️ Styl i język
Język książki jest przystępny, obrazowy i pełen subtelnego humoru. Napięcie budowane jest stopniowo, bez przesadnego straszenia – dzięki temu lektura jest emocjonująca, ale bezpieczna dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym.
Katarzyna Ryrych w ciekawy sposób wplata różne pojęcia, takie jak: sarkofag, Puszka Pandory czy noc świętojańska. To bardzo wartościowy zabieg – zwłaszcza w literaturze dziecięcej- zachęca do zadawania pytań, rozwija słownictwo. Pokazuje, że opowieści – zarówno te dawne, jak i współczesne – mają wspólne źródło w ludzkiej potrzebie snucia historii.
Tytuł książki Katarzyna Ryrych jest bardzo sprytną grą słowną i można go odczytywać na kilku poziomach.
1️⃣ „Pogaduchy” – czyli rozmowy
W dosłownym znaczeniu pogaduchy to swobodne, często plotkarskie rozmowy. W książce ogromną rolę odgrywają rozmowy babci i jej koleżanek – to właśnie z tych „pogaduszek” rodzą się domysły, legendy i podejrzenia dotyczące starego domu.
2️⃣ „Poga-Duchy” – ukryte duchy
Gdy rozdzielimy wyraz na dwie części – poga-duchy – usłyszymy w nim słowo „duchy”. To bezpośrednie nawiązanie do motywu nawiedzonego domu i pytania: czy w środku naprawdę straszy?
Tytuł działa więc jak językowa zagadka:
• z jednej strony oznacza niewinne rozmowy,
• z drugiej – sugeruje obecność duchów.
3️⃣ Sens głębszy – duchy rodzą się z rozmów
Można też pójść krok dalej w interpretacji:
„Duchy” w tej historii powstają z „pogaduch” – z plotek, niedopowiedzeń i wyobraźni. To ludzie, opowiadając sobie historie, tworzą aurę tajemnicy. W tym sensie tytuł pokazuje, że to słowa mają moc budowania strachu.
✨Podsumowanie✨
„PogaDuchy” to ciepła, lekko tajemnicza opowieść o ciekawości świata, sile wyobraźni, relacjach rodzinnych, rozmowach i o tym, że czasem warto zajrzeć za zardzewiałą furtkę – choćby po to, by przekonać się, że prawda bywa mniej straszna, niż nam się wydaje.
To idealna propozycja dla dzieci, które lubią zagadki, sekrety i historie z nutką dreszczyku, ale bez prawdziwych koszmarów.
Zdecydowanie polecam 📖✨🫶
Autor: Katarzyna Ryrych
Ilustrator: Paulina Radomska-Skierkowska
Ilość stron: 142
Kategoria wiekowa: 9+
Rok wydania: LUTY 2026
SERIA Z DRESZCZYKIEM 📖
📖
„Ludzie zawsze lubili opowiadać sobie o nawiedzonych domach” – i właśnie od takiej atmosfery zaczyna się ta niezwykle klimatyczna opowieść dla młodszych czytelników.
🏚️ Tajemnica starego domu
„Pogaduchy” to historia bliźniąt, Majki i Michała, którzy spędzają wakacje u dziadków. Z pozoru spokojny letni czas szybko zamienia się w detektywistyczną przygodę, gdy dzieci...
2026-02-26
„(…)ludziom zawsze trzeba podawać pomocna dłoń, bo nie wiadomo, jaki wielki krzyż noszą na barkach”.
Przed chwilą miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu autorskim z Niną Zawadzką, dzięki @onaczyta i utwierdziłam się w przekonaniu, że to pisarka, która ma nam jeszcze bardzo wiele do zaoferowania. Jej wrażliwość na historię, ogromny szacunek do przeszłości oraz głęboko zakorzeniony patriotyzm wybrzmiewają nie tylko w powieści „Za twoim śladem”, ale również w jej osobistych wypowiedziach. To autorka świadoma odpowiedzialności, jaka wiąże się z opowiadaniem o trudnych kartach naszej historii.
„Za twoim śladem” to poruszająca i pełna emocji powieść autorstwa Niny Zawadzkiej, która przenosi czytelnika w mroczne realia roku 1941. To historia o miłości wystawionej na najcięższą próbę, o sile kobiecej determinacji i o nadziei, która nie gaśnie nawet w obliczu niewyobrażalnego cierpienia.
Liliana – młoda, odważna i zdeterminowana kobieta wyrusza w niebezpieczną podróż, by odnaleźć ukochanego Cypriana, z którym zaręczyła się jeszcze przed wybuchem wojny. Jej wędrówka przez ogarnięty wojenną zawieruchą kraj staje się symbolem wierności uczuciu i wiary w powrót do utraconego świata. Autorka z ogromną wrażliwością ukazuje nie tylko realia okupacyjnej rzeczywistości, lecz przede wszystkim wewnętrzną siłę bohaterki.
