Neon Genesis Evangelion t. 5

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Neon Genesis Evangelion (tom 5)
- Tytuł oryginału:
- Shin Seiki Evangerion
- Data wydania:
- 2004-05-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2004-05-01
- Liczba stron:
- 184
- Czas czytania
- 3 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8389505479
- Tłumacz:
- Rafał Rzepka
Jest rok 2014. Ikari Shinji, młodzieniec w wieku lat 14, przybywa do miasta Tokio-3 na spotkanie z ojcem, który po latach rozłąki wezwał go nagle do siebie. Jak miało się okazać, ten dzień zmienić miał diametralnie przyszłość jego, a przy okazji również całej ludzkości. Oto, po wielu latach, do Tokio powróciły siejące zniszczenie tajemnicze istoty, zwane Aniołami. Ostatnią nadzieją rasy ludzkiej w tej walce są Evangeliony - gigantyczne, humanoidalne roboty bojowe. Jednego z nich ma pilotować właśnie Shinji...
Tyle wprowadzenia fabularnego. Jeśli ktoś jednak spodziewa się niekończącej się bitwy wielkich robotów i feerii wybuchów, jest w błędzie. Evangelion to manga o ludziach. O ich słabościach, wątpliwościach, wyborach, jakich muszą dokonywać, a przede wszystkim - o wzajemnych relacjach człowieka z człowiekiem. Cała warstwa fabularna - notabene, skonstruowana świetnie i z pomysłem - stanowi zaledwie jeden z kilku istotnych aspektów tej mangi. Z każdą stroną wchodzimy coraz głębiej w psychikę bohaterów, każdy rozdział ukazuje nam ich zachowania w coraz to innych okolicznościach... Może właśnie taka konstrukcja narracji sprawia, że nie sposób się od Evangeliona oderwać? Zresztą, można dać się ponieść opowieści lub przeczytać ją po prostu jako bardzo dobrą historię fantastyczną. Jedno jest pewne - koło Evy w żadnym wypadku nie da się przejść obojętnie.
Kup Neon Genesis Evangelion t. 5 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Neon Genesis Evangelion t. 5
Poznaj innych czytelników
313 użytkowników ma tytuł Neon Genesis Evangelion t. 5 na półkach głównych- Przeczytane 277
- Chcę przeczytać 36
- Posiadam 106
- Manga 60
- Mangi 23
- Ulubione 15
- Komiksy 9
- Chcę w prezencie 5
- Mangi 3
- Komiks/manga 3
Tagi i tematy do książki Neon Genesis Evangelion t. 5
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Neon Genesis Evangelion t. 5
Jak ci ktoś powie, żebyś nie czytał... To się od razu zachciewa czytać. Jeśli popatrzeć pod słońce... ................ Wole wyjaśnić sprawę ...
RozwińŻycie przed nami nie jest usłane różami... I wiem, że są momenty, kiedy czujemy się... "brudni".



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Neon Genesis Evangelion t. 5
Piąty tom Neon Genesis Evangelion to moment, w którym fabuła zaczyna pokazywać pazur. Po kilku wcześniejszych tomach, które powoli budowały świat i relacje między bohaterami, ten tom przynosi wreszcie uczucie, że to jest to.
Na początku mamy do czynienia z kontynuacją wątków obyczajowo-miłosnych z udziałem Shinjiego. Ich lekka, niemal radosna atmosfera wprowadza chwilę oddechu – wydaje się, że chłopak na moment znalazł coś, co przypomina normalność. Jest ciepło i radośnie, co czyni nadchodzące wydarzenia jeszcze bardziej uderzającymi.
W połowie tomu następuje gwałtowny zwrot. Depresja Shinjiego powraca z pełną siłą, wraz z jego głęboko zakorzenioną tęsknotą za akceptacją ze strony ojca. W tym samym czasie odkrywamy kolejne fragmenty jego bolesnej przeszłości, co tylko pogłębia naszą empatię wobec tej skomplikowanej postaci.
Nie mniej intrygujące są nowe informacje dotyczące organizacji NERV, która skrywa coraz więcej tajemnic. Cień, jaki rzuca na losy bohaterów, sprawia, że napięcie rośnie z każdą stroną. Fabuła zaczyna przypominać dobrze wyreżyserowany film akcji, trzyma w napięciu jednocześnie serwując dużo dobrej zabawy.
