-
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać30 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać441 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Biblioteczka
2026-03-25
2026-03-17
Bardzo byłem ciekaw autora bo, pomimo że znany to jakoś tak do tej pory nie stanął na mojej czytelniczej drodze. I niestety po pierwszej lekturze stwierdzam, że znajomość to będzie krótka. Pozytywy? Jako osoba o znikomej wiedzy o Ameryce Łacińskiej pożywiłem się tutaj niemało, na odcinku historii, rasizmu, przyczyn zjawisk wszelakich nią toczących. Negatywy to niestety styl i poglądy autora, które dominują publikacje. Dzielenie włosa na czworo, obiektywna refleksja, poszukiwanie prawdy, która zazwyczaj leży gdzieś pośrodku, to nie tutaj. Dominuje narracja my kontra oni, po prostu. My jesteśmy dobrzy, wspaniali, czasami niedoskonali ale nie róbmy z tego afery. Po drugiej stronie jest podła i okrutna hydra pozbawiona jakichkolwiek pozytywów. Ta książka to głównie relacja z walki dobra ze złem i to by było jeszcze pół biedy gdyby autor potrafił zachwycić piórem, ilorazem i tym podobnymi przymiotami, które zawsze pomagały mi przymykać oko na, jak mawiali prezydenci, plusy ujemne pewnych publikacji. Niestety autor nie zachwycił mnie na tym polu. Źle nie było, niemniej zachwycająco również wcale. Summa summarum wyszło tak trochę średniawo. Ocenę zawyżam za sporą dawkę wiedzy jaką o Ameryce Łacińskiej, dzięki autorowi, przyswoiłem. Dla mnie w przypadku tej książki to niestety tylko tyle.
Bardzo byłem ciekaw autora bo, pomimo że znany to jakoś tak do tej pory nie stanął na mojej czytelniczej drodze. I niestety po pierwszej lekturze stwierdzam, że znajomość to będzie krótka. Pozytywy? Jako osoba o znikomej wiedzy o Ameryce Łacińskiej pożywiłem się tutaj niemało, na odcinku historii, rasizmu, przyczyn zjawisk wszelakich nią toczących. Negatywy to niestety styl...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-16
Forma budzi szacunek, jest plastycznie, interesująco i wiarygodnie na odcinku psychologicznym. Niestety całość, pomimo fragmentów, w sumie nie zachwyca. Ot ciekawie opisany wycinek rzeczywistości, historii. Dzięki formie to dość interesujące, przyjemne w obcowaniu, niemniej zachwycić się tym słowem pisanym nie byłem w stanie. Zabrakło emocji, momentów, które zapadłyby mi w pamięci. Po lekturze na wspomnienie o niej pozostało mi lekkie wzruszenie ramion, czegoś zabrakło. Dziękuje za uwagę.
Forma budzi szacunek, jest plastycznie, interesująco i wiarygodnie na odcinku psychologicznym. Niestety całość, pomimo fragmentów, w sumie nie zachwyca. Ot ciekawie opisany wycinek rzeczywistości, historii. Dzięki formie to dość interesujące, przyjemne w obcowaniu, niemniej zachwycić się tym słowem pisanym nie byłem w stanie. Zabrakło emocji, momentów, które zapadłyby mi w...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-02-27
Wynudzony, o dziwo. Agnieszka Osiecka powiedziała kiedyś, że myślała, że życie będzie nie o tym. Otóż ja miałem podobny problem z tą książką. Tytuł obiecywał fascynujący raport na temat naszej aktualnej wiedzy o egzoplanetach, tych setkach odkrytych w ostatnich latach dzięki postępowi technicznemu i możliwościom z tym związanym. A sama książka okazała się głównie opisem technik wykrywania tychże i właściwie głównie tyle. Jako osoba względnie ogarnięta w tym temacie miałem powtórkę z rozrywki a najgorsze, że niewiele dostałem poza tym, tak naprawdę niewiele. Konkluzja książki była taka, że już za niedługo to się pewnie dowiemy, ach jak się dowiemy. Szkoda, że tak mało autor napisał o bieżącym stanie wiedzy. Książki nie ratuje dość ciekawa końcówka a powodem jest przede wszystkim rozminięcie się z moimi oczekiwaniami, których przyczyną był chwytliwy tytuł. Osoby ogarnięte w temacie technik wykrywania egzoplanet mogą sobie tę pozycję spokojnie odpuścić, wiele więcej oprócz wiedzy, którą już posiadają nie otrzymają. No chyba, że ktoś ma ochotę odświeżyć albo utrwalić wiedze na ten temat, wtedy to publikacja dla niego. Również dla nieogarniętych w temacie a chcących zgłębić temat. Reszcie odradzam dziękując za uwagę.
