Cienie na połoninach

Okładka książki Cienie na połoninach
Małgorzata Garkowska Wydawnictwo: Wydawnictwo Dobre Strony Cykl: Saga bieszczadzka (tom 1) powieść historyczna
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Cykl:
Saga bieszczadzka (tom 1)
Data wydania:
2025-10-29
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-29
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788397784345
Średnia ocen

                8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Cienie na połoninach w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Cienie na połoninach

Średnia ocen
8,1 / 10
120 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1470
450

Na półkach: ,

"Dla mnie ważne, abym miała dach nad głową i w dzień święty prostą drogę do cerkwi. Mnie nie przeszkadza, że ktoś inny to Łemko czy Polak, czy Ukrainiec, Żyd albo Madziar. Byle Moskale tu nie rządzili."

"Cienie na Połoninach" to 1 część sagi bieszczadzkiej napisanej przez Małgorzatę Garkowską. Autorka na tle wydarzeń historycznych ukazuje losy bohaterów Andrzeja, Bogdana, Anny i Emilii, którzy od początku wzbudzają naszą sympatię. Nadchodzą burzliwe czasy I wojny światowej. Przyjaciele Andrzej i Bogdan, studenci lwowskiej politechniki są zmuszeni przerwać studia i zaciągnąć się do wojska. Oboje zderzają się na froncie z okrutną i brutalną rzeczywistością. Bogdan jest zakochany w siostrze Andrzeja Annie. Natomiast Andrzej zostaje ranny i trafia pod dach bieszczadzkiego majątku rodziny Roszkowskich. I chociaż rodzice Andrzeja widzą syna u boku przyjaciółki jego siostry Jadwigi to przecież serce nie sługa. Andrzej otoczony troską dochodzi do zdrowia i zakochuje się z wzajemnością w Emilii, córce Roszkowskich.

Ale czy ta miłość przetrwa próbę czasu? Czy potrafią przeciwstawić się swoim rodzicom i dokonać słusznych wyborów?

"Cienie na Połoninach" skradły moje serce od samego początku, a każda strona rozbudzała moją ciekawość. To piękna i poruszająca opowieść o miłości, nadziei, walce o marzenia, ale i o stracie. To wyjątkowo wciągająca i otulająca powieść. Małgorzata Garkowska wzbudza w czytelniku ogromne emocje, zachwyca beskidzkimi pejzażami i klimatem dawnego Krakowa. Świetnie ukazuje też realia kultury Bojków kultywujących swój język, ich codzienność, tradycje, wierzenia i obyczaje. W książce przeplatają się Polacy, Ukraińcy i Rusini i chociaż każdy z nich posługuje się innym językiem to żyją w zgodzie.
Na uwagę zasługuje też piękne wydanie książki, cudowna okładka, barwione brzegi, a w środku zdjęcia, które za pomocą kodów QR można ożywić. Świetna lektura, polecam, a ja zabieram się od razu za 2 część.

"Dla mnie ważne, abym miała dach nad głową i w dzień święty prostą drogę do cerkwi. Mnie nie przeszkadza, że ktoś inny to Łemko czy Polak, czy Ukrainiec, Żyd albo Madziar. Byle Moskale tu nie rządzili."

"Cienie na Połoninach" to 1 część sagi bieszczadzkiej napisanej przez Małgorzatę Garkowską. Autorka na tle wydarzeń historycznych ukazuje losy bohaterów Andrzeja, Bogdana,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

