

Kwiaty zła

- Kategoria:
- poezja
- Format:
- papier
- Seria:
- Wielkie Arkana
- Tytuł oryginału:
- Les Fleurs du Mal
- Data wydania:
- 2024-11-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 1927-01-01
- Data 1. wydania:
- 1993-01-01
- Liczba stron:
- 328
- Czas czytania
- 5 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Bohdan Wydżga
Kup Kwiaty zła w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Kwiaty zła
Moje wydanie zostało przetłumaczone jako "Kwiaty grzechu", co spowodowało trochę zamieszania, ale udało mi się dociec i to po prostu "Fleurs du mal", pokrętnie przetłumaczone, a więc to ten sam zbiór wierszy... Chociaż nie do końca właśnie zbiór wierszy, jakby to były typowe wiersze, to pewnie byłabym zachwycona, a tak czuję tylko pewnego ducha doskonałości, coś jak w przypadku Mickiewicza, Słowackiego, ale stęchlizna a la Leśmian wpełza i rozpędza się niebezpiecznie. Nie moje klimaty, chociaż trochę mroku się ostało, jak u Poe, to jednak zbyt archaicznie, ten świat nie pozwala mi na to, żebym się w nim odnalazła. Doceniam, widzę, że jest to pozycja wartościowa, ale mnie to zwyczajnie nie urzeka. Nudzę się w tych zawiłych metaforach i historiach.
Oceny książki Kwiaty zła
Poznaj innych czytelników
4953 użytkowników ma tytuł Kwiaty zła na półkach głównych- Chcę przeczytać 2 586
- Przeczytane 2 293
- Teraz czytam 74
- Posiadam 411
- Ulubione 228
- Poezja 143
- Chcę w prezencie 64
- Literatura francuska 31
- Klasyka 23
- 2014 11
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Kwiaty zła


Drugi alfabet literacki. Europa nieznana

Wyzwanie czytelnicze Lubimyczytać. Temat na kwiecień 2023

Tylko co to takiego? Dziś Światowy Dzień Poezji

Wyzwanie czytelnicze Lubimyczytać. Temat na marzec 2023

Czytamy w Święta

Ten, w którym wszyscy czytają. 11 książek z „Przyjaciół”
Cytaty z książki Kwiaty zła
A w duszy mej pogrzeby bez orkiestr się wloką, w martwej ciszy - nadziei tylko słychać jęk..
A w duszy mej pogrzeby bez orkiestr się wloką, w martwej ciszy - nadziei tylko słychać jęk..
Zabijam się, bo czuję, że jestem nieśmiertelny(...)
Zabijam się, bo czuję, że jestem nieśmiertelny(...)
Nie wiedzieć nic, niczego nie nauczać, nie chcieć niczego, nie czuć nic - spać i ciągle spać: to dzisiaj moja chęć jedyna. Nikczemne to, obmierzłe, ale uczciwe życzenie...
Nie wiedzieć nic, niczego nie nauczać, nie chcieć niczego, nie czuć nic - spać i ciągle spać: to dzisiaj moja chęć jedyna. Nikczemne to, obm...
Rozwiń Zwiń


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kwiaty zła
kiedy zobaczyłam to w wydaniu BN - musiałam sobie kupić i wrócić do tej lektury z młodości. Pod namiotem, nad jeziorem.. aż mi się chce śmiać z samej siebie. Teraz nie dałabym rady czytać tego na poważnie, a to JEST poważna lektura. Kiedy potem czytałam recenzje i inne Baudelaira, te cegiełki zaczęły się składać w konstrukcję. To nie był tylko dekadent, to był twórca systemu
kiedy zobaczyłam to w wydaniu BN - musiałam sobie kupić i wrócić do tej lektury z młodości. Pod namiotem, nad jeziorem.. aż mi się chce śmiać z samej siebie. Teraz nie dałabym rady czytać tego na poważnie, a to JEST poważna lektura. Kiedy potem czytałam recenzje i inne Baudelaira, te cegiełki zaczęły się składać w konstrukcję. To nie był tylko dekadent, to był twórca systemu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydanie PIW-u o niebo lepsze. Przekłady z tego wydania są nijakie.
