Wrota Obelisków
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Pęknięta Ziemia (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- The Obelisk Gate
- Data wydania:
- 2017-06-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-06-14
- Data 1. wydania:
- 2016-08-16
- Liczba stron:
- 392
- Czas czytania
- 6 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365836090
- Tłumacz:
- Jakub Małecki
- Inne
Tak właśnie kończy się świat – po raz ostatni.
Nastaje Sezon, a ludzkość pogrąża się w długiej, zimnej nocy.
Essun – kiedyś opiekuńcza matka, obecnie mścicielka – znalazła schronienie, nie zdołała jednak odszukać córki. Spotyka dziesięciopierściennika Alabastra, który ma do niej prośbę. Jeśli Essun ją spełni, los Bezruchu zostanie przypieczętowany na zawsze.
Daleko stamtąd jej córka, Nassun, rośnie w siłę, a jej wybory mogą doprowadzić do rozerwania świata.
Kup Wrota Obelisków w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Wrota Obelisków
Zniszczyć Ziemię – ocalić świat
Na wstępie należy zaznaczyć, że „Wrota obelisków” to drugi tom trylogii Pękniętej Ziemi N. K. Jemisin, otwartej przez doskonałą „Piątą porę roku” - aby w pełni zrozumieć tę książkę, należy zachować właściwy porządek lektury. Tym samym nie sposób o niej pisać nie zdradzając pewnych wątków, poruszonych w pierwszej części.
Po długich poszukiwaniach córki zrezygnowana Essun zatrzymuje się w Castrimie, niezwykłej wspólnocie ukrytej pod powierzchnią ziemi, gdzie górotwory i ludzie wydają się żyć w zgodzie. Spotkany tam Alabaster przygotowuje ją do misji, której wykonania nie może odmówić, chociaż wydaje się ponad jej siły. Równocześnie jej córka, Nassun znajduje schronienie w miejscu, gdzie wreszcie nie musi ukrywać swojej mocy i może ją rozwijać, czy jednak wolno jej zaufać samej sobie i swoim opiekunom? Po czyjej stronie stoją tu Stróżowie, a po czyjej zjadacze kamieni?
We „Wrotach obelisków” tak Essun, jak i Nassun, rozwijają swoje moce i zyskują nowe umiejętności. Czytelnik wraz z nimi ma okazję lepiej poznać i zrozumieć rządzące tym światem prawa: geologia łączy się tu z astronomią i tajemniczą mocą obelisków, dając bohaterom zadziwiające możliwości - o ile nauczą się kontrolować tę moc, zanim ona przejmie kontrolę nad nimi. W tej części autorka co prawda szerzej opisuje działanie tych praw, jednak trzeba przyznać, że są tak skomplikowane, że zarówno bohaterom, jak i czytelnikowi trudno je w pełni pojąć. W dodatku postacie są tak wielowymiarowe, a ich dążenia tak złożone, że trudno określić, kto jest w tej historii dobry, a kto zły: czy zły jest ten, kto niszczy świat? Ten, kto celowo łamie rękę dziecku? Ten, kto żywi się cierpieniem innych? O dziwo na żadne z tych pytań nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Według mnie między innymi w tym tkwi magia tej powieści: że przyjęte normy społeczne zostają zachwiane, a specyficzna sytuacja świata na skraju zagłady zmusza do refleksji i przewartościowania swoich przekonań.
Fascynujący jest również styl opowieści: narracja zjadacza kamieni, który zwracając się do Essun w drugiej osobie mówi o jej losach i uczuciach, to coś niespotykanego i wywierającego silne wrażenie. Przyłapałam się na tym, że zaczęłam śnić w podobnym stylu, budząc się ze słowem „sejszyć” w głowie, a rzadko zdarza się, żeby książka wywarła na mnie tak silny wpływ!
Mamy tu świat ogarnięty zagładą, tajemnicze postacie i artefakty, ciekawie wykreowanych, niebanalnych bohaterów (w tym silne role żeńskie), zaburzone relacje społeczne, niespotykany dotąd rodzaj mocy, a do tego oryginalny, melancholijny styl. Wszystkie te elementy definiują nową jakość powieści fantastycznej. Pozostaje tylko czekać na rozwiązanie wszystkich tajemnic w ostatnim tomie.
Agnieszka Kruk
Oceny książki Wrota Obelisków
Poznaj innych czytelników
1992 użytkowników ma tytuł Wrota Obelisków na półkach głównych- Przeczytane 1 060
- Chcę przeczytać 917
- Teraz czytam 15
- Posiadam 266
- Fantastyka 39
- 2018 28
- Fantasy 28
- Ulubione 20
- Legimi 16
- 2019 15
Opinia
Hmm. Pierwszy tom nawet pozytywnie mnie zaskoczył, ale teraz zaczynam mieć problem z całą trylogią.
Nadal podtrzymuję zdanie, że oparcie mocy bohaterów na geologii i górnictwie (jako osoba wykształcona w tym kierunku powiem, że nazwy kamieni, skał i formacji geologicznych są prawdziwe :p) jest czymś ciekawym i świeżym.
Podobnie jak przy opinii o pierwszym tomie zostaję przy tym, że świat jest przedstawiony dość pobieżnie. Jest ogromny (skala planety), ale niestety w ogóle tego nie czuć — tak samo jak upływu czasu w powieści. Trochę mi to przeszkadza. Lubię znać uniwersum i zasady, jakie nim rządzą, z drugiej strony może nie jest to aż tak istotne dla tej historii.
Tom drugi pokazuje nam też, co się działo z córką głównej bohaterki. A skoro przy bohaterach jesteśmy — główna bohaterka zrobiła się strasznie irytująca. Mam wrażenie, że wiecznie narzeka, ciągle drama i mrok, a z drugiej strony gdzieś w głębi siebie uważa się za… hmm… może najlepszą? Serio, mam z nią teraz problem. Nie wiem czy wcześniej tego nie dostrzeglem czy teraz się taka zrobila...
Jest jeszcze coś, co mocno trafiło mnie na ostatnich stronach. Bohaterowie korzystają z wychodka, ale znają pojęcie ropy naftowej. (Edit: Po ukonczeniu serii już to tak nie gryzie i ma sens)
Wspominałem przy okazji pierwszego tomu, że nazwa szóstego zmysłu trochę mi nie pasuje i teraz wiem dlaczego. Słowo „Sejszeć” to chyba kręgosłup tej książki. Serio zaczynam mieć go dość. Jak ktoś się zastanawia, jak brzmi język polski dla obcokrajowców, to niech przeczyta tę pozycję.
Z narracją też zaczynam mieć problem. O ile za pierwszym razem była czymś nowym i mnie zaciekawiła, tak teraz zaczynam ją postrzegać jak niekontrolowany wylew myśli autorki.
Waham się między 5 a 6. Książka jest w sumie dobra, czyta się szybko, ale rozumiem, że część czytelników może się od niej całkowicie odbić. Nadal uważam też, że po nagrodzie Hugo oczekuje się czegoś więcej. Opinia może się jeszcze zmienić, gdy przeczytam ostatni tom.
Edit. 27.01.2026 - Po ukończeniu trzeciego tomu dam jednak 7 wszystkim trzem częściom. Ale podtrzymuję powyższe i ten tom podobał mi się najmniej oraz czytało mi się go najgorzej.
Hmm. Pierwszy tom nawet pozytywnie mnie zaskoczył, ale teraz zaczynam mieć problem z całą trylogią.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNadal podtrzymuję zdanie, że oparcie mocy bohaterów na geologii i górnictwie (jako osoba wykształcona w tym kierunku powiem, że nazwy kamieni, skał i formacji geologicznych są prawdziwe :p) jest czymś ciekawym i świeżym.
Podobnie jak przy opinii o pierwszym tomie zostaję...