Niedaleko od jabłoni

235 str. 3 godz. 55 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-09-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-09-15
- Liczba stron:
- 235
- Czas czytania
- 3 godz. 55 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788396680976
Nieprzemyślany wygłup na uczelni zmienia życie nie tylko młodego Joachima, ale też paru innych osób. I jak w kalejdoskopie z rozrzuconych bezładnie kawałków układa się zupełnie nowy obraz. Nagłej odmianie ulega też los pewnego wykładowcy. Obaj zmuszeni są do zmiany priorytetów i postawienia wszystkiego na jedną kartę.
Wciągająca powieść obyczajowa podejmująca zawsze aktualny temat odwagi dokonywania wyborów w zgodzie ze sobą i otwartości na drugiego człowieka. Mówi nam: nie bójmy się ryzykować, życie ma nam do zaofiarowania wiele dobrego.
Dorota Szczurek "Sztukater"
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Niedaleko od jabłoni w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Niedaleko od jabłoni
Poznaj innych czytelników
42 użytkowników ma tytuł Niedaleko od jabłoni na półkach głównych- Przeczytane 24
- Chcę przeczytać 17
- Teraz czytam 1
- Posiadam 8
- E-book 3
- 2023 3
- Brak? 1
- Empik audio powieści 1
- 52 / 2023 1
- Literatura piękna 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Niedaleko od jabłoni
Niebanalna, intrygująca, wciągająca powieść obyczajowa. Ciekawy pomysł, dobrze napisana. Tajemnica z przeszłości komplikuje życie kilku osób.
Niebanalna, intrygująca, wciągająca powieść obyczajowa. Ciekawy pomysł, dobrze napisana. Tajemnica z przeszłości komplikuje życie kilku osób.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrystyna Śmigielska "Niedaleko od jabłoni "
Czy wiecie kim był niejaki Szczepszczurenko?
Czy ktoś o nim słyszał? A może lepiej nie posiadać takowej wiedzy?
Cała historia wzięła się z zielonej teczki. Tak, dobrze czytacie i co więcej, ta teczka to taka mitologiczna puszka Pandory. Otworzona raz, uwalnia informacje, które zmienią życie kilku osobą.
O czym jest ta historia?
Można powiedzieć, że o tym, iż czasem nie warto wybierać drogi na skróty. Bo tak właśnie uczynił jeden student. Przygotował pracę zaliczeniową, która wywołała aferę na Wydziale Humanistycznym jednego z Uniwersytetów.
Tak naprawdę, wykorzystał on pracę, którą znalazł w rodzinnym domu, schowaną w zielonej teczce.
Ten występek powinien zostać zakwalifikowany jako plagiat. Tylko problem stanowi brak właściciela owej teczki oraz sama postać Szepszczurenki.
Kim był Szepszczurenko? No właśnie, też do końca nie wiadomo, dlatego rozpoczęły się poszukiwania. Jakie będą jego wyniki, tego Wam nie powiem, ale zachęcam do przeczytania książki.
Książka porwała mnie juz od pierwszej strony. Taka niepozorna cienka książeczka, "ubrana" w szarości a skrywa w sobie wyśmienitą historię.
Świetna kreacja bohaterów.
Tę historię nazwałabym określeniem "chichot losu", albo "miecz przeznaczenia". Dlaczego? Ponieważ żeby odkryć rozwiązanie tej historii, należy cofnąć się w czasie o kilkanaście lat.
Głupi żart skrywany przez lata, nagle ujrzy światło dzienne przez wścibstwo i kombinatorstwo ,jednej nieświadomej niczego osoby. To dzialanie będzie miało wpływ na dalsze losy kilku bohaterów. Wiele tajemnic ujrzy nagle światło dzienne.
Nie da się oszukać losu. Jeśli komuś wydaje się że oszukał przeznaczenie i jego niewinny żart, lub niemądry występek ujdzie mu płazem, to się grubo myli. Los da o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie, zadziała z zaskoczenia. A cena jaką przyjdzie za to zapłacić, będzie bardzo wysoka.
Kochani polecam Wam serdecznie tę jakże ciekawą historię, którą naprawdę warto przeczytać.
Ja musiałam czytać ją na raty, gdyż gdy tylko spuściłam książkę z oczu, ona zniknęła. Znalazła się w rękach innego czytelnika, który był nią równie zaintrygowany, tak jak ja.