287 użytkowników ma tytuł Cienie na połoninach na półkach głównych
  • 152
  • 131
  • 4
41 użytkowników ma tytuł Cienie na połoninach na półkach dodatkowych
  • 16
  • 9
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Małgorzata Garkowska
Małgorzata Garkowska
Płocczanka. Mama trójki dzieci. Pasjonatka fotografii. Pisarka. Przyjaciółka kotów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Świąteczna zamiana Daria Kaszubowska
Świąteczna zamiana
Daria Kaszubowska Natalia Przeździk
W przypadku "Świątecznej zamiany" poznałam Ninę i Blankę - urodzone w adwencie, bliźniaczki. Lustrzane odbicia, ale charaktery zupełnie różne. Blanka to odzwierciedlenie spokoju, opanowania, kierująca się rodzinnymi wartościami, za priorytet stawiająca emocje. Z kolei Nina to istna mieszanka wybuchowa, a jedyną wartością którą obiera jest spontaniczność. Jej temperament odczuć można nawet o akwarium! (nie, to nie pomyłka) Przeciwieństwo charakterów oznacza także inne postrzeganie na święta Bożego Narodzenia. Oczywiście u Blanki w przedświątecznym okresie brakuje chyba tylko lewitującego Mikołaja - cała reszta tradycji musi być dopięta na ostatni guzik. Pomimo tego, że bywają dni iż nogi wchodzą jej w przysłowiowe cztery litery, ta jeszcze upiecze pierniczki, przygotuje dwanaście potraw, udekoruje, posprząta, ubierze choinkę. Jestem pewna, że u większości tak wyglądają grudniowe dni, ale uwierzcie, że Blanka ma gorzej. Do całego zamieszania dodajcie jeszcze KOCHANĄ teściową, którą opisać można w samych pozytywach (sarkazm) - to człowiek z kategorii "zrób to, ja zrobię to lepiej, za słone, to nie tak i obowiązkowe gdzie mój synek miał oczy". A po przeciwnej stronie stoi Nina, która do szczęścia potrzebuje szpilek godnych singielki i sushi, no może jeszcze karmy dla rybek. Jedna nie rozumie życia drugiej, pojawia się zazdrość. Jak zrozumieć osobę? Wkładając jej buty! W tej książce owa zasada wchodzi w życie na poważnie. To tutaj fabuła nabiera tempa - kobiety zamieniają są swoimi rolami. Okres świąteczny, w trakcie którego podjęły tę decyzję nie ułatwia im zadania. Czy nie będzie to zbyt ryzykowna gra? Która z nich skorzysta na tym bardziej? "Świąteczna zamiana" to przyjemna pozycja, z której łatwo odczytać drugie dno i sam jego przekaz. Wypowiedzi, wnioski, opinie na temat innych przychodzą z niebywałą łatwością - dorobienie komuś "łatki" zajmuje chwilę, jednak skutkuje na długi okres czasu. Warto zastanowić się nad swoimi słowami i ugryźć w język. Brak znajomości historii drugiej osoby, a opiniom nie ma końca. "Świąteczna zamiana" to książka, która wprowadziła mnie w magiczny klimat grudnia. Postaci różne niczym ozdoby choinkowe, każda wyjątkowa. Poznałam historię z perspektywy Niny i Blanki co bardzo lubię - "znajomość" bohaterek na innym poziomie. Bawiłam się świetnie! A takiej teściowej nie życzę nikomu! (chyba, że mieszka daleko i jej obecność jest sporadyczna) 😆
z_ksiazki_w_ksiazke - awatar z_ksiazki_w_ksiazke
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Ocalona Sylwia Winnik
Ocalona
Sylwia Winnik
"Dopiero dziś znów zrozumiała, że jeśli człowiek nie odetnie się od tego, co było i na co nie ma wpływu, nie może pójść dalej." „Ocalona” to kolejna niezwykła podróż literacka, którą zaserwowała nam Sylwia Winnik, a ja nie mogłam przejść obok tej pozycji obojętnie. Moja przygoda z twórczością tej autorki rozpoczęła się od głośnej publikacji „Dziewczęta z Auschwitz” i muszę przyznać, że była to jedna z pierwszych powieści, jakie w ogóle przyszło mi recenzować w mojej wieloletniej przygodzie z książkami. Od tamtego momentu każdą kolejną premierę spod pióra pani Sylwii darzę niezwykłym, głębokim sentymentem, mimo że poruszają one z