Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany autorstwa John Cleland to jedna z tych książek, które zaskakują już samym faktem swojego powstania. XVIII wiek kojarzy się przecież raczej z moralizatorską literaturą niż z tak bezpośrednim spojrzeniem na ludzką seksualność. A jednak ta powieść jest odważna – momentami wręcz bezwstydnie erotyczna – i właśnie dlatego czyta się ją z dużą ciekawością.
Najbardziej uderzył mnie kontrast między językiem epoki a tematyką. Styl jest elegancki, chwilami wręcz poetycki, a jednocześnie opisuje bardzo cielesne doświadczenia bohaterki. Dzięki temu książka nie sprawia wrażenia wulgarnej, mimo że miejscami ociera się o softpornografię. To raczej literacka gra z wyobraźnią czytelnika niż dosłowne epatowanie obrazami.
Sama Fanny jest bohaterką zaskakująco pozytywną. Mimo życia kurtyzany pozostaje osobą pogodną, ciekawą świata i własnych doświadczeń. W jej opowieści nie czuć moralnej goryczy czy potępienia – jest raczej szczerość i pewna życiowa swoboda, która sprawia, że trudno jej nie polubić.
Podczas lektury miałem też wrażenie, że to książka, która działa zupełnie inaczej niż współczesna pornografia dostępna w internecie. Tutaj wszystko opiera się na sugestii, słowie i wyobraźni. Czytelnik sam musi dopowiadać sobie sceny, a właśnie to sprawia, że historia działa mocniej i bardziej literacko.
Paradoksalnie dlatego widzę w tej powieści coś, co może być ciekawą lekturą dla młodych dorosłych. Zamiast szybkich, obrazkowych bodźców dostają historię, która pokazuje erotykę przez filtr języka, emocji i fantazji. To doświadczenie dużo bardziej angażujące – i chyba też bardziej rozwijające wyobraźnię.
Po tej lekturze zostało mi poczucie obcowania z literacką ciekawostką, która mimo upływu prawie trzech stuleci wciąż potrafi zaintrygować. Nie tylko swoją śmiałością, ale też tym, jak sprytnie łączy erotykę z klasyczną narracją powieściową.
Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany autorstwa John Cleland to jedna z tych książek, które zaskakują już samym faktem swojego powstania. XVIII wiek kojarzy się przecież raczej z moralizatorską literaturą niż z tak bezpośrednim spojrzeniem na ludzką seksualność. A jednak ta powieść jest odważna – momentami wręcz bezwstydnie erotyczna – i właśnie dlatego czyta się ją z dużą...
Niektóre opisy są dosyć odrzucające, natomiast książka jest bogata w archaizmy i fragmenty w których są naprawdę ładnie napisane zdania. (fragmenty bez gorszących scen) Jak czytałem to zastanawiałem się, jakie oburzenie ta książka musiała wywołać, u ludzi tamtych czasów. Musiałobyć ciekawie.
Niektóre opisy są dosyć odrzucające, natomiast książka jest bogata w archaizmy i fragmenty w których są naprawdę ładnie napisane zdania. (fragmenty bez gorszących scen) Jak czytałem to zastanawiałem się, jakie oburzenie ta książka musiała wywołać, u ludzi tamtych czasów. Musiałobyć ciekawie.
Kiedy miałem lat naście czytałem z wypiekami na twarzy. Dzisiaj mam lat dziesiąt i jestem pewien, że takie pamiętniki mógł napisać jedynie... mężczyzna...
Kiedy miałem lat naście czytałem z wypiekami na twarzy. Dzisiaj mam lat dziesiąt i jestem pewien, że takie pamiętniki mógł napisać jedynie... mężczyzna...
Czytane lata temu. Książki oceniam podług prezentowanych gatunków, a to w gatunku 'erotyk' to absolutny numer jeden. Stąd dycha. Kultowa rzecz. Także z uwagi na film z lat 90- tych, który niejeden chłopak pamięta z polsatu i obejrzał multum razy.
Sama fabuła dość prosta. Coś jak Markiz de Sade w wersji light. Klasę można docenić porównując z innymi podobnymi dziełami. Tu Cleland nie ma konkurencji.
Głównie z uwagi na styl i język. Gdyby oceniać 'Fanny Hill' w kategoriach komediowych też byłby max :) Urzekające, zaskakujące, zabawne,. specyficzne. Aż ciężko uwierzyć, że nudziarstwa D.H. Lawrence'a albo Radigueta powstały o tyle dziesiątek lat później.