Na szczególne uznanie zasługuje kreacja Nikity Nazarowa – wysoko postawionego funkcjonariusza NKWD. To postać budząca grozę, ale jednocześnie wielowymiarowa. Jego obecność wprowadza do powieści napięcie i niepokój, który towarzyszy czytelnikowi niemal na każdej stronie.
Dramatyczne sceny uwięzienia w baranowickim więzieniu, brutalne przesłuchania i wyrok dziesięciu lat ciężkiej pracy w Karłagu zostały opisane z przejmującym realizmem. Poniżenie, ból fizyczny, głód i praca ponad siły nie są tu jedynie tłem wydarzeń – stają się doświadczeniem, które hartuje ducha bohaterki.
Autorka nie epatuje okrucieństwem, lecz w sposób wyważony i sugestywny pokazuje cenę, jaką człowiek płaci za wierność sobie i swoim uczuciom.
Wątek Przemka wnosi do historii promyk nadziei. Jego obietnica złożona Lilianie na stacji kolejowej – że po wojnie ją odnajdzie – brzmi jak cichy manifest wiary w przyszłość. To właśnie nadzieja, mimo wszechobecnego mroku, jest jednym z najmocniejszych filarów tej powieści.
„Za twoim śladem” to książka, która wzrusza, porusza i pozostaje w pamięci na długo. To opowieść o miłości silniejszej niż system terroru, o odwadze w obliczu zniewolenia i o człowieczeństwie, które potrafi przetrwać nawet w najtrudniejszych warunkach. Niezwykle emocjonalna, napisana z rozmachem i sercem – z pewnością znajdzie uznanie wśród czytelników literatury historycznej i obyczajowej.❤️❤️❤️
„(…)ludziom zawsze trzeba podawać pomocna dłoń, bo nie wiadomo, jaki wielki krzyż noszą na barkach”.
Przed chwilą miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu autorskim z Niną Zawadzką, dzięki @onaczyta i utwierdziłam się w przekonaniu, że to pisarka, która ma nam jeszcze bardzo wiele do zaoferowania. Jej wrażliwość na historię, ogromny szacunek do przeszłości oraz głęboko...
📖
„Należało marzyć ostrożnie".
📖
„Czuję tyle rzeczy jednocześnie. Nowe słowa powstają z trudem, ale wiem, że nie ma się co spieszyć. Niech rodzą się ze spokoju”.
Czy cisza może boleć bardziej niż słowa?
Czy zdarzyło wam się kiedyś czuć, że nie możecie powiedzieć tego, co naprawdę czujecie?
Jak bardzo nasze dzieciństwo wpływa na to, kim jesteśmy jako dorośli?
Mam w sobie tyle pytań po dzisiejszej lekturze.
#trzebabyćcicho
Agnieszka Jelonek w swojej książce „Trzeba być cicho” podejmuje temat trudny, momentami niewygodny, ale niezwykle ważny w kontekście współczesności. To opowieść o milczeniu, które nie wynika z wyboru, lecz z wewnętrznego przymusu – o ciszy będącej efektem wychowania, relacji i emocjonalnych schematów wyniesionych z dzieciństwa.
Autorka kreśli historię młodej bohaterki dorastającej w świecie pełnym niedopowiedzeń, tabu i niewyrażonych uczuć. W tej rzeczywistości brak przestrzeni na autentyczność sprawia, że dziewczyna uczy się tłumić emocje, a jej wewnętrzny głos stopniowo cichnie. Jelonek pokazuje, jak ogromny wpływ na dorosłe życie mają doświadczenia z najmłodszych lat: środowisko, w którym się wychowujemy, oraz sposób, w jaki uczymy się przeżywać i komunikować emocje.
To książka o zagubieniu, samotności i poczuciu braku, które trudno nazwać, ale jeszcze trudniej zignorować. Jednocześnie jest to bardzo osobista opowieść, w której wielu czytelników może odnaleźć cząstkę siebie. Historia bohaterki bywa bowiem odbiciem doświadczeń tych, którzy również dorastali w ciszy, ucząc się, że lepiej nie mówić, nie czuć zbyt wiele, nie wychylać się.
📖 porusza, bo dotyka tego, co często pozostaje ukryte. To opowieść o strachu przed pokazaniem prawdziwego „ja”, ale też o powolnym, niełatwym procesie odnajdywania własnego głosu. Autorka przypomina, że mówienie o tym, co boli, wymaga odwagi, a pierwszy krok w stronę tej odwagi bywa najtrudniejszy.
To lektura wymagająca uważności i gotowości na konfrontację z własnymi emocjami, ale jednocześnie niezwykle potrzebna.
📖
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Należało marzyć ostrożnie".
📖
„Czuję tyle rzeczy jednocześnie. Nowe słowa powstają z trudem, ale wiem, że nie ma się co spieszyć. Niech rodzą się ze spokoju”.
Czy cisza może boleć bardziej niż słowa?
Czy zdarzyło wam się kiedyś czuć, że nie możecie powiedzieć tego, co naprawdę czujecie?
Jak bardzo nasze dzieciństwo wpływa na to, kim jesteśmy jako dorośli?
Mam w sobie...