
Lalka

- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- audiobook
- Data wydania:
- 2023-01-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-01-03
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788396690944
- Ekranizacje:
- Lalka (1968)
- Długość:
- 32 godziny 7 minut
- Lektor:
- Wojciech Masiak
Jedna z najlepszych polskich powieści w znakomitej interpretacji Wojciecha Masiaka.
Stanisława Wokulskiego – przedsiębiorcy, który zakochuje się w Izabeli Łęckiej – nie trzeba nikomu przedstawiać. To jedna z tych postaci i jedna z tych historii, która u każdego wzbudza emocje i zostaje w pamięci. Podziały, granice i sztywno przypisane role – to uniwersalne problemy, które wciąż dotyczą nas samych i społeczeństwa, w którym żyjemy.
„Lalka” to utwór wzorowany na dziełach największych europejskich pisarzy realistów XIX wieku, śmiało przełamujący schematy literatury pozytywistycznej. W swoim nowatorstwie Lalka stała się forpocztą nowej fazy dziejów gatunku: fazy modernistycznej.
W warstwie ideowej arcydzieło Prusa odczytywane jest zwykle jako historia przepracowywania romantycznego wzorca miłości, ale łatwo w nim dostrzec także krytykę nuworyszostwa (z jednej strony) oraz arystokracji (z drugiej),a także polemikę z najbardziej rozpowszechnionymi w epoce pisarza doktrynami społecznymi i ekonomicznymi.
Dla większości czytelników Lalka pozostaje jednak przede wszystkim fascynującą opowieścią. Intrygujący główny bohater, bogata galeria postaci drugoplanowych, świetnie skonstruowana fabuła i obfite w realia topograficzne i obyczajowe tło – wszystko to sprawia, że historia ambicji i miłości Stanisława Wokulskiego, jego wzlotów i upadków, należy do najchętniej czytanych polskich powieści.
Kup Lalka w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Lalka
Drogi molu książkowy, Zapewnie niejednokrotnie słyszałeś o Bolesławie Prusie i jego powieści o tak niemodnym tytule, jak "Lalka". Prawdopodobnie przerabiałeś ją na jednej z wielu lekcji języka polskiego w szkole średniej. Może nawet byłeś odpytywany z treści? A już z całą pewnością pisałeś klasówkę, plan wydarzeń, czy charakterystykę postaci. Dzisiaj jednak, choć na chwilę zapomnij o łączących "Lalkę" i karierę szkolną zależnościach. Zapomnij , że należy do wątpliwie zaszczytnego grona lektur szkolnych. Stworzona została ona w zupełnie innym celu. Powstała dzięki osobie kochającej słowo pisane, by poruszyć rozumy i... serca. A teraz usiądź wygodnie i posłuchaj mojej opowieści o miłości, namiętnościach, pieniądzach i... człowieku. Nie będzie to historia prosta i szczęśliwa. Ale prawdziwa, jak życie. Skoncentruj się, bo przenosimy się o prawie dwieście lat w przeszłość. Są lata 50. XIX wieku. Zapewne stają Ci przed oczami eleganccy dżentelmeni i piękne damy, karoce, bale i przyjęcia. Tutaj właśnie rozpoczyna się nasza opowieść, a głównym bohaterem będzie bogaty kupiec, na którego głowę od pierwszej strony sypią się gromy. Owym kupcem jest Stanisław Wokulski - persona znana nam chociażby ze słyszenia. Nie będę Cię oszukiwać, że to osoba droga mojemu czytelniczemu sercu. Cóż jednak, gdy serce tego człowieka zostało już na wieki zajęte przez moją imienniczkę, pannę Izabelę Łęcką. Myślisz, że to zwykły romans? O jakże głęboko się mylisz! To wielka opowieść o człowieku, jego wnętrzu i pragnieniach- klucz do odkrycia nieznanych nam wcześniej drzwi w rozumieniu człowieka, droga śliska i nierówna. Ale wystarczy tak niewiele - troszkę dobrej woli i odrobinę wolnego czasu, wtedy jak w czarodziejskim śnie otwierają się nieznane wrota do świata, który już