Kapuściński: Nie ogarniam świata

Okładka książki Kapuściński: Nie ogarniam świata
Witold BereśKrzysztof Burnetko Wydawnictwo: Świat Książki publicystyka literacka, eseje
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324709069
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kapuściński: Nie ogarniam świata w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kapuściński: Nie ogarniam świata

Średnia ocen
7,2 / 10
556 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1090
348

Na półkach: , , ,

Kapuściński, jak zwykle, nie zawodzi. Bardzo podobał mi się zwłaszcza wywiad o Afryce, chociaż siłą rzeczy pojawiały się tam kwestie, które były już w książkach Kapuścińskiego, jak trudna sytuacja ludzi, którzy przeprowadzali się z afrykańskich wsi, wykończonych biurokracją, do miast, problemów ze sztucznym wytyczeniem granic państw afrykańskich, nieuwzględniającym podziałów etnicznych, czy problemów z dostępem do opieki medycznej (np. jedna strzykawka na cały szpital, gotowana w garnku razem z jajkami). Ale na pewno mała powtórka nie zaszkodzi. No i podobało mi się, że polemizując z Huntingtonem, Kapuściński podkreślił, że zderzenie cywilizacji nie musi oznaczać konfliktu, a może oznaczać też wymianę. Fragmenty życiorysu Kapuścińskiego, opisane przez autorów, też były ciekawe, chociaż nie jestem pewna, czy należało tak drobiazgowo roztrząsać kwestię ewentualnego podpisania lojalki, ale rozumiem, że dla ludzi, którzy pamiętają z PRL-u więcej, niż ja, może to być ważne.

Kapuściński, jak zwykle, nie zawodzi. Bardzo podobał mi się zwłaszcza wywiad o Afryce, chociaż siłą rzeczy pojawiały się tam kwestie, które były już w książkach Kapuścińskiego, jak trudna sytuacja ludzi, którzy przeprowadzali się z afrykańskich wsi, wykończonych biurokracją, do miast, problemów ze sztucznym wytyczeniem granic państw afrykańskich, nieuwzględniającym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1154 użytkowników ma tytuł Kapuściński: Nie ogarniam świata na półkach głównych
  • 795
  • 337
  • 22
276 użytkowników ma tytuł Kapuściński: Nie ogarniam świata na półkach dodatkowych
  • 225
  • 20
  • 9
  • 7
  • 6
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Kapuściński: Nie ogarniam świata

