rozwińzwiń

Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku

Okładka książki Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku autorstwa Bernard Newman
Okładka książki Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku autorstwa Bernard Newman
Bernard Newman Wydawnictwo: Znak Horyzont reportaż
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Russia''s Neighbour: The New Poland
Data wydania:
2022-10-17
Data 1. wyd. pol.:
2022-10-17
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324087839
Tłumacz:
Ewa Kochanowska
(Wydanie I, Wydawnictwo Znak Horyzont, Kraków 2022)

"Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku" - Już nie II RP, jeszcze nie PRL. Niezwykły reportaż o Polsce z 1945 roku
Kiedy angielski dżentelmen odwiedzał nasz kraj w 1934 roku, pisał:
"W Anglii zaskakująco mało wie się o Polsce, a przecież to kraj, który za chwilę może być uznany za mocarstwo (…) – to nie zwykły parweniusz, lecz naród z historią i z przyszłością (…),liczy ponad 30 000 000 osób, ma energicznych i ambitnych przywódców [a jego] możliwości są niemal nieskończone. (…) W gruncie rzeczy sporo polskich problemów rozwiąże się samoistnie, gdy Polska zyska to, czego potrzebuje najbardziej – dwadzieścia lat pokoju."

Gdy w 1939 roku Bernard Newman kończył kolejną ze swoich rowerowych wypraw, jego słowa niosły złowieszcze przesłanie:
"Próbuję przewidzieć losy Polski – jestem pewien, że ten mężny kraj przetrwa, ale o ile pewne znaki nie są szalenie mylące, to nadchodzą dla niego czasy cierpienia, a może i rozpaczy. Polacy jednak to twardy naród: przez sto pięćdziesiąt lat dławiły ich Rosja, Niemcy i Austria, a oni pozostali Polakami. Hitler nie przywiązuje wagi do historii, ja zaś tak. Niewykluczone, że kiedy ta książka się ukaże, Polska będzie toczyć walkę na śmierć i życie – i przetrwa, bo jej duch jest niezniszczalny."
Średnia ocen
6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku



385 385

Oceny książki Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku

Średnia ocen
6,2 / 10
255 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku

avatar
632
632

Na półkach: , , , , , , , , , ,

We wrześniu 1945 roku w zrujnowanej Warszawie wylądował samolot z brytyjską delegacją, która miała oficjalnie odnowić relacje kulturalne z polskimi władzami. Jednym z uczestników tej delegacji był Bernd Newman, historyk, podróżnik, pisarz, wykładowca i ... szpieg ;).
Według relacji polskiej prasy gościom z Wielkiej Brytanii towarzyszyli Antoni Słomiński, Ksawery Pruszyński i malarz Henryk Gotlib.

ZaZ oglądania zrujnowanej Polski, rozmów z urzędnikami i zwykłymi ludźmi Newman zdał relację w książce, którą zatytułował: "Rosyjski sąsiad - nowa Polska" opublikowanej w Anglii w 1946r. W Polsce wydano ją dopiero w 2022r. pod bardzo dziwnym tytułem nawiązującym do pierwszej części Newmanowskiej trylogii poświęconej naszej ojczyźnie.

Publikacja jest bardzo obszerna i nierówna, nie ma charakteru naukowej monografii. Jest subiektywną relacją brytyjskiego liberalnego demokraty, który adresował ją do angielskich czytelników mających o Polsce i jej dziejowych wzlotach czy upadkach przeważnie skąpą wiedzę. Z tego względu autor wyposażył swoją książkę w ogólny zarys historii naszego kraju od powstania Polski aż do roku 1939. Dla polskiego czytelnika ta część publikacji może być nużąca.

Newman nie krył swojej fascynacji Polską, wytrwałością, uporem, walecznością i patriotyzmem Polaków.
Autor nie był jednak wobec Polaków bezkrytyczny, dostrzegał także to, co nie było powodem do naszej dumy narodowej.
Szczególnie dużo napisał o najważniejszym polskim mężu stanu Marszałku Piłsudskim, dzięki temu możemy się dowiedzieć, jak oceniany był on jako polityk w Europie Zachodniej.

Pisarz zaczyna swoją relację z pobytu w Polsce od opisu bezmiaru ruin widzianego z okien samolotu. A kiedy wyląduje w Warszawie i obejrzy miasto z bliska napisze:

🔰"Gdy teraz po raz pierwszy zobaczyłem Warszawę, poczułem, jakbym dostał w twarz, zniszczenia były tak brutalne i tak powszechne." (s.39)

O tym, co zostało po getcie:

🔰"niemieccy inżynierowie obrócili getto w perzynę. (...). Widok był niewiarygodny. Zniknął labirynt ulic, a na jego miejscu rozciągało się pofałdowane morze gruzu o powierzchni niemal mili kwadratowej. Nawet bomba atomowa nie mogłaby spowodować tak barbarzyńskich zniszczeń." (s. 35)

Paradoksalnie - po upadku Trzeciej Rzeszy przyszłość Polski rysowała się w ponurych barwach – przynajmniej w odczuciu zwolennika demokracji, jakim był Newman. Bo Polskę, podobnie jak inne kraje Europy Środkowowschodniej, Stalin już trzymał w garści i nie zamierzał wypuścić. A przy tym demonstracyjnie i zupełnie bezkarnie ignorował niezadowolenie amerykańskich oraz brytyjskich sojuszników.
To wszystko bardzo szokowało Newmana.

