rozwiń zwiń
Magnolia

Profil użytkownika: Magnolia

Nie podano miasta Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 13 tygodni temu
309
Książek na półce
przeczytane
410
Książek
w biblioteczce
14
Opinii
67
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Kobieta
Dodane| 3 książki
Ta użytkowniczka nie posiada opisu konta.

Opinie


Na półkach:

Bardzo lubię baśnie. Wychowałam się na nich. Mama czytała mi je kiedy ja jeszcze nie potrafiłam a teraz sama często do nich wracam. Kiedy zobaczyłam u koleżanki książkę z piękną okładką, ciekawym tytułem oraz podpisem 'baśń dla dorosłych' od razu mnie zaciekawiła.

„To najzimniejszy dzień świata. I to właśnie dziś zamierzam się urodzić.”

Baśń opowiada o chłopcu, który żyje z zegarem kukułką zamiast serca. Jest wychowywany przez Madeleine – ekscentryczną lekarkę, która pomaga niezamężnym dziewczynom rodzić, udziela pomocy wszystkim, którzy teoretycznie nie mają szans na przeżycie czy normalne funkcjonowanie; to też kobieta, która wszczepiła mu to dziwne serce. W życiu małego Jacka są obecni także pijak Arthur oraz dwie damy lekkich obyczajów Ann i Luna. Na dziesiąte urodziny Madeleine zabiera go po raz pierwszy do miasta. Tam spotyka małą śpiewaczkę – Miss Accacię, która skradła mu serce.

„Po pierwsze, nie dotykaj wskazówek. Po drugie, opanuj złość. Po trzecie, nigdy, przenigdy nie zakochaj się. Wtedy bowiem duża wskazówka na zawsze przebije ci skórę, twoje kości rozsypią się, a mechanizm serca znów pęknie.”

Trzeba autorowi przyznać, że stworzył oryginalną książkę. Wykreował ciekawych bohaterów. Mamy Jacka, który jest bardzo dziwnym przypadkiem. Poznajemy go w dniu jego narodzin - Najzimniejszym Dniu Świata i jesteśmy jeszcze z nim przez wiele lat. Serce mi się krajało czytając opisy reakcji ludzi na jego serduszko-zegar. Miałam wtedy ochotę na nich nawrzeszczeć, wygarnąć im ich małostkowość, powierzchowność. 'To wy macie sczerniałe serce, nie on' chciałam powiedzieć. Trzęsły mi się ręce kiedy dzieci dyskryminowały go, znęcały się nad nim. Następnie jesteśmy świadkami poszukiwań Jacka. Nie bacząc na ostrzeżenie swej opiekunki wyrusza do Andaluzji, aby znaleźć Miss Accacię. To naprawdę imponujące, że jako 10 letni chłopiec zachował swą miłość do dziewczyny przez dobrych kilka lat (teraz ma ok 15), że jego miłość jest tak samo żywa jak pierwszego dnia, nie poddał się i nadal jej szuka. Zaskoczeniem raczej dla was nie będzie gdy napiszę, że ją odnalazł. Teraz znowu jest stawione przed nim wyzwanie - musi rozkochać w sobie małą śpiewaczkę. Miłość między tymi dwojga rozkwita. Ale za pięknie być nie może - pojawiają się kłopoty. Jeśli mam być szczera to nie byłam pewna co do tych dwojga. Czasami kibicowałam, aby im się udało, trzymałam za nich kciuki, ale też były momenty, kiedy miałam ochotę powiedzieć Jackowi 'Chłopie, daj sobie już spokój.' Nie mniej jednak widać, że uczucie między nimi jest gorące i mocne, co nie zmienia faktu, że miłość między nimi jest pełna wątpliwości i zazdrości.
W książce jest zawarte wiele ciekawych ‘dodatków’. Podobał mi się pomysł ze słoikiem łez. Incydent z Kubą Rozpruwaczem był również ciekawy, jednak uważam, że ten wątek można to było poprowadzić odrobinę inaczej, pokierować go w inną stronę lub rozwinąć. Wtedy byłoby naprawdę smacznie.
Zakończenie książki mnie zdziwiło. Nie spodziewałam się takiego, autor dobrze wybrnął. To opowieść z nutą magi, dreszczykiem, o wielkiej sile miłości, poświęceniu się, o akceptacji, tolerancji, o samotności... To nie tylko opowieść o miłości między kobietą a mężczyzną, ale także o miłości rodzicielskiej o czym przekonamy się na końcu.
Jestem przyzwyczajona, że baśnie kończą się happy endem, że bohaterowie będą żyli długo i szczęśliwie. Jednak 'Mechanizm serca' nie jest typową baśnią, dlatego nie róbcie sobie zbytnich nadziei. Cały czas miałam nadzieję na szczęśliwe zakończenia. Eh, nadzieja matką głupich. Patrząc na to teraz cieszę się, że jest ono takie a nie inne. Dzięki temu mogę powiedzieć, że baśń ta jest całkowicie różna od tych które znamy. Czasami warto przeczytać coś odmiennego. Mogę wam ją polecić z czystym sercem i gwarantuję wam, że czegoś takiego jeszcze nie spotkaliście ;)

http://polkawspomnien.blogspot.com/2013/04/mechanizm-serca-mathias-malzieu_6040.html