Także uprzedzam, póki nie przeczytacie, nie chwalcie się znajomym. I pamiętacie czytacie na własną odpowiedzialność 😊
Serdecznie dziękuję Autorce za ofiarowanie mi egzemplarza i możliwość przeczytania tej bardzo interesującej książki.
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Krystyny Śmigielskiej, ale na pewno nie ostatnie.
Krystyna Śmigielska "Niedaleko od jabłoni "
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy wiecie kim był niejaki Szczepszczurenko?
Czy ktoś o nim słyszał? A może lepiej nie posiadać takowej wiedzy?
Cała historia wzięła się z zielonej teczki. Tak, dobrze czytacie i co więcej, ta teczka to taka mitologiczna puszka Pandory. Otworzona raz, uwalnia informacje, które zmienią życie kilku osobą.
O czym jest ta...
Z biegiem lat coraz mniej z przeczytanych książek nas zaskakuje i porusza. Trafić na dobrą powieść to nie lada sztuka.
Tym bardziej z ogromną czułością pochylam się nad „Niedaleko od jabłoni” Krystyny Śmigielskiej – doskonałego studium relacji międzyludzkich zagubionych w czasie minionym.
Sama autorka jest zresztą gwarantem dobrej literatury; debiutowała już w 2006 roku opowiadaniem „Zbieracz grzechów”, a na swoim koncie ma liczne książki dla dzieci oraz młodzieży, jest animatorką kultury. Jest czułą, dobrą i ciepłą w kontaktach osobą, pisze tak jak prowadzi konwersację: pochylając się nad drugim człowiekiem z wielkim zainteresowaniem i łagodnością.
Fabuła książki osnuta jest wokół wydarzeń z przeszłości, które nagle, niczym kanałowe szczury, wychylają swoje pyszczki na powierzchnię, by przestraszać, zasmucać i burzyć zastany, miejski porządek.
Los sprawia, że kiedyś bliskie sobie osoby oddaliły się zapominając o swoim istnieniu. Niepokojąca uczelniana intryga przywołuje cienie z przeszłości i każe bohaterom na nowo stanąć twarzą do swojej przeszłości, tam szukając odpowiedzi.
Główny bohater, Karol Obrębski poznaje po latach swojego domniemanego syna, Joachima. To spotkanie jest trudne z dwóch względów: syn stoi za aferą uczelnianą, która może postawić pod znakiem zapytania dalszą karierę naukową Karola. Jednocześnie odzyskane dziecko jest czymś tak nieoczekiwanym i szokującym w życiu, że Karol musi na nowo ustawić w nim swoje priorytety, stawić czoła temu, z czym nie mierzył się latami i zdecydować, co tak naprawdę będzie motywem przewodnim jego losów. Żyjący jak singiel człowiek nagle zaprasza do swojego mieszkania młodzieńca, który wywraca jego dotychczasowe życie do góry nogami.
Oboje muszą na nowo znaleźć w swoich życiach miejsce dla drugiej osoby, zrozumieć wagę relacji rodzinnych, ale i wielkiej odpowiedzialności za popełnione błędy czy zaniechania.
Śmigielska pisze czule, ale bez zbytniego patosu; język jest momentami dobitny, ostry, dialogi tak obrazowe, że mamy wrażenie przebywania w jednym pokoju z bohaterami tej opowieści. Opowieści, która wbija się jak sztylet w nasze emocje, uczucia i nie pozwala szybko odłożyć tej książki na bok.
To szalenie wciągająca powieść obyczajowo-psychologiczna, stawiająca te najważniejsze w życiu pytania o wybory, o ludzi obecnych w naszym życiu, o wierność sobie i przekonaniom, wreszcie o ukrywanie prawdy i mierzenie się z nią.
Powieść odpowiada na chyba najtrudniejsze pytanie w dziejach ludzkości: czy mamy jakikolwiek wpływ na własne losy, a więc czy możemy wziąć na siebie winę i ponosić odpowiedzialność, czy też to co się dzieje w naszym życiu, jest wyłącznie dziełem przypadku…?”
