Tancerka z Izu. Opowiadania

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Izu no odoriko
- Data wydania:
- 2023-11-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-11-15
- Liczba stron:
- 372
- Czas czytania
- 6 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788307035703
- Tłumacz:
- Anna Zielińska-Elliott, Mikołaj Melanowicz
Autobiograficzne opowiadanie "Tancerka z Izu" (1926) przyniosło młodemu Yasunariemu Kawabacie duży rozgłos. Jego bohaterem i narratorem jest uczeń wyższej klasy liceum. Podczas samotnej podróży po malowniczym półwyspie Izu spotyka młodziutką tancerkę z wędrownej grupy artystycznej. Urzeczony jej wdziękiem zakochuje się w niej, lecz pierwsze zauroczenie jest tyleż niespodziewane, co ulotne. Przejmująca i liryczna historia o pierwszej miłości, dojrzewaniu i przemijaniu dzieje się na tle pięknych, jesiennych wzgórz.
Zbiór "Tancerka z Izu". Opowiadania składa się z piętnastu utworów, których bohaterkami są dziewczęta i młode kobiety u progu samodzielnego życia. Służą w górskich pensjonatach, podejmują pracę w mieście, mają nowe koleżanki, poznają mężczyzn. Planują swoją przyszłość. Książkę zamyka przemowa noblowska Kawabaty.
Proza Yasunariego Kawabaty (1899–1972),oszczędna i elegancka, w której autor utrwalił pejzaż, kulturę i ducha swojej dawnej Japonii, spotkała się ze światowym uznaniem. W 1968 roku Kawabata, jako pierwszy Japończyk, otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury, a jego utwory zostały przetłumaczone na wiele języków. Kolejną książką w serii dzieł pisarza będzie nietłumaczona dotychczas na język polski powieść "Piękno i smutek".
Kup Tancerka z Izu. Opowiadania w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Tancerka z Izu. Opowiadania
Poznaj innych czytelników
197 użytkowników ma tytuł Tancerka z Izu. Opowiadania na półkach głównych- Chcę przeczytać 142
- Przeczytane 55
- Posiadam 15
- Japonia 7
- 2024 6
- Do kupienia 3
- Literatura piękna 3
- Literatura japońska 3
- Klasyka 2
- 2025 2
Tagi i tematy do książki Tancerka z Izu. Opowiadania
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Tancerka z Izu. Opowiadania
Kiedy rozbierała się w basenie do naga, nagle wszystkim obecnym tam mężczyznom zaczynało brakować słów.
Para mysikrólików zdechła już tydzień temu. Nie chciało mu się wyciągać martwych ciałek z klatki, więc wstawił ją do szafy w ścianie u szczy...
Rozwiń































OPINIE i DYSKUSJE o książce Tancerka z Izu. Opowiadania
Przyjemnie się czytało. Polecam.
Przyjemnie się czytało. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże nadal jestem za młody (37),może nadal przeczytałem za mało japońskich książek (ponad 90),ale jakoś nie po drodze mi z Kawabatą. Niewiele opowiadań przypadło mi do gustu. Najlepsze to oczywiście "Ręka", którą miałem okazję czytać już po raz drugi. Jakby Kawabata poszedł w tę stronę, to byłoby idealnie.
Może nadal jestem za młody (37),może nadal przeczytałem za mało japońskich książek (ponad 90),ale jakoś nie po drodze mi z Kawabatą. Niewiele opowiadań przypadło mi do gustu. Najlepsze to oczywiście "Ręka", którą miałem okazję czytać już po raz drugi. Jakby Kawabata poszedł w tę stronę, to byłoby idealnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór opowiadań wybranych przez tłumacza tak, by ukazywały jakiś temat - tutaj to sprawy stosunku kobiety/mężczyźni. To naprawdę Daleki Wschód i dalekie od naszego pojmowania tych relacji. To tłumaczenie z japońskiego, więc narracja i język wiele zależy od tłumacza, ale podziwiam łagodność z jaką opisuje życie twarde, surowe, nawet brutalne i jak wiele w tym empatii.