Bardzo lubię baśnie. Wychowałam się na nich. Mama czytała mi je kiedy ja jeszcze nie potrafiłam a teraz sama często do nich wracam. Kiedy zobaczyłam u koleżanki książkę z piękną okładką, ciekawym tytułem oraz podpisem 'baśń dla dorosłych' od razu mnie zaciekawiła.

„To najzimniejszy dzień świata. I to właśnie dziś zamierzam się urodzić.”

Baśń opowiada o chłopcu, który żyje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Piękne istoty Kami Garcia, Margaret Stohl
Ocena 6,7
Piękne istoty Kami Garcia, Margaret Stohl

Na półkach: , ,

Ostatnio przeszedł spory szum wokoło powieści „Piękne Istoty” Kami Garci i Margaret Stohl. Wszystko to za sprawą filmu zrealizowanego na podstawie tej książki. Jestem pewna, że o niej słyszeliście. Jeśli ktoś nie czytał książki, a oglądał film muszę zaznaczyć, że różnią się od siebie. Z tym że książka jest świetna, a film… O filmie nie będę się wypowiadać.


„Dotykamy się czubkami palców i nagle w ciemnościach widzę zielone iskierki.
Potem mi się wymyka i wiem, że ją straciłem.
Cytryny i rozmaryn. Czuję jej zapach, nawet teraz.
Ale nie mogę jej pochwycić.
I nie mogę bez niej żyć.”

Etan Carter Wate mieszka w Gatlin. To miasteczko w Karolinie Południowej, które pozostaje niezmienne od lat. To typowe konserwatywne miasteczko, w którym każdy od urodzenia ma przypisaną etykietkę „wart” lub „nic nie wart” w zależności od tego kim są twoi rodzice. To miasteczko w którym każdy dzień jest podobny do poprzedniego, a listonosz czyta nasze listy przed ich doręczeniem.
Ethan ma dość tego miejsca i marzy o wyjechaniu stąd jak najprędzej


„W naszym miasteczku mieszkały tylko dwa typy ludzi: przykuci i zakuci. Kiedyś ojciec
tak czule sklasyfikował sąsiadów, dzieląc ich na tych, którzy musieli tu zostać, oraz na tych, którzy byli zbyt głupi, żeby odejść. Pozostali już dawno się stąd wynieśli.”

Kiedy w szkole pojawia się nowa dziewczyna, ma nadzieję, że ten rok okaże się inny od poprzedniego, że może w końcu znajdzie się ktoś z kim mógłby porozmawiać. Kiedy spotyka ją po raz pierwszy doznaje szoku – to dziewczyna, która mu się śniła. Licealistę dręczyły koszmary, w których trzymał dziewczynę, czuł, że jest dla niego ważna w tym śnie, ale za każdym razem na końcu wymykała mu się z rąk. Niestety okazuje się, że jest siostrzenicą starego Ravenwooda. Mimo wszystko to nie jest w stanie przeszkodzić ich przyjaźni, miłości. Pomimo, że przez ten fakt wielokrotnie spotkają ich niemiłe sytuacje ze strony swoich rówieśników i ich starszych odpowiedników – rodziców, (życie szczególnie uprzykrzą im CAR – Córy Amerykańskiej Rewolucji, które trzymają pieczę nad całym miasteczkiem) to Ethan i Lena nawiązują niezwykłą więź. Niesamowity jest sposób w jaki się komunikują. Myślami. Dzięki temu mogą być zawsze razem w pewien sposób. To nie jest typowa sytuacja, ludzie nie czytają sobie w myślach, ale ludzie też nie mają nadprzyrodzonych mocy. Lena jest Obdarzona. Na dodatek pochodzi z rodziny, na której ciąży klątwa - dopiero w dniu szesnastych urodzin dowie się, czy jest Istotą Światła czy Ciemności.

