Jadwiga. Król nieświęty

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-10-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-10-29
- Liczba stron:
- 336
- Czas czytania
- 5 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382413243
W tej historii nie ma cudownej stópki. Są za to ślady samotnego dziecka na zakurzonej podłodze.
Niezwykle trudno pisało mi się tę książkę. Zadanie prawie niemożliwe, bo jak poskładać z mikrookruchów polityki i dyplomacji obraz Jadwigi Andegaweńskiej konsekwentnie podtapianej w lukrowanej doskonałości? Jak pokazać krew Arpadów i Piastów przygwożdżoną do krzyża, tak by przemówiła? Przekłuwam hagiograficzną bańkę, by uwolnić człowieka.
Kup Jadwiga. Król nieświęty w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Jadwiga. Król nieświęty
Z ogromną niecierpliwością oczekiwałam ukazania się najnowszej książki, jednej z moich ulubionych autorek powieści historycznych, Doroty Pająk-Pudy. Tym bardziej, że przedstawia ona postać Jadwigi Andegaweńskiej, której nadany był tytuł króla Polski. Dlaczego to ona, córka Ludwika Węgierskiego, została osadzona na Polskim tronie? Po śmierci Kazimierza Wielkiego, który nie zostawił po sobie męskiego potomka, tron po nim objął Ludwik Węgierski (siostrzeniec Kazimierza Wielkiego, syn Elżbiety Łokietkówny). Ludwik jednak również nie doczekał się męskiego dziedzica, a po jego śmierci, na podstawie zapisów w testamencie, na tronie Polski zasiadła jego najmłodsza córka – Jadwiga. Wyjątkowości tej postaci historycznej daje również fakt, że została ona kanonizowana w roku 1997 przez papieża Jana Pawła II, a powodem wyniesienia jej na ołtarze była głęboka duchowość Jadwigi oraz przyczynianie się do chrystianizacji Litwy. Dlaczego więc Dorota Pająk-Puda, tytułem swojej książki sugeruje, że Jadwiga była królem nieświętym? Czy znajdziemy w powieści coś odkrywczego, co pozwoli spojrzeć na tę postać z całkiem innej strony? Akcja powieści „Jadwiga. Król nieświęty” obejmuje 15 lat życia Andegawenki, poznajemy ją jako dziesięcioletnią dziewczynkę odbywającą podróż do swojej nowej ojczyzny. Powieść kończy się wraz ze śmiercią Jadwigi, spowodowanej komplikacjami po porodzie. Jadwigę poznajemy ją jako żywiołową, lubiącą zabawy, ale świadomą swojej pozycji, dziewczynkę. Od pierwszych dni sprawowania przez nią władzy, przytoczona została politycznymi układami i nowymi obowiązkami. Dużą rolę w jej młodym życiu odegrała Konstancja Koniecpolska, jej dwórka i opiekunka, która w nowej ojczyźnie była jej niczym matka. Jadwigę pokazaną mamy jako kobietę, jak na ówczesne czasy, doskonale wykształconą, bardzo religijną, oddaną poddanym i swojej nowej ojczyźnie. Po zawartym ze względów politycznych małżeństwie, mimo iż to ona miała tytuł króla, wycofała się z życia politycznego. Żyła w cieniu męża, traktowana przez niego nieco pobłażliwie, jak również z dystansem. W książce ukazana jest ona jako kobieta empatyczna, wrażliwa, spolegliwie podporządkowująca się decyzjom członków swojej kancelarii. Chociaż potrafiła też stanowczo wyrazić swoje zdanie, chociażby w sprawie nakazania jej zerwania zaręczyn z Wilhelmem Habsburgiem (z którym łączyła ją umowa sponsalia de futuro – zaręczyny na przyszłość). Wygląd Jadwigi wyróżniał ją na tle jej dwórek, była bowiem jak na opisane czasy, kobietą postawną, na pewno przewyższała wzrostem swojego mężna. Jej życie, chociaż krótkie, zapisało się w pamięci potomnych, jak również w przekazach sprzed wieków. Świadczyć może o tym udokumentowana wyjątkowa pobożność Jadwigi (która była powodem jej kanonizacji