Jakby jutra miało nie być

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Jakby jutra miało nie być (tom 1)
- Data wydania:
- 2025-07-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-10-30
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384024225
Nie możesz zmienić przeszłości. ale możesz zdecydować, co zrobisz z kolejną szansą.
Alicja budzi się po dziesięciu latach śpiączki i wie, że nic nie będzie takie jak dawniej. Dzieci są prawie dorosłe. Troskliwy wcześniej mąż ułożył sobie życie z nową partnerką. Jej własne miejsce w świecie zdaje się być już zajęte.
W nowej rzeczywistości Alicja znów musi odnaleźć siebie – nie jako matka, żona czy pacjentka, ale jako kobieta, która nie godzi się na bycie tylko tłem dla życia innych. Pojawiające się uczucie do fizjoterapeuty daje jej chwilowe ukojenie, a wsparcie przyjaciółki pomaga przetrwać najtrudniejsze dni. Alicja nieustannie marzy o tym, by odzyskać kontakt z dziećmi i odbudować rodzinę, którą wciąż kocha.
Czas nie stoi w miejscu. Nie wszystko można naprawić, ale są rzeczy, o które warto walczyć do końca. Nawet jeśli droga do przeszłości jest już zamknięta.
Kup Jakby jutra miało nie być w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Jakby jutra miało nie być
Los nie zawsze prowadzi nas drogami, którymi chcielibyśmy iść
Wyobraź sobie, że jesteś tu i teraz i masz to, co było kiedyś marzeniami. Twój świat jest uporządkowany i pozornie stabilny. Wszystko toczy się pod kontrolą, a Ty snujesz kolejne plany. Masz swoje cele i żyjesz przyszłością. Codzienna rutyna wymaga pójścia na drobne zakupy, po drobiazgi na kolację. Wychodzisz z domu tylko na chwilę, wychodzisz i spotyka Cię coś bardzo złego. Jeden moment decyduje o całej Twojej przyszłości, Twojej i Twoich bliskich. Jest pisk opon i hamulców. W sekundę zapadasz się w czarną dziurę. Zasypiasz, ale nie tak jak zawsze wieczorem – wpadasz w pętlę snu, która nie wiadomo kiedy i jak się zakończy. Żyjesz, ale jakby Cię nie było. I po długich dziesięciu latach wracasz nagle do rzeczywistości. Niestety, jest ona inna, a świat wokół Ciebie diametralnie zmienia swoje oblicze. Dzieci dorastają, bliscy odchodzą, a mąż jest już w związku z inną kobietą. Zastanawiasz się jak dalej żyć, jak się odnaleźć i jak odszukać swoją ścieżkę...
Taka trudna, dla wielu nierealna sytuacja przytrafia się głównej bohaterce powieść Moniki Wilgockiej – Alicji. Jej przebudzenie jest szokiem i dla lekarzy i dla męża. Dla niej samej też. Wydaje się to z punktu medycznego prawie nieprawdopodobne, ale się dzieje. Alicja musi odnaleźć się w świecie, który działa już na nieco innych zasadach. Czeka ją walka o sprawność fizyczną, ale i o swoje miejsce na ziemi i w sercu mężczyzny, któremu ślubowała miłość aż po grób. Ona z tego prawie grobu właśnie wstała. Czy masz ochotę jej towarzyszyć? Kibicować w walce o własne ja? Jeśli tak to przeczytaj tę wyjątkową książkę, która poruszy Twoją duszę do głębi i sprawi, że zastanowisz się poważnie nad własnym życiem. Bo nagle dotrze do Ciebie, że nic w życiu nie jest nam dane na zawsze i czasem trzeba walczyć o to, co już zdobyte.