Zwróciłam uwagę na fakt, że nawet oględny, elegancki w obyciu Newman traci momentami opanowanie i zapomina o kurtuazji oceniając okupacyjne dokonania hitlerowców i atak Rosjan z 17 września 1939r. oraz sowiecką powojenną politykę tzw. nowoczesnego "realizmu" wobec państw Europy Środkowowschodniej ("nowoczesny realizm" to eufemistyczne określenie sowieckiej polityki siły używane przez stalinowską propagandę).

🔰"Niemcy, ci apostołowie kultury, zabrali się do systematycznego plądrowania Polski. (...) Uderzenie w kulturę było przemyślaną częścią planu, przygotowywanego na długo przed wybuchem wojny. Niemieckich profesorów skierowano do specjalnych studiów nad polską kulturą i edukacją, by w dogodnym momencie uderzyć w same ich korzenie. Do 1937 sformowano (...) we Wrocławiu Instytut Europy Wschodniej. Na jego czele stanął znakomity historyk sztuki profesor Dagobert Frey, który odbył wiele wycieczek kulturoznawczych po Polsce. Dlatego też, gdy Niemcy zajęli zachodnią połowę kraju, miał już gotowe listy - pierwsza z nich obejmowała skarby sztuki do wysłania do Niemiec, druga zaś zabytkowe eksponaty przeznaczone do zniszczenia. (...) Półgłówkowi można wybaczyć zbrodnię, ale profesor uniwersytecki powinien odróżniać dobro od zła." (s. 216)

Najmocniejszym elementem książki są opisy kolejnych polskich miast, które autor wtedy odwiedził i rozmów, które przeprowadził z ich mieszkańcami. Newman był bystrym obserwatorem wszystkiego, co działo się wokół niego, a na dodatek potrafił wciągnąć w ciekawą rozmowę przygodnie spotkanych Polaków. Ludzie opowiadają mu o codziennych problemach, z którymi muszą się mierzyć. O braku pieniędzy, pracy, poszukiwaniu najbliższych. Zanotował także spostrzeżenia Polaków na temat bieżących zdarzeń politycznych:

🔰Polski socjalista: "(...) myślałem, że co nieco wiem o propagandzie. Ale Rosjanie mnóstwo mnie nauczyli. Może słyszał pan o sposobach, jakie stosują w szkołach?
Nauczyciel mówi: "Pomódlcie się do Boga o chleb".
Dzieci się modlą i nic się nie dzieje. Nauczyciel mówi, wiec: "A teraz pomódlcie się do Stalina o chleb".
Dzieci tak czynią i natychmiast pojawia się ktoś z koszem pełnym bochenków."(s. 335)

🔰"Rosjanie znają się na pracy tajnych służb. Zawsze mogliśmy przechytrzyć niemieckie gestapo, bo oni często byli głupi, ale to się nie uda z rosyjskim NKWD". (s. 347)

🔰"Profesor, w Łodzi: "Polacy nigdy nie ukazują się ze swojej najlepszej strony w czasach prosperity lub sukcesu, ale w mrocznych okresach mogą iść w zawody z każdym narodem na świecie. Dziś jest z nami lepiej, bo jest z nami gorzej". (s. 339)

🔰"Wspomniałem już o skłonności Rosjan do pozyskiwania zegarków. W Polsce stała się już ona w mocno przesadzonej formie dyżurnym dowcipem, który zyskał status klasyka obok kawałów o teściowej czy cenie piwa. Kiedy w kronice filmowej pokazywano, jak Stalin wita Churchilla w Jałcie, polska publiczność darła się radośnie: "Winston, uważaj na zegarek!". (s. 347)

W relacji z tej podróży Brytyjczyka znajdziemy opis chaosu panującego w wyzwolonej Polsce, powszechnej niechęci Polaków zarówno do Niemców jak również do "czerwonych wyzwolicieli", relacje z pobytu w rosyjskim łagrze, opis skutków żydowskiego pogromu w Krakowie (11.08.1945r.),opowieści repatriantów ze Wschodu o wyczynach "ukraińskich diabłów" (określenie użyte przez rozmówczynię Newmana),systemowe rabowanie wszelkich dóbr materialnych przez Armię Czerwoną i bezkarność Rosjan, powszechny bandytyzm, kradzieże, zanik norm moralnych oraz poczucie zupełnej bezkarności w społeczeństwie, walki z nacjonalistyczną polską i ukraińską partyzantką.
Autor opisał też to, co działo się na Ziemiach Odzyskanych i czego był naocznym świadkiem:

🔰"Nie spotkałem Polaka dowolnej politycznej barwy, który chętnie by nie wymienił niemieckiego Breslau (Wrocławia) na polski Lwów."
(s. 419)

