
101 Dalmatyńczyków

288 str. 4 godz. 48 min.
- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- One Hundred and One Dalmatians
- Data wydania:
- 2022-03-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 1990-01-01
- Liczba stron:
- 288
- Czas czytania
- 4 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788310136213
- Tłumacz:
- Robert Ginalski
- Ekranizacje:
- 101 Dalmatyńczyków (1961)
W całej Anglii zaczynają ginąć małe dalmatyńczyki. Dzieci traci też urocza psia para żyjąca spokojnie w Londynie. Kto stoi za porwaniami i jaki ma niecny plan? Pongo i Mimi wyruszą w pełną niebezpieczeństw podróż, by się tego dowiedzieć i ocalić szczenięta. Na szczęście w drodze będą mogli liczyć na pomoc wielu sprzymierzeńców – zarówno ludzi, jak i zwierząt.
Zilustrowana przez Magdalenę Kozieł-Nowak pełna wersja klasycznej powieści dla dzieci rozsławionej przez film animowany.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup 101 Dalmatyńczyków w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki 101 Dalmatyńczyków
Poznaj innych czytelników
558 użytkowników ma tytuł 101 Dalmatyńczyków na półkach głównych- Przeczytane 421
- Chcę przeczytać 137
- Posiadam 85
- Ulubione 17
- Dzieciństwo 6
- Literatura dziecięca 5
- Z dzieciństwa 4
- Książki z dzieciństwa 4
- Literatura angielska 4
- Chcę w prezencie 4



































OPINIE i DYSKUSJE o książce 101 Dalmatyńczyków
Urocza bajka, wspaniale było przeczytać pierwotną wersję ukochanej bajki z dzieciństwa. Dla dużych i małych.
Urocza bajka, wspaniale było przeczytać pierwotną wersję ukochanej bajki z dzieciństwa. Dla dużych i małych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Znałam 101 dalmatyńczyków oczywiście z ekranizacji Disneya, jak również gier i świetnie się przy tym bawiłam jednak nie spodziewałam się tego, że książka mnie aż tak zaskoczy. Oczywiście na plus.
Pierwszą rzeczą, którą można zauważyć to to, że autor nie rypie się w tańcu i przedstawia świat normalnie, bez ugrzecznień (gdy mowa o tym po co dalmatyńczyki de Mon to jest wprost napisane wraz z kilkoma innymi scenariuszami pozbycia się ich).
Postaci też się różnią od tych co były przedstawione w bajce, więc można się pozytywnie zaskoczyć.
Bym napisała więcej ale nie będę spojlerować.
Ogólnie jest to dla mnie bardzo miłe przeżycie. Cieszę się, że wyrwałam tę książkę dla małego (ma 4 latka i też mu się bardzo podobała). Nie oszukujmy się - było to wywołane sentymentem do bajki ale i tak zostałam pozytywnie zaskoczona. Książkę polecam bardzo. Ja akurat swojemu maluchowi nie cenzurowałam tego co było napisane i w razie pytań odpowiadałam wprost jak to wygląda.
Grafika też zrobiła na mnie duże wrażenie. Bardzo ładne rysunki, odpowiednie do sytuacji dziejących się na kartach spisanej historii.
Jedyny minus - upolszczenie imion i nazwisk. Jak przy właścicielach Pongo i Mimi jeszcze dało się przełknąć, tak Tortuelli nie mogłam. Zdecydowanie to na minus - wszystko inne wielki plus.
Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Znałam 101 dalmatyńczyków oczywiście z ekranizacji Disneya, jak również gier i świetnie się przy tym bawiłam jednak nie spodziewałam się tego, że książka mnie aż tak zaskoczy. Oczywiście na plus.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszą rzeczą, którą można zauważyć to to, że autor nie rypie się w tańcu i przedstawia świat normalnie, bez ugrzecznień (gdy mowa o tym...
Klasyka dla dzieci !!!
Nie pozna, może kiedyś żałować.
Możesz temu zapobiec !!!
POLECAM !!!
Klasyka dla dzieci !!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie pozna, może kiedyś żałować.
Możesz temu zapobiec !!!
POLECAM !!!
Nasza Księgarnia wypuściła z okazji stulecia trwania wydawnictwa dwa przepiękne tomy, które zatytułowano „Muminki zebrane”. Gdy nabyłam te egzemplarze, to udałam się w poszukiwaniu innych perełek i po jakimś czasie natknęłam się na ten klasyk, o którym już prawie zapomniałam.