Inne książki autora

Witold Bereś
Witold Bereś
Polski dziennikarz, autor książek oraz scenarzysta i producent filmowy. Studiował filmoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 80. prowadził podziemne pismo "Promieniści", w następnej dekadzie współpracował z "Tygodnikiem Powszechnym". Krótko był szefem publicystyki w TVP 1. Przez lata związany z radiem RMF, na łamach "Gazety Wyborczej" publikował satyryczne felietony pisane wspólnie z Jerzym Skoczylasem. Wraz z Kazimierą Szczuką i Tomaszem Łubieńskim prowadził magazyn kulturalny Dobre książki. Jest autorem lub współautorem kilkunastu książek, w tym kilku w formie wywiadu-rzeki, m.in. z Czesławem Kiszczakiem, Krzysztofem Kozłowskim oraz Januszem Onyszkiewiczem. W 2000 wydał Czwartą władzę, zbiór tekstów o najważniejszych wydarzeniach medialnych w Polsce w latach 1989-1999. Wspólnie z Krzysztofem Burnetko jest autorem tomu poświęconego wybitnemu reporterowi Kapuściński: Nie ogarniam świata. W 1997 wspólnie z Arturem Więckiem założył firmę producencką Bereś & Baron Media Productions. Firma realizowała programy dla telewizji (m.in. Historia filozofii po góralsku według ks. Józefa Tischnera). Więcek i Bereś wspólnie nakręcili także kilka filmów (Anioł w Krakowie, Zakochany Anioł).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Autoportret reportera Ryszard Kapuściński
Autoportret reportera
Ryszard Kapuściński
Książka ta jest przewodnikiem dla osób chcących parać się zawodem reportera, czyli skrótem zasad, którymi tenże kierować się powinien. Ciekawość świata na pierwszym miejscu. Empatia w parze z etyką na drugim, potem stawianie rozmówcy i jego historii zawsze na pierwszym miejscu. Reporter jest tylko tym, który zbiera, opisuje, tłumaczy. Przekłada, jak tłumacz, świat bohatera na świat odbiorcy jego historii. Ponieważ podanie suchych faktów nie tłumaczy nam tegoż świata. Reporter, który po zaznajomieniu się ze wszystkimi uwarunkowaniami i okolicznościami, ma pełny lub chociaż szerszy ogląd sytuacji, jest w stanie tak przedstawić historię, żeby odbiorca mógł ją zrozumieć w danym kontekście. Bo podana bez kontekstu jest często niezrozumiała i przez to nie zapamiętana. Znika zaraz po przeczytaniu. Kapuściński przedstawia ideał reportera - swoistą laurkę - niedościgniony choć pożądany. Rozróżnia również bardzo wyraźnie zawód dziennikarza (reportera) od media worker. Ostro krytykuje współczesne media, które są w rękach bussinesmenów a nie dziennikarzy, co skutkuje robieniem pieniędzy a nie podawaniem rzetelnych informacji. Opisuje wiele ciekawych faktów związanych z mediami. Szkoda, że tak mało osób to czyta. Gdyby było inaczej, być może jakość tego, co serwują nam media stopniowo mogłaby ulec polepszeniu, bo nie oszukujmy się, dzisiejsza telewizja, czy artykuły w internecie poziomu nie trzymają żadnego. Miłym akcentem jest także to, że poprzez opowieści ze swojej pracy reportera, autor odsłania fragmenty życia prywatnego, nawet dzieciństwa. Dowiadujemy się, co w nim wyrobiło hart ducha i odporność na wszelkie niewygody. Co było w nim takiego przekonującego, że był dobrze przyjmowany w miejscach i sytuacjach, gdzie nie wpuszczano innych reporterów. Jak potrafił otwierać ludzi. Jak uchodził cało z sytuacji bez wyjścia. Forma trochę poszatkowana, ale i tak książka warta przeczytania. Kapuścińskiego zawsze dobrze się czyta. Jego dbałość o słowo przebija z każdego teksu. Syntetyczność, wyszukany dobór poszczególnych słów, melodia frazy. To nieprzypadkowe. O tym też możemy przeczytać, jak bardzo dopracowywał każdy swój tekst. Dzisiaj już nie ma takiego dziennikarstwa.
Edyta - awatar Edyta
oceniła na 7 8 miesięcy temu
Kapuściński non-fiction Artur Domosławski
Kapuściński non-fiction
Artur Domosławski
