Pocałunek cienia

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Akademia wampirów (tom 3)
- Tytuł oryginału:
- Shadow Kiss
- Data wydania:
- 2023-11-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-09-08
- Data 1. wydania:
- 2008-01-01
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367784160
- Tłumacz:
- Monika Gajdzińska
ZAKAZANA NAMIĘTNOŚĆ,
ŚMIERTELNE ZAGROŻENIE I NAJTRUDNIEJSZE DECYZJE…
Rose Hathaway niedługo skończy edukację w Akademii Świętego Władimira. Jednak od tragicznego starcia ze strzygami, w którym zginął jej przyjaciel Mason, młodą dampirkę dekoncentrują mroczne myśli i dręczą przerażające wizje. Dziewczyna skrywa też sekret: wciąż jest zakochana w instruktorze Dymitrze.
Rose dobrze wie, że nie wolno jej kochać innego strażnika. Przecież Lissa, jej podopieczna i przyjaciółka, ostatnia księżniczka z rodu Dragomirów, zawsze musi być na pierwszym miejscu!
Zakazana namiętność wybucha ze zdwojoną mocą. Tymczasem strzygi znowu biorą na cel Akademię i przypuszczają na nią najgroźniejszy atak w historii. Dymitr zostaje pojmany,
a Rose musi za wszelką cenę ochronić Lissę. Śmiertelne zagrożenie stawia przyszłą strażniczkę przed najtrudniejszym wyborem w jej życiu.
Czy Rose może pozwolić sobie na miłość?
A może jej przeznaczeniem jest zabicie ukochanej osoby?
Serial na podstawie „Akademii wampirów”, którego twórczyniami są Julie Plec (odpowiedzialna za sukces m.in. „Pamiętników wampirów”) i Marguerite Macintyre, można obejrzeć na platformie SkyShowtime.
Kup Pocałunek cienia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pocałunek cienia
Poznaj innych czytelników
11102 użytkowników ma tytuł Pocałunek cienia na półkach głównych- Przeczytane 8 628
- Chcę przeczytać 2 474
- Posiadam 1 350
- Ulubione 1 147
- Chcę w prezencie 180
- Fantastyka 118
- 2014 86
- Fantasy 70
- Wampiry 59
- Z biblioteki 56






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pocałunek cienia
Już dawno żadna książka, ba, żadna seria mnie aż tak nie wciągnęła. Każdy moment trzyma w napięciu, czytasz, czytasz i nie chcesz przestać.
Już dawno żadna książka, ba, żadna seria mnie aż tak nie wciągnęła. Każdy moment trzyma w napięciu, czytasz, czytasz i nie chcesz przestać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pocałunek cienia” jest świetny fabularnie, szkoda tylko, że zawiera tyle przypominajek.
Cała recenzja: https://trapped-in-book.blogspot.com/2025/11/recenzja-richelle-mead-akademia.html
„Pocałunek cienia” jest świetny fabularnie, szkoda tylko, że zawiera tyle przypominajek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała recenzja: https://trapped-in-book.blogspot.com/2025/11/recenzja-richelle-mead-akademia.html
✨
Lisa odkrywa możliwości swojej mocy, a Rose jej ciemne strony. Nadal chroni przyjaciółkę, ale dzieje się z nią coś niepokojącego, pochłaniają ją negatywne emocje i... zaczyna wyczuwać strzygi. Wszystko przez pocałunek cienia, który nosi na sobie od czasu, gdy Lisa przywróciła ją do świata żywych.
Jej relacja z Dymitrem nabiera rumieńców i realnych kształtów, jednak jak to w życiu lubi bywać, gdy zaczyna się układać, lubi spaść bomba i wszystko przekreślić.
✨
Bardzo podoba mi się kreacje postaci w tej serii. Nie są płaskie, mają swoje charaktery i każdy jest inny. Na prawdę nie możemy tutaj też narzekać na nudę, czy niepotrzebne rozwlekanie fabuły. Pod tym względem te książki są świetne.
Podoba mi się, że Roza pozwoliła swoim emocjom i pragnieniom ujrzeć światło dzienne i nie mogę się doczekać, aż odświeżę sobie pozostałe trzy tomy z tej serii.
