rozwińzwiń

Mitologia

Okładka książki Mitologia autora Jan Parandowski, 9788367940870
Okładka książki Mitologia
Jan Parandowski Wydawnictwo: Oddechy popularnonaukowa
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Data wydania:
2024-12-06
Data 1. wyd. pol.:
1924-01-01
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367940870
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Mitologia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mitologia



książek na półce przeczytane 962 napisanych opinii 743

Oceny książki Mitologia

OPINIE i DYSKUSJE o książce Mitologia

avatar
125
27

Na półkach:

Ciężko mi szło czytanie tego. Wspominając moje pierwsze zetknięcie z „Mitologią” Jana Parandowskiego w podstawówce, zapamiętałem ją jako coś fascynującego. Liczyłem na może lekki powiew nostalgii, a boleśnie się odbiłem. Chaos - tak w dużej mierze można określić tę książkę. Skakanie od jednej postaci do drugiej… Do tego napisana dość topornie i „sucho”. Pojawiające się mity są lepsze i gorsze. Spełniają swoją rolę poznawczą, ale nic więcej. Akcja raz pędzi jak szalona zasypując nas kolejnymi bohaterami i wydarzeniami, a innym razem ciągnie mało interesujące wątki. Ocenienie tego jest trudne, bo z jednej strony dobrze, że jest to kanon – do dziś można zobaczyć echa mitologii w popkulturze. Z drugiej zaś zmuszałem się do dobrnięcia do końca i zwyczajnie uważam, iż nie jest to odpowiednia książka do zaszczepienia książkowego bakcyla u młodych. Wynudzą się. Stąd moja subiektywna słaba ocena. Trzeba przeczytać chociaż raz w życiu. Natomiast czy jest to dobra książka? Moim zdaniem nie.

Ciężko mi szło czytanie tego. Wspominając moje pierwsze zetknięcie z „Mitologią” Jana Parandowskiego w podstawówce, zapamiętałem ją jako coś fascynującego. Liczyłem na może lekki powiew nostalgii, a boleśnie się odbiłem. Chaos - tak w dużej mierze można określić tę książkę. Skakanie od jednej postaci do drugiej… Do tego napisana dość topornie i „sucho”. Pojawiające się mity...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
183
119

Na półkach:

Klasyczne opracowanie mitów greckich, które w przystępny sposób przedstawia bogów, herosów i legendy starożytnej Grecji. Autor łączy wierne opowieści mitologiczne z literackim, pięknym językiem, dzięki czemu książka jest zarówno źródłem wiedzy, jak i ciekawą lekturą.

Klasyczne opracowanie mitów greckich, które w przystępny sposób przedstawia bogów, herosów i legendy starożytnej Grecji. Autor łączy wierne opowieści mitologiczne z literackim, pięknym językiem, dzięki czemu książka jest zarówno źródłem wiedzy, jak i ciekawą lekturą.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
114
80

Na półkach:

„Mitologia” Jana Parandowskiego to książka, z którą miałem mieszane odczucia. Nie ukrywam, że przez sporą część lektury trochę się męczyłem — są oczywiście ciekawe mity i interesujące wątki dotyczące wierzeń, ale duża część zwyczajnie mnie nie zaciekawiła. Trzeba też zaznaczyć, że poszczególne rozdziały w większości nie są ze sobą powiązane, przez co książka przypomina bardziej encyklopedię niż spójną historię, co utrudnia wciągnięcie się w całość. Z drugiej strony to bardzo wartościowa pozycja — pozwala poznać dawne wierzenia, które mają ogromny wpływ na dzisiejszą kulturę, literaturę, a nawet religię. Nie jest to dla mnie lekka czy porywająca lektura, ale zdecydowanie warto ją znać.

