Kobieta zza ściany

Okładka książki Kobieta zza ściany autora Kuniko Mukōda, 9788366627215
Okładka książki Kobieta zza ściany
Kuniko Mukōda Wydawnictwo: Kirin literatura piękna
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Tonari no onna
Data wydania:
2023-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2023-01-01
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366627215
Tłumacz:
Mateusz Gwóźdź
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kobieta zza ściany w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kobieta zza ściany

Średnia ocen
7,4 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kobieta zza ściany

avatar
387
260

Na półkach: , , , ,

Kobieta zza ściany to antologia pięciu opowiadań Koniko Mukody.

To nie są historie z gatunku epickich - ot, po prostu obrazki z życia wzięte, oplecione wokół codzienności, zwyczajności. Nikt tutaj nie zdobywa Marsa ani nawet Ziemi. Bohaterki - bo cztery z tekstów są napisane z perspektywy kobiecej, która zdaje się dominować w całym zbiorku, nawet w jego "męskiej" części - to kobiety do bólu przeciętne, a ośmielam się użyć owego słowa (którego nie cierpię używać w kontekście niewiast!) wyłącznie dlatego, że autorka chciała je takimi uczynić. Przeciętne bo: ani szczególnie atrakcyjne fizycznie, ani wyjątkowo uzdolnione, czasami leniwe, czasami kłamliwe, nieustannie szukające jakiejś ścieżki na skróty - ot, osoby z tła, mało znaczące, nijakie. Wiodą życie szare, zwykle także samotne.

Samotność jest, notabene, częstym wątkiem w literaturze japońskiej, tak jakby szeroko rozumiana alienacja była wpisana na stałe w przywilej funkcjonowania w Kraju Kwitnącej Wiśni. Mukoda czyni samotnymi swoich bohaterów nawet jeśli ci funkcjonują w faktycznych relacjach z innymi ludźmi: czy to w małżeństwie, czy po prostu w rodzinie. Zwykle też jej bohaterki (i bohater) funkcjonują obok innych ludzi, niemal nigdy pośród. Relacje damsko-męskie są w tych warunkach zawsze jakąś formą niewygodnego do końca układu, sklejonym na ślinę kompromisem wynikającym z potrzeby posiadania kogoś, kogokolwiek.

Teksty Mukody są bardzo japońskie - zarówno w formie, która jest szalenie prosta, surowa, ekonomiczna, jak i na poziomie treści. Aczkolwiek, w kwestii owej "japońskości" -Kobieta zza ściany jest pozbawiona dwóch klasycznych dla tej literatury płaszczyzn: obserwacji przyrodniczych, które zwykle są bardzo ciasno wplatane w narrację, oraz skupienia na kolorach, zapachach i smakach. Może ma to służyć dodatkowemu podkreśleniu nijakości naszych bohaterek? Tak jakby na ich poziomie nie było miejsca na zachwycanie się nad bogatym smakiem potrawy czy finezyjnym kształtem chmur.

O ile pod pewnymi względami opowiedziane tutaj historie są uniwersalne, to jednak nad bohaterkami ciąży piętno życia w szczególnej i niepowtarzalnej kulturze japońskiej, ze wszelkimi jej uwarunkowaniami i wiążącymi się z tym trudnościami. Nie ma tutaj mowy o zaletach, ale przecież nieprzypadkowo autorka przygląda się kobietom, które sama określa mianem nieatrakcyjnych: w kraju, w którym fanatycznie czci się dość wysublimowany ideał kobiecości, którego niezbywalnym rdzeniem jest właśnie uroda.

Mężczyźni widziani oczami Mukody nie mają wcale lepiej - ci, których widzimy sami funkcjonują poza głównym nurtem społeczeństwa. Zmagają się z problemami zawodowymi - a jeszcze częściej z brakiem pracy lub pracą na najniższych szczeblach drabiny. Ciekawostką może być motyw, który Mukoda powtórzyła: ojca i głowy rodziny, który po prostu któregoś dnia nie wraca do domu, po kryjomu wybierając życie z młodszą (to tutaj reguła) kochanką. Nawet ten wątek jest - jakżeby inaczej! - bardzo japoński w smaku: te "drugie" związki miast zmysłowości i czystej radości ostatecznie okazują się po prostu odwróconymi relacjami rodzicielskimi, w których młoda kochanka przejmuje opiekę i odpowiedzialność nad starszym mężczyzną. Jeśli był pomiędzy nimi szał uniesień, to został pominięty milczeniem jako były i zapomniany.

Osobną konstatacją wydaje się być, że bohaterki tutejszych tekstów umykają prostej definicji siły i słabości. Dzisiaj trudno jest nie czytać takich rzeczy bez feministycznej perspektywy - pomijając już to, czy się z nią zgadzamy czy nie. Opowiadania Mukody udowadniają zaś czemu Japonia nie jest w stanie zanurzyć się w pełni w nurcie globalnych tendencji - kobiety przedstawione przez autorkę po prostu nie są ani silne, ani słabe. Bywają upokarzane, bywają pokonywane, ale przecież znajdują w sobie moc by iść do przodu, by czasami godzić się z ustępstwami, a czasami nie. W ten lub inny sposób znajdują się w miejscu, w które rzuca je los. Potrafią przejąć odpowiedzialność za innych, potrafią przewodzić i poświęcać się, ale potrafią też ustępować i kryć się w cieniu, po cichu rezygnując z własnych potrzeb. Nie ma tutaj prostej dychotomii siła / słabość czy też dobro / zło - aczkolwiek widać, mimo wszystko, że w Kraju Kwitnącej Wiśni płeć piękna (zwłaszcza jeśli akurat nie jest rzeczywiście piękna) ma trochę pod górkę…

Chyba najbardziej przypadło mi do gustu opowiadanie otwierające antologię (tytułowe). Jest to zarazem ten z tekstów, w których bohaterka gotowa jest najbardziej zaryzykować aby zdobyć to czego pragnie. Nawet jeśli zamierza to zdobyć tylko na chwilę. Końcówka jest nieco przewrotna, kuriozalnie europejska - jeśli tak to można określić.

