
O czym szumią wierzby

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Wind in the Willows
- Data wydania:
- 1997-05-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 1997-05-19
- Liczba stron:
- 272
- Czas czytania
- 4 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8371801149
- Tłumacz:
- Maria Godlewska
Kret wziął Ropucha pod łapę, wyprowadził na świeże powietrze, usadowił go w trzcinowym fotelu i kazał mu opowiadać wszystkie jego przygody, od początku do końca. Ropuch nie dał się prosić, Kret słuchał uważnie, więc Ropuch puścił wodze fantazji, korzystając z tego, że nikt nieprzychylną krytyką nie hamował jego swady.
Wiele z tego, co opowiadał, należało niewątpliwie do kategorii wypadków, jakie mogłyby się zdarzyć, gdyby odpowiedni pomysł przyszedł nam w porę zamiast o dziesięć minut za późno. Przygody tego rodzaju bywają zawsze najciekawsze i najbardziej podniecające.
Pełna ciepła i uroku opowieść o przygodach czterech przyjaciół - Kreta, Szczura Wodnego, Boksuka i Ropucha.
Kontynuacją opowieści są napisane przez Williama Horwooda:
- Zima pośród wierzb
- Tryumf Ropucha
- Nad Rzeką i Tam Dalej
Kup O czym szumią wierzby w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki O czym szumią wierzby
Poznaj innych czytelników
3661 użytkowników ma tytuł O czym szumią wierzby na półkach głównych- Przeczytane 2 139
- Chcę przeczytać 1 483
- Teraz czytam 39
- Posiadam 521
- 100 książek BBC 53
- 100 tytułów BBC 47
- Dzieciństwo 40
- Ulubione 40
- Dla dzieci 34
- Klasyka 24












































OPINIE i DYSKUSJE o książce O czym szumią wierzby
Trochę "Kubuś Puchatek", a trochę "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)". Świat przedstawiony odbija stosunki społeczne w XIX-wiecznej Anglii: bohaterowie są niczym posiadacze ziemscy (zwłaszcza Ropuch): nie wytwarzają dóbr, po prostu nie pracują, spędzają dnie na wycieczkach, piknikach, spacerach, spożywaniu smakowitych śniadań, obiadów i kolacji, o podwieczorkach nie zapominając i grzaniu się przy kominku. Zabawna jest segregacja zwierząt: Kret, Szczur, Borsuk i Ropuch są osobami, ale koń i kanarek to już tylko zwierzęta bez charakteru. Ale to, co najpiękniejsze w tej opowieści, to pochwała życia takiego, jakie jest, to kontemplacja codzienności. Leśno-łąkowa przyroda ukazuje się jako świat archetypiczny: dom-przyjaciel-spacer-kolacja przy kominku-bezpieczne schronienie-zapasy na zimę. Nic więcej nie trzeba. "O czym szumią wierzby" to lektura, która daje oparcie. Wszystko jest na swoim miejscu. PS. Czytajcie koniecznie wydania z ilustracjami Ernesta Sheparda!
Trochę "Kubuś Puchatek", a trochę "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)". Świat przedstawiony odbija stosunki społeczne w XIX-wiecznej Anglii: bohaterowie są niczym posiadacze ziemscy (zwłaszcza Ropuch): nie wytwarzają dóbr, po prostu nie pracują, spędzają dnie na wycieczkach, piknikach, spacerach, spożywaniu smakowitych śniadań, obiadów i kolacji, o podwieczorkach nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkej do przesłuchania w autobusie, ale na pewno jestem już na nią za stara - momentami za bardzo mi się dłużyła albo mnie nudziła.
Okej do przesłuchania w autobusie, ale na pewno jestem już na nią za stara - momentami za bardzo mi się dłużyła albo mnie nudziła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na historię o zwierzętach, w której nie za bardzo jest jakaś główna fabuła, to książka była w porządku. Nie zrobiła na mnie większego wrażenia, ale to już klasyka i do tego krótka, więc cieszę się, że w końcu ją przeczytałam. Była taka niezobowiązująca, do przeczytania i raczej zapomnienia.
Jak na historię o zwierzętach, w której nie za bardzo jest jakaś główna fabuła, to książka była w porządku. Nie zrobiła na mnie większego wrażenia, ale to już klasyka i do tego krótka, więc cieszę się, że w końcu ją przeczytałam. Była taka niezobowiązująca, do przeczytania i raczej zapomnienia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasem warto być jak Kret: rzucić wiosenne porządki i ruszyć ku przygodzie. Nigdy nie wiadomo, kogo spotka się po drodze, co razem przeżyje i jak zapisze na językach mieszkańców Puszczy.
Za to bycia jak Pan Ropuch nie polecam.
