Kiwony

Okładka książki Kiwony autora Tadeusz Dołęga-Mostowicz, 9788368018578
Okładka książki Kiwony
Tadeusz Dołęga-Mostowicz Wydawnictwo: Wydawnictwo CM Seria: Literatura II RP klasyka
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Seria:
Literatura II RP
Data wydania:
2024-10-05
Data 1. wyd. pol.:
2024-10-05
Język:
polski
ISBN:
9788368018578
Średnia ocen

10,0 10,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kiwony w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kiwony

Średnia ocen
10,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kiwony

avatar
188
180

Na półkach:

PRZEDWIOŚNIE A RADOŚNIE

Początkowo nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że to wyciągnięty z kosza szkic ramoty Żeromskiego i zaraz się zaczną morały - banały, chociaż bardzo lubię Przedwiośnie we fragmentach, zwłaszcza druzgocący opis spaceru po Nalewkach czyli Dzielnicy Północnej w Warszawie. Tutaj niestety zabrakło takich momentów serio, chociaż autor starał się, a jedyne co osiągnął to dwuznaczną postawę bohatera, który owszem, lubi pohandlować kokoszanelem, lubi hajs i jest zawsze do usług jako podnóżek dla tych od których zależy, ale kupując redakcję pisma szarpie się z sumieniem i nie dopuszcza do siebie nadchodzącego hiperchama publicystyki. On chce uczciwie i zgodnie z regułami. W tym wykopyrtniętym do góry moralnością świecie po październikowej zagładzie starego porządku, po chaosie I wojny, w pralce rodzącego się modernizmu, on chce zasad starego świata w buzującym tyglu Nowolipia i nowej Warszawy.
I tu jest dysharmonia, pęknięcie i fałsz albo źle zszytej fabuły, albo po prostu gonitwy myśli Mostowicza, bo postać jest głupawa, niemrawa, nieautentyczna, nawet nie letnia.
Obojętna.
Jeden cytat piękny - otóż uparty architekt starej daty projektując nowy dom dla Pana syczy, że nie będzie robił dziwactw jakiegoś Corbusiera tylko zaproponuje coś normalnego.
Klasykę.
Klasyką wówczas mógł być styl dworkowy a la dwór polski, albo po prostu dworek z banalną kolumnadą i klombem.
To nawet można podciągnąć pod szyderstwo Dołęgi ze starych pierników nienadążających za nieuniknioną moderną. Można też odczytać jako krytykę pędu do małpowania modernizmu, chociaż wiadomo, że w tamtych latach po raz pierwszy polska myśl architektoniczna była na światowym poziomie i słusznie brylowaliśmy na salonach bez kompleksów.
Utwór ten wydany zaraz po "Karierze Nikodema Dyzmy" jest przy nim zaledwie karzełkiem i nie byłbym zdziwiony, gdyby Kiwony powstały na początku wprawek pisarskich Dołęgi. Sam pomysł na sztafetę tajemnic jest ciekawy, ale ograny w słabym stylu.

PRZEDWIOŚNIE A RADOŚNIE

Początkowo nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że to wyciągnięty z kosza szkic ramoty Żeromskiego i zaraz się zaczną morały - banały, chociaż bardzo lubię Przedwiośnie we fragmentach, zwłaszcza druzgocący opis spaceru po Nalewkach czyli Dzielnicy Północnej w Warszawie. Tutaj niestety zabrakło takich momentów serio, chociaż autor starał się, a jedyne co...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
136
136

Na półkach:

Wspaniała książka, w której poznajemy losy głównego bohatera i możemy obserwować jego dokonującą się przemianę.
Dołęga-Mostowicz przedstawia tutaj mężczyznę, który poddaje się biegowi wydarzeń, stara się dostosować do innych, do przyjętych schematów.
Działa więc tak, jak ta figurka kiwająca potakująco głową (stąd właśnie kiwony).
Takie postawy, dostosowywanie się do szablonów, często wbrew sobie, to rzecz ponadczasowa.
Książka opisuje czasy Polski międzywojennej, ale kiwony są także dzisiaj. Może nawet więcej ich jest, bo współcześni ludzie coraz rzadziej potrafią myśleć samodzielnie, coraz częściej łykają medialną papkę i na tej podstawie wyrabiają sobie opinię o wydarzeniach i postawach.