reguły tematykę niezwykle trudną, bolesną i wymagającą od czytelnika ogromnego ładunku emocjonalnego. W przypadku najnowszej powieści nie było inaczej, choć autorka zdecydowała się tutaj na nieco inną konstrukcję, prowadząc opowieść dwutorowo. Z jednej strony towarzyszymy małej Letycji, którą poznajemy jeszcze w beztroskich czasach przedwojennych, siedzącą z ojcem w legendarnej pijalni czekolady Wedla, by za chwilę wraz z nią przejść przez piekło obozu zagłady. Z drugiej strony poznajemy Gretę, współczesną młodą kobietę, która zmaga się z własnymi demonami, żałobą po matce i skomplikowaną relacją z ojcem, a której losy w niesamowity sposób splatają się z historią Letycji właśnie za sprawą tego samego, magicznego miejsca w Warszawie. To właśnie ten przypadkowy splot okoliczności sprawia, że między dwiema kobietami z różnych pokoleń rodzi się więź tak silna, że pozwala starszej bohaterce po raz pierwszy wyjawić prawdę o swoim życiu. Letycja otwiera przed Gretą, a tym samym przed nami, szuflady pełne bolesnych wspomnień z Auschwitz, ale też z okresu powojennej odbudowy stolicy, która podnosiła się z gruzów niczym feniks z popiołów. W tych opowieściach najmocniej wybrzmiewa jednak wątek miłości – uczucia, które narodziło się w miejscu, gdzie śmierć była codziennością, i które przez całe dekady pozostawało jedynie niemożliwym do spełnienia marzeniem ukrytym głęboko w sercu. Czytając tę książkę, nieustannie miałam wrażenie, że każda strona przesiąknięta jest mądrością i niezwykłą wrażliwością, co zmusiło mnie do robienia licznych notatek i zapisywania masy sentencji, które zostaną ze mną na bardzo długo. Sylwia Winnik ma niezwykły dar dobierania słów w taki sposób, że trafiają one prosto w najczulsze struny ludzkiej duszy, budząc empatię i zrozumienie dla losów bohaterek. Muszę szczerze wyznać, że podczas lektury wylałam masę łez, bo nie sposób pozostać obojętnym na tak sugestywne opisy tęsknoty, nadziei i czekania, które wydawało się nie mieć końca. Powieść ta jest przede wszystkim poruszającym świadectwem kobiecej siły, która potrafi odmienić życie nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. Autorka w mistrzowski sposób ukazała dynamikę relacji między Gretą a Letycją, pokazując, jak wzajemne wsparcie i rodząca się przyjaźń mogą stać się lekiem na traumy z przeszłości i współczesne zagubienie. To historia o ludzkich słabościach, ale i o niesamowitym hartu ducha, który pozwala przetrwać najciemniejsze noce w oczekiwaniu na świt, który w końcu musi nadejść. Wątek powojennej Warszawy został nakreślony z ogromną dbałością o szczegóły, co dla mnie, jako czytelnika ceniącego rzetelność historyczną, było dodatkowym atutem tej lektury. Obrazy miasta, które mimo ran próbuje wrócić do życia, stanowią idealne tło dla wewnętrznej przemiany bohaterek, które również muszą zbudować swój świat na nowo, wyciągając wnioski z tego, co bezpowrotnie utracone. To przypomnienie, że to, o czym warto pamiętać, to nie tylko ból, ale przede wszystkim chwile bliskości i drobne gesty, które nadają sens naszemu istnieniu. Refleksja nad losem Letycji każe nam się zastanowić nad tym, jak wiele historii drzemie w napotkanych przez nas ludziach i jak rzadko mamy odwagę lub czas, by ich wysłuchać. Greta staje się w tej opowieści naszym głosem – głosem pokolenia, które potrzebuje korzeni i prawdy, by móc ruszyć dalej ze swoim życiem. Dzięki ich spotkaniu dostajemy lekcję o tym, że czasami jeden stolik w kawiarni i filiżanka czekolady mogą stać się początkiem uzdrowienia duszy i pogodzenia się z nieuchronnym przemijaniem. Z całego serca polecam tę lekturę każdemu, kto szuka w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki, kto nie boi się trudnych pytań i głębokich wzruszeń. Choć tematyka jest ciężka, to jednak nadzieja, która przebija przez karty książki, sprawia, że po jej zakończeniu czujemy pewnego rodzaju ukojenie. Sylwia Winnik po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać o sprawach ostatecznych z ogromną klasą i szacunkiem do swoich bohaterów, tworząc dzieło, które na długo zapada w pamięć i serce.