„Przeznaczenie wie najlepiej i dlatego układając ludzkie losy, każdemu z nas przydziela odpowiednią działkę". RECENZJA JEST MOIM AUTORSKIM TEKSTEM. ZAKAZ KOPIOWANIA, POWIELANIA I WYKORZYSTYWANIA CAŁOŚCI LUB CZĘŚCI PUBLIKACJI, BEZ MOJEJ WCZEŚNIEJSZEJ ZGODY. WSZYSTKIE RECENZJE POCHODZĄ ZE STRONY, NA KTÓRĄ ZAPRASZAM: https://www.facebook.com/TatraLang/
Z biegiem lat coraz mniej z przeczytanych książek nas zaskakuje i porusza. Trafić na dobrą powieść to nie lada sztuka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym bardziej z ogromną czułością pochylam się nad „Niedaleko od jabłoni” Krystyny Śmigielskiej – doskonałego studium relacji międzyludzkich zagubionych w czasie minionym.
Sama autorka jest zresztą gwarantem dobrej literatury; debiutowała już w 2006 roku...
Znakomita powieść. Jest i sensacynie, atrakcyjne tło obyczajowe oraz wyraziste postaci. Wielkie brawa dla autorki i wydawnictwo Seqoja. Warto.
Znakomita powieść. Jest i sensacynie, atrakcyjne tło obyczajowe oraz wyraziste postaci. Wielkie brawa dla autorki i wydawnictwo Seqoja. Warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy wiecie, czym jest złośliwy chichot losu? A może doświadczyliście go na własnej skórze? Jeśli tak, z pewnością wiecie, jak okrutny bywa los, jakie niespodzianki nam szykuje, jak mali i bezbronni jesteśmy wobec niego, o przygotowaniu na to, co nadchodzi nawet nie mówiąc. Czasami pewne rzeczy po prostu muszą się wydarzyć, a wszystko co się dzieje, krok po kroku, nieuchronnie nas do zaplanowanego kresu prowadzi. A wówczas zwykle nasze życie wywraca się do góry nogami, niwecząc wszystkie nasze plany i wyciągając na światło dzienne wszystkie głęboko skrywane tajemnice.
Tak właśnie stało się w przypadku doktora, Karola Obrębskiego i Ewy Tychlickiej, dwójki osób, które połączyła wspólna przeszłość. Znali się z czasów studenckich, zostali parą, a później ona nagle odeszła ucinając kontakty. On został szanowanym doktorem, a choć wiedzie samotne życie i ta samotność mu doskwiera, nigdy nie myślał o związaniu się z inną. Nigdy też nie wpadł na to, jaki może być prawdziwy powód ucieczki Ewy od niego, ani dlaczego zabrała jego pracę, napisaną pod wpływem emocji i w ramach buntu. Pracę zamkniętą w zielonej teczce, której treść narobi wiele lat później prawdziwego zamieszania.
Joachim Tychlicki, młody gniewny student, wpada na błyskotliwy pomysł oddania w ramach zaliczenia pracy, której nie napisał. Znalazł ją w rzeczach pieczołowicie przechowywanych przez matkę, Ewę, żonę szanowanego lekarza. On sam czuje się nieco wyalienowany, ma wrażenie, że nie pasuje do idealnej rodziny, to siostry, a nie on, są jej integralną częścią. Mimo iż ojciec nie dał mu odczuć, że jest gorszy, że stał zawsze za nim murem i wyciągał z tarapatów, to Joachim ma przeczucie, że może on nie być jego biologicznym ojcem. Tym razem jednak, nawet mąż jego matki odmawia pomocy i odcina go od pieniędzy. Joachim przesadził, choć czuć w tym przewinieniu złośliwy chichot losu właśnie.
Słyszeliście kiedykolwiek o bardzie o nazwisku Szepszczurenko? Zapewne nie, bo tak naprawdę nikt o nim nie słyszał. To może oznaczać, że albo autor pracy o nim trafił na jakieś źródło informacji, nieznane profesorom, albo … poniosła go fantazja. Najgorsze jest to, że magister, czuwająca nad poczynaniami studentów, pochwaliła się już genialnym studentem asystentom innych wydziałów. To rzekome odkrycie cyklu esejów, analiza których wskazuje na istnienie wędrownego poety i barda, może wstrząsnąć środowiskiem naukowym. A już na pewno narobić problemów kadrze uczelni. Dlatego też decydują się usunąć Joachima ze studiów, stawiając go w dość problematycznej sytuacji. Mimo tego, zamiast skruchy chłopak prezentuje dość buńczuczną postawę. Szczególnie, kiedy odkrywa, że jeden z profesorów, może być jego ojcem i … autorem kontrowersyjnej pracy.
