Opowieści znad rzeki Hulan

Okładka książki Opowieści znad rzeki Hulan
Xiao Hong Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Seria: Proza Dalekiego Wschodu literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Proza Dalekiego Wschodu
Tytuł oryginału:
Hulanhe zhuan (呼蘭河傳)
Wydawnictwo:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania:
2021-05-13
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-13
Język:
polski
ISBN:
9788381962223
Tłumacz:
Magdalena Stoszek-Deng
Tagi:
literatura chińska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
270
270

Na półkach: , , ,

OCENA - 8/10 REWELACJA

Bardzo osobliwa, intrygująca oraz ciekawa książka. Nie znałem wcześniej żadnej powieści Xiao Hong, zresztą nie powinien się temu dziwić, ponieważ „OPOWIEŚCI ZNAD RZEKU HULAN”, to jak narazie jedyna przetłumaczona książka na runku czytelniczym w Polsce. Powieść mnie urzekła swym przekazem, opowiada bowiem o życiu zwykłych ludzi w odległej Mandżurii.

Opowieści zostały podzielone na 7 części, generalnie nie mają wątku wspólnego i na próżno szukać w nich spójności, ale nie to jest ważne. To co na wskroś oczarowuje w tej książce i pozwala płynąć z nurtem rzeki Hulan, to wspomnienia z dzieciństwa autorki. Jak sama skromnie przyznaje cytuje: „W historiach, które opisałam, nie ma nic pięknego. Są za to po brzegi wypełnione moimi dziecięcymi wspomnieniami. Nie chcą opuścić mojej pamięci, nie mogę o nich zapomnieć. Dlatego spisałam je tutaj”.

Niezależnie od takiej rekomendacji opowiadania naprawdę warto przeczytać, ponieważ znajdziemy w nich magię kolorów, egzotyki, barwnego lokalnego folkloru i tradycji, trudów codziennego życia w chińskiej prowincji widzianej oczyma dziecka. Wszystko podane w przystępny sposób z pewnością ogromna w tym zasługa tłumaczki pani Magdaleny Stoszek - Deng, której należą się duże słowa uznania. Opowiadania zmuszają do refleksji są poruszające oraz barwne. Ukazany świat nie rozpieszcza naszej bohaterki lecz zmusza ją by od razu stała się dorosła, aby przeciwstawić się swojemu trudnemu losowi. Polecam. Jack_

OCENA - 8/10 REWELACJA

Bardzo osobliwa, intrygująca oraz ciekawa książka. Nie znałem wcześniej żadnej powieści Xiao Hong, zresztą nie powinien się temu dziwić, ponieważ „OPOWIEŚCI ZNAD RZEKU HULAN”, to jak narazie jedyna przetłumaczona książka na runku czytelniczym w Polsce. Powieść mnie urzekła swym przekazem, opowiada bowiem o życiu zwykłych ludzi w odległej Mandżurii....

więcej Pokaż mimo to

157
avatar
201
125

Na półkach: ,

Zupełnie inaczej czyta się książkę, gdzie nie ma głównego bohatera i głównego wątku fabularnego. Wówczas nie oczekuje się zwrotów akcji i szczęśliwego zakończenia. Wówczas skupiamy się na otoczeniu, na opisach i wszystko to widzimy w głowie.

Tak jest właśnie z tą powieścią - czyta się ją inaczej. Spokojniej.
Gdy pewne rozdziały zaskakują odmiennością, wówczas przeżywamy to jeszcze bardziej ...

Bardzo przyjemna lektura, ale zdecydowanie dla czytelnika, który ma ochotę na coś dojrzalszego.

Zupełnie inaczej czyta się książkę, gdzie nie ma głównego bohatera i głównego wątku fabularnego. Wówczas nie oczekuje się zwrotów akcji i szczęśliwego zakończenia. Wówczas skupiamy się na otoczeniu, na opisach i wszystko to widzimy w głowie.

