Blondynka śpiewa w Ukajali

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Na Krańce Świata
- Data wydania:
- 2009-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-05-08
- Liczba stron:
- 228
- Czas czytania
- 3 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375960662
Znana podróżniczka Beata Pawlikowska opowiada o pełnej przygód wyprawie po peruwiańskich bezdrożach. Trasa podróży prowadzi z Limy do Iquitos przez egzotyczne krajobrazy: niebotyczne Andy i bujną nadamazońską dżunglę.
Barwna relacja przedstawia m.in. podróż statkiem niewolników, spotkania z legendarnymi Amazonkami, burzliwe dzieje amazońskiego kauczuku, historię odkrycia Amazonki, a także niezwykłe przepisy kulinarne. Dowiesz się z nich, jak przyrządzić pieczoną świnkę morską i wspaniałą, aromatyczną kawę. Znajdziesz też odpowiedź na pytanie, czy ryby wciąż śpiewają w Ukajali... Zdjęcia autorstwa Beaty Pawlikowskiej stanowią wspaniałe uzupełnienie tekstu książki a dowcipne rysunki autorki dodają całości wyrazu.
Kup Blondynka śpiewa w Ukajali w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Blondynka śpiewa w Ukajali
Poznaj innych czytelników
1750 użytkowników ma tytuł Blondynka śpiewa w Ukajali na półkach głównych- Przeczytane 1 448
- Chcę przeczytać 288
- Teraz czytam 14
- Posiadam 341
- Podróżnicze 50
- Ulubione 24
- Podróże 17
- 2013 15
- 2011 13
- 2012 11
Tagi i tematy do książki Blondynka śpiewa w Ukajali
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Blondynka śpiewa w Ukajali
Podstawowa różnica między Indianinem a Europejczykiem jest taka, że Indianin przystosuje swoje życie do panujących wokół warunków, a Europej...
RozwińWłaśnie mi się coś przypomniało: to niesamowite, ale kiedy mieszkałam u Indian Wai-Wai na południowym krańcu Gujany Brytyjskiej, w wiosce ży...
Rozwiń




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Blondynka śpiewa w Ukajali
Można się sporo dowiedzieć.
Można się sporo dowiedzieć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapis podróży po Peru złożony z kilkunastu luźnych anagdotko-opowiastek. Historie prawdziwe, mniej prawdziwe i POTĘŻNA GROTESKA wyłaniająca się gdzieś z Amazońskiego buszu. Dziwna to była książka, podobała mi się, ale na pewno nie zachęciła do zapoznania się z resztą dorobku autorki.
Zapis podróży po Peru złożony z kilkunastu luźnych anagdotko-opowiastek. Historie prawdziwe, mniej prawdziwe i POTĘŻNA GROTESKA wyłaniająca się gdzieś z Amazońskiego buszu. Dziwna to była książka, podobała mi się, ale na pewno nie zachęciła do zapoznania się z resztą dorobku autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeata Pawlikowska umie rozdmuchiwać najmniejsze aspekty do wielkich rozmiarów i z rzeczy prostych tworzyć śmieszkowe metafory. To może do pewnego czasu bawić, ale czytelnik sięgający po tę książkę może czuć, że proporcja między opisami wyprawy, a tymi śmieszkowymi opisami jest bardzo zaburzona.
Beata Pawlikowska umie rozdmuchiwać najmniejsze aspekty do wielkich rozmiarów i z rzeczy prostych tworzyć śmieszkowe metafory. To może do pewnego czasu bawić, ale czytelnik sięgający po tę książkę może czuć, że proporcja między opisami wyprawy, a tymi śmieszkowymi opisami jest bardzo zaburzona.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest wg mnie świetnym nawiązaniem do "Ryby śpiewają w Ukajali" Arkadego Fiedlera. Zawiera bardzo dobry opis tego jak zmieniła się po latach opisywana kraina. Książka jest miejscami bardzo zabawna.