Ta wspaniała, jedyna w swoim rodzaju powieść bardzo mnie poruszyła. Jej oryginalna fabuła nie jest okraszona lukrem, a w książce Autorka uciekła od schematu czarno-białe. Tu nie rządzą ideały, tu nie króluje słodycz. Tu jest życie, takie zwyczajne i prawdziwe. Tu bohaterowie nie są idealni. Mają swoje wady i słabości, życie nie obchodzi się z nimi delikatnie, a wprost przeciwnie, daje im w kość. I dlatego powieść zapada mocno w pamięć i dlatego czyta się ją bez nudy, a ona sama oparła się schematom przewidywalności. Kłopoty i wybory decydują o losie głównej bohaterki i jej rodziny. Szczęście pryska jak bańka mydlana, a potem wszystko wymyka się spod kontroli i wymaga nie lada odwagi. Ten tytuł jest niczym znak stop na ścieżce życia dla każdego czytelnika. On wręcz wymusza refleksję nad tym, co tak naprawdę ważne, a co stanowi tło naszej egzystencji. To smutna książka, ale i lektura, która daje nadzieję i motywuje do walki. Ona wyrzuca ze strefy komfortu i pokazuje, jak bardzo jesteśmy narażeni na kaprysy losu i uczuć.
Największym atutem okazało się naprawdę zaskakujące zaskoczenie. Oprócz tego na wielkie brawa zasługuje kreacja głównej bohaterki. Alicja jest kobietą, która ciągle stoi na ringu, ciągle musi pokonywać przeszkody, iść naprzód mimo bólu i tego fizycznego i psychicznego. Jest dowodem, że każda walka wzmacnia i uczy, jest doświadczeniem, które ubogaca i pełni funkcję motywacyjną.
„Jakby jutra miało nie być” to książka, która pokazuje wartość chwili i wartość walki o szczęście. Jest nostalgiczna i wymowna. Życie nie zawsze toczy się torami, którymi chcielibyśmy podróżować. Mimo to, każdy dzień może być czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym. I o to trzeba zawsze, bez względu na okoliczności walczyć.
Bernardeta Łagodzic-Mielnik
Oceny książki Jakby jutra miało nie być
Poznaj innych czytelników
346 użytkowników ma tytuł Jakby jutra miało nie być na półkach głównych- Przeczytane 195
- Chcę przeczytać 147
- Teraz czytam 4
- Posiadam 26
- 2025 17
- Audiobook 6
- Legimi 4
- Współpraca 4
- Romans 3
- Recenzenckie 3






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Jakby jutra miało nie być
O Alicji wiedziałam już trochę z kolejnej książki, bo oczywiście czytałam je w odwrotnej kolejności ;) Ale nie wpadłabym na to, żeby po 10 latach śpiączki być jak nowo narodzonym, bez jakichś poważniejszych uszkodzeń, np. mózgu czy innych części ciała ;) Sama Alicja została tutaj przedstawiona jako kobieta odważna, nie poddająca się, w przeciwnym razie nic by jej się nie udało. Ale męża to jednak mogła kopnąć w tyłek, bo na to zasługiwał :D
O Alicji wiedziałam już trochę z kolejnej książki, bo oczywiście czytałam je w odwrotnej kolejności ;) Ale nie wpadłabym na to, żeby po 10 latach śpiączki być jak nowo narodzonym, bez jakichś poważniejszych uszkodzeń, np. mózgu czy innych części ciała ;) Sama Alicja została tutaj przedstawiona jako kobieta odważna, nie poddająca się, w przeciwnym razie nic by jej się nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy można odzyskać stracony czas? Czy bohaterce uda się odzyskać życie, które zabrał jej tragiczny wypadek? Czas płynie nieubłaganie, czy możliwy jest powrót do rodziny, która musiała żyć bez ukochanej osoby dziesięć długich lat. Autorka w niezwykle poruszającej książce stara się znaleźć odpowiedzi na te trudne pytania. Jej bohaterce Alicji zabrano wiele lat życia. Czy możliwe jest, aby na nowo odnalazła ona swoje szczęcie? Sekrety, tajemnice i niedomówienia, jak dużo może wydarzyć się przez dziesięć lat? Przyjaźń, miłość, skomplikowane relacje i mnóstwo uczuć. To wszystko znajdziemy w książce Moniki Wilgockiej. Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy Alicji.