Wydanie PIW-u o niebo lepsze. Przekłady z tego wydania są nijakie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo toporny zbiór poezji, a tłumaczenie Pana Bohdana Wydżgi, niestety, mocno archaiczne, ciężkie. Wiersze w większości przepełnione dawnymi słowami, przenośniami, a to wszystko sprawiało, że były trudniejsze do płynnego przeczytania. Moimi faworytami są "Flakon", "Słońce" oraz "Padlina" i to właśnie za sprawą tego ostatniego chciałam przeczytać "Kwiaty Zła", ponieważ oczekiwałam, że reszta dzieł będzie zachowana w tym samym, odrażająco-naturalistycznym klimacie, okazało się jednak inaczej. Z każdą kolejną stroną ocena, którą chciałam dać tej książce spadała. Byłam nastawiona bardzo entuzjastycznie, a ostatecznie z trudem dotrwałam do końca. Gdybym mogła ocenić konkretne wiersze, część z nich dostałaby znacznie wyższą ocenę, niż ta, którą wystawiłam całemu zbiorowi.
Bardzo toporny zbiór poezji, a tłumaczenie Pana Bohdana Wydżgi, niestety, mocno archaiczne, ciężkie. Wiersze w większości przepełnione dawnymi słowami, przenośniami, a to wszystko sprawiało, że były trudniejsze do płynnego przeczytania. Moimi faworytami są "Flakon", "Słońce" oraz "Padlina" i to właśnie za sprawą tego ostatniego chciałam przeczytać "Kwiaty Zła",...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"[...]wszystko co uszczęśliwia zwykłych śmiertelników, przyprawia o wymioty" - a ja mam refluks i reakcję alergiczną na wszechświat,dlatego kupiłem tę książkę.
******************************************************
"Człowiek powstaje jako proch, a odchodzi jako fetor".
"Nie ma innego życia; samo życie jest tylko wizją i marzeniem, bo nie ma nic oprócz kosmosu i ciebie. Gdyby istniał wszechmogący Bóg, uczyniłby wszystko dobrem, a nic złem".
"Nie ma Boga, wszechświata ani rodzaju ludzkiego… Jesteś tylko myślą – błąkającą się, nikomu niepotrzebną i wyobcowaną świadomością, która snuje się po pustej wieczności".
"Mała hałaśliwa garstka – jak zwykle – będzie krzyczeć na rzecz wojny. Duchowieństwo będzie ostrożnie sprzeciwiać się najpierw; wielka otępiała masa narodu będzie przecierać zaspane oczy i starać się zrozumieć, dlaczego ma wybuchnąć wojna, i powie rozsądnie i z oburzeniem: „To, niesprawiedliwe i niegodziwe; nie powinno być wojny”. Grupka zaś zacznie krzyczeć jeszcze głośniej. Kilku porządnych ludzi po obu stronach wysunie argumenty przeciw wojnie, będzie walczyć słowem i piórem. Z początku ludzie będą ich słuchać i przyklaskiwać im, lecz to nie potrwa długo. Przeciwnicy przekrzyczą ich i antywojenne audytorium wtedy zmniejszy się i straci popularność.
Niedługo ujrzycie dziwną rzecz: mówcy zostaną ukamienowani na trybunach, a wolność słowa zostanie stłumiona przez hordy rozwścieczonych ludzi, którzy w głębi serca będą wciąż zgodni, jak przedtem, z tymi ukamienowanymi mówcami, lecz nie odważą się przyznać do tego. I oto cały naród – duchowieństwo i wszyscy – podejmą hasło wojny – i będą krzyczeć aż do zachrypnięcia i rzucą się gromadnie na każdego uczciwego człowieka, który odważy się otworzyć usta; i nagle ci ludzie zamilkną. Następnie mężowie stanu wymyślą takie kłamstwa, zrzucając winę na napadnięty kraj, i wszyscy ludzie będą zadowoleni z tych kłamstw uspokajających ich sumienia, będą je pilnie studiować i odmówią zbadania odpierających je zarzutów. Tak więc wszyscy powoli przekonają siebie, że wojna jest sprawiedliwa i będą dziękować Bogu za spokojny sen po tym groteskowym samooszukiwaniu się."
(drugie imię Śmierci to Wszechobecność).
