Busz po polsku

Okładka książki Busz po polsku autora Ryszard Kapuściński, 9788375521139
Okładka książki Busz po polsku
Ryszard Kapuściński Wydawnictwo: Agora reportaż
123 str. 2 godz. 3 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1975-01-01
Liczba stron:
123
Czas czytania
2 godz. 3 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375521139
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Busz po polsku w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Busz po polsku

Średnia ocen
7,0 / 10
1451 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Busz po polsku

avatar
779
58

Na półkach:

Długo, za długo "Busz..." dojrzewał na moim regale, czy raczej ja dojrzewałem do Kapuścińskiego w takim swojskim wydaniu. To nie odległe i egzotyczne miejsca ale powojenna Polska, z perspektywy czasu może wydawać się bardziej egzotyczna niż wiele z miejsc które znamy z twórczości Kapuścińskiego. Debiut jakiego nikt by się nie powstydził, ktoś kiedyś twierdził, że czasem najdalsza podróż to ta na drugą stronę ulicy.

Długo, za długo "Busz..." dojrzewał na moim regale, czy raczej ja dojrzewałem do Kapuścińskiego w takim swojskim wydaniu. To nie odległe i egzotyczne miejsca ale powojenna Polska, z perspektywy czasu może wydawać się bardziej egzotyczna niż wiele z miejsc które znamy z twórczości Kapuścińskiego. Debiut jakiego nikt by się nie powstydził, ktoś kiedyś twierdził, że czasem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
388
124

Na półkach: ,

Reklama pasty do zębów i Uprowadzenie Elżbiety zostaną ze mną chyba najdłużej. Czy istnieje jakiś współcześnie pisany zbiór reportaży który dzisiejszą Polskę tak opowiada? Ze zrozumieniem i współodczuwaniem?

Reklama pasty do zębów i Uprowadzenie Elżbiety zostaną ze mną chyba najdłużej. Czy istnieje jakiś współcześnie pisany zbiór reportaży który dzisiejszą Polskę tak opowiada? Ze zrozumieniem i współodczuwaniem?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
52
15

Na półkach:

chyba najlepsza książka, jaką mogłam przeczytać podczas mojej (sztucznie wygenerowanej przez j. przyborę) fazy na polskę lat 50./60. xx wieku. reportaże (czy opowiadania - podczas czytania nawet zapominałam, że to zbiór reportaży, bo wszystko było opisane w taki niesamowity sposób) wybitne - szczególnie danka, sztywny, uprowadzenie elżbiety, ten o stępiku, o niedoszłych studentach w warszawie czy o tych nieszczęsnych podróżnikach, ciągle zmieniających pracę. świetne spojrzenie na realia życia w powojennej polsce, patologie i małe szczęścia (wino i filmy oczywiście).
na zakończenie stwierdzę też, że zdecydowanie jest to dzieło zachęcające do zagłębienia się w twórczość kapuścińskiego, co moze zrobie jeszcze w tym roku zobaczymy

chyba najlepsza książka, jaką mogłam przeczytać podczas mojej (sztucznie wygenerowanej przez j. przyborę) fazy na polskę lat 50./60. xx wieku. reportaże (czy opowiadania - podczas czytania nawet zapominałam, że to zbiór reportaży, bo wszystko było opisane w taki niesamowity sposób) wybitne - szczególnie danka, sztywny, uprowadzenie elżbiety, ten o stępiku, o niedoszłych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2938 użytkowników ma tytuł Busz po polsku na półkach głównych
  • 2 069
  • 844
  • 25
601 użytkowników ma tytuł Busz po polsku na półkach dodatkowych
  • 467
  • 42
  • 33
  • 17
  • 16
  • 14
  • 12