„101 Dalmatyńczyków” kojarzyłam zarówno z animacji disnejowskiej, jak i z filmowych wersji. Miałam też kiedyś psy o tej rasie, więc zainteresowanie było podwójne. Pamiętałam, że ta historia była oparta na jakieś książce, ale nigdy się z nią nie zetknęłam, a już tym bardziej z inną twórczością tej nieznanej mi autorki. Dodie Smith napisała tę książkę w 1956 roku i była to jej najpopularniejsza powieść.
ZMIANY
Gdy sięgnęłam po tę książkę, to zainteresowała mnie szczególnie jedna rzecz. Czy disnejowscy twórcy trzymali się wiernie oryginału? Na szczęście nie, więc można odkryć w tej historii nowe detale Książka służy większą pomocą w wyjaśnieniu kilku nurtujących spraw. Przede wszystkim poznajemy lepiej tajemnicę, która kryje się za tym tytułem, dowiadujemy się, o co chodzi z tym imieniem Pongo i wiemy też, dlaczego nikt się nie zgłosił po pozostałe dalmatyńczyki, które zaginęły przedtem. W książce jest więcej pobocznych przygód oraz bohaterów, ale główny wątek poszukiwania skradzionych szczeniaków jest znany we wszystkich wersjach.
Poznamy też znacznie lepiej złoczyńców książki. Oczywiście Jasper i Saul nie cieszyli się aż tak wielką uwagą, jak sama Cruella De Mon. W tej książce była znana jako Torturella, co też niby pasuje, ale dla mnie pozostaje na zawsze Cruellą. Za tym imieniem stoją też czyny. To niemal kultowa antagonistka, przykuła uwagę nie tylko wyglądem czy nietypowymi zamiłowaniami. Przede wszystkim jej demoniczny charakter ją wyróżniał. Cruella jest w pewien sposób karykaturalna, ale też do szpiku kości zła, co w książce bardziej uwypuklono. Jej obsesja na punkcie futer, okrucieństwo względem zwierząt i brak jakiekolwiek empatii są naprawdę niepokojące. Jest to interesująca postać, więc wcale mnie nie dziwi, że dostała nawet własny film.
WYDANIE
To jedna z najpiękniejszych współczesnych książek dla dzieci, które zdołały przykuć moją uwagę. Jeśli okładka się komuś spodoba, to wnętrze książki z pewnością też. Widać od razu, że kierowano się jakimś konkretnym pomysłem. Na oddzielnej stronie pojawiały się dalmatyńczyki w liczbie odpowiadającej danemu numerowi rozdziału. Te urocze pieski brykają wszędzie, począwszy od wyklejki, aż do ostatnich stron. W samej powieści było też mnóstwo dużych i kolorowych ilustracji. To malarstwo jest wykonane w duchu współczesności, choć ma w sobie też jakiś pierwiastek ze złotej ery ilustratorstwa polskiego, zanim niezgrabna brzydota się na dobre u nas zadomowiła. Pani Magdalena Kozieł-Nowak bardzo dokładnie przyjrzała się też tekstowi pisanemu, by odtworzyć w swoich pracach jak najwierniej detale, jak chociażby kształty kropek czy wygląd bohaterów. Choć postacie wychodzą w jej wykonaniu trochę inaczej, to jednak nie zapomniała kompletnie o animacji z 1961 roku, więc nie czułam się kompletnie oderwana od wyobrażeń z dzieciństwa, jak to było w przypadku „Ostatniego jednorożca”.
Tłumaczeniu nie mam wiele do zarzucenia poza tymi dziwnymi spolszczeniami imion i nazwisk, z którymi nie wiedziałam, co właściwie robić. Na swój sposób pasowały od lekkiego i nieco komediowego charakteru powieści, ale to nie moja bajka.
Ogólnie powieść jest utrzymana w lekkim stylu, który nie sprawi młodszym czytelnikom większych kłopotów. Problematyczne są jednak te dosyć graficznie opisane plany złoczyńców na temat zabijania szczeniąt. Pewnie miało to służyć do podkręcenia napięcia i wzmagać kibicowanie bohaterom. Dla redakcji problematyczna była nie brutalność, ale mały fragment z udziałem Romów, którzy chcieli sobie także przywłaszczyć dalmatyńczyki. Uczulono w iście edukacyjnym stylu, by nie traktować całą grupę etniczną jednakowo. Cóż, każdy ma różne zapatrywania na to, co jest problematyczne w książce, która ma już prawie siedemdziesiąt lat.
Dla mnie była to urocza historia, którą można śmiało odkrywać w okresie świąt Bożego Narodzenia, gdyż właśnie w tym czasie rozgrywa się akcja powieści. Scena z kościołem i szopką bożonarodzeniową należała do moich ulubionych.