🔰"Rosjanie z ogromną chęcią pokazywali swoje łupy, ale zareagowali jak to zwykle oni, gdy wyciągnąłem aparat fotograficzny. W państwie policyjnym aparat oznacza szpiega. (...)
Niektóre wozy wyładowane były nieprawdopodobnymi rzeczami (...) te szafy i łóżka tworzyły najbardziej niewiarygodną kolekcję rupieci, jaką kiedykolwiek widziałem. Wyglądało to tak, jakby ktoś wyczyścił wioskę do ostatniego gwoździa. Wysypiska w Rosji będą pękać w szwach, gdy te konwoje dotrą na miejsce."
(s. 375/376)

🔰"Między Rosjanami a polską milicją stale dochodziło do awantur, głównie kłócili się o łupy. Gdy Rosjanie znikną znad Odry, wielka radość zapanuje wśród Polaków..." (s. 376)

🔰"Amerykański korespondent, który odwiedził Gdańsk, był zdumiony widząc jak Rosjanie demontują port i zabierają sprzęty i maszyny do Rosji. Kiedy o to zapytał, rosyjski oficer odpowiedział: "No cóż zgadza się, to jest teraz część Polski. Ale Polacy stracili Gdańsk na rzecz Niemców w XIV wieku. Tak więc słuszne jest, żebyśmy go im oddali w takim stanie, w jakim go utracili."
Myślę, że można zrozumieć Polaków, jeśli ich ten żart nie rozbawi." (s. 391)

W ostatnim rozdziale autor snuje rozważania na temat możliwych scenariuszy tego, co dalej wydarzy się w Polsce. Przedstawia te, które byłyby najkorzystniejsze oraz inne mogące wyniknąć z sowieckiej ingerencji. Nie wyrokuje, ale zapisuje bardzo znamienne słowa:

🔰"Nie będę zazdrościć żadnemu reżimowi utrzymywania Polaków siłą pod kontrolą. Dla carów okazali się oni mocno niestrawni, a polski charakter się nie zmienił." (s.458)

We wrześniu 1945 roku w zrujnowanej Warszawie wylądował samolot z brytyjską delegacją, która miała oficjalnie odnowić relacje kulturalne z polskimi władzami. Jednym z uczestników tej delegacji był Bernd Newman, historyk, podróżnik, pisarz, wykładowca i ... szpieg ;).
Według relacji polskiej prasy gościom z Wielkiej Brytanii towarzyszyli Antoni Słomiński, Ksawery...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
166
164

Na półkach:

Po pierwszej bardzo dobrej i wciągającej książce Newmana "Rowerem przez II RP" jak najszybciej sięgnąłem po kolejną, tym razem z odwiedzin Brytyjczyka w Polsce już po wojnie. W Polsce zrujnowanej i jakże innej niż ta przedwojenna.

Niestety ta pozycja to już nie to samo. Mimo, że nazwa to Rowerem przez Polskę w ruinie, to bardzo mało tam podróży rowerowej i spontanicznego zwiedzania i poznawania kraju. Newman jest w Polsce z delegacją angielską i rozwodzi się głównie na tematy polityczne, geopolityczne i światopoglądowe. Sporo tekstu jest również powielone z poprzedniej książki. Tak czy inaczej, jest to ciekawe spojrzenie na Polskę tamtych lat oczami cudzoziemca.

Po pierwszej bardzo dobrej i wciągającej książce Newmana "Rowerem przez II RP" jak najszybciej sięgnąłem po kolejną, tym razem z odwiedzin Brytyjczyka w Polsce już po wojnie. W Polsce zrujnowanej i jakże innej niż ta przedwojenna.

Niestety ta pozycja to już nie to samo. Mimo, że nazwa to Rowerem przez Polskę w ruinie, to bardzo mało tam podróży rowerowej i spontanicznego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
90
87

Na półkach:

Raport angielskiego dziennikarza o Polsce z 1945 roku.
Opisuje sytuację geopolityczną, gospodarczą i społeczną.

Jego podróż po Polsce opisana jest w 1 rozdziale - głównie po terenach zachodnich. Większość książki stanowi reportaż na temat polski.

Ciężko nazwać tę książkę kontynuacją pierwszej części. Jest to bardzo ciekawa lektura, ale już nie tak przygodowa jak wcześniej.

Raport angielskiego dziennikarza o Polsce z 1945 roku.
Opisuje sytuację geopolityczną, gospodarczą i społeczną.

Jego podróż po Polsce opisana jest w 1 rozdziale - głównie po terenach zachodnich. Większość książki stanowi reportaż na temat polski.

Ciężko nazwać tę książkę kontynuacją pierwszej części. Jest to bardzo ciekawa lektura, ale już nie tak przygodowa jak wcześniej.