„Kapuściński non fiction” Artura Domosławskiego to książka wymagająca i bardzo gęsta w treści, skierowana raczej do czytelnika, który chce nie tylko poznać fakty z życia Ryszarda Kapuścińskiego, ale także zanurzyć się w rozważaniach na temat jego postawy, wyborów i sposobu uprawiania reportażu. Autor z ogromną skrupulatnością gromadzi szczegóły, hipotezy i refleksje dotyczące biografii kultowego reportera. To nie jest prosta opowieść o życiu od punktu A do punktu B. Domosławski stara się zrozumieć Kapuścińskiego i jednocześnie poddać go krytycznej analizie, zastanawiając się nad granicą między literaturą a reportażem oraz nad etyką pracy dziennikarza. Chcąc przybliżyć postać bohatera, autor szeroko opisuje także osoby z jego otoczenia, rodzinę, przyjaciół i współpracowników. Ten zabieg momentami rozmywa główny temat i sprawia, że czytelnik oddala się od samego Kapuścińskiego, gubiąc go w tle licznych relacji i kontekstów. Z jednej strony pozwala to lepiej zrozumieć środowisko, w którym funkcjonował, z drugiej może wywołać wrażenie nadmiaru informacji. W książce pojawiają się również fragmenty utworów Kapuścińskiego, co stanowi ciekawy dodatek i przypomnienie jego stylu oraz sposobu patrzenia na świat. Jednocześnie wyraźnie widać, że dominują tu przemyślenia i rozważania autora nad postępowaniem reportera. Ta warstwa refleksyjna zdecydowanie przeważa nad częścią czysto biograficzną, co dla jednych będzie ogromnym atutem, a dla innych może okazać się nużące. „Kapuściński non fiction” to lektura ambitna, momentami kontrowersyjna, skłaniająca do myślenia i stawiania pytań. Nie daje prostych odpowiedzi i nie idealizuje bohatera. To książka raczej do powolnego czytania i refleksji niż do szybkiego pochłonięcia, szczególnie polecana tym, którzy chcą spojrzeć na legendę polskiego reportażu z różnych, nie zawsze wygodnych perspektyw.
Marzena Górska - awatar Marzena Górska
oceniła na 6 2 miesiące temu
Dobre miejsce do umierania Wojciech Jagielski
Dobre miejsce do umierania
Wojciech Jagielski
W czasie jednej ze swoich podróży, opisanych w książce, Wojciech Jagielski odwiedził katolikosa Wazgena I i zapytał go, czy można było uniknąć wojen na Kaukazie. Otrzymał wtedy niezwykle trafną odpowiedź: „każdej wojny można uniknąć, bo jej źródło tkwi w nas samych — w naszej pogardzie wobec innych i niecierpliwości wobec cudzych poglądów”. To niezwykle mądre i uniwersalne przesłanie, które doskonale podsumowuje istotę reportażu „Dobre miejsce do umierania”. Autor perfekcyjnie oddaje skomplikowaną tożsamość narodów kaukaskich, gdzie zamiast granic geograficznych wciąż istnieją niewidzialne linie frontu. Dziś może jest to mniej widoczne, ale przez większość lat dziewięćdziesiątych Kaukaz pogrążony był w konfliktach — i to między narodami, których na tym niewielkim obszarze mieszka ponad sto. Łączy ich wiele, ale równie dużo dzieli. Na Kaukazie niczego się nie zapomina; dawne krzywdy, nawet sprzed setek lat, są wciąż żywe i aktualne, bo tu przeszłość nieustannie wpływa na teraźniejszość. Choć książka powstała blisko dwadzieścia lat temu, wciąż pozostaje aktualna. Jagielski, przemierzając Kaukaz w czasach ciągłych konfliktów, opowiada tak naprawdę o uniwersalnych mechanizmach, które można zauważyć w wielu miejscach na świecie. Wynika z niej ważna przestroga: pokój nie jest nam dany raz na zawsze, lecz jest zadaniem, o które musimy nieustannie zabiegać. Ta refleksja czyni z „Dobrego miejsca do umierania” lekturę nie tylko o przeszłości Kaukazu, ale i o wyzwaniach współczesnego świata.
Arek - awatar Arek
ocenił na 8 3 miesiące temu
Dzienniki motocyklowe Ernesto Che Guevara
Dzienniki motocyklowe
Ernesto Che Guevara
