Łuk Karpat zimą

- Kategoria:
- literatura podróżnicza
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-03-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-03-18
- Liczba stron:
- 368
- Czas czytania
- 6 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368474008
Książka „Łuk Karpat zimą” to opowieść o zmaganiach z mrozem, śniegiem i własnymi słabościami na zimowym szlaku. Wyścig z czasem sprawia, że marsz często zmienia się w walkę z żywiołem o każdy kilometr. Codzienne przedzieranie się przez zaspy śniegu na rakietach, mróz sięgający -27 stopni, przebudzone niedźwiedzie i zagrożenia lawinowe to wyzwania, z którymi mierzą się wędrowcy. A wszystko to w pięknych, ale surowych krajobrazach dzikich Karpat. Podjęcie takiego wyzwania to wyraz ogromnej pasji do gór. W książce znajdziesz zdjęcia zachwycających karpackich krajobrazów. Jest czym nasycić oczy, bo publikacja zawiera aż 186 zdjęć.
Z książki dowiesz się:
Jak uniknąć spotkania z niedźwiedziem na szlaku
Jak wygląda biwakowanie zimą
Co zrobić w przypadku hipotermii
Jak sobie radzić z psami pasterskimi
Co to są zapiętki i przedłużki do rakiet śnieżnych
Kim są Łemkowie
Jaki sprzęt warto wziąć na zimową wędrówkę
…i znacznie więcej.
Kup Łuk Karpat zimą w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Łuk Karpat zimą
Poznaj innych czytelników
40 użytkowników ma tytuł Łuk Karpat zimą na półkach głównych- Przeczytane 20
- Chcę przeczytać 19
- Teraz czytam 1
- Posiadam 4
- Chcę w prezencie 2
- Góry wysokie... 1
- Reportaż/literatura faktu/naukowa 1
- Biografia/autobiografia/wspomnienia 1
- Podróże/Przewodnik 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Łuk Karpat zimą
Książkę czyta się świetnie, jest napisana zwięźle i udokumentowana licznymi fotografiami. Dla czytelników, którzy choćby częściowo na tym szlaku byli, może być ona trochę rozczarowująca, ponieważ trekking często prowadzony jest nie głównymi graniami, ale drogami trawersującymi lub dolinami, co ze względu na porę roku jest jak najbardziej usprawiedliwione. Myślę, że dla czytelnika bardzo satysfakcjonujący jest kierunek drogi Bratysława-Orszowa, dzięki czemu napięcie z odkrywaniem nieznanych pasm rośnie, a nie maleje jak mogło by być przy odwróconym kierunku drogi. Czekam na kolejną książkę! :)
Książkę czyta się świetnie, jest napisana zwięźle i udokumentowana licznymi fotografiami. Dla czytelników, którzy choćby częściowo na tym szlaku byli, może być ona trochę rozczarowująca, ponieważ trekking często prowadzony jest nie głównymi graniami, ale drogami trawersującymi lub dolinami, co ze względu na porę roku jest jak najbardziej usprawiedliwione. Myślę, że dla...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę przeczytałam z dużym zainteresowaniem, bo opowiada o górskiej wyprawie, czyli temacie, który uwielbiam i jest mi bliski.
Choć sama nie marzę o tak wymagającej ekspedycji. Autorka bardzo sugestywnie pokazuje jej realia. Nie brakuje opisów zmęczenia, niewygody i trudów, które momentami wydają się nawet dominować nad samą przygodą.
Mimo to książka zrobiła na mnie dobre wrażenie. Lubię góry, więc taka tematyka zawsze mnie przyciąga.
Byłam na spotkaniu autorskim, uczestnicy wyprawy są szczerzy i sympatyczni, a ich historia inspiruje oraz poszerza horyzonty.
Książkę przeczytałam z dużym zainteresowaniem, bo opowiada o górskiej wyprawie, czyli temacie, który uwielbiam i jest mi bliski.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć sama nie marzę o tak wymagającej ekspedycji. Autorka bardzo sugestywnie pokazuje jej realia. Nie brakuje opisów zmęczenia, niewygody i trudów, które momentami wydają się nawet dominować nad samą przygodą.
Mimo to książka zrobiła na mnie...