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

736 użytkowników ma tytuł Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku na półkach głównych
  • 418
  • 300
  • 18
153 użytkowników ma tytuł Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku na półkach dodatkowych
  • 103
  • 14
  • 10
  • 9
  • 7
  • 6
  • 4

Tagi i tematy do książki Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku

Inne książki autora

Bernard Newman
Bernard Newman
Brytyjski pisarz i podróżnik, w czasie pierwszej wojny światowej żołnierz i szpieg. W okresie międzywojennym odwiedził ponad 60 krajów, które przemierzał zwykle na rowerze. Z tych podróży pisał znakomite, pełne brytyjskiego humoru reportaże. Uważany też za autorytet z zakresu szpiegostwa. Jego wykładów słuchali nawet Adolf Hitler, Franklin Delano Roosevelt i Senat Stanów Zjednoczonych. Z racji swojej wiedzy, doświadczeń wojennych i zamiłowania do podróżowania wielokrotnie oskarżany o szpiegostwo na rzecz rządu Jego Królewskiej Mości. Newman kilka razy odwiedził Polskę. Jego unikatowy reportaż Rowerem przez II RP odsłania przed nami Polskę, jakiej nie znaliśmy i jakiej już nigdy nie będziemy mogli zobaczyć. Po raz pierwszy po niemal 90 latach możemy o niej na szczęście przeczytać.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sopoty Tomasz Słomczyński
Sopoty
Tomasz Słomczyński
Historia Sopotu to opowieść o nieustannym wymyślaniu się na nowo, o kurorcie, który niczym kameleon dostosowywał się do politycznych wiatrów wiejących nad Bałtykiem. Tomasz Słomczyński w swojej książce Sopoty zabiera nas w podróż przez te zmienne losy – od luksusowych początków, przez traumę wojenną, aż po znaczenie kurortu w siermiężnych czasach PRL. To właśnie w okresie Polski Ludowej Sopot stał się „oknem na świat”, enklawą kolorów w szarej rzeczywistości. Był miejscem, gdzie festiwalowa piosenka mieszała się z zapachem smażonej flądry i luksusem Grand Hotelu, który jako jeden z niewielu punktów na mapie pozwalał przeciętnemu obywatelowi otrzeć się o wielki świat. Moja ocena tej pozycji to mocne 7/10 – to reportaż rzetelny, choć momentami zbyt melancholijny. Słomczyński słusznie używa liczby mnogiej w tytule. Jego Sopoty to nie jedno miasto, lecz zbiór nakładających się na siebie warstw czasowych i społecznych. Autor z ogromną czułością pochyla się nad historią Zoppot – niemieckiego kąpieliska, którego ślady wciąż widać w architekturze werand i wieżyczek. Jednocześnie nie ucieka od trudnych tematów: powojennego szabru, wysiedleń i brutalnego procesu „oswajania” obcej przestrzeni przez nowych osadników. Najciekawszy jest jednak Sopot „pomiędzy”. Autor dociera do ludzi, którzy pamiętają miasto jako tygiel artystycznej bohemy, cinkciarzy i partyjnych dygnitarzy. To tutaj odbywały się legendarne dancingi, a na molo krzyżowały się ścieżki intelektualistów i robotników na wczasach pracowniczych. Słomczyński świetnie oddaje ten swoisty dualizm – luksusu na pokaz i biedy ukrytej w suterenach pięknych willi. Styl Tomasza Słomczyńskiego jest niezwykle plastyczny, momentami niemal poetycki. Autor nie tylko opisuje fakty, ale stara się oddać „ducha miejsca” (genius loci). Jego rozmowy z mieszkańcami – zarówno tymi rdzennymi, jak i przyjezdnymi – są pełne autentyzmu i niespiesznego rytmu. To nie jest reportaż goniący za sensacją, lecz raczej próba uchwycenia przemijania. Słomczyński idzie pod prąd turystycznych folderów, zaglądając w podwórka, o których zapomnieli deweloperzy. Przyznałam 7/10 doceniając ogrom pracy dokumentacyjnej, jaką wykonał autor. Sopoty to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć fenomen tego miasta. Dlaczego zatem zabrakło punktów do ideału? Momentami książka wpada w zbyt jednostajny, nostalgiczny ton, który może być nużący przy dłuższej lekturze. Niektóre wątki rodzinne bohaterów wydają się zbyt rozbudowane w stosunku do głównego tematu, co sprawia, że narracja nieco traci dynamikę. Sopoty to książka o tęsknocie za światem, który już nie istnieje, a który wciąż próbuje przetrwać w pamięci mieszkańców. To rzetelny portret miasta, które było i jest symbolem aspiracji Polaków. Słomczyński udowadnia, że za fasadą Monciaka kryje się historia znacznie mroczniejsza, ciekawsza i bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać z perspektywy leżaka na plaży.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu
Rowerem przez II RP Bernard Newman
Rowerem przez II RP
Bernard Newman
Od czasu, gdy dowiedziałem się, że przed I Wojną Światową brytyjski Sztab Generalny wysłał pułkownika Bridgesa, aby rowerem jako turysta pojeździł po Belgii badając stan dróg i mostów w celu przygotowania planów obronnych dla Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, z dużą nieufnością odnoszę się do angielskich cyklistów. Nawet Mike Cavendish mógł być wszak agentem MI6. Z podobną ostrożnością podchodziłem do relacji z jednoosobowego Tour de Pologne Newmana. Zupełnie niepotrzebnie. „Rowerem przez II RP” to całkiem interesujący portret nie tylko naszej ojczyzny praktycznie w przededniu wybuchu II WŚ, ale i brytyjskiej mentalności. To co paradoksalnie przydaje tej pozycji wartości, to fakt, że jest to relacji spisywana praktycznie na bieżąco, bez późniejszych korekt. Zakładając, że Bernard Newman był w wielu kwestiach wyrazicielem opinii brytyjskiego establishmentu widzimy z jak wielką naiwnością widział on rzeczywistość drugiej połowy lat 30-tych XX-wieku i jak błędnie prognozował bieg wypadków. Z kolei brak, z oczywistych względów, politycznej poprawności sprawia, że opinie autora mogą nam współczesnych szokować, ale możemy być pewni, że na papier przelewa to co naprawdę myślał, a nie to co sądził, że powinien myśleć. Wśród wielu fragmentów, które utkwiły mi w pamięci, z pewnością na dłużej pozostanie ten, w którym autor przedstawia Freie Stadt Danzig jako najbardziej nazistowskie miasto w jakim był. I pomyśleć, że niektórzy budują legendę przedwojennego Gdańska jako wspaniałego tygla kultur.