Recenzja z punkowego zina „Pasażer” nr 17 (wiosna / lato 2003 r.): Fidel Castro, niegdyś przyjaciel Guevary, a obecnie dyktator Kuby, przetrzymywał zapiski „wielkiego rewolucjonisty" z jego młodzieńczej podróży przez Amerykę w sejfie. Jak drwił jeden z krytyków: dobrze, bo obraz Guevary z tej książki w niczym nie przystaje do wizerunku posągowego bohatera i legendarnego partyzanta. A niby dlaczego nie? Bo pisze o podróży z łotrzykowskim uśmiechem, bo bez żenady opisuje swoje zainteresowanie kobietami? Bzdura. „Dziennik motocyklowy" to zabawna i mądra opowieść o eskapadzie dwóch przyjaciół, którzy jeszcze niedawno mieli po dwadzieścia lat i o trzydziestce nawet nie myślą. Można się tylko zastanowić nad jednym, czy tekst był złożony z wolnych zapisków, czy został też zredagowany powtórnie - i mnie interesuje czy aby wszystko jest tak jak było, czy kogoś nie kusiło by czegoś jednak nie dopisać. Zwłaszcza na sam koniec „Dziennika...". Ale to kwestia poszperania. Po pierwsze w „Dzienniku” mamy do czynienia z Guevarą, który dopiero szuka potwierdzenia dla swoich przekonań politycznych - i są tu fragmenty gdzie ewidentnie położono nacisk na sprawy społeczne. Po drugie z „Dziennika...” wyłania się obraz Ameryki Południowej troszeczkę innej niż ta jaką widzimy z perspektywy choćby Europy. Dla nas to monolit. Może są tam różne państwa, różne ustroje, czasem, a raczej często, bardzo krwawe reżimy, ale jednak to całość. Tymczasem, Guevara, wówczas jeszcze pielęgniarz bez specjalizacji lekarskiej, pokazuje różnorodność tego kontynentu. Mimo dążeń do wielkiego "panamerykanizmu" ludzie mieszkający w Ameryce Południowej mają poczucie takiej samej odrębności wobec siebie, jak i wobec krajów z innych kontynentów. Oczywiście jest też poszukiwanie cech wspólnych - tak jak i my szukamy Europy Środkowej. Wspólnotowość ma być spoiwem, które pomoże przezwyciężyć biedę i przede wszystkim wpływy północno-amerykańskie. (Pat) zapraszam na blog: tesinblog.wordpress.com
san-escobar - awatar san-escobar
ocenił na 7 3 miesiące temu
Gorączka latynoamerykańska Artur Domosławski
Gorączka latynoamerykańska
Artur Domosławski
Książka “Gorączka latynoamerykańska” autorstwa Artura Domosławskiego to nie jest zwykły reportaż o odległym kontynencie. To raczej intensywna, momentami wręcz duszna podróż przez rzeczywistość Ameryki Łacińskiej, pełna sprzeczności, nadziei i rozczarowań. Autor nie opisuje jej z dystansu turysty, ale z bliska, z perspektywy ludzi, którzy codziennie mierzą się z konsekwencjami polityki, historii i nierówności społecznych. Według mnie największą zaletą tej książki jest jej uczciwość. Artur Domosławski nie próbuje uprościć rzeczywistości ani podporządkować jej jednej tezie. Zamiast tego pokazuje region jako przestrzeń ciągłego napięcia między bogactwem a biedą, demokracją a autorytaryzmem, nadzieją a cynizmem władzy. Szczególnie interesujące dla mnie były fragmenty dotyczące lewicowych rządów. Autor nie ulega ani bezkrytycznemu zachwytowi, ani łatwej krytyce. Zamiast tego analizuje ich realne skutki, często dalekie od idealistycznych założeń. Reportaż zyskuje dzięki temu, że opiera się na konkretnych historiach. To nie są suche analizy polityczne, lecz opowieści o prawdziwych ludziach (działaczach, mieszkańcach slumsów, politykach czy zwykłych obywatelach). Niektórym czytelnikom może jednak przeszkadzać pewna fragmentaryczność, książka nie jest jedną spójną historią, lecz zbiorem reportaży. Wymaga to większego skupienia i może sprawiać wrażenie braku jednej głównej osi narracyjnej. Podsumowując uważam, że “Gorączka latynoamerykańska” to wartościowa i angażująca lektura dla osób zainteresowanych światem, polityką i reportażem. To książka, która poszerza perspektywę i zmusza do refleksji nad tym, jak skomplikowany i różnorodny jest współczesny świat. Serdecznie polecam!
