Projekt Tatry. Jak ocalić ludzi, naturę oraz przyszłość

- Kategoria:
- literatura podróżnicza
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-10-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-10-24
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324087778
Po co digitalizacja w Tatrach?
Oscypek zajadaliśmy ze smakiem, wełniane swetry trafiały na ramiona, kiedy wieczorny chłód przenikał kości, a górskie szlaki przemierzaliśmy na własnych nogach. Teraz jednak w każde wakacje Zakopane odwiedza niemal 2 mln osób, więc dla dobra ich i środowiska naturalnego podhalańskie tradycje i cyfrowa ewolucja muszą się spotykać. Z ich połączenia powstała najmocniejsza marka wśród polskich obiektów ochrony przyrody – Tatrzański Park Narodowy.
Jego historię i rozkwit bierze pod lupę Maciej Kozłowski. Dyrektora TPN-u Szymona Ziobrowskiego wypytuje o metody projektowe i pomysły na nowoczesną, proekologiczną organizację, która nie zapomina o turystach, Filipa Ziębę o niedźwiedzie, doktora Sylweriusza Kosińskiego o medycynę górską, a Marcina Gąsienicę-Kotelnickiego o wspinaczkę.
Ich prowadzone z góralską swadą rozmowy układają się w niosący nadzieję wielogłos, w którym gawędy o sile i tajemnicach przyrody przeplatają się z pełnymi lokalnego kolorytu opowieściami o historii regionu oraz wiarą w regeneracyjny potencjał natury i możliwość rehabilitacji naszego gatunku w XXI wieku.
Kup Projekt Tatry. Jak ocalić ludzi, naturę oraz przyszłość w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Projekt Tatry. Jak ocalić ludzi, naturę oraz przyszłość
Poznaj innych czytelników
183 użytkowników ma tytuł Projekt Tatry. Jak ocalić ludzi, naturę oraz przyszłość na półkach głównych- Chcę przeczytać 107
- Przeczytane 70
- Teraz czytam 6
- Posiadam 31
- 2023 6
- Góry 2
- 2025 2
- Chcę w prezencie 2
- Moja biblioteka 2
- Readlist_2023 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Projekt Tatry. Jak ocalić ludzi, naturę oraz przyszłość
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Projekt Tatry. Jak ocalić ludzi, naturę oraz przyszłość
Dodaj cytat




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Projekt Tatry. Jak ocalić ludzi, naturę oraz przyszłość
Rzadko mam taki problem z oceną książki, bo rzadko się zdarza książka aż tak nierówna.
Niektóre rozdziały są świetne, niektóre w zasadzie nie wiadomo dlaczego się tu znalazły. Nie wiadomo czy to jest książka o TPN-ie, o Tatrach czy o środowisku ludzi z Tatrami związanych. Wygląda to tak jak gdyby autor chciał czytelnikowi przekazać wszystko, co zgromadził na ten temat i zabrakło mu przy pisaniu jakiegoś ogólnego konceptu czy samodyscypliny. Najgorsze jest jednak to, że momentami książka zamienia się zupełnie niepotrzebnie w panegiryk na cześć Dyrektora. A już rozdział o jego biegowej pasji... - no błagam.
Mimo tych wad przeczytać na pewno warto, chociażby po to żeby poznać punkt widzenia obecnej dyrekcji TPN-u na niektóre tatrzańskie sprawy .
Rzadko mam taki problem z oceną książki, bo rzadko się zdarza książka aż tak nierówna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektóre rozdziały są świetne, niektóre w zasadzie nie wiadomo dlaczego się tu znalazły. Nie wiadomo czy to jest książka o TPN-ie, o Tatrach czy o środowisku ludzi z Tatrami związanych. Wygląda to tak jak gdyby autor chciał czytelnikowi przekazać wszystko, co zgromadził na ten temat i...
Bardzo ciekawa książka, która bez zadęcia i krzyków mówi o tym, jak ważna jest ochrona przyrody i dbanie o jej dobry stan. Bardzo sprawna narracja przenosząca nas w różne lata Zakopanego i okolic okraszona bardzo dużą ilością przydatnych ciekawostek.
