Wrak Albionu

Okładka książki Wrak Albionu
Leszek Herman Wydawnictwo: Muza kryminał, sensacja, thriller
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2025-10-29
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-29
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328736276
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wrak Albionu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wrak Albionu

Średnia ocen
7,3 / 10
137 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2331
656

Na półkach: ,

Świetna kontynuacja wątków rozpoczętych we wcześniejszych powieściach. Znajomi bohaterowie, wartka akcja i jak zawsze spora dawka historii to atuty tej powieści. Akcja toczy się u wybrzeży Szkocji zatem nie zabrakło też swego rodzaju Nessie. Ciekawe też jest nawiązanie do filmu Szczęki (nie wiem czy zamierzone).

Świetna kontynuacja wątków rozpoczętych we wcześniejszych powieściach. Znajomi bohaterowie, wartka akcja i jak zawsze spora dawka historii to atuty tej powieści. Akcja toczy się u wybrzeży Szkocji zatem nie zabrakło też swego rodzaju Nessie. Ciekawe też jest nawiązanie do filmu Szczęki (nie wiem czy zamierzone).

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

283 użytkowników ma tytuł Wrak Albionu na półkach głównych
  • 156
  • 116
  • 11
78 użytkowników ma tytuł Wrak Albionu na półkach dodatkowych
  • 49
  • 14
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Okładka książki Pewnego razu w Szczecinie Wojciech Ciesielski, Michał Dłużak, Małgorzata Duda, Marcin Grzelak, Leszek Herman, Inga Iwasiów, Jarosław Kociuba, Ewelina Kowalczyk-Kurzaj, Przemysław Kowalewski, Irena Naumowicz, Konrad Pawicki, Marek Stelar, Sylwia Trojanowska, Monika Wilczyńska
Ocena 7,4
Pewnego razu w Szczecinie Wojciech Ciesielski, Michał Dłużak, Małgorzata Duda, Marcin Grzelak, Leszek Herman, Inga Iwasiów, Jarosław Kociuba, Ewelina Kowalczyk-Kurzaj, Przemysław Kowalewski, Irena Naumowicz, Konrad Pawicki, Marek Stelar, Sylwia Trojanowska, Monika Wilczyńska
Leszek Herman
Leszek Herman
Szczecinianin, z wykształcenia architekt. Od 1997 projektant i współwłaściciel szczecińskiej Pracowni Projektowej Konserwacji Zabytków. W latach 1993-1995 autor cyklu artykułów dla „Gazety Wyborczej" o niezwykłych budynkach i miejscach w Szczecinie i na Pomorzu, ilustrowanych własnymi odręcznymi rysunkami. Od 2005 prowadzi wraz z bratem Marcinem autorską pracownię projektową. Prywatnie miłośnik tajemnic historycznych i architektonicznych, historii sztuki, dobrej książki, roweru, jazdy konnej i spotkań przy piwie z przyjaciółmi.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Krąg czasu Ken Follett
Krąg czasu
Ken Follett
To książka dla każdego, kto choć raz zastanawiał się, jak powstały wielkie kamienne monumenty, takie jak Stonehenge, i jaką pełniły funkcję. Gdy nastoletnia Joia podglądała tańczące kapłanki, nie przypuszczała, że sama stanie się kiedyś arcykapłanką i poprowadzi swój lud do realizacji wielkiego przedsięwzięcia: sprowadzenia dziesięciu ogromnych głazów i stworzenia kamiennego kręgu. Miejsca, wokół którego podczas przesileń kapłanki tańczyły i śpiewały, a które było w rzeczywistości precyzyjnym kalendarzem i zegarem. Jego tajemnice znały wyłącznie kapłanki, jedyne osoby w społeczności potrafiące liczyć. Autor ukazuje szeroki obraz życia prehistorycznych plemion: rolników, pasterzy, kamieniarzy czy ludzi lasu. Codzienność tych społeczności była nieustanną walką o przetrwanie. Wystarczył jeden rok suszy, by pojawił się głód i widmo śmierci. Brak leków sprawiał, że nawet drobne infekcje mogły okazać się śmiertelne, a jedyną pomocą była znajomość ziół. Ciekawie przedstawiono także relacje społeczne i obyczaje. Spotkania między plemionami, podczas których panowała duża swoboda seksualna, zwane "zabawami", miały swój praktyczny cel: wzmacnianie puli genowej i zwiększenie szans na narodziny zdrowych dzieci. Jednocześnie autor kontrastuje różne modele społeczności: w jednej kobiety traktowane są jak własność mężczyzn, w innej cieszą się pełną niezależnością. Na tym tle pojawia się Joia, charyzmatyczna postać, która potrafi porwać tłumy. Wprowadza do rytuałów coś na kształt „efektów specjalnych” i doskonale rozumie, że aby ludzie podjęli się ogromnego wysiłku transportu kamieni, muszą