Narkobiznes po argentyńsku

fossa
14.06.2012
Okładka książki Ja, transa Cristian Alarcón
Średnia ocen:
6,6 / 10
18 ocen
Czytelnicy: 97 Opinie: 0

Narkotyki zmieniają świat i człowieka. Na gorsze, rzecz jasna. Potrafią zmienić uzależnionych w ludzkie wraki, przyjaciół we wrogów, handlarzy w brutalnych zabójców. To tylko mała próbka tego, na co je stać. Z chwilą, gdy najlepszy produkt eksportowy Ameryki Południowej czyli listki koki przybiera formę białego proszku, zwanego dalej kokainą, odmienia się bieg wydarzeń. Wędrują z rąk do rąk, przynosząc śmierć i pieniądze (czasami jedno i drugie). Po lekturze książki „Ja, transa” nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Jak przyznaje autor podczas zbierania materiałów na potrzeby tego reportażu wiele odpytywanych osób przyznało, że zabiło albo przynajmniej wydało polecenie zabicia drugiego człowieka.

Cristian Alarcón opisuje obrót narkotykami z perspektywy stolicy Argentyny, Buenos Aires. Interes kwitnie tu tak samo jak krzewy koki w dogodnym klimacie. Dzielnica nędzy na obrzeżach stolicy, zwana Villa de Senor wiedzie w tej kwestii prym. Ze względu na wysoki wskaźnik przestępczości i niereformowalnych obywateli jest pomijana, omijana z daleka, a wielu chętnie zrównałoby ją z ziemią.

Transa znaczy diler. Tak więc „Ja, transa” to opis zdarzeń głównie z perspektywy samych handlarzy. Natomiast o klienteli tj. uzależnionych nie znajdziemy tu zbyt wielu informacji. Alarcón dużo miejsca poświęca porachunkom handlarzy, którzy na terenie Villi de Senor wykazują się wzmożoną aktywnością i bezwzględnością. Nie obowiązują tu żadne zasady – walka o władzę i teren jest przedkładana nad przyjaźń, więzy krwi nie znaczą nic. Dzielnica nędzy to miejsce niebezpieczne i zdemoralizowane. A przyczyną tych wszystkich problemów jest oczywiście bieda. Nie tak wyobrażacie sobie Buenos Aires.

Nie można autorowi odmówić zaangażowania i pasji w drążeniu tematu. Zyskał zaufanie swoich rozmówców, dlatego ci bez oporów opowiadali mu o swoich życiu w Villa de Senor. Taka szczerość była możliwa, ponieważ autor zapewnił anonimowość swoim bohaterom, zmieniając ich personalia. Poza tym zaznaczył, że jego materiały nie będą służyć organom ścigania.

Jednak Alarcón nie zawsze utrzymuje równy poziom w swoim reportażu – historie z drugiej ręki, sięgające daleko w przeszłość nie są tak wymowne jak te, które dotyczą bezpośrednio jego rozmówców. Niektóre postacie i wątki tracą na wyrazistości, ginąc w gąszczu nazwisk i wydarzeń. Pomimo tych niedociągnięć warto książkę przeczytać, nieczęsto bowiem zdarza się pozycja opisującą narkobiznes w Ameryce Łacińskiej, w dodatku z punktu widzenia samych handlarzy. Dopiero, gdy dopuścisz ich do głosu, zobaczysz, że ich świat jest jeszcze bardziej złożony i pokręcony, niż mogłoby się to wydawać.

Anna Aniszczenko

Cytaty za: „Ja, transa”, Cristian Alarcón, Wydawnictwo Karakter, 2012.

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
zgłoś błąd