Nasza Księgarnia wypuściła z okazji stulecia trwania wydawnictwa dwa przepiękne tomy, które zatytułowano „Muminki zebrane”. Gdy nabyłam te egzemplarze, to udałam się w poszukiwaniu innych perełek i po jakimś czasie natknęłam się na ten klasyk, o którym już prawie zapomniałam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„101 Dalmatyńczyków” kojarzyłam zarówno z animacji disnejowskiej, jak i z filmowych wersji. Miałam...
Przeczytałam ją pierwszy raz już jako dorosła osoba. Bawiłam się świetnie. Bajkę wspominam bardzo dobrze, więc jak książka wpadła w moje ręce to musiałam przeczytać. Jest ona luźna, przyjemna i czyta się ją z uśmiechem na twarzy. Moja książka dodatkowo jest ze szkicami, które dodają urokowi całości. Polecam ten tytuł na taką odskocznię od cięższych tytułów.
Przeczytałam ją pierwszy raz już jako dorosła osoba. Bawiłam się świetnie. Bajkę wspominam bardzo dobrze, więc jak książka wpadła w moje ręce to musiałam przeczytać. Jest ona luźna, przyjemna i czyta się ją z uśmiechem na twarzy. Moja książka dodatkowo jest ze szkicami, które dodają urokowi całości. Polecam ten tytuł na taką odskocznię od cięższych tytułów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękne wydanie starej książki. Cieszę się, że wpadło w moje ręce - ja do tej pory pamiętam pierwsze polskie wydanie, będące po prostu klockiem :) Oryginalna historia dalmatyńczyków, która stała się inspiracją do powstania kreskówki. Dzięki licznym ilustracjom książka jest przyjazna mniejszym dzieciom i można ją było przeczytać na rozdziały (z lekką cenzurą wypowiedzi Torturelli) czterolatce kochającej dalmatyńczyki.
Piękne wydanie starej książki. Cieszę się, że wpadło w moje ręce - ja do tej pory pamiętam pierwsze polskie wydanie, będące po prostu klockiem :) Oryginalna historia dalmatyńczyków, która stała się inspiracją do powstania kreskówki. Dzięki licznym ilustracjom książka jest przyjazna mniejszym dzieciom i można ją było przeczytać na rozdziały (z lekką cenzurą wypowiedzi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria piękna jak zawsze, ale wątpliwe tłumaczenie.
Historia piękna jak zawsze, ale wątpliwe tłumaczenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie do końca jestem przekonana że dzieciom by się spodobała, jednak ja bawiłam się super.
Nie do końca jestem przekonana że dzieciom by się spodobała, jednak ja bawiłam się super.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojejku, kto wpadł na pomysł tłumaczenia na język polski tak kultowego imienia jak Cruella!! W tym tłumaczeniu to Tortuella! Poza tym przetłumaczono nazwiska głównym bohaterom!!!! To rodzina Pana i Pani Poczciwińskich - masakra! i tak dalej i tak dalej! Az dziw bierze, że nie przetłumaczono nazw miast i zamiast Londynu mielibyśmy - hmmm Warszawę?
jejku, kto wpadł na pomysł tłumaczenia na język polski tak kultowego imienia jak Cruella!! W tym tłumaczeniu to Tortuella! Poza tym przetłumaczono nazwiska głównym bohaterom!!!! To rodzina Pana i Pani Poczciwińskich - masakra! i tak dalej i tak dalej! Az dziw bierze, że nie przetłumaczono nazw miast i zamiast Londynu mielibyśmy - hmmm Warszawę?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDopiero przy tym wydaniu dowiedziałam się, że film był na podstawie książki!
To jedna z milszych niespodzianek w dorosłym życiu, mówię Wam :)
Miałam ogromną radość zarówno z czytania, jak i oglądania ilustracji (idealne! A Tortuella - lepsza niż w filmie. Dużo). Wiadomo, że z czytania większą, bo książka nie jest cienka. To prawdziwe tomiszcze i jest co przeżywać wspólnie z Pongo, Mimi i Perditą.
Przygotujcie sobie chusteczki, wolny dzień i coś dobrego do jedzenia i picia. Wspaniały dzień załatwiony! Nie ma za co :)
Dopiero przy tym wydaniu dowiedziałam się, że film był na podstawie książki!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jedna z milszych niespodzianek w dorosłym życiu, mówię Wam :)
Miałam ogromną radość zarówno z czytania, jak i oglądania ilustracji (idealne! A Tortuella - lepsza niż w filmie. Dużo). Wiadomo, że z czytania większą, bo książka nie jest cienka. To prawdziwe tomiszcze i jest co przeżywać wspólnie z...