Czy można odzyskać stracony czas? Czy bohaterce uda się odzyskać życie, które zabrał jej tragiczny wypadek? Czas płynie nieubłaganie, czy możliwy jest powrót do rodziny, która musiała żyć bez ukochanej osoby dziesięć długich lat. Autorka w niezwykle poruszającej książce stara się znaleźć odpowiedzi na te trudne pytania. Jej bohaterce Alicji zabrano wiele lat życia. Czy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTroszkę ta książka poleżała u mnie na półce, z jednej strony mnie do niej ciągnęło, a z drugiej coś odpychało, ale dostałam kolejną książkę autorki i stwierdziłam, że nie ma co odwlekać, trzeba zacząć od starszej i zaczęłam. Nie wiem ile razy przewróciłam oczami podczas czytania tej lektury, ile razy pomyślałam sobie co za „telenowela”, ale zdecydowanie było za dużo takich momentów. Po gatunku obyczajowym spodziewam się realiów, delikatnego dramatu bez koloryzowania, szczególnie po takim opisie jak ma „Jakby jutra miało nie być” spodziewałam się solidnych fundamentów, walki o powrót do sprawności, a tutaj okazało się, że możesz sobie zasnąć na dziesięć lat i w sumie Twoje ciało prawie w ogóle tego nie odczuje. Powrót Alicji do zdrowia był po prostu kpiną, a jej zachowanie niestety częściej irytowało niż wzbudzało jakiekolwiek współczucie. Wiedziała, że mąż ułożył sobie życie, ale i tak przy pierwszej okazji wskoczyła z nim do łóżka, nie chciała być kochanką, nie chciała być problemem, najlepiej żeby wszystko wyglądało tak jak przed wypadkiem. Fakt, że wszystko miała podawane pod nos, nie musiała się tak naprawdę niczym przejmować było zbyt nieprawdopodobne jak dla mnie, do tego ta książka mogła być o wiele krótsza, było za dużo powtórzeń. A cała akcja z jej mężem i końcówka to chyba już jakaś fantastyka. Nie znajdziecie tutaj nic życiowego, a szkoda, naprawdę wielka szkoda.
Troszkę ta książka poleżała u mnie na półce, z jednej strony mnie do niej ciągnęło, a z drugiej coś odpychało, ale dostałam kolejną książkę autorki i stwierdziłam, że nie ma co odwlekać, trzeba zacząć od starszej i zaczęłam. Nie wiem ile razy przewróciłam oczami podczas czytania tej lektury, ile razy pomyślałam sobie co za „telenowela”, ale zdecydowanie było za dużo takich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCUDOWNA CHOCIAŻ TRUDNA HISTORIA. BARDZO POLECAM
CUDOWNA CHOCIAŻ TRUDNA HISTORIA. BARDZO POLECAM
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasami sięgamy po książkę z nadzieją na głęboki, emocjonalny dramat o odzyskiwaniu życia, a dostajemy historię, która – mówiąc delikatnie – mocno naciąga granice prawdopodobieństwa. „Jakby jutra miało nie być” to pozycja, która obiecuje wiele, ale ja cenię sobie realizm, nawet gdy sięgam po fikcyjną powieść.
Powieść to emocjonalny rollercoaster na kruchych fundamentach. Książka Moniki Wilgockiej rzuca nas w sam środek życiowej tragedii: Alicja budzi się po dziesięciu latach ze śpiączki. Punkt wyjścia jest genialny w swej prostocie i dramatyzmie – to gotowy przepis na poruszającą opowieść o stracie, wyobcowaniu i budowaniu tożsamości na gruzach przeszłości. Niestety, im głębiej wchodzimy w las, tym bardziej fabuła zaczyna przypominać mało wiarygodną telenowelę.
Największym zgrzytem, który rzuca się w oczy już na początku, jest wątek medyczny. Dziesięć lat w śpiączce to dla ludzkiego organizmu wieczność. Tymczasem Alicja budzi się i... w zasadzie niemal od razu przechodzi do porządku dziennego nad swoim stanem. Autorka zdaje się ignorować brutalną rzeczywistość zaniku mięśni, komplikacji neurologicznych czy długotrwałej, morderczej rehabilitacji. W tej historii powrót do sprawności (i to nie tylko fizycznej, ale i intelektualnej) dzieje się z lekkością, która obraża inteligencję czytelnika. Autorka uzasadnia to niezwykłą i bardzo kosztowną terapią podczas tych lat śpiączki, ale...