po wiekach),jak również legendy o jej osobie, znane do dziś dnia. Dorota Pająk-Puda, jak w każdej swojej powieści, zdumiała mnie ogromem posiadanej wiedzy historycznej. Przeprowadzany przez autorkę research, za każdym razem, jest wyjątkowo wnikliwy, co przekłada się na wiarygodność przedstawianych w powieści postaci i wydarzeń historycznych ukazanych w tle. Zachwyca mnie też mnogość detali dotyczących wystroju komnat, czy kunsztu zdobień ubiorów. Pokazanie codziennego funkcjonowania dworu – kancelarii, czy fraucymeru, jak również przybliżenie przebiegu licznych podróży władców w otoczeniu orszaku królewskiego, są również atutem powieści Pani Doroty. Co prawda, taka malowniczość przedstawianych treści, nie sprzyja dynamice akcji, ale coś za coś... Wartością dodaną powieści jest jej język -stylizowany na dawny, który również pomaga przenieść się czytelnikowi w opisywane czasy. Mimo przedstawionej w powieści „Jadwiga. Król nieświęty” bardzo ważnej postaci historycznej, oraz niezwykle ciekawego okresu w dziejach Polski, ta powieść najmniej przypadła mi do gustu, porównując ją do pozostałych, które wyszły spod pióra autorki. Zasypała mnie ona lawiną ważniejszych i pomniejszych wydarzeń politycznych, tak samo jak zbyt dużą ilością bohaterów, nawet nie drugoplanowych, ale i epizodycznych. Czytanie powieści wymagało ode mnie dużego skupienia, by nie zagubić się w gęstwinie faktów i postaci. Gdzieś w tym natłoku wymykał mi się wątek związany bezpośrednio z Jadwigą, jako młodą kobietą, ale też władczynią potężnego państwa. Brakowało mi w tej powieści narracji pierwszoosobowej, do której przyzwyczaiła mnie autorka w poprzednich książkach. Taki rodzaj narracji pozwał mi „wejść w skórę” kobiecych postaci historycznych, spojrzeć na opisywane czasy ich oczyma. Z Andegawenką nie udało mi się doświadczyć takiego uczucia. Niemniej książkę polecam przeczytać ze względu na rolę, jaką spełniła król Polski Jadwiga w historii naszego kraju. Warto też wczytać się w jej losy, by samemu ocenić, czy była ona królem świętym, czy jednak może nieświętym?
Oceny książki Jadwiga. Król nieświęty
Poznaj innych czytelników
90 użytkowników ma tytuł Jadwiga. Król nieświęty na półkach głównych- Przeczytane 42
- Chcę przeczytać 41
- Teraz czytam 7
- Posiadam 7
- 2025 3
- 2026 2
- [AB] 1
- Powieści historyczne 1
- Audiobook 1
- Proza 1














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Jadwiga. Król nieświęty
Długo mi zeszło z jej przeczytaniem do końca. Może dlatego, że troszkę nudnawa, może w złym momencie mojego życia czytana, lub za dużo już tych królowych raz za razem się naczytałam... Jednak po zakończeniu stwierdzam że warto!!! Smutny koniec, szkoda, lecz inaczej być nie mogło...
Długo mi zeszło z jej przeczytaniem do końca. Może dlatego, że troszkę nudnawa, może w złym momencie mojego życia czytana, lub za dużo już tych królowych raz za razem się naczytałam... Jednak po zakończeniu stwierdzam że warto!!! Smutny koniec, szkoda, lecz inaczej być nie mogło...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to❤️ Każdy jeden Sokrat oraz scena z kaflami plus oczywiście opisy strojów ❤️
❤️ Każdy jeden Sokrat oraz scena z kaflami plus oczywiście opisy strojów ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonownie Dorota Pająk-Puda przeniosła mnie do minionych wieków. Tym razem towarzyszyłam młodej Jadwidze Andegaweńskiej, która po niemałych perturbacjach przyjechała do Krakowa, aby zostać królem Polski. Towarzyszyłam tej dziewczynce w pierwszych dniach po przybyciu do obcego dla niej kraju.