Mysterybookspl - awatar Mysterybookspl
ocenił na 9 21 godzin temu
Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936 Kazimierz Nowak
Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936
Kazimierz Nowak
Pocztówka nie tylko z innego kontynentu, ale biorąc pod uwagę kontekst czasowy i społeczny, wręcz z innego świata. Podobała mi się duża wrażliwość dotycząca skali błędów kolonialnych. Grzeszków, wypaczeń i zbrodni. Może jest niezwykła, biorąc pod uwagę kiedy była pisana, ale na pewno nawet jak na tamte czasy, bardzo trafna. Pokazuje to moim zdaniem, że osoby dysponujące odpowiednią wiedzą i wrażliwością dostrzegą niesprawiedliwości i patologie wokół nich nawet, gdy oficjalna narracja podłapie temat dopiero po latach. Bardzo cenię negatywną reakcję p. Kazimierza na grabież surowców, w tym szczególną uwagę poświęconą zwierzętom, i zalanie w zamian Afryki tandetą, a także ogłupianie miejscowych. W książce wybrzmiewają myśli w charakterze przestrogi przed globalizacją i homogenizacją kultur. Treść także dobrze oddaje trud takiej podróży. Momenty dobre, straszne, smutne. Ciekawe wydaje mi się, że autor był w swojej wyprawie pewnego rodzaju wyrzutkiem, traktowanym zarówno przez białych kolonizatorów, jak i czarnych tubylców jako dziwadło. Przez pierwszych z uprzejmą pobłażliwością, przez drugich z obawą lub wrogością. Najlepiej dogadywał się z osobami, które tak jak on były mieszanką różnych profili i żyły na pograniczu światów. Piękne są tu opisy otoczenia i ludzi. Język jest obrazowy, ale nie nazbyt poetycki i kwiecisty. Słuchałam audiobooka, który był dobrze przeczytany przez Grzegorza Damięckiego. Do tego świetnie dobrana muzyka i efekty dźwiękowe.
Eva LeeGuy - awatar Eva LeeGuy
ocenił na 8 21 dni temu
Polska, głupcze! Tomasz Lis
Polska, głupcze!
Tomasz Lis
Ja również do specjalnych wielbicieli pana TL nie należę i być może dlatego trafiłem na tę książkę dopiero teraz - ponad 15 lat po jej wydaniu. Czytało mi sie to jednak nieźle. Taka powtórka z rodzimej historii początków XXI w. Podobna, w jakimś sensie do Abecadła Kisiela i nie zdziwiłbym się, gdyby sie okazało, że kisielowskie Abecadło było dla Autora inspiracją... Tutaj również mamy do czynienia z alfabetycznym układem rozdziałów, jednak nie "po nazwiskach", a po różnych politycznych "zjawiskach" tamtych czasów. Tamtych - tzn. czasów, w których władzę przejęli miłościwie nam do dzisiaj panujący. Mamy więc takie rozdziały, jak: Becikowe, Czarna teczka, Gruba kreska, Grupa. trzymająca władzę, Jest pan zerem, Magdalenka, Moherowe berety, My razem z bratem, Niedyspozycja, Ojciec Dyrektor, PO-PiS, Prawdziwy mężczyzna, Szorstka przyjaźń, TKM, Tylne siedzenie, Wiem, ale nie powiem, YesYes Yes!, Złodzieje - i wiele innych, jako że rozdziały są dość krótkie. Prawda, że hasła znajome? I dostaje się tutaj niemal wszystkim, od lewa do prawa, chociaż swoim (bo wiadomo z kim pan Lis trzyma) - jakby mniej, autor patrzy na nich łaskawszym wzrokiem. Czyta się to jednak nieźle, językowi autora trudno cokolwiek zarzucić. Rzecz jest pełna ironii, satyry, chwilami nawet sarkazmu. Nawet z dzisiejszej perspektywy ciekawa jest obserwacja pewnej grupy ludzi, dla których polityka jest zawodem. Nie wszyscy się ostali, jednak sporo nazwisk i dziś się powtarza. A poglądy i polityczne sympatie niektórych z nich mocno się zmieniły. Jednak w miarę czytania mój entuzjazm do tej lektury słabł. Nie dlatego, żeby kolejne rozdziały były słabsze. Jednak Autor jawił się być ponad to wszystko, o czym pisze i - gdyby to on był u władzy to...
Andrzej Mirecki - awatar Andrzej Mirecki
ocenił na 6 4 lata temu

Cytaty z książki Kapuściński: Nie ogarniam świata

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kapuściński: Nie ogarniam świata