Są takie książki, które nie przyciągają sensacją, nie epatują dramatem, nie próbują udowadniać, że ich bohaterowie są niezniszczalni. Zamiast tego – po prostu opowiadają o drodze. O drodze prawdziwej, w której każdy krok kosztuje wysiłek, ale też przynosi spokój. Taka właśnie jest książka „Łuk Karpat zimą” Weroniki Łukaszewskiej i Sławomira Sanockiego.
To historia o wędrówce przez Karpaty – góry dzikie, rozległe i wymagające. Ale też opowieść o dwojgu ludziach, którzy postanowili stawić czoła nie tylko śniegowi i mrozowi, ale również własnym słabościom, wątpliwościom i milczeniu, które towarzyszy długim dniom marszu. Zimowy Łuk Karpat to nie tylko przestrzeń geograficzna. To także wewnętrzny pejzaż człowieka.
Od pierwszych stron czuć, że to książka pisana z doświadczenia, nie z marzenia. Autorzy nie idealizują gór ani siebie. Piszą o zmęczeniu, o przemoczonej odzieży, o chwilach zwątpienia, kiedy wiatr ścina oddech, a kolejne kilometry wydają się nie mieć końca. Ale jednocześnie między wierszami czuć coś, co trudno nazwać – jakąś niezwykłą wolność, prostotę, zachwyt. To właśnie w tych momentach, gdy wszystko boli, a świat ogranicza się do paru kroków w śniegu, pojawia się coś prawdziwego.
Narracja prowadzona jest dwugłosem – Weroniki i Sławomira. To ogromny atut książki. Ich perspektywy różnią się, ale razem tworzą pełen obraz tej wyprawy. Ona patrzy sercem – wrażliwa na detale, światło, ludzi spotkanych po drodze. On – spokojny, rzeczowy, uważny na rytm dnia, na pogodę, na logistykę. Razem tworzą coś w rodzaju rozmowy z górami, w której każde zdanie jest echem drugiego. Widać w tym partnerstwo, zaufanie, a czasem – drobne pęknięcia, które tylko dodają całości autentyczności.
Ogromne wrażenie robią fotografie. Nie są tylko dokumentacją wyprawy. To osobne opowieści – o ciszy, o świetle, o bieli, która potrafi być zarówno przyjazna, jak i bezlitosna. Zatrzymują uwagę tak samo jak słowa. Widać, że to książka robiona z pasją, z dbałością o każdy szczegół, z potrzebą zatrzymania ulotnych chwil.
Ale „Łuk Karpat zimą” to nie tylko książka o górach. To również medytacja o czasie, o bliskości i o tym, jak niewiele człowiek potrzebuje, by poczuć, że żyje naprawdę. W świecie, który coraz głośniej i szybciej biegnie do przodu, ta opowieść jest jak głęboki oddech. Przypomina, że prawdziwe podróże zaczynają się wtedy, gdy milknie telefon, a zostaje tylko krok, śnieg i oddech drugiego człowieka obok.
Nie znajdziemy tu fajerwerków, dramatycznych zwrotów akcji ani przesadnych emocji. Jest za to coś o wiele cenniejszego – spokój i prawda. Po zamknięciu książki długo jeszcze zostaje w głowie obraz dwójki ludzi idących przez białe góry, z małymi plecakami i ogromnym zaufaniem do drogi.
Dla mnie „Łuk Karpat zimą” to książka o odwadze – ale nie tej, którą mierzy się w kilometrach. To odwaga bycia w ciszy. Odwaga, by słuchać siebie i drugiego człowieka. I wreszcie – odwaga, by zwolnić i zobaczyć, że to, co najważniejsze, często dzieje się między jednym krokiem a drugim.
Są takie książki, które nie przyciągają sensacją, nie epatują dramatem, nie próbują udowadniać, że ich bohaterowie są niezniszczalni. Zamiast tego – po prostu opowiadają o drodze. O drodze prawdziwej, w której każdy krok kosztuje wysiłek, ale też przynosi spokój. Taka właśnie jest książka „Łuk Karpat zimą” Weroniki Łukaszewskiej i Sławomira Sanockiego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia o...