Bardzo lubię książki tej autorki, nie tylko ze względu na epokę, ale na skupienie się na kobietach tej epoki i umiejętność wykreowania atmosfery. Autorka odsłania przed czytelnikiem sytuacje, które mogły mieć miejsce, tworzy atmosferę, wykreowała bohaterów i język. Polubiłam jej sposób opowieści i choć mam swoich faworytów, to ta również przypadła mi do gustu. Znałam już pewne postaci z wcześniejszych książek, teraz tylko przenosiłam się w czasie. Wykreowany przez autorkę świat jest dla mnie wyczuwalny, umiem znaleźć się w tej opowieści, dlatego tak czekam na kolejne jej książki.
Opowieść o Jadwidze, dziewczynce, która w ramach porozumień, pertraktacji, zobowiązań została przywieziona na dwór Polski, osadzona jako król, wśród dorosłych, żądnych władzy mężczyzn, wydana za mąż za o wiele starszego niezależnego i doświadczonego księcia, który po ślubie z nią współrządził a tak naprawdę przejął władzę, była ciekawa do obserwacji i przemyśleń. Oczami wyobraźni widziałam jak z dziecka zmienia się w kobietę, która zaczyna przewyższać nie tylko wzrostem, ale intelektem oraz wiedzą i wykształceniem niejednego wielmożę z jej otoczenia. Kobietę, która na wielu polach odnosiła sukcesy, która umiała przekonać do swoich racji najważniejszych tego świata. Niezwykłą osobę, która wiedziała, że wiedza to klucz do niezależności, która dążyła z uporem, aby tworzyć miejsca, w których będzie kwitła nauka. Jej postać została przedstawiona przez autorkę jako pełnokrwista kobieta, temperamentna, z mnóstwem rozterek i emocji, która obserwowała z otwartymi oczami i pełną świadomością to co działo się wokół niej. Przyznaję, że to było ciekawe spojrzenie na kogoś, kto został na kartach historii umieszczony jako pomnik bez skazy, posągowa postać, święta bez wyrazu. Dorota Pająk - Puda pokazała kobietę z krwi i kości, z namiętnościami, rozterkami i emocjami. Bardzo mi się ten obraz podobał.
Ponownie Dorota Pająk-Puda przeniosła mnie do minionych wieków. Tym razem towarzyszyłam młodej Jadwidze Andegaweńskiej, która po niemałych perturbacjach przyjechała do Krakowa, aby zostać królem Polski. Towarzyszyłam tej dziewczynce w pierwszych dniach po przybyciu do obcego dla niej kraju.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lubię książki tej autorki, nie tylko ze względu na epokę, ale na skupienie...
W porównaniu do innych książek tej autorki uważam, że ta jest najsłabsza. Jadwiga przedstawiona zbyt momentami infantylnie. Nie czuje się w tej książce tak naprawdę mocy, którą miała Jadwiga.
W porównaniu do innych książek tej autorki uważam, że ta jest najsłabsza. Jadwiga przedstawiona zbyt momentami infantylnie. Nie czuje się w tej książce tak naprawdę mocy, którą miała Jadwiga.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo powieść historyczna, która wciąga nie tylko samą fabułą, ale przede wszystkim sposobem ukazania ludzi i realiów epoki. Największą siłą książki jest znakomicie przedstawiona główna bohaterka. Jadwiga nie jest tu jedynie pomnikową królową znaną z podręczników, lecz żywą, wielowymiarową postacią – młodą kobietą uwikłaną w wielką politykę, oczekiwania możnych i własne emocje. Autorka bardzo przekonująco pokazuje jej wewnętrzne rozterki, dojrzewanie oraz ciężar decyzji, które musiała podejmować w świecie zdominowanym przez mężczyzn.
Na duże uznanie zasługuje również obraz życia na dworze. Dworskie realia, codzienność, hierarchie i obyczaje zostały oddane z dużą dbałością o szczegóły. Czytelnik łatwo może wyobrazić sobie atmosferę królewskich komnat, oficjalnych spotkań i nieformalnych rozmów prowadzonych w cieniu wielkiej władzy. Dwór nie jest tu miejscem wyłącznie splendoru, lecz także przestrzenią ciągłego napięcia, rywalizacji i nieufności.