Relacja pomiędzy Joachimem a doktorem Karolem Obrębskim rodzi się w bólu, szczególnie, że żaden z mężczyzn tak naprawdę nie wie, co takiego wydarzyło się przed laty i dla czego matka Joachima podjęła taką decyzję. Jak zakończy się ta frapująca historia? Przekonamy się dzięki lekturze książki pt. „Niedaleko od jabłoni”, autorstwa Krystyny Śmigielskiej. Nieoczywista powieść, złożona mimo swojej prostej fabuły, przyciągnie do lektury wymagających czytelników, oczekujących czegoś więcej niż wartka akcja. Tu cała historia rozgrywa się tak naprawdę pomiędzy kilkoma tylko bohaterami, uwikłanymi – z różnych przyczyn – w skomplikowane relacje. Jak to w życiu bywa, nic nie jest czarno-białe, nic nie jest proste, a bohaterowie nie tylko stoją przed trudnymi wyborami, ale i są zmuszeni skonfrontować się w własną przeszłością i … z własnymi błędami. I wówczas okazuje się, że za wszystkie błędy prędzej czy później przyjdzie nam zapłacić, że nasza sprawczość jest tylko złudzeniem, a za plecami wciąż rozlega się złośliwy chichot losu…
Czy wiecie, czym jest złośliwy chichot losu? A może doświadczyliście go na własnej skórze? Jeśli tak, z pewnością wiecie, jak okrutny bywa los, jakie niespodzianki nam szykuje, jak mali i bezbronni jesteśmy wobec niego, o przygotowaniu na to, co nadchodzi nawet nie mówiąc. Czasami pewne rzeczy po prostu muszą się wydarzyć, a wszystko co się dzieje, krok po kroku,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nieprzemyślany wygłup na uczelni zmienia nie tylko życie młodego Joachima,ale również paru innych osób.... Nagłej odmianie ulega też los pewnego wykładowcy. Obaj zmuszeni są do zmiany priorytetów i postawienia wszystkiego na jedną kartę."
🧑🎓🧑🏫🧑🎓🧑🏫🧑🎓🧑🏫🧑🎓🧑🏫🧑🎓🧑🏫🧑🎓
Szepszczurenka znacie jegomośca? Nie? Nie musicie się martwic bowiem nikt nic o tym człowieku nie wie ,ale właśnie od niego zaczyna się historia głównych bohaterów.
Skryty,nieco wycofony profesor ,który nie potrafi nawiązać relacji z kobietami. Kochał raz i w pamięci przechowywał uczucie ponad dwadzieścia lat.
Joachim młody energiczny dwudziestoletni chłopak który swoimi krnąbrnymi poczynaniami zaczynał wiele uczelni,niestety żadnej nie kończył.
Ewa mama Joachima zmuszona do zmierzenia się decyzja która podjęła lata temu.
Szepszczurenko a tak dokładniej mówiąc bohater pracy studenckiej mającej na celu kompromitację pewnego profesora jako plagiat trafia na uczelnię, wywołując niemałe zamieszanie . W czasie gdy pracownicy poszukują jakichkolwiek informacji o nim ,w monotonnym życiu jednego z profesorów rozpętuje się huragan wspomnień ,bowiem praca która stała się przyczyną zamieszania została napisana właśnie przez niego ponad dwadzieścia lat temu...
Domyślacie się już co z tego wszystkiego wynikło? Nie, to nie szkodzi bo odpowiedź na te pytanie znajdziecie właśnie w tej książce!
Książka potrafi zaciekawić ,rozbawić i niekiedy odrobinę zasmucić ,takie to życiowe czyż nie?
Odwaga,wybory które dokonujemy i jej konsekwencje,oraz relacje ludzkie ujęte w bardzo "przyjemną" powieść obyczajowa była dla mnie świetna lektura,która bardzo Wam polecam!
"Nieprzemyślany wygłup na uczelni zmienia nie tylko życie młodego Joachima,ale również paru innych osób.... Nagłej odmianie ulega też los pewnego wykładowcy. Obaj zmuszeni są do zmiany priorytetów i postawienia wszystkiego na jedną kartę."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🧑🎓🧑🏫🧑🎓🧑🏫🧑🎓🧑🏫🧑🎓🧑🏫🧑🎓🧑🏫🧑🎓
Szepszczurenka znacie jegomośca? Nie? Nie musicie się martwic bowiem nikt nic o tym człowieku nie...