"[...]wszystko co uszczęśliwia zwykłych śmiertelników, przyprawia o wymioty" - a ja mam refluks i reakcję alergiczną na wszechświat,dlatego kupiłem tę książkę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to******************************************************
"Człowiek powstaje jako proch, a odchodzi jako fetor".
"Nie ma innego życia; samo życie jest tylko wizją i marzeniem, bo nie ma nic oprócz kosmosu i ciebie....
Przeczytane (i przesłuchane) w oryginale, ale też we wspaniałych, wiekopomnych przekładach polskich — Szymborskiej, Jastruna, Langego. Momentami zresztą polski przekład, z całą zawiłą, nadwiślańską fleksją, a nawet fleksyjnością, wznosił się ponad francuski oryginał. Na przykład w translacji „Au lecteur”:
„Comme les mendiants nourrissent leur vermine”
„Tak jak żebracy karmią swych szat robaczywość”
Fotel lidera zbiorku obsadziłbym wierszem „Une Charogne” („Padlina”) — makabryczna estetyka, kontrastowanie śmierci z pięknem i mroczna, sensualna atmosfera. Fraza Baudelaire’a osiągnęła tu status galaktyczny.
Miejsce drugie: „Au lecteur” — moje serce skradła przedprzedostatnia zwrotka, w której piętrzą się skorpiony, smoki, strachy, piekielne familie, menażeria kłów, zębów i rogów.
Mentions honorables: „Gra” w obu świetnych tłumaczeniach — tak Jastrzębca Kozłowskiego, jak i Wiktora Gumlickiego — oraz „Ochłań”, „Romantyczny zachód słońca”. Tu w ogóle dobra beka z tytułu, bo kończy się „czarną, mokrą, febryczną nocą”, a w niej zimne ślimaki i niespodziane ropuchy. (Faktycznie romantyczny.)
I cóż mogę dodać na koniec do tak wybitnego tomu poezji? Baudelaire przeskoczył w moim osobistym rankingu takie tuzy jak Larkin, Herbert, Lipska — jest niesamowity, jest zuchwały, jest monumentalny. Podniósł brud do rangi sztuki, a księżyc do rangi słońca.
Tu le connais, lecteur, ce monstre délicat,
— Hypocrite lecteur, — mon semblable, — mon frère !
Przeczytane (i przesłuchane) w oryginale, ale też we wspaniałych, wiekopomnych przekładach polskich — Szymborskiej, Jastruna, Langego. Momentami zresztą polski przekład, z całą zawiłą, nadwiślańską fleksją, a nawet fleksyjnością, wznosił się ponad francuski oryginał. Na przykład w translacji „Au lecteur”:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Comme les mendiants nourrissent leur vermine”
„Tak jak żebracy...
O mroczna godzino tej nocy pokrętnej
Co zapach upojnego kwiecia poezji przeklętej
Podsuwasz mi niczym kielich cierpienia
Wyczekując uwielbień westchnienia
O mroczna godzino tej nocy pokrętnej
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo zapach upojnego kwiecia poezji przeklętej
Podsuwasz mi niczym kielich cierpienia
Wyczekując uwielbień westchnienia
Moi ulubieni poeci zawsze nosili ze sobą jakieś piętno czerni, albo znali je od środka, albo brodzili w nim jak ślepiec taplający się w smole. U szczytu zagranicznych wierszokletów zawsze był u mnie Edgar Allan Poe i tak się składa, że być może w Europie nie znalibyśmy Amerykańskiego Czarnego Księcia gdyby nie właśnie Charles Baudelaire. Suma sumarum to właśnie Charles zainteresował się Poe'em smakując w podobnej poezji. Tym samym ja musiałem przepaść w poezji bodlerowskiej. Przedstawiciel Paryskiego dekadentyzmu bowiem był oryginalnym poetą gdyż w przeciwieństwie do kwiecistych salonowych bardów, on przekuwał piękno z brzydoty. Widziane w rynsztokach opisywał niczym egzotyczne kwiecie, samemu racząc się ówczesnymi używkami, dzięki którym w odmiennych stanach świadomości jego oniryczne wizje, napawały jakąś sutą galanterią. Dlatego też Charles kojarzony jest z tzw turpizmem, czyli poezją brzydką.
