rozwińzwiń

Dom przy brzozie

Okładka książki Dom przy brzozie autora Katarzyna Przybysz, 9788397046368
Okładka książki Dom przy brzozie
Katarzyna Przybysz Wydawnictwo: Wydawnictwo Magia Słów literatura obyczajowa, romans
233 str. 3 godz. 53 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2024-05-16
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-16
Liczba stron:
233
Czas czytania
3 godz. 53 min.
Język:
polski
ISBN:
9788397046368
Średnia ocen

8,8 8,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dom przy brzozie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dom przy brzozie

Średnia ocen
8,8 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dom przy brzozie

avatar
324
217

Na półkach:

Kiedy po raz pierwszy spojrzałam na okładkę „Domu przy brzozie”, poczułam niewytłumaczalny spokój. Ta estetyka totalnie mnie urzekła, obiecując historię pełną ciepła i nostalgii. Jednak znając już pióro Katarzyny Przybysz, wiedziałam, że pod tą warstwą sielanki kryje się emocjonalne tornado. Mam do niej tylko jedno zastrzeżenie - fabuła angażuje tak silnie, że moment dotarcia do finału następuje o wiele za szybko, pozostawiając spory niedosyt i chęć spędzenia z bohaterami jeszcze kilku wieczorów.

W tej powieści najbardziej uderzyło mnie to, jak kruchą konstrukcją potrafi być nasza codzienna stabilizacja. Marta i Miłosz, mimo wspólnych lat i ogromnego trudu włożonego w opiekę nad Jagodą, nagle stają przed ścianą, której nie da się obejść bez bolesnej szczerości. Autorka w genialny sposób oddała mechanizm tego, jak brak otwartości zaczyna karmić lęk głównej bohaterki. Obserwowanie drogi Marty, która próbuje odnaleźć grunt pod nogami, konfrontując się z nagłym dystansem męża, było dla mnie doświadczeniem niesamowicie bliskim życiu.

Prawdziwym oddechem dla fabuły okazał się wątek osady Zielna. Ta zmiana scenerii wprowadza do książki surowy, kojący spokój natury. Postać Marcela, tajemniczego weterynarza, to jedna z najciekawiej narysowanych osób w tej historii. On nie jest tylko tłem dla rozterek Marty - to człowiek, który staje się dla niej kimś w rodzaju emocjonalnego kompasu w momencie największego chaosu. Ich relacja, budowana na subtelnościach, jest niesamowicie wyważona i daleka od literackich uproszczeń.

Jeśli miałabym wskazać słabszy punkt, to byłoby nim tempo niektórych wydarzeń. Kasia porusza tu tematy o wielkim znaczeniu, które momentami aż prosiłyby się o jeszcze szerszą perspektywę i wolniejszy rytm narracji. Z drugiej strony, to właśnie ten dynamizm powoduje, że od lektury nie sposób się oderwać choćby na moment. Osobiście przyznam, że przeczytałam ją za jednym zamachem, w ciągu wieczora.

Warsztatowo autorka udowadnia, że potrafi pisać o dramatach bez zbędnego patosu, skupiając się na autentycznych emocjach. „Dom przy brzozie” to dla mnie przede wszystkim opowieść o tym, że milczenie rzadko bywa złotem - częściej jest przeszkodą, którą trzeba usunąć, by móc budować cokolwiek trwałego. To mądra, poruszająca lekcja o dawaniu sobie drugiej szansy, która zostaje w pamięci na bardzo długo.

Kiedy po raz pierwszy spojrzałam na okładkę „Domu przy brzozie”, poczułam niewytłumaczalny spokój. Ta estetyka totalnie mnie urzekła, obiecując historię pełną ciepła i nostalgii. Jednak znając już pióro Katarzyny Przybysz, wiedziałam, że pod tą warstwą sielanki kryje się emocjonalne tornado. Mam do niej tylko jedno zastrzeżenie - fabuła angażuje tak silnie, że moment...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1395
929

Na półkach: , ,

*współpraca reklamowa*

Okładka mnie totalnie urzekła, ale też o tej książce słyszałam wiele dobrego. To już moje kolejne spotkanie z twórczością autorki i oficjalnie to jest moja ulubiona opowieść wychodząca spod jej pióra, jednak tak jak wszystkie inne ma jedną zasadniczą wadę, jest dla mnie stanowczo za krótka i za szybko się kończy. Powieść obyczajowa w pełnym tego słowa znaczeniu.

