Dziecko Rosemary

Okładka książki Dziecko Rosemary autora Ira Levin, 8308018831
Okładka książki Dziecko Rosemary
Ira Levin Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Ekranizacje: Dziecko Rosemary (1968) Seria: Fantastyka i Groza horror
236 str. 3 godz. 56 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Seria:
Fantastyka i Groza
Tytuł oryginału:
Rosemary's baby
Data wydania:
1988-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1988-01-01
Liczba stron:
236
Czas czytania
3 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
8308018831
Tłumacz:
Bogdan Baran
Ekranizacje:
Dziecko Rosemary (1968)
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziecko Rosemary w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dziecko Rosemary

Średnia ocen
7,0 / 10
857 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziecko Rosemary

avatar
805
728

Na półkach:

Mam mgliste wspomnienie kadrów z kultowego filmu „Dziecko Rosemary” w reżyserii Romana Polańskiego, w której tytułowa bohaterka rodzi dziecko. Pamiętam nie tylko samą scenę, ale i emocje, jakie towarzyszyły mi w tamtym czasie. Jakby sam poród nie był wystarczająco traumatyczny, dochodziły do tego elementy grozy. To właśnie ta scena powracała do mnie podczas lektury tej powieści i ponownie uświadomiła mi, że żadna ekranizacja nie przebiła w moim osobistym rankingu książki, i zapewne nigdy tego nie zrobi. Literatura daje mi przestrzeń dla własnej wyobraźni, zamiast narzucać wizję scenarzysty czy reżysera, którzy często pomijają lub modyfikują wybrane wątki.

„Dziecko Rosemary” to dziś już kultowa powieść grozy autorstwa Iry Levina, który w swojej twórczości nie ograniczał się do jednego gatunku: eksperymentował, mieszał konwencje, szukał nowych form, jednak to właśnie ten tytuł przyniósł mu największy rozgłos. Temat okultyzmu ujęty w ramach horroru, stał się jego znakiem rozpoznawczym, choć ja dostrzegam tu coś więcej: subtelną, konsekwentnie prowadzoną grę psychologiczną, będącą wstępem do dramatu.

Młody, dobrze zapowiadający się aktor, stojący u progu kariery, wraz z żoną wprowadza się do nowego mieszkania. Kamienica, do której trafiają, owiana jest złą sławą - krążą o niej niepokojące plotki związane z jej przeszłością. Nie przeszkadza to jednak małżeństwu w rozpoczęciu nowego etapu życia. Rosemary pełni rolę idealnej żony (jak na realia tamtych czasów): urządza mieszkanie, gotuje, zajmuje się domem oraz oddaje drobnym przyjemnościom codzienności. Do pełni szczęścia brakuje tylko dziecka.

Z czasem osobliwi sąsiedzi stają się nie tylko ciekawym dodatkiem, ale wręcz nieodłącznym elementem życia małżeństwa Woodhouse’ów. Codzienność Rosemary zaczyna jednak stopniowo wypełniać się dziwnymi zdarzeniami, narastającą podejrzliwością i poczuciem zagrożenia: pojawiają się teorie spiskowe, lęk o własne zdrowie i o życie nienarodzonego dziecka - to właśnie ten niepokój napędza fabułę, prowadząc ją ku niepokojącemu finałowi.

Czytelnik wyraźnie odczuwa, że książka powstała wiele lat temu - inne są realia, inne podejście do życia, inne zalecenia dotyczące chociażby ciąży. Autor zwodzi odbiorcę balansując cienką granicą: z jednej strony sugeruje możliwość zaburzeń psychicznych bohaterki, co potwierdza jej otoczenie, z drugiej buduje subtelne, trudne do uchwycenia napięcie ukryte pod powierzchnią zwyczajności.

Zakończenie pozostawia niedosyt - jest otwarte, rodzi zatem więcej pytań niż odpowiedzi. Mimo to czuję satysfakcję zarówno z samej lektury, jak i z odkrywania, jak niemal 60 lat temu Levin łączył gatunki, tworząc przestrzeń i podwaliny dla współczesnego horroru psychologicznego. Miałam pewne obawy, czy klasyczna, „dostojna” groza będzie dla mnie odpowiednia, jednak ostatecznie pozostaję po lekturze w przekonaniu, że literacka forma przemawia do mnie silniej niż jej filmowa adaptacja.

https://ksiazka-w-pigulce.pl/ksiazki-dla-doroslych/dziecko-rosemary-klasyka-horroru-ktora-nie-zawodzi/

Mam mgliste wspomnienie kadrów z kultowego filmu „Dziecko Rosemary” w reżyserii Romana Polańskiego, w której tytułowa bohaterka rodzi dziecko. Pamiętam nie tylko samą scenę, ale i emocje, jakie towarzyszyły mi w tamtym czasie. Jakby sam poród nie był wystarczająco traumatyczny, dochodziły do tego elementy grozy. To właśnie ta scena powracała do mnie podczas lektury tej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
0
0

Na półkach: ,

ta ciemność
wpełza pod skórę
ach, jak się wije!
ciszą przychodzi
nim dzień się skończy
duszę czernią spowije
dusi i kusi
zagląda przez ściany
aż matka dziecko powije

nikt nie idzie
a kroki nie milkną
nikt nie mówi
a słychać szept
i sny przychodzą
ciche i ciemne
a w środku coś rośnie
woła donośnie

ciało jak obce
słowa niepewne
i strach
ktoś idzie
ktoś szepce
drzwi cicho uchyla
a potem już tylko
ten czas

noc już nocą nie będzie
i końcem dnia ostatnim
z czarną świecą przybędzie
w płomieniu złego zalśni

Miało być szczęście. Nowy dom. Życie. Dziecko. Miało być pięknie. A coś pękło. Coś osaczyło. Sny i myśli pokruszyło. Codzienność z koszmarem się miesza. Lęk w odcieniach zwyczajności się mieści. Złowieszczy rytm pulsuje. Te spojrzenia, gesty, uśmiechy. Przesycone niewypowiedzianym, jakby wokół wszystko było utkane z pozorów. Rosemary wije się i gubi. Plącze między cieniami. Na krawędzi snu i jawy tapla się w niepokoju. A los ostre kły chowa pod zwyczajnością.

