rozwińzwiń

Ludzie stamtąd. Cykl opowieści

Okładka książki Ludzie stamtąd. Cykl opowieści autora Maria Dąbrowska, 9788367262316
Okładka książki Ludzie stamtąd. Cykl opowieści
Maria Dąbrowska Wydawnictwo: Marginesy Seria: Marginesy Klasycznie literatura piękna
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Marginesy Klasycznie
Data wydania:
2022-05-11
Data 1. wyd. pol.:
1958-09-01
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367262316
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Ludzie stamtąd. Cykl opowieści w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Ludzie stamtąd. Cykl opowieści i



Przeczytane 929 Opinie 339 Oficjalne recenzje 647

Opinia społeczności książki Ludzie stamtąd. Cykl opowieścii



Książki 1835 Opinie 1003

Oceny książki Ludzie stamtąd. Cykl opowieści

Średnia ocen
6,9 / 10
250 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ludzie stamtąd. Cykl opowieści

avatar
401
109

Na półkach: ,

Przepiękne, wzruszające, prawdziwe. Cudowne opisy wsi polskiej i jej mieszkańców. Pomimo trudnego języka czyta się bardzo przyjemnie. Jeżeli ktoś nie przeczytał jeszcze "Nocy i dni", to musi zacząć od tych opowieści. To jest pozycja obowiązkowa. Polecam.

Przepiękne, wzruszające, prawdziwe. Cudowne opisy wsi polskiej i jej mieszkańców. Pomimo trudnego języka czyta się bardzo przyjemnie. Jeżeli ktoś nie przeczytał jeszcze "Nocy i dni", to musi zacząć od tych opowieści. To jest pozycja obowiązkowa. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1167
1135

Na półkach: ,

Na początku znalazła się trzystronicowa "Przedmowa" autorki do szóstego wydania (wydanie z 1955 roku). "Ludzie stamtąd" – zbiór ośmiu opowiadań napisanych w latach 1924 – 1925 w Warszawie. Zostały zaprezentowane stosunki społeczne, które panowały na polskich terenach przed wybuchem pierwszej wojny światowej. Maria Dąbrowska w tekście posługiwała się gwarą. Opowiadania były ponure, traktowały o nieszczęściach bohaterów. Wszystkie przedstawione tam wydarzenia dotyczyły losu chłopów. Zostały ukazane takie problemy jak pijaństwo, nieszczęśliwe zakochanie, samotność starych i schorowanych ludzi zepchniętych na margines wiejskiej społeczności, przepracowanie, napiętnowanie i wyobcowanie wśród mieszkańców wsi.

Na początku znalazła się trzystronicowa "Przedmowa" autorki do szóstego wydania (wydanie z 1955 roku). "Ludzie stamtąd" – zbiór ośmiu opowiadań napisanych w latach 1924 – 1925 w Warszawie. Zostały zaprezentowane stosunki społeczne, które panowały na polskich terenach przed wybuchem pierwszej wojny światowej. Maria Dąbrowska w tekście posługiwała się gwarą. Opowiadania były...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
176
131

Na półkach:

Wzruszająca, autentyczna i na długo pozostaje w głowie. Dzięki Ci, Mario Dąbrowska.

Wzruszająca, autentyczna i na długo pozostaje w głowie. Dzięki Ci, Mario Dąbrowska.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

602 użytkowników ma tytuł Ludzie stamtąd. Cykl opowieści na półkach głównych
  • 348
  • 248
  • 6
134 użytkowników ma tytuł Ludzie stamtąd. Cykl opowieści na półkach dodatkowych
  • 98
  • 11
  • 5
  • 5
  • 5
  • 5
  • 5