Kilka lat temu zaczęła się moja przygoda z piórem Krystyny Śmigielskiej i od tego czasu z chęcią sięgam po każdą kolejną powieść autorki. Tym razem miałam okazję przeczytać jej najnowszą powieść, która ukazała się po czteroletniej przerwie. I kolejny raz się nie zawiodłam.
Moje odczucia po skończonej lekturze były bliskiej tym, jakie mi towarzyszyły po przeczytaniu Pokurcza. Przyznam jednak, że tym razem ta osobliwość historii nie była tak soczyście osobliwa, jak w przypadku powieści z 2019 roku. Niemniej Niedaleko od jabłoni wzbudził we mnie wiele emocji, czasem sprzecznych, ale byłam ciekawa każdej kolejnej następującej po sobie strony i tego, co tak właściwie się wydarzy i jaki będzie finał tej historii.
Początkowo jednak miałam trudności z wgryzieniem się w fabułę. Z jednej strony czułam się zaintrygowana, bo autorka niewiele zdradzała, za to zbudowała wokół wstępu taki płaszczyk tajemnicy, który przyjemnie łechtał moją chęć odkrycia tego, co się pod nim skrywało. I tak dawkowałam sobie tę historię przez trzy dni, by objąć umysłem pomysł, jaki Krystyna Śmigielska miała na tę historię.
Autorka niejako zatoczyła w tej powieści koło, wszystko bowiem ma w niej spore znaczenie. Przeszłość bohaterów, ich teraźniejszość i przyszłość, która strona po stronie malowała się w przeróżnych barwach. Krystyna Śmigielska pokazała, że każda decyzja, każda podjęta przez nas akcja, niesie za sobą konsekwencje. Czasem są one błahe, innym razem – znacznie częstszym – potrafią wpłynąć nie tylko na życie podejmującego ją, ale też innych w jego otoczeniu. A czasem te kręgi, jakie roztaczają owe konsekwencje, bywają dalekosiężne.
W Niedaleko od jabłoni autorka pokazuje też, że to, co na pierwszy rzut oka może wydawać się karą, czy też mało przyjemną konsekwencją podjętych działań, może mieć, w dalszej perspektywie, pozytywny wydźwięk i przynieść więcej korzyści niż można było przypuszczać w chwili, gdy życie wywróciło nam się do góry nogami. Czasem po prostu trzeba rzucić się na głęboką wodę, by nauczyć się pływać...
W tej historii równie ważni są bohaterowie, bo bez nich przecież nie byłaby ona taka, jaka jest. Krystyna Śmigielska kolejny raz stworzyła postaci, które w pełni portretują współczesnych ludzi. Mają oni bowiem i wady i zalety. Popełniają błędy, jak my wszyscy i mierzą się z konsekwencjami swoich działań. Ponoszą kary za swoje przewiny albo dźwigają ciężar niezrozumienia, jaki napotkali lata wcześniej i dopiero konfrontacja z przeszłością pozwala im ruszyć naprzód. Myślę, że wielu z nas odnajdzie w tej historii samych siebie albo ludzi, którzy są częścią ich życia i być może lektura tej książki będzie punktem zwrotnym w ich życiu.
Niedaleko od jabłoni nie jest lekturą łatwą i przyjemną, dostarczającą czystej niczym niezmąconej rozrywki. Jest lekturą zmuszającą do refleksji, do zastanowienia się nad tym, jakie decyzje my podejmujemy i jakie konsekwencje one przyniosły albo mogą przynieść. To powieść dla tych z Was, którzy lubią nietuzinkowe i wymagające historie. Jednak to, czego możecie być pewni – nie będziecie się nudzić, a czas z Niedaleko od jabłoni będzie dla Was satysfakcjonujący. Polecam.
Kilka lat temu zaczęła się moja przygoda z piórem Krystyny Śmigielskiej i od tego czasu z chęcią sięgam po każdą kolejną powieść autorki. Tym razem miałam okazję przeczytać jej najnowszą powieść, która ukazała się po czteroletniej przerwie. I kolejny raz się nie zawiodłam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje odczucia po skończonej lekturze były bliskiej tym, jakie mi towarzyszyły po przeczytaniu...
