Opowieści małżeńskie

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Seria:
- Koliber
- Tytuł oryginału:
- The Collected Short Stories
- Data wydania:
- 1983-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1983-01-01
- Liczba stron:
- 303
- Czas czytania
- 5 godz. 3 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8305110850
- Tłumacz:
- Ariadna Demkowska-Bohdziewicz
Małżeństwo, zdrada, rozwód – wszystkie odcienie, wszystkie implikacje tych układów znajdują swe odbicie w opowiadaniach Edith Wharton. Pisane na przestrzeni lat 1904 – 1937, stanowią dla dzisiejszego czytelnika również pewnego rodzaju perspektywę historyczną i społeczną, pozwalającą śledzić rozpadanie się starej i formowanie nowej obyczajowości. / Jakimż to skandalem był niegdyś rozwód / Pisarka wydaje się poszukiwać jakiegoś nowego kodeksu etycznego, w oparciu o który mężczyzna i kobieta mogliby budować wspólne szczęśliwe życie. Bohaterowie tych opowieści, w kostiumach i dekoracjach „retro”, zaskakują aktualnością osobistych przeżyć i czytelnik bez trudu się z nimi identyfikuje.
Kup Opowieści małżeńskie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Opowieści małżeńskie
Poznaj innych czytelników
305 użytkowników ma tytuł Opowieści małżeńskie na półkach głównych- Przeczytane 183
- Chcę przeczytać 122
- Posiadam 80
- Literatura amerykańska 4
- Ulubione 4
- Opowiadania 3
- Domowa biblioteczka 3
- Mam 2
- Obyczajowe 2
- W domowej biblioteczce 2
Tagi i tematy do książki Opowieści małżeńskie
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Opowieści małżeńskie
Po prostu społeczeństwo jest zbyt zajęte, by rewidować własne sądy (...) Po prostu bojkotowanie mojej osoby należy do tradycji. A tradycje, ...
RozwińW towarzystwie zdominowanym przez młodość sama obecność dojrzałości rodzi uczucie zmieszania.






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Opowieści małżeńskie
W miłości i na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone. Nawet te poniżej pasa. Ta prawda przebija z opowiadań Wharton, które powinny mieć raczej tytuł - Opowieści rozwodowe, bo w żadnej nowelce nie da się dopatrzyć naprawdę szczęśliwego związku, a dramatyczne rozstania i nie zawsze fortunne powroty nadają ton całej książce.
Wszystko tu toczy się wśród ludzi "z towarzystwa", gdzie społeczne konwencje i normy dobrego wychowania przesłaniają istotę rzeczy, a obrońcy dobrych manier i utrwalonego porządku społecznego są gotowi popełnić niejedno świństwo i podłość dla zachowania pozorów przyzwoitości.
Jedna twarz tych opowiadań to ukazanie trudnej drogi nowych obyczajów, które zmieniają oblicze Ameryki z początków XX wieku. Jeśli rozwód był skandalem w czasach młodości matki, to rozwód jej córki jest już tylko ciekawą okolicznością godną oplotkowania - jednak matka cały czas doświadcza towarzyskiego ostracyzmu, zaś córka promienieje i jest gwiazdą najlepszych salonów. Ech, nieszczęścia starych kobiet!
Inny aspekt to ukazanie odwiecznej wojny damsko-męskiej, drobnych oszustw, kłamstewek i wypierania prawdy w sytuacji, kiedy zdrada partnera staje się oczywista. Dla niektórych żon pozornie banalny skok w bok męża to zbyt wiele i konsekwencją jest samobójstwo. Inni kochankowie, pozostawieni na lodzie przez kapryśną flamę - mężatkę, sami kończą ze sobą. Gdzieś tam mąż - safanduła, na wieść o zdradzie żonki najpierw dramatyzuje i postanawia rzucić wszystko i odejść z hukiem, w końcu godzi się z przyprawieniem sobie rogów "dla dobra dzieci", a w sumie dla świętego spokoju własnego i ... interesów.