Inne książki autora

Okładka książki Listy. Tom 1. 1940-1945 Maria Dąbrowska, Anna Kowalska
Ocena 9,0
Listy. Tom 1. 1940-1945 Maria Dąbrowska, Anna Kowalska
Okładka książki Listy. Tom 3. 1945-1951 Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski
Ocena 8,0
Listy. Tom 3. 1945-1951 Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski
Okładka książki Listy. Tom 2. 1931-1944 Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski
Ocena 7,5
Listy. Tom 2. 1931-1944 Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski
Okładka książki Listy. Tom I. 1924-1930 Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski
Ocena 8,0
Listy. Tom I. 1924-1930 Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski
Okładka książki Świąteczna noc Hans Christian Andersen, Anton Czechow, Maria Dąbrowska, Charles Dickens, Lucy Maud Montgomery, Eliza Orzeszkowa, Bolesław Prus, Władysław Stanisław Reymont, Maria Rodziewiczówna
Ocena 8,1
Świąteczna noc Hans Christian Andersen, Anton Czechow, Maria Dąbrowska, Charles Dickens, Lucy Maud Montgomery, Eliza Orzeszkowa, Bolesław Prus, Władysław Stanisław Reymont, Maria Rodziewiczówna
Maria Dąbrowska
Maria Dąbrowska
Maria Dąbrowska pochodziła ze zubożałej rodziny szlacheckiej. Była córką Józefa Szumskiego i Ludomiry z Gałczyńskich. Wychowała się w dworze w Russowie pod Kaliszem (od 1971 Oddział Literacki Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej w Kaliszu). W latach 1901–1904 uczyła się na pensji Heleny Semadeniowej w Kaliszu, przy ul. Babinej 2. W latach 1907–1914 studiowała na uniwersytetach w Szwajcarii (Lozanna) i Belgii (Bruksela) nauki przyrodnicze, ekonomię i socjologię. W czasie studiów związała się z nurtami niepodległościowymi. Była zwolenniczką poglądów Edwarda Abramowskiego, jego idei spółdzielczości. Członkini Rady Ligi Kobiet Polskich Pogotowia Wojennego. Wyszła za mąż za Mariana Dąbrowskiego, działacza socjalistycznego poznanego za granicą, zaprzyjaźnionego z Józefem Piłsudskim. Ponieważ uważali swój związek za nowoczesny, nie rościli sobie prawa do wyłączności, w związku z czym w 1916 nawiązała kilkumiesięczny romans z Henrykiem Szczyglińskim. Po śmierci męża w 1925 towarzyszem życia Dąbrowskiej został na wiele lat, aż do swej śmierci w 1952, Stanisław Stempowski, dawny ziemianin, bibliotekarz, wolnomularz, z którym żyła w konkubinacie. W okresie tym przez pewien czas pracowała w Ministerstwie Rolnictwa i Reform Rolnych, jednocześnie angażując się w twórczość publicystyczną. Zajmowała mieszkanie nr 31 przy ul. Polnej 40 w Warszawie (w 1984 otwarto tam Muzeum Marii Dąbrowskiej, oddział Muzeum Literatury). Podczas okupacji niemieckiej przebywała głównie w Warszawie. 2 października 1944 wyszła z miasta wraz z ludnością cywilną i trafiła do obozu w Pruszkowie. Pomimo pozostawionej na drzwiach kartki z prośbą o uszanowanie jej dorobku literackiego, jej mieszkanie zostało splądrowane. Wróciła do Warszawy 3 lutego 1945. Po śmierci Stempowskiego (1952) Maria Dąbrowska zamieszkała w 1954 w al. Niepodległości 163 m. 8 razem z poznaną podczas wojny pisarką, mieszkającą od 1945 we Wrocławiu, Anną Kowalską (w latach wojny połączyło je głębokie uczucie). W ostatnich latach życia mieszkała we własnym domu w Komorowie pod Warszawą (świadectwo o tym okresie życia pisarki dała po latach jej ówczesna gosposia, Melania Andruszkiewicz),gdzie obecnie znajduje się biblioteka jej imienia. Była członkinią Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu w 1958. Zmarła wieczorem 19 maja 1965 w lecznicy przy ul. Emilii Plater 18 w Warszawie. Trumnę ze zwłokami wystawiono w Sali Kolumnowej pałacu Prymasowskiego (przedwojennej siedzibie Ministerstwa Rolnictwa i Reform Rolnych. W testamencie poprosiła o katolicki pogrzeb oraz pochowanie razem z matką i poległą w powstaniu warszawskim siostrą. Jej druga prośba nie została spełniona. 