Marta i Miłosz wiodą szczęśliwe życie, wychowują siostrzenicę, kupują piękny dom, starają się żyć jak jedna wielka rodzina, choć są tworem nie całkiem typowym. Małżeństwo wspierają rodzice i Łukasz, mężczyzna którego Jagoda wybrała na swojego ojca i nawet po śmierci matki tak go traktuje. Jednak sielanka nie trwa długo, przez przypadek Marta dowiaduje się, że maż ma przed nią sekrety, kobieca wyobraźnia robi swoje, a małżeństwo przechodzi przez poważny kryzys. Marta by zaznać spokoju i przemyśleć wszystkie sprawy wyjeżdża do Zielnej, a tam sprawy jeszcze bardziej się komplikują. Małżonkowie stają przed poważną rozmową i kolejnymi trudnymi decyzjami, tylko czy trudności uda się pokonać....

Powiem wam, że tylu nerwów i stresów przy czytaniu książki już dawno nie miałam. Kasia tutaj w mistrzowskim stylu bawiła się emocjami zarówno bohaterów jak i czytelników, mnie doprowadziła niemal na skraj załamania nerwowego, straciłam cztery paznokcie, a napięcie nie pozwalało mi oddychać. Autorka tak mocno tutaj namieszała, naplątała, że przyszłość bohaterów jawiła się w coraz mroczniejszych barwach. Ta książka mnie emocjonalnie kompletnie przeorała, tradycyjnie też towarzyszył mi strach o to jak to wszytko się skończy, bo naprawdę wszytko, ale to wszytko wskazywało na katastrofę. Napięcie znalazło swoje ujście, prawdy wyszły na jaw, a zakończenie po raz pierwszy od dawna, w jakimś stopniu mnie usatysfakcjonowało.

To powieść obyczajowa, o życiu, o rodzinie, o ludziach, ich problemach, wyborach i decyzjach. To też opowieść o konsekwencjach, których nie da się przewidzieć ani uniknąć. To opowieść o popełnianiu błędów i naprawie tego co się zniszczyło. To historia o małżeństwie, które przeżywa kryzys, o braku rozmowy i zaufania, ale też o odbudowywaniu utraconej więzi. Lektura bardzo konkretna, realistyczna, trzymająca w napięciu, pozwalająca na tworzenie różnorakich teorii spiskowych, na snuciu domysłów i odkrywaniu prawdy krok po kroku. To książka pełna trudnych tematów i kontrowersyjnych zachowań ale również pełna wartości, rad, wskazówek i nadziei na to, że nawet najtrudniejsze problemy można rozwiązać. Napisana w cudownym stylu, ma mocy wydźwięk, czyta się ją z napięciem, ciekawością ale też przyjemnością. Dla mnie był to prawdziwy rollercoaster emocji, który tak bardzo uwielbiam w książkach.

Książka była naprawdę wspaniałą przygodą, pozwoliła mi poznać dalsze losy bohaterów poznanych w książce "Weranda pachnąca jaśminem", choć fabuła bardziej skupia się na występujących tam bohaterach drugoplanowych, a tutaj to oni weszli na pierwszy plan. Mimo wszytko historie mocno się ze sobą łączą. Znajomość tamtej książki może nie jest niezbędna jednak moim skromnym zdaniem pozwoli to wszytko sobie lepiej poukładać, wiele rzeczy będzie też bardziej zrozumiałych. Książki w pewien sposób tworzą dylogię, która jest trudna i emocjonalna a jednocześnie piękna i niezwykła w swojej prostocie i prawdziwości tego co się dzieje. Jak wspominałam na początku to na ten moment moja ulubiona książka Kasi i z ręką na sercu zapraszam do lektury.

*współpraca reklamowa*

Okładka mnie totalnie urzekła, ale też o tej książce słyszałam wiele dobrego. To już moje kolejne spotkanie z twórczością autorki i oficjalnie to jest moja ulubiona opowieść wychodząca spod jej pióra, jednak tak jak wszystkie inne ma jedną zasadniczą wadę, jest dla mnie stanowczo za krótka i za szybko się kończy. Powieść obyczajowa w pełnym tego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
180
180

Na półkach:

„Dom przy brzozie” – wzruszająca historia, która mogłaby przydarzyć się każdemu z nas

Katarzyna Przybysz w swojej powieści „Dom przy brzozie” przedstawia historię, która od pierwszych stron porusza serce i skłania do refleksji nad tym, jak krucha i nieprzewidywalna potrafi być ludzka codzienność.