dawno przeminął. Tym światem jest Warszawa. Czy słyszysz stukot kopyt o kamienny bruk? i szepty starych kumoszek plotkujących o strojach, ślubach, pogrzebach i narodzinach? melodię katarynki kręconej przez starego Żyda? Nie? Ależ to wszystko jest na wyciągnięcie dłoni! Wystarczy skromny ruch i przenosisz się w nieznany świat.Obiecuję Ci, że usłyszysz i zobaczysz o wiele więcej. Będziesz świadkiem życia niezwykłego człowieka i wielkiego uczucia. A ponadto tak jak ja, zatracisz się w dziwiętnastowiecznej stolicy-tajemniczej i rozmarzonej, żyjącej odrębnym życiem. A teraz pomyśl... czy naprawdę nie chcesz wybrać się ze mną w nieznaną podróż. Odrzuć fałszywe przesądy, niewiarygodne opinie! Aby prawdziwie poczuć, musisz przekonać się sam. Czy spotkamy się po drugiej stronie? Będę tam na Ciebie czekać. Elina [recenzję opublikowałam wcześniej na swoim blogu]
Oceny książki Lalka
Poznaj innych czytelników
62040 użytkowników ma tytuł Lalka na półkach głównych- Przeczytane 56 293
- Chcę przeczytać 4 771
- Teraz czytam 976
- Posiadam 8 443
- Ulubione 2 284
- Lektury 2 036
- Klasyka 479
- Lektury szkolne 425
- Literatura polska 357
- Chcę w prezencie 163



























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Lalka
Zdecydowanie jedna z dwóch moich ulubionych lektur szkolnych. Ktoś powie po co czytać tyle stron, strata czasu. Nic bardziej mylnego, warto jest się pomęczyć i przeczytać całość. Książka zdumiewa swoją zawartością i tak wielką ilością elementów jaka jest w niej zawarta. Z chęcią jeszcze kiedyś podejmę się przeczytania Lalki, już jako dojrzalszy czytelnik.
Zdecydowanie jedna z dwóch moich ulubionych lektur szkolnych. Ktoś powie po co czytać tyle stron, strata czasu. Nic bardziej mylnego, warto jest się pomęczyć i przeczytać całość. Książka zdumiewa swoją zawartością i tak wielką ilością elementów jaka jest w niej zawarta. Z chęcią jeszcze kiedyś podejmę się przeczytania Lalki, już jako dojrzalszy czytelnik.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym roku postanowiłam wrócić do kilku lektur z czasów licealnych i jedną z nich była " Lalka " . Taki powrót po latach okazał się świetnym pomysłem . Jako osoba z dużym bagażem doświadczeń życiowych , mogę w pełni docenić kunszt pisarski Prusa . Mamy tutaj obraz stosunków społecznych na ziemiach polskich w XIX w . i wiele odniesień do historii Polski i Europy . Teraz lepiej rozumiem głównych bohaterów książki . Naprawdę warto wracać do książek , które czytaliśmy w czasach szkolnych bo jako dojrzali ludzie potrafimy na nie inaczej spojrzeć i w pełni zrozumieć .
W tym roku postanowiłam wrócić do kilku lektur z czasów licealnych i jedną z nich była " Lalka " . Taki powrót po latach okazał się świetnym pomysłem . Jako osoba z dużym bagażem doświadczeń życiowych , mogę w pełni docenić kunszt pisarski Prusa . Mamy tutaj obraz stosunków społecznych na ziemiach polskich w XIX w . i wiele odniesień do historii Polski i Europy . Teraz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie przeczytałam Lalki w liceum, więc dałam jej drugą szansę po latach. Nie ukrywam, że zmobilizował mnie do tego film, który niebawem wejdzie do kin. Zawsze wolę poznać historię najpierw z książki, a później skonfrontować ją z filmem. Książka mnie nie porwała, historia momentami była bardzo rozwleczona. Musiałam robić przerwy, bo niejednokrotnie zasnęłabym przy niej. Rozumiem dlaczego nie przebrnęłam przez nią mając 16 lat.
Przez to, że książka jest długa można jednak nabrać sympatii do niektórych bohaterów. Moim numerem jeden zostaje Pan Rzecki.