Bardzo ciekawa książka, która bez zadęcia i krzyków mówi o tym, jak ważna jest ochrona przyrody i dbanie o jej dobry stan. Bardzo sprawna narracja przenosząca nas w różne lata Zakopanego i okolic okraszona bardzo dużą ilością przydatnych ciekawostek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybrałam tę książkę, bo podobały mi się kolory na okładce. No i było zdjęcie góry i napisane "Tatry", dla mnie to jest zupełnie wystarczająco, a nawet za dużo. Kupiłam. I przyznam, że kompletnie czego innego się po tej książce spodziewałam, ale jak to zwykle bywa przy takich okazjach, wyniosłam z niej więcej niż przypuszczałam. Trochę zaskoczył mnie poziom szczegółowości niektórych tematów. Dla laika biologii molekularnej czy inżynierii materiałowej (tak, takie wątki też tam były) zejście tak głęboko w detal było dość trudne, żeby nie powiedzieć nudne (przecież ja nic z tego nie zapamiętam, ustalmy). Ale większość nie przekraczała granic mojej wyobraźni. Książek o górach przeczytałam kilkadziesiąt, ale o TPN ani jednej. Więc dla mnie to była kopalnia wiedzy.
Wybrałam tę książkę, bo podobały mi się kolory na okładce. No i było zdjęcie góry i napisane "Tatry", dla mnie to jest zupełnie wystarczająco, a nawet za dużo. Kupiłam. I przyznam, że kompletnie czego innego się po tej książce spodziewałam, ale jak to zwykle bywa przy takich okazjach, wyniosłam z niej więcej niż przypuszczałam. Trochę zaskoczył mnie poziom szczegółowości...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChociaż nie było to to, czego spodziewałam się sięgając po tę lekturę odkryłam, że znacząco poszerzyła moje spojrzenie na Tatry. Nie ukrywam, iż sięgnęłam po nią z nadzieją, że więcej będzie tu społecznych kwestii działania Parku, jednak te, dotyczące przyrody i nanomateriałów czytało mi się równie ciekawe jak te poruszające problemy społeczne.
Jeśli ktoś chce dowiedzieć się więcej o działaniu TPN, to jest to właściwa lektura. Napisana jest prostym i zrozumiałym językiem a dzięki różnorodności tematów każdy znajdzie coś dla siebie.
Polecam
Chociaż nie było to to, czego spodziewałam się sięgając po tę lekturę odkryłam, że znacząco poszerzyła moje spojrzenie na Tatry. Nie ukrywam, iż sięgnęłam po nią z nadzieją, że więcej będzie tu społecznych kwestii działania Parku, jednak te, dotyczące przyrody i nanomateriałów czytało mi się równie ciekawe jak te poruszające problemy społeczne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli ktoś chce dowiedzieć...
„Jedziesz w Tatry czy do Zakopanego?” – takie pytanie zadaję zawsze wszystkim, którzy kierują się w stronę najsłynniejszego od lat polskiego kurortu. Bo ja jeżdżę w Tatry, w doliny, na szczyty. Nie na Krupówki. Nie do Zakopanego. Ono jest tylko przystankiem w drodze do świata dolin, szczytów i tatrzańskich zakamarków.
„Projekt Tatry” to szalenie innowacyjne spojrzenie na działania Tatrzańskiego Parku Narodowego i jego rozwój w dobie coraz większej eksploatacji Tatr i milionów turystów odwiedzających te tereny rokrocznie. To książka o sprawach niebłahych i do tej pory rzadko poruszanych w literaturze tematu.
Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, wraz z Maciejem Kozłowskim, opowiadają o początkach powstania TOPR-u, TPN-u i rozwoju infrastruktury na kiedyś jedynie zalesionych i pasterskich terenach tatrzańskich. Ziobrowski w doskonały sposób łączy nowatorskie podejście w prowadzeniu rezerwatu przyrody z zachowaniem tradycji i dobrze funkcjonujących od lat struktur, co mocno przebija z kart książki.
Autorzy zaprosili do rozmowy o Tatrach wyjątkowych rozmówców i specjalistów, którzy na Tatrach „zjedli zęby”: poza Szymonem Ziobrowskim, swoją wiedzą, pasją i wątpliwościami dzielą się m.in. Marcin Warchałowski, Andrzej Krzeptowski-Sabała, Filip Zięba, Urszula Stachowicz, Sylweriusz Kosiński, Beata Bańka, Krzysztof Belniak, Marcin Rząsa czy Marcin Gąsienica-Kotelnicki.