Głównym motywem ma być odnalezienie siebie, ale autorka funduje nam emocjonalny chaos. Relacja Alicji z mężem, który zdążył już ułożyć sobie życie z kimś innym, jest napisana w sposób, który budzi opór. Zamiast subtelnych psychologicznych niuansów, otrzymujemy: niewiarygodne zwroty akcji. Próby „odzyskiwania” męża i nagłe wybuchy uczuć po dekadzie nieobecności wydają się wymuszone. Wątek fizjoterapeuty ma być ukojeniem, a sprawia wrażenie kolejnego „zapychacza” fabularnego, który odciąga uwagę od głównego problemu bohaterki. Alicja chce być kobietą, a nie tłem, ale jej działania często zaprzeczają tej ambicji – miota się między przeszłością a teraźniejszością w sposób, który trudno polubić czy nawet zrozumieć.
Mimo pięknego przesłania o tym, że „o pewne rzeczy warto walczyć do końca”, książce brakuje solidnego researchu. Jeśli szukacie realistycznej historii o powrocie do życia po traumie, tutaj możecie poczuć się oszukani. To raczej bajka o „śpiącej królewnie”, która zamiast w magicznym lesie, obudziła się w polskim szpitalu, ale realizm obu tych miejsc jest w książce zbliżony.
Czasami sięgamy po książkę z nadzieją na głęboki, emocjonalny dramat o odzyskiwaniu życia, a dostajemy historię, która – mówiąc delikatnie – mocno naciąga granice prawdopodobieństwa. „Jakby jutra miało nie być” to pozycja, która obiecuje wiele, ale ja cenię sobie realizm, nawet gdy sięgam po fikcyjną powieść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść to emocjonalny rollercoaster na kruchych fundamentach....
Gdybym cię nie kochała, być może byłoby łatwiej… Nie dotykałoby mnie tak bardzo wszystko to, co zrobiłeś kiedyś, a co mnie zraniło. Byłbyś mi obojętny, a ja… nie cierpiałabym za każdym razem, kiedy snuję domysły. Kiedy niechciane myśli zaprzątają moją głowę, burząc spokój… Gdybym cię nie kochała… nie byłabym tak szczęśliwa. Wszak, kiedy jesteś obok, wszystko wydaje się lepsze i łatwiejsze...
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Moniki Wilgockiej. I chociaż „Gdybym cię nie kochała” jest kontynuacją losów bohaterów serii, to autorka tak zgrabnie opisała wszystkie wydarzenia, że bez problemu odnalazłam się w powieściowej rzeczywistości. A ta naznaczona jest codziennością i życiem PO śpiączce, w której przez lata była Alicja.
Myślę, że nie łatwo jest oddać rozterki i emocje osoby, która niejako wraca do swojego starego życia, które w niczym nie przypomina tego, które miała wcześniej. Jednak autorce udało się zawrzeć w książce bardzo wiarygodny obraz tego, jak świat wygląda oczami kogoś, kto było poza życiem rodziny przez taki szmat czasu. Niepewność, konieczność zmierzenia się z tym, co zastało się po powrocie, poznanie na nowo bliskich osób oraz próba zaufania ukochanemu człowiekowi – to wszystko to, z czym musi poradzić sobie główna bohaterka. Nie ukrywam, że gdzieś po cichu mocno jej kibicowałam, a sposób, w jaki autorka przedstawiła jej emocje, sprawiło, że udzielały mi się jej obawy, że podświadomie starałam się ją zrozumieć. Zupełnie tak, jakby Alicja stała się moją przyjaciółką, której towarzyszę każdego dnia.
Jeśli oczekujecie wyłącznie opowieści obyczajowej, spokojnej i traktującej o próbie uporządkowania starego-nowego życia, to będziecie mile zaskoczeni. W tej historii dzieje się bardzo dużo, nie brakuje zwrotów akcji, które napawają zdumieniem nie tylko czytelnika, ale i chyba samych bohaterów. Nie sposób bowiem przewidzieć takiego splotu zdarzeń, zwłaszcza kiedy część z nich jest niejako „sterowana” przez kogoś, kogo już nie ma w ich życiu. A także przez kogoś, kto usilnie próbuje zniszczyć rodzinę Alicji. Czy kobieta zdoła poskładać swój świat od nowa i stawić czoła przeciwnościom?