10/10. O takich klasykach powinno się uczyć w szkołach. Więcej młodych by wtedy książki czytało.
Czytane lata temu. Książki oceniam podług prezentowanych gatunków, a to w gatunku 'erotyk' to absolutny numer jeden. Stąd dycha. Kultowa rzecz. Także z uwagi na film z lat 90- tych, który niejeden chłopak pamięta z polsatu i obejrzał multum razy.
Sama fabuła dość prosta. Coś jak Markiz de Sade w wersji light. Klasę można docenić porównując z innymi podobnymi dziełami. Tu...
Sięgnęłam po tą książkę z ciekawości i chęci dowiedzenia się jak może wyglądać życie prostytutki. Również dlatego, że została mi ona przedstawiona jako klasyka, która w swoich czasach wywołała skandal.
No, nie do końca tego się spodziewałam. Oczekiwałam raczej głębokiego wejrzenia w świat prostytucji i spojrzenia w niego oczami kurtyzany. Nie mniej, bawiłam się świetnie.
Książka z ciekawymi opisami intymnych zbliżeń (dzisiejsze autorki mogłyby się od tego uczyć),próby przedstawienia, że jest to rodzaj sztuki, artyzm niżeli bezmyślne zaspokajanie swoich podstawowych potrzeb. Opisana niejednokrotnie w taki sposób, że zakrawało to o komedię lub parodię życia prostytutki. Byłam ciekawa co spotka główną bohaterkę, Fanny Hill, ale również do czego ta książka zmierza i świetnie podsumował to ostatni akapit tytułowego pamiętnika:
" Chcę ostrzec wszystkie dziewczęta po mnie, które zły los popchnie na drogę grzechu, że pod cienką warstwą blichtru i wesołego życia kurtyzany - kryje się brud i hańba, że wyuzdanie czyni z człowieka zwierzę, a skromność i umiar wynoszą go na szczyty człowieczeństwa, że prawdziwą miłością jest tylko uczucie, które rodzi się nie z popędu ciała - lecz z potrzeby serca."
To jest cytat, który dosłownie każdy powinien poznać i wyciągnąć z niego wnioski, ponieważ patrząc na obecną literaturę obyczajową i romanse, widzę coś kompletnie przeciwnego.
Warto poznać się z ta lekturą. Ja się nawet trochę pośmiałam. Potrzebowałam jednak trochę ją sobie dawkować porcjami, bo momentami mnie męczyła tymi scenami seksu. Ale z drugiej strony nie mam pretensji, w końcu czytałam książkę o prostytutce. Moje oczekiwania po prostu były ciut wyższe.
EDIT: PS. Dowiedziałam się ciekawej rzeczy z innej lektury, która wcale nie jest powiązana z kategorią tej książki. Mianowicie w 10 tomie cyklu Mercedes Thompson pt. "Czas ciszy" było napisane: "(...)które było wulgaryzmem w ojczyźnie Bena, Wielkiej Brytanii (jak "fanny", które w Ameryce ma nieco archaiczne znaczenie: zadek, a w Wielkiej Brytanii to wulgarne określenie części kobiecej anatomii)(...)" Wierzę w prawdziwość tego zapisu, ponieważ akurat ta autorka z chęcią bawi się językami oraz historią i wplata w fabułę książki.
Sięgnęłam po tą książkę z ciekawości i chęci dowiedzenia się jak może wyglądać życie prostytutki. Również dlatego, że została mi ona przedstawiona jako klasyka, która w swoich czasach wywołała skandal.
No, nie do końca tego się spodziewałam. Oczekiwałam raczej głębokiego wejrzenia w świat prostytucji i spojrzenia w niego oczami kurtyzany. Nie mniej, bawiłam się świetnie....
Doprawdy, porzućcie wszelką nadzieję ci, którzy wchodzicie na discordowy serwer Fantastycznej Karczmy i myślicie, że wcale a wcale nie zwiększy to książkowego chciejstwa. Czy tym samym sugeruję, że sięgnięcie po tę pozycję po raz kolejny jest "winą" rozmów na tymże serwerze? Nie zaprzeczam, nie zaprzeczam...
... i bynajmniej nie żałuję. Ani trochę.