ksiazkowyzaulek - awatar ksiazkowyzaulek
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Cuda na śniegu Joanna Szarańska
Cuda na śniegu
Joanna Szarańska
Wiem, że już wiosna zagląda do nas nieśmiało i książka , która przenosi na w śnieżne klimaty jest może w tej chwili nietrafiona. Niemniej trafiła właśnie teraz w moje ręce, więc tak na pożegnanie zimy, mała recenzja. Tym bardziej, że powieść zasługuje na uwagę i tych kilka słów. Powieść Joanny Szarańskiej mimo mroźnego tytułu, jest pełna ciepła. Bardzo łatwo przenosi czytelnika do pensjonatu Bajka, gdzie razem z bohaterami szukamy magii świąt i spadku (którego nie ma). Właścicielem Bajki jest Aleksander, który stracił serce do pensjonatu wraz ze śmiercią ukochanej żony Małgosi. Z rodziną nie utrzymuje kontaktu, jest raczej odludkiem unikającym ludzi i świąt, które tak bardzo uwielbiała jego żona. Wyjątkiem jest ciotka Emilia, która stara się, by pensjonat odzyskał dawny blask. Jest jedyną osobą z rodziny, którą Aleksander toleruje. Gdy znów zbliżają się święta okazuje się, że do Czterech Mostów zjeżdżają spadkobiercy, mający chrapkę na Bajkę. A wszystko przez ogłoszenie w gazecie, które tak naprawdę nie wiadomo, kto dodał. Robi się ogromne zamieszanie. Aleksander jest wściekły, jego bratanek Zygmunt już snuje plany przebudowy, bratanica zaś jako miłośniczka kotów marzy o pensjonacie dla tychże czworonogów. Natomiast mała Ania odkrywa, że Bajka jest miejscem magicznym i potrafi spełniać życzenia. Czy tylko na pewno wszystkie? Jedno jest pewne, każdy otrzyma to, na co zasługuje. Niektórzy coś zrozumieją, a niektórzy coś stracą. "Cuda na śniegu" to bardzo odprężająca i pozytywna lektura. Czyta się szybko i z zainteresowaniem. Polecam z czystym sumieniem.
Kasia Sapierzyńska - awatar Kasia Sapierzyńska
oceniła na 8 29 dni temu
Siła męskiego honoru Edyta Świętek
Siła męskiego honoru
Edyta Świętek
Zawsze, gdy skończę czytać serię/cykl jestem z siebie bardzo dumna. Nie ukrywam, że trudno rozstać się z bohaterami, jednak poznać ich opisane losy w pełni to dla mnie ogromny sukces. Tym bardziej że wybór książek do czytania jest ogromny, a ostatnimi czasy ja także dokładam cegiełkę do literatury. Byłam przekonana, iż #sandomierskiewzgórza to pojedyncza powieść, jakież było moje zdziwienie, gdy po zakończeniu tomu okazało się, że jestem zmuszona czekać na kolejny… doszło do pięciu. Każdy ciekawy, dopracowany, obrazowy. 4. #kobietyniezłomnegoducha 5. #siłamęskiegohonoru Ostatni tom dopowiada historię, kończy przygody, zamyka trudne sprawy z przeszłości. Autorka nie wygładza bohaterów, nie idealizuje poczynań. Prosto, zgodnie z ówczesnymi nastrojami i wychowaniem społecznym kreśli sagę o mieszkańcach miasteczka na początku XX wieku. Emocjonalna opowieść o życiu: • ludzkiej winie, • miłości - romantycznej i rodzinnej, • współczuciu i akceptacji, • drugich szansach. Dużo w powieści poświęcone jest opisom roli kobiety w zbiorowości ludzkiej. Jej niby upadek, wina i brak możliwości, która z perspektywy męskiej, jest potwierdzeniem siły oraz możliwości. Jestem ogromną fanką literatury umiejscawianej na początku ubiegłego wieku. Uczę się zwyczajów, poglądów, staram zrozumieć, czym kierowali się ludzie, podejmując decyzje. Wiedząc, skąd pochodzimy, wiemy, kim jesteśmy.
ja_carpe_diem - awatar ja_carpe_diem