Czuć w tych wywiadach ogrom miłości do Tatr, do ich kultury, sztuki, dziedzictwa. Ale nie miłości bezwzględnej czy zbyt ckliwej. Rozmówcy zdają się ostrzegać nas, że być może za parę lat Tatry nie będą już tym miejscem, które wspominają w swoich książkach Witkiewicz, Paryski czy Tetmajer. Już ostatnie 10 lat przyniosło ogrom zawirowań i dzisiaj jadąc w góry wielu gości otwiera ze zdumieniem oczy na zachodzące tutaj gwałtowne zmiany. A gości tych z roku na rok przybywa i trzeba stworzyć im miejsce do dobrej turystyki i wypoczynku, jednocześnie dbając o stałych mieszkańców terenów górskich, którzy byli tutaj pierwsi.
Powyższe postacie barwnie opowiadają o pierwszych społecznikach pod Tatrami, o historii regionu, który nie oparł się wielu zawieruchom historii, katastrofom naturalnym i ingerencji ludzi, dbałości o zatrzymanie niszczenia fauny i flory w Tatrach, o tych wszystkich przemianach, jakie zaszły wokół zakopiańskich miejscowości przez dziesięciolecia oraz o konieczności ogarnięcia ochroną przez ludzi do tego powołanych tego dobrostanu, który wciąż jeszcze cieszy nasze zmysły.
„Ochrona rezerwatów i udostępnianie szlaków, z których możemy doświadczać przyrody, są sednem istnienia TPN-u. Paradoks polega na tym, że choć celem Parku jest głownie zachowanie naturalnych procesów, to osiągnięcie go nie pozwala na bezczynność. Wręcz przeciwnie, wymaga ciągłego rozwijania i utrzymywania całej listy praktyk. Dzikość potrzebuje stałej instytucjonalnej osłony ze względu na otoczenie społeczne”.
Mnóstwo smaczków, opowieści o ludziach i zwierzętach oraz miejscach, które są wizytówką regionu, czasami zresztą mijanych niezauważenie przez turystów, którzy chcą tylko szybko dotrzeć na Kasprowy Wierch lub Morskie Oko. Wspomnienia lat świetności słynnej szkoły „Kenara” i tajemniczych instalacji Władysława Hasiora, opowieści o tropieniu niedźwiedzi i szorstkiej przyjaźni między człowiekiem a dzikim zwierzęciem, tajemniczy świat nanotechnologii, coraz szerzej wykorzystywanej w parku narodowym, tajemnice wspinaczki na najgroźniejsze tatrzańskie szczyty czy nieustanny problem z parkingami – czyta się z wypiekami na twarzy, podziwiając odwagę i zaangażowanie bohaterów.
Zarazem pojawia się w lekturze pewien żal i wyrażona przez bohaterów trudność w pogodzeniu istnienia parku narodowego z wciąż postępującym napływem turystów i chęci eksploatacji przyrody.
Andrzej Krzeptowski-Sabała konkluduje:
„Tu się wychowałem, wyrosłem, to jedyne takie miejsce w Polsce. Na pewno fajnie, że mamy takie góry. Chciałbym, żeby jak najdłużej przyroda przetrwała w tak dzikim stanie. Ale nie ma nic za darmo. Żeby nasz dzieci i ich dzieci mogły się cieszyć tymi widokami w przyszłości, to teraz trzeba chronić i ograniczać presję turystyczną. Tatry nie są z gumy”.
„Projekt Tatry” traktuje zagadnienie regionu z innej, do tej pory rzadko odkrywanej strony. To nie typowy przewodnik, nie książka podróżnicza, ale subiektywna historia, której rytm nadaje ze swadą osoba Szymona Ziobrowskiego - ważny głos na temat naszych polskich gór, ich ochrony dla tych, którzy przyjdą po nas.
Świetnym pomysłem jest umieszczenie w książce kodów QR, dzięki czemu po przeskanowaniu czytelnicy mogą zapoznać się z ciekawymi materiałami dodatkowymi. RECENZJA JEST MOIM AUTORSKIM TEKSTEM. ZAKAZ KOPIOWANIA, POWIELANIA I WYKORZYSTYWANIA CAŁOŚCI LUB CZĘŚCI PUBLIKACJI, BEZ MOJEJ WCZEŚNIEJSZEJ ZGODY. WSZYSTKIE RECENZJE POCHODZĄ ZE STRONY, NA KTÓRĄ ZAPRASZAM: https://www.facebook.com/TatraLang/
„Jedziesz w Tatry czy do Zakopanego?” – takie pytanie zadaję zawsze wszystkim, którzy kierują się w stronę najsłynniejszego od lat polskiego kurortu. Bo ja jeżdżę w Tatry, w doliny, na szczyty. Nie na Krupówki. Nie do Zakopanego. Ono jest tylko przystankiem w drodze do świata dolin, szczytów i tatrzańskich zakamarków.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Projekt Tatry” to szalenie innowacyjne spojrzenie na...