Podsumowując:
„Gdybym cię nie kochała” to powieść pełna emocji. Przede wszystkim tych kobiecych, nasączonych niepewnością i pragnieniem odzyskania dawnego życia, które teraz przecież jest zupełnie inne… To opowieść o życiu po stracie kogoś bliskiego, o zbudowaniu zaufania w związku niemal od podstaw, o miłości, o którą warto walczyć, nawet jeśli czasami zadaje nam ból. Historia z tajemnicą w tle, która z jednej strony wywołuje uśmiech, z drugiej zaś zaskakująca niespodziewanym obrotem spraw, które skutecznie stawiają na głowie świat naszych bohaterów. I kiedy wydaje się, że los już wyczerpał limit prób, serwuje im kolejną niespodziankę… Nowa książka Moniki Wilgockiej to opowieść, która uświadamia, że kiedy obok jest ktoś, kogo kochamy i kto darzy nas uczuciem, nie są nam straszne żadne życiowe zawieruchy. Wszak rzeczy materialne są czymś na chwilę, ale to miłość jest największą wartością, jaką moglibyśmy otrzymać od losu. Tak jak druga szansa, którą zawsze warto wykorzystać, by przeżyć swoje życie najlepiej jak się da, akceptując jego wszystkie blaski i cienie.
Gdybym cię nie kochała, być może byłoby łatwiej… Nie dotykałoby mnie tak bardzo wszystko to, co zrobiłeś kiedyś, a co mnie zraniło. Byłbyś mi obojętny, a ja… nie cierpiałabym za każdym razem, kiedy snuję domysły. Kiedy niechciane myśli zaprzątają moją głowę, burząc spokój… Gdybym cię nie kochała… nie byłabym tak szczęśliwa. Wszak, kiedy jesteś obok, wszystko wydaje się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeżeli miałabym opisać książkę jednym zdaniem, to napisałabym, że to obyczajówka, bez epatowania erotyzmem, bez zbędnych wulgaryzmów o rodzinie dojrzałej kobiety.
A jeżeli miałabym uściślić, to dodałabym, że jest tu i miłość, i zazdrość, i nieporozumienie, i przyjaźń, tęsknota, szantaż, poświęcenie i zaskoczenie.
Jak to jest poznawać na nowo świat 10 lat straszy niż go znamy ? Jak to jest budować relacje z mężem i dziećmi po 10 latach nieobecności?
Ciekawa fabuła, która w wielu miejscach trzeszczy, nieraz zaskakująco uproszcza rzeczywistość, ale muszę przyznać że bardzo dobrze się czyta/słucha.
Jeżeli miałabym opisać książkę jednym zdaniem, to napisałabym, że to obyczajówka, bez epatowania erotyzmem, bez zbędnych wulgaryzmów o rodzinie dojrzałej kobiety.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA jeżeli miałabym uściślić, to dodałabym, że jest tu i miłość, i zazdrość, i nieporozumienie, i przyjaźń, tęsknota, szantaż, poświęcenie i zaskoczenie.
Jak to jest poznawać na nowo świat 10 lat straszy niż go...
„Jakby jutra miało nie być” Moniki Wilgockiej to książka, dzięki której naprawdę poczułam, że zawsze istnieje jakieś wyjście, nawet wtedy, gdy życie wydaje się nieodwracalnie zatrzymane. To opowieść o nadziei, o drugich szansach i o tym, że wszystko — absolutnie wszystko — jest możliwe.
Czy można zacząć życie od nowa po dziesięciu latach spędzonych w śpiączce? Czy da się na nowo ułożyć relacje z najbliższymi i spróbować odnaleźć szczęście? A może po tylu latach nieobecności szczęście ma już zupełnie inne oblicze? O co właściwie warto walczyć, gdy budzimy się w świecie, który nie czekał — bo świat nigdy nie śpi razem z nami?
Z takimi dylematami mierzy się Alicja, główna bohaterka powieści. Czy mąż, którego pamięta, jest nadal tym samym mężczyzną? A dzieci — dla nich dziesięć lat to niemal cała wieczność. Jak odbudować przyjaźnie? Czy w ogóle jest do czego wracać?
Autorka z wyczuciem pokazuje, że obok dawnych więzi pojawiają się nowe perspektywy — być może nowy związek, inne relacje, świeże emocje. I wtedy rodzi się pytanie: co zwycięży — stara miłość czy nowa przygoda? I dlaczego właśnie ona?
To książka otulająca, pełna czułości i refleksji. Krzepi w bardzo subtelny sposób, zostawia w czytelniku spokój i wiarę, że nawet po największym życiowym bezruchu można znów zacząć oddychać pełną piersią.