Zbiór opowiadań wybranych przez tłumacza tak, by ukazywały jakiś temat - tutaj to sprawy stosunku kobiety/mężczyźni. To naprawdę Daleki Wschód i dalekie od naszego pojmowania tych relacji. To tłumaczenie z japońskiego, więc narracja i język wiele zależy od tłumacza, ale podziwiam łagodność z jaką opisuje życie twarde, surowe, nawet brutalne i jak wiele w tym empatii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKawabata Yasunari, Tancerka z Izu. Opowiadania. Czytelnik 2023
Zacznę od przemówienia „noblowskiego” Kawabaty, które wygłosił 12 grudnia 1968 r. podczas ceremonii wręczania nagród Nobla. Kawabata jako pierwszy Japończyk został laureatem nagrody literackiej. Jego przemówienie odbiega znacznie od innych tego rodzaju przemówień i myślę, że mogło być trudno przyswajalne dla odbiorców europejskich. Stanowi kwintesencję japońskiego pojęcia estetyki, wywodzącej się z filozofii zen i obejmującej wszelkie wytwory kunsztu artystycznego: wiersze, prozę, kaligrafie, malarstwo, muzykę, sztukę formowania ogrodów, sztukę wytwarzania przedmiotów ceramicznych, jedwabnych, drewnianych, z laki… W Europie sztuka japońska się podoba, co wcale nie znaczy, że cieszy się powszechnym zrozumieniem. Pisarz w swej przemowie usiłował „wyjaśnić” zasady estetyki, sposób wyrażania, pojęcie ukrytego piękna; próbował wykazać, że buddyjska nicość to nie to samo co europejski nihilizm. Sądząc po dyskusji, jaką toczą czytelnicy, nie bardzo mu się to udało. W każdym razie szczerze polecam uważną lekturę tego przemówienia. Jeśli chcemy zrozumieć kulturę Japonii, zakorzeniona w filozofii buddyjskiej i całkowicie odmienną od „naszej” filozofii judeo-chrześcijańskiej.
Tłumacze tego tomu, profesor Mikołaj Melanowicz i Anna Zielińska-Elliot, ułożyli zbiór w kolejności chronologicznej. Wiele z utworów było wydane już wcześniej, inne pojawiły się po raz pierwszy po polsku. Nie ma sensu streszczanie opowiadań, bowiem treści, „akcji” w naszym pojęciu jest w nich niewiele. Ot, obrazki, zapiski, krótkie formy, a każdy z nich można określić mianem koan, czyli szkicu, obrazu zapisanego słowami, których istotę możemy pojąć dopiero po głębszym zastanowieniu się, medytacji, wychodząc poza słowa i dostrzegając ich ukryty sens. Dlatego nie da się Kawabaty czytać w pospiechu, do poduszki ani w drodze do pracy.
Postaci w tych opowiadaniach nierzadko postępują odruchowo, nielogicznie, jakby pozbawieni ludzkich uczuć. Miłość nie jest miłością, rozstania następują bez powodu, jakby przenikliwy smutek i przekonanie o tym, że wszystko jest ulotne, przemija, umiera, uniemożliwiało bohaterom zaangażowanie się w związek. Życie przechodzi w śmierć mimochodem, śmierć przyjmowana jest bez rozpaczy jako stan naturalny. Otoczenie, świat zewnętrzny nie maja żadnego znaczenia; w ogóle nie widzimy tu wojny, okupacji, tragedii zbombardowanych miast. Nadzwyczaj ważna jest za to sceneria: widok gór jesienią, morze o zachodzie słońca, kwiaty – wszystko to, co ulotne jak mgła
Najpiękniejsze z nich to w moim odczuciu „Tancerka z Izu” z roku 1926, „Kochanka ubogich”, „Tęcza”, „Pierwsza miłość matki” oraz „Zatoka Łuku”. Zastanawiające, że akurat te opowiadania są stosunkowo najbardziej zrozumiałe, chyba dlatego, że w nich coś „się dzieje”, a przecież w naszej kulturze wydarzenia są źródłem wiedzy o świecie przedstawionym w utworach prozatorskich. Najtrudniej mi było czytać „Dostawcę zwłok” oraz „Rękę”. Widać muszę je przeczytać jeszcze raz i pomedytować nad tym, jaka treść kryje się za słowami.
Polecam gorąco!
Kawabata Yasunari, Tancerka z Izu. Opowiadania. Czytelnik 2023
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę od przemówienia „noblowskiego” Kawabaty, które wygłosił 12 grudnia 1968 r. podczas ceremonii wręczania nagród Nobla. Kawabata jako pierwszy Japończyk został laureatem nagrody literackiej. Jego przemówienie odbiega znacznie od innych tego rodzaju przemówień i myślę, że mogło być trudno przyswajalne dla...