22 maja 1965, po mszy żałobnej w katedrze św. Jana, spoczęła w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Powązkowskim (grób 139). Maria Dąbrowska początkowo poświęcała się publicystyce, od której przeszła do literatury pięknej, dając w niej studia psychologiczne o ludziach, często z nizin, wysnute z własnej obserwacji. Oddzielnie wydała: Wspomnienia dzieciństwa, Celowała zwłaszcza w narracji epickiej i analizie psychiki kobiecej oraz w opisach środowiska średniej inteligencji polskiej. Pozostawiła nadto prace przekładowe, artykuły z zakresu spółdzielczości, książki dla młodzieży, artykuły krytyczne w czasopismach (m.in. w „Wiadomościach Literackich”). Prozę artystyczną Dąbrowskiej otwiera zbiór opowiadań Gałąź czereśni (1921). Zapowiedź późniejszego stylu dał autobiograficzny tom Uśmiech dzieciństwa (1923). Prócz tonacji osobistej wyraźny jest tu temat społeczny. Wyróżnia się kolejny, zawierający refleksje o godności ludzkiej i wątki erotyczne, tom opowiadań Ludzie stamtąd (1926),doceniony wówczas, m.in. przez Jarosława Iwaszkiewicza (w entuzjastycznej recenzji w „Wiadomościach Literackich”). Obok portretu kobiety namiętnej i studium mocy seksualności (Łucja z Pokucic) zawarła tam studium człowieka samotnego i cierpiącego, ale świadomego swej ludzkiej godności (Noc ponad światem). Arcydziełem Marii Dąbrowskiej jest tetralogia powieściowa Noce i dnie (1932–1934),która obejmuje cztery tomy: I Bogumił i Barbara (1932),II Wieczne zmartwienie (1932),III Miłość (1933),IV Wiatr w oczy (1934). Nawiązując swym tworzywem do tradycji epiki (od Homera po realizm XIX wieku),Dąbrowska przedstawia tam dzieje kilku pokoleń rodziny szlacheckiej na przełomie XIX i XX wieku. Noce i dnie to zakrojona kronika polskiej inteligencji, także wnikliwe studium psychologiczne głównych bohaterów, małżeństwa Niechciców – Bogumiła i Barbary. Powieść ma cechy autobiograficzne. Powieściowy Kaliniec to odwzorowany Kalisz. Zasadniczy wątek fabularny, jak i rys psychologiczny bohaterów Dąbrowska stworzyła w miejscowości Płonne k. Radomina. Bogumił i Barbara, główni bohaterowie powieści, wzorowani byli na administratorach majątku w Płonnem (żona administratora, Helena Hepke, była siostrą Dąbrowskiej; błędną jest informacja, jakoby postacie Bogumiła i Barbary były wzorowane na rodzicach pisarki). Obecnie w Szkole Podstawowej w Płonnem znajduje się sala pamięci poświęcona Marii Dąbrowskiej. Wątek Agnieszki Niechcicówny i działacza socjalistycznego Marcina Śniadowskiego (tak został sportretowany Marian Dąbrowski, zmarły mąż autorki powieści) to studium fascynacji miłosnej, w tym erotycznej, poprzez zamieszczoną tam korespondencję młodych. Noce i dnie to także swoista powieść metafizyczna o porządku bytu, tajemnicy istnienia, która ujawnia się mimo zwątpień i cierpień. Świetność powieści podkreślali m.in. poeta Julian Przyboś (Czytając Mickiewicza) i filozof Władysław Tatarkiewicz (we