Inne książki autora

Ryszard Kapuściński
Ryszard Kapuściński
Polski reportażysta, dziennikarz, publicysta, poeta i fotograf, zwany "cesarzem reportażu". Był najczęściej – poza Stanisławem Lemem – tłumaczonym za granicą polskim autorem. Urodził się w rodzinie nauczycielskiej. Jego ojciec walczył w 1939 w stopniu podporucznika w SGO Polesie[1]. Po 17 września dostał się do niewoli radzieckiej. Wraz z kilkoma kolegami udało mu się uciec z kolumny prowadzonej na Smoleńsk i po zamianie ubrania na cywilne powrócił do Pińska (Artur Domosławski w książce "Kapuściński non-fiction" podaje fakt niewoli i ucieczki w wątpliwość). W obawie przed deportacją do Kazachstanu wyjechał z rodziną do swoich rodziców mieszkających w Przemyślu[2], a następnie w głąb okupowanej Polski. Pozostałą część okupacji Ryszard Kapuściński wraz z rodzicami spędził w Sierakowie, w Puszczy Kampinoskiej, koło wsi Palmiry. Debiutował poetycko w wieku 17 lat w tygodniku Dziś i Jutro. W 1950 zdał maturę w warszawskim gimnazjum im. Stanisława Staszica. W latach 1953–1981 był członkiem PZPR. W 1956 ukończył studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego i rozpoczął pracę (początkowo jako goniec) w redakcji Sztandaru Młodych. W 1956 otrzymał pierwszą nagrodę – Złoty Krzyż Zasługi – za reportaż To też jest prawda o Nowej Hucie, opisujący trudne warunki życia robotników na budowie kombinatu. W tym samym roku odbył swą pierwszą podróż zagraniczną – do Indii. Odszedł z gazety w 1958, odwołany przez redakcję za poparcie dla krytycznego wobec władzy tygodnika Po Prostu. Przeniósł się do Polityki. Od 1962 pracował dla PAP jako stały korespondent zagraniczny w Afryce, Ameryce Łacińskiej i Azji. Dokumentował upadek cesarstwa w Etiopii i Iranie. Od 1974 w tygodniku Kultura. Przełożył na język polski Dziennik z Boliwii Che Guevary. Był zaprzyjaźniony z Salvadorem Allende. W 1987 Royal Court Theatre w Londynie wystawił sceniczną adaptację jego książki Cesarz, opisującej upadek reżimu Haile Selassie I w Etiopii (wystawiany potem także w kraju). W 1996 wyróżniony nagrodą imienia Jana Parandowskiego, w 1999 otrzymał "Ikara". Wybrany przez środowisko dziennikarskie Dziennikarzem wieku w plebiscycie miesięcznika Press. Laureat Nagrody im. Dariusza Fikusa za rok 2004. Doktor honoris causa Uniwersytetu Śląskiego (17 października 1997)[3], Uniwersytetu Wrocławskiego (2001),Uniwersytetu Jagiellońskiego (2004) i Gdańskiego (29 stycznia 2004)[4]. Łącznie otrzymał ponad 40 nagród i wyróżnień. Był członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Zmarł 23 stycznia 2007[5] w wieku 74 lat, po rozległym zawale serca, na oddziale kardiochirurgii szpitala przy ul. Banacha w Warszawie. Jego śmierci poświęcone zostało dużo miejsca zarówno w polskich jak i światowych mediach. Na pierwszych stronach swych wydań pisały o Kapuścińskim największe gazety, jak New York Times, Le Monde czy El Pais. Na ręce ambasadora RP w Hiszpanii kondolencje z powodu śmierci pisarza złożyła hiszpańska para królewska oraz książę Asturii. To cios dla polskiej literatury, dla polskiej kultury – tak o śmierci Ryszarda Kapuścińskiego mówił w rozmowie z dziennikarzami w tureckim Adampolu prezydent Lech Kaczyński. Msza święta żałobna rozpoczęła pogrzeb 31 stycznia 2007 o godz. 11 w Bazylice Świętego Krzyża w Warszawie. Przewodniczył jej prymas Polski kard. Józef Glemp. Mszę koncelebrowali m.in. kapelan Rodzin Katyńskich ks. prałat Zdzisław Peszkowski, kapelan prezydenta RP, ks. prałat Roman Indrzejczyk i ks. Adam Boniecki z "Tygodnika Powszechnego". Homilię prymasa odczytał ksiądz Piotr Pawlukiewicz. Książki Ryszarda Kapuścińskiego: * Busz po polsku (1962) * Czarne Gwiazdy (1963) * Kirgiz schodzi z konia (1968) * Gdyby cała Afryka (1969) * Che Guevara – Dziennik z Boliwii – Ryszard Kapuściński (1969) * Dlaczego zginął Karl von Spreti? (1970) * Chrystus z karabinem na ramieniu (1975) * Jeszcze dzień życia (1976) * Wojna futbolowa (1978) * Cesarz (1978) * Szachinszach (1982) * Notes (1986) * Wrzenie Świata (zbiór) (1988) * Lapidarium (1990) * Imperium (1993) * Lapidarium II (1995) * Lapidarium III (1997) * Heban (1998) * Z Afryki (2000) * Lapidarium IV (2000) * Lapidarium V (2001) * Autoportret reportera (2003) * Podróże z Herodotem (2004) * Prawa natury (2006) * Ten Inny (2006) * Lapidarium VI (2007)
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kapuściński non-fiction Artur Domosławski
Kapuściński non-fiction
Artur Domosławski
„Kapuściński non fiction” Artura Domosławskiego to książka wymagająca i bardzo gęsta w treści, skierowana raczej do czytelnika, który chce nie tylko poznać fakty z życia Ryszarda Kapuścińskiego, ale także zanurzyć się w rozważaniach na temat jego postawy, wyborów i sposobu uprawiania reportażu. Autor z ogromną skrupulatnością gromadzi szczegóły, hipotezy i refleksje dotyczące biografii kultowego reportera. To nie jest prosta opowieść o życiu od punktu A do punktu B. Domosławski stara się zrozumieć Kapuścińskiego i jednocześnie poddać go krytycznej analizie, zastanawiając się nad granicą między literaturą a reportażem oraz nad etyką pracy dziennikarza. Chcąc przybliżyć postać bohatera, autor szeroko opisuje także osoby z jego otoczenia, rodzinę, przyjaciół i współpracowników. Ten zabieg momentami rozmywa główny temat i sprawia, że czytelnik oddala się od samego Kapuścińskiego, gubiąc go w tle licznych relacji i kontekstów. Z jednej strony pozwala to lepiej zrozumieć środowisko, w którym funkcjonował, z drugiej może wywołać wrażenie nadmiaru informacji. W książce pojawiają się również fragmenty utworów Kapuścińskiego, co stanowi ciekawy dodatek i przypomnienie jego stylu oraz sposobu patrzenia na świat. Jednocześnie wyraźnie widać, że dominują tu przemyślenia i rozważania autora nad postępowaniem reportera. Ta warstwa refleksyjna zdecydowanie przeważa nad częścią czysto biograficzną, co dla jednych będzie ogromnym atutem, a dla innych może okazać się nużące. „Kapuściński non fiction” to lektura ambitna, momentami kontrowersyjna, skłaniająca do myślenia i stawiania pytań. Nie daje prostych odpowiedzi i nie idealizuje bohatera. To książka raczej do powolnego czytania i refleksji niż do szybkiego pochłonięcia, szczególnie polecana tym, którzy chcą spojrzeć na legendę polskiego reportażu z różnych, nie zawsze wygodnych perspektyw.
Marzena Górska - awatar Marzena Górska
oceniła na62 miesiące temu
Chrystus z karabinem na ramieniu Ryszard Kapuściński
Chrystus z karabinem na ramieniu
Ryszard Kapuściński
Książka mocna, świetnie napisana i emocjonalnie „działająca”, choć momentami zbyt publicystyczna i jednostronna. Jest to zbiór reportaży, które czyta się jak ostrą, gęstą od obrazów relację z miejsc, gdzie polityka nie jest debatą, tylko strachem, głodem i przemocą. Kapuściński pokazał w kilku scenach cały mechanizm konfliktu – jak rodzi się radykalizacja, jak działa propaganda, jak wojna mieli zwykłych ludzi, a wielkie słowa takie jak „wolność”, „rewolucja” zderzają się z codziennością.