Okładka woła o pomstę do nieba. Kolory, kreska, proporcje... Oczy bolą. W żaden sposób nie mogę połączyć tej pstrokatej grafiki z treścią książki. Nawet jeśli powtarzającym się motywem opowiadań są kobiety raczej "niższego stanu", w tym tancerki rewiowe czy przedstawicielki najstarszej profesji świata, to nadal okładka wydaje mi się zbyt dosłowna. Bo Kawabata pisze oszczędnie nawet o sytuacjach wulgarnych czy nieprzyjemnych, bez epatowania niepotrzebnymi detalami.
Na wieloznaczność stosowanych przez autora zwrotów zwraca zresztą uwagę sama tłumaczka, uzasadniając zastosowane przez siebie zabiegi translatorskie. Nie znając japońskiego nie mnie te decyzje oceniać. Tłumaczenie literatury z kręgu kultur wysokokontekstowych zawsze jest czyjąś interpretacją, której prawidłowość czytelnik taki jak ja musi po prostu przyjąć na wiarę.
Opowiadania są ułożone chronologicznie, więc możemy ocenić rozwój warsztatu pisarza wraz z biegiem lat, jednakże przez to poziom utworów jest też dość nierówny. Znajdziemy tu zarówno dłuższe, rozbudowane i wciągające historie, jak i miniaturki skupiające się na konkretnym wydarzeniu czy ulotnym spotkaniu. Większość utworów trafiła w mój gust, więc entuzjastom krótkiej formy śmiało mogę ten zbiór polecić.
Dodatkowy plus za umieszczenie w książce przemowy noblowskiej Kawabaty, która sama w sobie warta jest uwagi, choć trochę moim zdaniem chaotyczna (lub znów kwestia tłumaczenia).
Okładka woła o pomstę do nieba. Kolory, kreska, proporcje... Oczy bolą. W żaden sposób nie mogę połączyć tej pstrokatej grafiki z treścią książki. Nawet jeśli powtarzającym się motywem opowiadań są kobiety raczej "niższego stanu", w tym tancerki rewiowe czy przedstawicielki najstarszej profesji świata, to nadal okładka wydaje mi się zbyt dosłowna. Bo Kawabata pisze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW niektórych opowiadaniach ciężko się domyślić o co chodzi, jednak z całokształtu dochodzi się do wniosku jaką hierarchię społeczną zajmowały kobiety w społeczeństwie japońskim. To nie tytułowe opowiadanie wywarło na mnie największe wrażenie a "dostawca zwłok" oraz "zatoka łuku"
W niektórych opowiadaniach ciężko się domyślić o co chodzi, jednak z całokształtu dochodzi się do wniosku jaką hierarchię społeczną zajmowały kobiety w społeczeństwie japońskim. To nie tytułowe opowiadanie wywarło na mnie największe wrażenie a "dostawca zwłok" oraz "zatoka łuku"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOszczędność jako cecha tekstów Kawabaty jest trafnym określeniem, a pełen sens tej oszczędności daje nam zwieńczenie 15 opowiadań - mowa noblowska. Bo o ile podczas lektury, czując piękno (Tanecrka z Izu) na przemian z niepokojem (Dostawca zwłok),wciąż się zastanawiałem, na ile w tych tekstach jest oszczędności, a na ile nihilizmu (fuj!),o tyle przemowa noblowska rozwiewa wątpliwości. Nie nihilizm, a oszczędność - wyraz różnicy kulturowej.
Owszem - deklarowane nawet samą okładką kobiece kryterium doboru tekstów jest, ale to nie jest specjalnie odczuwalne, dzięki czemu nie czułem, że ktoś na siłę wciska nam jakąś dychotomiczną narrację kobieta vs mężczyzna. Czuję coś innego, a mianowicie głód egzotyki bijącej z opowiadań, wynikającej po pierwsze z samej geografii, a po drugie z minionej epoki, której zmierzch "opłakiwał" Kawabata swoją twórczością.
Oszczędność jako cecha tekstów Kawabaty jest trafnym określeniem, a pełen sens tej oszczędności daje nam zwieńczenie 15 opowiadań - mowa noblowska. Bo o ile podczas lektury, czując piękno (Tanecrka z Izu) na przemian z niepokojem (Dostawca zwłok),wciąż się zastanawiałem, na ile w tych tekstach jest oszczędności, a na ile nihilizmu (fuj!),o tyle przemowa noblowska rozwiewa...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mogę uwierzyć w to, że zbiorowi opowiadać Kawabaty nie daję miliarda gwiazdek na dziesięć, bo powieści tego autora to klasa sama w sobie - "Głos góry" i "Kraina śniegu" to arcydzieła, a tymczasem w porównaniu do nich "Tancerka z Izu" jest... nijaka?
