Najnowsze artykuły
Artykuły„Nasze ciało to mapa lęków, której umysł nie potrafi ukryć” – wywiad z Sebastianem Fitzkiem, autorem thrillera „Mimika”
Marcin Waincetel1
ArtykułyKalafiory, czarownice i zbrodnia w rezydencji. Sprawdź, co kryje się w tych książkach Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać1
ArtykułyZ czego żyje pisarz?
Orbitowski21
ArtykułyCzytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać340
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Weronika Łukaszewska

Pisze książki: literatura podróżnicza
Weronika Łukaszewska autorka książki Łuk Karpat zimą w kategorii literatura podróżnicza.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
8,0/10średnia ocena książek autora
20 przeczytało książki autora
19 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Łuk Karpat zimą Weronika Łukaszewska 
8,0

Bardzo dawno nie natrafiłem na tak dobrze napisany opis wyprawy/wyzwania/podróży. Kupiłem książkę, bo kilkanaście lat temu miałem okazję spotkać autorkę. Niedawno przeczytałem kilka podobnych tematycznie książek i były dość koszmarnie napisane, więc odkładałem Łuk Karpat na później.
A tu ogromne pozytywne zaskoczenie. Nie mogłem się oderwać, a z każdą kolejną przeczytaną stroną, coraz bardziej chciałem ruszyć w góry.
Miłość do gór i natury przekazana w niesamowicie naturalny sposób, a jednak bez ukrywania 'ciemnej strony mocy' - zimna, wilgoci, wiatru, trudności terenu, niebezpieczeństwa ze strony dzikich (i nie tylko) zwierząt.
Polecam absolutnie każdemu miłośnikowi gór.
Łuk Karpat zimą Weronika Łukaszewska 
8,0

Książkę czyta się świetnie, jest napisana zwięźle i udokumentowana licznymi fotografiami. Dla czytelników, którzy choćby częściowo na tym szlaku byli, może być ona trochę rozczarowująca, ponieważ trekking często prowadzony jest nie głównymi graniami, ale drogami trawersującymi lub dolinami, co ze względu na porę roku jest jak najbardziej usprawiedliwione. Myślę, że dla czytelnika bardzo satysfakcjonujący jest kierunek drogi Bratysława-Orszowa, dzięki czemu napięcie z odkrywaniem nieznanych pasm rośnie, a nie maleje jak mogło by być przy odwróconym kierunku drogi. Czekam na kolejną książkę! :)


