Nie przeczytałam Lalki w liceum, więc dałam jej drugą szansę po latach. Nie ukrywam, że zmobilizował mnie do tego film, który niebawem wejdzie do kin. Zawsze wolę poznać historię najpierw z książki, a później skonfrontować ją z filmem. Książka mnie nie porwała, historia momentami była bardzo rozwleczona. Musiałam robić przerwy, bo niejednokrotnie zasnęłabym przy niej....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO Lalce Prusa napisano już wiele, moje odczucia po jej ponownym przeczytaniu są mieszane. Nigdy nie lubiłam tej lektury, którą pierwszy raz czytałam jako nastolatka, dziś po wielu latach potrafię docenić kunszt Prusa, jego trafne spostrzeżenia dotyczące arystokracji końca 19 wieku. Równocześnie nie potrafię polubić głównych bohaterów Izabeli i Wokulskiego, w tym wypadku nic się nie zmieniło. Prus wnikliwie pokazał mechanizmy toksycznej miłości, a raczej obsesji Wokulskiego i rozterki Izabeli, która wychowana wśród arystokracji nie potrafi postępować inaczej niż jej otoczenie. Jest piękna ale pusta w środku.
Nie napisałam nic odkrywczego, Lalkę można kochać lub nienawidzieć, ja ją cenię ale niezbyt lubię. Momentami była ciekawa, ale często mnie nudziła i złościła, jednak bardzo cieszę się, że ją przeczytałam ponownie
O Lalce Prusa napisano już wiele, moje odczucia po jej ponownym przeczytaniu są mieszane. Nigdy nie lubiłam tej lektury, którą pierwszy raz czytałam jako nastolatka, dziś po wielu latach potrafię docenić kunszt Prusa, jego trafne spostrzeżenia dotyczące arystokracji końca 19 wieku. Równocześnie nie potrafię polubić głównych bohaterów Izabeli i Wokulskiego, w tym wypadku nic...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLalka... Z pozycją zetknęłam się jeszcze w liceum jednak wtedy udało mi się przeczytać jedynie pierwszy tom. Teraz odświeżyłam ten klasyk w formie audiobooka... I cóż... jest to naprawdę dobra literatura. Dobrze mi się słuchało a myśli nie uciekały... Jednak co do samej historii... Hm Wokulski ma masę "kobiecych" cech co momentami mnie irytowało:)ah ten romantyzm... przez to był mi bliższy niż Izabela. jednak wątek romantyczny to jedno a to jak Prus ukazał panoramicznie tamte czasy to drugie. Nie żałuję poświęconego czasu na tą pozycję. Cieszę się że udało mi się nadrobić zaległości z liceum.
Lalka... Z pozycją zetknęłam się jeszcze w liceum jednak wtedy udało mi się przeczytać jedynie pierwszy tom. Teraz odświeżyłam ten klasyk w formie audiobooka... I cóż... jest to naprawdę dobra literatura. Dobrze mi się słuchało a myśli nie uciekały... Jednak co do samej historii... Hm Wokulski ma masę "kobiecych" cech co momentami mnie irytowało:)ah ten romantyzm... przez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak przyjemnie było cieszyć się lekturą powieści nie starając się odpowiadać na pytanie, którym dręczono nas w szkole. Romantyk czy pozytywista? Może to i ważna kwestia, ale są w tej książce i inne ważne tematy, którymi zajmował się Prus. Chyba każdy może w "Lalce" znaleźć bohatera, którego polubił lub nie, bo jest tu cała galeria różnych typów. Tak czy inaczej czytanie tej powieści to czysta radość.
Jak przyjemnie było cieszyć się lekturą powieści nie starając się odpowiadać na pytanie, którym dręczono nas w szkole. Romantyk czy pozytywista? Może to i ważna kwestia, ale są w tej książce i inne ważne tematy, którymi zajmował się Prus. Chyba każdy może w "Lalce" znaleźć bohatera, którego polubił lub nie, bo jest tu cała galeria różnych typów. Tak czy inaczej czytanie tej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyzwanie LC 2026 – marzec – przeczytam książkę, na podstawie której powstał film lub serial.
„Lalka” Bolesława Prusa znalazła się w moim osobistym wyzwaniu czytelniczym na ten rok, a to z powodu ekranizacji z Kamilą Urzędowską i Marcinem Dorocińskim w rolach głównych. Czekam na nią bardzo podekscytowana i z niecierpliwością, dlatego postanowiłam do czasu premiery przeczytać „Lalkę” ponownie – aby oglądając film, mieć wszystko w głowie na świeżo. Zaczęłam 28 stycznia i nie planowałam się spieszyć (wszak premiera dopiero we wrześniu),ale widząc marcowe wyzwanie LC, jednak przyspieszyłam. I prawie mi się udało: powieść doczytałam 1 kwietnia, a poprzedzający moje wydanie wstęp profesora Ryszarda Koziołka – dziś. Mimo lekkiego opóźnienia, zaliczam sobie to wyzwanie marcowe.
