-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać153 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska10
Biblioteczka
2026-03-17
2026-02-24
2026-02-16
2026-02-12
2026-01-24
2026-01-20
2026-01-14
2026-01-08
2026-01-02
2025-12-28
2025-12-17
2025-12-16
2025-12-10
2025-11-30
Chronologicznie dla mnie ostatnia z powieści Murakamiego z wydania Muzy z pierwszej dekady wieku. I na swój sposób jest to TA SAMA powieść, co "1Q84", tetralogia szczura, Kafka czy Komandor. Podobna konstrukcja głównego bohatera, występujący w jego życiu moment przejścia, wydarzenia dziejące się w śnie, utrata, smutek, melancholia. I motywy: studni (jak w Komandorze), księżyca (1Q), burzliwej historii Japonii (Kafka) czy hotelu-labiryntu (Tańcz...).
Wszystko znane, połączone w jeden tekst, który utrzymuje tempo przez całą objętość książki. Nie ma nagłego spadku jakości, nie ma kilkudziesięciu niepotrzebnych stron w środku tekstu. Są oczywiście wątki, które nagle się urywają, są wątki, które trudno połączyć z resztą fabuły, są też wątki wzbudzające w czytelniku lekki dyskomfort.
Na mojej prywatnej liście na pewno poniżej Komandora i 1Q, na równi z cyklem Szczura.
Od zakupu do przeczytania minęło kilka lat, bo jak najdłużej chciałem odwlec w czasie zakończenie mojego zbioru tekstów Murakamiego. Na szczęście pojawiło się "Miasto i jego nieuchwytny mur", więc coś jeszcze na mnie czeka.
Chronologicznie dla mnie ostatnia z powieści Murakamiego z wydania Muzy z pierwszej dekady wieku. I na swój sposób jest to TA SAMA powieść, co "1Q84", tetralogia szczura, Kafka czy Komandor. Podobna konstrukcja głównego bohatera, występujący w jego życiu moment przejścia, wydarzenia dziejące się w śnie, utrata, smutek, melancholia. I motywy: studni (jak w Komandorze),...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-11-12
Wyraźnie słabsza od pierwszej książki autorki. Choć konstrukcja opowieści bardzo zbliżona. Jedno wydarzenie, kilku uczestników, wiele punktów widzenia mylących tropy i zwodzących czytelnika. Ale tym razem jakieś to takie kanciaste, toporne i szorstkie. Nie wciąga tak, jak poprzednio, nie powoduje takiego uczucia dyskomfortu. Wiele postaci o podobnych nazwiskach również nie pomaga w instynktownej orientacji w fabule. Druga połowa książki to już czekanie na koniec z nastawieniem, że jakkolwiek to się nie rozstrzygnie, nie będę tęsknił.
Wyraźnie słabsza od pierwszej książki autorki. Choć konstrukcja opowieści bardzo zbliżona. Jedno wydarzenie, kilku uczestników, wiele punktów widzenia mylących tropy i zwodzących czytelnika. Ale tym razem jakieś to takie kanciaste, toporne i szorstkie. Nie wciąga tak, jak poprzednio, nie powoduje takiego uczucia dyskomfortu. Wiele postaci o podobnych nazwiskach również nie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-11-06
2025-10-29
2025-10-27
2025-10-23
2025-10-18
Książka idealna na przedział pomiędzy 8 a 9 gwiazdek. Gdyby była perfumem czy kawą, można by wyróżnić w niej nuty głowy (biografie kilku postaci), serca (obraz czasów, w których żyli bohaterowie) i bazy (potężny ładunek emocjonalny opowieści, permanentne napięcie w umyśle czytelnika). Nie ma dla mnie znaczenia, które fragmenty są spowieściowane. Całość robi kapitalne wrażenie. Zaglądamy w dusze i umysły postaci, które nie są u nas znane (gracze w go) oraz takie, które narracja historyczna zepchnęła na dalszy plan, za Einsteina czy Bohra.
Pierwszy rozdział - kryminalny, zaskakujący, wciągający.
Drugi - jedna z najlepszych części książki, z jaką w tym roku miałem styczność. Potencjometr niepokoju maksymalnie w prawo. Interesująca konstrukcja wspomnień bliskich von Neumanna. No i mnóstwo wiedzy z historii nauki.
Trzeci - bardzo przyzwoity. Osoba pana Lee nie ma u nas statusu Maradony czy Kasparowa, ta historia to zatem nowość na każdej płaszczyźnie, choć całość historii wyhamowuje i stygnie.
Takie pozytywne, jakościowe zaskoczenia zdarzają się raz na 20-25 książek.
Książka idealna na przedział pomiędzy 8 a 9 gwiazdek. Gdyby była perfumem czy kawą, można by wyróżnić w niej nuty głowy (biografie kilku postaci), serca (obraz czasów, w których żyli bohaterowie) i bazy (potężny ładunek emocjonalny opowieści, permanentne napięcie w umyśle czytelnika). Nie ma dla mnie znaczenia, które fragmenty są spowieściowane. Całość robi kapitalne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to