Poprzedni tom jest chyba najcieńszy w całej serii, a każdy kolejny jest coraz obszerniejszy. To dobrze - bo to znaczy więcej wydarzeń i przebywania w świecie morojów i dampirów. Wciągnęłam się niesamowicie i może styl pisania jest dla mnie nieco mało obrazowy, to wartka akcja i perypetie miłosne wynagradzają wszystko.
Na prawdę dobrze się to czyta, mimo tylu lat książki nie straciły i nadal są bardzo wciągające.
Podsumowując - po tych wszystkich wydarzeniach, rewolucyjnej walce ze strzygami i stracie najbliższej osoby - Rose wybiera siebie i wybór ten pociąga nieodwracalne decyzje.
Jakie? Przekonamy się w następnych tomach.
✨
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLisa odkrywa możliwości swojej mocy, a Rose jej ciemne strony. Nadal chroni przyjaciółkę, ale dzieje się z nią coś niepokojącego, pochłaniają ją negatywne emocje i... zaczyna wyczuwać strzygi. Wszystko przez pocałunek cienia, który nosi na sobie od czasu, gdy Lisa przywróciła ją do świata żywych.
Jej relacja z Dymitrem nabiera rumieńców i realnych kształtów, jednak jak...
Do szkoły dla Wampirów zawitała wiosna, co oznacza, że Rose Hathaway niedługo skończy edukację. Jednak od tragicznego starcia ze strzygami, w którym zginął jej kumpel Mason, młodą dampirkę dekoncentrują mroczne myśli i dręczą przerażające wizje. Dziewczyna ma też inny sekret: wciąż jest zakochana w instruktorze Dymitrze.
No i zaczynamy sześciotygodniowy okres szkolenia polowego. Zapytacie kogo dostała Rose pod opiekę - pomyśleliście - oczywiście Lissę.. I tutaj muszę Was poprawić. Niestety, albo stety orzymała moroja imieniem Christian. Chłopaka Lissy. Zapowiadają się ciekawe tygodnie szkolenia.
Już pierwszego dnia Rose widzi Masona. Tak, tego Masona, który zmarł. Widzi go przy drzewie, jako ducha. I niestety nie udaje jej się obronić dwóch morojów i staje przed komisją - czy powinna dalej kontynuować szkolenie albo zostać usunięta z Akademii, co skutkuje nieukończeniem szkolenia i nie zostanie Strażnikiem. Na jej szczęście dostaje kolejną szanse, dzięki stoczonej walce w Spokane.
Kolejne dni nie są łaskawe dla Rose. Odkryła, że cała złość Lissy, mrok, wrogość, przygnębienie, depresja przechodzi na nią. Dlatego czasami nie panuje nad sobą i swoimi emocjami.
Gdy udaje się jej spędzić chwile samotności z Dymitrem(bardzo emocjonalny i ważny moment),Strzygi zaplanowały atak na Akademię. Oczywiście obydwoje stanęli na czele i walczyli godnie w czasie walki. Rose walczyła u boku Christiana. Zapytacie dlaczego nie u boku Lissy? Ponieważ ona była strzeżona na piętrze Akademii, a z Christianem spotkała się w drodze do Kaplicy i już nie mieli jak wrócić, a tym bardziej postanowili połączyć siły i odeprzeć atak na podstawówkę. Dzięki nim atak został w tym miejscu odparty. Niestety jak to bywa w walkach zostały poniesione straty. Najbardziej odczuła to Rose, ponieważ zostali porwani moroje i dampiry przez Strzygi.
Rose dzięki pomocy ducha Masona odkryła gdzie w pobliżu Akademii zatrzymali się Strzygii. Zarządzono akcję ratowniczą, którą zainicjowała Rose, a jej matka przedstawiła Zarządowi. Akcja ratunkowa przeszła pomyślnie. Niestety każdy obawiał się strat po stronie członków Akademii, ale nikt się nie spodziewał, że stracą Dymitra, a tym bardziej Rose. Czekała kolejnego dnia na wiadomość, czy zostało jego ciało, albo czy przetrwał noc. Jednakże ekipa nie znalazła jego ciała.. Strach pomyśleć o czym w tamtej chwili myślała Rose. Kochała Go, chwilę przed rozpoczęciem ataku ze stron Strzyg mieli swój moment, a teraz już miała go nigdy nie zobaczyć? Nigdy nie poczuć jego rąk na swoim ciele? Przechodziła katusze.
