Alternatywna historia. Co by było, gdyby...
204 str.
3 godz. 24 min.
- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Seria:
- Co by było gdyby...
- Data wydania:
- 2005-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2005-01-01
- Liczba stron:
- 204
- Czas czytania
- 3 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 831110073X
Druga część rozmów z profesorami: Andrzejem Ajnenkielem, Henrykiem Samsonowiczem, Januszem Tazbirem i Pawłem Wieczorkiewiczem, autorytetami w dziedzinie historii. Głównym celem książki jest rozrachunek z przeszłością, ale nie w kategoriach win i krzywd, lecz rozważań na temat tego, jak mogłyby się potoczyć losy państwa, świata czy jakiejś nacji, gdyby nastąpiło takie czy inne zdarzenie. Jest to z pewnością znakomity sposób na niestereotypową analizę tajników i mechanizmów historii, pozwalający na zachowanie szacunku dla logiki i elementarnych faktów.
link do pierwszej części :
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/173494/co-by-bylo-gdyby-historie-alternatywne
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Alternatywna historia. Co by było, gdyby... w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Alternatywna historia. Co by było, gdyby...
Poznaj innych czytelników
96 użytkowników ma tytuł Alternatywna historia. Co by było, gdyby... na półkach głównych- Przeczytane 58
- Chcę przeczytać 37
- Teraz czytam 1
- Posiadam 19
- Historia 6
- 2016 2
- historia 2
- Historyczne 2
- 2016 1
- Historia - Świat 1
Opinia
Ponownie Andrzej Sowa i Janusz Osica zabierają nas w podróż po alternatywnych kolejach losu. Eksplorują choćby drogi do wcześniejszego uzyskania przez Polskę niepodległości, czy zmiany w kluczowych momentach dwudziestolecia międzywojennego (z Piłsudskim na pierwszym planie). Oferują bardzo ciekawe tematy, a to tylko dla późniejszych epok.
Jednak zanim do nich przejdę, trzeba zaznaczyć, że teraz opisuje jednocześnie „Alternatywna historia. Co by było, gdyby...” z 2005 oraz „Co by było, gdyby? Tajniki, mechanizmy, historie alternatywne” z 2013, które mają dokładnie tę samą zawartość. Są one kontynuacją „Co by było, gdyby... Historie alternatywne” z 1998. Na wyklarowaniu tego problemu skupiałem się w okolicach pierwszej lektury. Tym razem dodatkową warstwą będzie geneza tych książek.
Zgodnie ze wstępem przedstawione tu rozmowy opierają się „o audycje z cyklu «Historia na opak» emitowane w Programie IV Polskiego Radia, a następnie w Polskim Radiu BIS.” Szczęśliwie Polskie Radio udostępnia przez internet (m.in. na yt) niektóre z tych rozmów. Mając tę możliwość, proponuje porównać rozmowę o dynastii Sobieskich w audio i piśmie.
Jan Sobieski. Pretendent do tronu polskiego, na kanale Polskie Radio.
Tutaj zamieszczę fragment z wypowiedzi Osicy i Sowy, który znajduje się pomiędzy 2 cytatami z Konopczyńskiego (na nagraniu od 1:34):
Ten długi cytat może dla zainteresowanych stanowić albo porównanie do stylu radiowego z nagrania, albo próbkę samego stylu alternatywnych rozważań na piśmie. Niestety całość jest dość długa, jednak była jednym akapitem, a nie chciało mi się szukać dalej. Po tych kilku minutach słuchania można dostatecznie porównać obie wersje przekazu.
Wydrukowane rozmowy, a raczej zapisane, w Polsce mają to do siebie, że są poprawiane. Np. na rynku Amerykańskim, żeby nie zostać przypadkiem pozwanym, wydaje się wręcz transkrypcje z "emmmm" i innymi odgłosami. Bo trzeba przekazać dokładnie to, co powiedział rozmówca.
Na szczęście u nas nie mamy takich problemów i w wydrukowanej wersji mamy parę zmian. Dostajemy przede wszystkim wstęp do rozmowy, gdzie audycja zaczyna się od cytatu. Nie ma także wstawek radiowych, a także wypowiedź została przeformułowana, aby zachować oryginalny ciąg logiczny wypowiedzi. Byc może coś zostało zmienione lub dodane, ale raczej obie wersje są komplementarnymi alternatywami.
Nawet w cytatach można znaleźć zmiany. W końcu nawet gdy czytamy – potrafimy zmieniać kolejność słów, albo zamiast "iż" powiedzieć "że". Nic groźnego, ale na papierze łatwiej i lepiej skopiować oryginalny tekst. Nie znaczy to, że zawsze jest idealnie, ale i one potrafią kształcić. Dostrzeżenie „Kuerbis” zamiast „Kürbis” nauczyło mnie, że „ue” stosuje się czasem zamiast u umlaut.