Wynudzony, o dziwo. Agnieszka Osiecka powiedziała kiedyś, że myślała, że życie będzie nie o tym. Otóż ja miałem podobny problem z tą książką. Tytuł obiecywał fascynujący raport na temat naszej aktualnej wiedzy o egzoplanetach, tych setkach odkrytych w ostatnich latach dzięki postępowi technicznemu i możliwościom z tym związanym. A sama książka okazała się głównie opisem...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-02-23
Cieszy mnie fakt, gdy za pisanie książek biorą się osoby, które to najzwyczajniej w świecie potrafią. Dziedzina, rodzaj są w każdym przypadku rzeczą drugorzędną. Ta dygresja pojawia się w opinii o tej konkretnej książce nieprzypadkowo. Czytałem już niejedną pozycję na te intrygujące i ciężkie dla mnie do przyswojenia tematy, niemniej tak dobrze wyjaśniającej skomplikowany stan obecnej wiedzy i niewiedzy w poruszanej tematyce chyba nigdy. Nie przypominam sobie w każdym bądź razie. Ogólnie zostawiła mnie ta lektura z półotwartymi ustami i tępym spojrzeniem co, jakkolwiek by to nie zabrzmiało, bardzo dobrze o niej świadczy. Dziękuje za uwagę. Bierzecie na własną odpowiedzialność, choć moim zdaniem naprawdę warto!
Cieszy mnie fakt, gdy za pisanie książek biorą się osoby, które to najzwyczajniej w świecie potrafią. Dziedzina, rodzaj są w każdym przypadku rzeczą drugorzędną. Ta dygresja pojawia się w opinii o tej konkretnej książce nieprzypadkowo. Czytałem już niejedną pozycję na te intrygujące i ciężkie dla mnie do przyswojenia tematy, niemniej tak dobrze wyjaśniającej skomplikowany...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-01-30
Książka pożywna na odcinku historycznym, bardzo intensywna merytorycznie. Pomimo swojej imponującej objętości lania wody tu nie stwierdzono. Niestety widać, że powstała w czasach, w których chyba mniej liczono na sukces wydawniczy publikacji popularnonaukowych bo różni się od dzisiaj wydawanych formą i progiem wejścia. Autor zakłada, że czytelnik posiada ogólną wiedzę o okresach, o których pisze i często nie tłumaczy niektórych faktów historycznych, po prostu je przytacza, przyjmując zapewne, że czytelnik o nich wie. W moim przypadku przeliczył się nie raz. Generalnie nie czytało się tej pozycji łatwo, lekko i przyjemnie, niemniej dla wiedzy w niej zawartej warto było podjąć trud przebrnięcia przez nią. Dla mnie przygoda na plus.
Książka pożywna na odcinku historycznym, bardzo intensywna merytorycznie. Pomimo swojej imponującej objętości lania wody tu nie stwierdzono. Niestety widać, że powstała w czasach, w których chyba mniej liczono na sukces wydawniczy publikacji popularnonaukowych bo różni się od dzisiaj wydawanych formą i progiem wejścia. Autor zakłada, że czytelnik posiada ogólną wiedzę o...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Najkrócej pisząc pożywna, po prostu. Rozprawiająca się z wieloma mitami na temat naszych południowych sąsiadów, albo raczej mierząca się z nimi, bo sporo z nich potwierdza, choć próbuje tłumaczyć, wyjaśniać skąd się wzięły, zachowania i wynikające z nich mity. Autor, Czech i Polak w jednym, jak o sobie pisze, perspektywę przyjmuje raczej czeską, przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie. Raczej broni naszych południowych sąsiadów, tłumaczy, przyjmując w wielu miejscach podejście "tak, ale". Są tu rozdziały lepsze, gorszej, mniej, bardziej na miejscu, ogólnie jednak lektura to naprawdę pożywna i ciekawa. Mnie zachęciła chociażby do poczytania o historii Czech i poznania jej bliżej. Generalnie przygoda na plus.
Najkrócej pisząc pożywna, po prostu. Rozprawiająca się z wieloma mitami na temat naszych południowych sąsiadów, albo raczej mierząca się z nimi, bo sporo z nich potwierdza, choć próbuje tłumaczyć, wyjaśniać skąd się wzięły, zachowania i wynikające z nich mity. Autor, Czech i Polak w jednym, jak o sobie pisze, perspektywę przyjmuje raczej czeską, przynajmniej ja odniosłem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to