„Mitologia” Jana Parandowskiego to książka, z którą miałem mieszane odczucia. Nie ukrywam, że przez sporą część lektury trochę się męczyłem — są oczywiście ciekawe mity i interesujące wątki dotyczące wierzeń, ale duża część zwyczajnie mnie nie zaciekawiła. Trzeba też zaznaczyć, że poszczególne rozdziały w większości nie są ze sobą powiązane, przez co książka przypomina...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

23593 użytkowników ma tytuł Mitologia na półkach głównych
  • 20 890
  • 2 417
  • 286
5126 użytkowników ma tytuł Mitologia na półkach dodatkowych
  • 3 384
  • 700
  • 602
  • 180
  • 101
  • 90
  • 69

Inne książki autora

Okładka książki Stefan Grabiński: Wokół twórczości. Eseje - wywiady - recenzje Rajmund Bergel, Maksymilian Bienenstock, Józef Birkenmajer, Tadeusz Boy-Żeleński, Emil Breiter, Janina Brzostowska, Kazimierz Czachowski, Stanisław Czosnowski, Zdzisław Dębicki, Henryk Drzewiecki, Wilhelm Feldman, Stefan Grabiński, Michalina Grekowicz, Krzysztof Grudnik, Wilam Horzyca, Emil Igel, Zbigniew Irzyk, Karol Irzykowski, Józef Jedlicz, Zygmunt Kisielewski, Stefan Kołaczkowski, Edward Kozikowski, Kazimierz Krobicki, Stefan Krzywoszewski, Jan Lechoń, Stanisław Maykowski, Jan Nepomucen Miller, Tadeusz Michał Nittman, Jan Parandowski, Stanisław Pieńkowski, Leon Piwiński, Jerzy Eugeniusz Płomieński, Władysław Pniewski, Władysław Rabski, Zygmunt Sarnecki, Tadeusz Sinko, Tymon Terlecki, Kazimierz Wierzyński, Jan Zahradnik, Henryk Zbierzchowski, Zdzisław Żygulski
Ocena 8,3
Stefan Grabiński: Wokół twórczości. Eseje - wywiady - recenzje Rajmund Bergel, Maksymilian Bienenstock, Józef Birkenmajer, Tadeusz Boy-Żeleński, Emil Breiter, Janina Brzostowska, Kazimierz Czachowski, Stanisław Czosnowski, Zdzisław Dębicki, Henryk Drzewiecki, Wilhelm Feldman, Stefan Grabiński, Michalina Grekowicz, Krzysztof Grudnik, Wilam Horzyca, Emil Igel, Zbigniew Irzyk, Karol Irzykowski, Józef Jedlicz, Zygmunt Kisielewski, Stefan Kołaczkowski, Edward Kozikowski, Kazimierz Krobicki, Stefan Krzywoszewski, Jan Lechoń, Stanisław Maykowski, Jan Nepomucen Miller, Tadeusz Michał Nittman, Jan Parandowski, Stanisław Pieńkowski, Leon Piwiński, Jerzy Eugeniusz Płomieński, Władysław Pniewski, Władysław Rabski, Zygmunt Sarnecki, Tadeusz Sinko, Tymon Terlecki, Kazimierz Wierzyński, Jan Zahradnik, Henryk Zbierzchowski, Zdzisław Żygulski
Jan Parandowski
Jan Parandowski
Polski pisarz, eseista i tłumacz literatury, autor Mitologii; dwukrotnie nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Znany przede wszystkim ze swojej twórczości związanej z kulturą antyczną. Jako literat debiutował już w 1913 szkicem literacko-filozoficznym Rousseau. Był znawcą i popularyzatorem kultury i literatury starożytnej. Wielką popularność przyniosła mu wielokrotnie wznawiana Mitologia (1924). Pozycja ta była znacząca w popularyzacji podstaw kultury antycznej w Polsce ze względu na różne ważne cechy: piękno i prostotę stylistyczną. Takie ujęcie Mitologii pozwoliło na korzystanie z niej w edukacji szkolnej. Był synem ks. Jana Bartoszewskiego, duchownego greckokatolickiego i Julii Parandowskiej. Studiował na Uniwersytecie Lwowskim, najpierw filozofię, filologię klasyczną, archeologię, historię sztuki, literaturę polską, które zostały przerwane wybuchem I wojny światowej. Od 1920 kontynuował studia i w 1923 uzyskał magisterium z filologii klasycznej i