Jakby, jestem świadoma, że książkowy rynek jest zalewany kiepskiej jakości porno; że wspomnę tylko o Greyu pani E.L. James czy też nieszczęsnych Dworach spod pióra Maas (ryki Rhysa jakoś nie chcą opuścić mojej pamięci, a przydałoby się, bo moje ciary żenady miały własne ciary żenady, jak czytałam, że aż góry wstrząsało. Czy coś w ten deseń). Mogę dorzucić również cykl o kosmicznych barbarzyńcach (Barbarzyńcy z Lodowej Planety autorstwa Ruby Dixon) i pewnie mogłabym jeszcze zarzucać kolejnymi przykładami, ale... coraz dłuższa lista nie zmieniłaby faktu, że obecna literatura "romantyczna" pozostawia wiele do życzenia i... już Harlequiny swą jakości biją obecnych jej przedstawicieli na głowę. Serio-serio. Przy czym, dla uściślenia: mam tu na myśli Harlequiny jeszcze z zeszłego wieku. Ot, widać, że "lepsze [nowe - dopisek własny] jest wrogiem dobrego" i to bardzo dobitnie. Bo inaczej nie byłoby degrengolady jakości literackich dzieł, którymi się zaczytują mocno nieletnie panienki (serio-serio, ma się te wtyki w księgarniach i informacje, kto i po co przychodzi... buziaczki, siora!). Ale, na szczęście, Pamiętniki Fanny Hill powstały w XVIII (!) wieku. Inne czasy, inna kultura, inna jakość czytania. Łezka w oku i żal, że takich książek już nie ma... (chyba że się mylę - to proszę o naprostowanie i nakierowanie; odszczekam wtedy!).
Doprawdy, porzućcie wszelką nadzieję ci, którzy wchodzicie na discordowy serwer Fantastycznej Karczmy i myślicie, że wcale a wcale nie zwiększy to książkowego chciejstwa. Czy tym samym sugeruję, że sięgnięcie po tę pozycję po raz kolejny jest "winą" rozmów na tymże serwerze? Nie zaprzeczam, nie zaprzeczam...
Najgorsze tłumaczenie jakie w życiu czytałam! Dla osób chcących zapoznać się z historią Fanny Hill - sięgajcie po tłumaczenie Joanny Środy. Porównałam tłumaczenie Sztycera z oryginałem i o borze szumiący, jest źle. Użyty w książce język jest infantylny, momentami wręcz odrzucający (można użyć w tym miejscu słowa "cringe"). Brakuje fragmentów opisów, a część z nich została przerobiona na dialogi. Widać też brak jakichkolwiek konsultacji językowych, co przejawia się np. w błędnym tłumaczeniu elementów ubioru. Czytając tłumaczenie Sztycera miałam wrażenie, że czytam najpospolitszego starego harlequina, a nie bogatą językowo opowieść o losach byłej kurtyzany, jak ma to miejsce w angielskim oryginale.
Najgorsze tłumaczenie jakie w życiu czytałam! Dla osób chcących zapoznać się z historią Fanny Hill - sięgajcie po tłumaczenie Joanny Środy. Porównałam tłumaczenie Sztycera z oryginałem i o borze szumiący, jest źle. Użyty w książce język jest infantylny, momentami wręcz odrzucający (można użyć w tym miejscu słowa "cringe"). Brakuje fragmentów opisów, a część z nich została...
Najgorsze tłumaczenie jakie w życiu czytałam! Dla osób chcących zapoznać się z historią Fanny Hill - sięgajcie po tłumaczenie Joanny Środy. Porównałam tłumaczenie Sztycera z oryginałem i o borze szumiący, jest źle. Użyty w książce język jest infantylny, momentami wręcz odrzucający (można użyć w tym miejscu słowa "cringe"). Brakuje fragmentów opisów, a część z nich została przerobiona na dialogi. Widać też brak jakichkolwiek konsultacji językowych, co przejawia się np. w błędnym tłumaczeniu elementów ubioru. Czytając tłumaczenie Sztycera miałam wrażenie, że czytam najpospolitszego starego harlequina, a nie bogatą językowo opowieść o losach byłej kurtyzany, jak ma to miejsce w angielskim oryginale.
Najgorsze tłumaczenie jakie w życiu czytałam! Dla osób chcących zapoznać się z historią Fanny Hill - sięgajcie po tłumaczenie Joanny Środy. Porównałam tłumaczenie Sztycera z oryginałem i o borze szumiący, jest źle. Użyty w książce język jest infantylny, momentami wręcz odrzucający (można użyć w tym miejscu słowa "cringe"). Brakuje fragmentów opisów, a część z nich została...
Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany to powieść erotyczna Johna Clelanda wydana w 1748 roku. Powieść przedstawia losy XVIII-wiecznej kurtyzany, tytułowej Fanny Hill. W powieści możemy poznać ówczesny świat Londynu, lecz widziany z perspektywy młodej i niedoświadczonej dziewczyny, która trafia w niepowołane ręce. Fanny Hill w formie listu przedstawia swoją historię, swoje pierwsze seksualne doświadczenia. Dziewczyna poznaje od podstaw swoją seksualność, ale także uczy się swojego ciała oraz jak go wykorzystywać w męskim świecie. Ja miałem okazję czytać ten tytuł wydany nakładem Wydawnictwa Vesper. Powieść ta ukazała się w serii Arcydzieła Literatury Światowej. Tytuł ten ma 256 stron, na przeczytanie których potrzebowałem ośmiu dni oraz ośmiu posiedzeń. Wynik taki plasuje ten tytuł na 209 miejscu na 230 książek Przeczytanych Na Tronie. Warto poznać tę klasykę.
https://www.facebook.com/czytamnatronie
Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany to powieść erotyczna Johna Clelanda wydana w 1748 roku. Powieść przedstawia losy XVIII-wiecznej kurtyzany, tytułowej Fanny Hill. W powieści możemy poznać ówczesny świat Londynu, lecz widziany z perspektywy młodej i niedoświadczonej dziewczyny, która trafia w niepowołane ręce. Fanny Hill w formie listu przedstawia swoją historię, swoje...
Dura sex sed sex Georges Bataille, Ernest Borneman, James Burke, Ricardo Castillo, John Cleland, Leonard Cohen, Patrick Grainville, František Halas, František Kubka, David Herbert Lawrence, Artur Lundkvist, Henry de Montherlant, José Ortega y Gasset, Pier Paolo Pasolini
OPINIE i DYSKUSJE o książce Pamiętniki Fanny Hill
Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany autorstwa John Cleland to jedna z tych książek, które zaskakują już samym faktem swojego powstania. XVIII wiek kojarzy się przecież raczej z moralizatorską literaturą niż z tak bezpośrednim spojrzeniem na ludzką seksualność. A jednak ta powieść jest odważna – momentami wręcz bezwstydnie erotyczna – i właśnie dlatego czyta się ją z dużą ciekawością.
Najbardziej uderzył mnie kontrast między językiem epoki a tematyką. Styl jest elegancki, chwilami wręcz poetycki, a jednocześnie opisuje bardzo cielesne doświadczenia bohaterki. Dzięki temu książka nie sprawia wrażenia wulgarnej, mimo że miejscami ociera się o softpornografię. To raczej literacka gra z wyobraźnią czytelnika niż dosłowne epatowanie obrazami.
Sama Fanny jest bohaterką zaskakująco pozytywną. Mimo życia kurtyzany pozostaje osobą pogodną, ciekawą świata i własnych doświadczeń. W jej opowieści nie czuć moralnej goryczy czy potępienia – jest raczej szczerość i pewna życiowa swoboda, która sprawia, że trudno jej nie polubić.
Podczas lektury miałem też wrażenie, że to książka, która działa zupełnie inaczej niż współczesna pornografia dostępna w internecie. Tutaj wszystko opiera się na sugestii, słowie i wyobraźni. Czytelnik sam musi dopowiadać sobie sceny, a właśnie to sprawia, że historia działa mocniej i bardziej literacko.
Paradoksalnie dlatego widzę w tej powieści coś, co może być ciekawą lekturą dla młodych dorosłych. Zamiast szybkich, obrazkowych bodźców dostają historię, która pokazuje erotykę przez filtr języka, emocji i fantazji. To doświadczenie dużo bardziej angażujące – i chyba też bardziej rozwijające wyobraźnię.
Po tej lekturze zostało mi poczucie obcowania z literacką ciekawostką, która mimo upływu prawie trzech stuleci wciąż potrafi zaintrygować. Nie tylko swoją śmiałością, ale też tym, jak sprytnie łączy erotykę z klasyczną narracją powieściową.
Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany autorstwa John Cleland to jedna z tych książek, które zaskakują już samym faktem swojego powstania. XVIII wiek kojarzy się przecież raczej z moralizatorską literaturą niż z tak bezpośrednim spojrzeniem na ludzką seksualność. A jednak ta powieść jest odważna – momentami wręcz bezwstydnie erotyczna – i właśnie dlatego czyta się ją z dużą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektóre opisy są dosyć odrzucające, natomiast książka jest bogata w archaizmy i fragmenty w których są naprawdę ładnie napisane zdania.
(fragmenty bez gorszących scen)
Jak czytałem to zastanawiałem się, jakie oburzenie ta książka musiała wywołać, u ludzi tamtych czasów. Musiałobyć ciekawie.
Niektóre opisy są dosyć odrzucające, natomiast książka jest bogata w archaizmy i fragmenty w których są naprawdę ładnie napisane zdania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to(fragmenty bez gorszących scen)
Jak czytałem to zastanawiałem się, jakie oburzenie ta książka musiała wywołać, u ludzi tamtych czasów. Musiałobyć ciekawie.
Wciągająca lektura, przyjemnie się ją czytało z zainteresowaniem o dalsze losy tytułowej bohaterki.
Wciągająca lektura, przyjemnie się ją czytało z zainteresowaniem o dalsze losy tytułowej bohaterki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy miałem lat naście czytałem z wypiekami na twarzy. Dzisiaj mam lat dziesiąt i jestem pewien, że takie pamiętniki mógł napisać jedynie... mężczyzna...
Kiedy miałem lat naście czytałem z wypiekami na twarzy. Dzisiaj mam lat dziesiąt i jestem pewien, że takie pamiętniki mógł napisać jedynie... mężczyzna...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytane lata temu. Książki oceniam podług prezentowanych gatunków, a to w gatunku 'erotyk' to absolutny numer jeden. Stąd dycha. Kultowa rzecz. Także z uwagi na film z lat 90- tych, który niejeden chłopak pamięta z polsatu i obejrzał multum razy.
Sama fabuła dość prosta. Coś jak Markiz de Sade w wersji light. Klasę można docenić porównując z innymi podobnymi dziełami. Tu Cleland nie ma konkurencji.
Głównie z uwagi na styl i język. Gdyby oceniać 'Fanny Hill' w kategoriach komediowych też byłby max :) Urzekające, zaskakujące, zabawne,. specyficzne. Aż ciężko uwierzyć, że nudziarstwa D.H. Lawrence'a albo Radigueta powstały o tyle dziesiątek lat później.
10/10. O takich klasykach powinno się uczyć w szkołach. Więcej młodych by wtedy książki czytało.
Czytane lata temu. Książki oceniam podług prezentowanych gatunków, a to w gatunku 'erotyk' to absolutny numer jeden. Stąd dycha. Kultowa rzecz. Także z uwagi na film z lat 90- tych, który niejeden chłopak pamięta z polsatu i obejrzał multum razy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama fabuła dość prosta. Coś jak Markiz de Sade w wersji light. Klasę można docenić porównując z innymi podobnymi dziełami. Tu...
Sięgnęłam po tą książkę z ciekawości i chęci dowiedzenia się jak może wyglądać życie prostytutki. Również dlatego, że została mi ona przedstawiona jako klasyka, która w swoich czasach wywołała skandal.
No, nie do końca tego się spodziewałam. Oczekiwałam raczej głębokiego wejrzenia w świat prostytucji i spojrzenia w niego oczami kurtyzany. Nie mniej, bawiłam się świetnie.
Książka z ciekawymi opisami intymnych zbliżeń (dzisiejsze autorki mogłyby się od tego uczyć),próby przedstawienia, że jest to rodzaj sztuki, artyzm niżeli bezmyślne zaspokajanie swoich podstawowych potrzeb. Opisana niejednokrotnie w taki sposób, że zakrawało to o komedię lub parodię życia prostytutki. Byłam ciekawa co spotka główną bohaterkę, Fanny Hill, ale również do czego ta książka zmierza i świetnie podsumował to ostatni akapit tytułowego pamiętnika:
" Chcę ostrzec wszystkie dziewczęta po mnie, które zły los popchnie na drogę grzechu, że pod cienką warstwą blichtru i wesołego życia kurtyzany - kryje się brud i hańba, że wyuzdanie czyni z człowieka zwierzę, a skromność i umiar wynoszą go na szczyty człowieczeństwa, że prawdziwą miłością jest tylko uczucie, które rodzi się nie z popędu ciała - lecz z potrzeby serca."