Ciekawa książka stanowiąca zapis rozmów z ludźmi związanymi z Tatrami, ochroną przyrody, kulturą góralską, ratownictwem. Warto przeczytać.
Ciekawa książka stanowiąca zapis rozmów z ludźmi związanymi z Tatrami, ochroną przyrody, kulturą góralską, ratownictwem. Warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaki misz- masz.
Brak jakiegoś motywu przewodniego.
Dla mnie książka nudna. Jest to raczej reklama TPN- u i niektórych ludzi z tatrzańskiego środowiska.
Na plus przemawia ładna okładka i to, że książka dostarcza jednak jakąś, małą dawkę informacji o górach, przyrodzie itp.
Taki misz- masz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrak jakiegoś motywu przewodniego.
Dla mnie książka nudna. Jest to raczej reklama TPN- u i niektórych ludzi z tatrzańskiego środowiska.
Na plus przemawia ładna okładka i to, że książka dostarcza jednak jakąś, małą dawkę informacji o górach, przyrodzie itp.
Nierówny zbiór krótkich esejów (czasem wywiadów) z ludźmi związanymi z Tatrami, mniej lub bardziej silną więzią. Na pewno dobrze, że takie pozycje się ukazują, ponieważ pokazują, dlaczego pewne rozwiązania przyjęto w TPN, a inne się nie sprawdziły. Książka uwrażliwia na przyrodę. Interesująca historia ochrony przyrody i tego, jak zmieniało się w tym zakresie podejście społeczeństwa i nauki.
Nierówny zbiór krótkich esejów (czasem wywiadów) z ludźmi związanymi z Tatrami, mniej lub bardziej silną więzią. Na pewno dobrze, że takie pozycje się ukazują, ponieważ pokazują, dlaczego pewne rozwiązania przyjęto w TPN, a inne się nie sprawdziły. Książka uwrażliwia na przyrodę. Interesująca historia ochrony przyrody i tego, jak zmieniało się w tym zakresie podejście...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze wątpliwości pojawiły się u mnie w momencie, kiedy na okładce zobaczyłem nazwisko Szymona Ziobrowskiego. Czy książka o Tatrach i Tatrzańskim Parku Narodowym może być napisana obiektywnie, jeśli jednym z jej twórców jest obecnie urzędujący Dyrektor TPN? Jeśli ktoś spodziewał się reportażu, w którym wnikliwie przedstawione zostaną również tematy trudne dla dyrekcji parku, poczuje się zawiedziony. Skoro tematów „trudnych” jest jak na lekarstwo, to czy książka warta jest poświęcenia jej kilku wieczorów?
Nie można powiedzieć, że nie jest to ciekawa pozycja. W wielu miejscach autorzy starają się przekazać czytelnikom wiedzę rzadką, na przykład w rozdziale poświęconym nanowłóknom i pracom nad pozyskiwaniem wody z powietrza. Styl prowadzenia narracji, sposób wplatania w rozdziały wypowiedzi osób odpowiedzialnych za dany temat ze strony TPN, do złudzenia przypominają artykuły z wydawanych przez Park „Tatr” oraz tworzone przez Bartka Solika fantastyczne podcasty „Z miłości do gór”, co samo w sobie jest bardzo pozytywnym elementem książki.
Twórcy książki podkreślają innowacyjne podejście dyrekcji w każdym niemal temacie związanym z działalnością TPN, Szymon Ziobrowski sypie takimi hasłami jak „innowacyjność”, „zarządzanie projektowe”, „design thinking” jak z rękawa, może nawet zbyt często, choć widać, że ma na tym punkcie „fizia” i naprawdę chciałby stworzyć z Tatrzańskiego Parku Narodowego organizację nowoczesną, na wzór amerykański (być może z tego wynikają częste nawiązania do firmy Apple). Może nie do końca korporację, ale właśnie sprawnie funkcjonującą organizację, która wie co robi i nie przepala pieniędzy bez sensu. Cała narracja obecnego dyrektora o nowoczesnym podejściu do zarządzania tym miejscem, a także bardzo ciekawe historie pracowników Parku, mogą spowodować wrażenie, że w Tatrzańskim Parku każdy chciałby pracować i nie mam wątpliwości, że po lekturze tej książki do działu kadr TPN spłynie kilka aplikacji o pracę więcej.