​​ Najbardziej uderzyło mnie to, co autor sugeruje między wierszami: że biedne kraje często nie są „podmiotem”, tylko terenem gry, a potęgi światowe (w książce pojawiają się m.in. USA i europejskie interesy) potrafią wspierać wygodne dla siebie układy, nawet jeśli oznacza to cynizm i cierpienie słabszych. Można zaobserwować to również dziś - narzędzia się zmieniły ale logika przewagi silniejszych nad słabszymi wcale nie zniknęła. Książkę czyta się jak reportaż literacki: autor buduje napięcie, uogólnia i prowadzi czytelnika emocją, czasem kosztem równowagi między stronami i twardej weryfikacji liczb czy tez. Są wątki oparte na realnych zdarzeniach (np. porwanie ambasadora RFN Karla von Spretiego w Gwatemali),ale siła książki nie leży w precyzji historycznej – raczej w tym, że pokazuje, jak wygląda świat, gdy przemoc staje się językiem polityki. Lektura po przeczytaniu zostawiła niepokój i pytania. Zdecydowanie warto było po nią sięgnąć.
eM-eN - awatar eM-eN
ocenił na73 miesiące temu
Dobre miejsce do umierania Wojciech Jagielski
Dobre miejsce do umierania
Wojciech Jagielski
W czasie jednej ze swoich podróży, opisanych w książce, Wojciech Jagielski odwiedził katolikosa Wazgena I i zapytał go, czy można było uniknąć wojen na Kaukazie. Otrzymał wtedy niezwykle trafną odpowiedź: „każdej wojny można uniknąć, bo jej źródło tkwi w nas samych — w naszej pogardzie wobec innych i niecierpliwości wobec cudzych poglądów”. To niezwykle mądre i uniwersalne przesłanie, które doskonale podsumowuje istotę reportażu „Dobre miejsce do umierania”. Autor perfekcyjnie oddaje skomplikowaną tożsamość narodów kaukaskich, gdzie zamiast granic geograficznych wciąż istnieją niewidzialne linie frontu. Dziś może jest to mniej widoczne, ale przez większość lat dziewięćdziesiątych Kaukaz pogrążony był w konfliktach — i to między narodami, których na tym niewielkim obszarze mieszka ponad sto. Łączy ich wiele, ale równie dużo dzieli. Na Kaukazie niczego się nie zapomina; dawne krzywdy, nawet sprzed setek lat, są wciąż żywe i aktualne, bo tu przeszłość nieustannie wpływa na teraźniejszość. Choć książka powstała blisko dwadzieścia lat temu, wciąż pozostaje aktualna. Jagielski, przemierzając Kaukaz w czasach ciągłych konfliktów, opowiada tak naprawdę o uniwersalnych mechanizmach, które można zauważyć w wielu miejscach na świecie. Wynika z niej ważna przestroga: pokój nie jest nam dany raz na zawsze, lecz jest zadaniem, o które musimy nieustannie zabiegać. Ta refleksja czyni z „Dobrego miejsca do umierania” lekturę nie tylko o przeszłości Kaukazu, ale i o wyzwaniach współczesnego świata.
Arek - awatar Arek
ocenił na83 miesiące temu
Gorączka latynoamerykańska Artur Domosławski
Gorączka latynoamerykańska
Artur Domosławski
Książka “Gorączka latynoamerykańska” autorstwa Artura Domosławskiego to nie jest zwykły reportaż o odległym kontynencie. To raczej intensywna, momentami wręcz duszna podróż przez rzeczywistość Ameryki Łacińskiej, pełna sprzeczności, nadziei i rozczarowań. Autor nie opisuje jej z dystansu turysty, ale z bliska, z perspektywy ludzi, którzy codziennie mierzą się z konsekwencjami polityki, historii i nierówności społecznych. Według mnie największą zaletą tej książki jest jej uczciwość. Artur Domosławski nie próbuje uprościć rzeczywistości ani podporządkować jej jednej tezie. Zamiast tego pokazuje region jako przestrzeń ciągłego napięcia między bogactwem a biedą, demokracją a autorytaryzmem, nadzieją a cynizmem władzy. Szczególnie interesujące dla mnie były fragmenty dotyczące lewicowych rządów. Autor nie ulega ani bezkrytycznemu zachwytowi, ani łatwej krytyce. Zamiast tego analizuje ich realne skutki, często dalekie od idealistycznych założeń. Reportaż zyskuje dzięki temu, że opiera się na konkretnych historiach. To nie są suche analizy polityczne, lecz opowieści o prawdziwych ludziach (działaczach, mieszkańcach slumsów, politykach czy zwykłych obywatelach). Niektórym czytelnikom może jednak przeszkadzać pewna fragmentaryczność, książka nie jest jedną spójną historią, lecz zbiorem reportaży. Wymaga to większego skupienia i może sprawiać wrażenie braku jednej głównej osi narracyjnej. Podsumowując uważam, że “Gorączka latynoamerykańska” to wartościowa i angażująca lektura dla osób zainteresowanych światem, polityką i reportażem. To książka, która poszerza perspektywę i zmusza do refleksji nad tym, jak skomplikowany i różnorodny jest współczesny świat. Serdecznie polecam!