Marta, szczęśliwa żona cenionego lekarza Miłosza, po tragicznej śmierci siostry podejmuje z mężem decyzję o stworzeniu rodziny zastępczej dla dwunastoletniej Jagody. Wydawać by się mogło, że w nowym domu w Konstancinie ich życie nabiera pełni – do czasu, gdy na jaw wychodzi, że Miłosz skrywa tajemnicę. Zdezorientowana i zraniona Marta ucieka nad Narew, gdzie spotyka Marcela – tajemniczego weterynarza, którego przeszłość również nie jest wolna od dramatów.

Autorka z dużą wrażliwością kreśli portrety psychologiczne bohaterów, pokazując ich wewnętrzne rozdarcia i emocjonalne wybory. Marta to kobieta pełna sprzeczności – rozdarta pomiędzy miłością do męża a uczuciem, które niespodziewanie rodzi się w niej wobec Marcela. Miłosz, oddany rodzinie i innym ludziom, sam skrywa sekrety podważające fundament ich małżeństwa. Z kolei Marcel – wrażliwy, doświadczony przez los i pełen ukrytych emocji – staje się dla Marty lustrem, w którym dostrzega, jak ważne w życiu są szczerość i otwarta rozmowa o tym, co naprawdę istotne.

Świetnym przykładem jest fragment, w którym Marcel wyznaje:

„Nie pytaj mnie o moje życie, bo ono nie jest ciekawe. Nie pytaj o przeszłość, bo ona jest smutna, a nawet mroczna. Zapytaj mnie teraz… Jeśli o to zapytasz, odpowiem”.

Takie słowa budują intymny klimat opowieści i potęgują napięcie pomiędzy bohaterami. Marta, wsłuchując się w nie, coraz mocniej konfrontuje się z własnym sumieniem i pytaniem, które przewija się przez całą książkę: czy miłość wystarczy, jeśli brakuje w niej szczerości?

Jednym z największych atutów powieści są sugestywne dialogi oraz fragmenty pamiętnika Marcela, które nadają opowieści dodatkowej głębi i autentyczności. Katarzyna Przybysz nie unika stawiania trudnych pytań: czym jest lojalność w związku? Jak zmierzyć się z poczuciem winy i ciężarem własnych błędów? Czy spotkania, które wydają się przypadkowe, w istocie nie są podszeptem losu?

Na uwagę zasługują także refleksyjne fragmenty, jak choćby słowa jednej z pacjentek Miłosza:

„Nie możemy tęsknić za tym, co było, bo czas nie stoi w miejscu, a życie wciąż płynie. (…) Przeszłość ma nam pomagać budować lepszą teraźniejszość i mamy z niej wyciągać wnioski, żeby lepiej żyć”.

To zdanie staje się swoistym mottem książki – przypomnieniem, że zamiast uciekać przed przeszłością, powinniśmy czerpać z niej siłę i mądrość, by budować pełniejsze życie tu i teraz.



„Dom przy brzozie” to powieść przesycona emocjami, w której łatwo odnaleźć cząstkę własnych doświadczeń. To nie tylko historia o miłości i zdradzie, ale również opowieść o sile rodzinnych więzi, o przyjaźni i o tym, że nawet bolesna przeszłość może stać się fundamentem lepszej teraźniejszości.

Książkę czyta się lekko i z dużym zaangażowaniem, a starannie nakreśleni bohaterowie sprawiają, że czytelnik szybko zaczyna z nimi współodczuwać. To poruszająca historia, która chwyta za serce i skłania do refleksji.

„Kilka dni liczonych w godzinach, a ona już cała była przesiąknięta tym uczuciem, tym chłopakiem” – pisze autorka, ukazując, jak nagłe i ulotne, a zarazem jak potężne może być rodzące się uczucie.

Dzięki takim scenom powieść staje się nie tylko pasjonującą lekturą, ale także lekcją życia.

Polecam ją wszystkim, którzy poszukują książki szczerej, autentycznej i bliskiej codziennym ludzkim przeżyciom.

„Dom przy brzozie” – wzruszająca historia, która mogłaby przydarzyć się każdemu z nas

Katarzyna Przybysz w swojej powieści „Dom przy brzozie” przedstawia historię, która od pierwszych stron porusza serce i skłania do refleksji nad tym, jak krucha i nieprzewidywalna potrafi być ludzka codzienność.



Marta, szczęśliwa żona cenionego lekarza Miłosza, po tragicznej śmierci...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

123 użytkowników ma tytuł Dom przy brzozie na półkach głównych
  • 81
  • 42
28 użytkowników ma tytuł Dom przy brzozie na półkach dodatkowych
  • 14
  • 4
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Dom przy brzozie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dom przy brzozie