Książka jest wg mnie świetnym nawiązaniem do "Ryby śpiewają w Ukajali" Arkadego Fiedlera. Zawiera bardzo dobry opis tego jak zmieniła się po latach opisywana kraina. Książka jest miejscami bardzo zabawna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani Pawlikowska ostatnio bardziej irytuje swoją znajomością wszystkiego. Od związków po singielstwo, do leczenia depresji sprzątaniem. Ja pamiętam ją jeszcze z książek podróżniczych, gdy skupiała się wyłącznie na tym. Przeczytałem jedną. Właśnie tą. Pierwszą i ostatnią.
Był tam potencjał, wiedza, przygoda. Wszystko to jednak wydało mi się jakieś naiwne, heheszkowate, przegadane. Tak jakby zrobić z wyprawy do dżungli jakąś, mało ambitną, raczej typowo kobiecą, literaturę. No ale cóż, piszę to bez ironii, że autorka ma swoich wiernych fanów. Jeśli jednak oczekujecie czegoś podobnego do Fiedlera, to mam wątpliwości, czy to tu znajdziecie.
Pani Pawlikowska ostatnio bardziej irytuje swoją znajomością wszystkiego. Od związków po singielstwo, do leczenia depresji sprzątaniem. Ja pamiętam ją jeszcze z książek podróżniczych, gdy skupiała się wyłącznie na tym. Przeczytałem jedną. Właśnie tą. Pierwszą i ostatnią.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBył tam potencjał, wiedza, przygoda. Wszystko to jednak wydało mi się jakieś naiwne, heheszkowate,...
Nie byłam przekonana do twórczości Beaty Pawlikowskiej, ale ktoś kiedyś pożyczył mi tę książkę i tak mi się spodobała, że sama ją kupiłam, po czym następie sięgnęłam po inne opowieści z tej serii i szczerze powiedzieć mogę, że polecam.
Nie byłam przekonana do twórczości Beaty Pawlikowskiej, ale ktoś kiedyś pożyczył mi tę książkę i tak mi się spodobała, że sama ją kupiłam, po czym następie sięgnęłam po inne opowieści z tej serii i szczerze powiedzieć mogę, że polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnów skusiłam się na wyprawę do Ameryki Południowej wraz z Beatą Pawlikowską. I znów się nie zawiodłam, bo czułam wręcz namacalnie wilgoć w powietrzu, zapachy potraw, ścisk. Pewnie sama nie odważę się nigdy na taką wyprawę, ale dzięki takim książkom czuję ich smak i związany z tym pot. I dowiaduję się przy okazji wiele o życiu tamtejszych lokalnych społeczności. To mnie jakoś bardziej pociąga, niż monumentalne zabytki i nowoczesne miasta.
Znów skusiłam się na wyprawę do Ameryki Południowej wraz z Beatą Pawlikowską. I znów się nie zawiodłam, bo czułam wręcz namacalnie wilgoć w powietrzu, zapachy potraw, ścisk. Pewnie sama nie odważę się nigdy na taką wyprawę, ale dzięki takim książkom czuję ich smak i związany z tym pot. I dowiaduję się przy okazji wiele o życiu tamtejszych lokalnych społeczności. To mnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Blondynka śpiew w Ukajali” to opis wyprawy autorki po Peru. Jak zwykle w charakterystyczny dla siebie i pogodny sposób opisuje przygody, które tam przeżyła, racząc czytelnika zarówno historyjkami o przeszłości tych terenów, np. dotyczących produkcji kauczuku, jak i współczesnych zwyczajów lokalnych mieszkańców.