Poezja ta przesiąknięta jest żółcią, erotyzmem - czasami sadystycznym, czasami niezwykle pociągającym. Nieodłącznie treść finiszuje śmierć, rozkład i cześć pogańskim tradycjom. U Baudellaire'a często również możemy spotkać się z tematami okultystycznymi, nie obca jest także humoreska. Powyższy tomik jest znakiem rozpoznawczym Charles'a i każdy koneser poezji nietuzinkowej powinien posiadać u siebie tę perłę. Niezwykle sprawnie czyta się właśnie wydanie proponowane przez Wydawnictwo IX tłumaczone przez Bohdana Wydżge. Widać jak doskonałą konstrukcją wiersza posługiwał się paryżanin. Metrum i tempo również dobrane z estetyką godną mistrza. W każdej tonacji i interpretacji odnajdzie się choćby wychwalanie kurtyzan, od których poeta nie stronił, a co można w jego wierszach wyczytać jako peany do upadłych kokiet. Wydanie okraszone również niezwykle erotycznymi i niepokojącymi rysunkami Feliciena Ropsa. "Kwiaty Zła" czyta się z zapartym tchem, wciągając ich zapach do niepamięci. Nie chce się kończyć tej lektury, a gdy już docieramy do ostatniego "Epigrafu dla Potępionej Książki", niedowierzamy, że na kolejnej stronie są tylko przypisy tłumacza. Nie zniechęcajmy się jednak, bo dalej czeka na nas dodatek kilku utworów w przekładzie Stanisława Koraba Brzozowskiego, gdzie odczytamy sławną "Litanię do Szatana" czy mistyczne "Błogosławieństwo".
Wydanie twardej oprawy prezentuję się niezwykle schludnie z wytonowaną okładką, ale nie pozbawioną turpistycznych znamion. Wnętrze na świetnym papierze i w czcionce najprzyjemniejszej dla oka. tym samym teksty zapadają w otchłań serc na zawsze. I to właśnie tam rosną w nas pociągające kwiaty zła... oddajmy się poetycznej woni ich rozkładu, a na pewno będziemy urzeczeni doświadczeniem kwitowanym wdechem pełnym melancholijnego wyziewu!
Moi ulubieni poeci zawsze nosili ze sobą jakieś piętno czerni, albo znali je od środka, albo brodzili w nim jak ślepiec taplający się w smole. U szczytu zagranicznych wierszokletów zawsze był u mnie Edgar Allan Poe i tak się składa, że być może w Europie nie znalibyśmy Amerykańskiego Czarnego Księcia gdyby nie właśnie Charles Baudelaire. Suma sumarum to właśnie Charles...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to➡️Zacznę od wydania. IX-tka tradycyjnie wykazała się niesamowitym wyczuciem. Genialna grafika od razu wprowadzająca właściwy nastrój, ciemność i czerń, twarda oprawa i dedykowana zakładka plus genialne, nastrojowe ryciny.
Pięknie!
➡️Jeśli powiem Wam, że Baudelaire zajmował się przekładami Poego, to już Was cokolwiek naprowadzi na klimat tych wierszy. Jeśli dodam, że uważany był za "poetę wyklętego" wszystko stanie się niemalże jasne. Jaka jest zatem tematyka jego poezji? Co go fascynowało i co znalazło odzwierciedlenie w jego wierszach?
➡️A zatem co? Miłość. Bóg. Szatan, motywy biblijne. Zjawy, ladacznice i madonny, erotyka pokrętna i dziwna. Zło ukryte pod dobrem, zło we wszystkich jego odmianach, pięknie przybrane jak i bezwstydnie obnażone.
Niejednokrotnie obrazoburcze strofy, pełne mroku i ciemności, fascynujące.
Niesamowicie przejmujące, gorzkie strofy kierowane wprost do Boga, Jezusa i szatana w różnych postaciach.
"- Jezusie, wskrześ w pamięci Ogrójca noc białą!
Na kolanach w prostocie swej błagałeś kornie
Tego, który w swym niebie uśmiał się wybornie,
Słuchając stuku gwoździ, wbijanych w twe ciało."
➡️Absolutną podstawą jest tutaj symbolika. Symbole się mnożą, dając nam możliwość szerokiej, bardzo różnorodnej interpretacji.