Piąty tom Evangeliona to doskonały przykład tego, jak dobrze zbalansowana może być manga: z jednej strony daje chwilę radości i relaksu, z drugiej – zmusza do refleksji i nie pozwala się oderwać. Serwuje emocje, akcję i głębię psychologiczną, a wszystko to podane w świetnej oprawie graficznej.
Zdecydowanie polecam.
Mangę możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek
https://www.instagram.com/p/DLKu_yUN-1U/?igsh=M2NrYTA3NTNpZHhp
Piąty tom Neon Genesis Evangelion to moment, w którym fabuła zaczyna pokazywać pazur. Po kilku wcześniejszych tomach, które powoli budowały świat i relacje między bohaterami, ten tom przynosi wreszcie uczucie, że to jest to.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku mamy do czynienia z kontynuacją wątków obyczajowo-miłosnych z udziałem Shinjiego. Ich lekka, niemal radosna atmosfera wprowadza chwilę...
Bardzo fajna część. Wprowadzono częściowe wyjaśnienie tajemnicy stojącej za działaniami NERV. Dodatkowo fajne rozwinięcia relacji z Asuką i Kaijim.
Bardzo fajna część. Wprowadzono częściowe wyjaśnienie tajemnicy stojącej za działaniami NERV. Dodatkowo fajne rozwinięcia relacji z Asuką i Kaijim.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie oszukujmy się, nie umiem oceniać poszczególnych tomów, nie zapisuję co tam się działo, nie pamiętam moich odczuć.
Więc jest to ocena całości serii, nie pojedynczych tomów. Z których pierwsze, jak się okazuje, czytałam bardzo dawno temu.
Shinji ma depresję i ludzie obok powinni go wysłać na terapię, a nie krzyczeć na niego, żeby się ogarnął. Dlatego nie kupuję tej końcówki. Może nie doceniam power of love (matki i Ayanami),ale zasadniczo, nie wierzę w to.
Choć sam epilog jest miły.
Postacie były bardziej spoko niż fabuła, która w którymś momencie zrobiła się trochę dziwna, niezrozumiała i mistyczna w zły sposób.
Nie oszukujmy się, nie umiem oceniać poszczególnych tomów, nie zapisuję co tam się działo, nie pamiętam moich odczuć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWięc jest to ocena całości serii, nie pojedynczych tomów. Z których pierwsze, jak się okazuje, czytałam bardzo dawno temu.
Shinji ma depresję i ludzie obok powinni go wysłać na terapię, a nie krzyczeć na niego, żeby się ogarnął. Dlatego nie kupuję tej...
CISZA PRZED BURZĄ
Patrząc na ten tom, trzeba przyznać, że poprzedni był zaledwie wstępem do tego, co dzieje się tutaj. Początek na to nie wskazuje, dając nam i bohater chwilę odprężenia, ale to jedynie cisza przed burzą. I to jakże fascynującą burzą.
Po zwycięskiej walce z kolejnym aniołem, bohaterowie zaczynają świętowanie. Tym bardziej, że jednocześnie Misato dostała awans, więc jest, co oblewać. Kolejną okazją ku temu okazuje się być przeprowadzka Asuki do mieszkania Misato i Shinjiego. Ale to jedynie cisza przed burzą…
Atak jeszcze jednego anioła to jednak nie tak istotne wydarzenie, jak mogłoby się wydawać. Gdy Kaji kontynuuje swoją tajną misje, na jaw zaczynają wychodzić tajemnice przeszłości i teraźniejszości. Ale co wyniknie z ich ujawnienia?
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2021/05/neon-genesis-evangelion-5-yoshiyuki.html
CISZA PRZED BURZĄ
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPatrząc na ten tom, trzeba przyznać, że poprzedni był zaledwie wstępem do tego, co dzieje się tutaj. Początek na to nie wskazuje, dając nam i bohater chwilę odprężenia, ale to jedynie cisza przed burzą. I to jakże fascynującą burzą.
Po zwycięskiej walce z kolejnym aniołem, bohaterowie zaczynają świętowanie. Tym bardziej, że jednocześnie Misato dostała...