Wspomnieniach). Wstępną wersję Nocy i dni Dąbrowska opublikowała jako Domowe progi. Nowela Ksiądz Filip to studium kapłana, dla którego celibat jest normą przeciwną życiu. Z kolei Panna Winczewska to budowany techniką groteski portret starzejącej się, a infantylnej, bibliotekarki. Do idei Nocy i dni nawiązuje późniejsza, blisko kilkadziesiąt lat pisana i nieukończona powieść, wydana pośmiertnie jako Przygody człowieka myślącego (1970; oprac. Ewa Korzeniewska),choć pisarka (o czym świadczą zapiski w Dzienniku) zamierzała ostatecznie dać jej tytuł Kompozycja istnienia. W zamyśle Dąbrowskiej miały to być dalsze dzieje inteligencji polskiej jako warstwy społecznej: w dwudziestoleciu międzywojennym (1918–1939) i podczas II wojny światowej. W drugiej powieści wyróżnia się rozdział Dokonało się!, który z pozycji świadka przedstawia powstanie warszawskie (1944). Wśród materiałów do drugiej powieści ukończony został zespół opowiadań, który Dąbrowska zamierzała wydać jako tom A teraz wypijmy..., a które ukazały się po śmierci pisarki (1981; oprac. Tadeusz Drewnowski). Po wojnie pisała opowiadania (np. opowiadanie Na wsi wesele, które Jerzy Stempowski w liście do pisarki przyrównał do obrazów Bruegla). Inne utwory powojenne ukazały się w wersji książkowej pośmiertnie (Opowiadania, 1967, oprac. Ewa Korzeniewska),np. studium psychologiczne starzejącej się, osamotnionej aktorki Klara i Angelika (będące zamaskowanym autoportretem). Publikowała między innymi na łamach tygodnika „Bluszcz”, a także w słynnych w dwudziestoleciu międzywojennym „Wiadomościach Literackich”. Ważne miejsce w dorobku Dąbrowskiej zajęły także eseje literackie i opublikowane pośmiertnie Dzienniki. Dwutomowe Pisma rozproszone (1964) gromadzą wcześniej drukowane osobno w czasopismach – autokomentarze (w tym do Nocy i dni),wspomnienia i szkice krytyczne, w tym esej o Stanisławie Przybyszewskim Piewca niedojrzałości duchowej. Inny charakter ma tom esejów Szkice o Conradzie, 1959),zawierający m.in. rozważania o tragizmie w twórczości autora Nostromo. Dzienniki, prowadzone od roku 1914 do śmierci dają autoportret pisarki (także studium jej życia intymnego) i panoramę epicką swego czasu. Bogate treściowo są zwłaszcza zapisy z lat stalinowskich (np. świetny opis przyjęcia u prezydenta Bieruta) i ostatniego okresu życia (np. o niedługo przed śmiercią obejrzanym filmie Michelangelo Antonioniego Czerwona pustynia). Ważne miejsce w Dziennikach zajmują zapisy snów. Liczne są tam też obserwacje literackie (np. na temat Goethego, Tomasza Manna, Marka Hłaski) i autokomentarze do własnego dzieła (np. o postaci Barbary Niechcicowej). Miejsce drugoplanowe w dorobku Dąbrowskiej zajmują dramaty Stanisław i Bogumił oraz Geniusz sierocy, skupione wokół dyskutowanych kart historii Polski (jak konflikt biskupa krakowskiego św. Stanisława i króla Bolesława Śmiałego). Korespondencja pisarki (m.in. z Jerzym Stempowskim) pozostaje rozproszona. Sensacyjna okazała się edycja listów miłosnych jej i Mariana Dąbrowskiego (2005). Przełożyła z języka angielskiego Dziennik Samuela Pepysa z epoki baroku oraz z rosyjskiego opowiadania Antoniego Czechowa. Dała też przekład Nielsa Lyhne Jacobsena. Była uzdolniona plastycznie. Pozostawiła malowane przez siebie obrazy (akwarele): pejzaże i martwe natury.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sława i chwała. Tom 1 Jarosław Iwaszkiewicz