archeologii. Był delegatem na zjazd Związku Zawodowego Literatów Polskich 4 lutego 1922 w Warszawie. W latach 1922–1924 był kierownikiem literackim w wydawnictwie Alfreda Altenberga. W wydawnictwie zorganizował serię przekładów z literatur klasycznych oraz serię Wielcy pisarze. W tym okresie stale współpracował z czasopismami: „Gazetą Poranną”, „Tygodnikiem Ilustrowanym”, „Wiadomościami Literackimi” i tygodnikiem „Tęcza”. W latach 1924–1926 podróżował do Grecji, Francji i Włoch. W 1929 przeniósł się do Warszawy i zamieszkał przy ul. Bema 70. Początkowo redagował miesięcznik „Pamiętnik Warszawski”. W 1930 został członkiem polskiego PEN Clubu, w latach 1933–1978 (z przerwą w czasie II wojny światowej) był jego prezesem. Za książkę Dysk olimpijski otrzymał brązowy medal w Olimpijskim Konkursie Sztuki i Literatury w czasie Letnich Igrzysk Olimpijskich w Berlinie w 1936, a w 1937 także Złoty Wawrzyn Akademicki Polskiej Akademii Literatury za wybitną twórczość literacką. W latach 1937–1938 w Państwowym Wydawnictwie Książek Szkolnych redagował serię Wielcy ludzie. Po wybuchu II wojny światowej uczestniczył w konspiracyjnym życiu kulturalnym. Podczas powstania warszawskiego stracił w płomieniach swoje archiwum literackie i całą niewydaną twórczość. W latach 1945–1950 objął katedrę kultury antycznej, a następnie literatury porównawczej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (KUL). Został członkiem zwyczajnym Warszawskiego Towarzystwa Naukowego, współpracował z „Tygodnikiem Powszechnym”, „Meandrem”, „Twórczością”, wznowił działalność jako prezes polskiego PEN Clubu. W 1948 przygotowywał Światowy Kongres Intelektualistów we Wrocławiu, wtedy też ponownie zamieszkał w Warszawie. W 1949 roku jako członek Polskiego Komitetu Obrońców Pokoju był delegatem Krajowej Rady Obrońców Pokoju na Kongres Obrońców Pokoju w Paryżu.. Był członkiem Stowarzyszenia Kultury Europejskiej (SEC). W 1958 współorganizował Międzynarodowy Zjazd Tłumaczy w Warszawie, w 1962 został wiceprezesem międzynarodowego PEN-Clubu. W 1964 otrzymał Nagrodę Państwową I stopnia i w tymże roku był sygnatariuszem „Listu 34” uczonych i pisarzy w obronie wolności słowa. Jan Parandowski został uhonorowany w 1975 za całokształt twórczości przez Radio Wolna Europa. W 1975 otrzymał tytuł doktora honoris causa Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej KUL.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zemsta Aleksander Fredro
Zemsta
Aleksander Fredro
Dla wielu z nas kanon lektur szkolnych to prawdziwy skarbiec literackich pereł, do którego wraca się z niesłabnącym entuzjazmem. W tym zaszczytnym gronie Zemsta Aleksandra Fredry zajmuje u mnie miejsce szczególne. To komedia totalna, która mimo upływu wieków nie straciła ani grama swojej drapieżności i błyskotliwości, udowadniając, że klasyka jest wiecznie żywa. To, co zachwyciło mnie najbardziej – i co doceniam przy każdym kolejnym powrocie do tego tekstu – to nieprawdopodobna lekkość frazy. Fredro operuje wierszem z taką naturalnością, że każda riposta, każde „mocium panie” czy „niech się dzieje wola nieba”, brzmi w uszach niczym doskonale skomponowana partytura. Odniosłam wrażenie, że autor z chirurgiczną precyzją, a zarazem ogromną czułością, odmalował w postaciach Cześnika i Rejenta nasze narodowe archetypy. Choć dzieli ich mur, a łączy nienawiść, to właśnie w tym sporze o miedzę Fredro