Wyszła na spotkanie z odchodzącym już duchem Masona, który pozostał tylko i wyłącznie dlatego by ostrzec członków Akademii przed atakiem. Mason potwierdził, że Dymitr nie jest ani żywy ani umarły, a to oznacza że przemienił się w Strzygę. Stracił duszę.. Pewnego razu, Dymitr i Rose rozmawiali o tym, że gdyby stracili duszę i przemienili się w Strzygę, to jednogłośnie uznali, że woleliby umrzeć..
Rose chce spełnić prośbę Dymitra z tamtej chwili. Chociaż nie została ona obiecana, ale Rose uważa, że tak powinna zrobić. Odchodzi z Akademii, z przygotowań do stania się Strażnikiem Lissy. Relacja pomiędzy nią a Lissą totalnie się zachwiała. Rose postawiła zabicie Dymitra jako Strzygę ponad chronienie życia jej najbliższej przyjaciółki i morojki Lissy.
Co nas czeka w kolejnym IV tomie? Napewno podróż Rose w poszukiwaniu Dymitra i chęci podarowania mu śmierci z jej rąk i uwolnienia od bycia Strzygą.
A co z relacją z Lissą? Ciężko mi określić czy przetrwa próbę czasu oraz rozłąki.
Do szkoły dla Wampirów zawitała wiosna, co oznacza, że Rose Hathaway niedługo skończy edukację. Jednak od tragicznego starcia ze strzygami, w którym zginął jej kumpel Mason, młodą dampirkę dekoncentrują mroczne myśli i dręczą przerażające wizje. Dziewczyna ma też inny sekret: wciąż jest zakochana w instruktorze Dymitrze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo i zaczynamy sześciotygodniowy okres szkolenia...
Trzeci tom okazał się masą dłużyzn i niepotrzebnych dialogów.
Trzeci tom okazał się masą dłużyzn i niepotrzebnych dialogów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Akademia wampirów" to seria, którą dażę przeogromnym sentymentem i do której wróciłam po latach z ogromną i nieskrywaną przyjemnością. Uwielbiam ten wykreowany świat, to co autorka tutaj wyprawia, relacje między bohaterami i magię, która otacza całość. Moroje, strzygi, dampiry to taka cudowna mieszanka wybuchowa, przy której nie da się nudzić.
Trzeci tom to zdecydowanie jeden z najciekawszych z dotychczasowych trzech przeczytanych. Działo się tutaj naprawdę dużo! Było mnóstwo akcji, a także jej zaskakujące zwroty. Pojawiło się więcej wątków związanych ze strzygami, ale także magią morojów. Otworzyło się okno na nowe możliwości ich wykorzystywania. Nie zabrakło również rozwoju tematu więzi między Rose, a Lissą i nowych umiejętności z nią związanych. Nie można narzekać na nudę. Trzeci tom to jak skok na bungee, pełen strachu, pozytywnych emocji i adrenaliny.
"Akademia wampirów" to niewątpliwie bardzo fajna seria dla młodzieży, która lubi zanurzyć się w fantastycznym świecie. Dla starszych odbiorców nieco denerwująca może być dziecinność Rose, bo jednak przyznać trzeba, że jej niepanowanie nad emocjami może być drażniące. Mi to nie przeszkadza, ponieważ mimo wszystko jest to wyjaśnione za sprawą więzi, która łączy ją z Lissą i ja to kupuję. W trzecim tomie tym bardziej coraz więcej w tym temacie się rozjaśnia.
Całe show w "Pocałunku cienia" oczywiście skradł nie kto inny, jak Adrian. Uwielbiam tego faceta! Jego humor, podejście do życia i lekceważenie innych są niesamowicie zabawne. Każda scena, w której się pojawia, to czysta przyjemność z czytania.
Nie brakuje tutaj również więcej miłości między Rose i Dimitrem. No czekałam na to niecierpliwie, aż w końcu wyjmą głowę z piasku i wezmą sprawy w swoje ręce. Szczerze, to nie pamiętałam, że tak długo czeka się na więcej ich miłości.