Intrygi, polityka i zakulisowe gry stanowią ważny element powieści i są poprowadzone w sposób przystępny, ale jednocześnie niebanalny. Autorka sprawnie pokazuje mechanizmy władzy, zależności między możnymi rodami oraz to, jak decyzje polityczne wpływają na losy jednostek. Dzięki temu historia nie nuży nadmiarem faktów, a jednocześnie zachowuje historyczną wiarygodność.
Całość czyta się bardzo dobrze – narracja jest płynna, a tempo odpowiednio wyważone. Książka potrafi zainteresować zarówno miłośników historii, jak i czytelników szukających emocjonującej opowieści o silnej kobiecie w trudnych czasach. To udana, wciągająca powieść, która zostawia po sobie wrażenie obcowania z historią opowiedzianą w sposób przemyślany i angażujący.
To powieść historyczna, która wciąga nie tylko samą fabułą, ale przede wszystkim sposobem ukazania ludzi i realiów epoki. Największą siłą książki jest znakomicie przedstawiona główna bohaterka. Jadwiga nie jest tu jedynie pomnikową królową znaną z podręczników, lecz żywą, wielowymiarową postacią – młodą kobietą uwikłaną w wielką politykę, oczekiwania możnych i własne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo najgorsza powieść autorki z tych które czytałam. Poprzednie książki świetnie mi się czytało, a ta mi jakoś nie podeszła. Miałam wrażenie jakby została napisana przez inną osobę niż np. historia Elżbiety Granowskiej. Autorka jakby zmieniła styl pisania powieści i książka miała być bardziej poetycka (co zdecydowanie nie wyszło). Nie spodobało mi się także to, że w książce o Jadwidze było mało jej historii, tak jakby autorce zabrakło materiałów źródłowych. Niektóre sceny są prawie powtórzeniem z książki o Elżbiecie Granowskiej. Wizja Jadwigii oraz jej matki i siostry są też niestety dość mocno oderwane od realiów historycznych. Główna bohaterka została przedstawiona przez pryzmat tego jak współcześnie postrzega się dzieci i tego jak są one wychowywane.
Książka niestety mnie rozczarowała i na razie nie mam ochoty czytać innych pozycji autorki. Chociaż mam nadzieję, że to tylko przypadek i następna powieść autorki będzie lepsza.
To najgorsza powieść autorki z tych które czytałam. Poprzednie książki świetnie mi się czytało, a ta mi jakoś nie podeszła. Miałam wrażenie jakby została napisana przez inną osobę niż np. historia Elżbiety Granowskiej. Autorka jakby zmieniła styl pisania powieści i książka miała być bardziej poetycka (co zdecydowanie nie wyszło). Nie spodobało mi się także to, że w książce...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wpisująca się w nurt fantasy historycznego. Prawdziwe postacie: Jadwiga, Jagiełło, Wysz, Koniecpolski i kilkoro innych znanych z historii postaci. To jest prawdziwe,ale cała reszta to wyobraźnia autorki. Trudno opisać świętą i jej krótkie życie - w wieku 10 lat została królem Polski, 12 lat miała gdy poślubiła Jagiełłę i 25 kiedy zmarła - to fakty, a reszta? Autorka wymyśla nieprawdopodobne sytuację, motywy postępowania, wprowadza wątpliwe wątki poboczne, nie odnajduje się w realiach epoki. Postacie mówią współczesnym językiem i ich postępowanie to teraźniejszość nie średniowiecze. Kilka dawnych nazw potraw, sprzętów, ubiorów nie wystarcza. Król Jadwiga okazała się postacią papierową i nieprawdziwą historycznie, trudno uwierzyć w dojrzałe politycznie wypowiedzi 10 letniej dziewczynki. Słowem tym razem nie wyszło tak zakładała autorka. Przeczytać można, ale potraktujmy tę opowieść jako niezbyt wymyślną rozrywkę i nie szukajmy tam prawdy historycznej .