ukrył najwięcej prawdy o ludzkiej naturze. W moim odczuciu postać Papkina jest tu majstersztykiem samym w sobie – tragicomiczny rycerz bez skazy, który pod płaszczem wielkich słów skrywa najbardziej ludzkie lęki, staje się sercem tej opowieści. Pozostałam z myślą, że Zemsta to nie tylko popis komizmu sytuacyjnego, ale przede wszystkim genialna analiza języka jako narzędzia walki i manipulacji. Jako osoba, która od zawsze ceni sobie lektury szkolne, odnajduję w tym utworze niebywałą inteligencję autora, który potrafił ubrać nasze przywary w formę tak estetyczną, że nie sposób się nimi nie zachwycić. Dla mnie ta historia stała się dowodem na to, że dobra literatura nie ma daty ważności. To tekst, przy którym bawiłam się doskonale zarówno w szkole, jak i teraz, odkrywając w nim nowe pokłady ironii. Fredro udowadnia, że o rzeczach poważnych – takich jak sąsiedzkie waśnie czy trudna miłość – można mówić z przymrużeniem oka, nie tracąc przy tym głębi przekazu. To lektura, która bawi, uczy dystansu do samego siebie i przypomina, że prawdziwy kunszt pisarski broni się sam, bez względu na zmieniające się mody czy epoki. Moja ocena: 8/10
Zwyczajna_Ksiazkara - awatar Zwyczajna_Ksiazkara
oceniła na81 miesiąc temu
Cierpienia młodego Wertera Johann Wolfgang Goethe
Cierpienia młodego Wertera
Johann Wolfgang Goethe
Mam do tej powieści ambiwalentny stosunek. Nie traktowałem jej jako historii o tragicznej miłości, ale raczej interesowały mnie tu wątki filozoficzne, a tych trochę tu było. Czasami Werter mnie irytował; ta przesadzona, sentymentalna miłość do Loty była dla mnie poprostu mdła, chociaż młoda dziewczyna, która ceni sobie klasyków literatury i uwielbia spędzać czas na łonie natury musiała na pewno pociągnąć młodego bohatera, ale potem ta gorączkowa chęć pozyskania Loty była upierdliwa. Jak można wysyłać służacego, aby jej wzrok spoczął na nim, żeby Werter miał kogoś na co ona dzisiaj patrzyła? Z drugiej jednak strony często utożsamiałem się z głównym bohaterem. To ogromne zamiłowanie do natury, które daje mu nieograniczoną rozkosz, czytanie w ogrodzie Homera są naprawdę czymś wspaniałym, bo takie nietrudno osiągalne rzeczy są dla niego z początku źródłem szczęścia. Nie przejmuje się przeszłością, czy przyszłością, żyje tu i teraz czytając swoich klasyków literatury. Werter dążył do odczuwania tego co szczere, dlatego dzieci są mu wzorem, krytykuje wszelkie teorie estetyczne, lekceważy zdobycia nauki, które nie przynosą mu żadnego spełnienia; pochwała wieku młodzięczego jest również czymś ponadczasowym, zwłasza w świecie gdzie wszystko jest zbiurokratyzowane, sztywne i często bezuczuciowe. Niestety, wraz z poznaniem Lotty, wszystko sie zmienia. Werter zdaje sobie powoli sprawę, że wszystko jest marnością, on sam nie bierze czynnego udziału w życiu. Rozumiem indywidualny pesymizm Wertera, jest on przecież wybitną jednostką, oczytaną, emocjonalną, często przejmuje się każdą drobną sprawą. Inni, tak jakby nie zdawali się rozumieć głębi istnienia. To nie tak, że Werter nie potrafi sobie znaleźć zajęcia, tylko nie widzi w tym żadnego spełnienia, jest to mu obojętne, to wszystko jest przemijające. Werter cierpi na Weltschmerz, ból istnienia, i właśnie to interesuję mnie w tej książce najbardziej. Często młodzi ludzie popadają w melancholię, depresję, czy smutek, ponieważ zdają sobie sprawę z niedoskonałości świata, a z