Zawsze po lekturze dzieł wielkich i uznanych zastanawiam się, co mogłabym o nich napisać? Co można jeszcze powiedzieć o książce bogatej w treści, przeczytanej przez wielu, interpretowanej na wszelkie chyba możliwe sposoby? Jak sformułować choćby kilka zdań własnej opinii, jak trafnie zamknąć w nich własne myśli i emocje, których po TAKIEJ lekturze rodzi się naprawdę mnóstwo? Może jest mi tym trudniej, że to moje czytanie „Lalki” – choć formalnie nie pierwsze – jest w istocie pierwszym w życiu tak uważnym, odczutym i przeżytym. Z jeszcze innej strony, pisze we wstępie profesor Koziołek o odczytywaniu powieści Prusa: „Tymczasem trzeba wybrać drogę i błądzić. Kłopot czytelnika polega na tym, że wobec wielości zagadek, urwanych wątków i epizodów musi podjąć decyzję lub rozpoznać, jaka opowieść śledzi. Każda kolejna lektura << Lalki>> jest taką decyzją”. (s.6) Wskazuje przy tym bardzo interesującą i zaskakującą ścieżką, którą sam wytyczył: odczytanie „Lalki” jako powieści o zemście, ze zwróceniem uwagi na liczne nawiązania do „Hrabiego Monte Christo” Aleksandra Dumas’a.
Spróbuję więc i ja odtworzyć tę osobistą ścieżkę lektury. Uwaga, będzie długo (ale sądzę, że nie nudno) – zróbcie sobie coś do picia i do jedzenia.
W trakcie czytania stopniowo i coraz mocniej klarowało się we mnie przekonanie, że „Lalka” jest wielką księgą typów ludzkich, wobec których nie można przejść obojętnie – taką więc drogą jej odczytywania będę podążać. Z galerii postaci zaprezentowanych w „Lalce” przyjrzę się czterem, które wzbudziły we mnie najwięcej emocji. Na pierwszy ogień pójdzie nie kto inny, jak sam Stach. Cymbał i półgłówek, tym jego określeniom wypowiadanym przez niektórych bohaterów powieści przyklaskuję z całą mocą jak klakierzy Rossiemu w teatrze – z tą znaczącą różnicą, że ja przyklaskuję szczerze. Ten, który się zmarnował, który „Tyle chciał zrobić, tyle mógł zrobić i nic nie zrobił” – jak mówi o nim nawet jego najwierniejszy fan, Ignacy Rzecki (t.2, r. XVIII). Polemizować można jedynie z tym, że Stach nic nie zrobił, bo to jednak za dużo powiedziane – przysłużył się i pomógł wielu osobom, wyciągając je z dna, dając perspektywę i pole do działania. Ale robił to w przebłyskach świadomości, która ostatecznie nie zatriumfowała, pokonana przez miłość. W tych samych momentach oświecenia Wokulski dostrzegał, że coś jest nie tak z obiektem jego uczuć i nawet toczył o tym wewnętrzne dysputy sam ze sobą, ale cóż z tego, skoro ledwie sam cień Izabeli w ułamku sekundy przysłaniał mu wszystko inne i odbierał rozum. Mamy w powieści niezliczone dowody tego, że dla niej gotowy jest na każdą głupotę, każde zbłaźnienie się i ośmieszenie. Oceniam Wokulskiego tak surowo i pukam się w głowę na myśl o nim właśnie dlatego, że będąc zdolnym do trzeźwej oceny sytuacji, tę ocenę wielokrotnie ignorował. To, że pod wpływem Łęckiej zmienia zdanie w sprawach, w których chwilę wcześniej uważał inaczej, pogrąża go w moich oczach całkowicie.