Wspaniała książka, w której poznajemy losy głównego bohatera i możemy obserwować jego dokonującą się przemianę.
Dołęga-Mostowicz przedstawia tutaj mężczyznę, który poddaje się biegowi wydarzeń, stara się dostosować do innych, do przyjętych schematów.
Działa więc tak, jak ta figurka kiwająca potakująco głową (stąd właśnie kiwony).
Takie postawy, dostosowywanie się do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
64
25

Na półkach:

Muszę przyznać, że jestem oczarowana, bardzo podobał mi się zarys treści, sposób kreacji postaci, charakterów. Osobiście uwielbiam kiedy książki prowadzą nas przez tak długi czas i pokazują ewolucję bohatera (bądź jej brak). Z wypiekami na twarzy śledziłam losy Józefa oraz obserwowałam jego charakter i sposób funkcjonowania w świecie. Figura Józefa jak i jego schematy działania są oczywiście nadal niezwykle aktualne w dzisiejszym świecie.

Muszę przyznać, że jestem oczarowana, bardzo podobał mi się zarys treści, sposób kreacji postaci, charakterów. Osobiście uwielbiam kiedy książki prowadzą nas przez tak długi czas i pokazują ewolucję bohatera (bądź jej brak). Z wypiekami na twarzy śledziłam losy Józefa oraz obserwowałam jego charakter i sposób funkcjonowania w świecie. Figura Józefa jak i jego schematy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