poczuć sens i wspólnotę działania. Nie brakuje też konfliktów, walk o zasoby, kradzieży i brutalnych mordów, czasem całych plemion. W świecie, gdzie przetrwanie zależy od kilku krzewów owocowych czy stada krów, okrucieństwo staje się narzędziem walki o życie. Autor pokazuje również inne postrzeganie czasu, na przykład tydzień liczący dziesięć dni, co dodatkowo buduje wiarygodność świata przedstawionego. Jedynym zgrzytem była dla mnie wzmianka o mężczyźnie wiążącym starszej kobiecie sznurówki. W realiach neolitu (czyli okresu, do którego nawiązuje budowa Stonehenge, ok. 3000–2000 r. p.n.e.) obuwie istniało, ale najczęściej były to proste skórzane formy wiązane rzemieniami lub paskami, a nie „sznurówki” w dzisiejszym rozumieniu. To drobiazg, ale lekko wybija z klimatu. Akcja rozwija się raczej spokojnie, momentami wręcz leniwie, co nie każdemu przypadnie do gustu. Jednak co jakiś czas pojawiają się bardziej dynamiczne, dramatyczne wydarzenia, które ożywiają narrację. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Folletta i bardzo udane. Słuchałam audiobooka w interpretacji Krzysztofa Gosztyły, która nadaje historii niemal teatralny charakter. Jego głos jest jednocześnie pełen emocji i kojący, idealny do słuchania wieczorem, gdy opowieść snuje się spokojnie, aż oczy same się zamykają.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 7 3 dni temu
Hipnoza Krzysztof Bochus
Hipnoza
Krzysztof Bochus
Gdańsk, 1807 r. Miasto zostaje zajęte przez wojska napoleońskie, które zaczynają wprowadzać tam swoje prawa oraz rządy. Sympatyzujący z królem Prus mieszkańcy podnoszą bunt przeciwko okupantom. Jednocześie stacjonujący w mieście francuscy żołnierze padają ofiarą brutalnych morderstw. Sprawą ich rozwikłania zajmuje się Victor. Do pomocy zostaje przydzielony mu Halikmar Sterling, młody mężczyzna zajmujący się hipnozą, wykorzystujący w dochodzeniu do prawdy niekonwencjonalne metody. Jednocześnie Halikmar pragnie uwolnić swojego ojca, niesłusznie oskarżonego i osadzonego w więzieniu przez Francuzów o przestępstwo, którego nie popełnił. Tymczasem potencjalni podejrzani o udział w zbrodni zaczynają ginąć w tajemniczych okolicznościach. "Hipnoza" to zaskakujące, nieoczywiste, pełne napięcia oraz gwałtownych zwrotów akcji połączenie retro kryminału i powieści historycznej utrzymane w klimacie noir. Mnóstwo w tej książce intryg, spisków oraz nieoczekiwanych momentów. Bohaterowie są niejednoznaczni. Nie da się tutaj ich zakwalifikować jako dobrych lub złych. Są podejrzliwi wobec siebie i ukrywają przed innymi swoje rzeczywiste intencje. Prawda o nich wychodzi powoli, zaś sam Bochus prowadzi czytelników do emocjonalnego oraz mocnego finału. Po raz kolejny chylę czoła przed Bochusem za stworzenie kolejnego wciągającego kryminału, który wciąga już od pierwszych stron i przyciąga swoim klimatem. Czytało mi się tę książkę z zaciekawieniem oraz wypiekami na twarzy. Ciekawa, intrygująca pozycja.
Maras - awatar Maras
ocenił na 8 7 dni temu
Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa Ałbena Grabowska
Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa
Ałbena Grabowska
Lubicie, gdy dobry kryminał miesza się z rozbudowanym wątkiem obyczajowym? Jeśli tak, to książka Ałbeny Grabowskiej jest propozycją właśnie dla Was. Autorka serwuje nam śledztwo, które zmusza policję do powrotu do lat 70-tych. Chodzi o sprawę zaginięć dzieci, teoretycznie rozwiązaną, ale w praktyce zamkniętą pod presją ówczesnej władzy, społeczeństwa i szybkiego znalezienia sprawcy, a nie zgodnie ze sztuką. W centrum wydarzeń mamy ciekawy duet: doświadczonego komisarza, który wie, że sprawiedliwość i prawda nie zawsze idą w parze, że nie każdy zostanie odpowiednio do swojego czynu ukarany, a w przeszłości, do której muszą wrócić, potrafiły w czasie śledztwa dziać się różne rzeczy, drugą zaangażowaną w śledztwo jest młoda, dociekliwa policjantka, która nie lubi zostawiać nierozwiązanych spraw. Wspólnie muszą prześwietlić przeszłość pewnej ekscentrycznej starszej pani, która błyskawicznie sama staje się obiektem dochodzenia. Bardzo podoba mi się tu zabieg dwóch linii czasowych i opowiadanie historii z różnych perspektyw, to sprawia, że mimo sporej liczby wątków, co może niektórych zniechęcić, całość naprawdę się broni, a finał potrafi zaskoczyć. Ałbena Grabowska w swojej historii nie stawia na brutalność czy tanią sensację. Zamiast tego powoli buduje klimat, tworząc historię na tyle wiarygodną, że mogłaby wydarzyć się naprawdę. Może dla fanów typowych kryminałów, będzie tu za dużo wątków obyczajowych, a za mało działań śledczych, ale dla tych, którzy lubią takie połączenia, może to być idealna lektura.