Następny niech będzie Ignacy Rzecki. Irytował mnie, a jego pamiętnik nudził. Może dlatego, że im jestem starsza, tym większą mam alergię na idealistów, a Rzecki jest nim na niejednej płaszczyźnie – nie wiem nawet, czy nie na każdej: politycznej, zawodowej, życiowej. Także myśląc o możliwych losach umiłowanego Stacha, chociaż w głębi duszy zgadza się z ostrymi wypowiedziami Szumana, ostatecznie Rzecki znajduje dla Wokulskiego wytłumaczenie. Trzeba jednak sprawiedliwie przyznać, że częściej spostrzeżenia starego subiekta były trafne, mimo swojego idealizmu widział więcej i jaśniej niż Wokulski. Pozostawał przy tym wierny swoim wartościom (dlatego choćby tak go zabolały podejrzenia o złodziejstwo),czego nie sposób nie podziwiać i nie szanować. Prus sportretował go jako człowieka będącego już u schyłku, zagubionego, zbyt mocno przejmującego się losami świata i najbliższego mu człowieka, jakim był Wokulski – to wzbudza współczucie. Tu muszę dodać, że dla Wokulskiego nie mam ni grama współczucia.
Pora na Izę, zjawiskową Belę, boginię, co raczyła zejść z Olimpu jak ten Apollo w jej gabinecie (przy którym doznała tylu wizji i uniesień) i pobłogosławić swymi krokami niegodną tego ziemię. I mówcie co chcecie, ale więcej sympatii znajduję dla niej, niż dla Wokulskiego. Widzę jej wady – obłudę, lodowatość, wyniosłość, próżność, pogardę wobec innych, niszczycielską moc, odrealnione postrzeganie świata i arystokracji, niezdolność do pojęcia szczerych intencji kochającego ją mężczyzny. W sumie to bardzo ograniczona jednostka. Ale jednak to ona ma władzę. Ona rządzi. Ona trzyma w garści (żeby nie powiedzieć bardziej wulgarnie) zdolnego, pracowitego, bogatego, nieprzeciętnego Wokulskiego. Ona doprowadza do jego upadku. Ona jest ponad wszystkich i ona ponad wszystko nie chce się zniżyć do poziomu innych ludzi. I rzeczywiście, kończy jak kończy – ale nie zniża się. Ona pozostaje górą. Idzie do klasztoru kokietować samego Pana Boga.
Na koniec zostawiłam Szumana, który jest moim numerem jeden wśród wszystkich bohaterów „Lalki”. Niezwykle charakterystyczna i wyrazista osoba. Uwielbiam jego bezkompromisowość w ocenie samego siebie i innych, a także sytuacji, które obserwuje i w których uczestniczy. Szuman jest bardzo konkretny, zawsze przyjmuje postawę „nie ma, że boli”. Gdy odwiedza Wokulskiego po jego próbie samobójczej w Skierniewicach, czyni to oczywiście z troski, ale i tak wypowiada przy tym kilka bolesnych słów prawdy. Nie boi się poruszać trudnych tematów, bo to cynik o niezwykle ostrym spojrzeniu, człowiek bardzo inteligentny i bogaty wewnętrznie. Są dwie kreacje aktorskie, których szczególnie nie mogę się doczekać w ekranizacji i co do których mam nadzieję, że będą mistrzowskie: pierwsza to Kamila Urzędowska w roli Izy, a druga to Maciej Stuhr jako Szuman właśnie. Liczę, że ta postać zostanie odpowiednio wyeksponowana w filmie.
Ten osobisty przegląd bohaterów „Lalki” zakończę stwierdzeniem, które nie będzie odkrywcze, bo zapewne doszło do niego wielu czytelników przede mną: Bolesław Prus to znakomity portrecista. Kreuje postacie, wobec których musimy jako czytelnicy zająć pewnie stanowisko. Nie są one nijakie – i oprócz tych opisanych przeze mnie można tu wymienić choćby wyjątkowo ludzką na tle pozostałej arystokracji prezesową Zasławską, krętacza Maruszewicza, autentyczną w swej skromności prostocie Stawską czy bezdennie pustą Ewelinę Janocką. Ci więksi i ci pomniejsi bohaterowie „Lalki” zostaną ze mną. Obdarzyłam ich sympatią albo nie, ale wciąż analizuję ich osobowość i wybory, wciąż przeżywam ich losy. Choć w tej chwili odkładam powieść na półkę, wiem, że gdy po nią sięgnę za jakiś czas, nadal będzie mnie złościć Wokulski, fascynować i zadziwiać Izabela, a Szumana pokocham jeszcze bardziej, o ile to możliwe. Oni przecież nigdy nie istnieli, a zostali stworzeni przez mistrza i unieśmiertelnieni. Czy nie warto być nawet Izą, aby to osiągnąć?