Zło nie wchodzi tutaj z impetem. Ono pojawia się powoli. W niepewności, bezradności. W półgłosach. W pomrokach. W kątach pełnych niepokoju. Tak działa ta opowieść. Cierpliwie. Subtelnie. A potem głęboko i dusznie. Oddycha podszeptami. Bo to historia, w której horror to tylko fundament, a to, co ważne to człowiek postawiony przed czymś, co wymyka się rzeczywistości.

Na próżno oczekiwać od tej książki spektakularnych momentów grozy. Na próżno wyczekiwać nadnaturalnych zjawisk czy brutalności. Tutaj prawdziwy lęk głosu nie podnosi. Tutaj to, co oczywiste rozmywa się w czymś lepkim. Nasiąka i rośnie. Jak cień. To ten podskórny szept niepokoju. Coś niesamowitego. Coś, co się przesuwa. Wije się. I drży. To było cudne uczucie. Niemal niezauważalnie wsiąkłam strachem w tę powieść. A potem już lęk trzymał mnie za gardło i nie puścił. Słowa autora to minimalizm formy i maksimum emocji. Jest oszczędnie, chłodnie, lecz pięknie emocjonalnie i psychologicznie. I może liczyłam na coś bardziej i mocniej. Ale w tym klimacie osaczenia czułam się znakomicie. Polecam.

ta ciemność
wpełza pod skórę
ach, jak się wije!
ciszą przychodzi
nim dzień się skończy
duszę czernią spowije
dusi i kusi
zagląda przez ściany
aż matka dziecko powije

nikt nie idzie
a kroki nie milkną
nikt nie mówi
a słychać szept
i sny przychodzą
ciche i ciemne
a w środku coś rośnie
woła donośnie

ciało jak obce
słowa niepewne
i strach
ktoś idzie
ktoś...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
68
68

Na półkach: ,

Najpierw był film, teraz przyszedł czas na książkę „Dziecko Rosemary” — i to było bardzo ciekawe doświadczenie.

Fabuła skupia się na Rosemary i Guyu, młodym małżeństwie, które zaczyna nowe życie w eleganckim apartamentowcu na Manhattanie. Szybko nawiązują znajomość ze swoimi sąsiadami — ekscentrycznym, starszym małżeństwem, które z czasem zaczyna odgrywać coraz większą rolę w ich życiu.
Kiedy Rosemary zachodzi w ciążę, wszystko zaczyna się zmieniać. Jej samopoczucie się pogarsza, pojawiają się bóle, koszmary i coraz dziwniejsze sytuacje. Najbardziej niepokojące jest jednak to, że jej mąż zaczyna zachowywać się inaczej — jakby bardziej zależało mu na karierze niż na niej. A sąsiedzi? Stają się coraz bardziej nachalni i… zbyt zaangażowani w jej życie.

Książka świetnie buduje napięcie poprzez niedopowiedzenia. Przez długi czas nie wiadomo, czy Rosemary rzeczywiście jest w niebezpieczeństwie, czy może wszystko dzieje się tylko w jej głowie. Ten psychologiczny aspekt naprawdę robi robotę — czytelnik zaczyna wątpić razem z nią.
W porównaniu do filmu historia wydaje się bardziej „wewnętrzna” — mocniej siedzimy w głowie bohaterki, czujemy jej narastający lęk i zagubienie. To właśnie ten klimat niepokoju i osaczenia jest największą siłą tej książki.

Mimo wszystko nie do końca kupuję jej fenomen. To dobra, wciągająca historia, ale nie aż tak, żeby została ze mną na długo.

Najpierw był film, teraz przyszedł czas na książkę „Dziecko Rosemary” — i to było bardzo ciekawe doświadczenie.

Fabuła skupia się na Rosemary i Guyu, młodym małżeństwie, które zaczyna nowe życie w eleganckim apartamentowcu na Manhattanie. Szybko nawiązują znajomość ze swoimi sąsiadami — ekscentrycznym, starszym małżeństwem, które z czasem zaczyna odgrywać coraz większą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

7797 użytkowników ma tytuł Dziecko Rosemary na półkach głównych
  • 4 746
  • 3 006
  • 45
1488 użytkowników ma tytuł Dziecko Rosemary na półkach dodatkowych
  • 1 038
  • 172
  • 118
  • 49
  • 42
  • 39
  • 30

Tagi i tematy do książki Dziecko Rosemary

Inne książki autora

Ira Levin
Ira Levin
Amerykański pisarz, autor sztuk teatralnych i tekstów piosenek. Studiował na Uniwersytecie Nowojorskim, na kierunkach filozofia i filologia angielska. Pierwszą powieść, Pocałunek przed śmiercią, napisał w wieku 22 lat. Levin był pisarzem wszechstronnym; w jego dorobku są zarówno dreszczowce, jak i komedie. Najbardziej znaną powieścią Levina jest Dziecko Rosemary, horror opowiadający o satanizmie i okultyzmie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Dziecko Rosemary

Więcej
Ira Levin Dziecko Rosemary Zobacz więcej
Ira Levin Dziecko Rosemary Zobacz więcej
Ira Levin Dziecko Rosemary Zobacz więcej
Więcej