Książka wpisująca się w nurt fantasy historycznego. Prawdziwe postacie: Jadwiga, Jagiełło, Wysz, Koniecpolski i kilkoro innych znanych z historii postaci. To jest prawdziwe,ale cała reszta to wyobraźnia autorki. Trudno opisać świętą i jej krótkie życie - w wieku 10 lat została królem Polski, 12 lat miała gdy poślubiła Jagiełłę i 25 kiedy zmarła - to fakty, a reszta? Autorka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Jadwiga. Król nieświęty” to powieść, która stawia sobie ambitny cel — pokazać postać Jadwiga Andegaweńska nie jako idealizowaną świętą królową, lecz jako człowieka — z lękami, pragnieniami, błędami i ciężarem odpowiedzialności. Autorka próbuje zerwać z mitami o „świętej-królowej”, z lukrem legend, i ukazać historię z mikrodetali: pytań, wyborów, kompromisów i dramatów, które towarzyszyły młodej władczyni. Już sam podtytuł książki sygnalizuje, że to będzie spojrzenie inne niż dotychczas.
Powieść obejmuje około piętnaście lat życia Jadwigi — od momentu jej przyjazdu do Polski jako dziecka, przez koronację, małżeństwo, aż po dramatyczny finał. W tej narracji widzimy nie tylko politykę, intrygi i dynastie, ale również codzienne życie dworu, dworskie zwyczaje, dworską etykietę — wszystko drobiazgowo odwzorowane. Autorka dba o detale: stroje, ceremonie, zwyczaje, a to pozwala czytelnikowi wkroczyć w realia tamtych czasów i poczuć ciężar, jaki niosło bycie królową-kobietą w średniowieczu.
Jadwiga ukazana jest tu jako postać pełna sprzeczności i emocji — jest jednocześnie kruche dziecko wrzucone w świat władzy, dojrzewająca kobieta świadoma swojej roli, a także człowiek, który stara się pogodzić osobiste pragnienia, duchowość i obowiązki wobec kraju. Widzimy jej radości, lęki, pierwsze zauroczenia, chwile zwątpienia. Taka portretowa subtelność czyni z niej postać bardziej ludzką — łatwiej ją zrozumieć, a jej wybory stają się czymś więcej niż zapisami kronik.
Zaletą powieści jest również to, że autorka nie boi się pokazać cienia władzy — dramatów, ambicji, politycznych gier, sojuszy, które często przekraczały granice moralności. Dzięki temu historia przestaje być idealizowana legendą, a staje się opowieścią o nierzadko bolesnej rzeczywistości. To odważne podejście — bo łatwiej pisać o świętości i wielkości. Trudniej ukazać codzienność, konieczne kompromisy, ludzkie słabości i dramaty.
Wątek duchowy i religijny, z którego często budowana była legenda Jadwigi, również zostaje w tej książce przewartościowany. Autorka nie zamyka go w schemacie pobożnej świętej; raczej pokazuje wiarę jako osobisty wymiar życia królowej — z jej zwątpieniami, nadziejami, rozterkami. To dodaje powieści głębi psychologicznej i unika prostych uogólnień.
Jednocześnie forma — bogata w wydarzenia, postacie, dworskie intrygi i politykę — bywa przytłaczająca. Momentami książka zdaje się zasypać czytelnika liczbą nazwisk, decyzji, sojuszy, co może utrudniać podążanie za losami bohaterki. W tym natłoku łatwo się zagubić, zwłaszcza jeśli ktoś nie jest dobrze obeznany z historią Polski. Ten ciężar informacji to cena za szerokie tło historyczne i szczegółowość — i każdy czytelnik musi sam zdecydować, czy jest gotowy go ponieść.
Moim zdaniem „Jadwiga. Król nieświęty” to cenna próba reinterpretacji legendy — spojrzenia na znaną postać z perspektywy człowieka. Choć wymaga zaangażowania, cierpliwości i choć momentami tempo opowieści spowalnia pod ciężarem faktów, to nagrodą jest obraz nasycony realizmem, emocjami i moralnymi dylematami. To jednocześnie powieść historyczna, dramat psychologiczny i opowieść o dorastaniu — władzy, odpowiedzialności i roli kobiety w świecie, w którym jej głos rzadko bywał słyszany.
Polecam tę książkę każdemu, kto chce poznać historię Polski nie przez pryzmat legend, ale ludzi — z ich słabościami, marzeniami, bólem i odpowiedzialnością. Jeśli szukasz czegoś więcej niż tylko suchych faktów — ta lektura da Ci to: historię człowieka, a nie tylko króla.