Czasem warto być jak Kret: rzucić wiosenne porządki i ruszyć ku przygodzie. Nigdy nie wiadomo, kogo spotka się po drodze, co razem przeżyje i jak zapisze na językach mieszkańców Puszczy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa to bycia jak Pan Ropuch nie polecam.
Przyjemna baśń, dzięki której moja wyobraźnia pracowała nieprzerwanie przez całą lekturę.
Sielankowe życie nad Rzeką przeplatane jest różnymi przygodami, które uczą bohaterów wartosci prawdziwej przyjaźni, wierności i wsparcia. Ukazują również szereg wad typowo ludzkich, których uosobieniem jest Ropuch.
Kazdy znajdzie tu cos dla siebie, niezaleznie od wieku, a krótki odpoczynek od codzienności nad Rzeką przyda sie i dzieciom i zmęczonym szarością życia dorosłym.
Przyjemna baśń, dzięki której moja wyobraźnia pracowała nieprzerwanie przez całą lekturę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSielankowe życie nad Rzeką przeplatane jest różnymi przygodami, które uczą bohaterów wartosci prawdziwej przyjaźni, wierności i wsparcia. Ukazują również szereg wad typowo ludzkich, których uosobieniem jest Ropuch.
Kazdy znajdzie tu cos dla siebie, niezaleznie od wieku, a krótki...
2025: Gdyby ludzie mieliby kojarzyć mnie z jedną tylko książką, błagam - niech będzie to "O czym szumią wierzby".
Chciałam po raz kolejny rozwodzić się nad pięknem tej nadrzecznej opowieści, ale widzę, że swoje już napomknęłam. Kocham. Końca zachwytów nie widać.
2024: Kolejny, -enty (i jakże owocny) reread, który uświadomił mi, jak silnie związana jestem z konceptem utopijnej wizji świata, w którym prym wiodą antropomorficzne zwierzęta. Nieważne, że w głównej mierze odpowiada za to czysta nostalgia (tą kartą oddalam wszelkie zarzuty zbytniego moralizatorstwa i niezręcznych ustępów - jednocześnie zdając sobie sprawę z niejakiej ich słuszności).
Mam ochotę po raz kolejny kłócić się z każdym, kto dzieło Grahame'a klasyfikuje jako literaturę dziecięcą. Interpretacje omawiać i kształtować można na bieżąco, pod czujnym okiem "doświadczonego życiem", żeby jednak do nich przeniknąć, konieczne jest posmakowanie słowa w jego czystej formie. Piękno, jakie kryje się na płaszczyźnie językowej - konsumowane w nieodpowiedniej porze - znużyć może najdojrzalszego czytelnika; nie wyobrażam sobie 8-latka z wypiekami śledzącego metafizyczną przygodę w "Głosie piszczałki o świcie" (notabene, jest to nadrozdział, który za każdym podejściem odczytuję inaczej).
Czystej radości dostarczyło mi również wypatrywanie najdrobniejszych szczegółów, przewijających się niczym echa w bodaj najpiękniejszej kontynuacji, jaka mogła wyjść spod cudzego pióra - panie Horwood, o panu mowa.
Kocham, kocham "Wierzby".
/i tak, nadal marzy mi się wtłoczenie do mózgownicy słowo po słowie całej historii; plan na 2025 zakłada wyuczenie przynajmniej pierwszego rozdziału/
2025: Gdyby ludzie mieliby kojarzyć mnie z jedną tylko książką, błagam - niech będzie to "O czym szumią wierzby".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChciałam po raz kolejny rozwodzić się nad pięknem tej nadrzecznej opowieści, ale widzę, że swoje już napomknęłam. Kocham. Końca zachwytów nie widać.
2024: Kolejny, -enty (i jakże owocny) reread, który uświadomił mi, jak silnie związana jestem z konceptem...
Nie, nie i jeszcze raz nie. Nudna, niby książka dla dzieci, ale bardzo się umęczyłam.
Nie, nie i jeszcze raz nie. Nudna, niby książka dla dzieci, ale bardzo się umęczyłam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś wspaniałego, lektura tej książki to naprawdę dobra rozrywka - trochę melancholii, trochę zadumy, a trochę złośliwego humoru, ironii i akcji. Świetna rzecz
Coś wspaniałego, lektura tej książki to naprawdę dobra rozrywka - trochę melancholii, trochę zadumy, a trochę złośliwego humoru, ironii i akcji. Świetna rzecz
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamiętam film oraz bajkę fajnie powrócić to dzieciństwa chociaż książka bardziej do dorosłych skierowana mym zdaniem jest.
Pamiętam film oraz bajkę fajnie powrócić to dzieciństwa chociaż książka bardziej do dorosłych skierowana mym zdaniem jest.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiązka jest po prostu nudna. Moje dzieci w połowie poprosiły o zmianę książki bo tej nie da się słuchać.
Ksiązka jest po prostu nudna. Moje dzieci w połowie poprosiły o zmianę książki bo tej nie da się słuchać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to