Bohater wieków

786 str. 13 godz. 6 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Z Mgły Zrodzony (tom 3)
- Tytuł oryginału:
- The Hero of Ages
- Data wydania:
- 2022-05-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-05-18
- Liczba stron:
- 786
- Czas czytania
- 13 godz. 6 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367023306
- Tłumacz:
- Anna Studniarek-Więch
Wydanie jubileuszowe ze zmienionym tekstem i dodatkowymi materiałami.
Czy zabicie Ostatniego Imperatora, by obalić Ostatnie Imperium, było właściwym krokiem? Wraz z powrotem zabójczej formy wszechobecnych mgieł, wzmagającymi się opadami popiołów i coraz potężniejszymi trzęsieniami ziemi, Vin i Elend zaczynają mieć wątpliwości. Przed wieloma laty Zniszczeniu – jednej z pierwotnych istot, które stworzyły świat – obiecano prawo do unicestwienia wszystkiego, co istnieje. Teraz, gdy Vin została podstępem nakłoniona do uwolnienia go ze Studni Wstąpienia, Zniszczenie pragnie wyegzekwować swoje prawo.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Bohater wieków w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Bohater wieków
Poznaj innych czytelników
10807 użytkowników ma tytuł Bohater wieków na półkach głównych- Przeczytane 7 858
- Chcę przeczytać 2 811
- Teraz czytam 138
- Posiadam 1 718
- Ulubione 441
- Fantastyka 182
- Fantasy 172
- Chcę w prezencie 64
- Audiobook 59
- 2018 56








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bohater wieków
Książka, podobnie jak poprzednie części, zaczyna się nieco powoli, jednak tym razem wyraźnie czuć napięcie prowadzące do finałowego rozwiązania, widoczne zwłaszcza w emocjach bohaterów.
Trudne czasy wymagają trudnych decyzji i poświęceń, ale jednocześnie kształtują charakter – dzięki czemu postacie dochodzą do pewnego rodzaju syntezy swoich osobowości. To historia pełna efektownych momentów, ale też trudnych scen i silnych emocji, które w tym tomie wydają się najbardziej intensywne.
Na plus zasługuje fakt, że autor, mimo kreowania świata fantasy opartego na magii, nie pomija czynników naturalnych, które mają równie duży, a czasem nawet większy wpływ na środowisko planety.
Finał nie ustępuje zaskoczeniem drugiemu tomowi, choć jeden z wątków mógłby zostać nieco bardziej rozwinięty. Mimo to trzeci tom spokojnie mógłby stanowić zamknięcie historii tej planety.
Czy sięgnąłbym po tę trylogię ponownie? Myślę, że tak. Ma ona duży potencjał na ekranizację filmową – pod warunkiem zachowania wierności oryginałowi. Pokazuje bowiem, jak kobieta może być silnym wojownikiem, nie tracąc przy tym swojej godności i znaczenia w relacjach z mężczyznami.
Książka, podobnie jak poprzednie części, zaczyna się nieco powoli, jednak tym razem wyraźnie czuć napięcie prowadzące do finałowego rozwiązania, widoczne zwłaszcza w emocjach bohaterów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudne czasy wymagają trudnych decyzji i poświęceń, ale jednocześnie kształtują charakter – dzięki czemu postacie dochodzą do pewnego rodzaju syntezy swoich osobowości. To historia pełna...
Finał pierwszej trylogii „Z mgły zrodzonego” i trzeba to powiedzieć wprost — to jest epickie zakończenie z prawdziwego zdarzenia.
Od samego początku czuć, że wszystko zmierza do wielkiego finału, a im dalej, tym więcej elementów zaczyna wskakiwać na swoje miejsce. To, jak Sanderson spina wszystkie wątki i tłumaczy rzeczy, które wcześniej wydawały się przypadkowe albo nie do końca jasne — robi ogromne wrażenie.
Nagle wszystko zaczyna mieć sens: mgła, inkwizytorzy, kandry, kolosy — każdy z tych elementów dostaje swoje miejsce w układance i tworzy spójną, przemyślaną całość.
To jest dokładnie taki finał, jakiego oczekuję od długiej historii — satysfakcjonujący, przemyślany i naprawdę epicki.
Chciałbym, żeby więcej książek kończyło się w taki sposób.
Finał pierwszej trylogii „Z mgły zrodzonego” i trzeba to powiedzieć wprost — to jest epickie zakończenie z prawdziwego zdarzenia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd samego początku czuć, że wszystko zmierza do wielkiego finału, a im dalej, tym więcej elementów zaczyna wskakiwać na swoje miejsce. To, jak Sanderson spina wszystkie wątki i tłumaczy rzeczy, które wcześniej wydawały się przypadkowe albo nie...
Udało mi się wrócić do „Z mgły zrodzonego” i już mogę zdradzić, że przez Drugą Erę idę jak burza, ale najpierw moje przemyślenia co do finału Pierwszej ery.
