Zabawa w strzelanego

84 str. 1 godz. 24 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Fantazja, Przygoda, Rozrywka
- Data wydania:
- 1983-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1983-01-01
- Liczba stron:
- 84
- Czas czytania
- 1 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8303001841
Zbiór opowiadań.
Spis treści:
- Człowiekiem jestem
- Ocalenie
- Zapomniany przez ludzi
- Zabawa w strzelanego
- Samodzielna decyzja
- Epidemia
- Ich dwudziestu
- W próżni nie słychać twego krzyku
- Nieśmiertelny
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Zabawa w strzelanego w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zabawa w strzelanego
Poznaj innych czytelników
88 użytkowników ma tytuł Zabawa w strzelanego na półkach głównych- Przeczytane 57
- Chcę przeczytać 31
- Posiadam 18
- Mam 2
- Fantastyka 2
- 🚀 Fantastyka naukowa 1
- Literatura fantastyczna/przygodowa 1
- Belterystyka 1
- Posiadam 📚 1
- - Krajowa Agencja Wydawnicza 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zabawa w strzelanego
Narracja pierwszoosobowa, z, jak na moje doswiadczenia czytelnicze, bardzo silnym podmiotem... Jest w tym coś, co moze nawet bym ocenila na plus, w kazdym opowiadaniu bohater jest bardzo "uwewnetrzniony", taki mocno wykonturowany, intensywnie swoisty... :)))). Wydaje mi się, ze jednak, tym bardziej w takiej "bardziej znanej", jest to bardzo rzadki typ narracji w polskiej literaturze. Tutaj nie ma prawie w ogole odnoszenia bohatera do swiata zewnetrznego, chyba tez nie za bardzo sa jakiekolwiek konflikty wewnętrzne, sprzecznosci... Aż troche sie zastanawiam, czy rzeczywiscie literatura rosyjska nie ma więcej i czesciej takiego silnego podmiotu, "niezlomnego ducha"... no i jest w tym coś pociagającego. "Zapomniany przez ludzi", tu chyba najbardziej patrzylam na cala fabułę, jest i kilka perspektyw, i w pewnym sensie swoboda wyboru "prawdy", chociaż równoczescie jest duzo niepokoju i zatarcia, rozdzialu... xD... Czytalam bardzo pobieznie, juz lece sprintem ostatnie pozycje pozyczone od taty, ale spośrod tej nienajmniejszej liczby, ta bylaby w czolowce do powtórzenia. Nie lubię SF raczej, gdybym lubila, byloby mi pewnie łatwiej sie ustosunkować, ale potencjalnie jest mozliwe, że tu bym dala wiecej niż 5. Ale nie obiecuje. Wieje grozą na pewno, ale bohaterowie sa wręcz "ponadstalowi", "nie ma mocnych". Czy jest to jakiś pozytywny, dobry wzorzec, chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi... xD... Ale jest to coś swoistego bym powiedziala, jakis rodzaj rzadkosci.
Narracja pierwszoosobowa, z, jak na moje doswiadczenia czytelnicze, bardzo silnym podmiotem... Jest w tym coś, co moze nawet bym ocenila na plus, w kazdym opowiadaniu bohater jest bardzo "uwewnetrzniony", taki mocno wykonturowany, intensywnie swoisty... :)))). Wydaje mi się, ze jednak, tym bardziej w takiej "bardziej znanej", jest to bardzo rzadki typ narracji w polskiej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry zbiór opowiadań, a bije wszystkie na głowę przezabawny "Nieśmiertelny"...
Bardzo dobry zbiór opowiadań, a bije wszystkie na głowę przezabawny "Nieśmiertelny"...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAndrzej Drzewiński w swojej twórczości często porusza temat ludzkiej psychiki, wnikania w nią. W jego książkach Często pojawiają się też tajne organizacje.
Obiekt mojej opinii zawiera w większości proste opowiadania SF, ale także parę bardziej skomplikowanych, bądź dziwnych historii (np. Ich dwudziestu). W zbiorze znajdziemy dziewięć opowiadań. Pierwsze cztery i ostatnie są wspomnianymi przeze mnie prostymi opowiadaniami w,które łatwo można się wciągnąć. Piąte i dwa przed ostatnie historie są nieco bardziej trudne, a już na pewno dla kogoś słabo obeznanego z literaturą fantastyczno-naukową, jak na przykład ja. Myślę, że powodem trudności tych utworów jest osadzenie ich akcji w kosmosie. Epidemia o, której dopiero teraz wspominam jest lekko nudnawa, gdyż za długa, ale i tak robi niezłe wrażenie.