Jeśli chodzi o innowacyjność (choć nie jest to zupełnie nowe rozwiązanie w tego typu wydawnictwach) to bardzo podoba mi się pomysł z zamieszczaniem w książce kodów QR, dzięki czemu (po przeskanowaniu ich swoim telefonem/tabletem) uzyskujemy dostęp do materiałów dodatkowych związanych z omawianym tematem.
Tatrzański Park Narodowy to tematyczny tygiel. Pracują tu ludzie o całkowicie różnych charakterach, ale też różnych zainteresowaniach. Zresztą, książka w doskonały sposób pokazuje, że tytułowe „Tatry” to nie tylko przyroda, góry, park, ale też Zakopane z przyległościami terytorialnymi i kulturowymi. Różnorodność tematów poruszanych w książce momentami może być przytłaczająca. Od Hasiora do projektu toalet na terenie parku. Od nanowłókien i pozyskiwania wody z powietrza przez zabezpieczenia śmietników przed dziką zwierzyną, aż po rzeźby Rząsy. To wszystko zebrane do kupy może być odbierane jako pewna forma chaosu. Zupełnie niepotrzebnie, w mojej ocenie, do tego chaosu Szymon Ziobrowski dokłada historię swoich kontuzji i odczucia towarzyszące uprawianemu przez niego bieganiu po terenach TPN. Rozumiem, że miało to być nawiązanie do aktywności sportowych uprawianych w obrębie TPN, ale trochę za dużo, w moim subiektywnym odczuciu, jest Szymona Ziobrowskiego w książce poświęconej ratowaniu (?) Tatr.
Za najsłabszy fragment książki uważam rozdział ostatni, poświęcony wspinaczce. Liczyłem, że znajdzie się w nim trochę wiedzy praktycznej (może też dość powszechnej),na przykład dlaczego dany rejon Tatr jest wyłączony dla wspinaczy i turystów. Chciałem poczytać o przykładach pozytywnej współpracy między dyrekcją parku a wspinaczami (jeśli taka ma miejsce). W zamian otrzymałem trochę przegadany rozdział o tym, że jeden z pracowników parku był i jest wspinaczem, że zna tego i owego, że na terenie parku kręcono kilka wspinaczkowych scen do popularnego serialu TV. Razi zamienne używanie przez autorów słów „trasa” i „droga” odnośnie do dróg wspinaczkowych. Dodatkowo dwa ostatnie rozdziały kończą się nagle, bez oczekiwanej przez czytelnika pointy, jakby autorzy zapomnieli (nie potrafili) domknąć tematu lub spieszyli się z zakończeniem książki.
Podsumowując: Książka „Projekt Tatry. Jak ocalić ludzi, naturę oraz przyszłość” to w wielu punktach bardzo ciekawa i wciągająca pozycja, choć nieco chaotyczna. Rozumiem jednak potrzebę stworzenia rozbudowanego folderu reklamowego TPN, który każdy turysta odwiedzający park powinien przeczytać. Choćby po to, by poznać perspektywę dyrekcji parku i jego pracowników na wiele interesujących nas tematów.
Opinia ukazała się również na moim blogu www.8tysiecy.pl.
Pierwsze wątpliwości pojawiły się u mnie w momencie, kiedy na okładce zobaczyłem nazwisko Szymona Ziobrowskiego. Czy książka o Tatrach i Tatrzańskim Parku Narodowym może być napisana obiektywnie, jeśli jednym z jej twórców jest obecnie urzędujący Dyrektor TPN? Jeśli ktoś spodziewał się reportażu, w którym wnikliwie przedstawione zostaną również tematy trudne dla dyrekcji...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak w czasach, gdy szlakami podążają tysiące turystów, ocalić Tatry i ich naturę, aby móc nadal cieszyć się ich pięknem? - na to pytanie starają się odpowiedzieć Maciej Kozłowski i Szymon Ziobrowski, autorzy książki "Projekt Tatry".
Książka zaczyna się u wylotu Doliny Strążyskiej, a kończy na nieudanej wyprawie na Mnicha. Od tatrzańskich dolinek po wysokie szczyty. To ma być trochę symbol, bo często właśnie tak rozwija się tatrzańska przygoda wielu zafascynowanych tymi jedynymi w swoim rodzaju górami. Jak mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego i współautor "Projektu Tatry", Dolina Strążyska zawsze kojarzyła mu się z dzieciństwem, z wycieczkami z rodzicami, a cały "Projekt Tatry" miał pokazać wielką różnorodność pracy w TPN.