„Jadwiga. Król nieświęty” to powieść, która stawia sobie ambitny cel — pokazać postać Jadwiga Andegaweńska nie jako idealizowaną świętą królową, lecz jako człowieka — z lękami, pragnieniami, błędami i ciężarem odpowiedzialności. Autorka próbuje zerwać z mitami o „świętej-królowej”, z lukrem legend, i ukazać historię z mikrodetali: pytań, wyborów, kompromisów i dramatów,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ ogromną niecierpliwością oczekiwałam ukazania się najnowszej książki, jednej z moich ulubionych autorek powieści historycznych, Doroty Pająk-Pudy. Tym bardziej, że przedstawia ona postać Jadwigi Andegaweńskiej, której nadany był tytuł króla Polski. Dlaczego to ona, córka Ludwika Węgierskiego, została osadzona na Polskim tronie? Po śmierci Kazimierza Wielkiego, który nie zostawił po sobie męskiego potomka, tron po nim objął Ludwik Węgierski (siostrzeniec Kazimierza Wielkiego, syn Elżbiety Łokietkówny). Ludwik jednak również nie doczekał się męskiego dziedzica, a po jego śmierci, na podstawie zapisów w testamencie, na tronie Polski zasiadła jego najmłodsza córka – Jadwiga. Wyjątkowości tej postaci historycznej daje również fakt, że została ona kanonizowana w roku 1997 przez papieża Jana Pawła II, a powodem wyniesienia jej na ołtarze była głęboka duchowość Jadwigi oraz przyczynianie się do chrystianizacji Litwy. Dlaczego więc Dorota Pająk-Puda, tytułem swojej książki sugeruje, że Jadwiga była królem nieświętym? Czy znajdziemy w powieści coś odkrywczego, co pozwoli spojrzeć na tę postać z całkiem innej strony?
Akcja powieści „Jadwiga. Król nieświęty” obejmuje 15 lat życia Andegawenki, poznajemy ją jako dziesięcioletnią dziewczynkę odbywającą podróż do swojej nowej ojczyzny. Powieść kończy się wraz ze śmiercią Jadwigi, spowodowanej komplikacjami po porodzie.
Jadwigę poznajemy ją jako żywiołową, lubiącą zabawy, ale świadomą swojej pozycji, dziewczynkę. Od pierwszych dni sprawowania przez nią władzy, przytoczona została politycznymi układami i nowymi obowiązkami. Dużą rolę w jej młodym życiu odegrała Konstancja Koniecpolska, jej dwórka i opiekunka, która w nowej ojczyźnie była jej niczym matka. Jadwigę pokazaną mamy jako kobietę, jak na ówczesne czasy, doskonale wykształconą, bardzo religijną, oddaną poddanym i swojej nowej ojczyźnie. Po zawartym ze względów politycznych małżeństwie, mimo iż to ona miała tytuł króla, wycofała się z życia politycznego. Żyła w cieniu męża, traktowana przez niego nieco pobłażliwie, jak również z dystansem. W książce ukazana jest ona jako kobieta empatyczna, wrażliwa, spolegliwie podporządkowująca się decyzjom członków swojej kancelarii. Chociaż potrafiła też stanowczo wyrazić swoje zdanie, chociażby w sprawie nakazania jej zerwania zaręczyn z Wilhelmem Habsburgiem (z którym łączyła ją umowa sponsalia de futuro – zaręczyny na przyszłość). Wygląd Jadwigi wyróżniał ją na tle jej dwórek, była bowiem jak na opisane czasy, kobietą postawną, na pewno przewyższała wzrostem swojego mężna. Jej życie, chociaż krótkie, zapisało się w pamięci potomnych, jak również w przekazach sprzed wieków. Świadczyć może o tym udokumentowana wyjątkowa pobożność Jadwigi (która była powodem jej kanonizacji po wiekach),jak również legendy o jej osobie, znane do dziś dnia.