Nie za wesoły to światek i nie tak bardzo odległy do współczesnej rzeczywistości, w której w stosunkach międzyludzkich również często królują obłuda, przemilczenia i niedopowiedzenia. Opowiadają dają radę jeśli idzie o ich tematykę i są ciekawym świadectwem przeszłego rozumienia związków, natomiast w kwestii stylu - tak sobie. W trakcie czytania ogarniała mnie nuda i chwilami gubiłam się w subtelnych i mało jasnych dywagacjach bohaterów. Podobnie przysypiało mi się przy "Wieku niewinności", musiałam co rusz przywoływać się do porządku - hej, czytasz amerykańską klasykę, kobieta, Pulitzer, te sprawy - trochę szacunku! No ale może po prostu nie do końca lubimy sią z Panią Wharton.
W miłości i na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone. Nawet te poniżej pasa. Ta prawda przebija z opowiadań Wharton, które powinny mieć raczej tytuł - Opowieści rozwodowe, bo w żadnej nowelce nie da się dopatrzyć naprawdę szczęśliwego związku, a dramatyczne rozstania i nie zawsze fortunne powroty nadają ton całej książce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystko tu toczy się wśród ludzi "z towarzystwa",...
oparte o perspektywę i realia epoki XX wieku „opowieści małżeńskie” to zbiór historii skoncentrowanych na małżeństwie, ale nie wyłącznie jako romantycznym związku, lecz przede wszystkim - jako instytucji społecznej. tych kilka opowiadań to dowód niezwykłej pisarskiej wrażliwości objawiającej się w zwartej konstrukcji przepełnionej jednocześnie uwagą dla subtelnych niuansów podejmowanego tematu.
pojęcie małżeństwa zostaje tu potraktowane jako konstrukt społeczny wciąż poddawany presjom i oczekiwaniom, ale przede wszystkim stawiający parę wobec wiążących się z nim ról. inteligentna i pozbawiona egzaltacji narracja zostaje pierwszorzędnie poprowadzona przez charaktery i emocje bohaterów, które wyrastają z fundamentu pełnionych przez nich obowiązków męża czy żony. tym samym to również zwinnie utkany komentarz dotyczący uwikłania w ówczesne konwenanse, które w jednej chwili wydają się zaprzeszłe, ale w drugiej - boleśnie aktualne.
wharton w elegancki, nienaiwny sposób portretuje mnogość scenariuszy i łączący je labirynt wzajemnych małżeńskich zależności, z których nie wyłącza zdrady, nudy, braku zrozumienia czy życiowych wyrzeczeń. te opowiadania to okazja, by otwarcie przyznać, że ślub to zaledwie początek pięknej, ale jednocześnie otrzeźwiającej i wymagającej drogi. ten swoisty dokument obyczajowy pozostawia nas z refleksją na temat tego, ile razy może przyjść potknąć się na niej o kodeksy etyczne, własne ograniczenia czy poczucie uwięzienia. to nieustanne napięcie, w jakim u wharton funkcjonuje instytucja małżeństwa staje się nośnikiem jego znaczenia.
oparte o perspektywę i realia epoki XX wieku „opowieści małżeńskie” to zbiór historii skoncentrowanych na małżeństwie, ale nie wyłącznie jako romantycznym związku, lecz przede wszystkim - jako instytucji społecznej. tych kilka opowiadań to dowód niezwykłej pisarskiej wrażliwości objawiającej się w zwartej konstrukcji przepełnionej jednocześnie uwagą dla subtelnych niuansów...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy ktoś zna Edith Wharton? Nie dziwię się. A była to pierwsza kobieta z Nagrodą Pulitzera, wielokrotnie nominowana do Nobla. Nic więc dziwnego, że czyta się ją bardzo dobrze.
Zbiór jej krótkich opowiadań z lat 1900-1934 ma jedną cechę wspólną - krytykę uprzywilejowanej klasy i jej moralności, szczególnie w kwestii małżeństw i jej stosunku do rozwodu. Autorka tak dobrze kryje się z własnym stosunkiem do opisywanych spraw, że nie ukrywam, sprawia mi trudność jednoznaczne jej określenie.