Głównym autorem książki jest Maciej Kozłowski, historyk, dziennikarz, publicysta i kulturoznawca, ale również dyplomata. Jest autorem cyklu poświęconego Bieszczadom, i to właśnie w trakcie tworzenia jednej z tych książek rozmawiał z Szymonem Ziobrowskim. Później wspólnie podjęli się napisania pozycji o Tatrach. "Projekt Tatry" w zamyśle miał pokazywać wielką różnorodność Tatr, różnorodność pracy osób zatrudnionych w TPN-ie i innych związanych z górami.
Kolejne rozdziały książki przenoszą nas od fascynującego świata niedźwiedzi przez kwestie związane z bieganiem po Tatrach, wspinaczkę po tatrzańskich skałach aż po świat widoczny tylko pod okiem mikroskopu. Przy okazji poznajemy osoby zafascynowane Tatrami.
Filip Zięba, wicedyrektor TPN, ujawnia wiele ciekawostek związanych z tatrzańskim światem niedźwiedzi. To jeden z najważniejszych i chyba najlepiej zrealizowanych w historii Tatr projektów. Dzięki pasji kilku osób udało się sprawić, że tatrzańskie niedźwiedzie nie stanowią problemu dla otaczających góry ludzi, nie dochodzi tu do zdarzających się chociażby po południowej stronie Tatr niebezpiecznych spotkań z tymi zwierzętami. Filip Zięba i jego współpracownicy korzystali z amerykańskich i szwedzkich wzorców. Przenieśli je w nasze góry. Z tekstu dowiadujemy się wszystkiego o "obrożowaniu" niedźwiedzi, ich odstraszaniu, obserwacji. Już chociażby uśpienie i nałożenie obroży takiemu delikwentowi nie jest sprawą łatwą, bo przecież trudno określić wagę niedźwiedzia, a co za tym idzie, dawkę środka usypiającego trzeba dobierać na oko.
W jednym z rozdziałów odwiedzamy Morskie Oko i wędrujemy po okolicach z leśniczym Grzegorzem Bryniarskim. Sięgamy do historii sporu z Węgrami o ten najpiękniejszy - zdaniem wielu - fragment Tatr. Później wracamy do teraźniejszości, dowiadujemy się, z jakimi sprawami i turystami ma do czynienia Bryniarski, a zdarza się, że dziennie w tym rejonie przebywa nawet kilkanaście tysięcy osób. Leśniczy w dowcipny sposób tłumaczy, dlaczego jest tam siódmy po Bogu - pierwszy jest Bóg, później prezydent, premier, minister środowiska, dyrektor Parku, jego zastępca, a w końcu leśniczy. Dla turystów Bryniarski jest czasem przewodnikiem, czasem doradcą, sanitariuszem, ale zdarza mu się też ukarać mandatem na przykład tych, którzy przesadzą z łamaniem tatrzańskich przepisów i wyjdą na ulubiony przez niego szczyt Opalonego Wierchu.
Są w "Projekcie Tatry" również rozdziały bardziej naukowe. Jak chociażby ten, w którym poznajemy doktora Sylweriusza Kosińskiego, ratownika TOPR. Zaangażował się on w tworzenie autorskiego programu leczenia hipotermii, w którą wpadają turyści zasypani przez lawiny. - Jeśli ktoś wychodzi prosto z autobusu i od razu jedzie na Kasprowy albo wychodzi na Rysy, to musi wiedzieć, że dla jego organizmu nie jest to dobre i może skończyć się tragicznie. Każdej osobie wybierającej się w góry będę powtarzać, że przygotowanie kondycyjne i aklimatyzacja to podstawa - mówi doktor Kosiński.
Rozdziałów w "Projekcie Tatry" jest 14 i każdy nawet osobom obeznanym we wszystkim, co związane z Tatrami, przyniesie nowe, ciekawe informacje. To pozycja obowiązkowa w biblioteczce każdego "tatromaniaka", ilustrowana też zdjęciami jej bohaterów.
Jak w czasach, gdy szlakami podążają tysiące turystów, ocalić Tatry i ich naturę, aby móc nadal cieszyć się ich pięknem? - na to pytanie starają się odpowiedzieć Maciej Kozłowski i Szymon Ziobrowski, autorzy książki "Projekt Tatry".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zaczyna się u wylotu Doliny Strążyskiej, a kończy na nieudanej wyprawie na Mnicha. Od tatrzańskich dolinek po wysokie szczyty. To ma...