Dorota Pająk-Puda, jak w każdej swojej powieści, zdumiała mnie ogromem posiadanej wiedzy historycznej. Przeprowadzany przez autorkę research, za każdym razem, jest wyjątkowo wnikliwy, co przekłada się na wiarygodność przedstawianych w powieści postaci i wydarzeń historycznych ukazanych w tle. Zachwyca mnie też mnogość detali dotyczących wystroju komnat, czy kunsztu zdobień ubiorów. Pokazanie codziennego funkcjonowania dworu – kancelarii, czy fraucymeru, jak również przybliżenie przebiegu licznych podróży władców w otoczeniu orszaku królewskiego, są również atutem powieści Pani Doroty. Co prawda, taka malowniczość przedstawianych treści, nie sprzyja dynamice akcji, ale coś za coś... Wartością dodaną powieści jest jej język -stylizowany na dawny, który również pomaga przenieść się czytelnikowi w opisywane czasy.
Mimo przedstawionej w powieści „Jadwiga. Król nieświęty” bardzo ważnej postaci historycznej, oraz niezwykle ciekawego okresu w dziejach Polski, ta powieść najmniej przypadła mi do gustu, porównując ją do pozostałych, które wyszły spod pióra autorki. Zasypała mnie ona lawiną ważniejszych i pomniejszych wydarzeń politycznych, tak samo jak zbyt dużą ilością bohaterów, nawet nie drugoplanowych, ale i epizodycznych. Czytanie powieści wymagało ode mnie dużego skupienia, by nie zagubić się w gęstwinie faktów i postaci. Gdzieś w tym natłoku wymykał mi się wątek związany bezpośrednio z Jadwigą, jako młodą kobietą, ale też władczynią potężnego państwa. Brakowało mi w tej powieści narracji pierwszoosobowej, do której przyzwyczaiła mnie autorka w poprzednich książkach. Taki rodzaj narracji pozwał mi „wejść w skórę” kobiecych postaci historycznych, spojrzeć na opisywane czasy ich oczyma. Z Andegawenką nie udało mi się doświadczyć takiego uczucia.
Niemniej książkę polecam przeczytać ze względu na rolę, jaką spełniła król Polski Jadwiga w historii naszego kraju. Warto też wczytać się w jej losy, by samemu ocenić, czy była ona królem świętym, czy jednak może nieświętym?
Z ogromną niecierpliwością oczekiwałam ukazania się najnowszej książki, jednej z moich ulubionych autorek powieści historycznych, Doroty Pająk-Pudy. Tym bardziej, że przedstawia ona postać Jadwigi Andegaweńskiej, której nadany był tytuł króla Polski. Dlaczego to ona, córka Ludwika Węgierskiego, została osadzona na Polskim tronie? Po śmierci Kazimierza Wielkiego, który nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„W którym miejscu zaczyna się czyjaś historia, skoro każde życie ma więcej niż jeden wątek, a to, co nazywamy narodzinami, nie jest jedynym początkiem, podobnie jak śmierć nie oznacza definitywnego końca”,* bo życie samo w sobie jest zagadką. Życie jest tajemnicą, którą odkrywamy fragmentarycznie każdego dnia. Tajemnicą, którą skrzętnie skrywa mrok czasu.
Tak jest w „Jadwidze...”
Poznaj dziewczynkę, Jadwigę Andegaweńską, która dorasta pod matczyną opieką i która z dnia na dzień musi się z tą ukochaną mateczką pożegnać. Musi zgodzić się na los jej wyznaczony i bez względu na wiek opuścić matczyne mury domostwa. Poślubi dorosłego mężczyznę, osiądzie w nowych murach daleko na nowej ziemi, będzie Panią Panującą. Jadwiga pakuje się i wyjeżdża. Zostaje wrzucona w tory przyszłości tak dla niej niewiadomej i nieznanej, choć skrzętnie zaplanowanej. Od lat była przygotowywana do pełnienia roli Królowej. Kształciła się, umiała czytać, znała języki obce, a i odkryła w sobie pasję muzyki i nauki. Aż przyszedł ten dzień, gdy los wyrwał ją i zabrał od Węgrów...
Ten los posłał Jadwigę, dwunastolatkę, drobniutkie dziewczę jeszcze, do nowej ziemi.
Ma zostać Królową Polski. Ma prowadzić ten kraj ku wzmocnieniu, sile i dobrobycie. Ma być Najważniejszą Panią na tronie Polski.