Bo z jednej strony Wharton jest bezpośrednia. W „Linii najmniejszego oporu” (1900) opisuje los Mindona, którego rozpuszczone córki i żona nie traktują poważnie. Jego zamiar opuszczenia toksycznego małżeństwa krzyżuje interwencja starszych kolegów. Ostatecznie parę godzin wolności Mindon kończy sentencjonalnym „dla dobra dzieci”, które przecież nie zwracają na niego najmniejszej uwagi. Tutaj Wharton jawnie krytykuje skostniałą tradycję i uległość względem niej, która nie przynosi niczego poza wyrzeczeniem.
Z drugiej autorka potrafi kluczyć, nie pokazując wszystkich swoich kart. „Radość w domu” (1933) to historia Krystyny Ansley, która po półrocznym „skoku w bok” z malarzem Lithgowem wraca do wyrozumiałego męża Devona i syna. Mężczyzna jawnie wypierał całą sytuację, przekonując samego siebie, że Krystyna lubi po prostu podróżować, a syn Krzysztof myślał, że matka umarła. Pozorne szczęście z powrotu burzy pani Lithgow, która informuje Krystynę o samobójstwie męża. Kobieta nie tyle przejmuje się losem zdradzającego męża, ile jego obrazami. Nie przeszkadza jej to w obwinianiu Krystyny za jego śmierć. Wharton pokazuje więc skrajność progresywizmu, za jakie uważała zostawienie małżonka w przypadku zagrożenia samorealizacji i szczęścia.
Czy krytyka Wharton jest z pozycji tradycjonalizmu, czy progresywizmu? Jej biografia wskazuje na to drugie. Odrzuciła społeczne normy arystokracji i została pisarką, a po wielu latach cierpienia z chronicznie chorym mężem rozwiodła się dla innego mężczyzny. Literacka fikcja zakotwiczona w życiu.
https://www.instagram.com/metakonteksty/
Czy ktoś zna Edith Wharton? Nie dziwię się. A była to pierwsza kobieta z Nagrodą Pulitzera, wielokrotnie nominowana do Nobla. Nic więc dziwnego, że czyta się ją bardzo dobrze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór jej krótkich opowiadań z lat 1900-1934 ma jedną cechę wspólną - krytykę uprzywilejowanej klasy i jej moralności, szczególnie w kwestii małżeństw i jej stosunku do rozwodu. Autorka tak dobrze...
Kompilacja krotkich raczej opowiadan o naturze zwiazkow i/lub relacji miedzyludzkich, z naciskiem na te pomiedzy kobieta a mężczyzna. Pojawiaja sie tez oczywiscie inne rodzaje wiezi, takie jak w pierwszym opowiadaniu o rozwiedzionej matce i jej spotkaniu po latach z rodzina i znajomymi. Albo w ostatnim, moim zdaniu, majstersztyku, opowiadaniu o dwoch przyjaciółkach (no, moze jednak nie do końca),które laczy pewien epizod z przeszłości.
Podobaly mi sie wszystkie te opowiesci, poniewaz sa inteligentne i zabawne, a jednoczesnie tez smutne. Pani Wharton znala sie na ludziach, oj, znala się i to jak.
Dla fanow eleganckiej klasyki. Chociaz moze i dla innych dla odmiany klimatu i nastroju :-)
Kompilacja krotkich raczej opowiadan o naturze zwiazkow i/lub relacji miedzyludzkich, z naciskiem na te pomiedzy kobieta a mężczyzna. Pojawiaja sie tez oczywiscie inne rodzaje wiezi, takie jak w pierwszym opowiadaniu o rozwiedzionej matce i jej spotkaniu po latach z rodzina i znajomymi. Albo w ostatnim, moim zdaniu, majstersztyku, opowiadaniu o dwoch przyjaciółkach (no,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadania - gatunek, za którym nie przepadam, choć w tym przypadku jakoś mi ta forma nie przeszkadzała.
Pisarstwo Edith Warton doceniam za celność obserwacji.