"Padł przed ościeniem miecz ponury
Ku twojej hańbie, Abla plemię!
Plemię Kaina, wejdź na chmury
I Boga z nieba strąć na ziemię!"
Wiele jest szatana w tej poezji, wiele Boga. Wiele konfrontacji. Strasznie dużo goryczy i smutku. Nostalgia.
"Zda się, że grzebią mych górnych uniesień:
Ów huk, to gwoździ w trumnę pośpieszne wbijanie...
W czyją? - Wszak wczoraj było lato - i już jesień?
Te głosy tajemnicze brzmią jak pożegnanie."
Jest miłość, starość i ból przemijania.
Moi Drodzy, to wszystko znajdziecie w "Kwiatach zła". Pełne emocji i przepięknie przedstawione. Trudne, mocne, brudne jak samo życie i wzniosłe jak niebiosa.
➡️Pisze też Baudelaire o sobie samym, poecie gorzkim, rozpasanym, bluźnierczym, a jednak niepozbawionym wstydu i wrażliwości, gotowym na konfrontację i obalanie pomników wiary, życia i miłości.
➡️Przygotujcie się na tą lekturę. To nie jest rozrywka na jeden wieczór. Trzeba to czytać ostrożnie, smakować, podziwiać i gorszyć się i zachwycać. Ja ogromnie polecam. UZJ - Uncelkowy Znak Jakości.
I tylko jeszcze idealne podsumowanie tego zbioru:
"Bite drogi życiowe mijam jak złudzenia,
Z okiem w chmurach, w wertepy wpadam - gdzie straceńcy.
Ale mię Głos pociesza: Chowaj swe marzenia;
Rozsądni nie śnią snów tak pięknych jak szaleńcy!"
PS. Zapewne "Padlinę" niektórzy z Was omawiali w szkole 🙂
➡️Zacznę od wydania. IX-tka tradycyjnie wykazała się niesamowitym wyczuciem. Genialna grafika od razu wprowadzająca właściwy nastrój, ciemność i czerń, twarda oprawa i dedykowana zakładka plus genialne, nastrojowe ryciny.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPięknie!
➡️Jeśli powiem Wam, że Baudelaire zajmował się przekładami Poego, to już Was cokolwiek naprowadzi na klimat tych wierszy. Jeśli dodam, że uważany...
#współpracabarterowa
Szukacie poezji w dekadenckim klimacie? Polecam Wam "Kwiaty zła" Baudelaire'a, "poety wyklętego" potępianego za obrazę moralności. Część jego utworów w momencie publikacji została zakazana, wzbudzały w ówczesnych czasach kontrowersje. Brzmi intrygująco, prawda?😈
Twórczość Charlesa otula czytelników płaszczem melancholii, momentami łapie za serducho i ściska je niczym imadło. Jest przedziwnie, onirycznie. Wywołuje skrajne emocje.
"W ziemi czarnej i tłustej, wśród rzeszy ślimaczej,
Sam wykopię dół zacny, od ludzi gdzieś w dali —
Tam swobodnie wyciągnę swe kości tułacze
I spocznę w zapomnieniu, jak rekin wśród fali."
W jego utworach tematyka jest zadziwiająco różnorodna, często nawiązuje do szarej codzienności, nudy, ukochanych książek, robaków, kotów, czy też zwyczajnych przedmiotów takich jak zegar. Charles prowadził barwne życie, co się przekładało na jego twórczość, portretował margines społeczny, brudne życie uliczne wymykające się konwenansom. Mrok, śmierć, zgnilizna, ostateczna wędrówka człowieka ku śmierci, agonalny krzyk bólu osobnika wyalienowanego, niepasującego do otoczenia. Do tego przesiąknięte erotyką, damy lekkich obyczajów, rozpusty, strzaskana miłość. Pełno tu obrzydliwości. I to wszystko w kontrze do piękna, olśniewających krajobrazów nasyconych tajemniczą symboliką.
"Much chmary się roiły nad tym gnojnym brzuchem,
Skąd pełzły czarne bataliony
Larw—i gęstą patoką ciekły zgodnym ruchem
Poprzez ten kadłub współstoczony."
Nie jestem w stanie oddać wszystkich moich wrażeń. Tymi, które wprawiły mnie w zadumę są: "Padlina", "Radosny trup", "Żal zagrobowy", "Flakon", "Trucizna", "Nienaprawność", "Rycina fantastyczna".