„Panieneczka śliczna, cudna...” - mówili między sobą ci, co pomagali wysiadać jej z wozu. „Do babki podobna” - szeptali.
A tu, na zamku, zaczęło się odpowiedzialne życie, choć – co pokazuje powieściowo snując historię autorka powieści – Jadwiga Królowa zachowała w sobie dziecko. Miała maskotkę, żywego Szczura, bawiła się z rówieśnikami, a jej podejście do podległego ludu było często „zbyt nieprzystające” Królowej.
Ona, Nowa Pani, uczona była odpowiedniego chodu, dojrzałych myśli i wymowy. Uczono ją nowych słów, przybliżano jej nieznane dotychczas pojęcia. Uczyła się nowych mów godnych Królowej. Ona, Jadwiga, dziecko przecież, musiała w sobie to dziecko stłamsić i schować w sobie, by stać się Panią. By Król był z niej dumny, by lud ją poważał, by dworscy ludzie i podwładni szanowani. Tu panował system dworski tak nowy dla niej przecież i tak nieznany. Hierarchia zmuszała do należytych gestów i słów. Dziecięce marzenia trzeba wymazać... Trzeba stać się dorosłą i odpowiedzialną kobietą. Trzeba być żoną, Królową i matką, bo takie są koleje rodu. Ród czeka na potomka, który po ojcu zasiądzie na tronie i przejmie władzę. Lud poczeka na oseska. Na wszystko przyjdzie czas.
Wożona do wielu obcych jej dworów, stawiana twarzą twarz przed wielkimi tego świata, musiała podpisywać ważne dokumenty i listy. Musiała podejmować kluczowe decyzje i godzić się na treść traktatów, których treści czasem nie pojmowała. Ona, dziewczę przecież. Ona, tak krucha dziewczynka...
Aż zachodzi w ciążę tak wyczekiwaną przez wszystkich. Na świat przychodzi dziewczynka, Elżbieta... Lecz te drobne ciałka dwa nie dają rady... nie dają rady żyć...
Autorka powieści – Pani Dorota, drobiazgowo i niebywale wręcz precyzyjnie odtwarza koleje życia Jadwigi oraz klimatu tamtych lat. Tworzy perfekcyjny obraz literackiego kontrastu pomiędzy surowością murów, a delikatnością dziecka. Nakreśla hierarchię, powinności i obowiązki, ale i radości. Radości, jaka płynęła z głębi dziecięcego serca. Ukazuje ciągle tlącą się beztroskę i swobodę.
Pani Dorota idealnie wniknęła w klimat przełomu 1300 – 1400 roku, ba, zaprasza niemalże do wkroczenia w tamte zamki i pałace. Czytasz i chłoniesz literacką wyobraźnię autorki. Ze strzępków danych historycznych, z karteluszek, na których więcej jest znaków zapytania niż autentycznych i potwierdzonych zapisów, wykreowała tak barwną powieść. ”Jadwiga...” jest pełna emocji, ciekawości i jakiejś cichej nadziei, że może jednak przewrotna historia okaże się nieco inna?
Dorota Pająk – Puda pisze wręcz filmowo.
Personalizujesz się z tą kruchą Królową, scalasz się z treścią, z emocjami, a - co nader zaskakujące – akceptujesz pojawiającą się czasem irytację na surowość tych mężczyzn wokoło. Na brak ciepła, dobrych ramion do schowania, czy ciepłego słowa od męża. Ale to podkreśla tylko walory tej książki.
A najbliższa wycieczka, jaką zaplanujesz? Kierunek Kraków i Wawel i zwiedzanie bez końca. Oddanie hołdu wielkim naszej historii.
* Elif Shafak „Wyspa zaginionych serc”
#agaKUSIczyta
„W którym miejscu zaczyna się czyjaś historia, skoro każde życie ma więcej niż jeden wątek, a to, co nazywamy narodzinami, nie jest jedynym początkiem, podobnie jak śmierć nie oznacza definitywnego końca”,* bo życie samo w sobie jest zagadką. Życie jest tajemnicą, którą odkrywamy fragmentarycznie każdego dnia. Tajemnicą, którą skrzętnie skrywa mrok czasu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak jest w...