Wyzwanie LC 2026 – marzec – przeczytam książkę, na podstawie której powstał film lub serial.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Lalka” Bolesława Prusa znalazła się w moim osobistym wyzwaniu czytelniczym na ten rok, a to z powodu ekranizacji z Kamilą Urzędowską i Marcinem Dorocińskim w rolach głównych. Czekam na nią bardzo podekscytowana i z niecierpliwością, dlatego postanowiłam do czasu premiery...
To mój powrót do "Lalki" po 30 latach - lektura jeszcze bardziej fascynująca niż wcześniej. Długo można by pisać, jednak skupię się tu na wersji dalszych losów Wokulskiego, bo nie rozumiem, jak mogłam kiedyś przypuszczać, że się wysadził w Zasławiu, skoro Prus podsuwa tyle wyraźnych wskazówek, że tego nie zrobił. Oto niektóre z nich.
Ostatnia scena w książce - Ochocki (który właśnie się szykuje, żeby na stałe wyjechać zagranicę, prawdopodobnie do Paryża) jest pytany przez Szumana, co z Wokulskim.
"O Wokulskim nie słyszałeś pan czego?...
– A właśnie... – odpowiedział. Lecz nagle zatrzymał się i umilkł.
– Cóż, wiesz pan co o nim?... Czy może robisz z tego tajemnicę stanu?... – nalegał doktor.
W tej chwili wpadł Kazimierz wołając:
– Panie doktorze, coś się stało naszemu panu. Prędzej, panie!"
Jak widać Ochocki coś wiedział, ale ugryzł się w język, a dalsza rozmowa została przerwana informacją o śmierci Rzeckiego. Opierając się na wcześniejszych konwersacjach Wokulskiego z Ochockim można przypuszczać, że obaj dołączyli do Geista w Paryżu.
Sam Wokulski ze dwa razy wspomina, że chce zniszczyć wszystkie miejsca kojarzące mu się z Izabelą. Co gorsza dowiaduje się, że Izabela tam jeździ, żeby go wspominać (sama, ale też z nowym gachem!),co potraktował jako obłudę z jej strony, więc tym bardziej miał motywację, żeby "zlikwidować" to miejsce.
Wokulski ten zamek owszem wysadził, kupował naboje, był tam widziany, jednak wg relacji Węgielka:
"Nic nie mówiąc nikomu o tym, że wielmożny pan szedł wtedy na zamek, przez cały tydzień grzebałem między gruzami, czy, broń Boże, nie stało się nieszczęście. I dopiero, kiedym śladu nie znalazł, ucieszyłem się tak, że na tym miejscu święty krzyż stawiam, cały z drzewa dębowego, nie malowany, ażeby była pamiątka, jako wielmożny pan od nieszczęścia się ocalił."
Gdyby Stach się tam wysadził, zostałby jakiś ślad po - za przeproszeniem - rozerwanych zwłokach. Myślę, że w tym fragmencie Prus daje jednoznacznie do zrozumienia, że bohaterowi chodziło o wysadzenie zamku, nie siebie.
Psychologia - u Wokulskiego miejsce ślepej i idealizującej miłości zastąpiła pogarda wobec Izabeli i trzeźwy osąd, kim ona jest. Więc skończenie ze sobą akurat w miejscu, gdzie bywali razem (w czasie gdy jak sobie zdał sprawę - trwał w ułudzie i był oszukiwany) nie odpowiadałoby jego aktualnemu stosunkowi do Izabeli i przeszłości.
I jeszcze takie smaczki jak ten z pożegnania Wokulskiego z Geistem w Paryżu:
"A teraz idź już, panie Siuzę, odpocznij i namyśl się: co masz zrobić ze sobą?
– Przyjdę tu – szepnął Wokulski.
– O nie! nie zaraz!... – odparł Geist. – Jeszcze nie ukończyłeś swoich rachunków ze światem; a że i ja mam na parę lat pieniądze, więc nie nalegam. Przyjdziesz tu, kiedy ci już nic nie zostanie z dawnych złudzeń..."
Złoto! I prorocze słowa.
To mój powrót do "Lalki" po 30 latach - lektura jeszcze bardziej fascynująca niż wcześniej. Długo można by pisać, jednak skupię się tu na wersji dalszych losów Wokulskiego, bo nie rozumiem, jak mogłam kiedyś przypuszczać, że się wysadził w Zasławiu, skoro Prus podsuwa tyle wyraźnych wskazówek, że tego nie zrobił. Oto niektóre z nich.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnia scena w książce - Ochocki ...