„Bohater wieków” jest chyba najtrudniejszą z książek z tej serii. Bardzo dużo mamy tutaj rozważań na temat wiary i naszego celu w życiu, poza tym naprawdę ciężko obserwowało się zmiany jakie zaszły w naszych bohaterach, głównie w Elendzie i Sazedzie.
Sazed po utracie ukochanej stracił wiarę i naprawdę trudno było mi na to patrzeć, czułam się w jakiś sposób zdradzona przez bohatera. Poza tym przyznaję, że często przynudzał i jego rozdziały do pewnego momentu były bardzo irytujące.
Elend zaś stracił swój młodzieńczy idealizm i to także sprawiło mi przykrość, tym bardziej, że sam Elend zdaje sobie z tego sprawy i także nad tym rozpacza.
Finał uważam za dość ciekawy, chociaż trochę rozerwał mi serduszko. Uważam, że bohaterowie nie zasłużyli na to co ich spotkało. Nie chcę pisać zbyt wiele bo mam wrażenie, że bardzo łatwo jest zaspoilerować fabułę, ogólnie dla mnie ten tom czytało się najciężej, ale nie uważam, żeby był zły, po prostu bardziej wymagający.
~Idris
Udało mi się wrócić do „Z mgły zrodzonego” i już mogę zdradzić, że przez Drugą Erę idę jak burza, ale najpierw moje przemyślenia co do finału Pierwszej ery.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Bohater wieków” jest chyba najtrudniejszą z książek z tej serii. Bardzo dużo mamy tutaj rozważań na temat wiary i naszego celu w życiu, poza tym naprawdę ciężko obserwowało się zmiany jakie zaszły w naszych bohaterach,...
KINO
KINO
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDopiero po skończeniu „Hero of Ages” czuję się w pełni uprawniony do wystawienia oceny. Nie tylko tej książce, ale całej pierwszej trylogii Mistborn. Szczerze mówiąc, czułem wręcz fizyczny dyskomfort na myśl, że mógłbym odłożyć tę serię bez publicznego pozostawienia o niej dobrego słowa. Summa summarum, rewelacja. Nietuzinkowy hat-trick w wykonaniu Sandersona. Jest to tak dobrze wykonane fantasy, że obojętne przejście obok niego jest po prostu niesprawiedliwe.
Mimo iż produkuję się pod HoA, chciałbym się cofnąć o parę kroków i spojrzeć na całość trylogii. Nie sposób wówczas nie zwrócić uwagi na jej fundament, który trzyma to wszystko w ryzach, czyli unikalnego systemu magii. Allomancja, Feruchemia i Hemalurgia to nie tylko efektowne „supermoce”, ale kluczowy element narracyjny. Twarda logika, którą się kierują sprawia, że świat staje się namacalniejszy, a czytelnik nie czuje się oszukiwany tanimi sztuczkami.
Naprawdę imponująca jest zręczność, z jaką Sanderson wykorzystał te mechanizmy, by związać historię w spójną, satysfakcjonującą całość. W dobie popkulturowych finałów, które często rozczarowują decyzjami autorów lub brakiem konsekwencji, „Hero of Ages” błyszczy jako wzór tego, jak umiejętnie kończyć wielkie serie. Być może któryś bystrzejszy czytelnik przewidziałby rezolucję fabuły, ale ja miałem ten przywilej, by być w gronie „błogosławionych" ignorantów. Dla mnie każdy nowy zakręt był angażującym, pełnym napięcia momentem.
Myślę, że wielki wpływ na ostateczną jakość serii ma fakt, że Sanderson usiadł do niej z absolutnie sprecyzowanym zamiarem. Nie ma tu fabularnej jazdy na gapę. Czuć, że od pierwszej strony wiedział, dokąd zmierza. Zamiast gorączkowego szukania rozwiązań fabularnych w ostatniej chwili, otrzymujemy misternie utkaną zagadkę, której wszystkie elementy wskakują na swoje miejsce im bliżej jesteśmy końca.
No a najgorsze w tak dobrych historiach jest właśnie to, że finalnie kiedyś się kończą. Paradoksalnie, aż żal było dobijać do brzegu. Ale warto było.
Dopiero po skończeniu „Hero of Ages” czuję się w pełni uprawniony do wystawienia oceny. Nie tylko tej książce, ale całej pierwszej trylogii Mistborn. Szczerze mówiąc, czułem wręcz fizyczny dyskomfort na myśl, że mógłbym odłożyć tę serię bez publicznego pozostawienia o niej dobrego słowa. Summa summarum, rewelacja. Nietuzinkowy hat-trick w wykonaniu Sandersona. Jest to tak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWykreowany świat do kropli przemyślany, bohaterowie, którzy mają znaczenie, miłość, nadzieja i jej brak, a wreszcie: kucie religii.