drugiej strony nie są w stanie podjąć żadnych działań, aby zmienić w jakiś sposób otaczającą ich rzeczywistość. Główny bohater również czuje się nie zrozumiany, widać tutaj dysonans pomiędzy jego wrażliwością, a jego otoczeniem. Długa zabierałem sie za tą powieść epistolarną. Słyszałem różne opinie na jej temat, w większości przypadków negatywne, ale jak czytałem, czy słychałem o postaci Wertera, jego bólu istnienia, idealizmie to nawet mnie to zaciekawiło. W końcu przeczytałem tą książkę i nie żałuję.
Dawid Dworaczyński - awatar Dawid Dworaczyński
ocenił na71 dzień temu
Pan Tadeusz Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz
Adam Mickiewicz
,,Pan Tadeusz'' to książka którą raczej nie muszę nikomu przedstawiać. Jednak mimo to trochę o niej opowiem. Jest ona epopeją narodową - poematem pisanym wierszem, stworzoną przez Adama Mickiewicza. Opowiada ona o losach polskiej szlachty na początku XIX na terenie Litwy będącej pod zaborem Rosyjskim. Cała książka poświęcone jest losom rodziny Sopliców oraz sporowi o zamek Horeszków, jaki toczą z niejakim Hrabią, będącym dalekim krewnym poprzednich właścicieli posiadłości .Szczegółowo opisuje także zwyczaje szlacheckie jakie w tamtych czasach obowązywały (np. polowania, zajazdy czy pojedynki). Można również dostrzec, że ukazuje tęsknotę głównych bohaterów jaki i samego autora , za utraconą ojczyzną oraz dążenie do jej odzyskania (niepodległości). Książkę nie czytało się łatwo, ponieważ jest napisana wierszem, zawiera często archaizmy i jest dość długa. Jednak bardzo się zdziwiłem czytając ją, gdyż fabuła całego utworu mnie bardzo wciągnęła. Gdyby nie to, że wcześniej nie zacząłem jej czytać i musiałem na jej omówienie w szkole zaspoilerować sobie jej dalsze wydarzenia to na pewno jeszcze przyjemniej by mi się ją czytało. Nie była zbytnio mozolna. Podsumowując uważam, że każdy Polak i Polka powinni przeczytać tą lekturę. Sądzę tak, ponieważ uczy ona patriotyzmu. Nakłania aby bronić swojego kraju gdy dzieje się na jego terenie niebezpieczeństwo.
Miłosz - awatar Miłosz
ocenił na91 miesiąc temu
Nie-Boska komedia Zygmunt Krasiński
Nie-Boska komedia
Zygmunt Krasiński
Można by z tego zrobić całkiem niezłą powieść. Jako dramat "Nie-boska komedia" Zygmunta Krasińskiego nie jest dziełem nieudanym, ale forma – stosunkowo krótka i dialogowa – siłą rzeczy ogranicza możliwość pełnego rozwinięcia psychologii postaci oraz społecznej panoramy konfliktu. Dramat nie daje bohaterowi przestrzeni, by naprawdę „pulsował” emocjami tak, jak mógłby w powieściowej narracji. A przecież ambicją Krasińskiego było ukazanie wielowymiarowego starcia idei, klas i racji historycznych. W efekcie dramat społeczny, który aż prosi się o pogłębione studium motywacji obu stron, zostaje przedstawiony w sposób skrótowy. Największy problem mam z rozłożeniem sympatii i z jednoznacznym określeniem, kto w tym dziele jest protagonistą, a kto antagonistą. Współcześnie, po zwrocie ludowym i postkolonialnym, czytanie „Nie-boskiej komedii” siłą rzeczy różni się od odbioru XIX-wiecznego. Dziś akcenty rozkładają się inaczej, a moralne intuicje przesuwają się w stronę tych, którzy w epoce autora byli postrzegani jako klasa niewykształcona, politycznie niema, nie będąca w stanie wytworzyć własnej tożsamości, myśli czy racji. Konflikt rozgrywa się między szlachtą a rewolucjonistami, w dużej mierze wywodzącymi się z