Wilczęta z czarnego podwórza. Marcin Kozera

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1985-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1972-01-01
- Liczba stron:
- 64
- Czas czytania
- 1 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8321804810
Grupka dzieci z ubogiej warszawskiej kamienicy na brudnym podwórku przy cuchnących rynsztokach, wspólnie bawi się i psoci. W trudnych sytuacjach pomagają sobie nawzajem. Tak się dzieje jak zaczyna chorować ojciec jednego z nich, który pełni obowiązki stróża. Dzieci dowiadują że właściciel kamienicy chce go zwolnić z posady, ponieważ zaniedbuje swoją pracę. Dyżurują więc za niego w dzień i w nocy. Wspólnie sprzątają podwórko i naprawiają drobne szkody…Kiedy niechcący łamią deskę zasłaniająca rynsztok z braku pieniędzy postanawiają ukraść ją stolarzowi. Chcą to zrobić ponieważ obawiają się że ktoś z mieszkańców kamienicy może wpaść do cuchnącego ścieku. Zamiar kradzieży udaremnia im harcerz Paweł Bronicz, który początkowo bierze ich za zwyczajnych złodziejaszków. Wysłuchawszy chłopaków, zaczyna rozumieć motywy ich postępowania. Imponują mu solidarnością i poczuciem wspólnoty. Obawiając się żeby te dzieci pozostawione same sobie nie zeszły na złą drogę, proponuje im zapisanie się do harcerstwa.Dzieci marzą o tym od dawna. Widok chłopców maszerujących w pięknych mundurkach zawsze wzbudzał w nich zazdrość. Propozycja starszego kolego uszczęśliwia ich bardzo…
Kup Wilczęta z czarnego podwórza. Marcin Kozera w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wilczęta z czarnego podwórza. Marcin Kozera
Poznaj innych czytelników
260 użytkowników ma tytuł Wilczęta z czarnego podwórza. Marcin Kozera na półkach głównych- Przeczytane 204
- Chcę przeczytać 56
- Posiadam 78
- Lektury 6
- Literatura polska 4
- 1aa) Posiadam 3
- 6f) Lektury kl. 5 3
- 1j) opowiadania 3
- Dzieciństwo 3
- 1a) obyczajowe 3





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wilczęta z czarnego podwórza. Marcin Kozera
Jeśli się ma łzy w oczach czytając swoje dawne lektury, opowiadania dla dzieci - to chyba one są dobre?
O przyjaźni, o solidarności, o patriotyzmie, (niemal) bez dydaktycznego smrodku. Boska Dąbro(w)ska.
Wzruszający powrót po 50 latach: 9/10
Jeśli się ma łzy w oczach czytając swoje dawne lektury, opowiadania dla dzieci - to chyba one są dobre?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO przyjaźni, o solidarności, o patriotyzmie, (niemal) bez dydaktycznego smrodku. Boska Dąbro(w)ska.
Wzruszający powrót po 50 latach: 9/10
Maria Dąbrowska jest autorką wielu utworów jakie kiedyś w podstawówce były obowiązkowe do czytania. Przez przypadek dostałem w swoje ręce książkę Marcina Kozera. Wilczęta z czarnego podwórza, po którą sięgnąłem z ciekawości i chęci przeczytania.
Marcin Kozera – opowiadanie osadzone w Anglii, gdzie polskie dzieci uczą się wszystkiego co potrzebne, a także polskich zwyczajów. Do klasy zostaje dołączony Marcin Kozera mający dylematy na temat swojego pochodzenia. Jednocześnie bohater sam zastanawia się czy jest anglikiem, a może polakiem. Autorka porusza tutaj tematykę wynarodowienia, tożsamości kulturowej i ucieczki przed represjami. Podanymi w sposób przystępny, ale również skierowany do młodzieży ukazując losy dzieci na obczyźnie. Bardzo dobrze napisana i chociaż minęło sporo czasu od jej powstania, to nawet nie zestarzała się za mocno. Jako lektura podstawowa mająca za cel szerzenie patriotycznego podejścia trochę w dzisiejszych czasach może nie być tak aktualna, lecz poruszany problem nadal może podobać się. Zakończenie bardzo dobre, ukazujące problem tożsamości narodowej i losów Polaków w czasie zaborów na obczyźnie.
Wilczęta z czarnego podwórza – opowiadanie o grupce przyjaciół wychowanych na podwórku, gdzie bawią się i psocą nie zapowiada tego co dostajemy. Autorka nakreśliła obraz dzieci skorych do pomocy swojemu koledze i przejęciu obowiązków jego ojca. Takim sposobem mimo problemów i zabawy pomału dorośleją na naszych oczach dzięki swojej postawie. Nawet w tym przypadku autorka potrafiła wpleść postawę pomocy i trzymania się razem w trudnych czasach w jakich poznajemy bohaterów. Bardzo dobrze napisana z przesłaniem, lecz nie nachalnym i nagrodzie jaka czeka ich za sprawą wcześniejszych wyborów.
Książka Marcin Kozera. Wilczęta z czarnego podwórza są pozycjami napisany dość dawno poruszającymi tematykę wy narodowości, poszukiwania tożsamości kulturowej, pomocy wobec innych potrzebujących, dawania sobie rady w tych trudnych czasach i trzymania się razem. Opowiadania mają swój klimat i pomimo dydaktyzmu podanego w sposób nienachalny nadal mogą podobać się. Skierowane do młodzieży i nawet starszego czytelnika. Opowieść o tamtych czasach w jakich żyli nie tylko dorośli, ale również dzieci ukazując świat pod zaborami oraz obczyźnie. Autorka poradziła sobie świetnie w przedstawieniu swoich historii wciągając mnie w fabułę swoich opowiadań. Pierwsze z nich związane z przygodami bohaterów i tematyką urzekło mnie i samo zakończenie było rozczulające. Drugie opowiadanie o przygodach dzieci i wyborach jakich dokonują było ciekawie napisane. Bohaterowie również ciekawie nakreśleni, zarysowani psychologicznie bardzo dobrze i nie jednowymiarowi. Dlatego można było wczuć się w ich sytuacje i nawet polubić, a także poczuć sympatie do nich. Książka mimo skierowania jej do młodzieżowej grupy odbiorców i zostania lekturą dla szkół podstawowych to jednak czyta się świetnie mimo czasu jaki upłynął od ich napisania. Sięgając po zbiór opowiadań autorki nie spodziewałem się tego co dostałem i jestem zadowolony. Opowiadania dobrze napisane, z nienachalnym przesłaniem, przystępnie, przyjemnie i wciągająco. Nawet obecnie nie zestarzały się tak mocno i nadal mogą podobać się. Cieszy mnie to, bo początkowo miałem pewne obawy jakie nie sprawdziły się w czasie czytania. Marcin Kozera. Wilczęta z czarnego podwórza są pozycją interesującą i jak będę miał okazje lub sposobność może jeszcze coś autorki przeczytam kiedyś jak przyjdzie ku temu okazja.
Maria Dąbrowska jest autorką wielu utworów jakie kiedyś w podstawówce były obowiązkowe do czytania. Przez przypadek dostałem w swoje ręce książkę Marcina Kozera. Wilczęta z czarnego podwórza, po którą sięgnąłem z ciekawości i chęci przeczytania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarcin Kozera – opowiadanie osadzone w Anglii, gdzie polskie dzieci uczą się wszystkiego co potrzebne, a także polskich...
Opowiadanie o Marcinie mocne, końcówka rozczulająca i pokazująca ogień w sercach Polskich ludzi na obczyźnie. Szkoda, że teraz ludzie nie szanują Ojczyzny jak wtedy...chyba jest wszystkim za dobrze.
Opowiadanie o Marcinie mocne, końcówka rozczulająca i pokazująca ogień w sercach Polskich ludzi na obczyźnie. Szkoda, że teraz ludzie nie szanują Ojczyzny jak wtedy...chyba jest wszystkim za dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadania Marii Dąbrowskiej będące niegdyś lekturą w podstawówce. Z uwagi na prospołeczną wymowę pierwsze było szczególnie popularne w PRLu, gdzie lubiano podpinać się pod różne wrażliwe społecznie postacie czy twórców, anektując je jako „swoich”.
W istocie historia o tym, jak to należy oceniać ludzi po ich wnętrzu, a nie zewnętrznych znamionach, związanych bądź to z zamożnością, bądź też z poziomem wykształcenie. Dzisiaj oczywiste, ale w czasach powstania utworu niekoniecznie. Wystarczy poczytać co sanacyjne środowiska emigracyjne w czasie II wojny i po pisały i mówiły o politykach PSLu.
Tym niemniej to, co może i stanowiło wówczas novum dziś, dziś wydaje się po prostu przesycone nachalną propagandą, cóż z tego, że wartościowych ideałów. Stąd utwór jest dzisiaj uważany za przeznaczony dla młodzieży, albo nawet wręcz starszych dzieci. Tylko czy dzisiaj do tych grup dotrze ówczesna wymowa i sens podziałów?
Nas tej samej zasadzie „Marcin Kozera” po stu latach odzyskał swoją aktualność, ale na pewno utracił atrakcyjności i przyswajalność dla młodego pokolenia, do którego pierwotnie był adresowany.
Opowiadania Marii Dąbrowskiej będące niegdyś lekturą w podstawówce. Z uwagi na prospołeczną wymowę pierwsze było szczególnie popularne w PRLu, gdzie lubiano podpinać się pod różne wrażliwe społecznie postacie czy twórców, anektując je jako „swoich”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW istocie historia o tym, jak to należy oceniać ludzi po ich wnętrzu, a nie zewnętrznych znamionach, związanych bądź to z...
Przyjemna, troszkę przebija swądek dydaktyzmu, ale nie ujmuje to nic historyjkom.
Przyjemna, troszkę przebija swądek dydaktyzmu, ale nie ujmuje to nic historyjkom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na tamte czasy na pewno bardzo dobra. W obecnych czasach już te wartości nie są tak doceniane, jak wtedy (czas po wojnie to czas wspierania się, tak samo w "Marcinie Kozerze" - czas zaborów to nie jest łatwy czas, ani dla dorosłych, ani dla dzieci). Ogólnie polecam.
Jak na tamte czasy na pewno bardzo dobra. W obecnych czasach już te wartości nie są tak doceniane, jak wtedy (czas po wojnie to czas wspierania się, tak samo w "Marcinie Kozerze" - czas zaborów to nie jest łatwy czas, ani dla dorosłych, ani dla dzieci). Ogólnie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiat w którym znajdziecie się czytając "Wilczęta z czarnego podwórza"i "Marcina Kozerę",bardzo mało przypomina ten,jaki znacie ze swych własnych przeżyć bowiem autorka urodziła się w 1889r . W czasach kiedy Polska zniknęła z map (rozdzielenie między trzech zaborców). Autorka posiadała niezwykły dar obserwowania ,dostrzegała nie tylko spraw ważnych ,lecz i drobnych .
W "Wilczętach z czarnego podwórza " starała się przekazać czytelnikom myśli o wartości przyjaźni,współdziałania w gromadzie ,wzajemnej pomocy ,poczuciu zadowolenia i dumy jakie stąd płyną. Zrobiła to doskonałe!
"Marcin Kozera" W czasach w których dzieje się akcja opowiadania (przed I wojna światowa )wynarodowienie staje się realnym zagrożeniem. W tym utworze Marcin stawia sobie pytanie czy jest Polakiem czy Anglikiem? Czy chce być Polakiem czy Anglikiem?
" Na każdym miejscu w tym kraju wasi ojcowie,wasi dziadkowie i ojcowie tych dziadków ,aż do początków Anglii,przelewali krew i oblewali się potem . Pracowali,żyli i umierali na to,żebyście wy mogli być dumni z tych miast i wsi ... No to z czegoż on, Marcin ,ma być dumny? Jego dziadowie nie pracowali tu,nie byli tu nawet nigdy. Więc chyba nie jest Anglikiem"
Historia lubi zataczać koło ,co prawda w innej odsłonie ale zatacza.
Świat w którym znajdziecie się czytając "Wilczęta z czarnego podwórza"i "Marcina Kozerę",bardzo mało przypomina ten,jaki znacie ze swych własnych przeżyć bowiem autorka urodziła się w 1889r . W czasach kiedy Polska zniknęła z map (rozdzielenie między trzech zaborców). Autorka posiadała niezwykły dar obserwowania ,dostrzegała nie tylko spraw ważnych ,lecz i drobnych .
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW...
Książkę przeczytałem w VI klasie szkoły podstawowej w ramach obowiązkowego czytania dowolnych lektur "na ilość". Podsunęła mi ją mama, która również miała ją w lekturach. Po latach zupełnie jej już nie pamiętałem i dopiero odnalezienie notatek uświadomiło mnie, że ją czytałem.
Książkę przeczytałem w VI klasie szkoły podstawowej w ramach obowiązkowego czytania dowolnych lektur "na ilość". Podsunęła mi ją mama, która również miała ją w lekturach. Po latach zupełnie jej już nie pamiętałem i dopiero odnalezienie notatek uświadomiło mnie, że ją czytałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMnie to opowiadanie Dąbrowskiej bardzo się podobało.
I wtedy gdy sama je czytałam w podstawówce, i później gdy do niego kilka razy wracałam, a Marcina i jego zachowanie potraktowałam jako ciekawe studium przypadku.
Opowiadanie, mimo niewielkich rozmiarów jest obfite treścią. Naładowane emocjami i dobrze skreślonymi sylwetkami bohaterów, a jego dydaktyzm nie razi tak bardzo, bo dotyczy ważnych wartości.
Moją uwagę przykuły przede wszystkim relacje między dziećmi i ich stosunek do Marcina, który z jednej strony mnie wkurzał, ale z drugiej, tak jak i dzieci - trzymałam z nim.
Na pewno interesująca i aktualna pozycja dla dzieci mieszkających za granicą, które chodzą do polskich szkół sobotnich i często doświadczają podobnych do Marcina dylematów.
Kto zechce, niech sięga.
Mnie to opowiadanie Dąbrowskiej bardzo się podobało.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI wtedy gdy sama je czytałam w podstawówce, i później gdy do niego kilka razy wracałam, a Marcina i jego zachowanie potraktowałam jako ciekawe studium przypadku.
Opowiadanie, mimo niewielkich rozmiarów jest obfite treścią. Naładowane emocjami i dobrze skreślonymi sylwetkami bohaterów, a jego dydaktyzm nie razi tak...
Opowiadanie pierwsze jest już bardziej historyczne niż obyczajowe. Uświadomiło mi potrzebę harcerstwa kiedyś. Dziś - z przykrością to sobie uświadomiłam - nie widzę dla niego zastosowań.
Opowiadanie drugie wzrusza do łez i budzi niepokojące pytanie: Jaka jest Polonia dziś?
Opowiadanie pierwsze jest już bardziej historyczne niż obyczajowe. Uświadomiło mi potrzebę harcerstwa kiedyś. Dziś - z przykrością to sobie uświadomiłam - nie widzę dla niego zastosowań.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadanie drugie wzrusza do łez i budzi niepokojące pytanie: Jaka jest Polonia dziś?