389 użytkowników ma tytuł Kiwony na półkach głównych
  • 265
  • 124
100 użytkowników ma tytuł Kiwony na półkach dodatkowych
  • 77
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Tadeusz Mostowicz (przydomek "Dołęga", wzięty z rodowego herbu matki, przybrał w latach dwudziestych) urodził się 10 sierpnia 1898 r. w Okuniewie (ówczesna gubernia witebska). Ojciec jego był dość zamożnym prawnikiem. Ok. 1915 r. przyszły pisarz ukończył gimnazjum w Wilnie, potem zaczął studiować prawo w Kijowie, gdzie był też członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej. Po I wojnie Okuniewo znalazło się poza granicami ówczesnej Polski, ale rodzina przeniosła się do kraju, a Tadeusz Mostowicz - do Warszawy, gdzie k. 1918 r. wstępuje do wojska jako ochotnik, a później bierze udział w wojnie polsko-bolszewickiej i dopiero w 1922 r. wraca do życia cywilnego. W Warszawie wówczas wiąże się z dziennikarstwem, pracując najpierw jako zecer, później jako korektor, a wreszcie jako reporter. W 1925 r. otrzymał stałe miejsce w redakcji "Rzeczpospolitej", dziennika prorządowego o orientacji szlachecko-ziemiańskiej, reprezentującego Chrześcijańską Demokrację i nastawionego także endecko oraz antypiłsudczykowsko. Po przewrocie majowym w 1926 r. cięte pióro Mostowicza sprawiło, że naraził się zwolennikom Piłsudskiego i we wrześniu 1927 r. został na ulicy napadnięty, wywieziony do lasku i tam pobity oraz wrzucony do glinianki przez sanacyjną bojówkę. W 1928 r. Mostowicz, już od 1925 r. ogłaszający w prasie humoreski i opowiadania, zrywa z dziennikarstwem i zajmuje się wyłącznie pracą sensu stricte literacką. W 1929 r. kończy pierwszą powieść, Ostatnią brygadę, opublikowaną w 1930 r. na łamach katowickiej gazety "Polonia". Popularność i pozycję wyrobiła mu jednak dopiero Kariera Nikodema Dyzmy (1932),po której pisarz wydawał po dwie powieści rocznie (w sumie napisał ich 17),uzyskując ogromne - jak na ówczesne czasy - honoraria (dochody jego wynosiły, podobno, ok. 15 000 zł miesięcznie). W momencie wybuchu II wojny Mostowicz znalazł się w przygranicznym miasteczku Kuty, gdzie organizował obronę, i gdzie 20 września 1939 r. dosięgła go kula z ręki żołnierza wkraczających oddziałów radzieckich. Ciało jego zostało ekshumowane i pochowane na warszawskich Powązkach w 1978 r. Już pierwsza powieść, Ostatnia brygada (tytuł jest aluzją do I Brygady Piłsudskiego) przynosi wartką akcję, w której m.in. pojawia się Kobieta Fatalna, szpiegująca na rzecz Rosjan. Pojawiające się w tych dwóch początkowych powieściach Dołęgi-Mostowicza ich główne cechy - wartka akcja, sensacyjne motywy, postacie o randze archetypów, a także umiejętność obserwacji przedstawionego krytycznie czy nawet satyrycznie życia politycznego - spotykamy, choć w różnym stopniu, we wszystkich pozostałych jego utworach: Prokurator Alicja Horn (1932, ekranizowanej w okresie międzywojennym, z Jadwigą Smosarską w roli głównej); W innych utworach Dołęgi-Mostowicza opisujących środowiska urzędnicze (są to wydane w 1936 r. powieści: Dr Murek zredukowany i Drugie życie dr Murka) wątki sensacyjne pojawiają się także (są tu związane przede wszystkim z osoba tytułowego bohatera),ale obok nich spotykamy różne problemy społeczne (ubóstwo, bezrobocie). Sensacja natomiast zdominowała powieści, których akcja rozgrywa się w środowiskach wielkiej finansjery (są to pochodzące z 1933 r. utwory: Bracia Dalcz i S-ka i Czeki bez pokrycia),gdzie spotykamy zarówno "mocnego" mężczyznę, hochsztaplera na skalę światową, jak gigantyczne mistyfikacje i malwersacje, pozorowaną śmierć, a wreszcie - kobietę występującą od dzieciństwa jako mężczyzna. Wszystkie te elementy składają się zaś na dynamiczną akcję, zaskakującą niejednokrotnie czytelnika. Dylogia Znachor (1937) i Profesor Wilczur (1939) rzadziej posługuje się motywami kryminalnymi czy sensacyjnymi, jej podstawowym motywem jest amnezja głównego bohatera, który ze znanego warszawskiego chirurga stał się słynnym wiejskim znachorem. Nie brak i tu zaskakujących perypetii oraz olbrzymich nieprawdopodobieństw (np. bohater bez sali operacyjnej, właściwej narkozy i ze znikomą ilością narzędzi chirurgicznych przeprowadza udaną trepanację czaszki). ostatnia i najbardziej dojrzała powieść Dołęgi-Mostowicza, Pamiętnik pani Hanki (1939) wraca do motywów politycznych, tj. ukazuje w krzywym zwierciadle dyplomację II Rzeczypospolitej, jej nieudolność i życie ponad stan. I tutaj pojawiają się wątki sensacyjne, powiązane ze szpiegami, ale doskonale skonstruowana narracja pierwszoosobowa, pozwalająca zauważyć głupotę polityczną i naiwność życiową oraz egoizm głównej bohaterki a zarazem narratorki, wnosi do utworu coś więcej niż humor - drwinę. Powieści Dołęgi-Mostowicza po II wojnie były najpierw atakowane przez krytykę, po 1956 r. wznowiono te, które uważano za najbardziej "demaskatorskie", na przełomie lat 80/90 zaś wydano wszystkie. Na ich popularność wpłynęła przede wszystkim interesująca fabuła i zindywidualizowane, odwołujące się do archetypów postacie, ale niebagatelną rolę w kształtowaniu tej popularności odegrał także film, a później telewizja.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Kiwony

Więcej
Tadeusz Dołęga-Mostowicz Kiwony Zobacz więcej
Tadeusz Dołęga-Mostowicz Kiwony Zobacz więcej
Tadeusz Dołęga-Mostowicz Kiwony Zobacz więcej
Więcej