Moja pierwsza myśl po przeczytaniu tej książki była taka, że cieszy mnie fakt, że wśród naszych rodzimych autorek/autorów są takie osoby, które nie idą za trendami mody, tylko piszą książki niestandardowe, zmuszające czytelnika do refleksji.
Długo zastanawiałam się co napisać o tej lekturze, której fabuła pełna jest niedopowiedzeń, tajemnic czy zagadkowych zdarzeń z przeszłości, które miały mocny wpływ na przyszłość głównych bohaterów.
Autorka przedstawia różne sytuacje rodzinne i społeczne, niby takie jakich możemy zauważyć wiele, ale nawet wiedząc o ich istnieniu udajemy, że ich nie dostrzegamy.
Kilka dość wyrazistych postaci to z jednej strony osoby szare, ginące w tłumie, a z drugiej prawdziwi bohaterowie, o których chce się czytać i którzy w większym lub mniejszym stopniu zapadają w pamięć czytelnika.
Głównym wątkiem powieści jest odnalezione rodzicielstwo przy którym nasuwa się pytanie, czym tak naprawdę kierowała się matka Joachima, że nie poinformowała jego ojca o istnieniu syna. Czy była to rozpacz po tym jak uznała, że jest z nią nieszczery? Czy było to emocjonalne i fizyczne upokorzenie jej? Czy było to zniszczenie uczucia spowodowane bezmyślnością zachowania tej drugiej osoby?
Wszystko zaczyna się od złożenia przez studenta pierwszego roku jakiejś pracy, która była niewiadomego pochodzenia i o której tak naprawdę niewiele z fabuły się dowiadujemy. A szkoda. Myślę, że rozwinięcie tego wątku i wyjaśnienie czytelnikom czym ta praca tak zbulwersowała środowisko akademickie, że student i profesor musieli opuścić mury uczelni, pomogłoby wiele zrozumieć przeciętnej czytelniczce takiej jak ja. No cóż, nie należę do tego grona, które potrafi dokładnie czytać między wierszami czy też domyślać się czegoś o czym nie mam zielonego pojęcia i temat owej pracy nurtował mnie do końca powieści.
Moim zdaniem autorka postanowiła wybudować mur niedopowiedzenia i zapewne zrobiła to w konkretnym celu. A może po prostu zabrakło jej pomysłu na rozwinięcie tego wątku.
Na uwagę natomiast zasługują ciekawie przedstawione wątki odnoszące się do relacji między synem a biologicznym ojcem przypadkowo odnalezionym po dwudziestu latach i kontakt między synem a ojczymem, który był z chłopcem od chwili, kiedy ten znajdował się jeszcze w łonie matki.
Myślę, że chłopak miał w życiu wiele szczęścia, bo trafili mu się dwaj mężczyźni, którzy nie rywalizowali o uczucia syna, sami dając mu nie tylko wsparcie materialne, ale potrafiący traktować go z szacunkiem, w którym miłość jest podstawą.
Mamy w tej powieści również ciekawie przedstawiony wątek pseudo macierzyństwa, w którym dużą rolę odgrywa traktowanie lalki o wyglądzie niemowlęcia jak żywego dziecka. Intrygująco pokazana więź między człowiekiem a lalką (chociaż nie wiem, czy można to nazwać więzią) może okazać się dla wielu złudną. Czytając tę książkę cały czas zastanawiałam się nad tym, na ile ta więź była zbliżona do prawdziwej, czysto emocjonalnej, a na ile była potrzebą materialną nie zbędną do robienia czegoś czym zajmowała się Filipa.
Jeden z głównych bohaterów szczególnie mnie zaintrygował. Młody mężczyzna, niezwykle mądry i przebiegły, który odważnie krocząc przez życie potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji.
Związek dwójki młodych ludzi, których najpierw połączyły ciekawość i przyjaźń, to związek nieco nietypowy dla młodego pokolenia, ale jednocześnie tak realny, że zagłębiając się w fragmenty odnoszące się właśnie to tego związku, mocno tym młodym kibicowałam.
Moim zdaniem nie jest to książka lekka, łatwa i przyjemna, chociaż muszę przyznać, że styl jakim pisze Krystyna Śmigielska jest ładny i przyjemny. Ale wplecione w fabułę wątki nie do końca są lekkie i przyjemne.