Bolesław Prus (właśc. Aleksander Głowacki 1847-1912). Pisarz, publicysta, kronikarz i działacz społeczny. Brał udział w powstaniu styczniowym. Pracował jako guwerner, a także robotnik w fabryce, później rozpoczął pracę publicystyczną. Współpracował m.in. z „Kurierem Warszawskim”, „Kurierem Codziennym” czy „Tygodnikiem Ilustrowanym”. Był uczestnikiem i współtwórcą formacji pozytywistycznej.
„Lalka” to wielowątkowa powieść obyczajowa pokazująca rzeczywistość XIX-wiecznej Warszawy. W tle wiernego wizerunku polskiego społeczeństwa wpleciony jest wątek miłości bogatego kupca Wokulskiego do młodej, zubożałej szlachcianki Izabeli Łęckiej. Powieść była publikowana w odcinkach w „Kurierze Codziennym”.
Powieść wspaniale przedstawia realia Warszawy, oblicza bohaterów i bohaterek z różnych klas społecznych, ich wzajemne stosunki i zachodzące zmiany społeczne. Dla mnie na pierwszy plan wysuwały się trzy wątki: kult pieniądza, przedstawienie uprzywilejowanych postaci oraz zakochanie Wokulskiego. Prus w genialny i bardzo szczegółowy sposób opisał skomplikowane relacje międzyludzkie w trudnych czasach, pełne uprzedzeń i zawiści, a także różne podejścia do pracy, rozwój nauki i przemijanie arystokracji. Odbieram tę historię jako pewnego rodzaju rozliczenie z romantyzmem, Prus w dobitny sposób pokazuje zmiany wpływające na bohaterów i bohaterki, którzy/które próbują dostosować się do nowych czasów. Na przykładzie Wokulskiego Prus we wspaniały sposób pokazał ambiwalentne uczucia wobec kobiet, pieniędzy, pracy, nauki czy wojny i w związku z tym jego wybory mają różne konsekwencje. Uważam tę historię za ponadczasową i dość gorzką, bo zawsze są osoby uprzywilejowane, które uważają się za lepsze, a rola pieniądza w obecnych komercyjnych i kapitalistycznych czasach jest oczywista. A zakochanie? Opis tego stanu Prus oddał idealnie, jako stan szaleństwa, pogubienia, zamętu, idealizacji i w końcu rozczarowania. Przy czym nie mam sympatii zarówno dla Łęckiej, jak i Wokulskiego. Obie postaci uważam za tragiczne, niedojrzałe i nie potrafiące dostosować się do otoczenia, a zabiegi Wokulskiego wobec Izabeli są dla mnie manipulacją oraz efektem niemożności zaakceptowania i pogodzenia się z prawdą.
Bolesław Prus (właśc. Aleksander Głowacki 1847-1912). Pisarz, publicysta, kronikarz i działacz społeczny. Brał udział w powstaniu styczniowym. Pracował jako guwerner, a także robotnik w fabryce, później rozpoczął pracę publicystyczną. Współpracował m.in. z „Kurierem Warszawskim”, „Kurierem Codziennym” czy „Tygodnikiem Ilustrowanym”. Był uczestnikiem i współtwórcą formacji...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChociaż "Lalkę" znam niemal na pamięć, z radością i uwagą sięgnęłam po lekturę raz jeszcze. Tym razem skupiłam się na szczegółach. W pierwszym tomie, rozdział po rozdziale wprowadził Prus wszystkich najważniejszych bohaterów i nakreślił ich charaktery. Osią wydarzeń jest uczucie kupca do arystokratki, ta miłość - skazana skądinąd na porażkę - jest dla Wokulskiego motorem działania, ale nie można sprowadzać powieści do romansu.
Chociaż "Lalkę" znam niemal na pamięć, z radością i uwagą sięgnęłam po lekturę raz jeszcze. Tym razem skupiłam się na szczegółach. W pierwszym tomie, rozdział po rozdziale wprowadził Prus wszystkich najważniejszych bohaterów i nakreślił ich charaktery. Osią wydarzeń jest uczucie kupca do arystokratki, ta miłość - skazana skądinąd na porażkę - jest dla Wokulskiego motorem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to