Bohaterzy często mają styczność z przeróżnymi wynalazkami, lub artefaktami, co sprawia (nawet jeśli jej nie mają),że koniec ich historii jest dla nich zły. Niektóre opowiadania zawierają w sobie elementy amerykańskie (mówię tu o bohaterach i miejscu akcji),co nie jest w moim guście. Zdecydowanie wolę te w, których pokazano polskie realia lat 80's.
Początek twórczości Andrzeja Drzewińskiego bardzo mi się spodobał, liczę, że jego nowsze powieści i opowiadania są jeszcze lepsze, więc na pewno przeczytam kolejne utwory z pod jego pióra.
Andrzej Drzewiński w swojej twórczości często porusza temat ludzkiej psychiki, wnikania w nią. W jego książkach Często pojawiają się też tajne organizacje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObiekt mojej opinii zawiera w większości proste opowiadania SF, ale także parę bardziej skomplikowanych, bądź dziwnych historii (np. Ich dwudziestu). W zbiorze znajdziemy dziewięć opowiadań. Pierwsze cztery i ostatnie są...
Najbardziej podoba mi się w tej książce różnorodność poruszanych tematów "co by było, gdyby" oraz świetna wartka akcja.
Najbardziej podoba mi się w tej książce różnorodność poruszanych tematów "co by było, gdyby" oraz świetna wartka akcja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo blisko trzydziestu latach nadal darzę zbiór opowiadań Andrzeja Drzewińskiego pewną sympatią, a z biegiem czasu wzbudza we mnie "Zabawa w strzelanego" miły sentyment. Niedawno powtórzyłem sobie w wolnym czasie ową lekturę. O ile dobrze pamiętam zakupu dokonałem w roku wydania, a więc wtedy kiedy książki były tanie jak przysłowiowy barszcz, a literatura s-f stanowiła jakąś odskocznię i wypełniała lukę na rynku czytelniczo-księgarskim. Nie poczytuję tego czasu panowania twórców fantastyki naukowej za okres w którym braki na półkach łatano upychając s-f gorszej jakości czy poprzez dobór tytułów podług klucza władz. Bynajmniej.
Dziewięć opowiadań Drzewińskiego odznacza się czymś czego w latach minionych nie sposób było jednoznacznie określić, zaś w dniu dzisiejszym zamiast zbędnego szufladkowania i przesadnego tematyzowania zaznaczyć należy, że autor ma "swoją kreskę" jak powiedzielibyśmy o zdolnym grafiku czy rysowniku. Opowiadania, mimo swej odrębności poruszają podobne problemy i zwracają uwagę pewną synonimicznością symboliki. Andrzej Drzewiński jako człowiek reprezentujący prócz swojej twórczości literackiej świat nauk ścisłych proponuje niejednokrotnie odrobinę intelektualnego zaangażowania w czym pobrzmiewa echo "brainjoggingu" na miarę niedościgłego Stanisława Lema.
Motyw nieśmiertelności i "czujnego oka" służb oraz władz pojawia się w "Człowiekiem jestem..." Kilka sytuacji przedstawionych z odrobiną odrealnienia jakby rodem z "Nibylandii" pasuje jak ulał do klimatu i rzeczywistości lat 80-tych. Początek opowiadania zwiastuje też przydawanie przez autora swojemu pisarstwu pewnych rysów apokryficznych, co ma swój urok (odczytywanie karty personalnej Tomasza Jongego). "Ocalenie" to utwór, który przedstawia w niemal sprawozdawczej relacji kilka godzin pozostałych do zagłady ludzkości. Nerwowa atmosfera staje się dopełnieniem globalnej beznadziei, którą czytelnik chłonie śledząc rozwój wydarzeń sprowadzony do wymiaru osobistej tragedii i wyboru. Para młodych ludzi, telewizyjne doniesienia, które wraz z nieubłaganie upływającym czasem nikną w tle i nawiązanie do "Państwa" Platona. Nim ludzkość zostaje ocalona, główny bohater pomaga odejść swojej partnerce dawkując truciznę. Kiedy kilka godzin później widmo apokalipsy oddala się bezpowrotnie popełnia samobójstwo targany sprzecznościami swego wyboru i nie mogąc podołać konfrontacji między nowo zaistniałą rzeczywistością, a wyrzutami sumienia. "Zapomniany przez ludzi" jest rzeczą traktującą o alienacji, utracie tożsamości, zagubieniu, a całość zdaje się być dramatem jednostki uwikłanej w konflikt będący z definicji ukutej przez władze czynem zabronionym i popełnionym przez głównego bohatera. Samotny człowiek przeciwko wszystkim i wszystkiemu oraz bezduszny aparat administracyjno-sądowniczy. Nasuwający się obraz oczywistego paradoksu skrywa treści głębsze i można opowiadanie śmiało rozpatrywać jako "psychiatryczna story." W Zapomnianym przez ludzi" znać wspomnianą przeze mnie apokryficzność wprowadzoną przez Drzewińskiego (m.in. notki encyklopedyczne). Kolejnym z opowiadań jest tytułowa "Zabawa w strzelanego" osadzona w zamerykanizowanej konwencji, co chwalę i lubię w polskiej literaturze sensacyjnej, kryminalnej i fantastycznonaukowej lat 70 i 80. Autor nie razi niezręcznością i kanciastą wizją Stanów Zjednoczonych, za czym sycił wyobraźnię maluczkich w swoim czasie równie udatnie jak Łysiak czy wspomniany Lem, aczkolwiek nie stawiałbym pochopnie żadnych znaków równości. Motywem przewodnim i nerwem dyktującym tempo "Zabawy w strzelanego" jest zamach na prezydenta, co z kolei poddane i ukazane zostało poprzez czytelne, acz nie nachalne i prostackie nawiązanie do zdarzenia w Dallas (zabójstwo prezydenta J.F.Kennedy`ego w 1963r.). Drugim tłem i motywem dość szeroko jak na skromny format "Zabawy w strzelanego" jest czas i zarys teorii temporalnej, której istotą jest okiełznanie owego wymiaru i możliwość podróży do punktu wyjścia. Pętla czasu jaką dysponuje główny bohater pozwala mu na śmiały eksperyment. Postanawia dokonać zamachu i powrócić do stanu początkowego, co w końcowym efekcie jest dla niego tragiczne. W opowiadaniu zdaje się skrywać pytanie o granice jakich nie powinni przekraczać naukowcy w swoich badaniach. Pewną paralelę i wyraźniejszy wyraz znajduje owo pytanie w "Samodzielnej decyzji." Problem zbuntowanej maszyny powraca co i rusz, zaś w opowiadaniu Drzewińskiego jest horrorem s-f z dominującym elementem gry psychologicznej w jaką wikła autor swojego bohatera. Człowiek będący zależny od właściwego i bezawaryjnego funkcjonowania maszyny staje w obliczu bezdusznego dyktatu namiastki sztucznej inteligencji i wobec narzuconej relacji jedno-jednoznacznej ginie. Następnie zapoznajemy się z "Epidemią", która została pomyślana jako obszerniejszy utwór w kilkunastu rozdziałach. Przypomina skrzyżowanie medycznego thrillera ze scenariuszem amerykańskiego filmu sensacyjnego w którym główni bohaterowie umykają przed rządowym spiskiem, wojskowymi tajemnicami i eksperymentami o których świat nie wie nic. Opowiadanie "Ich dwudziestu" zdaje się być najbardziej odrealnione i pobrzmiewa w nim jakaś nuta rozmywającego się romantyzmu. Świat strzeżony jest przed obcymi intruzami przez dwudziestu wybrańców, którzy odznaczają się nadprzyrodzonymi czy paranormalnymi zdolnościami (np. telepatia). Głównym bohaterem jest Adam, który wychodzi zwycięsko ze swojej próby i zostaje jednym z dwudziestu. "W próżni nie słychać twego krzyku" jest mariażem fantastyki naukowej dotyczącej problematyki lotów w przestrzeń kosmiczną ze studium psychologicznym, któremu nie brakuje cech dreszczowca. Opowiadanie z założenia jest tajemnicze i urastało do rangi otwartej alegorii. Opowiadania Drzewińskiego posiadają też i tę zaletę, że wcale często obdarza autor swoich bohaterów i sytuacje oraz zdarzenia pewnym specyficznym humorem. W "Nieśmiertelnym" już sam tytuł jest wskazówką co do zasadniczego tematu, zaś treść jest opisem zabawnych perypetii głównego bohatera, który otrzymuje w spadku talizman zapewniający mu nieśmiertelność. "Luzacki" szczęściarz ma przy tym dar pakowania się w kolejne kłopoty.
"Wiekowy" zbiór opowiadań Drzewińskiego ma pewien cenny walor jakim powinna wyróżniać się tego rodzaju literatura. Świeżość została zachowana w wystarczającym stopniu, tak więc pewne wizjonerskie i futurologiczne ukierunkowania ostały się przystającymi do aktualnego stanu i porządku świata. Wbrew pozorom, fantastyka naukowa i tym podobna twórczość nie ma żadnych praw "z urzędu", które pozwalałyby każdą próbę zaistnienia wśród odbiorców uznawać za kamień milowy ex officio.
Po blisko trzydziestu latach nadal darzę zbiór opowiadań Andrzeja Drzewińskiego pewną sympatią, a z biegiem czasu wzbudza we mnie "Zabawa w strzelanego" miły sentyment. Niedawno powtórzyłem sobie w wolnym czasie ową lekturę. O ile dobrze pamiętam zakupu dokonałem w roku wydania, a więc wtedy kiedy książki były tanie jak przysłowiowy barszcz, a literatura s-f stanowiła jakąś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to