Tak jest właśnie z tą powieścią - czyta się ją inaczej. Spokojniej.
Gdy pewne rozdziały zaskakują odmiennością, wówczas przeżywamy...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1079
787

Na półkach:

Lektura inna niż wszystkie, a jednocześnie taka zwyczajna, o zwyczajnym życiu, ludziach, o ludzkich błędach, słabościach, sytuacje dnia codziennego ze świata, którego już nie ma, ale do którego instynktownie każdy z nas czuje pociąg, świata prostego, skupionego wokół cyrkulacji dnia i nocy, lata i zimy, ciepła i zimna, narodzin i śmierci.
Waga niniejszej lektury zasadza się również w tragicznym życiorysie autorki, dlatego warto najpierw przeczytać posłowie, aby docenić, co się czyta. Melancholia za utraconym dzieciństwem, niewinnością, melancholia z powodu niesprawiedliwego losu, tragizm niezawinionych ofiar, tragizm oprawców.
"Opowieści znad rzeki Hulan" przynoszą mnogość wrażeń czytelnikowi, od etnograficzno-społecznej laurki życia w małej mieścinie na chińskiej prowincji, po wspomnienia miłości dziadka, przez horror życia kobiety i portret różnych postaw radzenia sobie z otaczającą rzeczywistością.
Do tego dochodzi wspaniały styl pisarski autorki (albo tłumaczki, zależy jak na to spojrzeć, skoro przekład był bezpośrednio z języka chińskiego), naturalna erudycja, umiejętność oddania w jednej opowieści nastroju radości, sarkazmu, zgorzknienia, czy też najprawdziwszej grozy (rozdział o "młodziutkiej żonie" to jeden z najstraszniejszych horrorów jakie w życiu czytałem).
Dzieło Xiao Hong polecam każdemu wielbicielowi dobrej literatury pięknej, a także dla samego poszerzenia perspektywy o życie w Państwie Środka widziane oczyma chińskiej kobiety.

Lektura inna niż wszystkie, a jednocześnie taka zwyczajna, o zwyczajnym życiu, ludziach, o ludzkich błędach, słabościach, sytuacje dnia codziennego ze świata, którego już nie ma, ale do którego instynktownie każdy z nas czuje pociąg, świata prostego, skupionego wokół cyrkulacji dnia i nocy, lata i zimy, ciepła i zimna, narodzin i śmierci.
Waga niniejszej lektury zasadza...

więcej Pokaż mimo to

10
Reklama
avatar
982
536

Na półkach:

W 2014 roku Ann Hui, urodzona w Chinach reżyserka, która rok temu otrzymała Złotego Lwa za całokształt twórczości, nakręciła film po tytułem „Złoty wiek”. Dzieło nie doczekało się atencji ze strony odbiorców, nie zostało pokazane na żadnym istotnym przeglądzie, nadal jest praktycznie niedostępne w Polsce. Trudnością w promocji filmu jest z pewnością czas trwania – blisko trzy godziny niespiesznej narracji skupiającej się na losach głównej bohaterki. Tą jest Xiao Hong, grana przez Wei Tang. Film jest biografią nadal mało znanej pisarki tworzącej w latach 30. XX wieku. A że była to postać nietuzinkowa, doskonale dowodzi właśnie dzieło Ann Hui. Kto zresztą chciałby dowiedzieć się więcej, między innymi tego jak układały się relacje damsko-męskie autorki, dlaczego całe życie musiała uciekać oraz jaki wpływ na jej charakter miała wojna, ten koniecznie musi zapoznać się z posłowiem zamieszczonym w niniejszej książce.