Mysterybookspl - awatar Mysterybookspl
ocenił na91 dzień temu
Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936 Kazimierz Nowak
Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936
Kazimierz Nowak
Pocztówka nie tylko z innego kontynentu, ale biorąc pod uwagę kontekst czasowy i społeczny, wręcz z innego świata. Podobała mi się duża wrażliwość dotycząca skali błędów kolonialnych. Grzeszków, wypaczeń i zbrodni. Może jest niezwykła, biorąc pod uwagę kiedy była pisana, ale na pewno nawet jak na tamte czasy, bardzo trafna. Pokazuje to moim zdaniem, że osoby dysponujące odpowiednią wiedzą i wrażliwością dostrzegą niesprawiedliwości i patologie wokół nich nawet, gdy oficjalna narracja podłapie temat dopiero po latach. Bardzo cenię negatywną reakcję p. Kazimierza na grabież surowców, w tym szczególną uwagę poświęconą zwierzętom, i zalanie w zamian Afryki tandetą, a także ogłupianie miejscowych. W książce wybrzmiewają myśli w charakterze przestrogi przed globalizacją i homogenizacją kultur. Treść także dobrze oddaje trud takiej podróży. Momenty dobre, straszne, smutne. Ciekawe wydaje mi się, że autor był w swojej wyprawie pewnego rodzaju wyrzutkiem, traktowanym zarówno przez białych kolonizatorów, jak i czarnych tubylców jako dziwadło. Przez pierwszych z uprzejmą pobłażliwością, przez drugich z obawą lub wrogością. Najlepiej dogadywał się z osobami, które tak jak on były mieszanką różnych profili i żyły na pograniczu światów. Piękne są tu opisy otoczenia i ludzi. Język jest obrazowy, ale nie nazbyt poetycki i kwiecisty. Słuchałam audiobooka, który był dobrze przeczytany przez Grzegorza Damięckiego. Do tego świetnie dobrana muzyka i efekty dźwiękowe.
Eva LeeGuy - awatar Eva LeeGuy
ocenił na821 dni temu
W Azji Tiziano Terzani
W Azji
Tiziano Terzani
Tiziano Terzani (1938-2004) był włoskim dziennikarzem, reporterem i wieloletnim korespondentem czasopisma "Der Spiegel". Ukończył prawo na uniwersytetach w Leeds i Pizie, a także studiował sinologię na Uniwersytecie Columbia. Przez wiele lat wspólnie z rodziną mieszkał w różnych krajach Azji. Poznawał ich kultury, religie, zwyczaje oraz historie, a także był świadkiem zamachów stanu, wojen i rewolucji. Rozmawiał z ludźmi m.in. zepchniętymi na margines społeczny, przedstawicielami elit, wykładowcami, a nawet z przestępcami. Nie bał się poruszać się trudnych tematów i z ogromną starannością starał się relacjonować wydarzenia, zachodzące w krajach w których przebywał. Starał się wyjaśnić w jaki sposób przeszłość i religia oddziaływały na ich sytuacje wewnętrzną oraz ich relacje z sąsiadami. Efektem jego pracy jest zbiór reportaży napisanych w latach 1965-1997 pt. "W Azji". Książka ta jest pełna dogłębnych treści i ukazuje nam obraz krajów azjatyckich, które dzielą religie, kultura i język, łączą zaś podobne doświadczenia, chęć pokoju i stabilizacji oraz oczekiwanie na lepszą przyszłość. Na ich sytuację wpływ miały działania mocarstw zachodnich (prawie wszystkie kraje, w których przebywał Terzani było koloniami),wojny z sąsiadami, zamachy stanu, dyktatury oraz sytuacja gospodarcza. Wiele z nich w wyniku różnego rodzaju wydarzeń mierzy się z problemami takimi jak m.in. konflikty etniczne, korupcja, rozwarstwienie społeczne, rasizm czy szowinizm. Reasumując. Książka Terzaniego jest poruszająca i pełna dogłębnych spostrzeżeń dotyczących krajów azjatyckich. Zmusiła mnie do przemyśleń nad różnymi zagadnieniami i zaciekawiła swoją narracją. Polecam.