paszczak - awatar paszczak
ocenił na71 miesiąc temu
Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939 Grzegorz Piątek
Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939
Grzegorz Piątek
Mam mieszane uczucia po lekturze. Podzielę komentarz na wady i zalety tej publikacji. Zalety: - dobrze przedstawiona geneza portu i miasta Gdyni, opis rozwoju od małej wioski, po nowoczesne miasto portowe, znaczenie w przedwojennej Polsce i zaprezentowanie przekroju społecznego Gdyni. - liczne fotografie miasta, portu i poszczególnych budynków z lat 20, 30-tych z opisami, co pozwala lepiej wczuć się w opowieść o historii Gdyni. - autor jest architektem, dzięki czemu dostajemy profesjonalny opis stylów różnych budynków które pojawiły się w Gdyni w tamtym czasie Wady : Ogólna poprawność polityczna bijąca z tej książki. Przesadą byłoby twierdzenie że z każdej kartki, ale jednak często rozbrzmiewająca. - książkę miałem ochotę rzucić po pierwszej stronie, bo autor rozpoczyna ją opowieścią o młodej dziewczynie, która czuła się mężczyzną i ostatecznie "zmieniła płeć". Później podobno już jako chłop, ożeniła się i miała dzieci (???). I rzecz ma miejsce w dwudziestoleciu międzywojennym a nie w XXI wieku. Co to ma wspólnego z przedwojenną Gdynią? Ano to że zawiedziony chłopak, który kochał się w tej dziewczynie, aby zapomnieć o nieszczęśliwej miłości wyjechał do Gdyni. Rozpoczynając książkę taką historyjką dziwnej treści, autor chciał chyba przyciągnąć uwagę lewicowo usposobionej młodzieży... - lewacka nowomowa bijąca z kart książki. Często można spotkać frazy w stylu "wyborczynie i wyborcy", "mieszkanki i mieszkańcy", "polityczki i politycy". Posługiwanie się takimi formami irytuje i wygląda karykaturalnie. Tak jakby autor miał czytelników za ludzi ograniczonych umysłowo i nie wiedział że w języku polskim, kiedy podaje się np. nazwę jakiegoś zawodu w rodzaju męskim odnosi się to i do kobiet i do mężczyzn. - ubolewanie nad "antysemityzmem" w przedwojennej Polsce. Oczywiście według autora niechęć do Żydów była całkowicie bezpodstawna i wynikała tylko i wyłącznie z uprzedzeń. Dla Piątka zwalczanie żydowskiego handlu i np. ograniczenia osiedlania dla Żydów w Gdyni były czymś karygodnym i są powodem do wstydu. Musiały się też pojawić wzmianki o późniejszym holokauscie ku przestrodze. Jakżeby inaczej. - widoczna niechęć autora do endecji, która była przed wojną wiodącą siłą polityczną w Polsce, szczególnie zachodniej, czyli także w Gdyni. Piątek pisząc o wyborach w Gdyni i komentując kampanie polityczne różnych partii, narodowcom poświęca krótki fragment który nie zawiera istoty rzeczy, tylko jest pogardliwym komentarzem. Zapewne, gdyby nie te wszystkie aspekty, które ja postrzegam jako wady, książka nie dostałaby "prestiżowego" Paszportu Polityki i nagrody literackiej Nike gazety Wyborczej. Zresztą widząc te "odznaczenia" i polecajkę pseudohistoryka Adama Leszczyńskiego na tylnej okładce, wiedziałem mniej więcej czego się spodziewać. Mimo tych mankamentów uważam że warto po tę książkę sięgnąć. Jeśli wyrzucimy z niej całą lewacką otoczkę i tropicielstwo "antysemityzmu" to dostajemy całkiem dobrze napisaną historię przedwojennej Gdyni.
Banita - awatar Banita
oceniła na622 dni temu
Śniadanie pachnie trupem. Ukraina na wojnie Zbigniew Parafianowicz
Śniadanie pachnie trupem. Ukraina na wojnie
Zbigniew Parafianowicz
Książka jest reklamowana, jako pierwszy reportaż z wojny na Ukrainie. Tak naprawdę wojna na Ukrainie rozpoczęła się w 2014 roku, kiedy to Rosja dzięki działaniom hybrydowym oderwała część Ukrainy. Później przez Porozumienia Mińskie częściowo zawieszony. 24 lutego 2022 roku ten konflikt na nowo rozgorzał, kiedy to Rosja już oficjalnie zaatakowała całe terytorium Ukrainy. Nie jest to na pewno pierwszy reportaż z Ukrainy i nie jest to, na szczęście, pierwsza książka autora na temat Ukrainy. Zbigniew Parafanowicz tematyką ukraińską zajmuje się już od 2003 roku i to jest jego trzecia książka na temat Ukrainy. Tak więc jego wiedza o Ukrainie jest ogromna. Zresztą w momencie wybuchu wojny 24 lutego 2022 był w Kijowie i spędził tam półtora miesiąca. Dzięki temu może prowadzić relacja z tych pierwszych dni wojny, pierwszego szoku, który przeżyli mieszkańcy Kijowa i Charkowa. Jednak wojsko było przygotowane do wojny, wcześniej wyprowadzone na pozycje. Tak więc Rosjanie bombardowali puste bazy. Ukraińcy błyskawicznie otrząsnęli się z pierwszego szoku i zaczęli działać wspólnie. Przedstawił działania wojska, policji, innych służb, a także relacje zwykłych mieszkańców. „Operacja specjalna”, jak tę wojnę nazywają Rosjanie, miała się skończyć po trzech dniach, wkroczeniem