Niewielkich rozmiarów powieść, pierwsza dostępna dla polskiego czytelnika próbka stylu Xiao Hong, ukazała się pierwotnie w odcinkach w hongkońskiej gazecie. To ujęta w poetyckim i barwnie opisowym języku historia życia niewielkiej miejscowości gdzieś w północno-wschodnich Chinach. Nowela nakreślona z perspektywy małego dziecka, zaczyna się od odmalowania środowiska naturalnego i społecznego kompleksu Hulan. Na zewnątrz panuje mroźna zima. Obserwujemy codzienne zmagania handlarza, lekarza Li Yongchun, wdowy Wang i wielu innych anonimowych postaci. W tej części książki bohaterem jest samo Miasto, które autorka przedstawia jako zamknięte społeczeństwo. Wszyscy tubylcy martwią się o losy otaczającego ich świata, a największą atrakcją jest podglądanie życia innych osób. Nie są to ludzie z krwi i kości, a raczej części funkcjonalne większego tworu, bez jakiejkolwiek tożsamości.
Dużo lepiej poznajemy ich w rozdziale drugim, gdzie śledzimy sieć wydarzeń, ujawniających niektóre z wszechobecnych przesądów panujących w społeczeństwie. Bardzo ważną sceną jest tu taniec czarodziejki, do którego autorka powróci w dalszej części książki. Kolejne epizody opisywane w książce to przejście do rozważań na poziomie rodziny. Xiao Hong opisuje kilka ulotnych retrospekcji o dziadku, z którym lubiła bawić się w ogrodzie i jeść wymyślne potrawy. Wspomina także o babci nie znoszącej wygłupów swojej wnuczki. Autorka powołuje do istnienia także wiele innych ludzi, w szczególności sąsiadów, zazwyczaj pełniących mało zaszczytne funkcje hodowców trzody chlewnej, przesiewaczy mąki, furmanów czy młynarzy.
W tym momencie powinna pojawić się jakaś fabuła, myśl przewodnia, temat, wokół którego chińska pisarka organizuje kolejne zdarzenia. Nic takiego jednak nie ma miejsca. Kolejne rozdziały książki to trzy odrębne opowieści. W jednej z nich panna młoda wpada w sidła wrednej teściowej, która najpierw zaczyna łoić jej skórę, a ostatecznie doprowadza do szalonych i brutalnych eksperymentów czarodziejskich, mających za cel wygonić z jej ciała złe duchy. Zwariowany wydaje się także życiorys bohatera kolejnej opowieści. To wujek narratorki, śpiący wszędzie tam, gdzie znajdzie się dla niego miejsce. Nosi słomkowy kapelusz bez ronda, suknię schodzącą do kolan i parę butów bez podeszwy. Lubi też kraść różnego rodzaju towary. To tak naprawdę typowy outsider, za nic mający kodeksy postępowania i układne życie. Wreszcie trzecia narracja, prawdopodobnie najbardziej poruszająca. Traktuje o losach ubogiej rodziny, która wraz z narodzinami swojego małego dziecka zamieszkuje w zimnym młynie. Muszą zmagać się nie tylko z nieprzychylnymi warunkami atmosferycznymi, ale także ze społecznym ostracyzmem.
„Opowieści znad rzeki Hulan” długo nie doczekały się należnego uznania. Komunistyczne władze odesłały tekst na margines, ponieważ jego treść nie korespondowała z obraną linią polityczną kraju. Recenzenci podkreślali także, że książka została zbudowana na przypadkowych szkicach, bez zamiaru organizowania głównego tematu. Dzisiaj, gdy modernizm, postmodernizm, surrealizm i wszystkie inne izmy nie są już żadną sensacją, „Opowieści znad rzeki Hulan” czyta się zupełnie inaczej. To nie eksperyment, ale bardzo osobista i nostalgiczna relacja o dzieciństwie i towarzyszących mu emocjach. Xiao Hong poprzez fragmentaryczne historie, brak centralnych postaci i nieliniową struktura narracji odchodzi od tradycyjnej formy autobiografii i czyni ze swojego dzieła powieść wyjątkową i intrygującą. Ciekawą o tyle, że odsłania dawne zwyczaje i wierzenia, jednocześnie pozostając aktualną w sferze czysto ludzkiej.

Recenzja ukazała się pod adresem http://melancholiacodziennosci.blogspot.com/2021/07/recenzja-opowiesci-znad-rzei-hulan-xiao.html

W 2014 roku Ann Hui, urodzona w Chinach reżyserka, która rok temu otrzymała Złotego Lwa za całokształt twórczości, nakręciła film po tytułem „Złoty wiek”. Dzieło nie doczekało się atencji ze strony odbiorców, nie zostało pokazane na żadnym istotnym przeglądzie, nadal jest praktycznie niedostępne w Polsce. Trudnością w promocji filmu jest z pewnością czas trwania – blisko...

więcej Pokaż mimo to

101

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Opowieści znad rzeki Hulan


Reklama
zgłoś błąd