liluczyta - awatar liluczyta
oceniła na 6 14 dni temu
Śmierć w skalnym lesie Agnieszka Jeż
Śmierć w skalnym lesie
Agnieszka Jeż
"Rodzina zwyczajna, normalna, jak wszystkie". Cóż kryje się za tymi słowami? A no na pewno to, że na pierwszy rzut oka zawsze wszystko jest w porządku, jednak w rzeczywistości nic nie jest takie jakim by się wydawało, a prawdę znają tylko cztery ściany. "Śmierć w skalnym lesie" Agnieszki Jeż to historia, która rozpoczyna się jedną wielką niewiadomą, aby pomału odkrywać przed nami swoje karty. Zazwyczaj zaczyna się tak samo... Zauroczenie, wielka miłość, ślub i nieuniknione zderzenie z rzeczywistością. Tak było również i w tym przypadku. Zakochana Anna wyrusza na południe Polski w ślad za ukochanym Staszkiem, aby tam zostawiając za sobą wszystko inne, rozpocząć lepsze życie u jego boku. Rzeczywistość okazuje się jednak zgoła inna, niż zakładała. Mąż zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze, a jego rodzina jak i sąsiedzi, starają się niczego nie widzieć. Alkohol, przemoc, brak wsparcia. Może Anna by i uciekła, gdyby nie to, że na pokładzie pojawiła się dwójka dzieci. Pewnego dnia Anna zgłasza na policji zaginięcie męża. I wszystko może by zostało uznane za normalne gdyby nie to, że Staszek wyszedł z domu trzy miesiące wcześniej... Po 10-latach od niewyjaśnienia sprawy, krakowskie Archiwum X postanawia ją wznowić. Przez ten czas zmieniło się wszystko, przede wszystkim technologia. Czy ślady potrafią wygrać z czasem? Czym tak naprawdę jest poświęcenie? Czego nie robi się w imię prawdziwej miłości? Jak bardzo można zatracić się w swojej rzeczywistości? Mówić głośno i reagować, czy milczeć i odpuścić? Powiem tak. Początek historii w ogóle do mnie nie przemówił. Nie wiem dlaczego. Jednak z każdą kolejną stroną historia pochłaniała mnie bez reszty. Przemoc, czy to psychiczna, czy fizyczna, zawsze odciska piętno na osobach nią dotkniętych. Myślą oni, że tak jest w każdym domu, że to normalne. Siedzą w tej swojej zamkniętej bańce do czasu, aż w końcu zapali się w nich jakaś iskra, która skłoni ich do podjęcia pewnych działań. Zazwyczaj jest to impuls, którego później nie są w stanie zrozumieć. Kto najbardziej cierpi? Nie ma tutaj licytacji. Zarówno małżonkowie osób znęcających, jak i jego dzieci, zostają skrzywdzeni na swój własny sposób. Powieść pokazuje typowe polskie realia. 'Wiem, że coś się dzieje, ale to nie moja sprawa. Niech się tam pozabijają, byleby mnie w to nie wciągnęli.' Tak właśnie jest... Widzimy cierpienie drugiego człowieka, ale w obawie o własne bezpieczeństwo nie reagujemy. Czy można nazwać to samolubstwem? Wydaje mi się, że nie, bo gdzieś boimy się również o siebie. Ale bycie totalnie nieczułym na takie sytuacje jest po prostu wręcz nieludzkie. Nie zawsze trzeba brać czynny udział. Czasami wystarczy pokazać osobom pokrzywdzonym, że mogą przyjść, porozmawiać, wyrzucić z siebie cały ten ciężar. Pokazać, że nie są same, że ktoś to wszystko widzi i nie jest obojętny. Że takie zachowania nie są akceptowalne. Agnieszka bardzo, ale to bardzo dobrze oddała zarówno i emocje, jak i uczucia "ofiar". Jeżeli chodzi o jej styl - rewelacyjny. Książkę czytało się naprawdę bardzo, ale to bardzo dobrze. No wciągała. Chociaż początek totalnie mnie nie przekonał, tak później zatraciłam się. Mimo, iż gdzieś już w 3/4 powieści domyślałam się co tam się tak naprawdę stało, to końcowe utwierdzenie mnie w tym podkreśliło tylko, iż mam zdolność wyłapywania szczegółów oraz szybkiej analizy faktów. Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczona tą pozycją. To było moje pierwsze zetknięcie z piórem Autorki i już teraz wiem, że na pewno nie ostatnie
Martyna - awatar Martyna
oceniła na 10 5 dni temu

Cytaty z książki Wrak Albionu

Więcej
Leszek Herman Wrak Albionu Zobacz więcej
Leszek Herman Wrak Albionu Zobacz więcej
Leszek Herman Wrak Albionu Zobacz więcej
Więcej