Z postaci, które nieco mnie irytują to Lissa, trochę zabrakło mi tej dobrej dziewczyny, oddanej przyjaciółki. Widać w niej zmianę, być może za sprawą mocy ducha? To się okaże. W tym tomie jednak nieco zawodzi mnie jej postawa. Zauroczona po uszy Christianem zapomina o otaczającym świecie.
Ogromnie podoba się mi wątek strzyg i napaści, które mogliśmy zacząć obserwować już w drugim tomie. Tutaj zostały jeszcze bardziej rozwinięte i wciągają na maksa. Dużo się dzieje, nie brakuje również momentów zaskakujących. Autorka coraz bardziej rozbudowuje wątki magiczne, więzi i strzyg, co wychodzi tylko na dobre, jest niewątpliwie ciekawie.
Uwielbiam styl pisania autorki, jest prosty, lekki, przyjemny w odbiorze, skupia się na konkretach i nie rozwleka bez celu opisów. A to za co najbardziej szanuję jej pióro, to przypominanie w krótki sposób w każdym tomie najważniejszych wydarzeń z poprzednich części. Wracając do serii po przerwie między tomami nie ma najmniejszego problemu z czytaniem i zastanawianiem się co tak właściwie wydarzyło się wcześniej, o co chodzi, bo w końcu pamięć bywa ulotna.
"Pocałunek cienia" to zdecydowanie najlepszy tom z dotychczas poznanych. Bawiłam się przy nim świetnie. Spędziłam miło czas i nie mogę doczekać się, aż sięgnę po kontynuację. Zakończenie robi wrażenie i sprawia, że nie można zapomnieć o tej serii. W całej historii pojawia się wiele nowych elementów, a te dotychczas poznane stają się jeszcze bardziej intrygujące. Świat morojów, dampirów i wampirów jest pochłaniający.
"Akademia wampirów" to seria, którą dażę przeogromnym sentymentem i do której wróciłam po latach z ogromną i nieskrywaną przyjemnością. Uwielbiam ten wykreowany świat, to co autorka tutaj wyprawia, relacje między bohaterami i magię, która otacza całość. Moroje, strzygi, dampiry to taka cudowna mieszanka wybuchowa, przy której nie da się nudzić.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeci tom to zdecydowanie...
Cieszę się, że mogłam wrócić do tej serii po tylu latach. Jednak ponowna lektura Akademii Wampirów uświadomiła mi, że (w wieku 26 lat) zdecydowanie nie jestem już nastolatką - postacie były dla mnie zbyt dziecinne, mimo że technicznie Rose musiała szybciej dorosnąć ze względu na swoje obowiązki. Styl pisania również był bardzo prosty - bardziej w drugiej i trzeciej książce niż w pierwszej. Pierwsza książka była prawdopodobnie moją ulubioną w całej serii, a druga i trzecia książka były znośne tylko dzięki Adrianowi (wciąż jest moją ulubioną postacią). W trzeciej książce rozczarowała mnie Lissa i jej podejście do Rose, bo według mnie nie była dobrą przyjaciółką. A związek Dimitriego z Rose może był w porządku, gdy miałam 16 lat, ale teraz, jako dorosła osoba, jest dla mnie nie do zniesienia. W każdym razie nadal cieszę się, że przeczytałam te książki, ale nie sądzę, żebym kontynuowała tę serię.
Cieszę się, że mogłam wrócić do tej serii po tylu latach. Jednak ponowna lektura Akademii Wampirów uświadomiła mi, że (w wieku 26 lat) zdecydowanie nie jestem już nastolatką - postacie były dla mnie zbyt dziecinne, mimo że technicznie Rose musiała szybciej dorosnąć ze względu na swoje obowiązki. Styl pisania również był bardzo prosty - bardziej w drugiej i trzeciej książce...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą autorzy, od których inni mogliby się naprawdę wiele nauczyć – i Richelle Mead zdecydowanie do nich należy. Wiecie, czego najczęściej brakuje mi w seriach książkowych? Naturalnego przypominania wydarzeń z poprzednich tomów, tak aby czytelnik, nawet po dłuższej przerwie, mógł bez problemu wskoczyć z powrotem w akcję. Mead robi to doskonale. Mimo że ja czytam „Akademię Wampirów” praktycznie za jednym zamachem, nie sposób nie docenić tych subtelnych przypomnień. To ogromna wartość dodana – zwłaszcza dla tych, którzy musieli na kontynuację poczekać dłużej.