To jest cytat, który dosłownie każdy powinien poznać i wyciągnąć z niego wnioski, ponieważ patrząc na obecną literaturę obyczajową i romanse, widzę coś kompletnie przeciwnego.
Warto poznać się z ta lekturą. Ja się nawet trochę pośmiałam. Potrzebowałam jednak trochę ją sobie dawkować porcjami, bo momentami mnie męczyła tymi scenami seksu. Ale z drugiej strony nie mam pretensji, w końcu czytałam książkę o prostytutce. Moje oczekiwania po prostu były ciut wyższe.
EDIT:
PS. Dowiedziałam się ciekawej rzeczy z innej lektury, która wcale nie jest powiązana z kategorią tej książki.
Mianowicie w 10 tomie cyklu Mercedes Thompson pt. "Czas ciszy" było napisane:
"(...)które było wulgaryzmem w ojczyźnie Bena, Wielkiej Brytanii (jak "fanny", które w Ameryce ma nieco archaiczne znaczenie: zadek, a w Wielkiej Brytanii to wulgarne określenie części kobiecej anatomii)(...)"
Wierzę w prawdziwość tego zapisu, ponieważ akurat ta autorka z chęcią bawi się językami oraz historią i wplata w fabułę książki.
Sięgnęłam po tą książkę z ciekawości i chęci dowiedzenia się jak może wyglądać życie prostytutki. Również dlatego, że została mi ona przedstawiona jako klasyka, która w swoich czasach wywołała skandal.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo, nie do końca tego się spodziewałam. Oczekiwałam raczej głębokiego wejrzenia w świat prostytucji i spojrzenia w niego oczami kurtyzany. Nie mniej, bawiłam się świetnie....
Doprawdy, porzućcie wszelką nadzieję ci, którzy wchodzicie na discordowy serwer Fantastycznej Karczmy i myślicie, że wcale a wcale nie zwiększy to książkowego chciejstwa. Czy tym samym sugeruję, że sięgnięcie po tę pozycję po raz kolejny jest "winą" rozmów na tymże serwerze? Nie zaprzeczam, nie zaprzeczam...
... i bynajmniej nie żałuję. Ani trochę.
Jakby, jestem świadoma, że książkowy rynek jest zalewany kiepskiej jakości porno; że wspomnę tylko o Greyu pani E.L. James czy też nieszczęsnych Dworach spod pióra Maas (ryki Rhysa jakoś nie chcą opuścić mojej pamięci, a przydałoby się, bo moje ciary żenady miały własne ciary żenady, jak czytałam, że aż góry wstrząsało. Czy coś w ten deseń). Mogę dorzucić również cykl o kosmicznych barbarzyńcach (Barbarzyńcy z Lodowej Planety autorstwa Ruby Dixon) i pewnie mogłabym jeszcze zarzucać kolejnymi przykładami, ale... coraz dłuższa lista nie zmieniłaby faktu, że obecna literatura "romantyczna" pozostawia wiele do życzenia i... już Harlequiny swą jakości biją obecnych jej przedstawicieli na głowę. Serio-serio. Przy czym, dla uściślenia: mam tu na myśli Harlequiny jeszcze z zeszłego wieku. Ot, widać, że "lepsze [nowe - dopisek własny] jest wrogiem dobrego" i to bardzo dobitnie. Bo inaczej nie byłoby degrengolady jakości literackich dzieł, którymi się zaczytują mocno nieletnie panienki (serio-serio, ma się te wtyki w księgarniach i informacje, kto i po co przychodzi... buziaczki, siora!). Ale, na szczęście, Pamiętniki Fanny Hill powstały w XVIII (!) wieku. Inne czasy, inna kultura, inna jakość czytania. Łezka w oku i żal, że takich książek już nie ma... (chyba że się mylę - to proszę o naprostowanie i nakierowanie; odszczekam wtedy!).
ciąg dalszy: https://psiarypazurembazgranie.blogspot.com/2024/06/cleland-john-pamietniki-fanny-hill.html
Doprawdy, porzućcie wszelką nadzieję ci, którzy wchodzicie na discordowy serwer Fantastycznej Karczmy i myślicie, że wcale a wcale nie zwiększy to książkowego chciejstwa. Czy tym samym sugeruję, że sięgnięcie po tę pozycję po raz kolejny jest "winą" rozmów na tymże serwerze? Nie zaprzeczam, nie zaprzeczam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to... i bynajmniej nie żałuję. Ani trochę.