Wydanie okraszone jest klimatycznymi ilustracjami Féliciena Ropsa. "Kwiaty zła" są w przekładzie Bohdana Wydżgi, warto zerknąć na przypisy tłumacza, przybliżających nam znaczenie wierszy, w których nie brakuje ciekawostek biograficznych dotyczących życia Baudelaire'a. Dodatkowo w tym wydaniu są także wiersze w przekładzie poety Stanisława Koraba Brzozowskiego.
Polecam!
#współpracabarterowa
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzukacie poezji w dekadenckim klimacie? Polecam Wam "Kwiaty zła" Baudelaire'a, "poety wyklętego" potępianego za obrazę moralności. Część jego utworów w momencie publikacji została zakazana, wzbudzały w ówczesnych czasach kontrowersje. Brzmi intrygująco, prawda?😈
Twórczość Charlesa otula czytelników płaszczem melancholii, momentami łapie za serducho i...
"Robactwo—braci ślepa—jeślim wam nie wstrętny, Wyjdźcie na me spotkanie! Radosny i chętny Do was idę! Smakosze, synowie zgnilizny, Przez mózg mój suńcie raźno—nie szczędźcie tych łupów—Jeno wskażcie, jak łacniej targnąć stare blizny Tego cielska bez duszy—trupa pośród trupów!"
“Radosny trup”
“Bez ustanku się Demon dokoła mnie snuje, Otacza niby aurą niechwytną, zwodniczą, Połykam go i czuję, jak mi trzewia truje—Napełnia moje serce żądzą złą, zbrodniczą.”
“Zagłada”
Wydawnictwo o dobrej jakości to takie, które wyciąga cię ze swojej zamkniętej strefy czytelniczej, zachęcając do poszerzania swoich horyzontów. Jak już wielokrotnie wspominałem, nigdy nie byłem fanem poezji ograniczając się jedynie do Poego, jednak dzięki Wydawnictwu IX, ponownie czuję się zachęcony, by wejść w nieznane, kierując swoje kroki prosto między “Kwiaty zła” Charlesa Baudelaire'a.
Znawcy i entuzjaści poezji z pewnością mieli już okazję, by poznać wiersze Charlesa (tym bardziej, że są w domenie publicznej),jednak dla mnie jest to pierwsze spotkanie z tym XIX-wiecznym francuskim poetą. Ktoś mi kiedyś o nim opowiadał, być może gdzieś o nim czytałem, jednak szczerze wątpię, czy sam bym na niego trafił, gdyby nie starania wyżej wspomnianej oficyny.
Nie mam wewnętrznych predyspozycji, by trafnie opisać, co właśnie przeczytałem, dlatego nawet nie aspiruję do tego, by ten tekst nazywać recenzją/fachową opinią. "Kwiaty zła" wydają mi się bardzo intymną, często obrazoburczą i przede wszystkim erotyczną drogą, barwnego człowieka, który żył tak jak chciał, mówił to, co myślał (za co musiał się potem tłumaczyć) i najwyraźniej był wyzwolony na tyle, żeby nie przejmować się opinią innych. Czasy się zmieniły, dziś kontrowersje wywołują inne tematy, lecz dla ówczesnych musiał być prawdziwym diabłem, który demoralizował czytelników.
Mówiąc językiem współczesnych, Charles nie był pozerem. Żył szybko, latał za kobietami lekkich obyczajów, ćpał, chlał, lądował na bruku i uciekał przed wierzycielami. “Kwiaty zła” stanowią sumę jego doświadczeń, zawartych znajomości i nie bez powodu zaliczają go do poetów wyklętych.
Polecam.
"Robactwo—braci ślepa—jeślim wam nie wstrętny, Wyjdźcie na me spotkanie! Radosny i chętny Do was idę! Smakosze, synowie zgnilizny, Przez mózg mój suńcie raźno—nie szczędźcie tych łupów—Jeno wskażcie, jak łacniej targnąć stare blizny Tego cielska bez duszy—trupa pośród trupów!"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Radosny trup”
“Bez ustanku się Demon dokoła mnie snuje, Otacza niby aurą niechwytną, zwodniczą,...