Maras - awatar Maras
ocenił na103 lata temu
Dobranoc, Panie Lenin! Tiziano Terzani
Dobranoc, Panie Lenin!
Tiziano Terzani
Pod względem narracyjnym najlepsza z przeczytanych przeze mnie książek Terzaniego. Jeśli chodzi o kwestie merytoryczne, poniżej wypisałem grubsze rzeczy, które zauważyłem po drodze. Terzani wymienia poszczególne narody środkowoazjatyckich republik, łącznie z Tadżykami i twierdzi, że wspólną cechą wszystkich jest posługiwanie się językami wywodzącymi się z tureckiego. Podstawowa wiedza wystarczy, by wiedzieć, że to nieprawda. Tadżycy mówią dialektem perskiego. Wbrew temu, co pisze Terzani, Tadżycy nie są szyitami. Jakieś 95% to sunnici. Z Pandżakentu nie widać Pamiru. Z Duszanbe do Buchary także nie leci się nad Pamirem. O Duszanbe Terzani pisze: „W 1924 była to zaledwie wioska licząca czterdzieści dziewięć domów i dwieście dziewięćdziesięciu trzech mieszkańców”. W rzeczywistości już w czasach, gdy Duszanbe było pod władzą carskiej Rosji zamieszkiwało je 10 000 ludzi, znajdowały się tam dwie medresy i czternaście meczetów. Stwierdzenie, że Kirgizi i Uzbecy mówią „właściwie tym samym językiem” to lekkie nadużycie. Kirgizi i Kazachowie - praktycznie tak. Autor pisze też, że jako pierwsi osiedlili się w Azji Środkowej Mezopotamczycy. Fakt, że Medowie przejściowo kontrolowali część tego regionu, ale nie byli tam pierwsi, a określenie ich jako Mezopotamczyków jest trochę naciągane. Uzbekistan nie graniczy z Chinami. Rozumiem, że w 1991 mało kto znał na pamięć, która z nowo powstałych republik graniczy z kim, ale naprawdę wystarczyło raz spojrzeć na mapę przed oddaniem książki wydawnictwu. „Uzbecy od wieków znani są ze swojego wiernopoddańczego stosunku do władzy i z politycznej bierności”. Przyznaję, że pierwszy raz słyszę taką opinię. Zdaje się jej przeczyć, nie szukając w zbyt odległych czasach, zaangażowanie Uzbeków w ruchy basmaczy i dżadidów. Przypomniał mi się w tej sytuacji po pierwsze Kapuściński, bzdurnie przypisujący w „Szachinszachu” podobne cechy sunnitom, oraz po drugie, niedawno czytany Kościelniak, który dla odmiany twierdzi, że Uzbecy nie są bierni, wręcz przeciwnie - mają mentalność Timura. Wniosek jest taki, że aby zakreślać tak daleko idące generalizacje trzeba a) dwa razy się zastanowić, b) wiedzieć trochę więcej o grupie, którą się opisuje. Znajduje się tu kilka wzmianek o narkotycznej roślinie podobnej do marihuany, rosnącej na pograniczu kirgisko-kazachskim. Myślę, że chodzi o to, co miejscowi powszechnie nazywają анаша - nie jest to nic innego, jak po prostu marihuana. Nie mogę się powstrzymać od zacytowania jednej z piosenek Vavamuffin „jedni mówią na to ganja/ inni mówią na to callie/inni znowu marihuana/a to się po prostu pali” Prawdopodobnie jest tu jeszcze więcej nieścisłości, których nie potrafiłem wychwycić. Z jednej strony nie dziwię się, bo książka była pisana na gorąco, fragmentami w trakcie podróży, w czasach, kiedy nie było internetu, a wiele kwestii było poruszanych tylko w rosyjskojęzycznej literaturze. Z drugiej strony niektóre błędy, jak rzekoma granica Chin z Uzbekistanem są po prostu ordynarne i mógłby je przed publikacją wychwycić np. dowolny uczony zajmujący się w 1991 roku tym obszarem. Terzani trafnie zauważa, że jeśli gdzieś w regionie rozwinie się muzułmański ekstremizm, to stanie się to w Uzbekistanie. Niedługo potem Dżuma Namangani, były spadochroniarz Armii Radzieckiej, wyjechał z kraju, by wspomóc tadżycką opozycję w wojnie domowej. Gdy wrócił, założył Islamski Ruch Uzbekistanu, którego wyczyny stały się sporym problemem dla władz. Dwie rzeczy są prawdziwe jednocześnie. To jest kawał dobrego reportażu napisany przez człowieka z takim doświadczeniem życiowym, jakie ma może 1/10000 ludzi. Jednocześnie jest tu jest tak wiele błędów rzeczowych, że słabo spisuje się jako źródło wiedzy.