Zbiór jest, choć trudno mi to przyznać, nierówny. Są tu opowiadania, które bardzo subtelnie pokazują rozterki i trudności kobiecego życia, w którym miłość lub fascynacja prowadzą do komplikacji, są siłą raczej utrudniającą życie ("Sceny z festynu", "Pensjonat w uzdrowisku"). Są tu intrygujące miniaturki ("Fotografia", "Kochanka ubogich"),przywołujące ten niepokojący, oniryczny i groteskowy klimat tak charakterystyczny dla tego autora (cudowna "Ręka", "Zatoka Łuku", "Pierwsza miłość matki") - w nich widać całą klasę pisarza, z jego niezwykłą wrażliwością, z tą umiejętnością nadawania detalom głębi i znaczenia.
Ale są też opowiadania, które zostawiły mnie z poczuciem "co to ma być, bo na pewno nie Kawabata, jakiego znam i lubię" ("Dostawca zwłok", "Wszelkie stworzenie") - i opowiadania, których zwyczajnie już nie pamiętam.
Jestem dość zaskoczona, ale mowa noblowska zostawiła mnie z poczuciem niedosytu i rozczarowania, żeby nie powiedzieć, że lekkiego niesmaku...
Nie mogę uwierzyć w to, że zbiorowi opowiadać Kawabaty nie daję miliarda gwiazdek na dziesięć, bo powieści tego autora to klasa sama w sobie - "Głos góry" i "Kraina śniegu" to arcydzieła, a tymczasem w porównaniu do nich "Tancerka z Izu" jest... nijaka?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór jest, choć trudno mi to przyznać, nierówny. Są tu opowiadania, które bardzo subtelnie pokazują rozterki i trudności...
Są lektury, które stają się przygodą. Jedną z takich niezwykłych przygód w moim życiu jest lektura tekstów - powieści, opowiadań i esejów - Yasunariego Kawabaty, zmarłego w 1972 roku japońskiego noblisty.
Do tej przygody chciałbym Państwa dzisiaj zaprosić, a okazja jest znakomita - nakładem Czytelnika ukazał się zbiór opowiadań Kawabaty “Tancerka z Izu” w przekładzie Mikołaja Melanowicza i Anny Zielińskiej-Elliott.
Dlaczego warto? Powodów jest kilka. Zacznijmy od prozaicznego. Noblistów warto czytać. Cokolwiek byśmy nie myśleli o niektórych wyborach szwedzkich akademików, to lista nagrodzonych jest świetnym drogowskazem, za którym możemy się wybrać na wycieczkę po literaturze - niemal - całego świata. Czy Kawabata oddaje “ducha” japońskiej literatury? Czym jest sam duch japońskiej literatury? Odpowiedzi na to pytanie znajdziecie w “Tancerce…” choćby dlatego, że ostatnim zamieszczonym w niej tekstem jest przemówienie noblowskie wygłoszone przez Kawabatę.
Zatytułowany “Japonia, piękno i ja” wykład jest fantastyczną opowieścią o japońskiej poezji i sprawach ważnych dla tamtejszych poetów i poetek...
Całość tutaj - https://www.empik.com/pasje/ksiazka-tygodnia-tancerka-z-izu-opowiadania-recenzja,134738,a
Są lektury, które stają się przygodą. Jedną z takich niezwykłych przygód w moim życiu jest lektura tekstów - powieści, opowiadań i esejów - Yasunariego Kawabaty, zmarłego w 1972 roku japońskiego noblisty.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo tej przygody chciałbym Państwa dzisiaj zaprosić, a okazja jest znakomita - nakładem Czytelnika ukazał się zbiór opowiadań Kawabaty “Tancerka z Izu” w przekładzie...
W całym zbiorku urzekły mnie tylko dwa opowiadania: "Dostawca zwłok" i "Ręka", które były naprawdę oryginalne, szczególnie to drugie. W "Dostawcy zwłok" podobał mi się natomiast pomysł i humor :)) Chwilę grozy przeżyłam jednak, gdy w innym opowiadaniu zobaczyłam "zatrząsnął się w posadach"...
W całym zbiorku urzekły mnie tylko dwa opowiadania: "Dostawca zwłok" i "Ręka", które były naprawdę oryginalne, szczególnie to drugie. W "Dostawcy zwłok" podobał mi się natomiast pomysł i humor :)) Chwilę grozy przeżyłam jednak, gdy w innym opowiadaniu zobaczyłam "zatrząsnął się w posadach"...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to