ocenił na 9 7 dni temu
W oczekiwaniu na cud Agnieszka Olejnik
W oczekiwaniu na cud
Agnieszka Olejnik
W oczekiwaniu na cud autorstwa Agnieszka Olejnik to książka, o której warto wspomnieć nawet wtedy, gdy świąteczny czas mamy już dawno za sobą. Choć fabuła osadzona jest w okresie Bożego Narodzenia, jej przesłanie pozostaje uniwersalne i aktualne przez cały rok. 🎄 Główną bohaterką powieści jest kobieta w średnim wieku, która tuż przed świętami ulega wypadkowi samochodowemu i zapada w śpiączkę. Przy jej łóżku gromadzą się dorosłe dzieci, żyjąc nadzieją, że matka obudzi się w Wigilię. W czasie pełnym napięcia, niepewności i świątecznych przygotowań poznajemy historię ich rodziny — naznaczoną milczeniem, konfliktami i niewyjaśnionymi żalami. Autorka kreśli wyraziste portrety rodzeństwa: bliźniaczek, które wskutek dawnych nieporozumień zerwały ze sobą kontakt, oraz brata, od lat skonfliktowanego z ojcem. Przyczyna tego sporu pozostaje tajemnicą, stopniowo odkrywaną w toku narracji. Każda z postaci niesie własny bagaż emocji, niedopowiedzeń i ran, które domagają się konfrontacji. 🎄 „W oczekiwaniu na cud” to powieść o powrocie do siebie, o potrzebie zrozumienia przeszłości, by móc zrobić krok naprzód. Nie jest to cukierkowa, przesłodzona historia wypełniona świątecznym blaskiem. Wręcz przeciwnie — książka działa jak kubeł zimnej wody, bez upiększeń obnażając ludzką naturę, słabości i trudne emocje. To opowieść refleksyjna, momentami bolesna, ale bardzo prawdziwa, skłaniająca do zatrzymania się i spojrzenia na własne relacje rodzinne z nowej perspektywy. Powieść dobitnie pokazuje również, że prawdziwie poznajemy ludzi — także tych najbliższych, własną rodzinę — dopiero w chwilach trudnych, gdy znikają pozory, a na powierzchnię wypływają skrywane emocje, lęki i niewypowiedziane prawdy.
Forgetmenotbooks - awatar Forgetmenotbooks
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Świeć gwiazdeczko mała, świeć Ewa Formella
Świeć gwiazdeczko mała, świeć
Ewa Formella
Zastanawiam się, czy tylko ja nucę tytuł tej książki gdy go czytam? “Świeć gwiazdeczko mała świeć” to jedna z moich ulubionych pastorałek z dzieciństwa, a że wykonanie kojarzy mi się głównie z zespołem Arka Noego, to od razu nasunęła mi się myśl, że w książce będą dzieci… nie myliłam się. Magda i Krystian już dawno stracili nadzieję na własne dziecko, zdecydowali się więc na adopcje. Tuż przed świętami otrzymują z pobliskiego domu dziecka zaskakującą propozycję. Niedawno do placówki trafiła 4 rodzeństwa,ich ojciec trafił do szpitala po poważnym wypadku, a najstarsza dziewczynka ma dopiero szesnaście lat, więc nie może zająć się młodszymi. Każde z dzieci jest inne i wyjątkowe. Na początku małżeństwo nie jest przekonane, co do podjęcia się opieki nad dziećmi. Ich sumienia jednak nie pozwalają, na to by rodzeństwo zostało rozdzielone. Tak zaczyna się ich wspólne życie. Nie wiadomo jak dużo czasu dzieci spędzą w domu Kozielskich, jednak Magda postanawia cieszyć się każdym dniem i podarować młodym Banachom jak najwięcej ciepła. Mnóstwo tradycji świątecznych, pomysłów na dekoracje handmade, znajdziemy w książce nawet przepis albo raczej dokładną instrukcję stworzenia tradycyjnego piernika. Cudownie czytało mi się tak przemyślaną i dobrze skonstruowaną książkę, jest w niej dużo emocji i tych pozytywnych, i tych bardziej bolesnych. Każdy z bohaterów ma pewien bagaż, który czasem naprawdę ciężko nieść. Najpiękniejsza jednak była nadzieja, która wlewa się w serce czytelnika dzięki lekturze. ♥️
Magdajaros03 - awatar Magdajaros03
ocenił na 7 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Cienie na połoninach

Więcej
Małgorzata Garkowska Cienie na połoninach Zobacz więcej
Więcej