Autorka porusza w swojej powieści również wiele spraw trudnych zarówno pod względem emocjonalnym jak i społecznym. Czytając tę książkę w pewnym momencie zaczynamy zastanawiać się nad tym, ile rzeczy w naszym życiu to dzieła przypadku, a ile jest wypracowanych przez nas, zwykłych ludzi, którzy czasami ulegając różnego rodzaju pokusom niszczą to co mogłoby im pozwolić na stabilne, spokojne życie.
Okładka jest nietypowa, myślę, że nie przyciągnie wielu czytelniczych oczu, ale wielu z nas wie, że w książce ważniejsze od okładki jest wnętrze książki i tekst jaki za nią znajdziemy. Myślę, że wiele osób sięgając po tę książkę ze zwykłej ciekawości z przyjemnością zgłębi się w jej fabule.
Moja pierwsza myśl po przeczytaniu tej książki była taka, że cieszy mnie fakt, że wśród naszych rodzimych autorek/autorów są takie osoby, które nie idą za trendami mody, tylko piszą książki niestandardowe, zmuszające czytelnika do refleksji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo zastanawiałam się co napisać o tej lekturze, której fabuła pełna jest niedopowiedzeń, tajemnic czy zagadkowych zdarzeń z...
Z prozą Krystyny Śmigielskiej za sprawą "Niedaleko od jabłoni" zetknąłem się po raz pierwszy, zamierzając początkowo tylko wstępnie zapoznać się z jej treścią. I to był błąd. Należało po prostu rzetelnie do lektury się przymierzyć. I się koniec końców przymierzyłem, a w zasadzie samo się stało. Ta powieść wciągnęła mnie w swą treść i klimat od pierwszych stron. Umie autorka poprowadzić narrację w ten sposób, by czytelnik zarwał noc, nie mogąc oderwać się od lektury. Przede wszystkim urzekło mnie lekkie pióro pani Śmigielskiej, a co za tym idzie, swoboda operowania przejrzystością słowa. Brawo. No i znakomicie sportretowani bohaterowie - Karol, Ewa, Filipa, Kacper..., ale przede wszystkim sprawca wielu zamieszań w tej opowieści, Joachim Tychlicki. Nie przypominam sobie, bym w ostatnich miesiącach, może nawet latach, zetknął się w dziele prozatorskim z tak skonstruowanym pod względem psychologicznym młodzieńcem. Autorka Joachima wyposażyła moim zdaniem w to wszystko, czym reprezentant młodego pokolenia cechować się powinien. Joachim jest więc kumulacja tego wszystkiego, co dziś w młodzieży nas oburza, zachwyca i budzi zazdrość zarazem. Nie mam zamiaru streszczać powieści, a jedynie zalecić konieczne zapoznanie się z jej treścią. Bo naprawdę warto. "Niedaleko od jabłoni" to naprawdę znakomity kęs doznań emocjonalnych wypuszczony z wydawnictwa SEQOJA.
Z prozą Krystyny Śmigielskiej za sprawą "Niedaleko od jabłoni" zetknąłem się po raz pierwszy, zamierzając początkowo tylko wstępnie zapoznać się z jej treścią. I to był błąd. Należało po prostu rzetelnie do lektury się przymierzyć. I się koniec końców przymierzyłem, a w zasadzie samo się stało. Ta powieść wciągnęła mnie w swą treść i klimat od pierwszych stron. Umie autorka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Niedaleko od jabłoni" Krystyny Śmigielskiej to rewelacyjna powieść obyczajowa. Ciekawa fabuła. Chwilami zabawna. Charakterystyczni bohaterowie. Oryginalni, ale nie sposób ich nie polubić. Autorka imponuje błyskotliwością narracji. Czytanie książki "Niedaleko od jabłoni" to prawdziwa przyjemność. Krystyna Śmigielska urzeka piórem. GORĄCO POLECAM!
"Niedaleko od jabłoni" Krystyny Śmigielskiej to rewelacyjna powieść obyczajowa. Ciekawa fabuła. Chwilami zabawna. Charakterystyczni bohaterowie. Oryginalni, ale nie sposób ich nie polubić. Autorka imponuje błyskotliwością narracji. Czytanie książki "Niedaleko od jabłoni" to prawdziwa przyjemność. Krystyna Śmigielska urzeka piórem. GORĄCO POLECAM!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to