Doceniłem także, cokolwiek przewrotne, opowiadanie trzecie - Pokój z łupiny orzecha. Jego końcówka od nowa definiuje odbiór całości i w sprytny sposób ujawnia, że role, które pełnimy nie są wykute w kamieniu. Ale także pokazuje, że niektóre zjawiska dzieją się pod powierzchnią tego co widzimy.

Ogólnie: zbiorek dobry, aczkolwiek warto podkreślić, że są to teksty bardzo, bardzo spokojne. Dzieje się tutaj dość niewiele, język jest prosty a i bohaterowie trudni do polubienia. Kobieta zza ściany to poniekąd przygoda z wojeuryzmem: podglądamy tutaj szarą codzienność i zwykłych ludzi. Nie jest to top tier jeśli chodzi zarówno o szeroko rozumianą literaturę piękną z Japonii, jak i nawet opowiadania stamtąd. Waham się pomiędzy 6 a 7, jednak ostatecznie postanowiłem docenić wyższą z tych ocen.

Kobieta zza ściany to antologia pięciu opowiadań Koniko Mukody.

To nie są historie z gatunku epickich - ot, po prostu obrazki z życia wzięte, oplecione wokół codzienności, zwyczajności. Nikt tutaj nie zdobywa Marsa ani nawet Ziemi. Bohaterki - bo cztery z tekstów są napisane z perspektywy kobiecej, która zdaje się dominować w całym zbiorku, nawet w jego "męskiej"...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
782
497

Na półkach: , ,

Jest to zbiór pięciu opowiadań, z których najbardziej spodobało mi się pierwsze - tytułowe i trzecie.

'Kobieta zza ściany' jest historią mężatki, która będąc świadkiem doczesności swojej sąsiadki, za sprawą głosów z mieszkania obok, powoli odzwierciedla je u siebie zbaczając ze ścieżki domowego zacisza i szukając iskierki życia, porzucając egzystencję. Obserwujemy kryzys małżeński i koniec końców przemilczaną jedność.

Z kolei 'Pokój z łupiny orzecha' przedstawia historię dziewczyny, która musiała stać się głową rodziny po tym jak ojciec odszedł do kochanki. Byłam przejęta wewnętrznym konfliktem bohaterki oraz podziwiałam jej siłę charakteru, do tego dostaliśmy satysfakcjonujący finał zwiastujący udane jutro.

To moi faworyci, jednak każde z tych opowiadań ma do zaoferowania naprawdę wnikliwe spojrzenie na codzienność i ludzkie zmagania. Jestem pod wrażeniem jak autorka trafnie odzwierciedla zwyczajność wprowadzając do niej silne emocje, zwłaszcza te negatywne, złamane serca, wyrzuty sumienia, wobec czego można poczuć cierpienie bohaterów. To bardzo dojrzały zbiór opowiadający o rodzinnych relacjach i sekretach, które dzielą.

Byłam zaskoczona tym w jaki zgrabny i lekki sposób Mukoda pisze o dość ciężkich i skomplikowanych tematach, które zamiast przytłaczać, całkowicie pochłaniają uwagę czytelnika.

Zaznaczyłam też kilka fragmentów, podzielę się jednym z nich, a po szerszy obraz książki zaproszę Was kiedyś na bloga.

"- Uczuć nie da się zobaczyć.
- I co, jak ich nie widzisz to już ich nie możesz pojąć?"

Ode mnie 8/10

Współpraca barterowa z Wydawnictwem Kirin

Jest to zbiór pięciu opowiadań, z których najbardziej spodobało mi się pierwsze - tytułowe i trzecie.

'Kobieta zza ściany' jest historią mężatki, która będąc świadkiem doczesności swojej sąsiadki, za sprawą głosów z mieszkania obok, powoli odzwierciedla je u siebie zbaczając ze ścieżki domowego zacisza i szukając iskierki życia, porzucając egzystencję. Obserwujemy kryzys...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
64
64

Na półkach:

Kolejna pozycja z gatunku tych, które lubię najbardziej: oszczędna w środkach wyrazu, ale trafiająca w sedno, uniwersalna, mimo że napisana dawno i daleko stąd. Japońska pisarka trafnie ujmuje uczucie przegrania ludzi, których życie nie wygląda jak - ujmując to anachronicznie - z Instagrama.

Kolejna pozycja z gatunku tych, które lubię najbardziej: oszczędna w środkach wyrazu, ale trafiająca w sedno, uniwersalna, mimo że napisana dawno i daleko stąd. Japońska pisarka trafnie ujmuje uczucie przegrania ludzi, których życie nie wygląda jak - ujmując to anachronicznie - z Instagrama.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

119 użytkowników ma tytuł Kobieta zza ściany na półkach głównych
  • 73
  • 46
35 użytkowników ma tytuł Kobieta zza ściany na półkach dodatkowych
  • 11
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Kobieta zza ściany

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Kobieta zza ściany

Więcej
Kuniko Mukōda Kobieta zza ściany Zobacz więcej
Więcej