Cztery Królestwa. Początek

Okładka książki Cztery Królestwa. Początek autora Katarzyna Pająk-Zjawińska, 9788383135694
Okładka książki Cztery Królestwa. Początek
Katarzyna Pająk-Zjawińska Wydawnictwo: Novae Res literatura dziecięca
114 str. 1 godz. 54 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2023-08-09
Data 1. wyd. pol.:
2023-08-09
Liczba stron:
114
Czas czytania
1 godz. 54 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383135694
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Cztery Królestwa. Początek w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Cztery Królestwa. Początek

Średnia ocen
6,4 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Cztery Królestwa. Początek

avatar
691
689

Na półkach:

"Cztery Królestwa: Początek" Katarzyny Pająk Zjawińskiej próbuje wprowadzić czytelników w magiczny świat, zaczynając od obiecującego pomysłu drzew owocowych noszących imiona, ale niestety, w rezultacie przynosi rozczarowującą narrację. Książka zawiodła moje oczekiwania na wielu płaszczyznach. Przeczytałam ją córce przyjaciółki i nie była zachwycona. Może gdybyśmy znały dalszą część, która wyszła wcześniej, byłoby inaczej, ale tak nie mogę jej polecić z czystym sumieniem.

Pierwszym problemem jest płaskość postaci. Główni bohaterowie – wnuk najlepszej ogrodniczki i dziewczynka o imieniu Grusza – nie zdobywają sympatii czytelnika i pozostają jedynie symbolicznymi postaciami w narracji. Brakuje im motywacji, ambicji i uczuć, które by mogły czytelnika zaciekawić. Staruszka, która nagle wskazuje na Gruszę jako wyjątkową postać, nie jest dostatecznie uzasadniona, co sprawia, że cały wątek staje się niewiarygodny i trudny do zaakceptowania. W dodatku każda krótka historia jest o czym innym, gubiłyśmy się w ilości bohaterów i komentarzach, że wszystko o ich dzieciach wiemy z poprzedniej książki. Otóż właśnie niekoniecznie... Trzech braci, tu miłość starego króla, w dodatku autokomentarze autorki pod koniec, że to osobiste przemyślenia, jakoś tak nie przypadły nam do gustu.

Dodatkowo, konstrukcja świata jest mało przemyślana. Pojęcie drzew owocowych z osobnymi imionami, które są związane z narodzinami dzieci, jest intrygujące, ale niestety nie jest rozwinięte w sposób satysfakcjonujący. Wszechobecna magia i tajemnicze elementy pozostają niewyjaśnione i chaotyczne, przyczyniając się do poczucia dezorientacji czytelnika. Nie został on pociągnięty. Klementynka znika, a co ich ludem...?

Styl narracji również pozostawia wiele do życzenia. Autorka stara się być poetycka, co czasem przeszkadza w płynności czytania. Przesadzone opisy i próby tworzenia magicznego nastroju zamiast wciągnąć czytelnika, prowadzą do irytacji i nudzenia się.

Niestety, "Cztery Królestwa: Początek" nie spełnia oczekiwań, które wywołuje intrygujący opis wydawcy. Nudzi zarówno w kreacji postaci, jak i w rozwinięciu świata oraz stylu narracji. Zamiast wciągającej opowieści, czytelnik otrzymuje płaską i niesatysfakcjonującą historię, która niestety nie przynosi żadnej satysfakcji czytelniczej. Nie lubię pisać takich recenzji, ale obie byłyśmy mocno rozczarowane. Na plus oceniam ilustracje i drzewko rodzin na końcu, ale historia mnie nie wciągnęła. Może chodzi o współczesną baśń, która bazuje na tradycji? Niestety, nie jestem przekonana do tej historii.