Jej książka to prawie kronika życia towarzyskiego Nowego Jorku początku XX wieku. Opowiadania były pisane w różnych latach i już pierwsze podkreśla fakt, jak bardzo zmieniło się nastawienie społeczeństwa wobec instytucji rozwodu i głównie kobiet rozwiedzionych, które przedtem właściwie były personami non grata w towarzystwie.
Opinie czytelników skupiają się często, że spodziewali się romantycznych opowiadań, ale "Opowieści małżeńskie" są raczej studium prawdziwego życia, w którym małżeństwa nierzadko łączą się ze zdradą, nudą, brakiem zrozumienia, prowadzeniem osobnego życia i kochankami na boku. Smutne, ale prawdziwe.
"Naskórkowe oszołomienia i wielkie miłości" - oto co słowami pisarki zawierają te opowiadania.
Polecam raczej wielbicielom klasyki, bo innych raczej będą nudzić.
Opowiadania - gatunek, za którym nie przepadam, choć w tym przypadku jakoś mi ta forma nie przeszkadzała.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPisarstwo Edith Warton doceniam za celność obserwacji.
Jej książka to prawie kronika życia towarzyskiego Nowego Jorku początku XX wieku. Opowiadania były pisane w różnych latach i już pierwsze podkreśla fakt, jak bardzo zmieniło się nastawienie społeczeństwa wobec...
Mimo że specjalnie nie przepadam za opowiadaniami, to całkiem przyjemnie to się czytało. Bodajże trzy z nich podobały mi się bardzo. Jeśli ktoś chce przeczytać coś lekkiego i odpocząć od cięższej literatury, polecam jak najbardziej.
Mimo że specjalnie nie przepadam za opowiadaniami, to całkiem przyjemnie to się czytało. Bodajże trzy z nich podobały mi się bardzo. Jeśli ktoś chce przeczytać coś lekkiego i odpocząć od cięższej literatury, polecam jak najbardziej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniałe opowiadania o życiu,. doskonale poprowadzona narracja przez charaktery, emocje. Wharton potrafi budować napięcie jak nikt inny. Doskonałe!
Wspaniałe opowiadania o życiu,. doskonale poprowadzona narracja przez charaktery, emocje. Wharton potrafi budować napięcie jak nikt inny. Doskonałe!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMój zachwyt nad prozą Edith Wharton rodził się powoli. Pamiętam, że po lekturze "Starej panny" byłam nastawiona do autorki sceptycznie. Musiałam dojrzeć, coś tam zrozumieć, i po kilku latach zaiskrzyło niemal od pierwszej strony "Jak każe obyczaj".
"Opowieści małżeńskie" są jeszcze (o niebo) lepsze. Inteligentne, błyskotliwe, zabawne, niekiedy ironiczne (gorzkie) i zadziwiająco aktualne. Nie rozumiem zarzutu w kwestii języka, jest piękny, wyważony ale cięty. Słowa zdają się być wybierane lekko ale nie przypadkowo, jakby wszystko było idealnie na miejscu.
Pamiętam, że po drugim opowiadaniu stwierdziłam, że pierwsze było najlepsze, teraz to będzie taki dymek z tego ogniska. Może i było najlepsze, ale paliło się za to do ostatniej strony. Świetne
Mój zachwyt nad prozą Edith Wharton rodził się powoli. Pamiętam, że po lekturze "Starej panny" byłam nastawiona do autorki sceptycznie. Musiałam dojrzeć, coś tam zrozumieć, i po kilku latach zaiskrzyło niemal od pierwszej strony "Jak każe obyczaj".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Opowieści małżeńskie" są jeszcze (o niebo) lepsze. Inteligentne, błyskotliwe, zabawne, niekiedy ironiczne (gorzkie) i...
Takie raczej romansidło dla kobiet. Dla mnie zdecydowanie nie, nie ta narracja, nie ten język. Dosyć szybko przerwałem.
Takie raczej romansidło dla kobiet. Dla mnie zdecydowanie nie, nie ta narracja, nie ten język. Dosyć szybko przerwałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytanie tej książki w XXI w. na pewno należy do ciekawych przeżyć.
Czytanie tej książki w XXI w. na pewno należy do ciekawych przeżyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to