Jeśli zatem ktoś byłby zainteresowany wersją audio i te mankamenty mu nie przeszkadzają, to można poszukać tych rozmów. Poza tym można rozdzielić sobie, co mówili dwaj z prowadzących, zamiast monolitu z książki. Niżej daję spis treści, aby łatwiej tego dokonać. Niestety nie każde z rozmów mają ten sam tytuł z książki, ale nazwiska rozmówców, tematy i nazwa cyklu rozmów „Historia na opak” chyba wystarczą dla zainteresowanych.
Spis treści
Od autorów (inne niż w wersji z 1998)
"Gdyby w historii" (przedruk "Dziejów Polski w Zarysie" Michała Bobrzyńskiego taki sam jak w wersji z 1998)
Henryk Samsonowicz
Polska bez testamentu Bolesława Krzywoustego
Korona bez Litwy
Wojna zamiast hołdu
Janusz Tazbir
Przegrany "potop"
Jan III Sobieski tworzy dynastię
A może Czartoryski
Paweł Wieczorkiewicz
Konstanty zamiast Mikołaja
Powstanie styczniowe w czasie wojny krymskiej
Carat obalony w 1905
Andrzej Ajnekjel
Piłsudski zamiast Narutowicza
Rok 1926... bez maja
Piłsudski w roku 1939
Jak widać w tym tomie „Co by było, gdyby…” Jerzego Skowronka w ekspertyzie nad XIX wiekiem zastępuje Paweł Wieczorkiewicz. Jednak przejdźmy wpierw pobieżnie po poszczególnych rozmowach, zanim dojdziemy do tej epoki, bo tytuły nie zawsze są klarowne. Poza tym w ramach omówienia poszczególnych rozmów zwrócę uwagę na inne powracające w nich (albo właśnie nie) elementy.
Tytuły pierwszych dwóch rozmów „Polska bez testamentu Bolesława Krzywoustego” i „Korona bez Litwy” łatwo jest akurat zdekodować. Pierwszy opowiada o tym, czy bez wspomnianego testamentu nie doszłoby do rozbicia dzielnicowego. W tej interesującej rozmowie poznajemy kontekst zwieńczony dość smutnymi konkluzjami, że bez tego dokumentu książęcego w dłuższej perspektywie Polska mogłaby skończyć gorzej. Z argumentacją jednak zapoznać się samemu.
W tej rozmowie nie brak także odrobiny humoru, który bez odbijania nie mógłby zaistnieć:
Henryk Samsonowicz: Gdyby Bolesław miał tylko jednego syna, to sprawa byłaby bardzo prosta.
J.O., A.S.: Zostałby on albo złym władcą, albo dobrym?
H.S.: Albo takim sobie.
J.O., A.S.: Jak to najczęściej bywało…
Z kolei „Korona bez Litwy” opowiada równie przerażającą drogę Polski, gdyby Jagiełło nie zasiadł na polskim tronie. Przerażającą m.in. dlatego, że przecież wcześniejszym narzeczonym Jadwigi był przecież Wilhelm Habsburg. Osobiście poprowadzenie tej rozmowy było dla mnie niesatysfakcjonujące, szczególnie patrząc jak duży to temat, a jak mało czasu.
Po tych dwóch rozmowach widać jednak coś, co zaakcentowałem wcześniej. Rozmowy te różnią się trochę od tych z pierwszego tomu. Nie jestem pewny, czy dostrzegamy tu ewolucje formuły oryginalnej audycji, czy też to kwestia wyboru rozmów do wydrukowania. Jednak jak w pierwszym tomie miałem problem z objętością wypowiedzi prowadzących, to choć nadal go mam, znaczącą część tych wypowiedzi przejęły cytaty.
Człowiek ma jakąś dziwną tendencję do wybaczania cytatom. A J. Osica i A. Sowa wykorzystują takie o najróżniejszej proweniencji – od tekstów z epoki (instrukcje Katarzyny II, czy mowa Ignacego Daszyńskiego), przez historyków dawnych i nam bliższych (Jan Baszkiewicz, Szymon Askenazy), po publicystów (Stanisław Cat-Mackiewicz, Paweł Jasienica).
Te fragmenty wykorzystywane są bardzo różnie, a nie mówią ich wyłącznie prowadzący. Rozmówcy wykorzystują ich do wzmocnienia swoich wypowiedzi, przedstawienia odmiennych poglądów, a nawet czasem do odbijania różnych podejść do tematu od siebie (w ramach różnych cytatów). Ta dynamiczna polemika. Nawet przy obfitym tekście wydaje się dynamiczna i bogata – godnie naśladując atmosferę żywej audycji.
Następna „Wojna zamiast hołdu” daje osobom zaznajomionym z historią Polski właściwe kierunki, ale nie każdy zrozumieć odniesienie. Rozmowa krąży wokół pytania – czy Zakon Krzyżacki w okolicach 1525 roku zamiast shołdowania mógł zostać włączony do Korony. A to oczywiście miałoby prowadzić do unieważnienia rozbiorów. Polskie traumy są niezmienne.
Rozmówcy rozciągają tutaj bardzo ciekawą wizję, która kłóci się z powszechną percepcją tych wydarzeń. Profesor Samsonowicz pokazuje znaczenie hołdu pruskiego i problemy, jakie przyniosłyby alternatywy. Ostatecznie konkluzję tej rozmowy można zawrzeć z przywołanych słów następnego rozmówcy:
J.O., A.S.: Przy czym rację miał profesor Janusz Tazbir pisząc, iż publicyści historyczni miewają pretensje do władców, że nie znają historii tak jak oni.
Sekcja Janusza Tazbira zabiera nas w meandry nowożytności. Zainteresowanie pierwszym pytaniem – jak wyglądałby przegrany „potop szwedzki” – odzwierciedla bogactwo przywoływanych publicystów, których korzenie sięgają „Potoku” pióra Henryka Sienkiewicza. Tazbir razem z prowadzącym przedstawiają bardzo ciekawe możliwości i brakuje im tylko warstwy audio, by zanurzyć się w epoce. Na szczęście mamy filmowy „Potop” i jego ścieżkę dźwiękową, ale zapewne znajdzie się więcej.
Drugim tematem Tazbira jest ciągle powracający temat Sobieskiego i jego dynastii. W artykułach, które czytałem, na ten temat podchodzi się często od różnych stron. Tym razem również się nie zawiodłem, bo dowiedziałem się czegoś nowego. Ostatecznie to, że Jakub Sobieski nie został królem, można skomentować:
J.O., A.S.: Słowem los odmówił mu tego przysłowiowego łutu szczęścia, czynnika według Napoleona decydującego, gdy analizował kwalifikacje nowych generałów i pytał po prostu „Czy ma pan szczęście?”
Jednak rozmowa ta nie kręciła się wyłącznie wokół wspomnianego Jakuba Sobieskiego. Podobnie, jak poprzednio Janusz Tazbir oferuje nam nieoczywiste informacje – przypomina nam, że polska miała aż dwóch (ex)protestanckich i niemieckich królów (Auguści)!
Te rozważania zeszły też nieco dalej w przyszłość i dobrze łączą się z następną rozmową o ostatniej wolnej elekcji. W końcu podobnie w Rzeczypospolitej jak i w Cesarskim Rzymie – upadek lub brak dynastii okazał się mieć tragiczne konsekwencje. Legitymizacja dynastyczna i prawo krwi bywa niedoceniana nawet dziś w podobno egalitarnym społeczeństwie.
I właśnie ostatnia rozmowa Tazbira pt. „A może Czartoryski” jest tutaj chyba najbardziej niszową. Każdy, kto słyszy to nazwisko, zwraca swoje myśli w kierunku Adama Jerzego Czartoryskiego. W tym wypadku nic bardziej mylnego – z jednej strony chodzi o alternatywę, gdzie to mecenasi Poniatowskiego zdobywają koronę, a z drugiej konkretnie o Adama Kazimierza Czartoryskiego (ojca Jerzego).
Ta rozmowa też bardzo dobrze racjonalizuje rozemocjonalizowaną dyskusję wokół Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wskazuje, że jego największym problemem był oświeceniowy idealizm, tak powszechny dla epoki. Niestety jak to napisała Katarzyna II do Diderota „Pan pisze na papierze, który wszystko zniesie, ja piszę na ludzkiej skórze, która jest bardzo łaskotliwa.” Prawa można zmieniać, ale to zmiana ludzi jest tym ważniejszym i trudniejszym problemem.
W tym nastroju przechodzimy z ery przedrozbiorowej i rozważań „jak uniknąć rozbiorów?”, do porozbiorowej i problemu „jak szybciej odzyskać niepodległość?” Tym razem wokół tych pytań krąży Paweł Wieczorkiewicz, eksplorując sukcesję Aleksandra I (1825), powstanie styczniowe w trakcie wojny krymskiej (1853–1856) i obalenie caratu w trakcie rewolucji 1905.