Dla mnie to historia, która zdecydowanie zasługuje na ciąg dalszy — bo losy Alicji chce się śledzić dalej, z nadzieją i ciekawością.
Polecam z całego serca 💛
„Jakby jutra miało nie być” Moniki Wilgockiej to książka, dzięki której naprawdę poczułam, że zawsze istnieje jakieś wyjście, nawet wtedy, gdy życie wydaje się nieodwracalnie zatrzymane. To opowieść o nadziei, o drugich szansach i o tym, że wszystko — absolutnie wszystko — jest możliwe.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy można zacząć życie od nowa po dziesięciu latach spędzonych w śpiączce? Czy da się...
Egzemplarz książki otrzymałam od wydawnictwa w zamian za recenzję.
Wydawnictwo nie miało wpływu na treść i formę recenzji.
Piękna, spokojna, sielankowa wręcz okładka książki Moniki Wilgockiej
"Jakby jutra miało nie być" nie ma z treścią nic wspólnego.
W żadnym momencie bohaterka nie czuje się bezpiecznie i spokojnie.
Choć zdarzają się szczęśliwe chwile, głównie towarzyszą jej
niepokój i dezorientacja.
Alicja budzi się ze śpiączki.
Chce znów cieszyć się życiem.
Do wybudzenia zmotywowała ją myśl o rodzinie.
Tak za nimi tęskniła, tak bardzo chce zobaczyć dzieci.
Ale spała aż 10 lat. Dzieci są już duże, a mąż mieszka z nową dziewczyną.
Dzięki zaangażowaniu i pieniądzom męża oraz nowoczesnej medycynie
jest w świetnej formie. Co prawda wymaga rehabilitacji, ale generalnie
szybko staje na nogi i może funkcjonować samodzielnie.
Tylko, że wokół wszystko się zmieniło.
Mąż ją kocha, ale zachowuje się dziwnie;
czasem przyciąga, czasem odpycha.
O co chodzi?
Właściwie cała (prawie 400-stronicowa) powieść
traktuje o ich bezustannej huśtawce nastrojów i zachowań.
Ze szczegółami i powtórzeniami.
Początkowo wsiąkłam w tę historię,
ale potem wydała mi się zbyt rozbudowana i nużąca.
Akcja wciąż kręciła się dookoła głównego wątku,
ale prawie nie posuwała się do przodu.
Przyczyny zachowania męża pozostały nieznane prawie do końca.
Byłam tą sytuacją zmęczona i rozumiałam też zmęczenie Alicji.
Gdyby tak skrócić książkę o połowę, zyskałaby w dwójnasób:
nie znużyła czytelnika i podkręciła tempo akcji :-)
https://bajdocja.blogspot.com/2025/12/jakby-jutra-miao-nie-byc.html
Egzemplarz książki otrzymałam od wydawnictwa w zamian za recenzję.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydawnictwo nie miało wpływu na treść i formę recenzji.
Piękna, spokojna, sielankowa wręcz okładka książki Moniki Wilgockiej
"Jakby jutra miało nie być" nie ma z treścią nic wspólnego.
W żadnym momencie bohaterka nie czuje się bezpiecznie i spokojnie.
Choć zdarzają się szczęśliwe chwile, głównie...
Szalenie ciekawy pomysł na historię. Początek książki mocno mnie zaangażował. Potem było gorzej. Z każdą kolejną stroną miałam coraz mniej cierpliwości do głównej bohaterki. Momentami hipokryzja głównych postaci tak mocno irytowała, że lektura rozciągnęła się w czasie na całe 2 tygodnie. Życie Alicji przypominało jakąś telenowelę brazylijską z bohaterką, której córka była dojrzalsza i mądrzejsza od swojej matki. Pobieżnie potraktowano także świat zewnętrzny, który przez 10 lat śpiączki mocno się zmienił. Innymi słowy zmarnowano potencjał 😞
Szalenie ciekawy pomysł na historię. Początek książki mocno mnie zaangażował. Potem było gorzej. Z każdą kolejną stroną miałam coraz mniej cierpliwości do głównej bohaterki. Momentami hipokryzja głównych postaci tak mocno irytowała, że lektura rozciągnęła się w czasie na całe 2 tygodnie. Życie Alicji przypominało jakąś telenowelę brazylijską z bohaterką, której córka była...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to