Sława i chwała. Tom 1
Jarosław Iwaszkiewicz
To było moje pierwsze zetknięcie się z Iwaszkiewiczem i choć Sława i Chwała miała dla mnie momenty słabsze, przez które proces czytania się wydłużał, to ostatecznie sprawiła mi ogrom frajdy. W powieści pojawia się masa bohaterów i to ich uważam za najwiekszą siłę tej pozycji. Choć musiałam się z nimi zapoznać przez parę stron by móc z łatwością rozróżniać i poznawać osoby przewijające się na kartkach to szybko zauważyłam doskonałość Iwaszkiewicza w operowaniu nimi. Przedstanawia nam wachlarz bohaterów i wachlarz obecnych w tamtych czasach klas społecznych, zachowań, przyzwyczajeń. Robi to bardzo detalicznie, bo w dialogach namacalne są nawet charakterystyczne tony głosu - to wszystko jest wytworzone niesamowicie. A co najważniejsze, zżyłam się z nimi. Jednych polubiłam, do innych się przekonałam z czasem, albo przestałam pałać sympatią, cieszyłam się z sukcesów, przeżyłam smutki i cierpienia, widziałam relacje, emocje, to wszystko Iwaszkiewicz stworzył z ogromnym realizmem. Do tego piękne opisy, piękne zdania, miejsca, które ukazują się wręcz same. Taka lektura to tylko przyjemność! Dla bycia lekko przyczepliwym: zdziwiona byłam jedynie dosyć sporym i poważnym przeskokiem między 4 i 5 rozdziałem. Tam brakowało mi trochę bardziej płynnego przejścia, bo ten fragment odebrałam jakby w edycji zgubiło się parę kartek książki..
Alishia - awatar Alishia
oceniła na87 miesięcy temu
Kordian i cham Leon Kruczkowski
Kordian i cham
Leon Kruczkowski
Wydany w 1932 roku „Kordian i cham” jest powieściowym debiutem Leona Kruczkowskiego, wówczas przeszło trzydziestoletniego nauczyciela przedmiotów ścisłych, socjalisty z przekonania. Polityczna proweniencja autora jest w tym przypadku dość ważna, chociażby ze względu na fakt, że w 1962 roku Kruczkowski uznał swoją powieść za dokument polityczno-literacki „(...) okresu, w którym powstała, okresu walki polskich mas ludowych z władzą kapitalistyczno-obszarniczą”. Niech jednak nikogo nie zmyli ta komunistyczna nowomowa – „Kordian i cham” to książka zaskakująco uniwersalna. Dzieje się tak, bo mamy tutaj do czynienia z historią chłopskiej niedoli w przededniu wybuchu powstania listopadowego. I to napisaną w oparciu o rzeczywisty pamiętnik, czyli „Opis życia wieśniaka polskiego” autorstwa Kazimierza Deczyńskiego. Zresztą Deczyński jest również głównym bohaterem powieści. A obraz Królestwa Kongresowego, który znajdziemy w książce Kruczkowskiego, nie napawa optymizmem. To kraj zacofany, mający za nic prawa chłopów, może poza „prawem” do odrabiania pańszczyzny. Panowie włościanami gardzą, kler nimi manipuluje, a patrioci, którzy szczerze chcieliby Polski uwolnionej spod carskiego jarzma, zupełnie nie potrafią wytłumaczyć tej niepiśmiennej i wylęknionej masie, dlaczego też powinna chwycić za broń i walczyć za Polskę. Bo nowy kraj ze snów powstańców to wciąż Polska panów i dworków, a nie wolnych chłopów. I to nie jest tak, że powstańcy są tutaj postaciami negatywnymi. Wręcz przeciwnie – to idealiści, których bunt jest poniekąd słuszny. Tyle tylko, że nie do końca biorą pod uwagę potrzeby ok. 80% społeczeństwa. W tym chociażby rzeczonego Kazimierza Deczyńskiego. A sama książka? To powieść dokumentalno-historyczna. Wiele tutaj nazwisk, faktów czy wręcz cytatów z literatury podmiotu. Do tego bardzo naturalistyczny obraz stosunków panujących na wsi oraz garść