Rosjan do Kijowa, obaleniem rządu i podporządkowaniem sobie Ukrainy. Nikt nie witał Rosjan kwiatami, tak jak głosiła jej propaganda. Książkę można podzielić na dwie części. Pierwsza to są relacje z samej Ukrainy. Dla kogoś, kto śledzi na bieżąco wydarzenia na Ukrainie, te wydarzenia są znane. Chociaż niektóre rozmowy są szokujące. Zresztą część z tych relacji już było wcześniej przez autora publikowane, a tutaj je cytuje. Ciekawe są rozmowy przeprowadzona z Serhijem Żadanem, a także rozmowy z żołnierzami pułku Azow, czy rosyjskimi ochotnikami walczącymi po stronie ukraińskiej. Druga części książki mnie bardziej zainteresowała. Z zainteresowaniem przeczytałam historię pułku Azow, jakie kontrowersje wzbudzał nie tylko w samej Ukrainie, gdy powstawał w 2014 roku, aż po bohaterską obronę Mariupola. Ciekawym, choć bardziej znanym tematem jest fascynacja okultyzmem, szamanizmem, spirytualizmem elita rosyjskich. Połączenie tych ruchów z reanimowanym prawosławiem jest zadziwiające. Jednak najbardziej fascynujący był rozdział: „Dlaczego Zachód nie wierzył, że wojna wybuchnie?” W tym rozdziale Zbigniew Parafanowicz rekonstruuje chronologicznie wydarzenia poprzedzające inwazję rosyjską, uwzględniając materiały dyplomatów ukraińskich, zachodnich i polskich. Przytacza rozmowy z prezydenckim ministrem Jackiem Kumochem, a także rozmowy z innymi polskimi i ukraińskimi dyplomatami. Na końcu analizuje obecną sytuację w Ukrainie. Książka ta jest bardzo ważna, gdyż spina klamrą ponad 300 dni agresji Rosji na Ukrainę. Śledząc nawet codziennie wydarzenia na Ukrainie, część wydarzeń nam umyka, a o części zapominamy, dlatego ta książka, która w jednym miejscu przedstawia te wszystkie wydarzenia, jest pozycją bardzo ważną.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na85 miesięcy temu
Rubież. Reportaż wędrowny Ewa Pluta
Rubież. Reportaż wędrowny
Ewa Pluta
W swojej zawartości „Rubież. Reportaż wędrowny” Ewy Pluty to mozaika spotkań, krajobrazów i trudnych pytań, które autorka zbiera podczas swojej wędrówki wzdłuż wschodniej granicy Polski. To zapis drogi przez Podlasie, Lubelszczyznę i bieszczadzkie bezdroża, gdzie rytm marszu wyznacza tempo odkrywania kolejnych warstw rzeczywistości pogranicza. Książka nie jest jednak klasycznym dziennikiem podróży; to głęboki, wielowarstwowy reportaż o miejscach, które z malowniczych „końców świata” stały się linią frontu politycznego i humanitarnego napięcia, trwale zmieniając życie ich mieszkańców. Pluta z wielką wrażliwością kreśli portret współczesnej granicy, gdzie sielankowy krajobraz brutalnie zderza się z rzeczywistością kryzysu uchodźczego. Reporterka rozmawia z rolnikami, właścicielami agroturystyk i aktywistami, pokazując, jak ich codzienność została zdominowana przez obecność wojska, druty kolczaste i nieustanny dźwięk helikopterów. Autorka stawia pytania o granice empatii i gościnności w świecie, który nagle został podzielony na „nas” i „obcych”, a pas przygraniczny stał się strefą wyłączoną nie tylko z turystyki, ale momentami i z normalności. Styl Ewy Pluty jest surowy, a jednocześnie niesłychanie plastyczny. Opisy przyrody – dzikiej, nieprzeniknionej puszczy i bagien – budują duszny, niemal klaustrofobiczny klimat. Natura w „Rubieży” nie jest tylko tłem; to świadek dramatów i milczący wspólnik tych, którzy próbują przetrwać w pasie przygranicznym. Autorka świetnie oddaje kontrast między spokojnym nurtem Bugu a poczuciem osaczenia wywołanym przez wszechobecne kontrole drogowe i militaryzację regionu, która wdarła się w intymność wiejskiego życia. Książka ta jest ważnym głosem w dyskusji o polskiej tożsamości i bezpieczeństwie. Pluta unika czarno-białych podziałów, pozwalając wybrzmieć różnym perspektywom – od lęku przed nieznanym, po bezinteresowną chęć niesienia pomocy. „Rubież” to reportaż o pęknięciu: w krajobrazie, w prawie i w ludzkich sercach. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, co dzieje się na obrzeżach naszej rzeczywistości, i jak to wpływa na naszą wspólną przyszłość. Po odłożeniu tej książki granica przestaje być tylko kreską na mapie, a staje się żywą, bolącą raną.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu
Rzeźnia numer jeden i inne reportaże z Niemiec Jerzy Haszczyński
Rzeźnia numer jeden i inne reportaże z Niemiec
Jerzy Haszczyński
Inne Niemcy Tytuł „Rzeźnia numer jeden i inne reportaże z Niemiec” jednoznacznie nawiązuje do powieści Kurta Vonneguta. Nie jest to raczej przypadek, choć tytułowy reportaż jako tako odnosi się po prostu do największej rzeźni w Europie. Jednak w naszym zbiorze tekstów Jerzego Haszczyńskiego znajdziemy dużo więcej. Wątki polskie w Niemczech? Jest. Różnice między wschodem i zachodem Niemiec? Jeszcze jak. Podobieństwa dawnego NRD do Polski? Oczywiście. A wszystko w imigrancko-prawicowym sosie. Co ciekawe reportaże Haszczyńskiego nie tylko potrafią cofnąć nas w czasie do I Wojny Światowej, to także reportaże powtarzane przez autora. Autor odwiedza niektóre osoby i miejsca ponownie, porównując je. Czasem komuś się polepszyło, ktoś inny już nie chce rozmawiać, a kto inny jak skała stoi niezmieniony. Takie reportaże są niezwykle interesujące, bo można porównywać tabelki i cyferki z urzędów statystycznych, ale choćby taki ograniczony porównawczy wycinek rzeczywistości potrafi mieć dużą