Profesor Wieczorkiewicz razem z rozmówcami przedstawia tym razem bardzo optymistyczne opcje dla Polski. Oczywiście nie zawsze te perspektywy łączą się z niepodległością, ale powrót j. polskiego na rosyjskie salony połączane ze wzrostem prestiżu Polaków w Imperium, nie brzmi tak źle.
Dwa pierwsze scenariusze brzmią, jak coś co mogłoby stanowić piękny scenariusz do jakiegoś dzieła fikcji spekulatywnej, albo choćby moda do HoI4. Natomiast ostatni wydaje się niedogotowany. Może być to spowodowane zainteresowaniami prof. Wieczorkiewicza, które są chyba bardziej XX-wieczne, niż wcześniejsze. Choć chyba zajmował się też sprawą polską w XIX wieku, to im bliżej jego typowych zainteresowań naukowych, okazywać się mógł bardziej zachowawczy i konsekwentny w „to zależy”.
Na koniec XX wiek prezentowany przez Andrzeja Ajnekiela oferuje nam rozważania z 20-lecia międzywojennego. W tych rozmowach i scenariuszach dostajemy wręcz więcej niż tytułowe alternatywy. Jest to bardziej widoczne, bo gdy zrobić we wcześniejszych epokach punkty dywergencji (zmiany) są dużo mniej definitywne i pewne. W przypadku tak bliskiego czasu – każde kolejne pytanie jest ewidentne.
Zatem np. w rozmowie „Piłsudski zamiast Narutowicza” ostatecznie chodzi o to, co by było gdyby Niewiadomski zabił swój pierwotny cel – naczelnika. Jednak początkowo rozmowa krąży wokół pytania, co by było, gdyby Niewiadomski po prostu nie zabił Narutowicza. Kreuje to dwa mocne i wręcz równoważne pytania w ramach rozmowy. Ale mamy przez to dwa scenariusze w cenie jednego, darmo to uczciwa cena.
Dodatkowo rozmowa ta pokazuje nam kolejny element naszej historii, który jest pomijany. Epizod, który pokazuje, jak bardzo polaryzacja polityczna upadla nawet największych intelektualistów. Coś o czym powinno się pamiętać w dobie internetu i jego algorytmów.
Druga rozmowa prof. Ajnekiela krąży wokół zamachu majowego. Pokazuje możliwe intencje wszystkich stron, bez politycznego zacięcia, a także kreuje kilka ciekawych możliwości. Bo jak to bywa – dziś z ciepłego fotela łatwo nam oceniać przeszłość.
Ostatnia rozmowa tak naprawdę, mimo tytułu „Piłsudski w 1939”, odpowiada na pytanie – co zrobić, żeby wygrać kampanię wrześniową. Możnaby rzec „Temat wałkowany milion razy razy, następnym razem użyj funkcji SZUKAJ”. Jednak pojawia się nieco informacji wybijących parę mitów – jak początek rozwoju lotnictwa jeszcze za Piłsudskiego, a nie dopiero za Rydza-Śmigłego.
Jednak ten temat pozostaje trochę na drugim planie i stanowi asumpt do anegdotek o życiu dłużej lub krócej. W końcu „albo ktoś żyje jak bohater, albo żyje i staje się złoczyńcom”. Kontekst rozmowy z „Mrocznego rycerza” (reż. Christopher Nolan, 2008) też idealnie pasuje do przedstawionego problemu. Jednak profesor Ajnekiel razem z rozmówcami roztaczają głębszy kontekst.
Wszystkie te rozmowy im bliżej współczesności wydają się lepsze, ale to po prostu kwestia przywiązania emocjonalnego. Łatwiej przejąc się odzyskaniem niepodległości, bądź kontrowersjami wokół Piłsudskiego. Ostatecznie wydaje mi się, że ta książka wypada lepiej w porównaniu z poprzednią. Nawet jeśli przedstawia wiedzę sprzed 20 lat, to nadal pozostaje aktualniejsza niż szkolne podręczniki. Zawsze też warto obalić swoje uprzedzenia, przedsądy i konstrukty, a ta książka, jak cała historia z odpowiednim nastawieniem skutecznie może spełnić tę funkcję.
Książka przeczytana dzięki życzliwości Biblioteki Publicznej w Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy.
Ponownie Andrzej Sowa i Janusz Osica zabierają nas w podróż po alternatywnych kolejach losu. Eksplorują choćby drogi do wcześniejszego uzyskania przez Polskę niepodległości, czy zmiany w kluczowych momentach dwudziestolecia międzywojennego (z Piłsudskim na pierwszym planie). Oferują bardzo ciekawe tematy, a to tylko dla późniejszych epok.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak zanim do nich przejdę,...