Lena Duchannes jest bardzo ciekawą postacią. Jest ona oryginalna, wyróżniająca się ze swego otoczenia. A do tego jej magiczna aura na którą składa się jej zapach – cytryny i rozmaryn (a swoją drogą to kocham to połączenie!) jak ubranie i sposób bycia. Spodobało mi się to, że nie jest przesłodzoną postacią. Jest w niej zarówno dobra część jak i odrobina zła nad którym usilnie stara się panować. Niestety nie zawsze jej się udaje, a wtedy dochodzi do przedziwnych sytuacji. Lana niekiedy sama się siebie boi, bo nie jest w stanie przewidzieć do czego jest zdolna. Najbardziej obawia się swoich szesnastych urodzin, dnia kiedy zostanie Naznaczona.
Ethan również przypadł mi do gustu. Nie jest cichym, pokornym nastolatkiem. Ma swoje poglądy, zdanie, racje, których się trzyma. Cały czas wiernie podtrzymuje Lenę na duchu.
Z pozostałych postaci szczególnie przypadli mi do gustu Macon Melchizedek Ravenwood oraz Ridley Duchannes. Wuj Leny jest niezwykle tajemniczy. Natomiast Ridley jest zła, mroczna, zdolna do wszystkiego. Jest typową Istotą Ciemności. To „kochana” kuzynka Leny, która po Naznaczeniu i przejściu na stronę ciemności zmieniła się nie do poznania. Teraz zapamiętale liże swojego lizaka, rozstawiając wszystkich po kątach.
Generalnie nie ma tu postaci, które bym wyeliminowała. Szczerze mówiąc nic bym w tej książce nie zmieniła. Każda z postaci, wkłada coś interesującego do tej powieści. Czymże by były 'Piękne Istoty' bez Macona albo bez uroczej cioci Del?

Książka jest naprawdę bardzo ciekawa. Jest wokoło niej coś magicznego i romantycznego. Jest naprawdę oryginalna. Śmiertelnicy z magicznymi zdolnościami, wokoło tłum walniętych (przepraszam bardzo, ale muszę nazwać rzeczy po imieniu) starszych pań, barwni bohaterowie, a wszystko osadzone w pozornie zwyczajnym miasteczku. Do tego wartka akcja, ciekawa fabuła sprawiają, że czyta się ją szybko i przyjemnie.
Opisując tą książkę ciągle nasuwają mi się dwa słowa: magiczna i tajemnicza. Taka jest ta książka. Autorki stworzyły naprawdę niesamowitą powieść. Miłośnicy fantastyki, romantycy i osoby spragnione czegoś świeżego spośród stosów książek o wampirach i wilkołakach będą zachwycone ;)

http://polkawspomnien.blogspot.com/2013/04/piekne-istoty-kami-garcia-margaret-stohl_5235.html

Ostatnio przeszedł spory szum wokoło powieści „Piękne Istoty” Kami Garci i Margaret Stohl. Wszystko to za sprawą filmu zrealizowanego na podstawie tej książki. Jestem pewna, że o niej słyszeliście. Jeśli ktoś nie czytał książki, a oglądał film muszę zaznaczyć, że różnią się od siebie. Z tym że książka jest świetna, a film… O filmie nie będę się wypowiadać.


„Dotykamy się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka przeciętna. Momentami wkurzające były narzekania Heleny na swój nos i brodę. Choć zdaję sobie sprawę, że i ja być może podobnie czasami się zachowuję...
Wielki plus za Amosa. Zdecydowanie najlepszy charakter w tej historii. Tylko to zakończenie ;/ po co na koniec wzmianka o Stefanie? Helena poleci do niego?

Książka przeciętna. Momentami wkurzające były narzekania Heleny na swój nos i brodę. Choć zdaję sobie sprawę, że i ja być może podobnie czasami się zachowuję...
Wielki plus za Amosa. Zdecydowanie najlepszy charakter w tej historii. Tylko to zakończenie ;/ po co na koniec wzmianka o Stefanie? Helena poleci do niego?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Magnolia

z ostatnich 3 m-cy

Tu pojawią się powiadomienia związane z aktywnością użytkownika w serwisie


ulubieni autorzy [7]

Jacqueline Wilson
Ocena książek:
6,7 / 10
40 książek
3 cykle
201 fanów
Carlos Ruiz Zafón
Ocena książek:
7,2 / 10
17 książek
3 cykle
6945 fanów
J.K. Rowling
Ocena książek:
7,8 / 10
57 książek
16 cykli
11645 fanów

Ulubione

Jonathan Carroll - Zobacz więcej
Andrzej Sapkowski Krew elfów Zobacz więcej
Wisława Szymborska - Zobacz więcej
Carlos Ruiz Zafón Cień wiatru Zobacz więcej
Wisława Szymborska Nic dwa razy: Wybór wierszy - Nothing Twice: Selected Poems Zobacz więcej
Alan Alexander Milne Kubuś Puchatek Zobacz więcej
Gilbert Keith Chesterton - Zobacz więcej
C.S. Lewis Cztery miłości Zobacz więcej
J.K. Rowling Harry Potter i Insygnia Śmierci Zobacz więcej

statystyki

W sumie
przeczytano
309
książek
Średnio w roku
przeczytane
17
książek
Opinie były
pomocne
67
razy
W sumie
wystawione
243
oceny ze średnią 6,1

Spędzone
na czytaniu
1 610
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
15
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
3
książek [+ Dodaj]