chłopstwa. Hrabia Henryk dostrzega bratobójczy charakter walki i jej destrukcyjny wpływ na naród. Zauważa też niesprawiedliwości systemu: nadużycia władzy, wyzysk, okrucieństwo panów żyjących w luksusie kosztem poddanych. Problem w tym, że to „zrozumienie” ma swoje wyraźne granice. Każde oskarżenie wobec stanu szlacheckiego zostaje natychmiast zrównoważone figurą „dobrego pana” – tego, który pomaga w kryzysie, odbudowuje dom po pożarze, ratuje przed okrutnym zarządcą. Tylko czy takie zachowanie rzeczywiście jest czymś wyjątkowym? W istocie to jedynie moralne minimum, w dodatku często motywowane pragmatyką: zdrowy i najedzony chłop pracuje wydajniej niż wycieńczony. Moralność staje się tu czymś relatywnym, ocenianym na tle innych, bardziej brutalnych właścicieli. Hrabia Henryk, świadomy patologii własnej klasy, mimo wszystko opowiada się po stronie szlachty. Wybiera solidarność stanową ponad realną sprawiedliwość społeczną. Zostaje ukształtowany jako bohater tragiczny, cierpiący za winy zbiorowe, lecz jego wybór nie jest pozbawiony alternatywy. Przywódca rewolucjonistów oferuje mu możliwość zachowania majątku w zamian za neutralność. Decyzja Henryka wydaje się więc raczej kwestią dumy i tożsamości klasowej niż dramatycznego braku wyboru. W tym miejscu ujawnia się ograniczony horyzont emancypacyjny autora. Krasiński dostrzega krzywdy chłopów, przyznaje im prawo do godności, ale nie przekracza granicy systemowej zmiany. Nie postuluje ich rzeczywistej wolności, nie podważa fundamentu pańszczyźnianego porządku – dopuszcza jedynie „łagodniejszą” jego wersję. Chłop ma być traktowany dobrze, lecz wciąż pozostaje podporządkowany. Co więcej, mimo deklarowanego obiektywizmu autor ostatecznie wyraźnie wartościuje strony konfliktu. Hrabia Henryk zostaje przedstawiony jako moralnie wyższy, natomiast rewolucjoniści, choć posiadają logiczne motywacje i momentami autentyczną szlachetność idei, zyskują również rys fanatyczny. Zrywają z katolicyzmem, popadają w bluźnierstwo, organizują quasi-bachanalia i jawią się jako żądni krwi rzeźnicy, którzy w gruncie rzeczy chcą jedynie zamienić się miejscami z dotychczasowymi ciemiężycielami. Krasiński wyrasta więc na moralistę o wyraźnych ograniczeniach. Jego wizja, być może odważna jak na epokę, z dzisiejszej perspektywy wydaje się zachowawcza. Autor dostrzega problem, lecz nie jest gotów ponieść konsekwencji radykalnego rozwiązania. Widać to zresztą po samej biografii autora, który był uległym oportunistą, świadomym napięć społecznych, ale funkcjonującym bezpiecznie w obrębie własnych przywilejów. Mimo tych zastrzeżeń „Nie-boska komedia” pozostaje dziełem ciekawym i wartym lektury, zwłaszcza że jest napisana w dość lekkim i współczesnym stylu. Obecnie wymaga jednak odczytania w zupełnie innym kluczu interpretacyjnym. Ponadto nie jest to utwór na tyle wybitny, by stawiać Krasińskiego na równi z Mickiewiczem czy Słowackim, dlatego osobiście uważam, że kreowanie go na trzeciego wieszcza jest mocno nad wyrost. Ocean 6/10
Kuba - awatar Kuba
oceniła na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Mitologia

Więcej
Jan Parandowski Mitologia. Wierzenia i podania Greków i Rzymian Zobacz więcej
Jan Parandowski Mitologia. Wierzenia i podania Greków i Rzymian Zobacz więcej
Jan Parandowski Mitologia. Wierzenia i podania Greków i Rzymian Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne