4 czerwca

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2009-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-01-01
- Liczba stron:
- 264
- Czas czytania
- 4 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324011971
Proszę państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm.
Dlaczego właśnie to Joanna Szczepkowska wypowiedziała to słynne zdanie i do dziś nazywana jest "kobietą, która zakończyła komunizm?"
Osobiste i poruszające wspomnienia aktorki, która po raz pierwszy tak szczerze opowiada o dzieciństwie i dojrzewaniu w PRL-u, o dylematach i rozterkach dorosłego życia z polityką w tle, o buncie i rozczarowaniach. Przede wszystkim jednak o nadziei na życie w normalnym kraju.
Pisząc tę książkę, nie chciałam się wdawać w polityczne dyskusje - czy zrobiłam gest polityczny? Powiedziałam tylko to, co sama chciałam usłyszeć. Pisząc tę książkę, siłą rzeczy musiałam przypomnieć sobie wiele faktów historycznych. W Internecie natknęłam się na przeróżne wersje i interpretacje mojego wystąpienia. Tak musi być. Długo jeszcze moja prosta wypowiedz będzie uwikłana w podejrzenia, spekulacje i wątpliwości.
Jedyne co mogę zrobić to opowiedzieć te zdarzenie, tak jak je pamiętam, i pokazywać wiele innych, które do niego doprowadziły. Joanna Szczepkowska
Kup 4 czerwca w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki 4 czerwca
Poznaj innych czytelników
71 użytkowników ma tytuł 4 czerwca na półkach głównych- Przeczytane 57
- Chcę przeczytać 14
- Posiadam 22
- Oceniona na 3* 1
- Domowe 1
- 2018 1
- Chcę w prezencie 1
- 2023 1
- Mam do przeczytania 1
- Sprzedane 1
Tagi i tematy do książki 4 czerwca
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki 4 czerwca
Od rana telefony. Przychodzą sąsiedzi z całego osiedla, szczególnie ludzie starzy. Przynoszą swoje doniczkowe kwiaty. Dziękują. Płaczą. Wychodzę do miasta - muszę pobyć sama, przejść się, tylko tak odpoczywam. Idę Krakowskim Przedmieściem, przypominam sobie wszytsko co tu się działo w Marcu '68. [...] Wisi tu wielki transparent. Jak wtedy. Jakieś jedno zdanie - widać je z dale...
Rozwiń


































OPINIE i DYSKUSJE o książce 4 czerwca
Lubię Joannę Szczepkowską. Lubię jej sposób pisania. Ciekawi mnie jej spojrzenie na świat.
Każde spotkanie z twórczością Joanny Szczepkowskiej, czy to pisarską, czy aktorską, to dla mnie ważne i inspirujące wydarzenie.
Lubię Joannę Szczepkowską. Lubię jej sposób pisania. Ciekawi mnie jej spojrzenie na świat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażde spotkanie z twórczością Joanny Szczepkowskiej, czy to pisarską, czy aktorską, to dla mnie ważne i inspirujące wydarzenie.
Nie lubię kombatanckiego patosu owiniętego w katolicko-papieską otoczkę. A Szczepkowska przez pryzmat takiego właśnie męczeństwa i martyrologii opisuje lata 1953-1989. Przepuszcza wszystko dodatkowo przez typowo kobiecy filtr narracyjny, co jeszcze bardziej mnie od tej książki odrzuca.
Krótkie formy, które stworzyła autorka, dotyczą momentów zwrotnych w historii PRL, m.in. śmierć Stalina, październik ’56, marzec ’68, grudzień ’70, powstanie KOR w ’76 i „Solidarności” w ’80, grudzień ’81, wreszcie czerwiec ’89. Bardzo dużo wspomnień Szczepkowska poświęciła Halinie Mikołajskiej. Często też wspomina o Michniku, Kuroniu. Rysuje ostry podział: oni (komuniści) i my (opozycjoniści). Stosuje w swych tekstach mnóstwo wyświechtanych frazesów: o malowaniu trawy na zielono (twierdzi, że sama widziała, jak robotnicy wyjmowali pędzle i otwierali puszki z zieloną farbą, ba! sama im ją wiozła!),o pustych półkach, na których tylko stał ocet. Że nie wspomnę o paskudnej manierze pisania słowa „Papież” dużą literą. Skądinąd jest to błąd językowy, „papież” to nazwa pełnionej funkcji, więc piszemy małą.
Wkurza mnie też, jak ktoś coś cytuje, i robi to niedokładnie. A to się Szczepkowskiej zdarza nagminnie. Przykłady: autorka twierdzi, że Cyrankiewicz groził, że „kto odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odetnie”. Tymczasem Cyrankiewicz mówił o ręce, którą władza ludowa „odrąbie”. To zasadnicza różnica. Dalej – Szczepkowska leci sztampą i stereotypem, i zapisała, że na spotkaniu Gierka ze stoczniowcami na jego pytanie „Pomożecie?”, padła odpowiedź „Pomożemy!!! Pomożemy, towarzyszu!”. Guzik prawda, wystarczy odtworzyć to nagranie na YT. Odpowiedzią na „Pomożecie” były oklaski. Ale nawet tego nie chciało się Szczepkowskiej sprawdzać. Bardzo przeinaczyła i skróciła też słynne słowa Gierka o śląskiej wodzie, która pogruchocze wrogom Polski Ludowej kości.
Dobrze, że chociaż szczegółowo i zgodnie z prawdą opisała historię swojego najsłynniejszego występu, czyli ogłoszeniu na wizji, że 4 czerwca skończył się w Polsce komunizm.
A poza tym – babska paplanina.
Nie lubię kombatanckiego patosu owiniętego w katolicko-papieską otoczkę. A Szczepkowska przez pryzmat takiego właśnie męczeństwa i martyrologii opisuje lata 1953-1989. Przepuszcza wszystko dodatkowo przez typowo kobiecy filtr narracyjny, co jeszcze bardziej mnie od tej książki odrzuca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótkie formy, które stworzyła autorka, dotyczą momentów zwrotnych w historii PRL, m.in....
„4 czerwca skończył się w Polsce komunizm”- to sławne oświadczenie z dziennika telewizyjnego nie wszyscy może pamiętają. Ale dzięki Joannie Szczepkowskiej dostajemy krótki rys historyczny komunizmu, od 1955 r, kiedy to 1 maja aktorka się urodziła. Rok po roku najważniejsze wydarzenia w kraju i ich wpływ na życie aktorki czy jej bliskich. Dostajemy trzeźwy osąd tamtego systemu, tamtych wydarzę, tamtejszego zakłamania. Najdawniejsze wspomnienia, z pozycji dziecka, pokazują, w jak schizofrenicznym świecie trzeba było żyć, jak trzeba było praktykować „dwójmyślenie”, by nie zagubić się i swoich ideałów. Wiele incydentów np. o komitetach kolejkowych, cenzurze, pokątnym handlu mięsem czyta się jak scenariusze Barei. Choć humorystyczne, podszyte są także goryczą i zmuszają do zadumy nad opresyjnością tamtego systemu. Wybór Jana Pawła, strajki, delegalizacja Solidarności, sprawa Przemyka i księdza Popiełuszki oraz Okrągły Stół – oto niektóre ważne wydarzenia, które komentuje autorka. Osobisty ton tych wynurzeń, dobry styl, interesujące szczegóły z przebiegu aktorskiej kariery sprawiają, że jest to bardzo przyjemna lektura. Dla wszystkich nieobeznanych z historią PRL-u jest to ciekawa publikacja, bo w przystępny sposób przybliża ten temat.
„4 czerwca skończył się w Polsce komunizm”- to sławne oświadczenie z dziennika telewizyjnego nie wszyscy może pamiętają. Ale dzięki Joannie Szczepkowskiej dostajemy krótki rys historyczny komunizmu, od 1955 r, kiedy to 1 maja aktorka się urodziła. Rok po roku najważniejsze wydarzenia w kraju i ich wpływ na życie aktorki czy jej bliskich. Dostajemy trzeźwy osąd tamtego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to