"Cztery Królestwa: Początek" Katarzyny Pająk Zjawińskiej próbuje wprowadzić czytelników w magiczny świat, zaczynając od obiecującego pomysłu drzew owocowych noszących imiona, ale niestety, w rezultacie przynosi rozczarowującą narrację. Książka zawiodła moje oczekiwania na wielu płaszczyznach. Przeczytałam ją córce przyjaciółki i nie była zachwycona. Może gdybyśmy znały...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1190
1178

Na półkach:

„Cztery królestwa. Początek” Katarzyny Pająk – Zjawińska to pozycja, która zaintrygowała mnie swoim opisem. Sięgając po ten tytuł, można spodziewać się dosłownie wszystkiego. Ja zawsze uwielbiałam sięgać po książki dla dzieci, tej miłości nauczyła mnie moja mama, która każdego dnia, z wielką przyjemnością czytała mi i mojej siostrze przed snem. Książek dziecięcych nigdy tak naprawdę nie zaprzestałam czytać, a gdy na świecie pojawiły się moje ukochane dzieciaki, wiedziałam, że w nich również chcę zaszczepić miłość do codziennego czytania. Tak właśnie wspólnie, każdego dnia czytamy przed snem. Jest to wyjątkowy, nasz czas, który umacnia nasze relacje i sprawia nam dużo przyjemności. Dlatego teraz powróciłam do czytania dziecięcej literatury ze zdwojoną siłą i bardzo mi się to podoba!
Autorka zabiera nas na w krainę, gdzie na czterech wzgórzach rosną wszelakie gatunki drzewek owocowych. A te cztery światy wzgórz, w pewien sposób połączyła jedna niezwykle wyjątkowa Grusza, bowiem na wzgórzach owocowe drzewka i ich nazwy symbolizowały urodziny jednego członka ludu. Każdy nowo narodzony otrzymywał imię, jak owocowe drzewo, z jednym jednak wyjątkiem dziewczynki, która nosiła imię Śmigówka. Jej prababcia zawsze tłumaczyła, że musi poczekać, aż urodzi się dziewczynka, która będzie godna tego, aby przyjąć imię Grusza! Wtedy wreszcie będzie można posadzić owocowe drzewko, które będzie ją symbolizowało! Tak właśnie powstała Grusza, która zapoczątkowała życie czterech królestw, nadając im sens istnienia.
To właśnie dzięki niej mamy możliwość poznania tych wspaniałych przygód i niezwykłych emocji, których w książce zdecydowanie nie brakuje! Co w tej książce jest piękne, to uczuć i emocji nie brakuje, ale autorka nie skupiła się wyłącznie na tych dobrych emocjach i uczuciach. One oczywiście występują, niemniej jednak przeplatane są z negatywnymi, jak chociażby złość, zazdrość, czy zdrada!
Autorka w książce kilkukrotnie nawiązuje do wydarzeń z poprzedniej książki, której niestety my na razie nie mieliśmy okazji czytać, co nieco utrudniało nam odnalezienie się chwilowe w sytuacji, aczkolwiek nie jest niemożliwe czytanie tej części bez znajomości tej poprzedniej.
Książka podzielona została na króciutkie rozdziały, które czyta się błyskawiczne, a całość ubarwiona została wspaniałymi ilustracjami, które cieszą oko czytelnika i choć nie ukrywam, że jest ich nieco mało, bo sama chętnie podziwiałabym je znacznie częściej, to i tak mnie, zachwyciły. Bardzo dużym plusem książki jest również zawarte w niej, na końcu, drzewo genealogiczne, które zdecydowanie ułatwia czytelnikowi, a już szczególnie dzieciom, odnalezienie się i zrozumienie, genealogii wszystkich poznanych w książce bohaterów.
Myślę, że, mimo iż bardzo krótka, to jednak niezwykle wartościowa i potrzebna książeczka, która spodoba się dzieciom, ale także i dorosłym. Najmłodsze dzieciaki z pewnością będą zadawały wiele pytań, tak przynajmniej działo się w naszym przypadku. Podczas czytania książeczki co chwilę padały kolejne pytania i prośby o wyjaśnienie. Niemniej jednak myślę, że warto uzbroić się w cierpliwość i do skutku wszystko dziecko wyjaśniać, bo przecież kiedy jak nie teraz i od kogo, jak nie od rodziców, mają one pozyskiwać wiedzę! Po cichu oczywiście liczę, że być może autorka pokusi się o możliwość napisania kolejnych części, które z pewnością byśmy, z wielką przyjemnością, również przeczytali! Wszystko na to wskazuje, bo nie można zostawić czytelników, szczególnie tych młodych z takim niedosytem!