Pawlikowska zawsze stara się jak najbardziej zaznać prawdziwego życia w odwiedzanych destynacjach, a więc korzysta z transportu dla tubylców i żywi się miejscowym jedzeniem. Jej opisy, jak te aspekty życia codziennego wyglądają w Peru, wręcz zatrważają – aby dostać się z jednej osady do następnej, korzystała z transportu rzecznego, opowiadając o niebywałym ścisku, niewygodzie i brudzie, jaki panuje na tamtejszych statkach, przyrównując te warunki do tych, w jakich onegdaj przewożeni musieli być niewolnicy. Zwracała także uwagę na problem przemocy wobec zwierząt, która jest powszechna w owym regionie, jak i masową degradację środowiska poprzez nieustanne zaśmiecanie lasów i rzek przez ludność, która często nie ma w ogóle świadomości ekologicznej.
Widać też dobrze, że książka została napisana już dość dawno, bo Pawlikowska używała tu choćby takich określeń, jak „gruba kucharka”, co obecnie, w czasach tępienia fat-shamingu, jest po prostu niedopuszczalne. „Blondynka śpiew w Ukajali” zostało wydane w 2003 roku i wówczas Pawlikowska jadała jeszcze mięso i daleka wciąż była od przestawiania się na swój obecnie wyznawany światopogląd, który roboczo nazywam „mistycyzmem przyrodniczym” – w książce zatem, choć występują różne jej refleksje na temat świata, nie są one tak nachalne ani przesadzone.
Lubię jej książki, bo dzięki nim mogę poznać kawałek świata, którego nigdy raczej nie zobaczę na własne oczy – wolę zresztą czytać o chmarach owadów, chorobach, brudzie i niewygodach, pozostając w komfortowych i bezpiecznych realiach mojego europejskiego życia. Jedyne, czego zazdroszczę Pawlikowskiej, to odwagi w spełnianiu swoich szalonych, ryzykownych planów i przeżywania mnóstwa przygód.
„Blondynka śpiew w Ukajali” to opis wyprawy autorki po Peru. Jak zwykle w charakterystyczny dla siebie i pogodny sposób opisuje przygody, które tam przeżyła, racząc czytelnika zarówno historyjkami o przeszłości tych terenów, np. dotyczących produkcji kauczuku, jak i współczesnych zwyczajów lokalnych mieszkańców.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPawlikowska zawsze stara się jak najbardziej zaznać...
Podobnie jak w innych podróżniczych książkach Beaty Pawlikowskiej, spora część opowieści dzieje się raczej w głowie turystki niż w świecie realnym. I w końcu już nie wiem, czy głodowanie w dżungli było realne czy wymyślone. Bo pobyt wśród Indian wydaje się być najciekawszym epizodem w tej podróży, a pojawia się jako niewyraźne reminiscencje raczej niż realne przeżycia.
Poza tym słabo tam musi być w tej Amazonii, skoro ogromną część książki poświęcono pobytom w hotelu, przejazdom i płynięciu statkiem. Wygląda na to, że można tam jechać, żeby głównie pojeździć, popływać i pomieszkać w hotelach. Mało zachęcające jak dla mnie. Oczywiście trochę przesadzam, ale nie tak znowu wiele.
Podobnie jak w innych podróżniczych książkach Beaty Pawlikowskiej, spora część opowieści dzieje się raczej w głowie turystki niż w świecie realnym. I w końcu już nie wiem, czy głodowanie w dżungli było realne czy wymyślone. Bo pobyt wśród Indian wydaje się być najciekawszym epizodem w tej podróży, a pojawia się jako niewyraźne reminiscencje raczej niż realne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskakująco przyjemna lektura. Łączy wątki podróżnicze z historycznymi i kulinarnymi, zawiera w sobie zarówno zatrważający realizm (autorka opisuje miejsca swojego pobytu szczerze, nie pomija niewygodnych tematów) jak i elementy surrealistyczne, podkreślające ogromną wyobraźnię, jaką Pani Beata dysponuje.
Zaskakująco przyjemna lektura. Łączy wątki podróżnicze z historycznymi i kulinarnymi, zawiera w sobie zarówno zatrważający realizm (autorka opisuje miejsca swojego pobytu szczerze, nie pomija niewygodnych tematów) jak i elementy surrealistyczne, podkreślające ogromną wyobraźnię, jaką Pani Beata dysponuje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to