Początek nudnawy, zresztą nie ukrywam, że męczyłam się do tego stopnia, że chciałam opowieść odrzucić, ale nie zrobiłam tego i czuję się dumna niczym paw. Bo to, co potem się działo... Nie zdradzę. Stało się za to coś cudownego:
Zakończenie najlepsze, jakie można wymyślić. Szczerze, nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, ale kiedy ono nastąpiło, to pomimo smutku, przyjęłam je, jak pokorny człowiek przyznaje rację prawom natury.
Cieszę się, że zapoznałam się z tą książką. Grube wielkie tomiszcza, polecam do zakupienia, wypożyczanie w bibliotece może być błędem -jest bowiem tych stron.
Brandon Sanderson myślał, co pisał i wiedział, po co pisał i tego życzyłabym wielu innym autorom, którzy rzucają się w wir swojej wyobraźni, zapominając, że wszystko powinno mieć korzenie, kręgosłup i rdzeń, oraz szczypta duszy.
Na tym tomie można śmiało zakończyć.
Ja robię przerwę, ale wrócę, bo uwierzyłam, że Brandon Sanderson potrafi pisać (chociaż faktycznie, brakuje tego czegoś, jeszcze, tej odrobinki duszy?).
Wykreowany świat do kropli przemyślany, bohaterowie, którzy mają znaczenie, miłość, nadzieja i jej brak, a wreszcie: kucie religii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek nudnawy, zresztą nie ukrywam, że męczyłam się do tego stopnia, że chciałam opowieść odrzucić, ale nie zrobiłam tego i czuję się dumna niczym paw. Bo to, co potem się działo... Nie zdradzę. Stało się za to coś cudownego:
Zakończenie...
Super
Super
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMusiałam siebie przekonywać, żeby czytać na początku tę książkę. Ale im dalej w las, tym bardziej byłam zaciekawiona jak się to skończy. Historia jest dobra, ponieważ ma sens. Zwroty akcji nie są wyssane z palca, wszystko w tym świecie wbrew pozorom ma swoje miejsce. Jednak brakowało ducha w tej książce, energii i zdecydowanie akcja była zbyt rozciągnięta. Na plus zakończenie trylogii.
Musiałam siebie przekonywać, żeby czytać na początku tę książkę. Ale im dalej w las, tym bardziej byłam zaciekawiona jak się to skończy. Historia jest dobra, ponieważ ma sens. Zwroty akcji nie są wyssane z palca, wszystko w tym świecie wbrew pozorom ma swoje miejsce. Jednak brakowało ducha w tej książce, energii i zdecydowanie akcja była zbyt rozciągnięta. Na plus...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByło świetnie, było naiwnie, bylo srednio i wciagająco. W trakcie czytania raczej 6/10, czesto z przewracaniem oczu ale tez z wypiekami na twarzy. Ostatecznie pozostało ze mną wrażenie epickości. Poprawka na młodzieżówkę i myślę, że dobrze się będę czuła z tą 7 przy całej tęsknocie za młodością, jaka mi przypomnial ten cykl.
Było świetnie, było naiwnie, bylo srednio i wciagająco. W trakcie czytania raczej 6/10, czesto z przewracaniem oczu ale tez z wypiekami na twarzy. Ostatecznie pozostało ze mną wrażenie epickości. Poprawka na młodzieżówkę i myślę, że dobrze się będę czuła z tą 7 przy całej tęsknocie za młodością, jaka mi przypomnial ten cykl.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJezu Chryste… nareszcie koniec tej trylogii. Serio myślałam, że nigdy się nie skończy. „Z mgły zrodzony” to książka bardzo poprawna i nie da się odmówić Sandersonowi ciekawego świata, dopracowanego systemu magicznego ani logicznego, domkniętego zakończenia. Wszystko tu działa tak, jak powinno. Mechanizm się kręci, tryby wskakują na swoje miejsce. Tylko że emocji w tym zero. Postacie są jak figury przesuwane po planszy… coś się dzieje, okej; ktoś umiera, okej; kolejny zwrot akcji, przyjęte do wiadomości. W tych ludziach i wydarzeniach nie ma pasji ani wewnętrznego ognia, jakby autor sam nie czuł nic, opisując ich losy. Czytałam to bardziej rozumem niż sercem, bez napięcia, bez wzruszenia, bez momentów, które zostają pod skórą. Jedyne, co ta trylogia we mnie wywołała, to nuda i dziwna pustka emocjonalna. Dobra historia na papierze, zupełnie martwa w środku.
Jezu Chryste… nareszcie koniec tej trylogii. Serio myślałam, że nigdy się nie skończy. „Z mgły zrodzony” to książka bardzo poprawna i nie da się odmówić Sandersonowi ciekawego świata, dopracowanego systemu magicznego ani logicznego, domkniętego zakończenia. Wszystko tu działa tak, jak powinno. Mechanizm się kręci, tryby wskakują na swoje miejsce. Tylko że emocji w tym zero....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to