„Cztery królestwa. Początek” Katarzyny Pająk – Zjawińska to pozycja, która zaintrygowała mnie swoim opisem. Sięgając po ten tytuł, można spodziewać się dosłownie wszystkiego. Ja zawsze uwielbiałam sięgać po książki dla dzieci, tej miłości nauczyła mnie moja mama, która każdego dnia, z wielką przyjemnością czytała mi i mojej siostrze przed snem. Książek dziecięcych nigdy tak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
50
50

Na półkach:

Niezwykła historia czterech królestw. Wszystkie je, łączy wyjątkowa Grusza. To od niej zaczęła się ich historia. Kolejni potomkowie poznają czym jest przyjaźń, miłość oraz wędrówka w poszukiwaniu własnego miejsca na świecie i lepszego jutra.

Historia czterech królestw, podzielona jest na krótkie rozdziały. Moim zdaniem, nieco zbyt krótkie. Uważam, że mogły być nieco bardziej rozwinięte. Opowieści nie zdążyły nas dobrze wciągnąć, a już się kończyły. Chociaż sama przeczytałam całą książkę przy jednym podejściu, dziecko nie było zainteresowane. Rozdziały nie są długie, dzięki czemu strony szybko ubywały.

Sporym plusem są piękne ilustracje. Niestety jest ich mało, ale bardzo wzbogacają książkę. Dodatkowym atutem jest również drzewko, znajdujące się na samym końcu, które pomaga odnaleźć się w genealogii bohaterów opowiadania.

Niepotrzebnymi dla mnie wtrąceniami, były wzmianki o innej części tej historii, którą, według autorki, możemy już znać. My niestety my jej nie znamy, więc było nam trudno odnieść się do niej. Dodatkowo wtrącenia, dotyczące innej książki powodowały nie małe zamieszanie, przez co gubuliśmy się nieco w opowieści, którą właśnie czytaliśmy. Wymagało to od nas skupienia, co nie udawało się dziecku, które miało problem, że zrozumieniem i zainteresowaniem się opowieścią. Może, gdybyśmy byli już po lekturze, o której wspomina autorka, odbiór byłby dużo prostszy. Mimo to, uważam te wzmianki, za niepotrzebne.
Sama chwilami musiałam robić sobie przerwy, żeby zastanowić się nad przeczytanym fragnemtem a nawet cofnąć się o kilka zdań.

Podsumowując, dużym plusem są ilustracje i drzewko oraz przepiękna, moim zdaniem, okładka. Opis również bardzo zachęcający. Niestety treść bardzo mnie rozczarowała. Gubiłam się w niej i nie zainteresowała dziecka. Bohaterowie za słabo opisania, brakuje im zdecydowanie więcej emocji. Nie wydają się w ogóle realni, ciężko się z którykolwiek utożsamić.
Historia dla dzieci, w której brakuje mi wyraźnego przesłania, morału.

Na pewno nie jest to książka dla małych dzieci.
Historia, która ma duży potencjał i można było stworzyć z niej wielkie, magiczne dzieło. Niestety, nas nie porwała.

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Niezwykła historia czterech królestw. Wszystkie je, łączy wyjątkowa Grusza. To od niej zaczęła się ich historia. Kolejni potomkowie poznają czym jest przyjaźń, miłość oraz wędrówka w poszukiwaniu własnego miejsca na świecie i lepszego jutra.

Historia czterech królestw, podzielona jest na krótkie rozdziały. Moim zdaniem, nieco zbyt krótkie. Uważam, że mogły być nieco...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

10 użytkowników ma tytuł Cztery Królestwa. Początek na półkach głównych
  • 9
  • 1
5 użytkowników ma tytuł Cztery Królestwa. Początek na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Baśnie czterech królestw Katarzyna Pająk-Zjawińska, Miłka Zjawińska
Ocena 7,6
Baśnie czterech królestw Katarzyna Pająk-Zjawińska, Miłka Zjawińska

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Cztery Królestwa. Początek

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Cztery Królestwa. Początek