wartość. Sam autor w jednym wywiadzie powiedział, że właśnie powrót do tych starych tematów skłoniła go do napisania tej książki, a inne reportaże już przyszły same. Niestety mamy jedynie te napisane w okolicach 2020 roku. Te starsze trzeba znaleźć już samemu. Pierwszy reportaż zajmuje się dziećmi polskich pracowników przymusowych z II Wojny Światowej. Dzieci polskich mężczyzn i niemieckich kobiet w państwie poważnie myślącej o eugenice to przerażająca myśl dla obu stron – dla nazistów przerażonych zanieczyszczeniem krwi i Polaków przerażonych tym, co z dziećmi zrobią. Nie będę odkrywał tu szczegółów, bo jest tam więcej, również osobistych kwestii. Mogę powiedzieć tylko, że bardzo często motyw szukania rodziców nie kończy się w rzeczywistości tak słodko. Najciekawsze w tym reportażu było jednak tzw. zniemczanie obiecujących aryjsko ojców. Czego się nie robi dla zachowania twarzy? Innym nieoczywistym reportażem jest ten o muzułmańskich fascynacjach niemieckich nastolatek. Czytane Koranu, czy marzenie o hierarchicznej i bezpiecznej rodzinie nie może być przecież niebezpieczne? Gorzej, jak zrobi się coś w kierunku urzeczywistnienia tych marzeń i ucieknie do Państwa Islamskiego… A jak z każdą fazą – te bardzo szybko zanikają w strefie wojny. Nie jest to jedyny tekst zabierający nas geograficznie z Niemiec. W jednym z reportaży poznajemy kulisy hymnu arabskiej wiosny i jej autora, które nie są tak romantyczne, jak mogłoby się wydawać. Te podróże zabierają nas nie tylko do krajów muzułmańskich, a również na Litwę i do Polski. Haszczyński szuka prawdziwego grobu lub zwłok niesławnej Róży Luksemburg z komentarzem na temat niemieckiej lewicy. Wśród tych poszukiwań znajduje też inne tematy, jak korzenie Angeli Merkel, które prowadzą oczywiście do Polski. Czy Niemcy wiedzą o tych korzeniach, albo ich je obchodzą? Czy to jak z dziadkiem Tuska z Wermachtu? A może po prostu każdy wielki Niemiec lub kanclerz musi mieć związki z Polską? Jak Nietzsche albo Bismarck. Wielki nihilista robił to, by denerwować narodowe mieszczaństwo. I dziś w świecie „końca historii” i wzmożonej imigracji znów nacjonaliści są widoczni. W wielu swoich reportażach Jerzy Haszczyński pochyla się nad jedną zauważalną zmianą od swoich poprzednich tekstów. W Niemczech pojawili się prawicowi ekstremiści, politycy z wypowiedziami nieodróżnialnymi od Hitlera, czy właśnie AfD (niem: Alternative für Deutschland, pl: Alternatywa dla Niemiec). Autor zadaje pytanie dlaczego i skąd się wzięli? To, że schizofrenik dokona zbrodni, wyobrażając sobie ludobójstwo nawet połowy Niemców i wszystkiego na wschód po Pacyfik (sic!),jeszcze nic nie znaczy. Zastanawiające jest otoczenie i jak ono reaguje. A raczej, czego nie zrobiło i do czego dopuściło. A na wschodzie, wyzyskiwanym przez Zachód tak samo jak Polska w latach 90., rośnie frustracja. Frustracja, którą wykorzystują wpierw postkomuniści, a potem ugrupowania prawicowe. Brzmi znajomo? Nawet bardziej osobiste historie bywają podobne. Nie należy jednak popadać w zbytnie upodobnianie. PRL był jednym z najbardziej liberalnych politycznie państw bloku wschodniego. Wiele innych demoludów, w tym NRD nie miało tego luksusu, a jedynie ten gospodarczy dla uspokojenia ludności. Z tego powodu pierwsze protesty to dopiero 1989. Ze wschodem ostatecznie anektowanym i bez własnych większych tradycji politycznych ponad postkomunistów. Polska pod tym względem, stety niestety wyszła chyba nieco lepiej. Haszczyński skupia się na podobieństwach, a te różnice jedynie zaznacza. W reportażach Haszczynskiego można też dostrzec inne podobieństwa między Polską a Niemcami. Szczególnie w tytułowym reportażu – „Rzeźnia numer jeden”, który zostawiłem na koniec. Reżyser Bong Joon-ho twierdził, że kiedy opowiada swoje historie, mówi do swojego narodu – do Koreańczyków. Jednak okazuje się, że na twórczość oskarowego reżysera widownie innych narodów reagują podobnie. Po odkryciu tego stwierdził, że oni też są jednym narodem. Że wszyscy jesteśmy narodem kapitalistów. I o tym problemie opowiada ten reportaż. Ofiarami gastarbeitu w Niemczech okazują się Polacy, ale to model imigranckiej taniej siły roboczej kapitalizmu. Działa równie dobrze w Polsce. Po prostu kto inny jest ofiarą. A kapitalizm, jak by powiedział Marks, wzbudza tylko poczucie alienacji, tranzakcyjności relacji, myślenie w kategoriach gry o sumie zerowej i wyzysk. I o tym właśnie jest „Rzeźnia numer jeden”. O ironio wiele z powyższych tematów wydaje się bardzo lewicowych, albo proniemieckich. Nic bardziej mylnego – niektórzy twierdzą, że Jerzy Haszczyński należy do prawego skrzydła „Rzeczypospolitej”. Bo jak zawsze, często lewica i prawica dostrzega podobne problemy, ale daje inne rozwiązania. Jednak poza polityką – zrozumienie drugiego człowieka może mieć wartość samą w sobie. A autor pozwala wyjść nam poza stereotypy i zobaczyć, że w Niemczech też są ludzie. Tak, jak sprawa w rzeźni sprawiła, że Niemcy dostrzegli ich w gastarbeiterach. I tak Niemcy mają swój ordnung, ale i on ma swoje problemy. Problemy, które ironicznie wynikają u nich z zaufania do państwa, a u nas z jego braku. Książka przeczytana dzięki życzliwości Biblioteki Publicznej w Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy.
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na86 miesięcy temu