Mroczniej, pikantniej i... jeszcze bardziej emocjonalnie
„Pocałunek cienia” wyraźnie zmienia ton całej serii. Robi się mroczniej, bardziej intensywnie – i, co tu dużo mówić – bardziej pikantnie. A ja? Uwielbiam te zmiany! To właśnie dlatego trzeci tom stał się moim ulubionym. Ale z całą tą intensywnością przychodzi też większy ciężar emocjonalny. Historie tutaj opowiedziane bolą. Dotykają miejsc w sercu, które zwykle są dobrze ukryte.
Obserwowanie przemiany Rose to czysta przyjemność. Richelle Mead znakomicie oddaje jej dojrzewanie – od impulsywnej nastolatki do młodej kobiety, która musi zmierzyć się z konsekwencjami swoich czynów. Ta transformacja nie jest łatwa ani oczywista. Czasem lekkomyślność Rose balansuje na granicy obłędu, a świadomość tego, co się dzieje, tylko potęguje dramatyzm sytuacji.
Miłość, która pali jak ogień
A jeśli chodzi o wątek romantyczny... Rose i Dymitr? To istny dynamit. Ich relacja jest pełna napięcia, niedopowiedzeń i tego delikatnego przyciągania, które sprawia, że kibicujemy im z całego serca. Ich przeciwieństwa nie dzielą – one ich wzmacniają. A ja? Cała w emocjach, trzymam za nich kciuki od pierwszej strony do ostatniej.
Adrian – chaos w najlepszym wydaniu
Nie sposób nie wspomnieć o Adrianie. Z nonszalancją, luzem i ciętym językiem wnosi świeżość i całkiem sporo zamieszania w grupie bohaterów. Jego obecność to świetny ruch ze strony autorki – nie tylko nadaje dynamiki, ale też wzbogaca fabułę o nowe emocje i potencjalne konflikty.
Świat przedstawiony – kilka słów refleksji
Jeśli miałabym na coś ponarzekać, to tylko na zbyt lekkie zarysowanie świata przedstawionego. Przy obecnych standardach literatury fantastycznej – rozbudowane uniwersum, wielopoziomowe intrygi – „Akademia Wampirów” może wydawać się nieco prostsza. Gdyby seria powstała dziś, zapewne byłaby bardziej skondensowana – może trzy, a nie sześć tomów, oczywiście nie zmieniając fabuły, czy treści. Ale patrząc przez pryzmat czasu, w którym powstawała, i emocji, które we mnie wywołuje – nadal uważam ją za jedną z najlepszych serii młodzieżowych.
Czy powrót do serii jest dobrym pomysłem?
Kocham tę serię całym sercem – i chyba już zawsze będę ją kochać. Może to kwestia sentymentu, może to magia pierwszych literackich zachwytów. Ale jedno jest pewne: jeśli szukacie książki młodzieżowej z powolnie rozgrywającym się romansie, wampirach w tle i bohaterach, których nie da się nie lubić – Pocałunek cienia jest idealnym wyborem.
Są autorzy, od których inni mogliby się naprawdę wiele nauczyć – i Richelle Mead zdecydowanie do nich należy. Wiecie, czego najczęściej brakuje mi w seriach książkowych? Naturalnego przypominania wydarzeń z poprzednich tomów, tak aby czytelnik, nawet po dłuższej przerwie, mógł bez problemu wskoczyć z powrotem w akcję. Mead robi to doskonale. Mimo że ja czytam „Akademię...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezła seria i ten tom też nie zawiódł
Niezła seria i ten tom też nie zawiódł
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo część to lepsza. Wampiry ogarniają, jak zacząć być użyteczne. Rozwija się też wątek miłosny Rose. I ona sama. Nigdzie nie mogę znaleźć kolejnej części 🥺 Mam nadzieję, że będą dalsze wydania.
Co część to lepsza. Wampiry ogarniają, jak zacząć być użyteczne. Rozwija się też wątek miłosny Rose. I ona sama. Nigdzie nie mogę znaleźć kolejnej części 🥺 Mam nadzieję, że będą dalsze wydania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to