Jakby, jestem...
Najgorsze tłumaczenie jakie w życiu czytałam! Dla osób chcących zapoznać się z historią Fanny Hill - sięgajcie po tłumaczenie Joanny Środy. Porównałam tłumaczenie Sztycera z oryginałem i o borze szumiący, jest źle. Użyty w książce język jest infantylny, momentami wręcz odrzucający (można użyć w tym miejscu słowa "cringe"). Brakuje fragmentów opisów, a część z nich została przerobiona na dialogi. Widać też brak jakichkolwiek konsultacji językowych, co przejawia się np. w błędnym tłumaczeniu elementów ubioru. Czytając tłumaczenie Sztycera miałam wrażenie, że czytam najpospolitszego starego harlequina, a nie bogatą językowo opowieść o losach byłej kurtyzany, jak ma to miejsce w angielskim oryginale.
Najgorsze tłumaczenie jakie w życiu czytałam! Dla osób chcących zapoznać się z historią Fanny Hill - sięgajcie po tłumaczenie Joanny Środy. Porównałam tłumaczenie Sztycera z oryginałem i o borze szumiący, jest źle. Użyty w książce język jest infantylny, momentami wręcz odrzucający (można użyć w tym miejscu słowa "cringe"). Brakuje fragmentów opisów, a część z nich została...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajgorsze tłumaczenie jakie w życiu czytałam! Dla osób chcących zapoznać się z historią Fanny Hill - sięgajcie po tłumaczenie Joanny Środy. Porównałam tłumaczenie Sztycera z oryginałem i o borze szumiący, jest źle. Użyty w książce język jest infantylny, momentami wręcz odrzucający (można użyć w tym miejscu słowa "cringe"). Brakuje fragmentów opisów, a część z nich została przerobiona na dialogi. Widać też brak jakichkolwiek konsultacji językowych, co przejawia się np. w błędnym tłumaczeniu elementów ubioru. Czytając tłumaczenie Sztycera miałam wrażenie, że czytam najpospolitszego starego harlequina, a nie bogatą językowo opowieść o losach byłej kurtyzany, jak ma to miejsce w angielskim oryginale.
Najgorsze tłumaczenie jakie w życiu czytałam! Dla osób chcących zapoznać się z historią Fanny Hill - sięgajcie po tłumaczenie Joanny Środy. Porównałam tłumaczenie Sztycera z oryginałem i o borze szumiący, jest źle. Użyty w książce język jest infantylny, momentami wręcz odrzucający (można użyć w tym miejscu słowa "cringe"). Brakuje fragmentów opisów, a część z nich została...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFanny Hill. Wspomnienia kurtyzany to powieść erotyczna Johna Clelanda wydana w 1748 roku. Powieść przedstawia losy XVIII-wiecznej kurtyzany, tytułowej Fanny Hill. W powieści możemy poznać ówczesny świat Londynu, lecz widziany z perspektywy młodej i niedoświadczonej dziewczyny, która trafia w niepowołane ręce.
Fanny Hill w formie listu przedstawia swoją historię, swoje pierwsze seksualne doświadczenia. Dziewczyna poznaje od podstaw swoją seksualność, ale także uczy się swojego ciała oraz jak go wykorzystywać w męskim świecie.
Ja miałem okazję czytać ten tytuł wydany nakładem Wydawnictwa Vesper. Powieść ta ukazała się w serii Arcydzieła Literatury Światowej.
Tytuł ten ma 256 stron, na przeczytanie których potrzebowałem ośmiu dni oraz ośmiu posiedzeń. Wynik taki plasuje ten tytuł na 209 miejscu na 230 książek Przeczytanych Na Tronie. Warto poznać tę klasykę.
https://www.facebook.com/czytamnatronie
Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany to powieść erotyczna Johna Clelanda wydana w 1748 roku. Powieść przedstawia losy XVIII-wiecznej kurtyzany, tytułowej Fanny Hill. W powieści możemy poznać ówczesny świat Londynu, lecz widziany z perspektywy młodej i niedoświadczonej dziewczyny, która trafia w niepowołane ręce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFanny Hill w formie listu przedstawia swoją historię, swoje...