Sam kiedyś marzyłem o przejściu Łuku Karpat, ale latem. Nawet do głowy mi nie przyszło, że można przejść długodystansowy odcinek górski zimą.!! . Szacunek dla Sławomira i Weroniki
Pięknie wydana książka . Papier świetny, zdjęcia bajkowe klimatyczne. Szybko i wciągająco się nią czyta.Każda strona wygląda jak album fotograficzny.
Autorzy wrzucili także mnóstwo praktycznych porad. Jak sobie radzić z hipotermią, co robić z psami pasterskimi.
Zaparzcie termos gorącej herbaty i sięgnijcie po książę ,, Łukiem Karpat Zimą.,,
Sam kiedyś marzyłem o przejściu Łuku Karpat, ale latem. Nawet do głowy mi nie przyszło, że można przejść długodystansowy odcinek górski zimą.!! . Szacunek dla Sławomira i Weroniki
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPięknie wydana książka . Papier świetny, zdjęcia bajkowe klimatyczne. Szybko i wciągająco się nią czyta.Każda strona wygląda jak album fotograficzny.
Autorzy wrzucili także mnóstwo praktycznych...
Bardzo dawno nie natrafiłem na tak dobrze napisany opis wyprawy/wyzwania/podróży. Kupiłem książkę, bo kilkanaście lat temu miałem okazję spotkać autorkę. Niedawno przeczytałem kilka podobnych tematycznie książek i były dość koszmarnie napisane, więc odkładałem Łuk Karpat na później.
A tu ogromne pozytywne zaskoczenie. Nie mogłem się oderwać, a z każdą kolejną przeczytaną stroną, coraz bardziej chciałem ruszyć w góry.
Miłość do gór i natury przekazana w niesamowicie naturalny sposób, a jednak bez ukrywania 'ciemnej strony mocy' - zimna, wilgoci, wiatru, trudności terenu, niebezpieczeństwa ze strony dzikich (i nie tylko) zwierząt.
Polecam absolutnie każdemu miłośnikowi gór.
Bardzo dawno nie natrafiłem na tak dobrze napisany opis wyprawy/wyzwania/podróży. Kupiłem książkę, bo kilkanaście lat temu miałem okazję spotkać autorkę. Niedawno przeczytałem kilka podobnych tematycznie książek i były dość koszmarnie napisane, więc odkładałem Łuk Karpat na później.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA tu ogromne pozytywne zaskoczenie. Nie mogłem się oderwać, a z każdą kolejną przeczytaną...
Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika gór i kolekcjonera literatury o tej tematyce ;) dzięki.
Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika gór i kolekcjonera literatury o tej tematyce ;) dzięki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiąża ta jest zarówno pod względem treści jak i oprawy graficznej (przepiękne zdjęcia!) godna polecenia! Przygoda, pasja zwiedzania, treking, miłość do gór daje się tutaj odczuć na każdej karcie książki. Stanowi ona również drogowskaz, aby nigdy nie rezygnować z marzeń, aby mimo wielu przeciwności, niedogodności w podróżowaniu a nawet niebezpiecznych momentów nie rezygnować z wytyczonego celu. Jak widać można ten cel osiągnąć. Książkę czyta się jednym tchem i nie ma się jej dosyć.
Książa ta jest zarówno pod względem treści jak i oprawy graficznej (przepiękne zdjęcia!) godna polecenia! Przygoda, pasja zwiedzania, treking, miłość do gór daje się tutaj odczuć na każdej karcie książki. Stanowi ona również drogowskaz, aby nigdy nie rezygnować z marzeń, aby mimo wielu przeciwności, niedogodności w podróżowaniu a nawet niebezpiecznych momentów nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pokazująca ile determinacji i samozaparcia trzeba mieć żeby pokonać tyle kilometrów w zimnie. Opisująca bardzo realistycznie przeżycia i przygody na szlaku. Polecam
Książka pokazująca ile determinacji i samozaparcia trzeba mieć żeby pokonać tyle kilometrów w zimnie. Opisująca bardzo realistycznie przeżycia i przygody na szlaku. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa nie czytałam - ja wędrowałam z Wami...💚
Ja nie czytałam - ja wędrowałam z Wami...💚
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to