twujstary8 - awatar twujstary8
ocenił na66 miesięcy temu
20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła Mariusz Szczygieł
20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła
Mariusz Szczygieł
Szczygieł zebrał 23 najlepszych polskich reportażystów – nazwiska takie jak Witold Szabłowski, Paweł Reszka, Wojciech Tochman, Ewa Winnicka – i powiedział im: dajcie mi swoje najlepsze teksty o Polsce, która musiała "mentalność sobie w jeden dzień zrobić". Wyszło 27 reportaży (a nawet więcej, bo są komentarze, przypisy, dodatki). To jest osobisty wybór Szczygła – nie akademicka analiza, tylko instynkty reportera, który pisze o tym, co go porusza.​ Jakie historie tam są? Proboszcz z HIV. Żołnierze ZOMO, którzy strzelali w kopalni Wujek. Dwie kobiety, które są matkami jednego dziecka. Student uciekł ze szkoły Rydzyka. Sprawiedliwi, którzy ratowali Żydów, a teraz się wstydzą swoich sąsiadów. Dumny homofob, który zgodził się na wywiad. Przemytnicy kokainę łykali w żołądkach, żeby spłacić czynsz.​ To nie są gładkie opowieści. To są rzeczy, które zdarzały się naprawdę, zapisane przez ludzi, którzy wiedzą, jak się robi reportaż – czyli jak słuchać, jak patrzeć i jak tego nie zmyślać.​ Co jest genialne? Różnorodność: Są tu sprawy ciężkie – religia, seks, polityka, zbrodnia – i zarazem lekkie, jak fenomen disco polo. To nie jest monotonna całość, to jest mozaika Polski, która drży ze zmian.​ Portret epoki: Dopiero po przeczytaniu całej książki widzisz obraz – Polska w czasach, kiedy wychodzi z cienia komunistycznej dyktatury i walczy sama ze sobą. Groteskowo, boleśnie, czasami śmiesznie.​ Śmiałość wyboru: Tekst o homofobii, tekst o aborcji, tekst o HIV – to były kontrowersyjne tematy kilka lat temu. Szczygieł nie schodzi z drogi. To jest książka dla ludzi, którzy chcą patrzeć na rzeczywistość, a nie na to, co się słusznie mówi w salonie.​ Jakość pisania: Wszyscy ci reportażyści piszą dobrze. Nie nudno. Czytasz „z zapartym tchem". To nie są artykuły prasowe, to są opowieści.​ A co słabe? Tu trzeba być szczery. Nie wszystkie reportaże są równie ważne. Są dwa-trzy teksty, które czytasz bez większego zainteresowania – rzeczy, które już znałeś albo które po prostu cię nie tykają. Antologia to nie perfekcja, to jest wybór. Czasami nie trafia.​ Druga sprawa: jeśli już przeczytałeś trochę reportażu Szczygła albo tych autorów – część tekstów się powtarza w różnych zbiorach. To nie jest nowość, tylko ponowna publikacja.​ Dla kogo? Jeśli chcesz rozumieć, skąd się bierze polska mentalność: To jest obowiązkowa lektura. Nie będzie Ci wszystko jasne po pierwszym przeczytaniu – będziesz musiał o tym myśleć. Ale to właśnie o tym chodzi. Jeśli tworzysz content, robisz reportaże, podcasty: To jest tutorial – jak się słucha ludzi, jak się opisuje rzeczywistość, jak się buduje opowieść, która liczy się.​
Patryk_k - awatar Patryk_k
ocenił na93 miesiące temu

Cytaty z książki Busz po polsku

Więcej
Ryszard Kapuściński Busz po polsku Zobacz więcej
Ryszard Kapuściński Busz po polsku Zobacz więcej
Ryszard Kapuściński Busz po polsku Zobacz więcej
Więcej