rozliczeń, głównie z tradycją napoleońską, klerem oraz dworem. Język jest kwiecisty, archaiczny, momentami mocno gwarowy. Bohaterowie – z drobnymi wyjątkami – niezbyt zróżnicowani. Całość niekiedy sprawia wrażenie chaotycznej, jakby autor chciał poruszyć w swojej książce jak najwięcej zagadnień społecznych. Ponadto chwilami rzeczywiście można odczuć dość mocne wychylenie autora w lewą stronę spektrum politycznego, ale generalnie trudno się nie zgodzić ze społecznymi obserwacjami „Kordiana i chama”. Nie wiem, może to wina wydania, ale nie czytało mi się tej powieści łatwo, szczególnie jej pierwszej części. Poza tym autor czasami trochę za daleko odpływa w fantazję, chociażby w kontekście losów chłopa Bartosza Głowackiego czy nawet samego Deczyńskiego, który w powstaniu ostatecznie dosłużył się stopnia podporucznika. Ale jak ktoś chciałby sięgnąć po dosyć ambitną, lecz zapomnianą obecnie książkę historyczną, „Kordian i cham” jest w moim odczuciu dobrym wyborem.
Tristero - awatar Tristero
ocenił na610 miesięcy temu
Romans Teresy Hennert Zofia Nałkowska
Romans Teresy Hennert
Zofia Nałkowska
Ona jeszcze ładna, już niemłoda mężatka, z przeszłością, którą w dawniejszych czasach warto było dyskretnie odstawić jak szkielet do szafy. On - przystojny, dziarski oficer, nieco zblazowany, z jednej strony cyniczny, z drugiej - żarliwy. I miłość, która przychodzi nagle, zupełnie nie w porę i tak, że nie sposób się przed nią obronić. W tle inny romans - a właściwie miłostka antypatycznego, żonatego oficerka ze skłonnością do malwersacji, ze śliczną ale "diablo drogą" pracownicą pewnego biura. Oględnie mówiąc, żadna z tych miłosnych historii nie zakończy się happy endem. Wszystko rozgrywa się w realiach młodziutkiej Polski z początku lat dwudziestych XX wieku, w środowisku wyższych wojskowych i osób "z towarzystwa". I to tło społeczne wydaje się być ciekawsze niż sam wątek miłosny. Opisy towarzyskich spotkań, trosk i radości opisywanej klasy są całkiem interesującym obrazem epoki, zwłaszcza, że widzianym oczami pisarki - bezpośredniego świadka tych czasów. Nasz młody kraj nie wydaje się krainą mlekiem i miodem płynącą. Wielu wojskowych po wojnie idzie w odstawkę, ich pobory nie tylko nie wystarczają na wystawną reprezentację, ale czasem wręcz na skromne życie. Co nie zmienia faktu, że "oficeryje" nie chcą rezygnować z luksusowych przyjemności, niektórzy nawet kosztem wyprzedawania rodzinnych pamiątek i mebli. Czyżby Ojczyzna nie była w stanie odwdzięczyć się jej obrońcom? Sprawy socjalne innych grup społecznych również szorują po dnie, zupełnie jakby Polska uznała osiągnięcie upragnionej niepodległości za szczyt i kres swych celów. Mimo ciekawego kontekstu, książka mnie nie porwała i nie uwiodła. Nałkowska była przez długie lata niesłychanie wpływową osobą w różnych organizacjach związanych ze słowem pisanym. Jednak Jej twórczość zestarzała się raczej nieładnie. "Medaliony" to oczywiście ponadczasowy hit, ale to raczej ze względu na ich tematykę niż urodę narracji. Jeśli mam zwracać się do literatury sprzed II Wojny, wolę już Dołęgę lub Makuszyńskiego.
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na61 rok temu

Cytaty z książki Ludzie stamtąd. Cykl opowieści

Więcej
Maria Dąbrowska Ludzie stamtąd Zobacz więcej
Maria Dąbrowska Ludzie stamtąd Zobacz więcej
Maria Dąbrowska Ludzie stamtąd. Cykl opowieści Zobacz więcej
Więcej