Cytaty z książki Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku

Więcej

Amerykański korespondent, który odwiedził Gdańsk, był zdumiony widząc jak Rosjanie demontują port i zabierają sprzęty i maszyny do Rosji. Kiedy o to zapytał, rosyjski oficer odpowiedział: "No cóż zgadza się, to jest teraz część Polski. Ale Polacy stracili Gdańsk na rzecz Niemców w XIV wieku. Tak więc słuszne jest, żebyśmy go im oddali w takim stanie, w jakim go utracili."
Myślę, że można zrozumieć Polaków, jeśli ich ten żart nie rozbawi.(s. 391).

Amerykański korespondent, który odwiedził Gdańsk, był zdumiony widząc jak Rosjanie demontują port i zabierają sprzęty i maszyny do Rosji. Ki...

Rozwiń
Bernard Newman Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku Zobacz więcej

Cel Rosji [w dziedzinie edukacji polskich dzieci w zaborze rosyjskim] wyrażało niesławne zdanie Katkowa: "Musimy sprowadzić Polskę do rosyjskiego poziomu ignorancji". (s. 186)
[Michał Katkow (1818- 1887) ros. dziennikarz i publicysta o nacjonalistycznym i antypolskim nastawieniu].

Cel Rosji [w dziedzinie edukacji polskich dzieci w zaborze rosyjskim] wyrażało niesławne zdanie Katkowa: "Musimy sprowadzić Polskę do rosyjs...

Rozwiń
Bernard Newman Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku Zobacz więcej

Demokracja nigdy nie może obiecywać niczym nieskrępowanej indywidualnej wolności działania, gdyż jedynym rezultatem będzie chaos.

Demokracja nigdy nie może obiecywać niczym nieskrępowanej indywidualnej wolności działania, gdyż jedynym rezultatem będzie chaos.

Bernard Newman Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku Zobacz więcej
Więcej